wtorek, 2 września 2014

Regeneracja włosów po lecie




Ze względu na dużo pracy w tym roku nie mogłam pozwolić sobie na atrakcyjne wakacje, dlatego też moje włosy nie ucierpiały z powodu nadmiaru słońca, słonej wody czy suchego powietrza, ale domyślam się, że większość z Was miała więcej szczęścia i korzystałyście z lata pełną parą. Jeśli letnia zabawa odbiła się negatywnie na kondycji Waszych włosów, nie przegapcie dzisiejszego wpisu. :)



Mój niezawodny plan regeneracji włosów

Czasami bywało, że przez kilka tygodni nie miałam czasu na przeprowadzenie porządnego nawilżającego rytuału, przez co moje wymagające włosy stawały się bardzo suche i spuszone. Aby je odratować, potrzebowałam co najmniej 3 bogatych w emolienty domowych rytuałów, a wiem z autopsji, że dociążenie włosów mocno porowatych, suchych i podniszczonych może trwać jeszcze dłużej. Gdy moje włosy są w kiepskiej kondycji, zwykle zajmuję się nimi w następujący sposób:


Krok 1: Dogłębne oczyszczenie włosów

Aby pozbyć się resztek kosmetyków, pozostałości po morskich kąpielach czy twardej wodzie z kranu, które niekorzystnie wpływają na kondycję i wygląd włosów, najlepiej je bardzo głęboko oczyścić szamponem oczyszczająco-chelatującym. Suchość i sztywność włosów może być spowodowana właśnie osadem z minerałów, dlatego oczyszczenie włosów jest niezbędnym krokiem. Zwykle w takich przypadkach oczyszczam włosy dwukrotnie, ponieważ za pierwszym razem cząsteczki brudu się jedynie rozluźniają.


Krok 2: Podcięcie końcówek

Końcówki, które przez dłuższy czas mają kontakt z niszczącymi czynnikami, w końcu stają się suche, łamliwe, matowe i przerzedzone. Wystarczy skrócenie ich o 1 cm, aby włosy nabrały objętości, a fryzura zyskała na estetyce. Po lecie najlepiej podciąć ich trochę więcej. :) Moim najlepszym sposobem od dłuższego czasu jest cięcie na prosto za pomocą maszynki i wiem też z Waszych relacji, że u wielu Was też sprawdza się rewelacyjnie. :) Jeśli końcówki są zniszczone, dodatkowe strzępienie ich nożyczkami jeszcze bardziej je osłabi.


Krok 3: Głębokie nawilżanie i natłuszczanie, czyli emulgowanie oleju maską - do skutku ;)

Aby głęboko odżywić i nawilżyć włosy, najpierw nakładam na suche końcówki ulubiony olej w umiarkowanej ilości. Następnie po upływie określonego czasu zwilżam włosy wodą, odsączam jej nadmiar i nakładam dużą ilość emolientowej maski, np. jedną z moich ulubienic, które wymieniłam tutaj.

Pokryte maską włosy zawijam w luźny koczek, nakładam foliowy czepek i podgrzewam kompres suszarką. Maskę trzymam na głowie ok. 30 minut i w tym czasie załatwiam różne sprawy, np. piszę nowy wpis na bloga. :)

Po upływie tego czasu zwilżam skórę głowy, rozcieńczam w dłoniach szampon do codziennego stosowania i myję delikatnie tylko skórę głowy - dzięki temu włosy u nasady nie są obciążone przez dużą ilość maski, a końcówki dostatecznie nawilżone i natłuszczone. Całość (pianę ze skóry głowy i maskę z końców) dokładnie spłukuję letnią wodą, na koniec płuczę końcówki w chłodnej wodzie, aby domknąć łuski i dodać włosom blasku.

Jeśli włosy są bardzo wymagające (porowate, suche, zniszczone, kruche i matowe), jednokrotny zabieg nie jest wystarczający, trzeba powtarzać taką bogatą pielęgnację co mycie, aż do uzyskania satysfakcjonujących efektów. Jeśli włosy są zdrowe tak jak włosy Zuzi, już po pierwszym myciu będą widoczne imponujące efekty. :)


Krok 4: Stylizacja

Jeśli chcę, aby włosy odzyskały kondycję, unikam modelowania w postaci suszenia gorącym nawiewem suszarki, prostowania czy kręcenia. Pozostawiam włosy do naturalnego wyschnięcia, suszę chłodnym nawiewem lub częściowo podsuszam letnim strumieniem. Stylizuję włosy tylko wtedy, gdy są odpowiednio nawilżone i natłuszczone, w przeciwnym razie uzyskuję efekt odwrotny do zamierzonego.


