niedziela, 7 września 2014

Prostownica nasączona olejem arganowym | Diva Professional Styling Feel The Heat (dużo zdjęć)




Gdy przy okazji tworzenia tego wpisu o wyborze prostownicy natknęłam się na prostownicę Diva Elite FTH, która podczas prostowania wydziela olej arganowy, w mojej głowie pojawiło się wiele znaków zapytania na temat jej działania.

Na polskich stronach znalazłam jedynie 2-3 jednozdaniowe i zarazem pozytywne opinie na jej temat, a dystrybutorzy nie potrafili mi odpowiedzieć na pytania dotyczące funkcjonowania urządzenia. Właśnie dlatego postanowiłam jako pierwsza zrecenzować ten produkt, bo przypuszczam, że nie tylko ja poszukiwałam więcej informacji na jego temat.






Parametry

→ Płytki

Prostownica wbudowane ma idealnie gładkie płytki ceramiczne nasączone (słowo nasączone traktujcie jako skrót myślowy) olejem arganowym, które są dodatkowo ruchome, tj. dopasowują się do prostowanego pasma. W prostownicy zastosowano też technologię podczerwieni, dzięki której płytki równomiernie się nagrzewają i nie powodują elektryzowania się włosów. Szerokość płytek wynosi 24 mm, a długość 110 mm.






→ Zakres temperatury

Zakres temperatury wynosi od 110*C do 230*C, przy czym jest możliwość wybrania jednego z następujących poziomów temperatury: 110*C, 160*C, 180*C, 210*C, 230*C, a każdy stopień nagrzania prostownicy jest wyraźnie oznaczony. Urządzenie nagrzewa się w 20 sekund do temperatury 180*C, więc jest w zasadzie od razu gotowe do użycia. Prostownica automatyczne wyłącza się po 10 minutach nieaktywności.






→ Obudowa i kabel

Według mnie design prostownicy jest bardzo ładny i elegancki, ale nie potrafię jednoznacznie ocenić koloru obudowy, powiedzmy że jest to śliwkowy złoty brąz... ;) Obudowa nagrzewa się razem z płytkami, dlatego trzeba trzymać prostownicę w wyznaczonym miejscu. Dzięki zaokrąglonej obudowie urządzeniem można  na sucho zarówno prostować, jak i kręcić włosy. Kabel jest obrotowy i ma długość 3 m, zakończony jest dziurką, za którą można powiesić prostownicę. W obudowie brakuje mi grzebyka, który jednocześnie rozczesywałby włosy podczas prostowania.

→ Etui i przejściówka do wtyczki sieciowej

W zestawie jest termoochronne etui oraz przełącznik do wtyczki, dzięki czemu można korzystać z prostownicy nie tylko w Polsce, ale też np. w UK.






Cena

Bardzo wysoka, ponieważ prostownica kosztuje 550 zł, a gwarancja obejmuje niestety tylko 12 miesięcy.


Dostępność

Prostownica nie jest popularna na polskim rynku, dlatego niewiele sklepów posiada ją w swojej ofercie. Znajdziecie ją na pewno na hairstore.pl, dzięki któremu mogłam ją przetestować.



Włosy przed wyprostowaniem (akurat tego dnia trafił mi się mały bad hair day wzmożony przez wiatr)



Moja opinia o urządzeniu

Przyznam szczerze, że przetestowanie prostownicy nie kusiło mnie tak bardzo do momentu, kiedy nie obejrzałam tego filmiku: https://www.youtube.com/watch?v=D56HIw6z6Oc, na którym widać, jak prostownica wygładza i nabłyszcza te piękne, zdrowe ciemne włosy. Czy prostownica z płytkami nasączonymi olejem arganowym to chwyt marketingowy czy może rzeczywiście cudowne urządzenie?

Prostownica jest banalnie prosta w użyciu, nagrzewa się ekspresowo i można ją spakować do termoochronnego etui bez obaw, że jeszcze nie ostygła. Włosy po jej użyciu są aksamitne, gładkie, sypkie, idealne proste i błyszczące. Fryzura utrzymuje się do następnego mycia (po kilku godzinach wystarczy je przeczesać), a włosy nie plączą się i nie elektryzują.



