środa, 2 maja 2012

Produkty, które pielęgnują moje włosy - maj 2012

Na początek wpisu tabelka, która przedstawia wszystkie produkty do włosów, które aktualnie posiadam:

  W sumie 61 produktów. Zapomniałam o konserwancie FEOG... więc 62 :)

Oleje

Mój absolutny must have wśród olei to olej z wiesiołka. Pomaga mi nie tylko na włosy, ale także na skórę :)
Sesa Plus - ten olejek zaliczam do grona upiększających :) Nabłyszcza i wygładza włosy, jednak może spotęgować przesuszenie, jeśli nie jest stosowany na odpowiednio nawilżone włosy. Jest bardzo wydajny, ale jak w końcu go wykończę - na pewno kupię następną buteleczkę!
Resztę olejków używam sporadycznie :(

Półprodukty
 
Nie wyobrażam sobie życia bez keratyny, l-cysteiny, jedwabiu, wit. B3, d-pantenolu, wyciąg z aloesu, mleczanu sodu i mocznika. Ostatnio polubiłam w końcu witaminy all-in-one :) W małej ilości chyba każdy półprodukt działa świetnie, jednak nie mogę się przekonać do gliceryny i mleczka pszczelego (na bazie gliceryny).
Lanolinę próbowałam wykorzystać zamiast oleju do natłuszczania (żeby nie powiedzieć olejowania :D), ale włosy strasznie się po niej elektryzowały, nawet po kilku myciach ;)
Elastynę, kwas hialuronowy i spirulinę bardziej lubi moja buzia niż włosy.

Maski

Ulubione - Kallos Latte, Biovax Latte i Gloria.
Biovax do włosów suchych i zniszczonych - na razie mnie nie zachwyciła - włosy po jej zastosowaniu mają bad hair day. Dam jej jeszcze szansę.
Nie mam zdania co do Natur Vital Hair Loss - użyłam dopiero 2 razy.
Zupełnie nie pamiętam działania Isany i Alterry - zbierają kurz na półce... ;) Muszę kiedyś odświeżyć pamięć.

Odżywki

Uwielbiam Isanę z olejkiem babassu. Odżywka Garniera jest cudowna, jednak firma testuje na zwierzętach ;/ Mam ją od "pierwszego kupienia" - używam rzadko ze względu na nieetyczny stosunek firmy (taka wewnętrzna blokada ;) ). Uratowała mi włosy po aloesowo-cysteinowym eksperymencie. Po Artiste zawsze trzeba nałożyć odżywkę nawilżającą, bo inaczej robi z włosów siano ;) Glorię oceniam na 3- ;) Hegronem uwielbiam myć włosy, a Joannę używam na mocno obciążone włosy. Odżywkę JLD dostałam za zebrane punkty w salonie fryzjerskim ;) Czeka na wyjazd nad morze... Jest wypchana silikonami, które jedynie mogą chronić włosy przed solą i promieniami słonecznymi.

Szampony

BingoSpa - nie lubię. Barwa - uwielbiam, ale od czasu do czasu :) Typowy szampon z SLS, który oczyszcza włosy. Balsam Babydream - idealny do codziennego stosowania. Khadi - nie mam jeszcze zdania. JLD - kurzy się na półce, dostałam go razem z odżywką. Alterra - przesuszał mi włosy (alkohol w składzie) i dawno go nie używałam... Od czasu do czasu nie powinien robić krzywdy, więc mam plan do niego powrócić. Szampon leczniczy Zdrój dostałam od siostry w niedzielę i jeszcze nie użyłam ;) Właściwie nie mam czego leczyć i muszę najpierw o nim poczytać ;)

Inne

Stracone pieniądze - praktycznie nie używam... Ale chyba muszę to w końcu zrobić :) Naftę mam kilka miesięcy i jeszcze ani razu nie użyłam ;)

Podsumowując...

