sobota, 22 listopada 2014

Fuego Cocktail Bar w Poznaniu | Sobota dla włosów :)




Gdy podczas jednego z konkursów zapytałam Was, jakie nie-włosowe posty chcielibyście przeczytać na moim blogu, bardzo często padały propozycje, abym napisała o miejscach, które polecam w Poznaniu. Przyznam szczerze, że seria takich wpisów chodziła mi po głowie od bardzo dawna i postanowiłam, że będę częściej przemycać na blogu tego typu informacje. Pisałam już o Zielonej Werandzie, wspominałam o GreenWayu, na instagramie często polecałam moją ulubioną poznańską czekoladę, a dzisiaj chciałabym Wam pokazać Fuego Cocktail Bar - miejsce które urzekło mnie turkusowym wnętrzem i nieszablonowymi koktajlami. :)


Do Fuego wybrałam się wraz z ulubioną koleżanką. Obie zafundowałyśmy sobie dwudniowy urlop, aby w końcu odpocząć od pracy i szarej rzeczywistości, i spędzić razem typowo babskie dwa dni - dzień piękności, wieczór na mieście i dłuuugi poranek w piżamach z filmami. Odkąd skończyłam studia bardzo rzadko mam okazję (w zasadzie w ogóle nie miałam) na tego rodzaju relaks i bardzo mi tego brakowało. :)

Aby nie zanudzać Was długim wstępem i szczegółową relacją z naszego "weekendu", pokażę Wam, jaką fryzurę wyczarowała mi Paulina. Poprosiłam ją o falo-loki, ponieważ samej ciężko mi takie wykonać. Odkąd doprowadziłam włosy do satysfakcjonującej mnie kondycji, od czasu do czasu pozwalam sobie na odrobinę szaleństwa. :)






Dzień wcześniej mocno nawilżyłam włosy odżywką Gliss Kur Oil Nutritive, a tuż przed kręceniem wtarłam w nie silikonowe serum - zależało mi, aby przygotować je na szkodliwe działanie wysokiej temperatury i lakieru. Zakręcenie moich włosów zajęło nam ok. 30 minut i tak wyglądały tuż po:






Zaraz potem rozwarstwiłyśmy skręcone pasma, aby powstały fale. Tak włosy wyglądały krótko przed wyjściem z domu:



Przed ułożeniem fryzury przejrzałyśmy też szafę, aby skomponować strój do wyjścia. Postawiłam na klasykę i do małej czarnej dobrałam ciemne rajstopy i wygodne botki.


Poznański Stary Rynek zawsze był jednym z moich ulubionych miejsc w tym mieście i udawałam się tam za każdym razem, gdy chciałam spędzić wolny czas ze znajomymi. Teraz ówczesny klimat został według mnie zepsuty przez pijalnie wódki i inne nieciekawe kluby, ale na szczęście są jeszcze lokale, w których w kulturalny sposób można miło spędzić czas. Takim miejscem jest między innymi Fuego, które bardzo lubię odwiedzać ze względu na możliwość swobodnego porozmawiania oraz napicia się czegoś wyjątkowego. Przemyciłyśmy aparat, aby co nieco Wam pokazać, ale i tak musiałam posiłkować się stroną internetową, aby wskazać nazwy zamówionych przez nas koktajli. :)






Na początek zamówiłyśmy sobie Vanilla Mule. W lodowej łódce znajdowały się migdały i skórka pomarańczy, którą można było przegryzać podczas sączenia drinka.






Następnie ja wybrałam Love me tender - drink z płatkami róż, który jest moim ulubieńcem. Inną jego wersję (z różowymi płatkami) pokazywałam na instagramie, kiedy byłam we Fuego kilka tygodni temu. Paulina wybrała drink z białą colą o nazwie Cuba Libre, który okazał się smaczniejszy, ale Love me tender bardziej efektowny - idealny na randkę. ;)






Na koniec ja zamówiłam Maple Old-Fashioned z ogromną kulą lodu, a Paula dała się namówić barmanowi na wędzony drink o niespotykanym smaku, który został przygotowany specjalnie dla niej (we Fuego można zamówić dowolne koktajle z całego świata, nawet jeśli nie są dostępne w menu, wystarczy tylko zwrócić się do barmana ze swoją propozycją).






