wtorek, 9 kwietnia 2013

Pod lupą: pielęgnacja włosów Leny

Wśród zgłoszeń do programu Zadbaj ze mną o swoje włosy otrzymałam kilkanaście maili od dziewczyn, których włosy mają ogromny potencjał i tak naprawdę nie potrzebują jakiejś specjalnej pomocy :) Zastanawiam się nawet nad rozszerzeniem/zmianą tego cyklu na pomoc zdalną polegającą na wspólnej ocenie pielęgnacji, ponieważ dzięki temu nie będzie ograniczenia w postaci miejsca spotkania. Autorką tego pomysłu jest pannaM :*, a z komentarzy wynika, że taka opcja niektórym dziewczynom bardzo się spodobała. Co o tym sądzicie? Wasze zdanie jest dla mnie najważniejsze :) Niestety nie mogę obiecać, że opublikuję każde zgłoszenie :(

Dzisiaj jako pierwszą chciałabym Wam przedstawić Lenę, a raczej jej włosy i pielęgnację - wydaje mi się, że taki rodzaj włosów jest jednym z najczęściej spotykanych w Polsce :)


Zgłoszenie Leny


Dbanie o włosy rozpoczęłam 17 sierpnia 2012, wtedy ostatni raz je prostowałam. W czerwcu farbowałam włosy 2 razy: pierwszy raz na blond, który wyszedł rudy i po kilku dniach na ciemniejszy (zdjęcie przedstawia włosy z czerwca). We wrześniu ostatni raz na kolor zbliżony do naturalnych, który takowy nie jest, co widać po odrostach. Mój problem polega na tym, że po 8 miesiącach dbania o nie stan włosów się nie poprawia. Wiem, że na efekty należy cierpliwie czekać, ale włosy wyglądają coraz gorzej. Dodam, że prostuję tylko grzywkę, ponieważ bardzo się kręci.



Zdjęcie włosów:





Opis włosów:

- końcówki rozdwajają się mimo częstego podcinania fryzjerskimi nożyczkami (podcinam co 3 tygodnie ponieważ chcę pozbyć się odrostów)
- włosy strasznie się puszą (wyglądają jak siano)
- skóra głowy bardzo szybko się przetłuszcza (myję włosy codziennie)



Opis pielęgnacji włosów:

- szampony: balsam do kąpieli Babydream fur Mama; płyn do higieny intymnej Facelle Sensitive; Blue szampon jajeczny z SLS (raz na tydzień lub 2)
- odżywki: Alterra Granat & Aloes, Nivea Intense Repair, Joanna b/s miód i cytryna
- maski: Alterra Granat & Aloes; Kallos, Serical, Crema al Latte; Ziaja, Oliwkowa, Naturalna maska do włosów regenerująca
- oleje: Vatika, olej łopianowy z czerwoną papryką
- płukanki: czasami siemię lniane lub szałwia
- wcierki: woda brzozowa z Isana hair lub Jantar
- jedwab na końcówki: Biovax silk jedwab w płynie



Mój komentarz

 
Włosy Leny oceniam raczej jako porowate, ale wydaje mi się, że wystarczy wprowadzić tylko kilka zmian, aby doprowadzić je do stanu idealnego :) Oto moje propozycje:

Wśród szamponów odrzuciłabym balsam Babydream fur Mama, który może wzmagać przetłuszczanie, m. in. ze względu na obecność olejków. Jantar wtarty w umyte włosy również przyspiesza u mnie przetłuszczanie, ale jest to kwestia indywidualna - zapobiegawczo nakładam go na skórę głowy kilka godzin przed myciem. Szampon oczyszczający zamieniłabym na taki, który przy okazji chelatuje, aby włosy były bardziej bardziej miękkie i gładkie.

Aby ograniczyć puszenie myłabym włosy metodą OMO, a poszewkę od poduszki zamieniłabym na jedwabną - taka jest dla włosów delikatniejsza, nie niszczy ich i nie puszy podczas snu tak jak bawełniana. Wśród masek i odżywek zrezygnowałabym z częstego stosowania Alterry, która konserwowana jest alkoholem i w moim przypadku puszyła i wysuszała włosy, podobnie jak odżywka b/s Joanny, która zawiera w składzie wysuszający alkohol izopropylowy i humektanty, które oddają/chłoną wodę i w zależności od wilgotności powietrza mogą sprawiać, że włosy będą suche lub spuszone. Płukanka z szałwii również może wysuszać, więc zamieniłabym ją na płukankę z nawilżających kwiatów lipy. Moje włosy wysusza też płukanka z siemienia, więc większosć ziołowych naparów stosuję tylko przed myciem, jako bazę pod maskę (alternatywa dla wody z kranu).

