piątek, 15 lutego 2013

Eksperyment: sok marchwiowy

Eksperyment z siemieniem lnianym okazał się strzałem w dziesiątkę, a posty na jego temat wyświetliliście w sumie ponad 150.000 razy! Specjalne podziękowania należą się Klaudii, dzięki której wszystko się zaczęło - jeśli jeszcze tu zaglądasz, dziękuję :)


Zapewne zdążyliście już zauważyć, że mam baaardzo jasną karnację - do dzisiaj spotykam się z nieprzyjemnymi komentarzami na jej temat, ale im jestem starsza tym stanowi dla mnie większy atut :-) Zależy mi jednak, aby moja skóra miała ładny koloryt, była jędrniejsza i nieskazitelna, dlatego zdecydowałam się przeprowadzić kurację z sokiem marchwiowym :)

Zasady eksperymentu będą podobne do tych, które obowiązywaly w eksperymencie lnianym:

Cel: Poprawa stanu skóry i zdrowia, urozmaicenie diety.

Dlaczego sok marchwiowy? Sok z marchewki jest polecany dla osób z problemami skórnymi i alergią, więc jestem bardzo ciekawa jak wpłynie na mnie :) Nadaje skórze ładny odcień, wzmacnia włosy i paznokcie, ale przede wszystkim podnosi odporność całego organizmu. O pozostałych właściwościach soku przeczytacie w tym artykule.

Dzienna porcja. Ok. 100 ml soku marchwiowego z dodatkiem oleju z pestek winogron (ponieważ witaminy A, D, E i K są rozpuszczalne w tłuszczach). Sok będzie kupny, jednodniowy i będę go spożywać minimum pół godziny przed lub po posiłku. Myślę, że na początek taka ilość wystarczy, ponieważ nie wiem, jak na sok zareaguje mój organizm. W razie potrzeby zwiększę dawkę lub zrobię kilkudniową przerwę.

Czas trwania eksperymentu: od 15.02.2013 do 15.03.2013.

Dieta: bez zmian.


Jestem bardzo ciekawa z jaką cerą rozpocznę wiosnę, pierwsze wrażenia opiszę na blogu 15 marca :) A może już dzisiaj możecie się podzielić swoimi? :))

Źródło zdjęcia
« Nowszy post Starszy post »

108 komentarzy

  1. Ja się trochę obawiam pić marchewkę, bo kilka lat temu piłam w ciągu tygodnia 4-5 butelek 'Kubusia' i zrobilam się żółta. Dosłownie żółta.. :D Mam bladą karanacje taką właśnie żółtawo-oliwkową i myślałam, że ładnie mi zbrązowieje a tu taka niespodzianka :D Gdzieś czytałam ile należy pić soku z marchwi żeby nie być żółtym/pomarańczowym ale zaponiałam ile to było.. może i to 100 ml o którym piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dlatego wybrałam tylko 100 ml :-) Niektóre źródła donoszą, że można pić nieograniczoną ilość, ale wolę nie ryzykować :) A Kubisie piłaś małe czy te litrowe? :)

      Usuń
    2. Oj tak lepiej nie ryzykować wiem coś o tym oj wiem haha :D Piłam te małe :)

      Usuń
    3. ja też od Kubusia miałam pomarańczowe dłonie! masakra :)

      Usuń
    4. Pomarańczowe dłonie i żółte zabarwienie skóry to
      Hiperwitaminoza A , czyli po ludzku zatrucie witaminą A. Uwaga wtedy tez z wątrobà , której tez sie obrywa
      100 ml nie jest to dużo , ale poprzez połączenie z Olejem zwiększasz jej wchłanianie :)
      Hmmm trzeba by przeliczyć dobowe zapotrzebowanie i ilośc w 100 ml , aby nie przedobrzyć
      Ciekawa więc jestem tego twojego eksperymentu :)
      Ja lubię sam i lubię z jablkami i burak tez ok ... Ale nie lubię myć sokowirówki więc nie częściej niż 1 raz w tygodniu mi sie zdaża

      Usuń
    5. Ja w dziecinstwie piłam za dużo kubusiow i do dzis mam zdjęcia małe mnie z podkrążonymi oczami przez choroby nerek..

