piątek, 7 września 2012

Recenzja: maska do włosów Ruska Bania - chleb żytni i kefir

Moje włosy kochają mleko i jego przetwory, więc gdy zobaczyłam tą maseczkę na stronie tego sklepu z kosmetykami zza wschodniej granicy - musiałam ją mieć! ;)

Urocze opakowanie :)

Kosmetyczna Seria produktów ZIOŁA AGAFJI powstała w oparciu o wieloletnie tradycje medycyny ludowej Syberii. 

CHLEB ŻYTNI zawiera ponad 200 związków bioaktywnych: tłuszcze, białka, witaminy B2, B6, B1, B3, B12, E, D, A, PP. Wzmacnia strukturę włosów, poprawia krążenie krwi w skórze głowy. Nadaje włosom objętość, blask i ułatwia rozczesywanie.

KEFIR zawiera dużo witamin, dlatego od dawna jest używany w Rosji jako skuteczny środek do pielęgnacji włosów. Chleb żytni ma działanie odżywcze i ujędrniające. Doskonale odnawia włosy, poprawia ich strukturę, zapobiega procesom rozdwajania się końcówek i łamliwości włosów.



Skład


woda, emulgina, kwas cytrynowy, wyciąg z chleba żytniego, kefir, perfum, katon


Cechy produktu


Konsystencja jest rzadka (przypomina mi rzadki budyń waniliowy - mój ulubiony :D), więc aby pokryć maską całe włosy trzeba kilka razy zamoczyć palce w słoiczku. Jest to dość uciążliwe, ale w sumie dzięki temu łatwiej można ją wetrzeć we włosy w małej ilości ;)
Zapach jest według mnie bardzo przyjemny i przypomina mi zapach kisielu wiśniowego, nic innego nie przychodzi mi do głowy :)
Opakowanie jest plastikowe, ale dopóki go nie dotknęłam myślałam, że jest to szkło ;) Bardzo podoba mi się ten design :)
Cena: 23 zł/400 ml.


Działanie


Moje włosy po tej maseczce są niesamowicie miękkie i lekkie, mienią się jak złoto, uwielbiam ten efekt! <3 Nakładana codziennie (czyli zbyt często) na takie porowate włosy jak moje niweluje efekt mięsistości - jest to dla mnie znak, że muszę użyć jakiejś emolientowej maseczki. W przeciwnym razie po dłuższym stosowaniu miałabym na głowie sianko. Maska nie obciąża, wygładza, jest dość wydajna i dodaje moich włosom objętości.
Niestety nie nadaje się dla osób z podrażnioną skórą głowy - raz na palcu miałam rankę i po kontakcie z maską zaczęła mooocno szczypać (kwas cytrynowy). Osobiście nie odnotowałam żadnych szkód na skórze głowy, wręcz przeciwnie - włosy pięknie odstają od skóry i do tego błyszczą :) 
Podsumowując - nie jest to maseczka do codziennego stosowania na moich włosach, ale stanowi ciekawe uzupełnienie mojej pielęgnacji, szczególnie wtedy, gdy włosy są "przekarmione" typowo nawilżającymi produktami.


Używałyście tej maseczki? :) Znacie jakieś maski z proteinami mlecznymi oprócz Kallos Latte, Biovax Latte i Joanna z apteczki babuni? Jeśli tak - dajcie znać, dopiszę do listy zakupów na przyszły miesiąc, w tym już wyczerpałam limit po jednej wizycie w Rossmannie, Auchan i hurtowni z artykułami fryzjerskimi ;)
« Nowszy post Starszy post »

68 komentarzy

  1. Śmieszy mnie nazwa tej maski :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "bania" to w Rosji tradycyjna sauna :) dla nas brzmi śmiesznie :P

      Usuń
  2. OOOO, a ja mam znajomych w Poznaniu, trzeba będzie się uśmiechnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nazwa zabójcza xD
    No, to za kilka dni wyprawa na hetmańską :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :))) Od urodzenia ;)

