środa, 7 października 2015

Torebki Wittchen w Lidlu 2016 - czy warto?




O torebkach Wittchen w Lidlu było swego czasu bardzo głośno. Specjaliści od PR-u potępiali markę Wittchen uznając współpracę z Lidlem za kiepskie działania wizerunkowe, inni mieli ubaw z zachowania klientek, które w pierwszy dzień promocji ustawiały się w kolejce od 6:00 rano, aby tuż po otwarciu sklepu wyrywać sobie torebki. ;)

Od 15 października w Lidlu znów pojawią się torebki Wittchen (KLIK), a że skusiłam się na nie w ubiegłych latach, postanowiłam napisać, czy było warto. :)


Swoją pierwszą torebkę kupiłam w 2014 roku - nie kupiłam jej dlatego, że skradła moje serce swoim urokiem, ale dlatego, że akurat wtedy szukałam pakownej i wytrzymałej torby, która miała mi służyć podczas krótkich wyjazdów. Torebkę, którą widzicie na zdjęciach znalazłam wśród resztek (zauważyłam ją w Lidlu podczas zakupów spożywczych kilka dni po rozpoczęciu promocji) i wydała mi się do tego celu idealna. Z weekendowej torby szybko stała się torebką codziennego użytku i przez pierwszy rok nosiłam ją niemal codziennie.



11.2014



Zabierałam ją często w dwudniową podróż, na zakupy do marketu, na spotkania czy do urzędu. Mimo intensywnego użytkowania (stawiana była często na ziemi, na chodniku, na podłodze, upychana jest w bagażniku, a co drugi dzień wypełniana po brzegi zakupami) wygląda jak nowaStarły się tylko zewnętrzne rogi przy podstawie, dlatego żałuję, że producent nie pomyślał o niewielkich nóżkach, które chroniłyby torbę przed otarciami. Na razie przetarte rogi nie są zauważalne, ale wiem, że otarcia będą z czasem postępowały. :(



07.2015



Na pozostałych elementach nie widać śladów użytkowania: nie odchodzą nitki, uchwyty nie są popękane, złote elementy nie są porysowane, zamki cały czas są sprawne, skóra jest wolna od ubytków, a materiał wypełniający wnętrze również wygląda jak nowy.




Więcej informacji o promocji znajdziecie w aktualnej gazetce:
TUTAJ



W 2015 roku kupiłam dwie torebki z tego modelu:






Brązową nosiłam bardzo często (prawie codziennie), natomiast granatową sporadycznie. Obie stały na podłodze, tarzały się w bagażniku i bywały wypełnione po brzegi i nadal są w bardzo dobrym stanie (w zasadzie wyglądają jak nowe). Jedyny minus to ich waga - po całkowitym załadowaniu są dla mnie za ciężkie.


Podsumowując, jestem zadowolona z zakupu torebek, moja koleżanka również. :) W Internecie można znaleźć sporo różnych opinii na temat torebek Wittchen z Lidla, ale myślę, że nie ma reguły - zawsze będą zarówno negatywne, jak i pozytywne komentarze. W tym roku się nie skuszę na żadną, ponieważ poluję na małą torebkę na długim pasku, a takiej nie ma w ofercie - szkoda. Bardziej niż na markę zwracam uwagę na jakość, więc gdyby była w Lidlu, zapewne bym się skusiła. :D



A Wy co sądzicie o torebkach Wittchen z Lidla? Skusiłyście się na nie w poprzednich edycjach?
A może kompletnie Was nie interesują? :)
Link do gazetki: KLIK

« Nowszy post Starszy post »

49 komentarzy

  1. kolejki w lidlu to jest jakaś masakra :D już nie mówię o tych torebkach ale generalnie jak rzucą coś fajnego to strach tam wejść :D a jak jest się godzinę po otwarciu to już wszystko przebrane albo nic nie ma :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci szczerze, że jeszcze nigdy ich nie widziałam. :) Może dlatego, że mieszkałam w okolicy, gdzie w promieniu 1 km były aż 3 sklepy i zapewne natężenie ruchu się zawsze rozkładało. :D

      Usuń
    2. Ja właśnie tez nigdy nie widziałam tych walk na żywo. Kiedyś dużo o nich słyszałam od znajomych i długo nawet nie wchodziłam do pobliskiego Lidla, a teraz, kiedy czasem robię tam zakupy nie spotkałam się z takimi zjawiskami. Ciekawe, czy w tym moim Lidlu są te przysłowiowe walki o torby. Ale raczej nie sprawdzę. Wstawanie o świcie w sobotę, żeby iść do marketu to nie moja bajka. ;-D

      Usuń
  2. Kupiłabym taką sztywniejszą torebkę, w której mieściłby się laptop na 13 cali. Ciekawe, czy któraś z nich da radę. A cenowo jak wychodzą tym razem?