      Usuń
    6. Właśnie o zwiększenie wchłaniania mi chodzi :) A jeśli chodzi o przedobrzenie - będę bacznie obserwować organizm i w razie czego zmniejszać/zwiększać dawkę :) Z tego co czytałam na forach ludzie pili o wiele więcej soku i wówczas byli pomarańczowi, mieli kłopoty z wątrobą i nerkami. Jestem więc ostrożna :)

      Usuń
    7. :)) bądź !!! :))

      Ja póki co raczę się codziennie jablkami ;)

      Usuń
    8. Ja tez zrobilam sobie kiedys kuracje marchewkowa i w niedlum czasie stalam sie zolta-szczegolnie wokol ust.Nie wygladalo to ani zdrowo ani ladnie. Do tego okropnie bolam mnie brzuch wiec zaprzestalam. Teraz co jakis czas kupuje swieza marchewke i chrupie na surowo

      Usuń
    9. Organizm dobrze radzi sobie jedynie z 250ml soku marchwiowego na dzień. Resztę betakarotenu wydala przez skórę jako toksynę, dlatego zrobiłaś się żółta ;)

      Usuń
    10. Ja też się nad tym kiedyś zastanawiałam, ale po tym jak mój kolega zrobił się żółty niczym żółtko, zrezygnowałam. Wyglądał naprawdę fatalnie

      Usuń
    11. Ja lubię chrupać marchewki (max 1-2 dziennie), ale już po tygodniu robią mi się czerwono-pomarańczowe wewnętrzne strony dłoni i wygląda to okropnie, jak przemarznięte albo ciężko spracowane. Także uwaga:)

      Usuń
    12. Acha, zapomniałam dodać, że też jestem bledzioch i po marchewce różnicy nie było.

      Usuń
  2. Ja wczoraj zaczęłam kurację lnem :) Liczę na super efekty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwarantuję, że będą :D

      Usuń
    2. na razie ciężko mi idzie, bo mi smak (a bardziej konsystencja) nie odpowiada, ale się przełamuję :) w końcu może uda mi się wymyślić idealną mieszankę :)

      Usuń
    3. ja miksuję z bananem i odrobiną mleka :) spróbuj, może akurat Ci posmakuje ;)

      Usuń
    4. dzięki za podpowiedź :) Ja piłam z samym bananem, a drugi raz dodałam truskawek, ale chętnie spróbuję z mlekiem :)))

      Usuń
  3. ja dalej trwam przy siemieniu lnianym i miksturze oczyszczajacej, ale do tego bym sie nie przekonala, nie cierpie soku marchewkowego:)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja piję sok marchew+burak+jabłko. Niesamowicie poprawia wygląd mojej cery i daje energetycznego kopniaka :)
    powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to mi chodzi :))) Dziękuję!

      Usuń
  5. Ja jeszcze miesiąc będę piła siemie lniane(pije już 2 miesiące). Może także zaczęłabym pić sok marchewkowy, ale to dopiero na wiosnę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja spożywam siemię i od jakiegoś czasu minimum 5x w tygodniu jem jedną dużą, surową marchewkę :) a do tego piję pokrzywę. Chyba nigdy tak zdrowo się nie odżywiałam jak teraz, do tego marchewka, pokrzywa, siemię, no no :D nie ukrywam, że do spożywania siemienia zmobilizowałam mnie Twój blog. Dzię-ku-ję! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czas wypróbować odżywianie od wewnątrz ;) też mam jasną karnację, stąd będę czekała na pierwszy raport ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja akurat soków w ogóle nie pijam, ale za to często jem marchewkę jako przekąskę. :) Nie dość, że ma mało kalorii, to jeszcze być może jakoś to wpłynie na moją bladą cerę. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja od jakiś 2 miesięcy piję mniej więcej szklankę soku z marchwi tak 5 razy w tygodniu. Szczerzę polecam, ponieważ zauważyłam duża poprawę mojej cery, która ma skłonności do trądziku ;) Oczywiście siemię lniane, które również spożywam, prawdopodobnie się do tego przyczyniło ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. Kubusi nie polecam, dużo cukru:)
    a sok chcesz kupować jednodniowy, czy robić sama? ciężko znaleźć eko marchewki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednodniowe są słodzone fruktoza, więc nie są tak do końca bez cukru ... Organizm przerabia go sobie szybciutko na glukozę więc efekt ten sam ;)
      Cukrzyca ciążowa rozwija wiedzę o żywności ;))
      Ale
      Oczywiście nie można popadać w paranoję ;) mózg wszak "jedzie"na glukozie