Aby dociążyć włosy zaproponowałabym Lenie więcej masek z dodatkiem emolientów, które tworzą na włosach warstwę ochronną, przez co ograniczają puszenie i dodają blasku, np. Garnier Awokado/Karite (CG), GlissKur Oil Nutritive (SG).

Co do prostowania grzywki - moja grzywka też była kiedyś niesforna i prostowałam ją po każdym myciu, co było tak naprawdę błędnym kołem i do dzisiaj męczę się ze spalonymi prostownicą przednimi końcówkami ;) Po odpowiednim dociążeniu włosów wszystkie problemy z falowaniem minęły.

Na puszenie włosów Leny mogą mieć też wpływ oleje, dlatego powinna obserwować zachowanie swoich włosów po olejowaniu i ewentualnie wprowadzić zmiany.

Polecane wpisy z blogów:





A Wy co sądzicie o pielęgnacji włosów Leny? Co byście Jej zaproponowały? :)



Teraz coś dla męskiego grona Czytelników ;) - kilka zdjęć z targów Motor Show Poznań 2013 :) Docelowo wybrałam się na targi fryzjersko-kosmetyczne Look & Beauty Vision, ale gdy dotarłam na nie po kilku godzinach nie miałam już sił na oglądanie kosmetyków ;) Na wejściu dostałam próbki silikonowego serum Morrocan Oil, zrobiłam rundkę wokół stoisk i wróciłam do domu :) Ludzi było mnóóóstwo, ledwo udało mi się zrobić kilka wyraźnych zdjęć.






Bardzo ładne włosy :)




Miłego wieczoru! :)
« Nowszy post Starszy post »

89 komentarzy

  1. super pomysł z oceną pielęgnacji :) na pewno się zgłoszę!

    mam do Ciebie pytanie; tydzień temu farbowałam po raz pierwszy włosy (mój kolor to ciemny blond z jasnymi końcówkami - wina rumianku), zafarbowałam je Color&Soin odcień miodowy blond, podpatrzyłam u Ciebie :) tak jak pisałaś nałożyłam 2 godz wcześniej olej na włosy i na skalp, jednak po zmyciu farby zamiast blond mam jasno rude włosy :( daleko im do twojego koloru :( jak myślisz dlaczego kolor tak chwycił ? i kiedy mogę jeszcze raz nałożyć farbę żeby mi włosy nie powyłaziły ? może drugim razem chwyci blond... Bardzo Cie prosze o odpowiedź bo jestem trochę podłamana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nakładam olej, ale na końcówki, bo poprawiam same odrosty i nie chcę, aby farba jeszcze bardziej mi wysuszała końce (olej ma je ochronić) :( Kiedyś jednak farbowałam na olej, ale wychodził u mnie miodowy kolor, choć u innych może wychodzić właśnie rudy :/ Generalnie blondynki nie powinny stosować farbowania na olej. Może spróbuj z fioletowymi szamponami albo płukanką z gencjany?

      Usuń
    2. gencjana nie pomogła niestety :( a co myślisz o ponownym zafarbowaniu ?odczekać te 4 tygodnie czy zaryzykować i zafarbować drugi raz po tygodniu ?

      Usuń
    3. Nie farbuj C&S. Ta farba jest po prostu za słaba jeśli Twoje włosy mają duzo czerwonego pigmentu ( a zapewne mają skoro wyszły rude...). Zmień farbę. Polecam Ci blog Mysi m (kokardka mysi). Poczytaj tam sobie jak uzyskac nieinwazyjnie łdny blond, jest dużo postów jak zejść z rudości do blondu bez dużej szkody dla włosów.

      Usuń
    4. ok dzięki wielkie :)))

      Usuń
  2. Witaj, czytam Twojego bloga od października 2012 r. I od tamtej pory dbam o włosy w 100 %. Lecz przyszedł ten czas kiedy już nie mam sił i nie wiem co mam robić. Pisałam ok. 2 miesiące temu do Anwen z prośbą doradzenia mi. Ale mi nie odpisała. Rozumiem to bo pewnie jest zasypana e-mailami od czytelników. Więc zwracam się do Cb :) Jeżeli wysłałabym Ci historię moich włosów czy byłabyś w sanie doradzić mi co robię źle? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możesz przesłać, ale nie obiecuję :)

      Usuń
  3. Zdecydowanie zrezygnowałabym z Alterry. To dość ryzykowna seria- u mnie się sprawdza, ale wymiennie z innymi odzywkami, włosy mam średnioporowate.
    Poza tym Vatika także nie jest najlepszym wyborem- lepsze byłby słodkie migdały albo zwykła, czysta oliwa z oliwek czy jojoba.
    BHC radzi dobrze- zrezygnuj z BDFM, postaw na emolienty i nawilżanie. Z całym szacunkiem, ale mam wrażenie, że Lena skopiowała pomysł na pielęgnację od którejś z blogerek, nie pomagając tym sobie. Trzeba poszukiwać i samemu testować wiele, wiele rzeczy a opiniami zaledwie się wspomagać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje włosy wyglądają podobnie, a ich porowatość jest średnia w kierunku niskiej. U mnie też niestety efekty pojawiają się baaardzo powoli. Będę rezygnować powoli z odżywek/masek Alterry itp, bo większość moich odżywek ma właśnie alkohol i pewnie dlatego nie mogę opanować rozdwajania się końcówek. Jak po jakimś czasie nie zauważę zmian to zgłoszę się do Ciebie :))

