wtorek, 19 listopada 2013

Pod lupą: pielęgnacja włosów Aneczki

włosy obcięte prosto



Po kilkudniowej przerwie spowodowanej wyjazdem do Gdańska na Blog Forum wracam z nowym postem :) Bardzo długim, więc mam nadzieję, że zrekompensuję tym swoją nieobecność :) Czekam na Waszą pomoc dla włosów Aneczki :)


Mail od Aneczki


Cześć! :)

Piszę do Ciebie w odpowiedzi na rozmowę na ask.fm. Byłabym wdzięczna za pomoc, a najbardziej byś mnie uszczęśliwiła pokazując mój przypadek na blogu - ale o takim szczęściu nawet nie marzę :P


W załączniku wysyłam zdjęcie moich włosów, zrobione w jednym z ich najlepszych dni, przysięgam. Moim problemem jest głównie to, że nie jestem w stanie ocenić stanu moich włosów i ich potrzeb. Są dość mocno falowane, mam jednak problem z wydobyciem ich skrętu - wszystkie sklepowe pianki dają zły efekt, a na siemię lniane jestem mocno uczulona :( Jedyne co robię, to spanie w warkoczu francuskim (koczek i tak się u mnie nie sprawdza).


Moje włosy przy dokładnym przyjrzeniu się wyglądają zdrowo - błyszczą, z bliska nie są przesuszone, nigdy się nie rozdwajają. W całości jednak przedstawiają wielką, ni to suchą, ni to napuszoną "lwią grzywę". Są baaaaardzo gęste, lokowane, nie plączą się i nie muszę się czesać, zdrowe końcówki, odrost jest zdrowy i błyszczący. Wierzch włosów to puch i siano w stopniu OGROMNYM (na zdjęciu naprawdę tego nie widać).


Przeszłość moich włosów: Raz rozjaśniłam pasemka (2 lata temu, stąd ten spalony, jaśniejszy wierzch włosów), potem przez rok farbowałam u fryzjera na czerwono, ostatni raz na brąz, od pół roku zapuszczam odrost (farbowałam w tym czasie raz henną khadi, ale już kompletnie tego nie widać). Myłam włosy drogeryjnymi szamponami, zwykle stosowałam odżywki i maski, ale takie z silikonami. Nie suszyłam suszarką i nie prostowałam nigdy.


Moja pielęgnacja od 5 miesięcy: Nie śpię w mokrych włosach, podcinam często, zrezygnowałam z cieniowania. Ostatnim, drastycznym dosyć cięciem pozbyłam się cieniowanych warstw, "wyprostowanie" cięcia zredukowało mocno puch :) Ojejuję 1-2 razy/tydzień, na godzinę, słodkimi migdałami lub pestkami moreli, bo zakładam, że jestem wysokoporowata. Myję metodą OMO lub odżywką, moje ODŻYWKI: Garnier AiK, Nivea long repair, ten bezsilikonowy yves rocher, MASKI: alterra aloes&granat (działa najlepiej, efekt na zdjęciu), biovax latte, do suchych, do ciemnych; pilomax wax aloes, babuszka agafia drożdżowa, bingo spa; SZAMPONY: facelle, agafia na cedrowym propolisie, green pharmacy łopianowy, baikal herbals do suchych i farbowanych, equilibra aloesowa. 1-2 razy w tygodniu oczyszczam włosy barwą pokrzywową.


Wydaje mi się, że dobrze dbam o włosy, są według mnie w niezłej kondycji, ale nie mogę sobie poradzić z suszą i puchem. Nie są zniszczone, po prostu nie wyglądają na zdrowe i zadbane. Nawet zakola mi same z siebie zarosły babyhairami, chyba na skutek olejowania :))) Jedyne moje włosowe grzeszki to słabe odżywianie od wewnątrz, bo żyję typowo po studencku :P i zaczepianie ich o kolczyki, których mam wszędzie w uszach pełno i szkoda mi z nich zrezygnować.


Bardzo Cię proszę o jakąś wypowiedź na temat moich włosów (co sądzisz o ich kondycji) - ja nie jestem w stanie powiedzieć, czy są w ogóle suche, czy tylko napuszone, a może całkiem zniszczone? Nie są szorstkie w dotyku, chyba nie jest tak źle? Szkoda tylko, że nie widać jakiejś ogromnej poprawy odkąd odstawiłam farby, silikony i slsy :(


Proszę o pomoc! Najmilsze pozdrowienia :))) :*

Aneczka



włosy wycieniowane



Mój komentarz



Według mnie włosy Aneczki mają ogromny potencjał, wystarczy kilka zmian, aby powalały na kolana :) Uważam, że są to włosy zdrowe, lekko suche i spuszone, ale gęstość i grubość to marzenie wielu dziewczyn, moje również :) Kręcone włosy z natury są porowate i suche, ale na szczęście da się je doprowadzić do porządku :)