      Ps. natalio , przemądrzam sie tak , tylko dlatego , ze wiem ze jesteś osobą otwarta na wiedzę :))

      Usuń
    2. Zdaję sobie sprawę, że te jednodniowe nie zastąpią prawdziwego soku z marchwii (nawet smak mają inny), ale teraz, zimą, niestety nie mam innego wyboru :) Nie ufam osobom, które przygotowują jedzenie, jak tego nie widzę :D Dziękuję za "wymądrzanie" :*

      Usuń
    3. skad informacja, ze sa slodzone frkutoza?

      Usuń
  11. Świetny pomysł.. tylko ja bym to zamieniła ja sok domowej roboty o ile ma się sokowirówkę, bo ten kupny to nie to samo. I jak już ktoś napisał bym uważała na pomarańczową cerę - znam osobę, która codziennie pije świeży sok (nie kupny) z marchwi i zrobił się pomarańczowy), ale myślę że to kwestia indywidualna jak na nas zadziała (w sensie koloru).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale i tak zmuszona jestem kupować marchewki w Tesco, więc wyjdzie na to samo... Mam plan powtórzyć eksperyment pod koniec lata, gdy będą marchewki z ogórdka moich rodziców :))

      Usuń
  12. Ja jestem leniem (wizja mycia sokowirówki mnie przeraża :->) wcinam marchewki lub ścieram je na tarce ;-)). Smacznego i trzymam kciuki za systematyczność :-*

    OdpowiedzUsuń
  13. Jestem osobą z mega jasną cera.. kiedyś często piłam sok marchwiowy i miałam po nim plamy na rękach i twarzy. ale piłam wtedy ok 2 litrów soku dziennie więc nie ma się co dziwić. Osobiście polecam domowy sok marchwiowy z jabłkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piłam sok marchewkowy (1l na dzień) , ale po 2 tygodniach byłam pomarańczona, jak po źle nałożonym samoopalaczu, a zawsze opalam się na brązowo, i mam ciemniejszą karnację. Więc taki efekt był pierwszy raz w życiu :) i zrezygnowałam

    OdpowiedzUsuń
  15. super! dołączam się więc do ciebie - wizja wyciskania soku każdego dnia jest przerażająca więc z radością przeczytałam że będziesz pić taki kupny jednodniowy :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Powodzenia w kuracji :) Bardzo fajny pomysł. Zazwyczaj jak ktoś je/pije za dużo marchewki to od razu po żółtych dłoniach widać.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja pamietam, że byly okresy, kiedy mama kupowała taki karton soczków i kazała mi codziennie wypić jedną małą butelkę...
    Jak blada byłam tak blada jestem :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Pilam sok marchwiowy, wcieralam w skore i nawet dodawalam go do masek na wlosy :D. Wspominalam o tym przy wewnetrznych podsumowaniach. Uwielbiam marchew *.*- moge nawet sama chrupac. Moja trupio blada cera nie zmienila sie nawet przy jego wcieraniu :D.

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetny pomysł! Soki jednodniowe mam dostępne w sklepie za rogiem, a mogłabym dolewać do nich znienawidzonego oleju lnianego! Hmm..

    OdpowiedzUsuń
  20. Podziwiam...dla mnie dok marchwiowy jednodniowy to najobrzydliwsza rzecz jaką kiedykolwiek piłam :/ Oni chyba miksują marchew razem z kawałkami gleby...