    OdpowiedzUsuń
  5. też uważam, że pomysł z oceną jest świetny, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja sama mam problem z puszeniem i moje włosy wyglądają dużo gorzej niż Leny, oczywiście jeśli nie wyprostuje itp. więc się nie mogę wypowiedzieć na razie, bo sama szukam czegoś odpowiedniego. Jeśli chodzi o pomysł, to według mnie rzeczywiście jest masa chętnych i nie każdy ma blisko do Poznania więc porady przez internet są jak najbardziej na miejscu, tylko na pewno utoniesz w milionach mailach:P
    Może dawaj ankiety o jakich włosach dziewczyny najchętniej by poczytały i na tej podstawie wybieraj kandydatki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przede wszystkim jej włosy są falowane! To puszenie się to kwestia czesania na sucho itd, nie tylko kosmetyków. W 100% zgadzam się z proponowaną pielęgnacją :) ale uważam też że Lena powinna stanowczo zainteresować się pielęgnacją Curly Girl!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. BlondHair g*wno wiesz, w d*upie byłaś h*ja widziałaś. już nawet Ciebie trzeba uczyć pielegnacji włosów, od razu widac, że to falowane włosy. Chyba od tego olejowania mózg Ci się zatkał....

      Usuń
    2. Moje włosy również są falowane, ale stosuję taką pielęgnację, aby były proste, także jeśli Lena będzie chciała wydobyć fale to zastosuje CG, a jeśli będzie chciała, aby były proste to SG. Zresztą nie będę wchodzić w dyskusję z kimś kto nie umie się normalnie wypowiedzieć tylko od razu atakuje i obraża. Będzie mi miło jeśli opuścisz tą stronę, nie zniosę faktu, że czyta ją ktoś taki jak Ty ;-P

      Usuń
    3. Pyskata anonimowa, to są odkształcenia od gumki do wlosow. ja mam mega proste wlosy i po kucyku sa tak odksztalcone.

      Usuń
    4. no popatrz, a ja po jeździe na kucyku nic nie mam odkształcone..

      Usuń
    5. Nie no to jest już szczyt prostactwa. Zapewne osoba która tak wulgarnie wypowiada się na forum publicznym jest jakąś sfrustrowaną małolatą. Stawiam że ma jakieś 15 lat jest mega niedoceniona, ma paskudne włosy i 0 powodzenia u facetów.

      Usuń
  8. Mam bardzo podobne, jak nie identyczne włosy jak Lenka ;)
    Tylko, że moje są krótsze i bardziej się falują.
    Więc, nie wiem czy będzie jakiś sens, żeby umieszczać tu zdjęcie moich włosów i opis pielęgnacji. Ale, mimo to mam cichą nadzieję, że na jakiś Twój komentarz do mojej pielęgnacji będę mogła liczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojjj... szkoda :( ale widzisz nie miałaś czasu napisać, więc zrobiłyśmy to za Ciebie :D :) :) :)

      Usuń
    2. jeżeli mogę się wtrącić to ja mam też taki problem jak Lena i Ty pannoM i musiałam się sporo napróbować tego i owego żeby coś się poprawiło;/
      poczytałam trochę i doszłam do wniosku że mogę mieć porowate włosy i chyba tak faktycznie jest. Mi bardzo ale to baaardzo pomogło dodawanie olejku makadamia do odżywki albo maski (nieważne jakiej- olejek tak pomagał że mogłam używac jakiejkolwiek). Np ani Sesa ani jojoba nie umywają się do olejku makadamia, dla mnie to cudo:)i wielką różnicę zrobiło dla moich włosów używanie szamponu babydream (myśle że po prostu to kwestia unikania sls przez 2 m-ce, myślę ze jakikolwiek szampon bez sls by pomógł- niekoniecznie babydream).
      Niestety włosy straciły na puszystości i zmieniłam szampon na taki z slsem i dupcia;/ matowe siano wróciło w mig po niecałym miesiącu użytkowania i teraz potulnie wracam do poprzedniej pielęgnacji.


      moje włosy np nienawidzą protein nawet tych mlecznych, po keratynie mam beavera na łbie to też musiałam przetestować