      Usuń
    2. Sklep na Hetmańskiej? Jestem z Górczyna... nie zaoszczędzę w październiku... ;-)

      Usuń
  4. Ej no :D ja tak walcze ze soba zeby jej nie uzyc :D. Musze jeszcze troche zuzyc tej jagodowej :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajną ma nazwę. :)
    Chciałabym kiedyś coś spróbować z tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rosyjskie kosmetyki można jeszcze dostać w Poznaniu na ul. Dąbrowskiego (bodajże 10) w sklepie zielarskim, ale osobiście jeszcze nie byłam, więc nie wiem jaki dokładnie mają asortyment. W każdym razie na pewno się wybiorę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arachnes, masz na myśli ten sklep z takimi niby-witrażami w oknach?

      Usuń
    2. Oj tego to nie wiem, bo nigdy nawet nie zwróciłam uwagi na ten sklep, a jestem w tych okolicach bardzo często. W każdym razie chodzi o to: http://www.zielarnia.net/start.htm
      Gdzieś wyczytałam, że właśnie tam można dostać :)

      Usuń
  7. oo jakie słodziutkie opakowanie!:)jeśli pachnie tak wiśniowo jak piszesz to pewnie ma ochotę się ją zjeść;) widzę, że dostępnych jest więcej rodzajów, może skuszę się na tą jagodową;) bo protein mlecznych na moich włosach troszeczkę się obawiam, a muszę Ci powiedzieć, że dzięki Tobie zakupiłam maskę NaturVital aloesową i jestem bardzo zadowolona z efektów!:) dziękuję:*

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wiesz może czy szybciej i łatwiej prostuje się włosy zniszczone, czy zdrowe? Dziś wyprostowałam włosy pierwszy raz od bardzo dawna i zajęło mi to dosłownie chwilę i wydaje mi się, że to zasługa tego, że włosy odpoczęły i czuły się zdrowsze :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A kusi mnie jeszcze ten peeling do ciała agrest i gruszka, ten to dopiero musi bosko pachnieć:) i w taki sposób lista " muszę mieciów" rośnie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciekawa mam duże zapasy, ale jak coś zużyję to skuszę się na jakieś ruskie kosmetyki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem zakochana w tych opakowaniach. Po prostu są cudne! Kiedyś na pewno skuszę się na którąś. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nazwa maski jest niezła ;)
    Jeśli chodzi o maski z proteinami mlecznymi to mam z BingoSPA maskę mleczną z kolagenem w elastynie (czy jakoś tak). Jest całkiem ok, zazwyczaj ulepszam ją półproduktami. Tylko zapach - nie ma nic wspólnego z Kallosem :(

    OdpowiedzUsuń
  13. To mamy taki sklep w Poznaniu?! Jeszcze dzisiaj tam jadę! Uwielbiam Cię za ten wpis!

    OdpowiedzUsuń
  14. Maska wygląda ciekawie, ale ja tak naprawdę piszę do Ciebie w trochę w innej sprawie :) Powiedz mi proszę czy picie siemienia lnianego może w jakiś sposób blokować przyswajanie suplementów? Niestety muszę przyjmować selen i trochę się boję, że łykam go "na darmo". Przyjmuję go w dużej dawce, więc jeśli osłabienie przyswajania jest niewielkie, to nic się nie stanie :)
    Jesteś dla mnie najwiarygodniejszym źródłem informacji :D

    OdpowiedzUsuń
  15. MassieDran ten żel z siemienia lnianego powoduje powstanie powłoczki w jelicie, przez co utrudnia chwilowo wchłanianie substancji. Nie znaczy to jednak, że suplementacja wyklucza picie siemienia, trzeba to po prostu rozłożyć w czasie. Bierz np. selen rano, przy śniadaniu a siemię pij wieczorem. Albo po prostu zrób godzinną przerwę między tymi czynnościami.
    studentka medycyny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie to samo chciałam napisać :))