Włosy po wyprostowaniu temperaturą 180*C (jednokrotne pociągnięcie poszczególnych pasm prostownicą)



Prostownica pozostawia faktycznie na włosach fajny efekt i w zasadzie podczas prostowania je dociąża, ale kwestia oleju arganowego nadal jest dla mnie tajemnicą. Kilka osób z otoczenia zapytało mnie, czy olej się w prostownicy uzupełnia, więc od razu odpowiem również tutaj: nie, płytki są jednorazowo i trwale nasączone olejem arganowym. ;) Prostownica nie zostawia też tłustych śladów (ani na włosach, ani na chusteczce, którą specjalnie wyprostowałam). Nie chcę wydawać wyroków w tej sprawie, ponieważ nie czuję się uprawniona - nie znam szczegółów na temat całego procesu produkcji tego urządzenia.






Na moich cienkich włosach sprawdziła się rewelacyjnie, a najbardziej ucieszył mnie fakt, że włosy po użyciu wysokiej temperatury nie były proste, suche i sztywne, a proste, mokre w dotyku i miękkie. Nie znalazłam żadnego haczyka na ten produkt, ale też nie mogę go porównać do innych prostownic, ponieważ póki co nie używałam ich zbyt wiele. Pozostaje tylko kwestia ceny, której akceptacja zależy od Was.

Mimo że jest to produkt wysokiej klasy, wysoka temperatura nigdy nie będzie obojętna dla uwrażliwionych włosów, dlatego najlepiej sięgać po tego typu urządzenia tylko przy okazji ważniejszych wyjść. Ja najczęściej wybieram właśnie włosy proste, bo jest to najłatwiejsza fryzura i w dodatku w niej podobam się sobie najbardziej. :)


A Wy wolicie proste, falowane czy kręcone włosy? Jak stylizujecie swoje włosy, jeśli chcecie, aby  długo wyglądały atrakcyjnie? :)


« Nowszy post Starszy post »

56 komentarzy

  1. Po kilku latach nieprostowania włosów, znowu mam ochotę to zrobić patrząc na efekt jaki uzyskałaś :) Niestety kiedyś namiętnie prostowałam włosy, praktycznie 5 lat bez przerwy! Włosy były w opłakanym stanie. Nie wierzę za bardzo w moc oleju arganowego z płytek, lepiej kupić tańszą prostownicę i czysty olej arganowy ;-) Aktualnie mam włosy proste, gładkie, prawie jak po użyciu prostownicy. Mówię prawie, ponieważ końce nie są tak estetycznie ułożone na plecach jak to w przypadku prostownicy. To efekt nocnego koka ślimaka, który nadaje objętość włosom kosztem wywiniętych końców, przez co słabo widać ich podcięcie na prosto. Przy moim 6,5 cm w obwodzie kucyka i cienkich włosach, niewykonanie ślimaczka powoduje, że włosy wyglądają mniej okazale. Gdy prostowałam włosy były piękną, błyszczącą taflą, jednak często w okolicach zakoli i przedziałka, było widać skórę głowy. Dlatego najlepszym wyjściem byłoby wykonywać ślimaka na noc i prostować końcówki prostownicą :) Na razie się na takie coś nie decyduję, bo nie zapuściłam włosów do wymarzonej długości do talii.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja używam prostownicy Remington Shine therapy- której płytki nasączone są marokańskim olejem argonowym i witaminą E. Szczerze powiedziawszy przez pierwsze miesiące użytkowania włosy naprawdę były cudowne- błyszczące, trochę dociążone a w dodatku efekt prostych włosów utrzymywał się bardzo długo (i na pewno nie były to suche strączki, tylko piękna tafla gładkich włosów). Po jakimś czasie efekt osłabł i nie jest już tak spektakularny. Co prawda, prostownica nadal działa i spełnia wszystkie warunki, jakie stawia się prostownicy ale nie ma już efektu WOW. Myślę, że w tym przypadku plusem jest także cena ok. 110 zł.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam proste włosy, ale moich falowanych nie da się do końca wyprostować, zaraz znowu się wywijają.. dlatego najczęściej suszę je letnim powietrzem, a potem pozwalam się powywijać na końcach :) Taka fryzura najlepiej wygląda u mnie na drugi albo nawet trzeci dzień, dopiero wtedy włosy są dobrze dociążone. Prostownicę widuje tylko moja szalona grzywka...