Gdybym mogła cofnąć czas do maja 2011, kiedy kupowałam namiętnie wszystko, o czym przeczytałam na Wizażu, na pewno kupiłabym bez zastanowienia:
  • Oleje: Wiesiołek, Sesa Plus;
  • Półprodukty: keratyna, mocznik, l-cysteina, d-pantenol, aloes zatężony 10x, witamina B3, mleczan sodu, białka jedwabiu, all in one;
  • Maski: Kallos Latte, Biovax Latte;
  • Odżywki: Isana z babassu;
  • Szampony: Barwa, Balsam do kąpieli Babydream fur mama;
  • Inne: buteleczka z atomizerem, strzykawki i łyżeczki 1 ml, 2 ml, 2,5 ml i 5 ml :)

Nie przetestowałam jeszcze wszystkich półproduktów i bardzo mnie kuszą, np. kolagen, hydromanil, wyciągi roślinne do włosów itp. Kuszą mnie też olejki orientalne do włosów i wiele, wiele innych... Muszę się powstrzymać i wykorzystać najpierw to, co mam ;)
Czasami korzystam z dobrodziejstw kuchennych, tj. z żółtka, siemienia lnianego, majonezu itp., ale przyznam szczerze, że moje zafascynowanie nimi minęło - o wiele bardziej wolę zabawę z półproduktami :)


Jakie są Wasze absolutne must have-y? :) Jestem bardzo ciekawa! :)
« Nowszy post Starszy post »

43 komentarze

  1. ojej... sporo tego! :D ale efekt na włosach do pozazdroszczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Duzo tego :D tez lubie olejek z wiesiolka :). Produktami ktore musze miec sa z pewnoscia rosyjskie wcierki, balsamy i maski. Dzis doszla do mnie kolejna paczka z nimi :D wyprobuje wszystko!

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo tego. Ja planuję zakup produktów do wykonania płukanki z l-cysteiną.

    OdpowiedzUsuń
  4. Sporo tego!
    Zainteresowałaś mnie tym olejem z wiesiołka

    OdpowiedzUsuń
  5. Spora kolekcja :)
    Mój must have to olejek kokosowy i rycynowy :)
    A z maseczek to alterra nawilżająca i biovax do zniszczonych ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo dużo tego, część znam.
    Szczerze must have nie mam: no moze jojoba i sezam. A odżywki: Garnier (ten co masz) i Artrise (też ten sam)

    OdpowiedzUsuń
  7. bałabym się taki wpis u siebie zrobić :)) myślę, że wiele osób uznałoby mnie za wariatkę :D u mnie jest już ponad setka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe :) Nie zrozumie ten, dla kogo włosomaniactwo nie jest pasją ;)

      Usuń
    2. w końcu nazwa 'włosoMANIACZKI' zobowiązuje;)

      a ten szampon zdrój bardzo mnie ciekawi już od jakiegoś czasu. pisała o nim na blogu łojotokowa głowa (http://lojotokowaglowa.blogspot.com/2012/04/szampon-leczniczy-zdroj.html) i jej 'podpasował'. mam nadzieję, że dasz znać, jak się sprawdzi u Ciebie, bo może w przyszłości również się na niego skuszę:)

      Usuń
    3. Ja też mam full zapasy i ciągle bym coś kupowała, to zakrawa o chorobę :D.

      Usuń
    4. Czy ja wiem czy to jeszcze pasaja :) Ja nikogo nie atakuje tak się zastanawiam. 62 produkty do włosów a gdzie reszta.To ja tyle nie mam wszystkich kosmetyków.
      Ale jak Ci z tym dobrze to spoko nie mam nic do tego :)

      Usuń
  8. Zazdroszczę tak pokaźnej kolekcji;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się, że się przekonałaś do all-in-one :)

    Spora kolekcja. A olejki można na twarz dawać, chyba że masz długie daty ważności i nie musisz się spieszyć. Inna sprawa, że nie wszystkie buzie lubią takie urozmaicanie, że codziennie inny olej... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam biovax latte, w przeciwienstwie do poprzedniego - do ciemnych, ktory nic nie zrobil :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ile ty posiadasz kosmetyków! :O

    OdpowiedzUsuń
  12. ale masz kolekcje, hoho!!

    musze kupiz przy kolejnym zamowieniu na ZSK all in one i olej z wiesiolka. ostatnio doslownie zapomnialam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mi biovax do włosów suchych w ogóle nie podpasował tak samo jak Tobie:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Bogata kolekcja ;-) Chyba każdy to przeszedł, że przez Wizaż nakupował kupę rzeczy, z czego nie wszystko mu podeszło :D A czemu nie lubisz jajecznego z Bingo?