      Usuń
  9. zaraz, zaraz a czy przypadkiem z myciem skóry głowy balsamem BDFM nie jest podobnie jak w przypadku mycia twarzy przez OCM - olej zmywa olej?! Moja cera po ocm przestała sie błyszczec i przetłuszczać , więc czy myjąc głowę szamponami z olejkami nie będzie podobnie? hmm...na puszek polecam mleko - przed myciem nakładaj mieszankę (serum): troszkę mleka + oliwa lub inny olej do porowatych + odżywka/maska do włosów - możesz nałoży czepek i ze 2 godzinki pochodzić i umyć - włosy wygładzone i błyszczące gwarantowane:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie ocm zadziałało by na skórę głowy, gdyby były na niej maluśkie włoski tak jak na twarzy :D Ale są też martwe włosy, które przez obecność olei szybciej się przetłuszczaja, niestety... Majonez też jest super do wygładzania :)))

      Usuń
  10. Przypominają mi moje włosy, ale jakoś je ujarzmiam Kallosem i Garnier AiK, często dodaję jeszcze d-pantenol 75% do odżywki. Jesteśmy z Tobą Leno :) Musisz kombinować, spróbuj olejować włosy olejem lnianym, teraz jest do kupienia w biedronce za ok. 15 zł (500 ml). Jest tłoczony na zimno i nieoczyszczany, więc warto. Możesz go również dodawać do odżywek/maseczek, mi to bardzo pomaga.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapomniałam jeszcze dodać, co do cyklu zdalnej oceny pielęgnacji, jestem jak najbardziej za, jest to pomysł ciekawy i myślę, że będziesz miała dużo zgłoszeń, pomożesz wielu dziewczynom, a nie tylko kilku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Może zamiast Babydream Fur Mama Lena powinna myć włosy szamponem dla Dzieci Babydream? Ja wybrałam właśnie ten, bo pierwszego wariantu nie mogłam dostać i... Jestem zachwycona. Oczywiście przy tym szamponie konieczne jest nawilżanie, zgadzam się np. z propozycją odżywki Garnier Awokado&Karite, jest zbawieniem dla takiego rodzaju włosów, ja mam taki sam. Poza tym może olejowanie oliwą z oliwek? Myślę, że włosy Leny powinny się z nią polubić. Dla otuchy dodam, że również prostowałam jedynie niesforną grzywkę, co było wielkim błędem. Po czasie grzywka sama się ujarzmiła ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. U niektórych dziewczyn to olej kokosowy niekorzystnie wpływał na włosy i powodował puszenie. więc może to wina kokosa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że do włosów Leny olej kokosowy w ogóle się nie nadaje. Ba! Może właśnie wyrządzić więcej szkody.

      Usuń
    2. popieram! olej kokosowy nie nadaje się do wysoko porowatych włosów.

      Usuń
    3. Celowo napisałam "olej" bez zwracania uwagi na kokosa, ponieważ np moim porowatym włosom służy :) nie dodaje jedynie włosom objętości tak jak oliwa czy arganowy, dlatego go nie stosuję :) Na przykład w maskach jest dla mnie super :)

      Usuń
    4. u mnie olej kokosowy Vatika powodował ogromne puszenie, zwłaszcza kiedy powietrze było wilgotne :) jego odstawienie bardzo pomogło.

      Usuń
  14. Jestem za pomysłem Panny M.!^^
    Skoro włosy się puszą to może częściej olejować czymś co to ograniczy(oleje polecane? Może jakaś mieszanka? Nie wiem xD), nawilżanie, płukanka z cytryny, która domknie łuski?Także są dobre opinie. Może maska z lekkim(zmywalnym wodą) silikonem dla ochrony końcówek?
    A co do grzywki: zapuść xD Póki ją miałam cały czas mi się kręciła i prostowałam, jak zapuściłam to wraz z nią zniknął problem.

    Ah, poza tym(zapominam) miałam się zapytać: jak można za często olejować włosy? Do tej pory sądziłam, że czym częściej tym lepiej... Jak to sie objawia? Czy można trzymać olej na włosach za długo(jak na całą noc zostawiają to chyba nie-> nie mówię o przypadkach ekstremalnych typu dwa dni, brr xD)(pomijając ten na głowie, bo wiem, ze pół godziny to max-> potem cebulki sie duszą)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od włosów :) Ale przy częstym olejowaniu włosy mogą być obciążone, ponieważ oelje też się nadbudowują :) Lepiej częściej, ale w małej ilości niż rzadko a w dużej :)

      Usuń
  15. Włosomaniaczką jestem od roku a mam mniej-więcej te same problemy. Oprócz tego, że nie prostuję włosów wcale i nie mam problemów z przesuszeniem no i uzywam innych produktów. Ale nie miałam pojęcia, że joaśka b/s może powodować puszenie włosów. To właśnie zmieniło moje życie! Nie wiem tylko, co w takim razie nakładać na włosy po umyciu, bo joaśka świetnie ułatwiała rozczesywanie- nic innego tak dobrze się u mnie nie sprawdziło:) Bardzo, bardzo fajny pomysł, ciekawy i edukujący wpis.