Krok 5: Wykończenie fryzury

Zamiast modelowania i stylizacji, gdy po wysuszeniu włosy nadal są niedociążone, wcieram w końcówki kroplę dokładnie roztartego olejku. Jeśli po wchłonięciu nadal czuć, że końce są szorstkie i suche, wcieram kroplę silikonowego serum.


Dodatkowe wskazówki

→ Jeśli farbujesz lub rozjaśniasz włosy czy stosujesz inne zabiegi fryzjerskie, najlepiej poczekaj z ich wykonaniem do momentu, aż włosy odzyskają kondycję. Ingerujące w strukturę włosa zabiegi mogą tylko pogorszyć kondycję włosów i zadziałać na podniszczonych włosach zupełnie odwrotnie w stosunku do oczekiwań. Zabiegi fryzjerskie przynoszą świetne efekty tylko wtedy, jeśli są poprawnie wykonane i przede wszystkim na zdrowych włosach.

→ Zadbaj porządnie o włosy tuż przed wyjazdem na wakacje, dzięki temu włosy mniej ucierpią i łatwiej będzie zregenerować je po powrocie. Zarówno przed, jak i po gorących wakacjach postaw na odpowiednią dla swoich włosów dawkę emolientów, które natłuszczą włosy i pokryją je cienkim filmem, który zapobiegnie utracie wilgoci. Na wakacje też warto zabrać produkty z dodatkiem naturalnych olejów i filtrów UV, które ochronią włosy przed słońcem i suchym powietrzem.

→ Nie zapominaj o odżywianiu włosów od wewnątrz. Tylko dzięki mocnej strukturze będą odporne na działanie słonej i chlorowanej wody, słońca czy wiatru. :)



Jak się mają Wasze włosy po wakacjach? Jak je spędziłyście? :)
Jakie są Wasze powakacyjne patenty na doprowadzenie włosów do porządku?


« Nowszy post Starszy post »

77 komentarzy

  1. Natalia, a ta odżywka GlissKur to już na pewno zniknęła ze sklepów? :( Była moją ulubioną :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdopodobnie :( Napisałam do Schwarzkopf dawno temu, aby potwierdzić tę informację, ale mi nie odpisali...

      Usuń
    2. Szkoda, będę za nią tęsknić :( Chciałabym ją czymś zastąpić, ale Garnier bardzo puszy mi włosy, pomarańczowa Biovax jest dla mnie za lekka (ale gdy dodam do niej olejek to wtedy ok), a reszty jeszcze nie miałam. Bardzo kusi mnie ta Czarna maska marokańska, bo wiem, że moje włosy uwielbiają emolientową pielęgnację.. Ale ciągle boję się spróbować, bo trochę droga i jak się nie sprawdzi to żal mi będzie tych pieniędzy :/ Znasz/polecasz może coś tańszego, z olejami w składzie? :)

      Usuń
    3. Moimi tanimi oleistymi odkryciami były właśnie GK i AiK. Może Garnier Oleo Repair?

      Usuń
    4. Mhm.. W takim razie pomyślę nad Oleo Repair, przyjrzę się dokładniej i może w końcu skuszę się na tę marokańską.. Zobaczymy.. Ale dzięki za odpowiedź :)

      Usuń
    5. Jak najbardziej Oleo repair! :) Też mam wysokoporowate włosy i ta odżywka zdziałała cuda, podczas gdy Gliss Kur nie zrobiła nic :)

      Usuń
    6. Propo odżywki z GlissKur, to można ją znaleźć jeszcze w drogerii Jawa ;) Przynajmniej w Ostrołęce jest.

