czwartek, 28 maja 2015

Maj 2015 na zdjęciach








Pierwsze skrzypce w maju grały małe kotki, o których pisałam Wam w poprzedniej notce z tej serii. Przyznam szczerze, że ostatni raz miałam kontakt z takimi maleństwami w podstawówce, dlatego odwiedzałam je, gdy tylko miałam okazję. Od samych narodzin mają dużo energii i ciężko zrobić im nierozmazane zdjęcie. :)






Najważniejsze, że udało mi się znaleźć dla nich kochające mamy, czytelniczki mojego bloga: Kasię z Poznania i Ewelinę ze Złotowa. :) Śliczny rudo-biały kotek miał trafić do pewnej pani, ale tak jak napisałam na Instagramie, po obejrzeniu zdjęć rozmyśliła się, bo uznała, że... jej się nie podoba. :( Nie sądziłam, że dorosła osoba, która chce przygarnąć kotka traktuje zwierzęta przedmiotowo... Od razu po publikacji tej strasznej historii odezwała się do mnie kolejna czytelniczka Sandra i jeśli nie uda mi się znaleźć domu dla kotka, pojedzie ze mną do Wrocławia, do Sandry. :)




1. Piękna uliczka na poznańskim Umultowie, którą przejeżdżałam rowerem. Bardzo lubię te rejony. :)
2. Rzepakowe pola.
3. Spontaniczny wyjazd do Zielonej Góry i Świebodzina.
4. Wizyta w poznańskiej Ikea i zdjęcie łazienki, która wyjątkowo przypadła mi do gustu, między innymi ze względu na wolnostojącą wannę. Zdjęcia nie oddają jej uroku. :)




1. Mój nowy ulubiony koktajl: pomarańcza, jabłko, woda mineralna i garść liści rzodkiewki. Próbowałyście?
2. Moje pierwsze domowe sushi. Wydawało mi się, że przygotowanie go w domu wymaga wielkiego wysiłku i skomplikowanych zakupów, a dzięki tutorialom na youtube i blogach wykonanie okazało się banalnie proste. :)
3. Mój pierwszy chleb na zakwasie - bez drożdży, mleka i glutenu, czyli idealny dla alergików.
4. Nie mogę jeść mącznych wyrobów, a siostra przywiozła nam z Włoch dwa kilogramy mąki do pizzy. Będą musiały poczekać jeszcze kilka miesięcy.



Wycieczka do Biskupina

Osada w Biskupinie przewijała się w wielu szkolnych przewodnikach i od dawna chciałam to miejsce zobaczyć. W końcu leży stosunkowo niedaleko Poznania. :) Poniżej możecie zobaczyć kilka zdjęć, które zrobiłam na pamiątkę podczas majowej wyprawy. Byliście w Biskupinie? :)











1. Nowe lakiery Essie w mojej kolekcji - miętowy, czerwony i jasnoróżowy. Piękne są. :)
2. Jasnoróżowy muchimuchi na moich świeżo skróconych paznokciach.
3. Balerinki za 18 zł, które kupiłam w jednym z dyskontów dzięki rekomendacjom blogerek. :) Promocje uzależniają, dlatego planuję zrobić sobie od nich przerwę (zbyt często odwiedzam okazjum, mojekupony i tym podobne strony).
4. Na co dzień staram się kupować tylko takie rzeczy, do których jestem w 100% przekonana (nauczyłam się tego, gdy zbyt dużo nienoszonych ubrań zalegało w mojej szafie). Ostatnio złamałam tę zasadę i kupiłam spodnie, które nie do końca mi się podobały, ale były tanie. ;)



Misia. :)



Nic nie pachnie piękniej niż kwitnący bez. Uwielbiam! :)






Na koniec ja z Mamą w '89 i #selfie. :)



Najciekawsze posty minionego miesiąca:

Włosy dysplastyczne

Metamorfoza Pani Marii (2), czyli ratunek dla włosów po nieudanej trwałej

List od Czytelniczki | Przemiana włosów FabJulus

Maseczka z mango na włosy i twarz

Co jeść, aby mieć zdrowe włosy i piękną skórę?

Białe kulki na końcówkach - jak się ich pozbyć?

Powrót do naturalnego koloru włosów – Just.

