czwartek, 26 kwietnia 2012

Recenzja: serum do włosów w mgiełce z ZSK

Myślę, że jest to całkiem przyjemna mgiełeczka dla początkujących, więc postanowiłam o niej napisać :)

Przepis pochodzi ze strony sklepu ZróbSobieKrem i przedstawia się następująco:

  • Elastyna - 2.0 ml
  • Keratyna 5.0 ml
  • Witaminy All in one 1.8 ml
  • D-panthenol 0.8 ml
  • Konserwant FEOG 1.0 ml
  • Hydrolat szałwiowy / lawendowy 90 ml

Korzystając z tego przepisu otrzymamy 100 ml mgiełki.

Używam jej od 3 tygodni po każdym myciu i muszę powiedzieć, że ładnie nabłyszcza włosy.  Ani nie obciąża, ani nie wysusza - takie delikatne serum odżywcze :) Zraszam nią włosy i skalp po umyciu, a także twarz przed nałożeniem olejku :D

Każdą proteinowo-witaminową mgiełkę rozpylam na nawilżone wcześniej maseczką włosy, natomiast po proteinowej maseczce nakładam nawilżającą odżywkę lub rozpylam nawilżającą mgiełkę. Bez nawilżenia proteiny i witaminy robią z moich włosów siano. Sprawdźcie czy u Was też tak jest!

Wiele z Was skarży się na marne efekty po płukance z l-cysteiną - ciekawa jestem czy stosujecie ją po wcześniejszym nawilżeniu włosów maską ;) To samo z olejowaniem - olej nie zastąpi nawilżającej odżywki, więc po zmyciu olejku należy nałożyć preparat nawilżający - inaczej na włosach zapanuje po pewnym czasie susza (szczególnie na tych rozjaśnianych).

Często pytacie mnie w jakich proporcjach tworzyć m.in. mgiełki - dzięki temu przepisowi widać, że należy dodawać minimalne ilości półproduktów (należy zachowywać zalecane stężenie) :)

Całuski przedweekendowe! :)
« Nowszy post Starszy post »

47 komentarzy

  1. A może mogłabyś odświeżyć takie podstawowe produkty i kosmetyki (szampony, odżywki, maski, oleje itp.) dla początkującej włosomaniaczki, która chce mieć zdrowe włosy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię taki wpis niedługo! :)

      Usuń
    2. Cieszę się :) Chciałabym uporządkować moją wiedzę zdobytą m.in. na Twoim blogu i blogu Anwen.

      Usuń
  2. To prawda - przed płukanką z l-cysteiną trzeba dobrze nawilżyć włosy! Maseczka z Alterry świetnie się w tym sprawdza. Mi ta płukanka bardzo ładnie nabłyszczyła włosy i nawet przedłużyła ich świeżość.

    OdpowiedzUsuń
  3. zrobiłam sobie jakiś czas temu tę mgiełkę i jestem zadowolona, ale nie stosuję tak często. Dopiero raczkuję w temacie pielęgnacji włosów i uczę się tego, co moje włosy lubią a czego nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włoski podziękują za te nauki :* Ja stosuję często, bo tak już mam... jak coś mi się podoba to testuję tak długo, aż przestanie, a potem i tak wracam do tego za jakiś czas :)

      Usuń
  4. ostatnio odkryłam, jak świetnie działa płukanka z l-cysteiny rozpylona na mój skalp po myciu i odżywce :)

    nawilżającej mgiełki jeszcze nie robiłam, jeszcze będzie okazja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jaki wniosek z tego? :D Trzeba eksperymentować :D

      Usuń
  5. ja nie wiem czy bardziej piorunujący jest efekt cysteiny (pozytywny) czy jej zapach (sama wiesz;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla tego efektu jestem w stanie znieść zapach :D Ale często dziewczyny nie nawilżają włosów przed płukanką i mają potem siano na głowie :(

      Usuń
  6. Też się "czaję" na tą płukankę z l-cysteiny oraz na pozostałe półprodukty, o których wspominasz. Czekam jednak, aż pokończą mi się hydrolaty, olejki, aby zamówić od razu jedną większą przesyłkę. Ale czytając Twoje posty chyba coraz bardziej nie mogę się doczekać...
    Ps. Dziękuję za inspiracje!!! xxx

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeszukałam obydwa wasze blogi wzdłuż i wszerz i niestety nie znalazłam rozwiązania do mojego problemu;/ Nic to pójdę szukać dalej:) Nie chce wam gitary zawracać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yyy? Śmiało pytaj jeśli czegoś nie możesz znaleźć lub nie wiesz. Regulamin miał mieć wydźwięk bardziej taki, że każde włosy są inne i dlatego każdy musi podejść indywidualnie do swoich, a nie kopiować bezmyślnie tego co my robimy ze swoimi... nie chodziło o to, że nie masz zawracać gitary :P

      Usuń
    2. Ja wiem:) Tylko często czytam wasze posty po paręnaście razy i widzę ile jest komentarzy:) Znacie się na rzeczy więc i odzew duży:)

      Szukam sposobu na mocne nawilżenie włosów:) Mgiełka to za mało dla mało dla moich kręciołków:) Dlatego szukam jakiegoś treściwszego sposobu. Ale nie mam pojęcia już jak szukać. Myślisz że po dodaniu półproduktów do maski udałoby się?? Jeśli tak to których konkretnie??