Fuego znajduje się w samym centrum Starego Rynku - tuż przy Ratuszu, między Pręgierzem a Bamberką. Ceny koktajli mieszczą się w przedziale 10-20 zł, czyli niewiele biorąc pod uwagę to, że średnia cena piwa w Poznaniu wynosi ok. 10 zł. Jeśli chodzi o wnętrze lokalu, niestety nie mam żadnych zdjęć, ale na fanpage'u znalazłam filmik, który trafnie oddaje charakter tego miejsca:





Na koniec pokażę Wam artystyczne zdjęcie, które zrobiła mi Paula jakiś czas po zakręceniu moich włosów. :)






Dajcie znać, czy podobają Wam się takie wpisy jako urozmaicenie treści na blogu, czy wolicie jednak standardowe, tylko o włosach. :) Z chęcią pokażę Wam też inne miejsca, które lubię odwiedzać w Poznaniu. :)



« Nowszy post Starszy post »

66 komentarzy

  1. Prosimy jeszcze o polecenie dobrych salonów fryzjerskich w Poznaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dawna myślę o tym, aby co jakiś czas testować salony fryzjerskie (nie tylko w Poznaniu) wcielając się w rolę tajemniczego klienta i recenzować na blogu, ale nie wiem jak to "ugryźć" - może macie jakieś pomysły? :) Nie wiem czy byłoby to zgodne z prawem. :)

      Usuń
    2. ale czy nie mozna pojsc do salonu a pozniej opisac swoje wrazenia? chyba tym samym nie lamiemy prawa! no i bardzo fajny ten lokal, musze poszukac podobne w Bydgoszczy)))

      Usuń
    3. Natalia, zapytaj o to, jak ugryźć swój pomysł blogerkę dania-kontra-ania, która recenzuje krakowskie restauracje. Chodzi po różnych lokalach, a potem na swoim blogu recenzuje cenę, menu, poziom obsługi itp. Myślę, że to podobna sprawa, jak z Twoim fryzjerskim pomysłem :)

      Usuń
    4. Spróbuję napisać :) :)

      Usuń
  2. Też nie lubię pijalni piwa i wódki w Poznaniu wrr.. A ten pomysł z poleceniem tutejszych salonów fryzjerskich jest genialny bo ostatnio zaczęłam zastanawiać się nad jakąś włosową zmianą a jestem strasznie nieufna. Wolałabym udać się do kogoś sprawdzonego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że powstały właśnie przy Starym Rynku... Co do fryzjera - nie wiem właśnie jak do tego podejść, bo ja zwykle wykonuję mało ingerujące usługi i nie mogłabym w pełni "przetestować" umiejętności. A jeśli chodzi o zestawienie przygotowane przy pomocy czytelników - boję się mało obiektywnej autoreklamy ze strony salonów, co już zauważyłam podczas tworzenia wspólnego spisu sklepów stacjonarnych (przy czym w tym przypadku autoreklama nie jest zagrożeniem) :)

      Usuń
    2. Gdy pracowałam i mieszkałam jeszcze w Poznaniu, chodziłam do Stravaganzy na Słowiańskiej- polecam! Koniecznie do Macieja - taki z białymi - siwymi włosami! od 2 lat mieszkam już w innym mieście, ale nie mogę przekonać się do żadnego salonu tutaj... A, i może znasz kosmetyki do wlosów i do stylizacji Alcina? - szczególnie polecam żel do stylizacji dla kręsonowłosych - rewelacyjnie podkreśla i utrwala skręt i nie kruszy włosów, olejek też maja fajny - też podkreśla skręt ;)
      Paulina

      Usuń
    3. A jeszcez odnośnie tej Stravaganzy - przez 2 lata farbowałam się na rudo i byłam bardzo zadowolona z kondycji włosów ;) Ale dzięki tobie teraz jestem w połowie naturalną ciemną blondynką :) zostły mi tylko końcówki włosow ok 4 cm pozostałości po farbie wyrównującej kolor, no i krótkie włosy, ktore teraz podcina mi mój chłopak co ok 2 miesiące ;) co za oszczędność! :) heh
      Paulina

      Usuń
  3. Przepiękne te drinki i na pewno smaczne ale mi smaka narobiłaś;) ach a muszę jeszcze poczekać na takie drinki z rok;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł na serię wpisów! A włosy wyszły pięknie, ciekawe jesteśmy ile się trzymały??