      Usuń
    7. Miałam czarną maskę marokańską, polecam! Na skarbysyberii.pl jest w promocji (niecałe 22 zł) więc da się przeboleć :) ale lepsza była moim zdaniem maska toskańska...cudowna i ten zapach <3

      Usuń
    8. Hmm.. Tak patrzę, że Oleo repair ma w składzie awokado i karite, a skoro ten drugi Garnier, o którym pisałam w poście z godz. 11:56 strasznie puszy mi włosy, to raczej istnieje duże prawdopodobieństwo, że ten też będzie :/

      Usuń
    9. No nie wiem. U mnie Gliss Kur się nie sprawdził kompletnie, Garnier A&K bardzo średnio... natomiast Oleo Repair to jest to :D Może to zależy od jakiegoś innego składnika? Albo od rodzaju włosów? :) Trudno mi powiedzieć.

      Usuń
    10. http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=58299

      a ta jest u mnie chyba następna w kolejce :)

      Usuń
    11. Hmm.. skład wydaje się przeciętny, na mocno porowatych włosach to raczej nic nie zdziała, ale dla zdrowych ok ;)

      Usuń
  2. W małych sklepach można ten gliss kur kupić. Ja swój kupiłam tydzień temu w drogerii koliber :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moim małym mieście przeszukałam już chyba wszystkie drogerie, małe i duże, ale dzięki, w takim razie nie tracę nadziei i będę szukać dalej :)

      Usuń
    2. W moim małym mieście przeszukałam już chyba wszystkie drogerie, małe i duże, ale dzięki, w takim razie nie tracę nadziei i będę szukać dalej :)

      Usuń
    3. jeśli ktoś mieszka w Krakowie, to można całą żółtą serię znaleźć w dość dużej drogerii na karmelickiej, po prawej stronie idąc od placu inwalidów :)

      Usuń
    4. Okolice Bydgoszczy :(

      Usuń
  3. Jako alternatywę kroku nr 3 czyli "Głębokie nawilżanie i natłuszczanie, czyli emulgowanie oleju maską ", polecam serum olejowe w spray'u. Już po jednym zabiegu włosy stają się elastyczne, nawilżone i odżywione.
    Podstawowa wersja serum olejowego w sprayu to: woda + ulubiony olej + ulubiona odżywka :) Wszystko w tej samej ilości np. 10 ml wody, 10 ml oleju i 10 ml odżywki. Taka mieszanka nałożona na oczyszczone włosy, na ok. 30 - 40 min, działa cuda. Serum najwygodniej przelać do butelki z atomizerem.

    Oczywiście, w zależności od potrzeb włosów można ją nieco modyfikować i dodawać półprodukty. W tę niedzielę moje serum olejowe w spray'u wyglądało tak:
    - zamiast wody zastosowałam sok z aloesu,
    - oliwa z oliwek,
    - odżywka, która się nie sprawdza solo czyli Garnier Oleo Repair, dodana na oko w celu zagęszczenia mieszanki,
    - 20 kropel hydrolizowanych protein mleka.

    Bomba emolientowo - humektantowo - proteinowo - witaminowa! :)

    Na bardzo zniszczone czy suche włosy można jak najbardziej zastosować serum po ich wymyciu. Jeśli macie przetłuszczające się, cienkie czy nie do końca suche czy/i zniszczone włosy, to lepiej wymyć skórę głowę ponownie lub zastosować serum olejowe przed myciem.

    Uff, rozpisałam się :) Mam nadzieję, że się komuś przyda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego nie jesteś zadowolona z tej odżywki Oleo Repair? :> A sposobu z serum jeszcze nigdy nie próbowałam, trzeba się w końcu skusić :)

      Usuń
    2. Jest zbyt lekka dla moich włosów :)

      Usuń
  4. Ja też nie skorzystałam z lata, za to moje włosy na tym skorzystały bardzo dobrze :) Ale fajny post, przyda się na przyszły rok :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje włosy mają problem żeby dojść do siebie po wakacjach we Włoszech :) może dlatego że robiłam pasemka przed wyjazdem i po... to dało im w kość!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi włosy po lecie odratowało OOMO, ekstremalne olejowanie, przerzucenie się przy tym na mocniejszy szampon (ze względu na skórę głowy) i maska przy każdym myciu (najlepiej Biovax) :) Nawet końcówek nie muszę podcinać :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Swietny post! Dokladnie taka pielegnacje ostatnio zaczelam stosowac. Wlosy sa fantastycznie gladkie i miekkie :) Czas przygotowac sie na wakacje ^____^!