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź dziewczyny! :):* Tak właśnie robię, ale nie byłam pewna czy to w ogóle ma jakieś znaczenie :)

      Usuń
  16. nie znałam jej wcześniej, mam Kallosa i Joanne wystarczają :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam :-) Zaciekawiłam mnie ta maska, ma bardzo prosty skład. Spróbuję przygotować taką w domu. Ciekawa jestem co wyjdzie^^

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziewczyny czy któras z Was łykała może skrzyp i pokrzywę? Zastanawiam sie nad taka kuracją a zdania są podzielone ;) Chciałabym doprowadzić cere do porządku i wzmocnić włosy ;) Dziękuje z góry za odpowiedź;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedys próbowąłam ale teraz biorę vitapil i jestem z niego zadowolona.
      Ale jak chcesz poprawić cerę/włosy/paznokcie to lepiej pić napar z pokrzywy, napar ze skrzypu i z bratka. Do kupienia w kazdej aptece. Koszt ok 6-8 zł. A i pokrzywa jest moczopędną ;) i ma taki ziemisty posmak ale mozna sie przyzwyczaić :) Polecam tez płukanki z naparu pokrzywy/skrzypu i od czasu do czasu szałwi (ale nie dla blondynek, bo szałwia przyciemnia). No i mega zbawienne jest wcieranie soku z czarnej rzepy w skóre głowy :)
      Pzdr. ;)

      Usuń
  19. jeszcze nie mialam nic z rosyjskich kosmetyków;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Wygląda jak jogurt truskawkowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam w planach ją zakupic, ale narazie mam ban na włosowe zakupy :(

    OdpowiedzUsuń
  22. strasznie podobają mi się te opakowania, jednak moje włosy nie tolerują protein praktycznie w ogóle. po maskach z jogurtem były zawsze maksymalnie szorstkie, po odżywce z hydrolizowanym jedwabiem też, a ostatnio skusiłam się na maskę z kolagenem i mam na głowie nie swoje włosy teraz;) jedyne jakich mogę używać to chyba hydrolizowana keratyna, ale to też raz na jakiś czas tylko. oczywiście dopiero co to odkryłam, więc muszę teraz porozdawać swoje proteinowe zapasy i brać się za nawilżanie, ech...;) a tak mnie te taka bania kusi!:D

    OdpowiedzUsuń
  23. bardzo ciekawa ta maska, a składniki doskonale naturalne :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moglabys podac pare przykladow masek z proteinami i pare tych typowo nawilzajacych? Po czym rozpoznac, ktore to ktore? Wiem, ze to glupie pytanie, ale dopiero zaczynam uczyc sie skladow.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj fajny wpis wiedźmy odnośnie protein: http://czarownicujaco.blogspot.com/2012/05/proteiny-w-pielegnacji-wosow-i-skory.html - jeśli któryś z wymienionych w nim składników (proteiny wielkocząsteczkowe, proteiny hydrolizowane) znajduje się w masce, to będzie ona maską proteinową. u mnie jedyną proteiną, która się sprawdza raz na jakiś czas (raz na tydzień, dwa) jest hydrolizowana keratyna w tej masce: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=53179, po innych proteinowych maskach mam straszne siano na głowie, więc radzę rozpocząć testowanie od niej właśnie (na efekty tej maski trzeba trochę poczekać, jednak są świetne i utrzymują się na głowie dłużej niż od mycia do mycia:)).

      typowo nawilżająca, bez protein jest np. ta: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=40836. przy takich nawilżających produktach trzeba jednak pamiętać o tym, żeby nie stosować ich w dni, kiedy powietrze jest zbyt suche, bo wtedy woda zamiast zostawać we włosie, to z niego ucieka (chyba, że wilgotne jeszcze włosy potraktujemy jakimś emolientem - olejem lub silikonem).

