niedziela, 30 marca 2014

Maska BingoSpa z kaszmirem i kolagenem - nowy ulubieniec za 7,50 ;)




Najczęściej minimum miesiąc testuję produkty zanim wrzucam na bloga recenzję, ale tym razem nie mogłam się powstrzymać. :) Maskę BingoSpa kupiłam za 7,49 zł (opakowanie 500 ml) w Tesco Extra tylko dlatego, ze znudziła mi się typowo olejowa pielęgnacja i dla odmiany potrzebowałam czegoś lżejszego.


Skład

Aqua, Cetyl Alcohol, Ceteareth-20 (and) Cetearyl Alcohol, Stearamidopropyl Dimethylamine, Hydrolyzed Keratin (Cashmere)*, Collagen**, Parfum, Citric Acid, Methyl Paraben, Sodium Benzoate, Ethyl Paraben, DMD Hydantoin.

* antystatyk, subst. filmotwórcza, humektant, subst. kondycjonująca
** subst. kondycjonująca i nawilżająca

Skład tej maski jest bardzo prosty i jak dla mnie idealny :) Dla włosów bardzo suchych, zniszczonych rozjaśnianiem maska może być zbyt mało natłuszczająca, więc można spokojnie dodać do niej kilka kropel oleju lub emulgować nią olej nałożony wcześniej na włosy. Może podrażniać wrażliwą skórę głowy.


Działanie

Podczas pierwszego użycia tej maski dwukrotnie umyłam włosy oczyszczająco-chelatującym szamponem, a następnie nałożyłam umiarkowaną ilość produktu na włosy i pozostawiłam ją na 10 minut, bez podgrzewania suszarką czy ręcznikiem.

Po wysuszeniu włosy były bardzo miękkie, nawilżone po same końce, a przy tym lekkie, sypkie, pełne objętości i optymalnie dociążone. Podczas kolejnych użyć efekt również pozytywnie mnie zaskoczył. :) Co ciekawe - jest to pierwsza maseczka, która działa lepiej pozostawiona luzem na 10 minut niż nałożona przed myciem. Moje dotychczasowe ulubienice działają najlepiej wtedy, gdy nakładam je przed myciem, podgrzewam suszarką kapturową i trzymam na włosach ok. 20 minut.

Jedyne, do czego mogłabym się przyczepić to intensywny zapach, który w ogóle nie przypadł mi do gustu.




Jeśli będziecie miały okazję użyć tej maski - polecam wypróbować :) Można ją kupić w Auchan i niektórych marketach Tesco za 7,49 zł/500 ml. W sklepie producenta kosztuje 12 zł + przesyłka, więc najlepiej szukać jej właśnie w tych dwóch marketach. Zaraz za Garnier Avocado i Karite oraz GlissKur Oil Nutritive dołączyła do moich hitów wśród kosmetyków za mniej niż 10 zł :))


« Nowszy post Starszy post »

49 komentarzy

  1. No i kolejny raz wychodzi, że maska do włosów nie musi mieć samych olejów, ekstratów itd. żeby była dobra :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest faktycznie świetna, ale przy gorszych dniach nie zawsze sobie radzi. Ale w tych lepszych jest genialna , zwłaszcza z olejem.

    OdpowiedzUsuń
  3. ale tu jest alkohol który wysusza włosy!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysusza alcohol denat, nie cetaryl alcohol czy inne..te sa filmotworcze.. Wiec dzialaja odwrotnie ;)
      R.

      Usuń
    2. Uwielbiam komentarze osób nie mających zielonego pojęcia o chemii kosmetycznej :D Wysusza alkohol etylowy, nie cetylowy.

      Usuń
    3. Alkohol denat. jest najczęściej stosowany jako rozpuszczalnik i nie ma nic wspolnego z wysuszaniem ;] "uwielbiamkomentarze osob nie majacych zielonego pojecia o CHEMII"

      Usuń
  4. mydestination30 marca 2014 20:42

    Miałam kilka masek z tej serii i niestety wycofali ją z mojego tesco :( były naprawdę fajne. No może oprócz tego okropnego, chemicznego zapachu przypominającego jak dla mnie proszek do prania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam tej maski, ale pewnie się skuszę i wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej maski jeszcze nie miałam. Do tej pory próbowałam 3 : spirulina i keratin, masło Shea i 5 alg oraz ulubioną 40 składników odżywczych.
    Natalia mam pytanie w jakim rozmiarze jest to zdjęcie? 428x640 ?