    OdpowiedzUsuń
  8. ja po powrocie z wyjazdu zabrałam się ostro za olejowanie i już widzę poprawę w kondycji ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej a myslalas o casting sunkiss? Żelu rozjasniajacym;)? Akurat tez myślę czy swoich odrostów tym nie potraktować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, na razie nie chcę kombinować :-)

      Usuń
    2. ja potraktowałam swoje odrosty, to chyba mogę coś powiedzieć ;D
      nie miałam ich jakiś długich, ale strasznie denerwowała mnie wyraźna granica pomiędzy farbą a naturalnym kolorem. zaryzykowałam i nie żałuję ;)
      potrzebowałam dwóch użyć, żeby granica się rozmyła. robiłam na suche włosy i suszyłam suszarką. jeżeli chcesz pokryć odrosty to niestety będzie zabawy jak z farbą, czyli pasmo po paśmie a nie tak jak prezentowali "głaskanie" włosów, bo niestety wtedy pokrywa nierównomiernie ;D ale poza tym chyba mogę polecić z czystym sumieniem bo u mnie efekt jest ok, a co do stanu włosów nic się nie pogorszyło, nie zauważyłam zmian w ich kondycji ;D

      Usuń
    3. dzieki za info :D kupilam juz sunkissa i bede probowala :D

      Usuń
  10. Tesco w Katowicach ma duze zapasy GlissKura :)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Miało być ładniejsze, ale nie wyszło ^^ :*

      Usuń
  12. Dobrze, że się ten post pojawił, zmotywował mnie do walki, bo już nie mam siły :( Podcięłam końcówki, nawilżam, nakładam olej i dalej są suche, od momentu świadomej pielęgnacji nie miałam jeszcze takiego bad hair time... :( Wypróbuję Twój sposób. Mam tylko dylemat z tym oczyszczaniem szamponem chelatującym. Czy tylko moje włosy źle to znoszą? Są suche na wiór :(
    I mam pytanie Natalko co to emulgowania oleju. Kiedyś pisałaś, że nakładasz maskę na olej (po jakimś czasie), żeby łatwiej go zmyć, więc myślałam, że olej po nałożeniu maski gorzej się wchłania. Trochę się tu pogubiłam :D Jak to właściwie działa? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nawilżasz głęboko włosy po oczyszczeniu? Olej właśnie lepiej się wchłania po nałożeniu maski, bo razem z maską tworzy natłuszczająco-nawilżającą emulsję :)

      Usuń
    2. Nawilżam, ale chyba za mało. W takim razie oczyszczę i wypróbuję Twój sposób :) Dziękuję za odpowiedź :)

      Usuń
    3. A jakiego szamponu uzywasz?

      Usuń
    4. Wcześniej Ziaja nawilżający (z SLS), teraz zamieniłam na Szampon Babci Agafii na cedrowym propolisie (ostatnie mycie).

      Usuń
  13. ''Aby głęboko odżywić i nawilżyć maskę'' oj ktoś tu chyba był rozkojarzony podczas pisania postu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha :D Dziękuję... a czytałam 2 razy przed publikacją :) Już poprawiłam :*

      Usuń
  14. Zauważyłam w swojej drogerii nową linię kosmetyków z Brazylii. Nazywa się Kanechom. Próbowałam znaleźć jakiekolwiek info na ich temat ale wychodzi na to, że faktycznie dopiero się pojawili, bo nie ma nic. Mówię oczywiście o opiniach Polek, bo Afroamerykanek wystawia sporo pozytywnych opinii na ich temat. Spotkałaś się już może z jakimiś kosmetykami tej firmy? Sama oczywiście wzięłam jedną maskę, bo jest w bardzo dobrej cenie, a zachęcił mnie wysoko w składzie olej arganowy. Jestem po pierwszym użyciu. Moje włosy są barddzo suche, wręcz skrzypiące, a po użyciu nie zostały obciążone, za to bardzo ładnie nawilżone i ujarzmione. Ja jestem na tą chwilę jak najbardziej na tak i na pewno przetestuję inne maski z ich serii. Mam na myśli konkretnie tą: https://www.google.pl/search?q=kanechom+argan&client=firefox-a&hs=6kp&rls=org.mozilla:pl:official&channel=sb&tbm=isch&imgil=7f1d-j2HZpHqEM%253A%253BNX4QvyBx1bnRCM%253Bhttp%25253A%25252F%25252Ftudoquegarotaasgostam.blogspot.com%25252F2014%25252F08%25252Fresenha-kanechom-projetorapunzel.html&source=iu&fir=7f1d-j2HZpHqEM%253A%252CNX4QvyBx1bnRCM%252C_&usg=__jLgoub6EePI5SZbPOxkC6QD8jAg%3D&sa=X&ei=Q8MFVISHOIanO9OmgVg&ved=0CCwQ9QEwBA&biw=1920&bih=969#facrc=_&imgdii=_&imgrc=uZpsh3UNQ8fi1M%253A%3BtmM2Mw7s51No7M%3Bhttp%253A%252F%252F3.bp.blogspot.com%252F-AcROt5sNNhg%252FUyYdgbOWnDI%252FAAAAAAAAFcc%252FstmC_4AUi0M%252Fs1600%252FDSCF2073.JPG%3Bhttp%253A%252F%252Fwww.blogcarmelitas.com%252F2014%252F03%252Ftestei-linha-argan-da-kanechom.html%3B1599%3B1600