    OdpowiedzUsuń
  21. z doświadczenia wiem, że sok marchewkowy nadaje skórze nienaturalny pomarańczowy odcień, więc radzę uważać;) całe szczęście po dostawieniu kolor dość szybko znika.

    sama zaczęłam w zeszłym tygodniu pić siemię lniane i już nie mogę doczekać się jakichś pierwszych efektów:)

    OdpowiedzUsuń
  22. mi od soku z marchwi zrobiły się paskudne przebarwienia koło nosa

    OdpowiedzUsuń
  23. O ja pamiętam jak z mamą jak byłam nastolatką piłyśmy sok marchwiowy. Wystarczyło kilka dni pod rząd i już cera miała inny kolor. Potem zwykle była przerwa i znowu. Dawno go regularnie nie piłam, może dzięki Tobie spróbuję znowu. :))

    OdpowiedzUsuń
  24. Piję, ale tylko czasami.

    Tylko ten mi smakuje, z tymbarku jest ohydny.


    Zastanawiam się czy by też się testowi nie poddać tak jak Ty :P

    OdpowiedzUsuń
  25. tak lubię sok marchwiowy, że często zdarza mi się robić go w sokowirówce, jednak kiedyś mocno poszalałam z regularnością i ilością, tak, że stopy i dłonie zrobiły mi się lekko pomarańczowe :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Z tym, że jest problem z piciem 100 ml, te soczki mają 250 ml i nawet jeśli kupisz dzisiaj a ważny jest do jutra to już w ostatniuch godzinach ważności jego smak się pogarsza, nie wspominając o piciu po otwarciu następnego dnia.

    Takie uroki świeżych soków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemyślałam już tę kwestię - będę pić z drugą połówką :)

      Usuń
  27. Też jestem zupełnym bladziochem, ale uważam to raczej za atut;) uważaj z ilością marchwii, możesz się zrobić pomarańczowa!

    OdpowiedzUsuń
  28. ja nie mogę za dużo marchwi, bo dookoła ust, w zgięciach łokci i jeszcze kilku innych miejscach skóra robi mi się żółta, a jeśli dalej pakuję w siebie marchew to robi się coraz ciemniejsza :/
    Fakt, że opalenizna po tym ma nieco inny odcień i szybciej słońce bierze, ale ja i tak nie mogę przebywać na słońcu jeśli nie chcę dorobić się bólu głowy (bez względu na to czy mam ją zakrytą czy też nie). Ostatnio nasłuchałam się, że wyglądam strasznie blado i niezdrowo, a to tylko dlatego, że dzięki lepszej pielęgnacji pojaśniała mi skóra. No niestety dla większości społeczeństwa jestem albo chora, albo niedożywiona- paranoja

    OdpowiedzUsuń
  29. baaardzo lubię sok z marchwi ale rzadko go robię

    OdpowiedzUsuń
  30. Pijam sok z marchwi co drugi dzień i jak dla mnie jest to optymalna 'dawka' bo niestety efektem codziennego picia była żółta skóra :c
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  31. Zaglądam tu przy każdym odpalaniu laptopa:) bardzo się ciesze, że to siemię pomogło tak wielu dziewczynom...
    sok z marchewki to na pewno super pomysł, piłam kiedyś i efekty skóra i paznokcie były powalające.

    ciekawostka medyczna: tydzień temu odebrałam badania krwi. zawsze były przeciętne. teraz lekarz powiedziała, że to najlepsze wyniki, jakie kiedykolwiek widziała- tak jakbym tylko "śródziemnomorskie potrawy". cholesterolu nie mam wogóle, a ten dobry jest na powalającym poziomie, tak samo inne jakieś składniki krwi (nie wiem, o co tam chodzi). zapytałam, czy może mieć na to wpływ siemie lniane i powiedziała, ze jak najbardziej! i że napisze pracę medyczną na mój temat XD
    dodam, że jem co drugi dzień w da grasso i nie są to bynajmniej sałatki;)

    więc pijcie!