Zmiany, których dokonałabym, gdybym miała włosy Aneczki:



Przestudiowałabym zakręcony wątek na Wizażu, gdyż wydaje mi się, że w przypadku włosów Ani większe znaczenie mogą mieć kwestie techniczne, niż same kosmetyki. O tym, co lubią i czego nie znoszą włosy kręcone, opisano właśnie na Wizażu :) W skrócie przypomnę, że w pielęgnacji kręconych włosów ważne są między innymi: rozczesywanie włosów na mokro najlepiej grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami albo palcami, zamiana szorstkiego ręcznika na koszulkę, delikatna stylizacja mokrych włosów, suszenie łagodnym i najlepiej chłodnym nawiewem suszarki, unikanie wiatru, słońca itp.


Zapuściłabym włosy jednocześnie rezygnując z częstego podcinania - tak zdrowe włosy nie wymagają częstego podcinania, w przeciwieństwie do włosów zniszczonych, wysokoporowatych. Poza tym, gdy na włosach Ani pojawi się skręt, uniosą się do góry, więc zapuszczanie będzie trwało dłużej. Nigdy nie miałam kręconych włosów, ale sądząc po włosach mojej koleżanki - tak gęste i grube lepiej się prezentują, gdy są dłuższe :) Jeśli włosy odzyskają kondycję, rozważyłabym powrót do delikatnego cieniowania, które nada fryzurze atrakcyjnego kształtu i pomoże wydobyć skręt.


Jeśli siemię lniane powoduje uczulenie, a pianki nie służą Ani w stylizacji, wypróbowałabym delikatne ugniatanie i suszenie włosów suszarką z dyfuzorem (wypróbowałam to na Dominice), ręcznikowanie albo inne metody opisane na Wizażu. W pielęgnacji Ani brakuje mi odżywki b/s, która pomogłaby jej w stylizacji włosów i zabezpieczyła przed puszeniem. Może polecicie Ani jakąś wartą uwagi? :)


Zainwestowałabym w siatkę dla kręconych włosów, która chroni loczki podczas snu albo związywałabym je w ananasa :) Puszenie ograniczyć może także satynowa poszewka na poduszkę. Kręcone włosy najładniej wyglądają zaraz po umyciu i wystylizowaniu, ale zakręcone wizażanki i blogerki wymyśliły także sposoby na reanimację loczków - Ania powinna z nich korzystać :)


Systematycznie (najlepiej przed każdym myciem) i cierpliwie olejowałabym i nawilżałabym końcówki, bo wydają się być bardziej suche i spuszone niż np. włosy u nasady lub pod spodem. Nie omijałabym jednocześnie wierzchnich warstw włosów zniszczonych pasemkami, które dzięki olejowaniu staną się bardziej miękkie i elastyczne. Poza olejowaniem stosowałabym także humektanty i proteiny, proporcje musi Ania sama sobie ustalić ;)

Na samym początku wybawieniem mogą być także maski z dodatkiem emolientów, które dociążą, nawilżą i wzmocnią włosy. Albo pozwolą wydobyć skręt, albo rozprostują włosy Ani - opinie są podzielone i wszystko zależy od włosów :) Moje włosy są falowane, ale nie zależy mi na skręcie, wręcz przeciwnie. Jednocześnie są słabe i porowate, więc najbardziej służą im właśnie emolienty. Poza złą kondycją włosów przyczyną puchu na włosach Ani może być spanie w rozpuszczonych włosach, częste dotykanie włosów, suszenie ich zbyt mocnym nawiewem suszarki, twarda woda w kranie, wilgotność powietrza itp.


Ania powinna też inspirować się pielęgnacją kręconowłosych blogerek, np. Lagoeny czy Kręconowłosej - dziewczyny nie stosują CG, a mają piękne loczki i no poo :)



A Wy co sądzicie o włosach Ani? :) Może dziewczyny o kręconych włosach mogą podzielić się z nami swoimi sprawdzonymi metodami? :)



« Nowszy post Starszy post »