Efekt po strzyżeniu włosów gorącymi nożyczkami Thermocut

Moje włosy - maj 2015 | 23 miesiące bez farbowania włosów



Wracam do nauki. :) Niedługo mam egzamin dyplomowy,
co przy moim obecnym samopoczuciu
jest dla mnie naprawdę wielkim wyzwaniem. Trzymajcie kciuki. :)



Mój instagram: @blondhaircare


« Nowszy post Starszy post »

70 komentarzy

  1. Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Te kotki są urocze <3

      Usuń
  2. Ja mieszkam kilka km od Biskupina i miło zobaczyc te zdjecia na Twoim blogu:)
    Kotki przepiekne, ciesze sie, ze tak rozsadnie szukasz im włascicieli :-)
    Pozdrawiam!
    drose

    OdpowiedzUsuń
  3. ej, te spodnie są ładne :D tak bardzo mi się takie kolorowe i granatowe podobają, a ja i tak chodzę tylko w czarnych, bo w innych mam wrażenie że dziwnie wyglądam i jakoś nie kupuję, choć latem w czarnych spodniach grzać tyłek to nic fajnego :P
    małych kociaków też mam kilka i też szukam im domu,ale są to takie zwykłe paskowce co na 1 zdjęciu z lewej na górze i szukanie im nowych domów jest nie lada wyzwaniem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Straszne, że ludzie wybierają zwierzęta przez kolor sierści. Przecież liczy się charakter :)

      Usuń
  4. Oooh! Przecież ten rudasek jest przesłodki ;)
    Mieszkam w Poznaniu, niestety właścicielka mieszkania, które wynajmuję nie zgadza się na żadne zwierzęta. W przeciwnym wypadku z miejsca bym kociaka adoptowała <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlugo czytam juz Twojego bloga, ale pierwszy raz komentuje - po prostu chcialabym zyczyc Ci powodzenia! :) bede trzymac kciuki, by egzamin wypadl jak najpomyslniej :)
    P.s. nie moglabym sobie darowac, choc wiem, ze czytasz takich komentarzy tysiace.. bardzo lubie to miejsce :)
    Pozdrawiam, stała czytelniczka, M.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama czekam na kociaki :) w zeszłym roku moja kocica miała ich aż 9. Głównie czarne i rude. U mnie dużo osób chce mieć rude koty, więc problemu ze znalezieniem im domu zupełnie nie miałam. Nie wiem, czemu tej pani się nie spodobał rudo-biały kotek, piękny jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem po co rozmnażasz koty, skoro tyle zwierząt czeka w schroniskach i czeka na adopcję. Przyczyniasz się do bezdomności. Wysterylizuj Twoją kotkę.

      Usuń
    2. Dokładnie, poza tym pomyśl sobie, że dla twojej kotki każdy poród to ból... A 9 kociąt to już jest niewyobrażalne obciążenie dla organizmu.

      Usuń
    3. Zgadzam się. To bardzo przykre. Tyle bezdomnych kotów jest w schroniskach szkoda je rozmnażać. Z jednym kotem przydarzyła mi się 'wpadka'. Znaleźliśmy ją jak była malutka i zanim się obejrzeliśmy była w ciąży. Nasza wina i głupio nam było. Kotki oczywiście poszły do dobrych domów a kotka została wysterilizowana. Powinnaś zrobić to samo jeśli obchodzi cię dobro twojej kotki oraz innych kotów.

      Usuń
    4. Hej! Dziewczyny, w tamtym czasie ktoś mi podrzucił kocicę, nie miałam możliwości wcześniej jej wysterylizować, bo już była w ciąży. Bardzo bała się ludzi i do tej pory nam ucieka. Nie mam pojęcia, co przeżyła. W niedługim czasie będziemy ją sterylizować. Także spokojnie, więcej już nie będzie rodzić. W tym roku niestety to było nasze niedopatrzenie i mogliśmy ją poddać zabiegowi. Mam 4 małe kotki, ale już mam dla nich domy.