    :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do następnego dnia, ale ze względu na to, żeby nie stracić skrętu nie mogłam ich rozczesywać, więc zaczęły się plątać :)

      Usuń
  5. Te drinki wyglądają niesamowicie. Jestem strasznym domatorem i trudno wyciągnąć mnie z domu, ale patrząc na Twoje zdjęcia, jednak bym się zdecydowała. Szkoda, że nie znam podobnego miejsca w mojej okolicy. Pozostaje mi odwiedzić Twój Poznań :-) Szkoda tylko, że mam tak daleko (Rzeszów).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balbinka, ale masz do mnie blisko(Przemyśl) hihihi :D

      Usuń
    2. do Balbina Ogryzek- Rzeszów jest pięknym miastem i posiada mnóstwo równie klimatycznych miejsc. Wystarczy tylko wyjść z domu, spotkać się ze znajomymi albo po prostu pozwiedzać okolicę. Siedząc przed komputerem i narzekając, że "u mnie nie ma takich miejsc" nic nie zdziałasz!
      Polecam Niebieskie Migdały, Grzeszników(3go Maja) i kilka innych kawiarni w rynku, ze szczególnym naciskiem na Migdały, bo serwują tam niesamowite pysznośći.

      Usuń
  6. masz piękne włosy:) na podobne botki mam ochotę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakbyś mogła pokazać jakieś fajne lumpeksy byłoby bosko:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Dąbrowskiego są dobre, ale długie kolejki w dniu dostawy ;))

      Usuń
  8. Ale fajna miejscówka!
    Drinki super! Mam dosyć paskudnego piwska, od którego rośnie brzuch :( więc chyba się wybiorę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jestem z Poznania, ale podoba mi się takie urozmaicenie od pielęgnacyjnych postów:) Odwiedzam blogi dla rozrywki, więc nie lubię czytać w kółko tego samego. Ile można wałkować tematy kozieradki, siemienia czy kallosów..;p M.

    OdpowiedzUsuń
  10. BlondHairCare, błagam Cię, Paulina to nie Paula....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :) :) Ale akurat na tę Paulinę mówimy Paulina, Paula albo Pola i dlatego tak napisałam :))

      Usuń
    2. A ja często się spotykam, że do Pauliny większość zwraca się Paula :)

      Usuń
    3. Paula to skrót od imienia Paulina, a także odrębne imię. Nie rozumiem więc, co jest dziwnego w nazywaniu Pauliny Paulą, o ile akurat osobie o tym imieniu ten skrót się podoba.

      Usuń
    4. Anonimowy z 00:44
      Paula to skrót od imienia Paulina? Gdzie Ty to wyczytałaś, co? Imię Paula nie jest żadnym skrótem, jest własnym niezależnym imieniem. I co najciekawsze, jego geneza sięga wcześniejszych lat niż geneza imienia Paulina.
      Zważ również na to, że osobom o imieniu Paula może być przykro, gdy używa się tego imienia w stosunku do osób o imieniu całkiem innym.

      Usuń
    5. Nie rozumiem tej dyskusji, każdy mówi na kogoś tak jak lubi. Przeszkadza Ci to, że Natalia zwraca się do swojej koleżanki Paula? Skoro jej to odpowiada, to chyba nie jest Twój problem. Paula wg mnie jak najbardziej może być skrótem, bo jest po prostu krótszą wersją, a to, że istnieje osobne imię Paula nie ma nic do rzeczy, to przecież zupełnie osobna kwestia. A z tą przykrością to już naprawdę pojechałaś.. Co Ciebie obchodzi jak inni ludzie zwracają się do siebie? Będzie chciała to będzie na nią mówiła Pao, Lina, Lisia i pewnie jeszcze wiele innych można wymyślić. Grunt, żeby osobie noszącej dane imię podobało się jak się do niej zwracają. Ja znam wiele Paulin, na które mówią Paula i żadnej to nie przeszkadza. Znam Agaty, na które w skrócie mówi się Aga i w takim razie Agnieszki mają się czuć obrażone, bo Aga to jakiś skrót zarezerwowany tylko dla nich? No paranoja jakaś

      Usuń
    6. Anonimowy z 13:21
      Paula może być skrótem Pauliny tak samo jak Magda jest skrótem Magdaleny. Magda to również odrębne imię.