74 komentarze

  1. Mam dokładnie takie same włosy co Ania. Bardzo przyda mi się ten wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kręcone włosy... moje marzenie. Od wielu lat faluję je, bo uwielbiam ten efekt ;)
    Zgadzam się z Tobą - włosy Aneczki są grube i gęste. Ja zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądają identycznie jak włosy mojej siostry. Także też myśle, że mają potencjał. Z tym, że moja siostra ma cieniutkie włosy a efekt objetosci to tylko złudzenie i włosy ma rozdwojone.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwazam ze Ania powinna delikatnie przyciemniać wlosy, bo teraz naprawdę z tylu przy tej gestosci, 'fakturze' wlosow, kolorze i dlugosci wygląda jak lew...... i faktycznie jak radzi BHC powinna je jednak lekko wycieniować. Ponadto moim zdaniem moglaby przed każdym spaniem nakladac olej na same koncowki. taka ilość która "wypija" jej wlosytak aby rano nie były tłuste. I może podcina "na sucho" wlosy??? To tez podobno może w niektórych przypadkach bardzo je zniszczyc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Końcówki codziennie wieczorem (i jeszcze raz rano) olejuję :) a włosy podcinane zawsze na mokro :)

      Usuń
  5. Mi się te włosy kojarzą z malarstwem prerafaelitów, gdyby je tak jeszcze wypielęgnować i zapuścić po pas... :D

    OdpowiedzUsuń
  6. A może to są włosy szkliste?

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny post! mam falowane włosy i zupełnie się z Tobą zgadzam! odżywka bez spłukiwania to mus. polecam odżywkę gliss kur w sprayu, a dodatkowo do zabezpieczenia końcówek olejek arganowy lub serum wzmacniające biovax A+E.
    Aniu odżywka Garniera, której uzywasz, u mnie się zupełnie niesprawdziła - spowodowała straszne puszenie się włosów, może u Ciebie też tak działa?
    Ogranicz suszenie włosów - puch murowany.
    Też walczę o piękne fale, więc trzymam kciuki :*
    ps. zapuść, nie ścinaj :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wygląda jak wczesna Hermiona Granger:D Też mi się wydaje, że włoski powinny być dłuższe - jest ich megadużo, a takie ciężkie, długie włosy od razu mniej by się puszyły. Noo i jakiś plunking na pewno^^ Czuję, że Ania wyhoduje coś pięknego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post!
    Sama mam falowane włosy i walczę z puchem.
    Zgadzam się z tym , że odzywka bez spłukiwania to mus. Stawiam na te w sprayu np. gliss kur.
    Dodatkowo polecam zabezpieczanie koncówek olejekiem arganowym lub serum wzmacniającym biowax A+E. (kropelka lub dwie wystarczą).
    Czesanie tylko i wyłącznie grzebieniem z szeroko rozstawionymi ząbkami.
    Aniu, ogranicz suszenie włosów. Ja po suszeniu wyglądam jak lew :D i żadne olejki nie pomagają.
    Zapuść włoski, może ułozą się wtedy w piękne fale.
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuję zapuszczac, od zawsze :D Nigdy nie suszę suszarką, nawet nie posiadam żadnej! Nie czeszę w ogóle, A+E stosuję czasem :)

      Usuń
  10. Pozbyć się alterry granat&aloes. Końcówki zabezpieczać olejkiem arganowym na przykład i silikonami. I może by tak spróbować mycia balsamem bdfm? Ja właśnie dzięki niemu pozbyłam się puchu :) No i nie można zapominać o ostatnim płukaniu chłodną wodą! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za sugestię odnośnie alterry i bdfm!

      Usuń
    2. W żadnym wypadku nie powinnaś się pozbywać odżywki o której sama piszesz, że działa najlepiej na Twoje włosy! To że ma alkohol, nie jest jeszcze powodem dla którego każdy powinien ją wyrzucić!!!
      Raczej poszukałabym jakiegoś zamiennika szamponu bo wszystko co opisujesz to silne szampony. Może spróbuj któregoś z szamponów natura siberica? To bardzo delikatne szampony.

      Usuń
    3. Z tym, że napisałam o pozbyciu się alterry dlatego, że u mnie się to sprawdziło. Mam nieco mniej falowane włosy od Aneczki, ale strukturę podobną.Alterra owszem sprawiała wrażenie dobrego działania, bo po niej włosy były wyjątkowo miękkie i fajnie dociążone, ale ciągle był puch. Długo wzbraniałam się przed odstawieniem i odżywki i maski z tej serii, ale jednak okazało się, że to i mycie balsamem bdfm jest zbawienne dla moich włosów i puch już się nie pojawia prawie wcale. Dlatego właśnie tak doradziłam :) Pozdrawiam!