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo fajny post:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  17. HairCare, chciałabym poznać Twoją opinię na temat niesfornej grzywki. Dawno temu wstawiałaś opis szczotki jonizującej Braun, czy czesanie nią włosów nie pomoże falowanej/kręconej krzywce w ujarzmieniu, bądź wygładzeniu jej? To byłaby jakaś rewolucja dla dziewczyn, które są zmuszone do prostowania trudnych partii na głowie. Sama od jakiegoś czasu się zastanawiam nad zaopatrzeniem się w ten produkt. Bardzo proszę o odpowiedź, jeśli to tylko możliwe, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie na początku ta szczotka zachwyciła, a potem za bardzo wygładzała, wręcz obciążała moje włosy, muszę ją jeszcze raz przetestować! :) Wydaje mi się, że nie wyprostuje ona kręconych włosów, ewentualnie delikatnie falowane włosy :/

      Usuń
  18. Moja koleżanka ma podobne włosy ;) będę wiedzieć jak jej pomóc :)

    OdpowiedzUsuń
  19. świetny wpis!
    bardzo mi się podoba taki dział porad:)

    pozdrawiam
    wierna czytelniczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie pomogło odstawienie facelle jako szamponu do skóry głowy i włosów i częste nakładanie masek z olejami zamiast klasycznego olejowania.

      Usuń
  20. Hair Challenge ma racje ja rowniez proponuje pielegnacje CG.
    BlondHairCare twoj blog jest super, swoja przygode z poprawna pielegnacja moich rozjasnianych i zniszczonych wlosow zaczelam niecale dwa miesiace temu a juz widze poprawe,dzieki Twoim rada moje wlosy nabieraja blasku i wygladaja zdrowiej, zreszta nie tylko wlosy ale rowniez pielegnacja buzi i ciala zmienila sie diametralnie, dziekuje Ci x
    P.S. niedawno odkrylam rowniez ze mam falowane wlosy, dziekuje wszystkim blogerka ze jestescie i swoimi radami pomagacie nam bezinteresownie
    pozdrawiam Iwona

    OdpowiedzUsuń
  21. Co do prostowania grzywki to jest tak jak piszesz - błędne koło. Przestałam ją prostować grubo ponad pół roku temu i byłam przerażona puszeniem i niesfornością. Teraz wiem, że odżywienie i odpowiednie dociążenie działa cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mój chłopak chciał pójść na te targi ale nie dałam się wyciągnąć i później jęczał mi całą niedzielę, jak bardzo żałuje że się nie wybraliśmy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz mu, że nie było warto. Mój był i nie był zachwycony jakoś specjalnie.

      Usuń
  23. Uzywam od roku Joanny b/s i po mału alkohol zaczyna mnie przerażać, jaką odżywką b/s i NIE TESTOWANĄ NA ZWIERZĘTACH możesz polecić do wysoko porowatych włosów? U mnie Joanna się sprawdza świetnie, tylko czy kilka lat używania alkoholu w odżywce b/s jest bezpieczne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro sprawdza się świetnie to stosuj, odstaw dopiero jak przestanie służyć :) Ja nie używam takich odżywek, więc trudno mi polecić :)

      Usuń
  24. ja bym poleciała laminowanie posiadaczkom włosów takich jak Lena :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Co do GlissKur Oil Nutritive to nie byłabym taka pewna, że zwalczy puszenie bo u mnie właśnie ta odżywka je spowodowała ;) moje niskoporowate włosy na które nakładałam odżywki/maski rossmannowskie nie puszyły sie, a jak zmieniłam na ta GlissKura to straszny elektryzujący sie puch

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co włos to inna opinia :)

      Usuń
    2. Niestety u mnie podobnie, nie wiem może to kwestia hydrolizowanej keratyny w składzie, bo u mnie ta odżywka powoduje nie dość,że puszenie to po kilku dniach codziennego stosowania przesusz, platanie sie końcówek..ehh

      Usuń
  26. Jaką odzywkę d/s bez alkoholu polecasz?
    Właśnie zastanawiałam się nad alterrą ale moje włosy też się puszą, więc alkohol pewnie im nie posłuży, szukam lekkiej odzywki tzn bez silikonów, mam już swój typ wśród masek a nie bd przecież obciążać włosów co mycie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odżywek d/s bez alkoholu jest mnóstwo, polecam te, które używam - zajrzyj do postów na temat podsumowania miesięcznej pielęgnacji :)