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja mam pytanko:)
    Czy mocznika używasz na włosy? W jaki sposób i jak działa? Pzdr:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocznik mieszam z odżywką tuż przed nałożeniem, ale nie więcej niż 10%. Niesamowicie nawilża i nabłyszcza :) Tanie cudenko :)

      Usuń
  16. Ja tez mam pytanie o mocznik - w jaki sposób go dajesz na włosy. Maski Gloria zazdroszczę, bo to prawdziwa perełka i ciężko ją dostać. A ilość produktów przyprawia o zawał - mnie minimalistkę ;-), ale zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, już nie ma moich Cudownych diet niestety, blog okazał się "niewygodny w treści", więc startuję od nowa: http://cudownezdrowie.blogspot.com/


      Pozdrawiam Ania z byłych Cudownych diet

      Usuń
    2. Kochana, już nie ma moich Cudownych diet niestety, blog okazał się "niewygodny w treści", więc startuję od nowa: http://cudownezdrowie.blogspot.com/


      Pozdrawiam Ania z byłych Cudownych diet

      Usuń
  17. Co sądzisz o tym składzie?
    Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Lactate, Triticum Vulgare Germ Extract, Panthenol, Glyceryl Caprylate, Lactic Acid, Chamomilla Recutita Extract, Parfum.

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo duzo masz produktow a najwiecej chbya olejów, ja msuze sie przyznac ze nie mam ani jednego oleju ale chyba zaczne uzywac jakiegos zeby nawilzyc moje wlosy, a jak na razie uzywam masek do wlosow :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Zostałaś otagowana :) Jeśli masz ochotę to zapraszam: http://monique-prettywoman.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja też podłączam się do pytania o mocznik!

    Must have to balsam Babydream ślicznie pachnie i o ile odżywki zmieniam ulepszam jak maski to on jest ZAWSZE niezmienny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiedzialam wyzej jesli chodzi o mocznik :)

      Usuń
  21. Zazdroszczę kolekcji :D
    Moim must have to odżywka isana z olejkiem babassu :).

    OdpowiedzUsuń
  22. Masz cudne włosy i niesamowitą kolekcję :)
    A mam pytanie : Czy maski można stosować codziennie czy tylko 1-2 razy w tygodniu? :)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niby można codziennie, ale po jakims czasie wlosy beda mocno zmeczone ;) więc lepiej co drugie mycie :)

      Usuń
  23. Wow, co za kolekcja! Też bardzo lubię odżywkę Isany.:)

    OdpowiedzUsuń
  24. lubię Artiste świetna w duecie z sokiem aloesowym :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale masz dużo tych produktów do włosów;) Ja bardzo lubie szampony z Yves Rocher, a zwłaszcza z owsem i przeciw wypadaniu włosów;)

    OdpowiedzUsuń
  26. To ja chyba jestem bardzo nietypową włosomaniaczką, bo kupuję nowe szampony/odżywki/maski dopiero wtedy, kiedy kończą mi się poprzednie :) Może to dlatego, że mam malutką łazienkę i już na ten moment mam problem z pomieszczeniem zaledwie kilkunastu moich kosmetyków...
    Za to zanim kupię coś, co jest zachwalane na wizażu, to czytam prawie cały wątek od deski do deski i sprawdzam opinie na blogach - zauważyłam, że nie pasuje mi wiele produktów, których spokojnie może używać mnóstwo osób. Przykładowo, taka płukanka z l-cysteiny, chociaż jestem pewna, że wszystko zmieszałam w odpowiednich proporcjach, niesamowicie posklejała, wysuszyła i zmatowiła mi włosy :( Drożdże przyprawiły o migreny, skrzypopokrzywa spowodowała wypadanie włosów...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robisz bardzo dobrze :) Im mniej tym lepiej i grunt to dostosować produkt do swoich indywidualnych potrzeb! :*

      Usuń
  27. absolutny must have to dla mnie żel hialuronowy - używam od bardzo dawna (przede wszystkim do twarzy, ale też do włosów)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeśli się nie myle Isana to marka rossmannowa, a rossmann testuje na zwierzętach swoje produkty (z wyjątkiem serii Alterra).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najnowsza wizazowa lista: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=600483 :)

      Usuń
  29. Niestety Isana też testuje na zwierzętach :( W tym filmiku o tym mowa:
    http://www.youtube.com/watch?v=h3Qz87FEZlg&list=UUOzg5R1V9jlEFN5lYabq5Fg&index=3&feature=plcp

    OdpowiedzUsuń
  30. a ja myślałam,że moja liczba 44 kosmetyków włosowych jest ogromna :D też zrobiłam taką listę i mam zamair przy każdym zużyciu kasować z niej rzeczy ;D kiedy dojdę do 20 kończę ban zakupowy ;D

    OdpowiedzUsuń

Polecane2