      Usuń
    4. dziewczyny, powiedzcie mi, gdzie i czy w ogóle znajdę jeszcze balsam bdfm? przeszukałam 3 rossmanny i nic! :(

      Usuń
    5. tylko w rossmanie chyba. Poszukaj w okolicach półek z żelami pod prysznic

      Usuń
  11. Z jednej strony cięcie z. Cieniowaniem nie sprzyja kondycji włosów i puszy je, z drugiej strony nadaje kształtu i uwydatnia skręt loków i fal. Wszystkiego mieć nie można:) tip z siatką na loki na noc jest bardzo trafiony. Włosy niszczą się potwornie podczas tarcia o pościel, szczególnie fale i cieniowańce właśnie. Ja polecam jeszcze do ostatniego ogarnięcia jedwab z green pharmacy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś moje włosy podobnie wyglądały, może troszkę mniej się falowały. Wydawały się suche i zniszczone, a w rzeczywistości nie były takie złe. Teraz wyglądają zdrowo, ale za to straciły swój skręt nad czym ubolewam strasznie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim zdaniem włosów o widocznym skręcie lepiej nie czesać po myciu, a tylko w trakcie, z odżywką. Potem wystarczy palcami.
    Wiele odżywek może sprawdzić się jako b/s, ja dobrze wspominam małą tubeczkę-kurację Gliss Kur Oil Nutritive, odrobinę wtartą we włosy przy odciskaniu wody, może Aneczka też będzie zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aneczka na pewno spróbuje tego garniera, bo jako d/s się sprawdza :) dzięki!

      Usuń
  14. Ja tez jestem posiadaczka kreceonych wlosow wiec chetnie skorzystam z rad... ale mam jedno pytanie. Od czasu do czasu sluzy mi maska z zoltka jajka i olejku. Jak czesto powinnam stosowac wlosy aby ich nie przeproteinowac?
    Z gory dzieki za odp
    Aneta

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam podobne loczki aczkolwiek troche cieńsze i też często zmagam się z puchem na głowie :/ Myślę, że Aneczka powinna wypróbować czerwoną maseczkę z ziaji, mimo że jest przeznaczona do włosów farbowanych. Nie używam jej zbyt często bo wtedy przesusza mi końce ale gdy stosuję ją raz na jakiś czas włosy są genialnie dociążone. Mam jeszcze pytanie do Aneczki, jak w pół roku udało Ci się zlikwidować czerwony odcień na włosach po farbowaniu ich przez rok na ten kolor? Ja też farbuję na czerwienie i marzę o tym żeby zejść do mojego naturalnego chłodnego blondu ale bardzo boję się odrostów i kontrastu temperatur... No i oczywiście tego, że w trakcie poddam się nie mogąc już na nie patrzeć. Macie może jakieś pomysły jak wytrwać i jak najmniej inwazyjnie podejść do takiej zmiany koloru? Dodam że moje włosy sięgają zapięcia stanika i oczywiście odpada dekoloryzacja oraz radykalna zmiana długości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziaję czerwoną kiedyś miałam, nie zauważyłam po niej większych efektow ;)
      Nie wiem jak z zejściem do blondu, bo mój naturalny to mniej więcej taki jak na zdjęciach, ale z zejściem z czerwieni nie było problemu o tyle, że żadna farba, ani fryzjerska, ani drogeryjna, ani henna, nie trzyma się na moich włosach dłużej niż kilka tygodni - spiera się i sama z siebie powracam do naturalnych, chyba mam ciągle otwarte łuski włosa :D może z wysokoporów farba po prostu szybciej schodzi?

      Usuń
    2. U mnie też farby bardzo szybko się wypłukują ale rudości i czerwienie noszę już od 2 lat i mimo wszystko boję się że nie będzie łatwo wypłukać tego pigmentu tak dobrze a farbowania mam już dość.. czy po Twoim ostatnim farbowaniu na brąz farba wypłukiwała się zostawiając ten czerwono- rudy odcień? chciałabym najpierw wyhodować porządne odrosty a później ostatni raz zafarbować na jakiś ciemny szatyn tak żeby różnica odrosty- farbowane nie była rażąca...

      Usuń
    3. Tak, do teraz widać, że prześwituje trochę ciepły kolor - a naturalny mam brąz, o identycznej jasności, ale dużo bardziej szary, mysi. Myślę, że po czerwieni zostanie ślad na dłuuugo, ale raczej w postaci takich ciapłych przebłysków :) po pierwszej brązowej farbie niestety wylazła szybko paskudna rudość, długo tak chodziłam, ale orzechowa henna wyrównała w miarę kolor :)

      Usuń
  16. Z własnego doświadczenia mogę dorzucić, że odżywka Yves Rocher na moich prostych włosach kiepsko się sprawdza. Stają się takie sztywne i bez blasku. Może warto to przyobserwować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeśli mogłabym cos zaproponowac to 1-używanie ręcznika czy też turbanu z mikrofibry - nie z froty która puszy włosy , 2- pocieniowanie włosów dodałoby to lekkości przy gęstych włosach poza tym lepszy kształt fryzury , loki i fale lepiej sie układaja a obciete od linijki powodują efekt "piramidy" , 3- spanie na satynie - śliska powierzchnia gdzie włosy się nie zaczepiają podczas spania i nie kołtunia i nie robi sie siano (zazwyczaj na wierzchu ) , to tyle ode mnie , pozdrawiam , aha i zapuść włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bron Boze nie cieniowac przy tej dlugosci bo beda wygladac jeszcze gorzej.