      Usuń
  11. Wlasnie przeprowadzilam sie do Poznania, z 3 miesiecznym odrostem poszlam do salonu Loreal w Poznan City Center. Wlosy mialam taki cieplejszy jasny blond, odrost taki jak twoj, co jakis czas robie nowe odrosty. Jedna pani tam zniszczyla mi cale wlosy, poszlam po refleksy, wyszlam z ciemnymi wlosami :( Teraz sa juz sporo jasniejsze, ale przy twarzy sa duzo ciemniejsze niz na reszcie wlosow. Z koloryzacja w domu swietnie sobie radze, jednak nie z refleksami.
    Mozesz mi polecic jakiegos dobrego fryzjera w Poznaniu? Z recenzjami na internecie jakos kiepsko..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam niestety takiego, którego mogłabym spokojnie zarekomendować, bo odkąd zapuszczam włosy nie korzystam z pełnego strzyżenia i koloryzacji. :( Kiedyś bardzo fajnie obcięto mnie w JLD, ale następnym razem była totalna porażka - oddano mnie chyba w ręce praktykantki i zapłaciłam za to 85 zł. W Trendy obcięto mnie "na psa" i też już tam nie wróciłam. Kiedyś lubiłam Pracownia Trzy przy Parku Willsona, ale to było w liceum (10 lat temu) i nie wiem czy jeszcze funkcjonują.

      Usuń
    2. Możesz spróbować (chociaż ja się tylko u nich tnę) Hairstreet na Słowackiego 33.
      Osobiście polecam Maksa, ale Dawida też kiedyś sprawdziłam.

      Ale ja za dużych wymagań nie mam, więc zawsze wychodzę bardzo zadowolona. A, ceny niestety typowo poznańskie.

      Pozdrawiam, K.

      Usuń
  12. Ja zdecydowanie bardziej wolę o włosach, ale... może to dlatego, że nie mieszkam w Poznaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Meega :D klimat trochę jak z filmu 'Kocha, Lubi, Szanuje', oglądałaś? :D Jeśli nie, to polecam!! Włosy śliczne! Bardzo podoba mi się Twój naturalny odrost :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja oglądałaaaam <3 i też polecam *.*

      Usuń
    2. Nie widziałam, ale dziś nie mam w sumie planów, więc może przed snem obejrzę :D

      Usuń
  14. Nie bardzo podoba mi się efekt przed roztrzepaniem, te loki są takie sztuczne i sztywne. Po roztrzepaniu już fajnie, burza włosów :) Ładne drinki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Twoje włosy wyglądają przepięknie tych lokach :D ile bym dała za takie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chyba jako jedyna napiszę, że ładniej wyglądasz w prostych włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. po rozciągnięciu loków wyglądaja idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne włosy :) Możesz napisać gdzie dorwałaś odżywkę ? W moim rossmannie jej nie ma :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dostępna w dużych Tesco, był już na ten temat wpis ;) Ostatnio widziałam też w Hebe

      Usuń
    2. Potwierdzam, są w tesco :)

      Usuń
    3. U mnie niestety jej nie moge dostać.nawet w tesco :(

      Usuń
    4. Chodzi o Tesco Extra, a nie te zwykłe małe, w małych miejscowościach ;)

      Usuń
    5. Ja widziałam też w Tesco zwykłym :)

      Usuń
    6. Dzięki dziewczyny :) Będe szukać ;d

      Usuń
  19. Ja w pijalni wódki i piwa bywam co poniedziałek, ale głównie ze względu na to, że mają zniżkę 50% dla studentów, a ja uwielbiam ich jedzenie - tatar, gzik, śledzie, frankfurterki... Pyszne, a w dodatku calkiem spora porcja za 4zł. Do tego jedno piwko i zwykle wychodzę. Ale rozumiem niechęć do tego miejsca, bo nieraz kiedy jestem tam po zajęciach ok. 16.30, już wiele osób ledwo trzyma się na nogach...
    Mam w planach odwiedzić Poznań w przyszłe wakacje i na pewno wybiorę się do Fuego. Ten lokal jest naprawdę bardzo europejski i na wysokim poziomie. Sama przyjemność wydawać tam pieniądze. A wydałabym pewnie małą fortunę, bo chciałabym sprawdzić wszystkie drinki XD jestem oczarowana tym miejscem i mam nadzieję, że moje plany odwiedzenia go się powiodą.
    Śliczną masz sukienkę. Można wiedzieć skąd? Takiej właśnie szukam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ja pijalnie kojarzę z tłumem pijanych ludzi wokół niej :D Sukienka z Mango, ale kupiona kilka sezonów temu :)