      Usuń
    5. Jak to nie było możliwości, żeby wysterylizowac? Można było zrobić sterylizacje aborcyjna lub po prostu od razu po porodzie. Jest to duże niedopatrzenie i szkoda kotki. Mam nadzieję, że ja wysterylizujesz :)

      Usuń
  7. jakie słodkie małe kociątka ♥ i ten źrebaczek, uwielbiam zwierzaki :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj ! ;)
    Na początku chciałabym Ci powiedziec że masz sliczne włosy które dla mnie jak i dla wielu osób są inspiracją. Mam jednak problem. :( mam ŁZS opanowane-ale mam. Byłam u mojej pani dermatolog która kazała mi skrócić włosy (podczas gdy ja właśnie chce je zapuścić!) ponieważ Jej zdaniem będzie mi łatwiej opanować łzs. Mam włosy ,,do zapięcia od stanika'' cienkie i rzadkie. Ale moim zdaniem z długością do połowy pleców ładnie by się prezentowały. Problem nie tkwi w łzs lecz w ich okropnym łamaniu. Nie susze nie prostuje i nie katuje niczym Od października nie farbuje. Dbam. Ja już sama nie wiem czy ściąć je czy zapuścić bo przez łamanie trudno zdobyć mi jakikolwiek centymetr :( mogłabyś mi coś doradzić? Przepraszam za długość komentarza :/ pozdrawiam, aga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A odwiedziłaś bloga Łojotokowej Głowy? Może znajdziesz jakieś porady dla siebie? Ona ma piękne, gęste i długie włosy, a także zmaga się z ŁZS :)

      Usuń
    2. Tak tak nawet do niej pisałam i dostałam porady. Poradziła mi także żebym powiedziała swojej P.dermatolog o tym ze chce zapuscic wlosy. Poszlam. I na wejściu kazała mi je ściąć :/ w sumie może muszę bardziej poczytać jej bloga. Może cos znajdę ;)

      Usuń
    3. Poczytaj, poczytaj. Mnie jej blog pomógł. Nie odpuszczaj marzenia o długości, to da się zrobić, sama zanim niedawno obcięłam zniszczenia miałam włosy za kość ogonową także... z ŁZS też można! :)

      Usuń
    4. Dziękuje za pocieszenie ! ;)

      Usuń
  9. Pięknie wyszłaś na tym ostatnim zdjęciu :)
    Oo tak, nie ma nic piękniejszego niż zapach bzu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Te kotki są cudowne, a zwłaszcza w tygrysie prążki, kocham takie :) ja mam kochaną kocice przybłędę i wydaje mi się, że takie zwierzątka porzucone są najwierniejsze.
    Co do okazji to masz zupełną racje. Mi co chwila przychodzą na pocztę kupony rabatowe szczególnie na ubrania i oczywiście za każdym razem szaleje, żeby tylko zdążyć dostać się do danego sklepu :D czasami warto ochłonąć dzień i zastanowić się co rzeczywiście jest potrzebne, a nie co ubiorę raz i zostanie w szafie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Porzucone najkochańsze, to prawda. U moich rodziców są wszystkie zwierzęta przygarnięte (koty i psy) i są po prostu przekochane <3

      Usuń
  11. Uwielbiam takie wpisy, szczególnie na Twoim blogu, gdzie raczej króluje jeden temat. Kocham zwierzęta, sama mam psa. Te kotki są tak urocze <3 Mama w życiu nie zgodziłaby się na kicie -twierdzi, że od nich śmierdzi. ;/ Gorące pozdrowienia z Krakowa :)

    www.no-more-surprises.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakie piękne zdjęcia!!!
    Nominowałam Cię u siebie do zabawy Liebster Blog Award, będzie mi miło, jeśli weźmiesz udział w zabawie, ale jeśli nie lubisz takich rzeczy, nie musisz odpowiadać na te pytania, wybór należy do Ciebie :)
    Link do postu z nominacją: http://urodowepopoludnie.blogspot.com/2015/05/liebster-blog-award-2015.html