      Usuń
  27. A mi się wydaje, że koleżanka Lena, aby ograniczyć puszenie, powinna spróbować wgniatać w umyte i suche już włosy lekką odżywkę bez spłukiwania, np. Joanna z lnem i rumiankiem, troszeczkę pougniatać i zostawić aż włosy z odżywką same wyschną (i najlepiej już nie czesać, ale moje i tak są posłuszne jak się przejedzie parę razy szczotką z dzika). Mam bardzo podobny typ włosów i jak całe życie byłam świecie przekonana, że do proste, porowate puchaki, tak ostatnio odkryłam, że to delikatne fale ;)

    Może jeszcze coś z falowych wpisów Czarownicującej się przyda
    http://czarownicujaco.blogspot.com/2012/10/pokochaj-swoje-fale.html
    http://czarownicujaco.blogspot.com/2012/11/fale-techniki-stylizacji.html

    Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetnie, na pewno jej się przyda :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Jestem za, a nawet za doskonaleniem pielęgnacji i pomocą w jakimś problemie. Ja np chętnie dodałabym swoim włosom objętości, ale nie wiem jak ;) pozatym z włosami nie mam problemów, więc taki cykl byłby idealny dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  30. super pomysl z ta zdalna pomoca,jak rozpoczniesz cykl daj znac, chetnie sie zglosze:D

    OdpowiedzUsuń
  31. Mam bardzo podobne włosy :) Dbam o nie trochę dłużej niż koleżanka ze zdjęcia, ale też ciągle się puszą. I nawet stosuję podobne kosmetyki. Problem jest, że nie mogę odstawić alterry i joanny, bo dzięki nim moje włosy są nawilżone i miękkie, ale jednak spuszone :( a po innych odżywkach są tylko spuszone ;p ciągle szukam swoich idealnych kosmetyków do włosów, ale liczę też na to, że problem się zmniejszy, kiedy wreszcie będę miała całe naturalne włosy :) obecnie są nieco za ramiona, zapuszczam, ale systematycznie podcinam, bo zostało mi jeszcze z 10/15 cm zniszczonych farbowaniem, rozjaśnianiem i prostowaniem. Kiedyś w końcu się ich pozbędę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś Bioetiki I? Bioetika I przed myciem na pół godziny, później mycie szamponem Alterry plus odżywka na minutę Garnier/Alterra- dla mnie zestaw bardzo dobry (znalazłam sposób na Bioetikę, która solo po myci na moich włosach robiła przyklap), mam po tym bardzo ładny skręt, normalną objętość i ujarzmione puszące się włosy :)

      Usuń
  32. Uważam, że ten pomysł ze zdalną pomocą jest świetny. Sama chętnie bym się zgłosiła. Nie mam możliwości dojechania do Poznania, a bardzo ciężko znaleźć mi blog i posty o włosach podobnych do moich. Regularnie czytam Ciebie i Anwen. Obie macie zupełnie różne włosy, a moje znajdują się gdzieś pośrodku. Ale nawet w cyklu "Moja włosowa siostra" na blogu Siempre la belleza nie mogę znaleźć swojej włosowej siostry :( a że jestem bardzo początkująca, to bardzo mi zależy, żeby znaleźć odpowiedni sposób pielęgnacji, a przy okazji nie zniszczyć sobie bardzie włosów. Zwłaszcza, że mam krótkie i zapuszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam bardzo podobne włosy do Leny :) U mnie na puszenie pomaga stosowanie dużej ilości nawilżających odżywek i masek. Odstawiłabym albo przynajmniej mocno ograniczyła Kallos, bo u mnie nie daje nic poza sianem na głowie. Moje włosy fajnie "dociążają" wspomniana przez Ciebie odżywka Awokado/Karite i – o dziwo! – olej kokosowy, za to ładny skręt bez puszenia wydobywa maska Alterry :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja zmieniłabym Vatikę na jakieś 'lepsze' olejki, np. ze słodkich migdałów, avocado albo w ostateczności oliwę z oliwek.
    Myślę, że w przypadku Leny sprawdzi się również maseczkowanie przed myciem (na 20-30minut) i mycie włosów z tą maską na długości.

    Co do płukanek to zupełnie się z Tobą zgodzę: lipa, nagietek, siemię, płukanka z malusieńką kropelką nafty.

    Bez wątpienia włosy Leny mają duży potencjał!:) Wystarczy tylko zmiana kilku produktów. - np. te alterry.

