niedziela, 20 listopada 2011

Recenzja: Odżywka Garnier Awokado & Masło Karite

Idzie zima, więc trzeba zadbać o nawilżenie włosów, aby zapobiec uszkodzeniom mechanicznym i elektryzowaniu. Znudzona dotychczasowymi kosmetykami i domowymi sposobami wyruszyłam na Wizaż.pl w poszukiwaniu alternatyw :) Padło na bezsilikonową odżywkę Garniera dla włosów suchych i zniszczonych.

www.alejka.pl

Skład 


Aqua/Water, Cetearyl Alcohol, Elaeis Guineensis Oil/Palm Oil, Behentrimonium Chloride, Cl 15985/Yellow 6, Cl 19140/Yellow 5, Stearamidopropyl Dimethylamine, Chlorhexidine Dihydrochloride, Persea Gratissima Oil/ Avocado Oil, Citric Acid, Butyrospermum Parkii Butter/Shea Butter, Hexyl Cinnamal, Glycerin, Parfum/Fragrance (FIL C39789/1).


Na początku składu emolienty (w tym olej palmowy) i antystatyki. Za konserwantem kolejne emolienty - olej awokado, masło shea. Po zapachu śladowe ilości gliceryny - humektant. Zgodna z CG i nadająca się do codziennego stosowania. [źródło: Wizaż.pl]

Cena: 7,50 zł/200 ml



Moje wrażenia


Trzymałam odżywkę na włosach 15 minut pod folią i ręcznikiem, a na koniec wypłukałam je w octowej płukance (oczyszcza z resztek produktu, zamyka łuski i nabłyszcza). Włosy po wysuszeniu są baaardzo, bardzo miękkie, gładkie i intensywnie nawilżone, aż 'mokre' w dotyku. Ze względu na obecność emolientów może za bardzo wygładzać włosy u nasady, więc aby utrzymać push-up najlepiej stosować ją przed myciem :) Jest świetna, już podczas pierwszego mycia poradziła sobie z moimi suchymi końcówkami - polecam! :)
« Nowszy post Starszy post »

12 komentarzy

  1. Wiedziałam, że gdzieś o niej czytałam :D Przeglądałam gazetkę z Super Pharm i akurat jest promocja na te odżywki - 6,49 zł
    Zapomniałam zabrać swoją odżywkę z domu, więc muszę sobie coś kupić i z czystym sumieniem mogę skusić się na promocję ;)

    Polecasz jeszcze jakieś odżywki? bo w sumie myję włosy metodą OMO i przydałaby mi się jeszcze jedna jakaś fajna na zmianę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja uwielbiam odżywkę Isana wygładzającą, biało-różową ;) Tylko łatwo nią obciążyć włosy... Ale widziałam, że masz krótkie włoski :)) Myłam też balsamem Mrs Potters, ma lekki silikon w sobie, ale ładnie myje włosy i wygładza je ;) No i mam jeszcze Glorię, ale nie bardzo się u mnie spisuje. Najbardziej lubię Isanę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Krótkie i to od przynajmniej 5 lat ;) Miałam kiedyś takie za pupę, ale jak poczułam jaka to wygoda z taką fryzurą na chłopaka (suszenie, mniejsze zużycie szamponu, czesanie itd.) nie jestem w stanie wrócić nawet do długości "do ramion".
    Moja Mr Potters została właśnie w domu :( więc chyba dokupię tę z Rosmanna jak będzie. Dziękuję :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam w niej po uszy zakochana, ma fajny zapach, niezłą konsystencję, miły skład, ale od jakiegoś czasu powoduje sklejanie się moich włosów, mimo, że naprawdę dobrze staram się ją spłukać chłodną wodą. Raczej dodaję ją teraz do olejku rycynowego na noc (potem łatwiej go zmyć) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam wersję do włosów blond i wspaniale rozjaśnia włosy - pojedyncze wyglądają w słońcu jak złota nić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I naprawdę nikogo, nikogo nie obchodzi fakt, że Garnier testuje na zwierzętach i że na efekt "och i ach super ekstra śliczności" oprócz pracy chemików składa się też cierpienie niewinnych istot? Co 6 sekund w jakimś laboratorium na świecie umiera zwierzak. Może warto o tym pomyśleć zanim sięgnie się po kosmetyk tak ładnie wyglądający na sklepowej półce?

    OdpowiedzUsuń
  7. anonimowy (powyżej) -masz rację! niestety, trochę się w temat wbijając większość producentów kosmetyków dostępnych na naszym rynku testuje na zwierzętach-koszmarna sprawa! jak nie wszystkie-to część z pewnością, jak nie sam produkt, to składniki są testowane na zwierzętach, wiem,że garnier ma również kosmetyki testowane dermatologicznie-ale chyba mniejszość. niestety przeciętny konsument-który nie patrzy na drobny maczek na opakowaniach lub nie śledzi tematu-jest zwyczajnie niedoinformowany-więc myślę,że "rzucanie kamieniami" nie jest zbyt dobrym pomysłem.
    ja staram się zwracać na to uwagę, ale na ten produkt sie skusiłam . z pewnością ochów i achów nię mogę wystosować-ale myślę,że jak na bezsilikonową odżywkę codzienną sprawuje się nieźle-biorąc pod lupę również to-że podczas upałów (duża wilgotność) nie powoduje puszu!
    mam tylko jedną uwagę:) a właściwie przez nieuwagę -zostawiłam odżywkę na pół godziny pod ręcznikiem i włosy wyglądały jakbym oleju nie domyła:) zatem ja osobiście radzę-przy cienkich włosach stosować jak producent przykazał-na krótką chwilę:)

    OdpowiedzUsuń
  8. niestety zmienili jej skąld i obecnie zawiera isoproplyl alcohol...;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dla wszystkich "niestety". Ja nie dałam się zwariować i stosuję z powodzeniem.

      Usuń
    2. A ja mam pare opakowań tej odżywki bez isopropylu alkohol :) Kupiłam tydzień temu we Włoszech. Tam nie zmieniają czegoś co jest dobre. :) Polecam jak macie możliwość.

      Usuń
    3. Nadal używasz tej odżywki, Nat? Już dawno pojawił się w niej IA, ciekawa jestem czy jej używasz, czy tez zaniechałaś? Daj znać koniecznie. Twojego bloga odkryłam niedawno, jest cudowny. Pozdrawiam. Margo.

      Usuń

Polecane2