    Pozdrawiam, Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rewlelacja! A zalewasz ziarenka ciepłą, zimną, czy gorącą wodą? Bo ja się nie mogę zdecydować :D I czy pijesz na czczo czy wieczorem? :)

      Usuń
    2. Anonimowy, Klaudia opisywała jak pije simeię - jest link w tej notce :)

      Klaudio - bardzo mi miło :*** I cieszę się z Twoich wyników! Ja też dzisiaj byłam o lekarza i usłyszałam, że jest ze mną "perfekcyjnie" :D Pozdrawiam serdecznie :))

      Usuń
    3. zazwyczaj wrzątkiem, ale czesto tez gorącą wodą. piję na wieczór ok 2 łyżek zalewam troszkę więcej niż do wysokości ziarenek. łykam te ziarenka, a jak zostanie ich w kubku tak ok. 1 łyzeczki- to te rozgryzam (nie więcej- uznałam, że to najlepszy sposób przeciwko tej całej cyjanogenezie:))
      powodzenia:)

      Usuń
    4. Dziękuję :)))

      Usuń
    5. BlondHairCare, to siemie to nic w porównaniu z tym, czego nauczyłam się od Ciebie;**
      dzięki,
      Pozdrawiam, Klaudia

      Usuń
    6. ja wyczytałam na moim opakowaniu siemienia lnianego że jednarozowo przy kazdej łyzeczce ziarenek trzeba wypić min. 150 ml wody żeby nie było zaparć. dlatego ja zalewam prawie całą szklankę żeby nie mieć wzdęć :)

      Usuń
  32. Nie lubie soku marchewkowego ale takie "kubusiowe" to chętnie. :D Chyba że przekonasz mnie efektami. ^O^ Czekam na relację ^^

    OdpowiedzUsuń
  33. A ja nie mogę pić soku bo mi lekerz zabronił już jakiś czas temu a piłam soczki marchewkowe własnej roboty od dziecka i wątroba wysiada zbyt duża dawka wit nie wpływa dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja od jakiegoś czasu piję siemię lniane (zachęcona Twoimi notkami na ten temat)ale marchewki to raczej bym się bała (przebarwienia). Dopiero założyłam bloga i mam plan cyklu notek o siemieniu, czy mogłbym w którejś notce dać linki do Twoich postów?

    OdpowiedzUsuń
  35. ja od grudnia robię sobie sama soczki w sokowirówce,marchewka z jabłkiem,czasem tez dodaje natkę pietruszki(pycha!) a czasem pomarańczkę.Zauważyłam duzą poprawę cery z która cały czas mama problemy,ale nie wiem czy to od soczków czy od zmian w pielęgnacji,albo tez od tego ze od miesiąca codziennie cwicze i skora jest bardziej dotleniona:)tak czy siak jest dobrze.dziewczyny polecam świeże soki!nie pijcie słodzonych napoi ze sklepów bo to sama chemia!
    pozdrawiam Kaska:*
    P.S dziekuje Ci za tego bloga,wchodze codziennie od paru miesięcy,ale to moj 1szy komentarz.3maj się:*

    OdpowiedzUsuń
  36. hej :)
    ja też mam bardzo jasną cerę, i eksperymenty z marchewką już robiłam. nie w formie soku, tylko jadłam na surowo lub ugotowaną. niestety nie sprawdziła się - miałam tylko ciemne plamy na twarzy, wyglądałam jakbym nierównomiernie nałożyła samoopalacz lub źle zmyła puder ;p nie wiem dlaczego tak się stało, ale od tego czasu marchewka gości w moim jadłospisie tylko do czasu do czasu :)
    ale Tobie życzę powodzienia, Monika :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Też ostatnio włączyłam do diety marchew :) 2 marchewki i jabłuszko blenduję z glutem lnianym (nie odcedzam pestek) i w plastikowym pojemniku biorę do pracy. Szybki i zdrowy sposób na lunch, a śmieciowe jedzenie nie kusi ;D

    OdpowiedzUsuń
  38. Wiem jak to jest mieć bardzo jasną karnację :) Często nowo poznane osoby pytają mnie czy np. nie jest mi słabo, bo "wyglądam bardzo blado". A to mój naturalny odcień skóry :)

    Jestem bardzo ciekawa efektów picia soku marchwiowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie najgorsze jest wyśmiewanie latem, że jestem taka blada... często staję się wtedy agresywna, bo to nie moja wina to raz, a dwa robią to dorosłe, wykształcone osoby (czasami równie blade :D) - nie rozumiem ;-P