    Tak naprawdę są to podobne włosy do moich przed pielęgnacją:D Mały puszek, wiecznie traktowana prostownicą grzywka i włosy wokół twarzy. U mnie sporym krokiem na przód była zmiana szczotki na tą z włosia ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. ja myśle,że to świetny pomysł:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Sama mam często przesuszone sianowate włosy. Ratuję się wtedy maską z Alterry i olejkiem z dyni. Myślę, że nawilżająca Bioetika również by się sprawdziła :) dzisiaj zrobię płukankę z lipy. Zobaczę jaki efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Migotko, poczekaj aż będą świeże kwiaty lipy - taka płukanka to cuuudo :)))

      Usuń
  37. Świetny pomysł ze zdalną pomocą, jestem jak najbardziej za i bardzo chętnie bym się zgłosiła :D Dbam o włosy od września i nadal nie wiem co lubią najbardziej, też mam problem z puszeniem wierzchniej warstwy włosów(zwłaszcza zaraz po myciu), nie wiem czy wybrałam dobre oleje itd., Twoja opinia z pewnością by mi pomogła.
    Można się już zgłaszać? :D pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  38. Koniecznie napisz jakie wrażenia po zastosowaniu moroccanoil, od dawna zastanawiam się nad kupnem tego olejku z bombą silikonów ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba lepiej mi odpowiada serum z Green Pharmacy, ale to opinia tylko po dwóch użyciach :)

      Usuń
  39. Pomysł jest rzeczywiście bardzo dobry- kazdy przy okazji znajdzie cos dla siebie:) Ja chcialam bardzo podziekowac za ten blog, wystarczyły 2 tygodnie stosowania oleju, masek i siemienia a efekty są niemal spektakularne! Przestały mi tez wypadac włosy dzieki kozieradce i nawet nie przeszkadza mi fakt że pachne jak kotlet w panierce:)
    Pozdrawiam "Pania Kierowniczke" i wsystkie włosomaniaczki!:)

    OdpowiedzUsuń
  40. witaj! wysłałam ci meila, jesli będziesz miałą chwilkę przeczytaj:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Cześć :)
    Wprawdzie czytam Twój blog już od kilku miesięcy, ale jeszcze nie udzielałam się w komentarzach. Chciałam Ci bardzo podziękować za tego bloga. Robisz dziewczyno kawał dobrej, włosowej roboty. :) Dowiedziałam się tutaj rzeczy, które pomagają mi w reanimacji włosów prostowanych kilka lat, zniszczonych i suchych, których natura jest raczej pokręcona. Teraz odkrywam ją na nowo i nawet mi się to podoba. Wiem, że minie kilka lat zanim osiągnę upragnioną gęstość i stan włosów, ale przykład Twój i innych włosomaniaczek absolutnie motywuje :)
    Pozdrawiam!
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu :) Odzywaj się częściej, życzę powodzenia :*

      Usuń
  42. Nie wiem, czy dostajesz jakieś powiadomienia o komentarzach pod starymi postami, więc napiszę tutaj. Chciałabym dowiedzieć się trochę więcej na temat gencjany. Trudno mi znaleźć coś na ten temat przez google. Niefortunnie sobie pofarbowałam włosy i chciałabym pozbyć się tego żółtawego odcienia, ale też nie chciałabym mieć platynowego blondu (a właśnie na takie efekty w zdjęciach się natknęłam jak wpisałam to w google). Więc wolałabym uzyskać odpowiedź na ten temat od Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko co wiem o gencjanie napisałam w poście o niej :) Zajrzyj do mysi (kokardka-mysi) - ona na pewno Ci doradzi w kwestii farbowania :) Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dziękuję :) a jeszcze jedno pytanie: nadal stosujesz gencjanę, czy to była tylko krótka przygoda?

      Usuń
  43. ja bym stanowczo zmieniła olej.. vatika może przesuszać porowate włosy. polecam macadamię, arganowy, ze słodkich migdałów, z tańszych winogronowy (fajny jest po delikatnym podgrzaniu) albo oliwę z oliwek. polecam też spryskać włosy przed nałożeniem oleju, wtedy ich tak nie usztywni, ja to robię wodą pomieszaną z odżywką (nalewam ile chcę do atomizera i wstrząsam), albo samą wodą :) maskę alterry polecam pomieszać z żelem lnianym i nałożyć pod czepek, genialnie nawilża.. i szczerze polecam psikacze gliss kura na mokre włosy dla ochrony i wygładzenia (mają fajne składy, szczególnie ten żółty z olejkami). zauważyłam też, że w pielęgnacji Leny jest zbyt mało substancji nawilżających.. stanowczo trzeba je wprowadzić! :)
    i życzę pięknych gładkich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  45. Oj ten wpis wiele poukładał mi w głowie, moje włosy wyglądają bardzo podbnie do Leny i tez prostuję grzywnkę..