    OdpowiedzUsuń
  7. Czy powinna się sprawdzić na porowatych włosach ze skłonnościami do przesuszenia? Zastanawiam się teraz nad kupnem jakiejś odżywki i nie wiem czy zainwestować w coś droższego, czy wypróbować tej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tej wersji akurat nie miałam ;) Ale lubię z shea i algami, mleczną z elastyną oraz ze spiruliną i keratyną. Przede mną testy wersji drożdżowej, z zieloną glinką oraz 40 aktywnych składników ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. mnie ona strasznie puszy. Ktos wyzej pisal o dodaniu oleju. Ile kropel i czy moze byc to np olejek green pharmacy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dodaję bardzo na oko, 3-4 krople oleju z pestek śliwek ,ale myślę,że każdy który nam służy będzie ok. Chociaż muszę przyznać jak dolałam lnianego miałam straszny przyklap

      Usuń
  10. używałam właśnie tej odżywki, na początku efekty były dość słabe, ale po miesiącu regularnego stosowania moje włosy zaczęły ładnie błyszczeć :)

    OdpowiedzUsuń
  11. a moze przejde sie do tesco i ja kupie! caly czas szukam mojej maski idealnej!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Używałam tej odżywki jako pierwszego kroku w metodzie OMO. Niekiedy nakładałam ją także zgodnie z przeznaczeniem, ale niestety nie zauważyłam szczególnych efektów.

    OdpowiedzUsuń
  13. Patrzyłam w Auchan wielokrotnie na maski BingoSpa ale nie kupiłam...teraz widzę, że to błąd :) Jak tylko będę, wrzucam do koszyka. Dziękuję za recenzję!

    OdpowiedzUsuń
  14. W pełni się zgadzam co do zalet tego produktu. Uwielbiam ją:) Kamila

    OdpowiedzUsuń
  15. Kupiłam tą maskę na początku mojego włosomaniactwa i wtedy się nie sprawdziła. Jednak po pół roku systematycznego dbania o nie ( olejowanie, maski itp.) sprawdza się o wiele lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mam po niej niesamowity skręt!

    OdpowiedzUsuń
  17. nigdy w życiu w TESCO nie widziałam kosmetyków bingo spa :(
    mieszkam chyba na jakimś zadupiu :( w TESCO EXTRA też ich nie było ;(

    OdpowiedzUsuń
  18. Na moich włosach ta maska również świetnie się sprawdza! Bardzo, bardzo lubię moje włosy po jej użyciu! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. już jutro bięgne do Tesco szukać masek BingoSpa :)
    myślałam że tylko przez neta da rade je kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  20. moja jedyna maseczka którą posiadam z BingoSpa , już samą resztkę jest 50 aktywnych składników , polecam z czystym sumieniem ;) jedynie zapach może nieprzypasować pachnie jak proszek do prania ale ja przywykłam po kilku zastosowaniach :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Podziwiam to, ile zachodu wkładasz w pielęgnację włosów. U mnie to wygląda raz w tygodniu olej kokosowy + maska, częściej najtańszy szampon (moje włosy najlepiej na niego reagują) + odżywka i jedwab w płynie. Szczota drewniana + ta Teeee coś tam co to ją podpatrzyłam u Ciebie i w sumie tyle. Ale ja nigdy nie farbowałam włosów i nie mam zamiaru tego robić. Maskę przetestuję, aktualnie mam ziaję czekoladową i jest średnia. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Dla mnie była niezastąpiona po dekoloryzacji i regeneracji włosów po tym zabiegu. Polecam sprawdzać w dużych Tesco, w tych mniejszych albo w mniejszych miastach nie znajdziecie (wiem, bo sprawdzałam) :) Jeśli któraś z dziewcząt jest z Wrocławia, na pewno znajdzie ją w Tesco w CH Magnolia Park.