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio się nie skusiłam, teraz widzę kilka ciekawych modeli, ale biorąc pod uwagę, co się dzieje w pobliskich mi Lidlach to nawet nie będę robiła podejścia. Jeśli będzie szczęśliwy traf, to czemu nie, ale obawiam się, że nic dla mnie nie zostanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też liczę na szczęśliwy traf, bo nie mam zamiaru ustawiać się w kolejki i trafić na youtube :-D

      Usuń
  4. Ja nigdy nie miałam tej torebki, ale znalazłam moje ulubione miejsce, gdzie teraz kupuję torebki - u lokalnej kaletniczki. Są skórzane, świetnej jakości, niepowtarzalne, niezniszczalne i w śmiesznych cenach. Moją ulubioną noszę już 2,5 roku prawie bez przerwy, w mrozy i w upały, nie ma żadnych śladów uzytkowania! Dałam za nią około 70 złotych. Teraz nie szukam nigdzie indziej, chyba że interesują mnie torby typowo sportowe. Polecam zatem rozejrzeć się wśród kaletników w waszych miastach - naprawdę mozna znaleźć piękne perełki, które pod względem wytrzymalości są niczym Nokia 3310 wśród torebek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również kupiłam kiedyś torbę skórzaną za 100zł od pana na jarmarku, który sam zajmuje się całym procesem powstawania takiej torebki. Mam ją od 7 lat i podejrzewam, że jeszcze połowę mojego życia będzie mi towarzyszyć. Drugą i ostatnią torebkę mam po swojej mamie, z 'surowej' skóry. Jest piękna, grawerowana w piękny, kwiatowy motyw.

      Usuń
    2. Dziewczyny, mogłybyście się podzielić namiarami na tych swoich sprawdzonych kaletników? A nuż to moja okolica i też skorzystam. ;)

      Usuń
    3. Też wolałabym kupić taką torebką od kaletnika niż jakąkolwiek markową...

      Usuń
    4. Jeśli chodzi o Pana z jarmarku, niestety nie potrafię pomóc, kupiłam ją jak studiowałam we Wrocławiu i nie wiem jak namierzyć tego Pana:(

      Usuń
  5. Ładne są, ale w tym roku są chyba dużo droższe, więc ja na pewni się nie skuszę ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mi również wpadło w oko kilka modeli, przydałaby mi sie duża porządna torebka. Niestety nie zamierzam od 6 rano czekać pod sklepem a pozniej jakaś wariatka wyrwie mi torebkę z rąk... Pewnie nie uda mi sie zadnej kupic bo wszystko zniknie po kilku minutach. Śmieszne jest to, ze niektórzy biorą ile dadzą radę i wystawiają na aukcjach w internecie. Mogliby wprowadzić, ze jedna osoba moze kupić jedną sztukę bo pozniej osoby zainteresowane nie mają po co nawet przychodzić a ktos sobie robi interes...
    Ludzie zachowują się coraz gorzej...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam torebki tej marki, ale z tego co mówisz, czas to zmienić! :)
    Pozdrawiam serdecznie, mój blog/KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajnie, że zdecydowałaś się o tym napisać. Właśnie byłam ciekawa, jak to z tymi torebkami z Lidla jest... Choć jednak nie skuszę się, ze względu na to szaleństwo, jakie będzie w Lidl :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widze ze wizualnie kilka z nich mocno przypomina modele Korsa. No coz, nie skusze sie bo nie mieszkam w Polsce a poza tym mam toreb bez liku:)

    OdpowiedzUsuń
  10. To nie są kolejki. To są zamieszki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! A i bardziej dosadnie można by to nazwać :D

      Usuń
  11. Natalio, przepraszam, że nie w temacie, ale czy mogłabyś polecić jakiegoś dobrego fryzjera w Poznaniu?
    Mam problem ze znalezieniem odpowiedniej osoby, ale wolę trafić do kogoś z polecenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znam takiego, pod którym mogłabym się całkowicie podpisać.

      Usuń
  12. Też mam swoje typy, które chętnie bym kupiła ( szara i bordowa choć granatową też biorę pod uwagę ) :-) Mam nadzieję, że uda mi się załapać na upatrzony model, bo w zeszłym roku z racji 9 m-ca ciąży poszłam dopiero późnym popołudniem kiedy prawie nie było już ludzi i w jednym Lidlu został tylko 1 model, ale za to w drugim było kilka i wybrałam taką dużą sztywną w takim kolorze jak Twoja także można próbować zapolować na te torebki nawet później niż o 7 rano, ale tym razem chyba pójdę od rana :-)

    Pozdrawiam :-)

    P.S. Moja torba jest w praktycznie nienaruszonym stanie, ale to pewnie przez to, że nie była aż tyle noszona :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. W moim mieście nie ma Lidla, więc nie miałabym jak ich kupić, ale nawet gdyby był, chyba nie chciałabym tam walczyć. Ale tylko dlatego, że nie za bardzo lubię takie klasyczne modele. :) Wolałam torebki z River Island, kosztują ok. 300 zł, ale są równie świetnej jakości tyle że mają więcej bajerów. Piszę "wolałam", bo niestety zlikwidowali w Poznaniu sklep, do której jeździłam i teraz pozostaje tylko Internet, a boję się dać 300 zł za coś, czego na żywo nie widziałam.:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się nie spodoba, to przecież zawsze można odesłać

      Usuń
  14. Natalio, dziewczyny!
    Gdzie kupie oryginalne kosmetyki Kerastase?
    Nie mam dostępu do kupna ich stacjonarnie bo musiałabym jechac ok 100km.
    Allegro jest mocno podejrzane (chyba, ze macie sprawdzonych sprzedawców to bardzo proszę o podanie). Nie chciałabym zapłacić za kosmetyk ponad 100zl i otrzymać bubla ;/
    Pisałam do jednego sprzedawcy a okazało się, ze produkt jest bez kartonika więc to trochę dziwne...
    Bardzo proszę o pomoc i z góry dziękuje!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na hairstore.pl widziałam kosmetyki Kerastase :) może tam pobuszuj.

