środa, 18 stycznia 2012

Recenzja: Płukanka elastynowa

Z hydrolizowanej elastyny na początku nie byłam zadowolona. Dodawałam ją do masek, szamponów itp. - włosy były sianowate i lekko przeproteinowane, szczególnie po wymieszaniu jej z keratyną.

Pewnego dnia pomyślałam, że skoro płukanka z keratyny dobrze się sprawdza, to może elastyna solo też wypadnie dobrze :) Pomyliłam się - wypadła czarująco :D


Czym właściwie jest elastyna?

Jest to biało tkanki łącznej, które nadaje tkankom rozciągliwość i sprężystość. Występuje w największych ilościach w naczyniach tętniczych, chrząstkach, skórze i płucach. Nadaje włosom miękkość i zapobiega szkodliwemu oddziaływaniu czynników zewnętrznych.


Jak dokładnie zastosowałam elastynę?

Umyłam włosy jedynie szamponem Alterra, osuszyłam je delikatnie ręcznikiem. Do miski wlałam ok. 0,4 l zimnej wody oraz wkropiłam ok. 20 kropel elastyny. Dokładnie wymieszałam. Zanurzyłam włosy w płukance, a także lekko wmasowałam ją w skalp. Suszenie włosów - oczywiście bez pomocy turbanu i suszarki ;)


Efekt?

Włosy ujarzmione, prawie takie jak po zastosowaniu szczotki jonizującej :) Elastyna pozostawiła na nich gdzieniegdzie błyszczące "ślady" - spotkałam się z czymś podobnym po użyciu masek z dodatkiem żółtek. Włosy błyszczały, a pod światłem także się mieniły dzięki w/w błyszczącym drobinkom :) Zaraz po użyciu płukanki mokre włosy stają się sztywne, lecz po wysuszeniu efekt ten znika :) Taką płukankę najlepiej stosować "raz kiedyś", wtedy efekty są najlepsze!

Elastynę przechowuję w lodówce, tak jak pozostałe półprodukty.
« Nowszy post Starszy post »

8 komentarzy

  1. zimna woda brrrrrrrrrrr matko i jeszcze skalp masowałaś - aż mną zatrzęsło :P NO ale czego się nie robi dla pięknych włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masowałam opuszkami, które wcześniej zamoczyłam w płukance :) Wylałam ją na włosy, nie na głowę ;) Wtedy woda była chłodna :) A to pobudza krążenie ;) Oczywiście lodowata woda jest niezdrowa, więc nie wylałabym jej na głowę :)))

      Usuń
  2. no nie !!! zabije Cie ! Właśnie dziś przyszla do mnie paczuszka z ZróbSobieKrem i obiecałam sobie że to ostatnia na najbliższe miesiące. I co? już mnie kusisz żeby zamówić elastyne ! Nieodbra! ;)
    Narazie zamówiłam kolejne 2 pudelka l-cysteiny, śmierdzi, ale płukanka z niej daje taaakie efekty ze można sie zakochać w swoich włosach :)
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe dobrze, że kupiłaś l-cysteinę, jest boska :) Po niej każdy kosmetyk działa super na włosach :) Nie martw się, najpierw przetestuj to co masz, a potem zamówisz następne :))) Ja też swoje zamówienie złożyłam całkiem niedawno... i już od dawna czekam, żeby zamówić następne :( Ale postanowiłam, że zrobię to po wypłacie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę pokombinować z takim sposobem płukania. Moje włosy coś ostatnio marudzą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy tak samo można wykonać płukankę z keratyny?

    OdpowiedzUsuń
  6. jest boska jest boska heheh l-cysteina ale ten smrod!!!:-(

    jedynie mocno( troszke tylko) nie smierdza wlosy jak daja ja do maski l biotica wax z proteinami mlecznymi- polecam wyprobowac - to dobry duet/catty/ie

    OdpowiedzUsuń

Polecane2