    OdpowiedzUsuń
  4. hmm ciekawi mnie kwestia nasączenia płytek olejem. w głowie mam tylko nieprzyjemny obraz olej+gorąca temperatura=smażenie.. nie zdecydowałabym się na nią, jestem dumną falomaniaczką, ale fajnie tak pooglądać proste włosy u kogoś:D no i u Ciebie efekt wspaniały:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak dla mnie pić na wodę. Nie wierzę w ten olej, no bo jak niby? Nasączone raz i można używać cały czas, a on nadal będzie? Zresztą jak można nasaczyc czymś takie płytki. Efekt oczywiście piękny, ale myślę, że tańsza, lecz dobra prostownica (jonizacja, dobre płytki itp.) też dałaby radę. Moja dawała, włosy były piękne, miękkie...do czasu, aż je spaliła codziennie używana, wtedy już siano :D ponad rok się już nie widziałyśmy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam się na technologii, ale słowo nasączone to takie duże uproszczenie :)

      Usuń
    2. Jako osoba znająca ten rynek od strony sprzedaży mogę stwierdzić że te całe nasączenie itd to faktycznie niezła reklama :P
      ale diva to rewelacyjna firma. Jakiś czas temu napisałam recenzję suszarki tej marki http://kobiecyklimat.blogspot.co.uk/2015/11/suszarka-diva-rapida-3600-pro-recenzja.html

      Usuń
  6. Efekt prostowania jest rewelacyjny. Jestem ciekawa, jak te płytki są nasączone tym olejem i na ile prostowań on wystarcza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja prostuję od święta, więc na pewno płytki na pewno nie zdążą się szybko zużyć ;) Na jednym z forów fryzjerka chwaliła to urządzenie, więc pewnie nie ściera się aż tak szybko. :)

      Usuń
  7. Ciekawe jak sprawdzi się podczas regularnego prostowania, włosy na pewno ucierpią.
    pozdrawiam :)
    www.haydenka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne daje efekty,ale to cudo nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. co rozumiesz przez włosy mokre w dotyku? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. efekt mocnego nawilżenia :) włosy są bardzo śliskie i gładkie, a jak się je dotyka wydają się być lekko mokre :)

      Usuń
  10. Przepiękny efekt, ale cena prostownicy jest kosmiczna. Ja swoich włosów w ogóle nie prostuję, kiedyś to robiłam i włosy były w opłakanym stanie ;/
    inspiracjekasi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałabym ją, oj chciała. Rzaaaadko prostuję, ale jak już bym miała czasem prostować to tylko tą prostownicą! :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Gorące urządzenie + olej = frytki z włosów i ścięte białko. Niezbyt wierzę i niezbyt ufam takim pomysłom. Na Twoich włosach wygląda to cudownie ale osobiście jestem na nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy kosmetyk do prostowania włosów ma jakiś olej w składzie, najczęściej silikon czyli olej syntetyczny i to właśnie tłuszcz chroni przed wysoką temperaturą.

      Usuń
    2. A to akurat bullshit.:) Jesli jest olej typu argan to na pewno nie powinno go tam być. Ale spoko, może jedni mają rację, może nie. Czas zweryfikuje.

      Usuń
  13. Super efekt, ale jednak wolę falowane włosy. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Też prostuję od święta, chociaż kiedyś miałam prawdziwego fioła na tym punkcie... Dobrze że zmądrzałam. Zrozumiałam też, że moje włosy po użyciu prostownicy wcale tak dobrze nie wyglądają. Są wygładzone i to chyba jedyny plus :D Zwykle są suche, ale po prostowaniu są mega super hiper turbo suche. Chciałabym mieć ładną taflę po wyprostowaniu. BHC i Wy dziewczyny: wiecie może, jak takie włosy uzyskać? :) Dodam, że włosy mam wysokoporowate, zdrowe, przeciętnej (chyba :D) grubości. Gdy już prostuję, to w temperaturze 180 st., a jako ochronę używam serum termoochronnego Marion. Może to w kosmetykach tkwi sekret? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aha, mam prostownicę Zelmer z płytkami ceramicznymi.

      http://prostownice.pl/2013/10/11/prostownica-zelmer-33z022-lcd-ceramiczne-plytki/

      Usuń
  15. Bardzo podoba mi się efekt na Twoich włosach :)) Nie słyszałam wcześniej o tej prostownicy, może niedługo będzie bardziej znana :)

    OdpowiedzUsuń
  16. powiem prawdę że nie słyszałam o tym zupełnie, strasznie ciekawa sprawa. cena zniechęca i to czy olej arganowy po jakimś np. roku stamtąd nie wyparuje (?) bo nie wiem jak oni nasączyli płytki :O