      Usuń
    2. mam ten sam problem, biała jak ściana... A w lato wyjdę na słońce i od razu spalam się na raka z jeszcze gorszym efektem niz zanim wyszłam -.-

      Usuń
    3. Tak, ten kult opalonej skóry... Zawsze sobie wtedy przypominam że oni będą mieli więcej zmarszczek na starość niż ja ;D

      Usuń
    4. ja w liceum miałam ksywkę "blada twarz", tak się tym przejmowałam, że zaczęłam chodzić do solarium - do czasu aż zmądrzałam.
      Jako nastolatka piłam sporo soku z marchwi często z burakiem lub jabłkiem ale to ze względu na zawartość witaminy A, która mała mieć zbawienny wpływ na mój słaby wzrok. Niestety ani wzrok się nie poprawił, ani skóra nie przyciemniła :) w zamian pojawił się wstręt do soku z sokowirówki. W tej chwili zastępuję je surówką z marchwi i pory lub selera.

      Usuń
  39. ja uwielbiam starte na tarce marchewkę i jabłko (dla osłody, w moim przypadku koniecznie cukier puder :P). Taka pychotka, że mogłabym to jeść codziennie! :) I bardzo, bardzo dużo soku jest w tym :) Zazwyczaj biorę do takiego "dania" 2 marchewki i 2 dość duże jabłka (2 razy w tygodniu). Po takiej dawce mam ładniejszy, "lekko opalony" kolorek :) Przy próbach 4 razy w ciągu tygodnia, zaczynały się już robić miejscowe przebarwienia, dlatego ograniczyłam dawkę z powrotem do 2 razy i taka jest dla mnie idealna :)Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Oj jakiegoś czasu piję sok jednodniowy marchewkowy (150ml) ok. 5-7 razy w tygodniu i nie zauważyłam żadnych pomarańczowych plam czy przebarwień ; )

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja przez 3 miesiące jadłam dziennie paczkę marwitek + co pare dni piłam sok jednodniowy marchewkowy i po 2 miesiącach moja skóra nabrała ładnego koloru, niestety po 3 miesiącu zrobiły mi się plamy na dłoniach i zrezygnowałam z marchewek :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Prosze o informacje czy jezeli gotuje siemie lniane az do moomentu otrzymania 'glutka' powoduje utrate wlasciwosci ziarenek? Do tej pory zlewalam je goraca woda i czekalam kilkanascie minut(niestety nie doczekiwalam do momentu az otrzymam gesta mazię-brak czasu),nastepnie je miksowalam np. z pomarancza. Tak wiec lepiej zalac tylko goraca woda i pic po ok 15minutach czy gotowac? Blagam o odp.:)

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myśle, że lepiej jest zalać i zaczekać (jak ja nie mam czasu, to po prostu zostawiam na noc i rano dolewam ciepłą wodę) lub zagotować i wypić. to musi trochę napęcznieć- moim zdaniem- łatwiej wtedy się trawi, bo te ziarenka sa miekkie... jak pijesz takie twarde, to prawdopodobnie nie wydzieli się w procesie trawienia tyle śluzu... a o to przecież chodzi.
      klaudia

      Usuń
    2. Dziękuję!!!!:)

      Usuń
  43. Moja znajoma pije bardzo dużo soków marchwiowych i ma skórę lekko zabarwioną, tak jakby delikatna opalenizna ale wchodząca w pomarańczowe tony.

    OdpowiedzUsuń
  44. freckledlittle15 lutego 2013 20:21

    A nie wiesz może, jak wyglądałoby "poprawienie kolorytu skóry" u piegusa? :D Zależy mi na tych piegach, nie chcę nic wyrównywać, mogę być bledsza - i żeby ta skóra "pod" piegami była - jak powiedziałaś - nieskazitelna. Nadadzą się soczki marchewkowe? :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  45. Już od dwóch tygodni piję sok jednodniowy i wiesz co mnie zaciekawiło, że na soku który kupuję nie mogłam za "Chiny" odnaleźć dnia produkcji.... Jak na razie moja cera się nie zmieniła.