      Usuń
  18. Ja uwazam ze Aneczka ma naprawde ladne wlosy. Na jej miejscu rozpoczela bym zapuszczanie wlosow. Jako odzywke b/s mogla by wyprobowac hergona b/s. Mycie lagodnym szamponem raz w tygodniu oczyszczanie szamponem z sls. Wg. mnie A. powinna starac sie olejowac wlosy przed kazdym myciem(polecam przetestowac serum olejowe wg. Anwen). Maaski nakladac co 2 mycie(po myciu). Czesanie oczywiscie tylko na mokro. Serum silikonowe do zabezpieczenia koncowek. Aby wydobyc skret mozna by sprobowac ugniatac wlosy zelem aloesowym.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja też mam kręcone włosy i do niedawna zmagałam się z puchem na głowie.Dla mnie wszystkie odżywki bez spłukiwania typu joanna naturia czy gliss kur w sprayu są zdecydowanie za lekkie.Po umyciu używam garnier awokado jako odżywki bez spłukiwania.Jeśli dam jej sporo, moje włosy są dociążone i układają się w piękne loki bez puchu. Polecam również maskę aloesową Natur Vital. Moje włosy ją uwielbiają.Trzeba też uważać na oleje, u mnie np oliwka BDFM powoduje straszny puch.
    Tak w ogóle to widać, że włosy Ani nie są zniszczone, tylko brak im odpowiedniej stylizacji. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. POPIERAM! Maska Natur Vital aloesowa jest rewelacyjna! Na moich kręconych włosach sprawdziła się najlepiej. Oprócz tego Biovax do suchych. Maskę nakładam przed myciem, potem mycie (najlepiej odżywką, polecam Crema Latte, Hegron), później Garnier Avokado od ucha w dół i nie spłukiwać! I olejowanie jak najczęściej, sprawdzone, działa.

      Usuń
  20. A ja nie w temacie. Dziewczyny, co ja zrobiłam sobie z włosami!!!!!Mam ładne długie brązowe włosy, dbam o nie od ok 1,5 roku. Od kilku miesięcy nie mogłam sobie poradzić z końcówkami. Puszyły się, plątały i co najgorsze okropnie rozdwajały.Na długości także było sporo połamanych. Myślałam, że może to słońce i po wakacjach obcięłam ok 4 cm. jednak po 2 - 3 tygodniach znów wyglądały tragicznie. od września zachodziłam w głowę o co chodzi i nagle olśniło mnie dzięki temu blogowi. Zaczęłam przekopywać internet i znalazłam wiele podobnych opinii do tej BHC. Wiecie co to było? Tangle Teezer! Uświadomiłam sobie, że problemy zaczęły się zaraz po tym jak go kupiłąm. Wróciłam do zwykłej szczotki , ale niestety znów muszę obciąć ok 5 cm. Dziewczyny, myślicie, że jak jednak nie obetnę tych końcówek to zniszczenia będą szły w górę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszędzie tak czytałam ze jak sie nie podetnie tego rozdwojone czy zniszone to bedzie to szło w górę

      Usuń
  21. Zgadzam się, że włosy Aneczki należało by zapuścić. Polecam olejowanie przed każdym myciem(warto wypróbować serum olejowe wg. Anwen). Jako odżywka bez spłukiwania, może sprawdził by się Hergon b/s. Włosy czesać oczywiście tylko na mokro. Do zabezpieczania końcówek serum silikonowe. Myślę, że warto też przetestować mgiełki gliss kur.
    Co do stylizacji, może warto spróbować żelu aloesowego i ugniatania włosów.
    Zgadzam się że lekko wycieniowane włosy wyglądały by lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Natalio wierzchnie warstwy moich włosów są suche i napuszone a te pod spodem wyglądają zdrowo. Dlaczego tak jest i co na to poradzić? Przecież całe włosy traktuje tak samo...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. na pierwszym zdjęciu włosy Aneczki wyglądają bardzo podobnie do moich kiedyś ;) z tym, że moje mocniej się kręcą. do Twoich rad dodałabym tylko to, że trzeba wykazać się dużą systematycznością i cierpliwością w pielęgnacji, nie załamywać się, szukać produktów odpowiednich dla siebie. będzie dobrze, trzymam kciuki :)

    dziękuję za podlinkowanie i miłe słowa :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  24. Na pierwszy rzut oka złudzenie zniszczonych włosów powoduje ich kolor, a właściwie ciemniejsze włosy przy skórze, jaśniejące ku dołowi. Jak wiadomo, naturalnie, niszczejące końcówki jaśnieją. Poza tym pewnie połamane od pocierania o różne rzeczy, a każdy włos w inną stronę to paskudny efekt i puch. Ale na to nie mam rady :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie farbuję, nie niszczę, mam zdrowe włosy i zawsze od czubka są ciemniejsze a długości jaśniuntkie.