      Usuń
    2. Dziekuje Ci bardzo!:*

      Usuń
  25. Polecam szampon serwatkowy, dostępny na allegro, bardzo fajny skład ;)

    np. tutaj znalazłam --> http://allegro.pl/szampon-na-bazie-serwatki-mlecznej-z-glinka-i2555230158.html ( są różne rodzaje)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ah te ruskie banie- strasznie kusza ,ale mam juz taki zapas masek odzywek balsamów , że zakupom mowię''dziękuję'' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak mam :D ale pokusy są takie silne!! (m.in blogger!).

      Usuń
  27. interesująca ta maseczka, sprobuję taką zakupić bo moje włosy po lecie są jakieś "niedożywione"

    OdpowiedzUsuń
  28. Hej! A z tych rosyjskich kosmetyków, która maseczka będzie idealna do przesuszonych, zniszczonych włosów? ;) Słyszałaś o odżywce Aloe Bio 50 (http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=49082)? Może być ciekawa? Pozdrawiam, Natalia ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ją widziałam na dozie. Kusi mnie bardzo :)).

      Usuń
    2. Kurcze, nie wiem, bo to jest jedyna, którą używałam :)) A ta odżywka aloseowa ma fajny skład ;>

      Usuń
  29. Ruska bania <3 :D Szkoda,że we Wrocku nie ma ich stacjonarnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. gdzieś czytałam, że jest sklep z rosyjskimi kosmetykami! A ja osobiście widziałam jakieś royjskie kosmtyki we Wrocławiu w sklepie ojców Bonifratrów :)

      Usuń
  30. faktycznie nazwa śmieszna:p
    bardzo fajne maski z proteinami ma BingoSPA- moja ulubiona to z proteinami mleka, ale godne zauważenia są też ta z algami, glinką ghassoul i z jedwabiem.
    Wszystkie powinny Ci się spodobać, bo mają konsystencję budyniu, świeży zapach i na włosach odrobinka wystarczy na efekt "jest ale jakby jej nie było' czy nie wiem jak to okreslić ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie w ramach współpracy mieli mi przysłać tą mleczną, a dostałam jakieś płyny do kąpieli ;) Na pewno w przypływie gotówki o niej nie zapomnę, dziękuję za przypomnienie :**

      Usuń
  31. Również jestem z Poznania (no, nie do końca, ale studiuję tu matmę) i chętnie sklep odwiedzę. Ale mam również (być może ciekawą) informację dla Ciebie i innych poznanianek. Otóż wybrałam się ostatnio na pływalnię w Suchym Lesie i natknęłam się na jakiś marokański sklep. Nie weszłam, bo była 5:30 :D, więc się nie wypowiem, ale znalazłam stronkę w internecie i wygląda ot tak, zachęcająco (nie wgłębiałam się jeszcze, a nawet jakby, to znawcą na razie nie jestem). http://marokosklep.com/index.html . Nie wiem, na ile są naturalni, na ile sprawdzeni i na ile ciekawi - rzucili mi się w oczy, wiec się dzielę :)
    Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, słabe te kosmetyki:( Parafina i SLSy w tych do włosach... ale o wiele tańsze niż na allegro, gdzie za takie same trzeba zapłacić więcej.. znalazłam tam mój pierwszy olej arganowy za 14 zł, na all kupiłam go za 50 :(( Ale może komuś przypasuja:) Dziękuję za cynka, jak znajdziesz kolejne - daj znać koniecznie :***

      Usuń
  32. Maska Bioetica do włosów zniszczonych rozjaśnianiem z proteinami mleka. nie mam akurat pod ręką, ale prościutki, krótki skład. i bardzo daje radę.

    OdpowiedzUsuń
  33. Jadę na Hetmańską jak tylko wrócę do Poznania! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. oo tej to nawet nie znalam! sklad genialnie prosty

    OdpowiedzUsuń
  35. Co sądzisz o takim szamponie :)? : Skład: Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco Glucoside, Sodium Cocopolyglucose Tartrate, Sodium Lactate, Panthenol, Triticum Vulgare, Chamomilla Recutital, Glycerlyl Caprylate, Glyceryl Oleate, Lactic Acid, Parfum.