    OdpowiedzUsuń
  13. W kotkach się zakochałam jak bym mogła wszystkie bym przygarnęła;), Najbardziej podoba mi się kotek z krawatem;) Za to teraz kot w domu rodziców ten mój biały śpi mi w nogach i obok łóżeczka jak by pilnował dziecka;) Ja przez to że mój mały nie toleruje mleka krowiego musiałam go całkiem odstawić i wszystkie przetworzone z niego produkty;(. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam, myślę, dość ciekawe i zapewne niespotykane pytanie.
    Jestem podczas leczenia izotretynoiną, która hamuje pracę gruczołów łojowych - przez co moje włosy się w ogóle nie przetłuszczają i w zasadzie nie ma potrzeby ich mycia. Zastanawiam się w ogóle nad sensem używania szamponu. Jakie masz zdanie na ten temat?
    Jeżeli chodzi o zarys włosów - mają długość za ramiona, są naturalnie ciemnobrązowe, ścięte na prosto i były we wzorowym stanie do czasu kilkukrotnego rozjaśnienia końcówek - które odpowiednio potraktowane wyglądają w porządku, ale ogólnie, jak to rozjaśniane włosy - są suche i szorstkie. Piją całkowicie oleje nakładane nawet trzy dni pod rząd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szampon zmywa nie tylko łój, ale też nadmiar kosmetyków, kurz i inne zabrudzenia. Jeśli masz suche włosy, a leki dodatkowo przesuszają skórę głowy, może postawić na mycie włosów i skóry głowy prostą odżywką? :)

      Usuń
    2. Właśnie też się zastanawiałem nad myciem odżywką. Kupiłem Kallos Hair Botox, której samemu nie zużyję pewnie nigdy - myślisz, że się nada do mycia? Albo Henna Treatment Wax, której też jest całkiem sporo, a zupełnie mi nie służy, za to w składzie zaraz po wodzie i alkoholu - SLS :) Czy może maski będą za ciężkie do mycia i rozejrzeć się za czymś innym?

      Usuń
  15. Och to takie straszne, że ludzie wybierają kociaki po kolorze sierści... Makabryczna historia. A zorganizowałaś dzień próbny, żeby poznała charakter kota, którego nijak z zdjęcia się nie pozna?

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przepadam za kotkami, w sensie posiadania ich w domu, ale te ze zdjęć są tak rozkoszne że aż serce mięknie :-)
    Mąka do pizzy, ciekawe czym się różni :-) Daj znać jak już wypróbujesz..za te kilka miesięcy :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miło mi, że wspomniałaś o mnie w poście :) Bardzo chętnie przygarnę tego kociaka, bez względu na to, jaki będzie miał charakter, a tym bardziej kolor sierści. Zwierzę to nie jest to towar w sklepie, który dokładnie oglądasz przed zakupem, a w razie niezadowolenia, wymieniasz lub oddajesz. Przyjmę go z każdym najdrobniejszym "mankamentem" i pokocham jakby tak, jakby go nie miał, bo sama jako człowiek nie jestem ideałem, a jednak czuję się kochana przez bliskich mi ludzi :) Czekam na jakieś informacje, Natalio, i jestem w każdej chwili gotowa, by go przyjąć i stworzyć mu kochający dom :)
    Sandra

    OdpowiedzUsuń
  18. Te koty są przesłodkie. Marzy mi się jeszcze jeden, ale niestety póki co nie mogę przygarnąć jeszcze jednego. A co do koloru sierści to trochę smutne, w końcu kot to nie dywan nie musi pasować wystrojem do mieszkania. Pamiętam, że jak poszłam do schroniska po mojego to nie miałam nic do gadania. Jak tylko mnie zobaczył to wdrapał mi się na ramię, a jak ktoś chciał go zabrać to wbijał pazurki...i tak musiałam zabrać go do domu:)

    OdpowiedzUsuń
  19. U mnie w domu przygarnęliśmy trzy rudzielce, aczkolwiek uważam, że jesteś trochę niesprawiedliwa Natalio :(. Ta Pani co się zgłosiła mogła po prostu tego "nie poczuć" do kociaka (albo mieć też zupełnie inny powód dla którego kotek nie został zabrany) wydaje mi się że lepiej zrezygnować od razu niż przygarnąć a potem nie kochać zwierzaka, a jeszcze opisywanie tego na blogu gdzie każdy może w komentarzach nawrzucać na to "wredne babsko" jest trochę krzywdzące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olga, może masz rację, ale dla mnie jako miłośniczki kotów i psów jest to bardzo powierzchowne podejście, szczególnie w stosunku do bezdomnych zwierząt. :( Jeśli motyw był inny - lepiej go wskazać niż powiedzieć, że "nie podoba mi się", bo to jest chyba najgorszy argument. ;) Ale to fakt - lepiej, że na tym etapie zrezygnowała :)

      Usuń
    2. Mi sie wszystkie kotki podobaja, ale uwielbiam czarne koty.