    OdpowiedzUsuń
  46. Hej, ja też byłam w Poznaniu na tych targach (tzn. Motorshow :P)! Tyle razy wchodzę na Twojego bloga i nie mogę się doczekać kiedy będą nowe newsy :) Głupio zaczepiać ludzi na ulicy ale z miłą chęcią podeszłabym do Ciebie, abyś oceniła stan moich włosów oraz co sądzisz o ich pielęgnacji, zawsze to inaczej pogadać z kimś obeznanym :) a to wszystko dzięki m.in. Twojemu blogowi. Btw w który dzień byłaś koleżanko? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)) Ja byłam w sobotę od ok. godz. 15:00 :)

      Usuń
  47. hej blondi ;* mam do Ciebie pytanie: mam sredniej dlugosci blond włosy, są dość gęste i pocieniowane, wiem ze to nie dobrze dla włosów ale włosy ścięte na prosto poprostu mi sie nie podobaja. Lecz mam problem :/ warstwy bardzo mi się odznaczają, w moim przekonaniu przejścia powinny być płynne zeby ładnie to wyglądało a ja mam normalanie 3 schody! wygląda to koszmarnie! wiesz moze co moge zrobic aby przejscia były bardziej płynne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie dlatego ja nie cieniuję :( Masz moze porowate włosy? :) Może się tak puszą? Albo są źle obcięte?

      Usuń
    2. Sa porowate :( ale wczesniej nie mialam takiego problemu a wlosy mam od zawsze cieniowane. No wlasnie tez rozmyslam nad tym czy to nie wina fryzjerki ale jeszcze raz nie pojde! Wiesz jak to jest,moje 4 cm to dla nich 19 :/

      Usuń
  48. Super pomysł z tymi poradami :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Koleżanka Lena ma włosy falowane i mogłaby zrezygnować z czesania na sucho chociaż raz (przeczesać tylko z odżywką d/s) i zobaczyć, jak to wygląda.

    Moją uwagę zwróciły także rozdwajające się końcówki - może włosy Leny nie tolerują protein albo tolerują bardzo rzadko (raz na miesiąc/dwa) i mają teraz stan regularnego przeproteinowania?

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam bardzo podobne włosy, nawet mogłabym powiedzieć -takie same, tylko nieco krótsze. Dbam o nie już około rok i efekty, podobnie jak u Leny, są naprawdę mierne. Zaczęłam od olejków Alterry i nie byłam zadowolona. Później Vatika - jeszcze gorzej (ale wtedy miałam nadzieję, że kokosowy mi pomoże, no cóż, stało się odwrotnie). Później nakładałam olejek lniany i z pestek dyni. Też niewiele. Teraz kupiłam najtańszy z zestawów - Rossmana Babydream fur mama, taka niebieska oliwka dla dzieci i z tego jestem bardzo zadowolona, ale tylko wtedy, kiedy wcieram go w lekko podsuszone włosy (najpierw je moczę w całości, później lekko i delikatnie odsączam i nakładam olejek na całą noc).

    Moje włosy są bardzo problemowe, ponieważ wszystkie rekomendowane kosmetyki okazują się po prostu bublem - Bioetika, Garnier Avocado i masło karite, żel lniany powoduję również siano, nie wspominam nawet o laminowaniu - okazało się katastrofą. Troszkę lepiej działały na odżywkę Joanny z olejkiem arganowym. Używałam już wielu kosmetyków, które oddawałam w prezencie. Wiem już teraz, że moje włosy nienawidzą protein, ale nie lubią także kosmetyków typowych dla wysokoporowatych.

    Jeżeli chcę "zaszaleć" i wyglądać naprawdę dobrze, że moja pielęgnacja wygląda tak:
    - olejek babydream na całą noc, na mokre włosy
    - rano na olejek jakaś maska, bardzo lubię Joanna Len Rumianek, pół godziny
    - myję szamponem, czasami mocniejszym, czasami słabszym, zależy
    - delikatnie odsączam
    - na wilgotne włosy nakładam eliksir odżywczy 6 olejków z l'oreal
    - suszę
    - prostuję
    Wiem, że to zabójcze dla włosów (znaczy suszenie i prostowanie), ale one po prostu wyglądają wtedy najlepiej - są gładkie i lśniące. Jeżeli schną same, robi się straszne siano i puch. No i dodaję, jest to sposób na naprawdę wyjątkowe okazje.

    Czy zna ktoś może listę blogerek, które mają właśnie takie problemowe włosy? Chętnie podpatrzę, ale nie robię sobie wielkich nadziei i coraz częściej dochodzi do mnie myśl, że długie włosy są po prostu nie dla każdego i myślę o tym, żeby je ściąć. Bądź co bądź - lepiej mieć krótkie, a gładkie i lśniące, niż długie, o które się maksymalnie dba, poświęcając im czas i pieniądze, których się nie farbuje, prostuje i suszy suszarką tylko od święta, a odpłacają się za to suszem, puchem i strąkami.

    OdpowiedzUsuń
  51. świetna analiza! bardzo żałuję, że nie trafiłam na twojego bloga wcześniej, kiedy szukałam dla siebie odpowiedniej pielęgnacji. teraz też nie jest idealnie, ale wiem już w jaką stronę iść :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń

Polecane2