    OdpowiedzUsuń
  36. Od niedawna mieszkam w Poznaniu i byłabym wdzięczna za podanie adresów sklepów i hurtowni, w których się zaopatrujesz, ja jeszcze nie ogarniam miasta i będzie to dla mnie duża pomoc. Na razie większość kosmetyków zamawiam przez internet :( W ogóle fajny ten Poznań ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  37. Strasznie kusi mnie ta ruska bania:)
    Ale po ostatnich zakupach, o których pisałam na moim świeżutkim jeszcze blogu, muszę troszkę przystopować:D Ale kiedyś na pewno ją kupię...:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  38. też jestem z Poznania i na pewno kupię tę ruską banię, jednakże dopiero w październiku, bo też zaopatrzyłam się ostatnio po wakacjach. Jestem strasznie ciekawa kosmetyków w tym sklepie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. z proteinami jest jest odżywka z himalaya i niedroga :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Czy ten sklep to normalny sklep stacjonarny (oprocz mozliwosci kupienia na necie), gdzie mozna wejsc i zrobc zakupy,czy tylko robi sie zakupy online i dopiero odbiera na Hetmańskiej? Pytam, ponieważ jestem z Poznania i nie chcialabym "pocalowac klamki" :) Dzieki z gory za odpowiedz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dzisiaj właśnie próbowałam odwiedzić ten sklep na Hetmańskiej, i byłam w szoku, bo ten sklep nie istnieje, pod podanym adresem istnieje BIODAR, ale tam przyjmuje lekarz z Ukrainy, ten post wprowadza jednak w błąd :(

      Usuń
    2. O KURCZE :( JA pisałam do nich maila czy mozna osobiscie tam przyjechac i mowili, ze tak ;/ moze trzeba zamowic w necie i odebrac :( w takim razie zedytuję post, przepraszam :( :*

      Usuń
  41. Dodałam tą maskę do Niekończącej Się Listy Zakupów Włosowych już po przeczytaniu, że pachnie wiśniowo <3
    Pewnie jak już ją kupię będzie to jeden z produktów, które, chociaż w danym czasie ich jeszcze nie używam, będę trzymać na biurku żeby móc co pól sekundy spojrzeć i się cieszyć jak dziecko :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Właśnie zamówiłam tą maskę. Znalazłam, fajny sklep internetowy z artykułami z Rosji ;-) SETARE.PL Pozdrawiam włosomaniaczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ostatnio jedna z moich czytelniczek poinformowała mnie, że skład tych masek w oryginale wygląda zupełnie inaczej - niestety tak jest w rzeczywistości.
    Cytat komentarza : "Nie wiem czy tu zaglądasz, ale jeśli tak to mam pytanie odnośnie składu tej maski. Na polskiej naklejce jest prosty, ładny skład, ale na odwrocie kartonika oryginalny skład po rosyjsku jest zupełnie inny: woda pitna, skrót od "związków powierzchniowo czynnych" (nie wiadomo jakich!), alkohole tłuszczowe, emulgina (równie tajemnicza), kwas cytrynowy, kompozycja zapachowa, katon i dopiero na szarym końcu w ilościach śladowych ekstrakt z jagód i miód. "
    A tutaj etykieta z oryginalnym składem innego produktu z serii Ruska Bania : http://1.bp.blogspot.com/-w-PsHttQ9fM/UpZKCz5XF6I/AAAAAAAAAXE/VoHkWWfa22Y/s640/IMG_1141.JPG

    Tutaj skład dla tego samego produktu wg. (najprawdopodobniej) dystrybutora: http://1.bp.blogspot.com/-LYqJDCJwRqQ/UpZKlo1GuQI/AAAAAAAAAXM/SkJyMucopdE/s640/IMG_1142.jpg

    OdpowiedzUsuń

Polecane2