    Pozdrawiam,
    Ada

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co widzę olej arganowy jest pod koniec składu.. :(

      Usuń
  15. Dokładnie do wszystkich Twoich punktów się stosuję, bo moje włosy po lecie też potrzebują regeneracji :)

    OdpowiedzUsuń
  16. O tak pielęgnacja to podstawa! ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak często można używać prostownicy, aby włosy się przy tym nie niszczyły? Wiem, ze najlepiej jak najrzadziej + na pewno zależy to od kondycji włosów, ale czy włosy suche, nie zniszczone zadnym rozjaśnianiem czy farbowaniem i nigdy wcześniej nie prostowane/lokowane, na których nie używam suszarki, ale mimo to włosy cienkie i czasami puszące się raz w tygodniu wytrzymałyby taki zabieg bez niszczenia się? Własnie przymierzam się do zakupu prostownicy, ale nie wiem jak często mogłabym jej używać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko z termoochroną i intensywniejszym niż zwykle odżywianiem :)

      Usuń
    2. Zdecydowanie jak najrzadziej przy ustawionej na minimum temperaturze. I mysle ze raz w tygodniu to juz niezdrowo dla wlosow.

      Usuń
    3. Po prostu okazyjnie :)

      Usuń
  18. Włosięta pięknie wyszły Ci na tym zdjęciu :)
    U mnie po wakacyjnym przesuszu najlepiej robią ukochane oleje (krokosz, orzech włoski i kiełki pszenicy), nakładane na godzinkę na odżywkę farmony z żeń szeniem :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Natalio skąd bluzka ze zdjęcia?
    Pozdrawiam, Wiola:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Natalio, mam dziwne pytanie, ale jak mierzysz długość swoich włosów...? I czym? Ja mam falowane (z tendencją do kręcenia i puszenia) więc nie mam pojęcia jak się za to zabrać. ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mierz mokre włosy, żeby zawsze mierzyć od tego samego miejsca początek miary przyłóż do lini włosów na czole :)

      Usuń
  21. Natalka uzywalas juz moze olejek macadamia i avokado? Pzdr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Użyłam makadamia :) Nie jest zły, ale to chyba nie to samo co arganowy... Muszę kupić arganowy i porównać :)

      Usuń
  22. Hej, Jakich szamponów używasz- podaj proszę nazwy.
    Co sądzisz o kosmetykach do włosów z serii Babuszka Agafia?
    Co do Gliss Kur - kupiłam ostatnio w Tesco w Krakowie, widziałam też w Lewiatanie i w Rossmanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam bardzo dawno temu i w zasadzie nie pamiętam działania :(

      Usuń
    2. Co do szamponów - obecnie Neutral :)

      Usuń
  23. Może nie do końca to dobry moment, ale na przyszłość polecam silikonowo-olejową odżywkę w sprayu zabrać ze sobą na wakacje :) Co prawda spędzałam je aktywnie, może kilka razy opalałam się leżąc plackiem, ale włosy narażone były na słońce jak przejeżdżałam te setki kilometrów rowerem :P Taki kosmetyk bardzo ułatwia podróże :) Zajmuje mało miejsca w walizce, wystarczy psiknąć kilka razy w miarę potrzeb bez czasochłonnych zabiegów pielęgnacyjnych. Włosy są zabezpieczone i po urlopie mamy mniejsze spustoszenie ;) Dobre są Schaumy: Odbudowa i pielęgnacja oraz Krem i olejek. Mariona są o wiele lżejsze, więc trzeba używać częściej.