      Usuń
  20. Bardzo fajne miejsce, a drinki niecodzienne.

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczne włosy! Ja swoje jak zakręcę, to wychodzi jakieś siano.. Nie wiem czy ja coś robię nie tak, czy po prostu tak jest. No ale kiedyś wybiorę się do salonu i zobaczymy, co powie osoba zajmującą się tym na co dzień. Pozdrawiam gorąco i zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Blond włosy już tak mają - pod wpływem temperatury tracą blask i robią się suche ze względu na porowatość. Spróbuj je mocno nawilżać i natłuszczać przed stylizacją. :)

      Usuń
  22. Hej, komentarz może trochę nie na temat, ale przeglądałam twojego bloga i wszystko powoli zaczyna mi się układać w jedną całość, więc mam takie pytanie, chciałabym żebyś powiedziała mi co sądzisz o szamponie garnier fructis vitamin force fresh, z tego co czytałam skład ma całkiem przyjemny, SLS, i sub. łagodzące + ekstrakty z ziół i owoców i do tego zero silikonów, niestety nie mogłam znaleźć jego składu w internecie, jakbyś na niego zerknęła i coś mi podpowiedziała :) Pozdrawiam i podziwiam, masz bardzo dużą wiedzę na ten temat, dlatego zwracam się do ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Jezu jakie piękne włosy.są idealne.zawsze marzylam o długich włosach i wlasnie takim skrecie.xd ale naturalnym skręcie :d

    OdpowiedzUsuń
  24. Prześlicznie Ci w takich loczkach, miła odmiana od prostych co :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo miło czyta się wpisy ukazujące kawałek Twojego życia, inny niż włosowo - żywieniowy. Jestem jak najbardziej za :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Droga Natalio:)

    Chciałabym przesłać Ci kilka zdjęć dotyczących mojego powrotu do naturalnego koloru (proszę o podanie maila na jaki mam przesłać fotki). Przy okazji chciałabym prosić Cię o ocenę stanu moich włosów. Pozdrawiam gorąco:*

    OdpowiedzUsuń
  27. super pomysł,chętnie będę czytała takie posty :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie za bardzo lubię takie sztuczne loki, aczkolwiek po roztrzepaniu wyglądały nieźle ;)
    Podoba mi się jednak pomysł z opisywaniem różnych miejsc w Poznaniu :)
    A gdybyś mogła polecić jeszcze jakiegoś fryzjera w tym mieście, to byłabym zachwycona. Po tym co mnie spotkało w zeszłym roku (z blondynki prawie czarne włosy, a chciałam ciemny blond i do tego krzywo obcięte...), boję się nawet iść podciąć końcówki, choć już nie mogę na nie patrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetny pomysł, z chęcią się wybiorę do wszystkich poleconych przez Ciebie miejsc, jak będę w Poznaniu. Fuego przypomina mi trochę, nieistniejący już, lokal Prive w Rzeszowie. Podobny wystrój, klimat, świetne drinki. Szkoda, że go zlikwidowali, bo aktualnie brak w moim mieście podobnych do tego, fajnych lokali.

    OdpowiedzUsuń
  30. To świetny pomysł z tymi wpisami :) Będę czytać z przyjemnością, mimo, że nie mieszkam w Poznaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ooo nasze Fuego ;) odwiedzamy przynajmniej raz w tygodniu, mistrzowie swiata w kategorii najpyszniejsze drinki <3 a jesli chodzi o fryzjera,to w pzn na grochowych łąkach pracują dwie siostry, blanka i sylwia, ja tam chodze, sa super :) wiecej postow o fajnych miejscach prosimy, fajnie sie to czyta:)

    OdpowiedzUsuń

Polecane2