    OdpowiedzUsuń
  46. karoten zawarty w soku z marchewki jest bardzo obciazajacy dla wątroby. pilam codziennie az lekarz mnie uswiadomil, ze to wcale nie tak zdrowo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego piję tylko 100 ml i z dodatkiem tluszczu, aby nie obciązać wątroby;)

      Usuń
  47. Uważaj z tym sokiem ;) Ja kiedyś piłam dużo i zrobiłam się pomarańczowa :P No i wątrobę faktycznie obciąża jednak...

    OdpowiedzUsuń
  48. Ciekawa jestem rezultatu, jeśli polecisz to tez zacznę ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Pilam kiedys sok marchewkowy codziennie, sama przygotowywalam. Tez chcialam poradzic cos na moja jasna karnacje i zaluje. Byly efekty? Owszem skora przyciemniala , ale tylko na wewnetrznych stronach stop i dloni. Przybrala brzydki odcien jak po samoopalaczu, albo za ciemnym podkladzie. Sok jest pyszny, zdrowy i pewnie wplywa doskonale na organizm ale efektow wizualnych i swojego celu nie uzyskasz. Im wiecej soku tym ciemniejsze dlonie a twarz jasna wciaz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero po napisanu komentarza przeczytalam wpisy innych i widze ze nie tylko u mnie bylo wiecej skutkow ubocznych niz jakis oszalamiajacych efektow. Sadze ze nawet dawka 100ml dziennie jest za duza. Ja mialam naprawde niewielka ilosc z kilku marchewek no ale przekonac musisz sie sama. Na ciemne przebarwienia polecam sok z cytryny i peeling cukrowy.

      Usuń
  50. Cytat z książki Tombaka na temat picia soku z marchwi:

    "Przy spożywaniu soku z marchwi odbywa się oczyszczenie wątroby. W wyniku tego duże ilości substancji toksycznych, które znajdują się w organizmie nie mogą być wydalone tylko poprzez wątrobę i dlatego też, co jest całkowicie naturalne, przechodzą one do układu limfatycznego, żeby następnie zostały wydalone przez pory skóry.
    Te rozpuszczone toksyny są koloru żółtego lub pomarańczowego i dlatego też, jeśli w organizmie było dużo złogów, to w wyniku picia soku z marchwi skóra może pożółknąć. To zjawisko jest całkowicie normalne i kiedy wszystkie substancje trujące będą wydalone z organizmu, skóra znów wróci do swej naturalnej barwy. Czasami proces ten może trwać od 6 miesięcy do roku."

    Ja sok marchwiowy piję od lat z małymi przerwami , robię go sama. Należy tylko uważać jakiej marchwi się używa - kiedyś zmieniłam dostawcę i po tygodniu cała się drapałam - worek marchwi poszedł w kosz...
    Cera jest rzeczywiście ładniejsza, poza tym taki sok ma zbawienny wpływ na mój żołądek z którym mam problemy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ehh ciężko tu się połapać - jedni piszą, że karoten OBCIĄŻA wątrobę, drudzy, że OCZYSZCZA... i jak tu dojść do tego, jak jest naprawdę :)

      Usuń
  51. a ja mam pytanie z innej beczki,
    mogę smarować końcówki gliceryną? lub zostawiać na całą noc maski z jej udziałem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego co wiem gliceryna w dużych stężeniach daje efekt odwrotny od oczekiwanego - ma wtedy właściwości wysuszające więc gliceryny solo nie polecam ;) Maski+gliceryna w porządku