    OdpowiedzUsuń
  17. Z moimi kręconymi włosami i tak by sobie nie poradziła :P :P :P ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Prostownicy nie używam, ale jak zrobią taką arganową lokówkę to daj znać:P

    OdpowiedzUsuń
  19. Ee, to chyba jakiś fail z tym olejem. Tak jak dziewczyny napisały - lepsza chyba trochę tańsza prostownica i zwykły olej arganowy. Chociaż kto ich tam wie... bo Twoje włosy po wyprostowaniu wyglądają naprawdę ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. "(...) wysoka temperatura nigdy nie będzie dla obojętna dla uwrażliwionych włosów"popraw:*

    OdpowiedzUsuń
  21. Od kilku dobrych lat używam prostownicy Remingtona z olejkami. Kupiłam ją wtedy ze względu na dobre opinie i dość niską cenę (ledwo powyżej 100zł, temp do 230C - ważne przy encanto).
    Sprawdzała się podobnie jak na twoich włosach opisywany produkt, a cena wyraźnie niższa.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. Podoba mi się efekt, i chociaż jestem fanką Twoich lekko skręconych końcówek, to prosta wersja wygląda wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kupilas ją czy dostałaś do testów od firmy ?

    OdpowiedzUsuń
  24. ciekawe jakby wyglądały naprawdę kręcone włosy po użyciu tej prostownicy, bo Ty masz tak naprawdę prościutkie i bez prostowania:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale BZDURA! Ceramiczne płytki "nasączone" olejem arganowym? Oczywisty chwyt firmy, która wykorzystuje fakt, że teraz kobiety lecą jak muchy do lepu na hasło "olej arganowy". Gdyby "nasączyć" nowego smartfona olejem arganowym i sprzedawać pod hasłem likwidacji zmarszczek podczas rozmowy telefonicznej to też byście się na to złapały? Litości.. toż to zwykła prostownica, jeśli ma dobre ceramiczne płytki to efekt jest taki jak powyżej. Dziewczyny, nie dajmy z siebie robić kretynek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Bolesne, że wielkie firmy robią z kobiet idiotki. Płytki nasączone olejem arganowym wrzuciłabym do jednego worka z serum Goodbye Damage cudownie scalającym końcówki :) Może oba produkty są świetne jakościowo, ale nie w tym sensie, o którym mówi producent. Może prostownica wspaniale prostuje, ale na pewno nie pielęgnuje. Tak samo serum może dobrze zabezpieczać końcówki, ale nigdy nie scali tych rozdwojonych :))

      Usuń
    2. Ale przecież nikt nie dał się naciągnąć :) Ten wpis ma rozwiać wszelkie wątpliwości nt działania prostownicy. Potraktujcie to jako ciekawostkę ;-)

      Usuń
    3. Tak tak, wiem :) Wiadomo, że ani Ty, Natalko, ani żadna dziewczyna będąca choć trochę w temacie, nie kupiłaby takiej prostownicy ze względu na płytki nasączone olejem :)) Po prostu czasami producenci bywają irytujący... :)))

      Anonim z 12:07

      Usuń
  26. Wiesz Natalko, ja oczywiście rozumiem, że może żadna z nas tu obecnych nie da się może na to naciągnąć. Ale chodzi mi o szerszy wymiar problemu, zwłaszcza społeczny. Na pewno będzie wiele dziewczyn, dla których wydanie 550zł jest naprawdę koszmarnym wysiłkiem, ale jednak słysząc o "magicznych właściwościach płytek nasączonych olejem" będą chciały mieć tę prostownicę. Zamiast kupić równie dobrą za 150-180zł. Nie mówiąc już o wymiarze moralnym i producentach, którzy zwyczajnie KŁAMIĄ, bo brak im innych argumentów nakłaniających do sprzedaży ich produktów. Wciąż czekam na prawo zakazujące wprowadzania konsumenta w błąd, zarówno np. w opisie składu produktów żywnościowych, jak i w informacjach reklamowych, takich jak powyższa. Dlatego myślę, że nie możemy pozostawać obojętne na takie traktowanie i reagować na tego rodzaju kłamstwa w żywe oczy.

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajny wpis, dla mnie jak widze i wielu dziewczyn, to jednak ściema. A cena zawyżona.

    Ale przyzwyczaiłam sie, że od kiedy w Polsce dzięki blogom taki jak Twój, nastał bum olejowej pielęgnacji włosów, to przemysł kosmetyczny i marketing ładuje i reklamuje wszędzie każdy produkt z jakimś "olejem".