      Usuń
  20. Kociaki są najlepsze! Sama rozważam wzięcie kota :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś byłam dwa razy z klasą w biskupinie, do dzisiaj pamiętam ten charakterystyczny zapach skansenów:-).
    Jeśli chodzi o kociaki, są prześliczne, gdybym mogła sama bym wzięła:D.
    A spodnie wyglądają bardzo fajnie:-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Witam,
    Czy jest możliwość wysłania do Ciebie zdjęcia z opisem problemu który od ponad roku nie daje mi żyć. Włosy nigdy nie były moim atutem jednak gdy przestałam karmić piersią stały się poprostu moim problemem. Prześwity na skórze głowy są tak wielkie że najchętniej chodziłabym w czapce żeby tylko tego nie było widać, zastanawiam się nad obcięciem włosów na b.krótko ale obawiam się że to może pogorszyć sprawę.Z góry dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrawiam, młoda mama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej udaj się do lekarza po skierowania na badania, aby wiedzieć w którym kierunku iść (hormony itp). No i dbaj o dietę oraz skórę głowy. Powodzenia :)

      Usuń
  23. Natalko! Od jakiegoś czasu śledzę Twojego bloga i muszę powiedzieć, że bardzo lubię tu wracać (chociaż komentuję po raz pierwszy) :) Noo i dzięki Tobie i Anwen od niedawna świadomie walczę o swoje włosy! Widzę, że egzamin dyplomowy przed Tobą - trzymam mocno kciuki (mnie czeka za rok :))! A jak będziesz mieć chwilę wolnego to zapraszam do siebie - ostatnio pisałaś, że wizyta w NYC jest na Twojej wishliście, a u mnie właśnie pokazała się relacja z wyjazdu z dużą ilością zdjęć!

    OdpowiedzUsuń
  24. Natalia mam pytanie odnosnie serii Seboradin do włosów suchych i zniszczonych;)kupilam balsam i szampon,niestety chyba składy uległy zmianie bo maja alkohol,ale gdzies na 9 miejscu ;)i tu moje pytanie czy myslisz ze warto stosowac ?Ty chyba w któryms poscie pisalas ze stosujesz ten szampon?jak sie sprawdza?i czy jak bede stosowala pielegnacje nawilzajaca i emolientowa to nie wysuszy włosów?pytam bo nigdzie nie ma recenzji na temat tych produktów nowym składem.A moze któraś z was dziewczyny stosowała,co o tym mslicie?
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli Seboradin żeń-szeń?

      Usuń
    2. Tak,niestety..czytalam same dobre opinie na temat balsamu,okazuje sie ze ma w składzie alkohol i dodatkowo isopropyl alkochol czyli juz 2.co o Tym myslisz?

      Usuń
  25. Teraz wiem, po kim odziedziczyłaś urodę. Masz piękną mamę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kociaki, bez, koktajl, chleb i spodnie :) Ostatnio kocury wszędzie mnie prześladują, niestety póki co nie mogę sobie na nie pozwolić.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wszystko mi się podoba oprócz spodni ;)
    W Biskupinie byłam w podstawówce i zakochałam się w tym miejscu.Drugi raz pojechałam gdy syn chodził do szkoły. Rozczarowałam się bardzo.Nie było już tego klimatu, doszła jakaś sztuczność. Aż boję się po latach zajrzeć do Malborka ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo zasmuciło mnie podejście tej pani do kotka, jak tak można, ale najważniejsze, że kotek znalazł właściciela. Poza tym, jak zawsze, piękne zdjęcia.

    Chciałabym jednak napisać do Poznanianek, aby przestrzec przed apteką Fontana na ulicy Święty Marcin. Byłam bardzo zmęczona i kupiłam lek, nie patrząc na cenę, przepłaciłam sporo (lek tani, ale chodzi o proporcje...) Facet kłamał mi w żywe oczy że to od lat jest taka cena, gdy chciałam to oddać był BARDZO niemiły. Przekaz jest taki, żeby zwracać uwagę, na to, co kupujemy, bo za to samo parę kroków dalej zapłaci się o wiele mniej.