      Usuń
    2. bo to oczywiście nie zasada. naturalne włosy tez bywają "różnokolorowe", ale złudzenie faktycznie jest. Nie mowie tu o ombre, bo ombre wygląda jak ombre a nie zniszczone włosy ;d, tak czy inaczej ja bym ujednoliciła kolor koniecznie! ;)
      pozdrawiam

      Usuń
  25. Dobry stylizator do wydobycia loczków! I to metodą prób i błędów, niestety. Np u mnie po piankach jest masakra, a siemię lniane, lub żel do włosów (żelów nie lubię, ale działają) dają super rezultaty. Jak nie mam fazy na stylizację to ugniatam trochę z jakąś emolientową odżywką i jest też ok.

    A czym się przejawia uczulenie na glutek lniany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swędzenie głowy i w ogóle wszystkiego - u mnie uczulenie to głównie plamy na rękach. Po zjedzeniu chociażby ziarenka siemienia puchnie mi język, więc to na pewno to ;)

      Usuń
  26. Ania ma faktycznie rewelacyjne włosy - potencjał niesamowity! :) Chyba nic bym nie dodała, tak naprawdę szybko możesz mieć Aniu zachwycające włoski, tylko musisz znaleźć tę kropkę nad i :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Poza pielęgnacją faktycznie warto zwrócić uwagę na technikę wydobywania loków- sposobów jest mnóstwo, wystarczy poczytać na wizażu.

    Ja również polecałabym lekkie cieniowanie (pytanie tylko jak znaleźć dobrego fryzjera;), loki mają większą szansę na skręt. Jak nie chcesz kupować osobnej odżywki b/s, to nakładaj zwykłą w niewielkiej ilości (obecnie tak robię z niebieską isaną, wcześniej z garnierem aik) i wtedy postaraj się pougniatać lub "dokręcić" włosy

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie mam co prawa kręconych włosów, ale na pewno niewiele trzeba tym włosom do ideału ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przy moich włosach, kręconych przy odrobinie stylizacji, najlepiej się sprawdza cieniowanie. Włosy odwdzięczają się skrętem przy myciu włosów metodą OMO, lub samą odżywką (o ile wcześniej zostały oczyszczone szamponem oczyszcz.).
    Polecam post Mysi na temat stylizacji kręciołów, jej metoda u mnie bardzo dobrze się sprawdza- http://kokardka-mysi.blogspot.co.uk/2012/10/zelazne-zasady-suszenia.html
    Jeśli chodzi o odżywkę b/s u mnie sprawdzała się z polskim Joanna, Z Apteczki Babuni, Balsam nawilżająco - regenerujący, chętnie używam też Avlon KeraCare Natural Textures Leave-In Conditioner, ale to już ang rynek.
    Olejowanie, delikatne szampony, trochę stylizacji może kremem do włosów kręconych Nivea Flexible Curl, a do tego odrobina żelu?
    Ale wszystko to indywidualna kwestia;-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny potencjał, przy cierpliwości i chęciach będą z tego piękne loczęta :)

    Regularne olejowanie dobrze dobranych olejem (może coś z omega 6 albo 3), nawet przed każdym myciem i dobry stylizator (może żel lniany) powinny uczynić cuda :)

    Plus emolientowe maski/odżywki i kilka kropel oleju do porcji maski, ah, chętnie zobaczyłabym te piękne woski za parę miesięcy :)

    OdpowiedzUsuń
  31. czy to możliwe, żebym Ciebie widziała w piątek o godz. 10.30 na Dworcu Zachodnim w Poznaniu? ;D

    OdpowiedzUsuń
  32. Mogę polecić Ani by spróbowała olejowania na odżywkę lu b na mokro\na mgiełkę nawilżającą - bo samo olejowanie może powodować brak nawilżenia co powoduje szorstkość włosów i to że nie chcą się układać. Może też dobrała złe oleje - dla wysokoporowatych często dobrym olejem jest olej winogronowy lub\i lniany. Ja np. ostatnio użyłam maski z ziaji oliwkowej i pod koniec mycia użyłam jej jak odżywki b\s (bo można) - niewielką ilość maski nałożyłam na długość włosów (były mokre) i zawinęłam w bawełnianą koszulkę. Może też wypróbować Kallos Kreatin - bardzo dobrze ujarzmia i wygładza włosy - dla mnie jest trochę za cieżka bo mam cienkie włosy - ale na jej grubych myślę że spisze się idealnie oraz pozwoli jej wydobyć prześliczne fale i loki (ale trzeba je pougniatać bo inaczej może wyprostować włosy).