    Dawniej prawie żadna odżywka drogeryjna znanych marek nie miała w składzie oleju ani arganowego ani innego. Teraz wchodzisz do drogerii i na opakowaniach dżywek, szamponów, czy na półkach lub ścianach plakaty itp. reklamowe. W tv reklamy o nowej odżywce lub serii z "olejem"...... no to mamy teraz nawet prostownice z "olejem" ;) ciekawe co jeszcze wymyślą.

    Hieny biznesowe są cwane, szybko orientują sie co jest na topie i od razu to wykorzystują.

    Taka prawda. Ciekawe do czego jeszcze "olej" władują bo jest cudowny na włosy więc produkt będzie sie sam świetnie sprzedawał. to mydlenie oczu, kobietą które chcą szybko mieć piękne, zdrowe włosy.

    Prawda jest taka, że oleje działają na włosy cudownie, ale kosmetyki i urządzenia, które je "zawierają" już nie koniecznie... nigdy nie będzie to ani czysty olej, ani w takiej dawce jak trzeba. Co przetwożone to zwykle mało jakościowe. A piękne włosy jak sama na blogu pokazujesz to efetk nie 1 dnia pielęgnacji, to długa droga, kwestia odpowiedniej pielęgnacji, traktowania i dbania o włosy, kwestia dobrego żywienia i wiele innych.

    Twoje włosy obecnie są śliczne same z siebie dzięki bogatej pielęgnacji i diecie, a ta prostownica nie dała im efetku wow, szkoda je spalać. Od kilku lat nie używam prostownicy, to jeden z najgorszych koszmarów jakie kiedyś włosom fundowałam.

    Bardzo lubie Twojego bloga i Ciebie;) no i Twoje piękne, zdrowe włosy ;) !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle, ze kazda osoba kiedys dojdzie do wniosku, ze trzeba sprawdzac produkt. Kiedys wierzylam w reklamy, w opisy produktow. Dzisiaj czytam sklady. I jak cos jest, czego nie lubie to nie kupie i nie wazne, jak zachwalaja. Mysle, ze obecnie coraz wiecej ludzi tak do tego podchodzi, zwlaszcza, ze internet daje wiele mozliwosci.
      masz jednak racje, jest jakis bum, sprawdza sie, poleca dalej i nagle pelno reklam z dana rzecza. trzeba jakos sie tym nie sugerowac i czytac i interesowac sie.

      aga

      Usuń
    2. Bez urazy, ale za to właśnie płacimy, żeby nas trochę okłamywać ;). Oczywiście, zupełne wpuszczanie klienta w maliny to co innego.
      Ktoś wierzy w prostownice z olejem arganowym, ktoś uważa, że od silikonów odpadną mu włosy. Jak długo stosuje swoje metody i jest mu z tym dobrze - nic mi do tego, po co psuć komuś zabawę.
      Przemysł kosmetyczny bez tej całej otoczki by nie istniał, bo tu nie chodzi tylko o faktyczny efekt, ale też o zwykłą przyjemność kupowania i stosowania. Również atmosfera luksusu, nie ważne, czy chodzi o cenę czy o "tajemną" wiedzę dostępną tylko dla wystarczająco wytrwałych. A nawet o zwykłą modę.

      Usuń
    3. Ok, zgadzam się, że płacimy za poczucie "luksusu", no ale nie za KŁAMSTWO, come on..! Jest wiele określeń na dodanie wyższego statusu produktom (luksusowy, wyjątkowy, niesamowity, ... etc.) oraz opisywania subiektywnych wrażeń klientek po użyciu danego produktu. Przecież to tak samo, jakbyś kupowała truskawki, a sprzedawca by Ci wciskał, że to czerwone diamenty. Gdzieś leży granica! Jeśli ktokolwiek jest w stanie udowodnić, że płytki są FAKTYCZNIE NASĄCZONE olejem arganowym, to bardzo proszę o informacje. Istnieją definicje słów i znaczeń, przecież to tak prosto sprawdzić http://definicja.net/co-to-znaczy-Nas%C4%85czony

      Usuń
    4. Kłamstw ciąg dalszy: "Lokówko-falownica Diva Big Waves to pionierski produkt. W jej ceramiczne płytki wtopione zostały cząsteczki olejku arganowego, które pod wpływem temperatury uaktywniają się i wnikają w głąb włosów podczas stylizowania fryzury. Zapewniają im wspaniały blask i ochronę" (źródło: http://www.fryzomania.pl/blog/lokowko-falownica-diva-z-olejkiem-arganowym.html) "...Stąd również pomysł na pokrycie płytek prostownicy Diva Feel The Heat Argan Oil olejkiem aragnowym, który jak się okazuje charakteryzuje się bardzo szerokim działaniem i korzystnym wpływem na wygląd włosów" - i tu już nie wiadomo, czy "WTOPIONE" czy "POKRYTE"....? Już się szanowny producent sam gubi....