    OdpowiedzUsuń
  23. a niedługo będę w dużym Tecso więc pewnie wyląduje w moim koszu, dobrze, że wiem, że warto ją mieć :)
    całuski

    OdpowiedzUsuń
  24. hmm, skład kiepski, więc raczej się nie skuszę.... i jeszcze te parabeny na końcu.... nie dla mnie tym razem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łodyga włosa jest martwa, parabeny jej nie zaszkodzą. :)

      Usuń
    2. jeśli mam możliwość (a przecież mam ;)), to unikam rakotwórczych parabenów. kosmetyk jednak ma kontakt nie tylko z włosem (łodygą), ale także skórą (chociażby dłoni, kiedy go nakładamy, a prawda jest taka, że często i skórą głowy, bo rzadko kiedy aplikujemy maskę tylko na długośc włosa - mam dłuższego boba, włosy prawie do ramion, a nie włosy do pasa).. po co stosowac kosmetyk ze składnikiem, który potencjalnie może powodowac raka, wchłania się przez skórę do limfy i krwi, no i nie może byc stosowany np przez kobiety w ciąży.... po prostu :) pozdrawiam.

      Usuń
    3. Jasne rozumiem i szanuję Twoje zdanie :) Ja zwykle nakładam od ucha w dół i od razu płuczę ręce, więc nie unikam restrykcyjnie określonych składników. Używam tego, co mi służy :)

      Usuń
  25. Tyle razy mnie kusiły, ale coś mnie powstrzymuje przed kupnem..:)
    Radi

    OdpowiedzUsuń
  26. Natalio, a dawno tę maskę kupiłaś ? Doszły mnie wizażowe słuchy, że wycofują maski bingo spa z tesco (a stapiz z hebe :/). A ja się tak czaiłam na tę z kaszmirem i zawsze w końcu nie brałam, bo się bałam, że proteiny nie są dla mnie.. a w Auchan bingo spa jest droższe niż w tesco, ok 12 zł, wczoraj oglądałam :/

    OdpowiedzUsuń
  27. Kusiła mnie, ale jednak już przestała. Nie skład na moje włosy, chyba mnie wyleczyłaś z masek BingoSPA. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. BingoSpa są też dostępne w Leclercu :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jaaa, byłam dziś u fryzjera i pierwszy raz w życiu usłyszałam, że mam bardzo zadbane włosy :D Ja co prawda uważam, że wiele im jeszcze brakuje, ale odkąd o nie dbam, czyli od listopada 2013 jest widoczna poprawa i miło, że nawet fryzjer to zauważył :D Tym bardziej, że przed włosomaniactwem zdarzyło mi się usłyszeć od fryzjera, że moje włosy to śmieci do ścięcia :P Także jestem z siebie dumna :D Dzięki Natalia :* :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Szkoda że w mojej miejscowości nie ma tych sklepòw, o tej masce słyszałam już dawno ale nie miałam okazji jej wypròbować :(

    OdpowiedzUsuń
  31. Dla mnie te maski są za słabe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie też i skład niestety słaby (ubogi + parabeny) :( ale rozumiem, że niektórym to odpowiada i służy, więc jak najbardziej! :)) za to garnier awokado & karite także uwielbiam !! :))))

      Usuń
  32. Szkoda, że nie mam w pobliżu Tesco bo z chęcią bym te maski z bingo wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Tej jeszcze nie próbowałam, ale mam dwie inne z BingoSpa. Jedna jest z keratyną i spiruliną a druga to kuracja arganowa. Kurację robiłam raz i faktycznie po całym tygodniu stosowania widać poprawę na moich włosach.
    Jednak uwielbiam maskę z keratyną i spiruliną:) Moje włosy są po niej błyszczące, śliskie, nie muszę ich prostować:) obie zamówiłam u producenta

    OdpowiedzUsuń
  34. Dla mnie najlepsze maski BingoSpa to czerwona z glinką ghassoul i zielona z masłem shea. Zużyłam już kilka opakowań i ciągle do nich waracam.

    OdpowiedzUsuń
  35. chętnie bym spróbowała, ale widzę alkohol i parabeny (?) nie jestem pewna czy dobrze interpretuje nazwy (:P) ale źle na mnie działają :(

    OdpowiedzUsuń
  36. Muszę spróbować, może moje włosy ją zaakceptują (?) :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ma parabeny więc jej nie kupię

    OdpowiedzUsuń
  38. Moje włosy mogłyby ją polubić, bo kiedyś kaszmir fajnie im służył.

    OdpowiedzUsuń

Polecane2