    OdpowiedzUsuń
  33. Hej Aneczka moja pielęgnacja włosów była bardzo bogata przez rok a poprawa stanu włosów prawie żadna czyli włosy się puszyły i były sianowate . Dopiero gdy wypróbowałam tę metodę : olej na 30 min- 2 h , potem odzywka gliss kurr oil nutrivive ( żółta) na kilka minut , mycie szmponem może byc z sls ( gdy myjesz co 2 dzień lub rzadziej ) albo łagodniejszy i na koniec odżywka garnier aik+ czesanie grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami spłukana zimną wodą . Stylizacja odżywką bez spłukiwania lub kremem do kręconych włosów. I puchu niema tylko loki z objętościa . Pozdrawiam włosomaniaczki a szczególnie lokomaniaczki!

    OdpowiedzUsuń
  34. Wszystkiego najlepszego z okazji drugich urodzin bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  35. wszystkiego najlepszego z okazji 2 urodzin bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mam pytanie czy sesa i khadi są odpowiednimi olejami do włosów kręconych ? Jeżeli ktoś mógłby udzielic mi odpowiedzi to byłabym wdzięczna . Wszystkiego najlepszego z 2 urodzin bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sezamowy z khadi swati z dodatkiem ziół świetnie działa na moje wysokoporowate kręcioly teraz jesienią . Wiosną I latem potrafią wyglądać naprawdę dobrze natomiast jesień zima to jakaś porażka, przynajmniej jesienny przesusz dobrze po nim znika I łapią lepszy skręt. Sesa jak najbardziej ale raczej na skalp dość droga na całe włosy a efekty takie jak po każdym innym oleju lub gorsze więc po co przepłacać :)

      Usuń
  37. miałam podobne włosy, jednym z moich sposobów jest maska z alterry (ta czerwona, granat i cośtam) zmieszana z olejkiem (ja akurat mam pachnotkę, ale myślę, że słodkie migdały też się nadzadzą) na godzinę pod czepek. Potem zmyć, lekka odżywka jak potrzebujesz i gotowe. U mnie ta mieszanka działa najlepiej na właśnie takie włosy: typ są zdrowe a wyglądają jakby nie były:)

    OdpowiedzUsuń
  38. A ja od 15.11 wchodzę i wchodzę z nadzieją że jest już post aktualizacyjny 5 miesięcy bez farbowania :) planujesz w ogóle dalej takie posty zamieszczać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie na pewno :) czekam tylko na fotografa :)

      Usuń
  39. ja polecam na puch przede wszystkim oleje wnikajace jak z truskawki i np. maliny, pozniej po myciu plukanka z siemienia lnianego a na koniec kropelka serum biovax a + e. tez myslalam, że moich włosów nic nie uratuje... ale znalazłam zestaw idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Ja bym postawila na nawilzajace maski :) wspomnialam o tobie w moim najnowszym poscie mam nadzieje ze zajrzysz ;))

    OdpowiedzUsuń
  41. A ja polecam bohaterce kanal na youtube sunkissalba a szczegolnie stylizacje wg autorki

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja nie wiem, co myśleć o tych włosach? Moje falujące, gładkie, bardzo gęste, naturalne jasne i złote. Długie do talii. Byłam u fryzjera, aby uczesał mnie w piękną fryzurę. Głowę miałam u siebie już mytą. Przyszłam z czystą głową. Nie stosuję silikonów, natomiast wszelkie olejki, maski, płukanki, etc., jak najbardziej. Nie suszę, nie prostuję, nie niszczę włosów. Nie mam rozdowjeń włosa, etc. Przyszłam, aby mnie pięknie uczesano. Włosy były nawilżone (pani fryzjerka sprawdzała ręką), w świetle dziennym błyszczały. Pech chciał, że rosną mi babyhairy, ale jest ich dużo. Miałam wtedy pełno nowych włosków. Pani fryzjerka stwierdziła, że moje włosy: to "siano spalone", "puch, "mechy". Natomiast osoby z Rodziny mojej, jak mnie zobaczyły, to chciały mieć włosy, jak moje. Wtedy dowiedziałam się, że "mam zadbane, błyszczące włosy, gęste aż po końce". Więc jeśli ja mam niskoporowe, gęste włosy blond, falujące, niezniszczone, dobrze nawilżone, błyszczące, to jakie trzeba mieć włosy, aby były zdrowe...U mnie tylko babyhairki nie są gładkie. A, i jak zmoknę, to ułożą się w piękne loki. Ale, kiedy jest wietrznie, czasem mam bardzo mała tendencję do puszenia się. Wystarczy je przeczesać i wracają do gładkości. Ale po wietrze to normalne, że nie mamy gładziutkich włosów. To dla tych pań fryzjerek pewnie włosy z tego postu byłyby totalnie spalone.
    P.S. Nie płaciłam u tego fryzjera. Jeszcze wyrwano mi tam 10 włosów...i to było celowe działanie. Proponowano mi cieniowanie włosów, bo przecież "zostaniesz łysa, jak masz tak gęste włosy i tak długie!" To usłyszałam...