      Usuń
    5. No cóż, jak długo nie jesteśmy w stanie udowodnić, że tego oleju arganowego tam nie ma, to trudno mówić o kłamstwie. A że, nawet jeśli faktycznie został użyty przy produkcji, ma pewnie zerowy wpływ na efekt, to inna bajka. Klientka kupuje prostowniece, jest zadowolona z efektu, ma jeszcze poczucie, że ma coś ekstra - no i o to w tym wszystkim chodzi...

      Usuń
  28. Efekt świetny, szkoda jedynie, że cena prostownicy jest tak wysoka. Ja stawiam w ostatnich tygodniach/miesiącach, na 'naturalny' efekt nie skażony żadnym 'sprzętem :P - włosy jak nigdy zaczęły się pięknie kręcić ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. świetny efekt prostowania,piękne masz włoski.Żałuję,że cena tej prostownicy jest taka wysoka:( buu

    OdpowiedzUsuń
  30. Coś mi się nie chce wierzyć w to nasączenie płytek olejkiem, ale efekt bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  31. wow, cena powala :) mam prostownicę, taką zwykłą i mi wystarcza na "od święta", ale teraz czaje się na lokówkę w granicach 150 zł i w sumie nie wiem którą wybrać :/

    OdpowiedzUsuń
  32. Dla mnie ten olej arganowy w prostownicy to chwyt marketingowy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. nie rozumie.. Jak można niszczyć proste włosy prostownica

    OdpowiedzUsuń
  34. Nie wiem czemu nie dodają się moje komentarze :( Może tym razem się uda. Ja zazdroszczę właśnie tej objętości, bo bez prostowania moje włosy są i tak proste jak druty ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo podobają mi się gładkie i proste włosy, jednak ja nie wyglądam w nich korzystnie (pewnie dlatego, że po wyprostowaniu nie są gładkie i lśniące, tylko suche i bez życia), dlatego nie prostuję. Kiedy chcę, żeby włosy dobrze wyglądały ugniatam je bezalkoholowym żelem do włosów, kiedy są jeszcze wilgotne - podkreśla to ich naturalny skręt i pomaga mu się dłużej trzymać. Niemniej ostatnio ciągle chodzę w zwykłym kucyku, bo każdą inną fryzurę mój syn zniszczy - targając i szarpiąc niemiłosiernie (kto by pomyślał, że takie małe dziecko potrafi być tak brutalne?). A jaką ma uciechę, kiedy zobaczy rozpuszczone włosy? Jego mina mówi: "mamo, daj wytarmosić, proszę".

    OdpowiedzUsuń
  36. Prawdopodobnie pic na wodę. Żywotność oleju arganowego ( o ile tam została wtłoczona ) w te płytki, dawno by wygasła. Nie możliwe, żeby połączyć tak dwie odrębne rzeczy i żeby jeszcze olej miał dalej swoje te właściwości.
    Są takie prostownice, ale z pojemniczkami pod płytkami, i one uwalniają jakieś tam esencje ect. ale olej i wysoka temp. mhhh ;v...

    Co kto lubi, jestem za podczerwienią, jonizacją, ceramiczno-turmalinowymi płytkami moim zdaniem te najmniej niszczą włosy niż taka metalowa lub tytanowa prostownica.

    OdpowiedzUsuń
  37. Szkoda,że taka droga. Póki co, dobrze,że mam w miarę proste włosy bez prostownicy :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Planuję kupić prostownicę ale kompletnie nie wiem jaką wybrać:/ każda czymś kusi:) Zastanawiam się czy to możliwe, żeby płytki były trwale nasączone olejkiem arganowym?

    OdpowiedzUsuń
  39. Prostownica fajna, tylko że się psuje po ok 1 roku :( Już druga mi wymienili. Myślę, że za tą cenę tak po prostu nie powinno by√

    OdpowiedzUsuń

Polecane2