      Usuń
    3. A byłaś na wizażowym wątku dla zakręconych? :) Tam znajdziesz jakie produkty są zgodne z zasadami Curly Girl (CG) i inne pożyteczne kwestie ;> Myjesz włosy odżywkami? :) Ograniczasz SLSy i inne nieprzyjazne kręciołkom substancje? :) Możesz spróbować z mocznikiem - ale kurce nie mam kręconych włosów i trudno mi się wypowiadać :(

      Usuń
    4. Na Wizażu bywam non stop:) Ale nie ma tam wątku o samym nawilżaniu;/ przeszukałam wszystkie wątki;/ W niektórych sa jakieś posty nieliczne ale nie ma treściwych odpowiedzi. Ja wiem że każdy ma inne włosy i inaczej produkty działają ale jest gdzieś chyba lista rzeczy których zadaniem jest nawilżanie:)

      Usuń
    5. tak, tylko, że niektóre produkty mogą wyprostować skręt itd... zajrzyj na bloga ewalucja.blogspot.com - ta dziewczyna opanowała kompletne puszenie i przesuszenie :D

      Usuń
  8. ja tez mam swoja mgielke do wlosow, ma zupelnie inny sklad ale ja lubie :)
    mze kiedys ta wyprobuje, na razie brakuje mi skladnikow

    OdpowiedzUsuń
  9. http://aniamaluje.blogspot.com/2012/04/11-questions-tag.html zostałaś otagowana :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja mam chyba kryzys pielegnacji ostatnio, zdaje mi sie ze nic nie pomaga! niemniej na pewno ta notka mi sie przyda jak tylko odzyskam wiare :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam kryzys w tym miesiącu... m.in. za duże ilości masek pakowałam na głowę :(

      Usuń
  11. Też mam tą mgiełke tylko zamiast hydrolatu użyłam odżywki Jantar. Stosowałam ją zawsze na suche włosy i skalp i efekt był taki ze wlosy były suche , szorstkie i jakies takie matowe. Muszę do niej wrócić i spróbować na mokre/wilgotne włosy. Nie lubie zapachu keratyny i elastyny, przypomina mocno zintensyfikowany zpach Magi:/ No ale czego się nie robi dla urody;))))))
    Tak się też zaczęłam zastanawiać po Twoich ostatnich przygodach czy dobrze robię spryskując po myciu włosy sokiem z aloesu. Włosy wyglądają ładnie, błyszczą i w końcu się nie puszą, ale końcówki mi się bardzo rozdwajają:/ Co obetnę to za chwile znów mam pełno rozdwojonych:(((((((((
    A włosy niefarbowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej zamiast hydrolatu dodać wodę przegotowaną niż Jantar ;) Ewentualnie kilka kropelek Jantaru... inaczej grozi sianem :D - Zresztą doświadczyłaś :) Sok z aloesu lepiej rozcieńczyć z wodą... po dłuższym stosowaniu może wysuszyć :(

      Usuń
  12. Kupilam juz rozne srodki do wloskow wiec pewnie sie nie skusze :)
    Fajny regulamin, niby bardzo oczywisty ale pewnie bedzie przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. jakoś nie mogę przekonać się do mgiełek, co kupię, ląduje w kącie i czeka na lepsze czasy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Super mgiełka, chętnie wypróbuję:) a czy zamiast hydrolatu lawendowego mogę np dać ze słodkich migdałów? mam do Ciebie pytanie z innej beczki, a nie wiem gdzie mogę je zadać, więc pozwolę sobie tutaj:) chodzi o olejowanie twarzy, pisałaś że ze stosowaniem kremow to nie ma sensu, a mnie pani w sklepie wprowadziła w błąd, bo wetknęła mi krem na bazie oleju na dzień, a na noc kazała stosować tylko olej.. i teraz nawet nie wiem co robić z tymi kremami:) Ale zastanawiałam się nad filtrami do twarzy, takimi sp50+ bo mam b. jasną cerę.. i nawet jeśli bym olejowała rano i wieczorem i nie używała kremow..to taki bloker nałożony po porannej pielęgnacji też zepsuje efekt olejowania? bo w sumie to też krem z chemią:(
    Z góry dziękuję za pomoc.. Dzięki Twojemu blogowi zaczęłam dbać o siebie.. dbać z głową:) skupiam się na potrzebach mojej skóry i włosów, a nie kupuje ślepo reklamowe produkty:****
    Anna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo ja się podłączam pod pytanie - od niedawna olejuje rano i wieczorem , ale przez to moja skóra nie ma ochrony przed słońcem ;0 i też właśnie myślałam, że w filtrze jest pełno chemii i sprawi, że cały zabieg z olejami będzie bezużyteczny :( pliz pliz help :)
      Twój blog to prawdziwa skarbnica wiedzy! Poza tym wg mnie masz bardzo dobry i przejrzysty styl pisania co ułatwia korzystanie z jego zasobów :)
      pozdrawiam!