      Usuń
  52. Natalko, potrzebuję pomocy! Jak wiesz wszystkie początkujące włosomaniaczki często mają problem z ogromem wiedzy, która na nie spływa i w pewnym momencie zaczynają się gubić w tym co dobre dla włosów, a co złe. Ja mam już to za sobą, bo siedzę w temacie pielęgnacji włosów już długo. Ale poza kosmetykami chcę też zacząć działać od wewnątrz i chciałam sięgnąć po siemię lniane (do tej pory po Twoim wpisie namiętnie spożywałam kiełki ;d), ale no właśnie... Pogubiłam się w tym trochę. Dlatego mam kilka pytań. Pisałaś, że zazwyczaj zalewasz siemię przegotowaną ciepłą wodą, odstawiasz na parę godzin, po czym dodajesz np. banana i miksujesz blenderem. O co dokładnie chodzi z toksycznością ziarenek? Nie można ich zalewać zimną, czy ciepłą wodą? Przegryzać ziarenka, czy tego nie robić? No i najważniejsze dla mnie pytanie: jestem osobą bardzo szczupłą (wręcz chudą, przez co ciągle ludzie zwracają mi uwagę na to) i chciałabym przytyć. W jakiej formie więc najlepiej spożywać siemię, żeby była szansa na to, że chociaż kilka kilogramów pójdzie w górę?
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  53. Ciekawy pomysł z tym soczkiem :) ale bałabym się trochę tych przebarwień..
    Chciałabym kiedyś zobaczyć Twój np. tygodniowy jadłospis :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Strasznie chciałabym pic sok marchwiowy, bo jest zdrowy i poprawia koloryt skóry, ale jest jeden problem - nienawidzę jego smaku i nie potrafię się przemóc :(

    OdpowiedzUsuń
  55. Piję nieregularnie,z sokiem jabłkowym.Często,ale nie na siłę,bo wtedy boli mnie brzuch.Mojemu synkowi gotowałam zupki z dużą zawartościa marchewki,miksowane.Miał od tego śliczną cerę.Polecam ci gorąco krem rokitnikowy z firmy sanbios.Daje bardzo ładny naturalny odcień skórze.Pozdrawiam,Basia.

    OdpowiedzUsuń
  56. Ooo, ja lubię sok marchwiowy, ale tylko taki prosto z sokowirówki :/ te kupne jednodniowe jakoś w ogóle mi nie podchodzą. Ale, że sama nie mam sokowirówki, to rzadko zdarza mi się pić sok marchwiowy...

    OdpowiedzUsuń
  57. uwielbiam jednodniowe soczki marvitu :)

    OdpowiedzUsuń
  58. wspomniałam o jednym z Twoich postów u siebie. Dzięki niemu nadal cieszę się olejowaniem ;]

    OdpowiedzUsuń
  59. Nie radziłabym Ci pić tego soku. Kiedyś chciałam także spróbować, czytałam o tym naprawdę dużo na różnych forach i każdy pisał, że wnętrze dłoni lub nawet cera stały się pomarańczowe.

    OdpowiedzUsuń
  60. Czekam na efekty;) Mnie też przydałoby się nabrać kolorów;)

    OdpowiedzUsuń
  61. A ja robię koktajle bananowe z siemieniem i na razie na inne się nie skuszę, bo rewelacyjne są efekty włosowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  62. Mam podobnie, jestem bardzo blada. Wszyscy mi mówią, że wyglądam jakbym była chora. Piłam kiedyś sok z marchewki (robiłam sokowirówką), i stałam sie żółta :( Wyglądało to gorzej, niż moja wcześniejsza blada skóra :(

    OdpowiedzUsuń
  63. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  64. Marchewka jako suplement to rzeczywiście dobry pomysł, szczerze polecam :)

    Dopiero od niedawna wprowadziłam intensywne "domarchewkowanie" (piję soki, jem surowe marchewki jako przekąskę w ciągu dnia) pomimo ogólnie bardzo zdrowej diety - po prostu ostatnio bardzo mi zasmakowały, a efekty super! Mam mnóstwo malutkich baby hair, mocniejsze paznokcie. Ciekawa jestem twoich efektów, powodzenia w eksperymencie! ; )

    OdpowiedzUsuń
  65. Świetny pomysł :3 Pamiętam jak byłam mała i piłam sok marchwiowy litrami po pewnym czasie moje dłonie i stopy zaczeły robić się pomarańczowe ;o Musiała ograniczyć ten napó :d

    OdpowiedzUsuń
  66. Wątroba wysiada przy wiekszych ilościach i po ciebie .

    OdpowiedzUsuń

Polecane2