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje włosy aktualnie się uspokoiły po ścięciu spalonych farbą końcówek i wracają do życia :) Co prawda nadal walczę z ich wzrostem i gęstością, ale są już delikane i miękkie, nie puszą się i dobrze rozczesują. Mały sukces :)
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja mam 5miesieczne odrosty, po wakacjach w grecji się rozjasnily ale te na dlugosci również i troche pożżułkły :( do tego sa przesuszone :(

    OdpowiedzUsuń
  26. Bardzo polecam odzywke jmo hibiskus i miod, mmmm moje mocno porowate wlosy sa w koncu dociazone. Maska jest droga ale polecam kupienie probek, jedna kosztujaca 2 zl wystarcza mi na dwa razy, robie takie odzywienie spa raz w miesiącu i więcej nie potrzebuje. Idealna ta saszetka na regeneracje po lecie a jaki sklad cudowny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie stosowałam, zapiszę sobie na liście :)

      Usuń
  27. Gdzie kupiłas takie cudowne okulary? i czy dawno?
    swoją drogą bardzo ładne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) http://www.blondhaircare.com/2013/10/nowe-okulary.html

      Usuń
  28. Witaj! :)
    Od pewnego czasu zastanawiam się nad zakupem PIELĘGNICY (http://allegro.pl/pielegnica-ultradzwiekowa-regeneracja-do-wlosow-i4504464381.html), co sadzisz o tym sprzecie? Może moglabys napisac do producenta z prosba o przetestowanie?
    Pozdrawiam! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym przetestować :-) Może kiedyś będę miała okazję :)

      Usuń
  29. bardzo przydatny post bo moje wlosy po lecie nie mają sie najlepiej ;/

    OdpowiedzUsuń
  30. Te odrosty ; o Dopiero na tym zdjęciu zauważyłam jaki mają przecudny kolor i jak błyszczą. Bardzo Ci pasuje taka ciemniejsza oprawa buzi. Fajnie, że postanowiłaś przestać farbować. Zawsze lubiłam sobie popatrzeć na Twoje włosy i już nie mogę się doczekać, aż ten ciemny kolor będzie dominował. Będziesz miała zupełnie nowe włosy :)
    A co do postu to przez cały lipiec intensywnie olejowałam i maskowałam i cudowałam, bo nigdzie nie wyjeżdżałam i nawet unikałam słońca, więc żadna regeneracja nie jest mi na szczęście potrzebna. Ale pamiętam, że w zeszłym roku więcej przebywałam na słońcu bez ochrony głowy i moje biedne cienkie i rzadkie włosy ekspresowo traciły nawilżenie, a skóra głowy wręcz bolała... Reanimacja odbywała się wtedy w dokładnie taki sposób, z tym że potrafiłam 3 razy dziennie nakładać maskę, więc też trochę przesadzałam :D

    OdpowiedzUsuń
  31. dobre rady;) trzeba pamiętać o systematyczności;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Trzeci krok muszę koniecznie zastosować, bo moje włosy po wakacjach są bardzo wysuszone :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Tej żółtej odżywki z Gliss Kura chyba jednak nie wycofali. Wiem, że na niemieckiej stronie nie jest już pokazana w ofercie, jednak dzisiaj w Tesco (Bytom) udało mi się ją kupić w nowym opakowaniu i o nowym składzie, co wskazywałoby, że jednak z niej nie zrezygnowali (przynajmniej u nas). Dlatego warto się za nią po prostu rozglądać. Tylko, że zmienili faktycznie skład i na to też warto rzucić okiem. (;

    OdpowiedzUsuń
  34. Każdy ma swoje sposoby by włosy skutecznie zregenerować. Ja przycinam i stosuję odżywki z gliss kur

    OdpowiedzUsuń
  35. Czy ktoś miał nowość Pilomaxa - SUN WAX do ochrony włosów przed szkodliwymi czynnikami UV i wiatrem.
    Ja używam ich kosmetyków do regeneracji włosów i są naprawdę super. Zastanawiam sie teraz nad zakupem nowego SUN WAXA na wakacje. Jeśli ktoś miał niech podzieli się opinią. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń

Polecane2