      Usuń
    2. na filtrach chyba dość dobrze zna się italiana - pisała o nich tu: http://naturalnapielegnacja.blogspot.com/2012/02/jak-to-jest-z-tymi-filtrami.html i tu: http://naturalnapielegnacja.blogspot.com/2012/02/filtry-chemiczne-vs-mineralne.html :)

      nie znam się na filtrach, nigdy ich nie stosuję, ale moim zdaniem nie wpłyną znacznie na efekty olejowania. jeśli olejujecie twarz na noc, to skóra raczej wchłonie wszystkie potrzebne jej substancje do rana :)

      Usuń
    3. Anno, Chodziło mi o kremy takie totalnie przepełnione chemią :) Zgadzam się z odpowiedzią Foster - ona dosłownie czyta w moich myślach, i to nie pierwszy raz :D Olej na noc - krem na dzień, a co do filtrów - znawczynią jest Itali ;D

      Usuń
  15. A ja napiszę coś od siebie. Moim zdaniem osoby które mają porowate włosy nie powinne absolutnie stosować po myciu takiej mgiełki i warto to gdzieś dopisać, bo można sobie (a raczej włosom) zrobić gorzej zamiast lepiej :). A niestety większość osób posiada włosy o średniej bądź wysokiej porowatości. Jeśli ktoś takowe posiada powinien wiedzieć jak stosować humektanty. Bo taka keratyna np. otwiera nam łuski włosa, które są naturlaną ochroną przed utratą wilgoci. Humekatantów penetrujących nie powinno się stosować po myciu bez spłukiwania. One dodtakowwo rozwierają łuski włosa i nic nie chroni wilgoci wewnątrz włosa. Takie mgiełki, moim zdaniem, powinno się stosować albo przed myciem albo przed nałożeniem maski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mogłabyś napisać czym właściwie są porowate włosy? i jak je ewentualnie rozpoznać? bo tak siedzę,zastanawiam się i szczerze to nie mam pojęcia

      Usuń
    2. o porowatych włosach więcej przeczytasz u czarownicującej pod koniec tego posta: http://czarownicujaco.blogspot.com/2012/04/oleje-podzia-i-troszke-o-budowie.html :)

      Usuń
    3. Monique, myślisz, że zespół ZSK nie pomyślałby o tym? Piszą, że nie należy tego serum spłukiwać... poza tym trzyma się je w lodówce, a lodowata woda zamyka łuski, a nie otwiera ;) Nie słyszałam o tym, ze keratyna otwiera łuski, robi to ciepła woda albo/i szampony o wysokim pH, właśnie po to, aby np. taka keratyna mogła wniknąć... Tak też się wykonuje zabiegi keratynowe - najpierw rozchyla się łuskę, a potem nakłada się keratynę. Możesz podać jakieś wiarygodne źródło? ;)

      Usuń
  16. Cóż za cudowny blog! Wydaje się być bliższy memu sercu niż blog Anwen-Ty piszesz bardziej zrozumiale dla zielonych, a ja jestem totalnie zielona. Ile bym dała, żeby mieć taką koleżankę, która wspierałaby mnie w dbaniu o włosy-dla mnie samej ciężko to przychodzi... :(

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Ci się podoba :D Anwen super pisze, ja ją uwielbiam :D Mogłaby pisać o "zeszłorocznym śniegu" - i tak bym przeczytała od a do z :D

      Usuń
  17. regulamin...dobra rzecz.zwłaszcza w obliczu ostatnich wydarzen ;)

    dobrze, że piszesz o masce nawilzającej prze, mam odyspkę od Anwen i ciągle boję się jej użyc:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie oblicze ostatnich wydarzeń wpłynęły na stworzenie drobnych regulacji :)))

      Usuń
    2. Hair Care, Foster Marine bardzo Wam dziękuję za pomoc i rozwianie moich obaw:)
      Hair Care na Ciebie zawsze można liczyć:*
      Udanego i ciepłego długiego weekendu!:)

      A ja lecę do apteki po filtr na wyjazd:P
      ;******

      Usuń
    3. ja sobie też utworzyłam pewną zakładkę, ale to raczej takie moje luzne myśli (nie)uczesane ;)
      ale jedno Ci powiem. Haters gonna hate. I teraz jestes w opozycji blogowej razem ze mna i Anwen, przykro mi bardzo :D

      Usuń
  18. http://naratunekwlosom.blogspot.com/2012/04/11-pytan-tag.html Otagowałam Cię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam już wszystkie produkty kupione na tę mgiełkę i muszę w końcu wziać się za zrobienie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Stosuje ta mgielkę tylko przed myciem na zwilżone włosy przed nałożeniem oleju ;) bo ianczej robi mi siano z włosów :) takze radze uważać

    OdpowiedzUsuń
  21. Właśnie się zaczęłam zastanawiać czy po olejach nakładam maskę....wychodzi na to, że nie zawsze mam czas, więc stąd to sporadyczne sianko ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kusicie tymi zakupami na ZSK :D

    OdpowiedzUsuń

Polecane2