    OdpowiedzUsuń
  43. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, ale piękny komentarz <3

      Usuń
    2. Oh jakie to cudowne że masz...a sorry miałaś piękne bla bla bla włosy, szkoda że te proste praktycznie zawsze są gładkie etc jedynym problemem jest przyklap, nie wiem jak można stwierdzić że te włosy są tragiczne widziałam dużo gorsze, I pewnie twoje w aktualnym stanie zaliczył by się do tej grupy :)

      Usuń
    3. Co do ostatniej odp.- no tak, może i mam włosy jakie mam, ale mi jak odrosną, za rok będą znów ładne, a jak się ma takie jakie się ma- nic się już nie wskóra. Takie życie :)

      Usuń
    4. Według tego rozumowania dbanie o nic nie ma sensu, bo przecież I tak mam co mam. Dziewczyna za następny rok też może mieć całkiem sensowne włosy jak tylko trafi na coś co jej służy właśnie w wizualnym okielznaniu

      Usuń
  44. więc..
    ja mam również bardzo gruube włosy, ale są falowane, nie kręcą się aż tak. nie wiem jakie będą, gdy bardziej urosną! ;D
    Lecz nie zamierzam ich cieniowac bo grube włosy są bardzo słabo spotykane i większośc osób mi ich zazdrości.
    ale jeśli chodzi o pielęgnację, to ja polecam maski , wcierki typu;. elixir ziołowy, tabletki skrzyp strong, i odżywki w sprayu. a jeśli zamierzacie prostowac, lub bardziej podkręcic - nie zapominajcie o użyciu sprayu przeciw zniszczeniom spowodowane temperaturą sprzętu ! ;)
    częśc wskazówek skorzystalam z bloga anwen (anwen.pl) i z tego właśnie :))
    stan włosów też poprawiło mi związywanie je w luźnego koka po myciu na noc, ochrona przed wiatrem m.in wkładanie cieplusich i milusich czapek ;)))
    Bo pamiętajmy że wszystko je niszczy :/
    Dobrze jest chodzi ciągle w związanych - bo gumka mniej niszczy niż gdy ocierają się o ubrania.
    a jeśli masz zamiar isc spac w mokrych i rozpuszczonych - to lepiej je wysuszyc suszarką, najlepiej ciepłym powietrzem, ponieważ tarcie bardziej niszczy niż zwykłe wysuszenie. (mam siostrę fryzjerkę)
    Pozdrawiam ;***

    OdpowiedzUsuń
  45. Anonimowy19 listopada 2013 22:02
    czy to możliwe, żebym Ciebie widziała w piątek o godz. 10.30 na Dworcu Zachodnim w Poznaniu? ;D

    Odpowiedz
    Odpowiedzi

    Natalia19 listopada 2013 22:04
    Chyba tak :D

    nie mogłam odpowiedzieć tutaj:( więc musiałam napisać nowy komentarz.
    nie zdążyłam podejść i podziękować Ci za uratowanie moich włosów, bo już uciekłaś, a ja kupowałam bilet w automacie, ale to może i dobrze, bo moje włosy nie wyglądały wtedy najlepiej hahaha:D pozdrawiam Ciebie serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komentarze chwile nie działały, już jest OK :) Mogłaś podejść! :) Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja :) :) Spieszyłam się na pociąg, a on spóźnił się 40 minut :( Pozdrawiam :*

      Usuń
  46. nie podobają mi się włosy takie, sama mam takie podobne do tych i je prostuje :C nie lubię swoich włosów :C

    OdpowiedzUsuń
  47. jeśli chodzi o pianki do włosów, to stosowałaś może Wella do kręconych włosów? jeśli nie to powinnaś spróbować, ja też jestem kręconowłosa i testowałam różne pianki, po których moje włosy wyglądały strasznie (najgorsza była chyba Nivea), ale po Welli są ujarzmione i się nie puszą ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Może jakiś post, który tłumaczyłby brak wzrostu włosów, mimo dobrego stanu końcówek? Co Ty na to, Blondi? Myślę, że jest sporo osób, które borykają się z tym problemem...

    OdpowiedzUsuń

Polecane2