    Pozdrawiam Natalię i wszystkie Czytelniczki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dlatego nie kupuję w centrum, bo też kilka razy też tak przepłaciłam. :(

      Usuń
  29. Ja wlasnie uwielbiam rude kocurki, ten jest przepiekny, niestety mieszkam w UK i nie moge go przygarnac, a pochodze wlasnie z Poznania :-)
    Podgladam ten blog regularnie i bardzo lubie, pozdrawiam cieplo :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Hej. Ostatnio farbowałam wlosy, trzymałam tyle ile zawsze i ile jest napisane na opakowaniu, 30 minut. Podczas spłukiwania wypadło mi strasznie dużo włosów, jeszcze nigdy nie wypadlo mi tyle włosów po farbowaniu! Garściami, byłam przerażona. Wątpie, że to jakaś reakcja alergiczna na farbe, bo zawsze stosuję to samą i nigdy czegoś takiego nie było, wiesz może co mogło być przyczyną?

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej. Ostatnio farbowałam wlosy, trzymałam tyle ile zawsze i ile jest napisane na opakowaniu, 30 minut. Podczas spłukiwania wypadło mi strasznie dużo włosów, jeszcze nigdy nie wypadlo mi tyle włosów po farbowaniu! Garściami, byłam przerażona. Wątpie, że to jakaś reakcja alergiczna na farbe, bo zawsze stosuję to samą i nigdy czegoś takiego nie było, wiesz może co mogło być przyczyną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbę należy robić podczas każdego farbowania. :) Jeśli wypadanie się nie utrzymuje, nie masz się czego obawiać :)

      Usuń
  32. Po zajrzeniu wczoraj na Twojego bloga, wpisaniu komentarza o zakolach, postanowiłam przyjrzeć się swoim włosom i głowie. W biegu studenckim kompletnie się zaniedbałam... i mam problem. Poważny. I proszę o pomoc, bo swojemu dermatologowi nie ufam.
    Używam szamponu z farmony bodajże. Codziennie rano, bo tak częstego mycia wymagają ode mnie moje włosy. Wiem tylko tyle, że im bardziej wysuszamy skórę tym gorzej. Jest jednak minus ten, że gdy stosuję szampony "nawilżające" włosy kompletnie mi opadają, co przy moim niskim wzroście, wysokim czole i cięzkich włosach jest kiepskie.

    Ale teraz w ostateczności dostosowałabym się już do wszystkiego. Tylko proszę o pomoc!

    Mam łupież, jak przyjrzałam się temu co dzieje się na mojej głowie, okazało się, że skóra łuszczy mi się koszmarnie. Ten problem mam od jakiegoś czasu, ale w tym momencie się pogorszyło. Teraz po tym szmeraniu we włosach zaczęła okropnie swędzieć.

    Odżywiam się zdrowo. Mam tu na myśli niejedzenie przetworzonych produktów, owoce, warzywa, chleb na zakwasie itd. ale mogę dodać coś na stałe do diety, wyróżnić jeśli to potrzebne. Potrzebuję tylko pomocy co zmienić w kosmetykach, pielęgnacji by skóra mojej głowy była zdrowa, by ją przede wszystkim najpierw wyleczyć.

    Pozdrawiam i będę naprawde ogromnie wdzięczna za pomoc.

    Klaudia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oceń czy łupież jest tłusty czy suchy. Jeśli tłusty - poczytaj np ten wpis http://www.blondhaircare.com/2013/01/domowy-sposob-na-upiez.html, a jeśli suchy, złuszczaj skórę peelingiem do skóry głowy i nawilżaj prostą odżywką. O tym jak opanowałam przetłuszczanie również napisałam kilka postów :)

      Usuń
    2. Dziękuje! Zastosowałam peeling, cukier-owsianka-szampon i jestem zdziwiona bo troche pomoglo (troche-nie chce zapeszac :P). Mam jednak wrażenie ze swędzenie nie ustanie tak szybko, dziękuje więc za podsunięcie linka :)

      Pozdrówki!

      Usuń
  33. A w którym dyskoncie te baleriny? :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Hej Natalio, wspaniałe fotki :)
    Cieszę się, że szukasz nowych domów dla kotków, liczę jednak na to, że zadbasz o to, by nowy właściciel był odpowiedzialny i wysterylizował je :)
    Pozdrawiam,
    stała czytelniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Kociaki małe słodziaki. ;D

    OdpowiedzUsuń
  36. Jesteś wykapana mama ;) jakby twoja twarz przeniesiona na zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń

Polecane2