      Usuń
  15. a tak przypadowo trafiłem na Waszą rozmowę i pozwolę sobie zabrać głos.. kiedyś trochę handlowałem z wittchenem (teraz już tylko prowadzimy sklep galskóra o tu jakby ktoś chciał zerknąć na damskie torebki http://www.galskor.com/49-teczki-ze-skory-damskie ... w każdym razie) rozmawiałem z moim opiekunem handlowym, pytając o te produkty w Lidlu, czemu są takie tanie, w efekcie dowiedziałem się, że nie jest to prawdziwa naturalna skóra tylko tzw dwoina, czyli materiał pochodzący z naturalnej skóry.. stąd też się bierze ta cena..

    a co do reszty, to popieram wszystkie przedmówczynie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż. Weszłam do tego pana sklepu i co widzę? Torebki z dwoiny. Buhahaha.

      Usuń
  16. A mi się podoba, że nawiązują takie współprace i coraz więcej firm się na to decyduje. Nie wiem czy słyszałaś że w Rossmanie (sic!) będą dostępne ubrania Gosi Baczyńskiej.
    Co do Witchena torebki mi się podobają, ale chyba się nie skuszę;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już są, znalazłam przypadkiem przy akcesoriach typu myjki, lusterka hah

      Usuń
  17. Całkiem ładne te torebki, ale dość drogie. Chyba rok temu były sporo tańsze, skoro były tak rozchwytywane?

    OdpowiedzUsuń
  18. czyli uważasz, że warto? ja nawet nie próbowałam się dopychać, bo doprawdy nie chciałabym stracić życia dla torebki ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niektóre modele są ładne ale wg mnie firma dużo straciła na sprzedaży w lidlu. Od czasu tej pierwszej akcji, torby kojarzą mi się w handlarami na allegro. Wiem, że na pewno kupiły je też normalne osoby dla swojego użytku ale tamto wrażenie mam już wbite w głowę. Nawet gdyby rzucili je za 50zł- nie kupię, szkoda mi się przepychać z tymi babami, które łapią 5 torebek i jeszcze chcą innym wyrwać z rąk. I tak jak ktoś wyżej pisał- to nie są kolejki, tylko zamieszki, na filmikach widać jak sklepy wyglądają po przejściu tłumu. NIE WARTO.

    OdpowiedzUsuń
  20. Najważniejsze że towar można dotknąć, obejrzeć i oddać po 7 dniach bez zbędnych pytań!

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie przeraża wizja bitwy w Lidlu. Za parę groszy dać tak się upodlić to nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mnie przerażają tłumy nawiedzonych ludzi w lidlu gdy zaczyna się promocja, normalnie jakby innych sklepów nie było :D

    OdpowiedzUsuń
  23. hejka! zbieralam sie juz jakis czas, aby do ciebie napisac,ale niestety nie znalazlam czasu:(
    mam pytanie co do wlosow, trochę odbiegajace od tematu postu, ale wiem, ze cos na ten temat wiesz :D chodzi o moje wlosy,okropnie sie pusza, od zawsze tak na prawde, jedyne co na nie dziala to prostownica, ale wystarczy, ze wyjde na wilgotne powietrze i znowu wracam do stanu z lrzed prostowania
    wlosy myje co drugi dzien, kiedys je prostowalam rowniez po myciu ich, ale odstawilam prostownice,to nie pomoglo, nie uzwyam suszarki, uzywalam jedwabiu ale rowniez nie skutkowal
    wiesz moze co mogloby mi pomoc? bardzo prosze o rade, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie łaska poczytać pare stron? Nie chce Ci się przewijać , a nam odpowiadać. Takich pytań jest pierdyliard.

      Usuń
  24. Mnie się te torebki Witchenna nie podobają, są troche takie babcine :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ten odcień brązu, trochę taki brzydki, sraczkowaty, za przeproszeniem. Inna sprawa, że ta skóra (prawdziwa) wygląda jak skaj, nie starzeje się, nie patynuje. Nie nie nie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Wstyd by mi było rzucać się na towar, jak za komuny, którą jeszcze pamiętam. Brzydzę się takim tłumem ze zwierzęcym parciem na towar wątpliwej urody i jakości, tylko dlatego, że ma nalepkę jakiejś firmy. Za taką cenę, to znajomy kaletnik uszyje mi dwie torebki z prawdziwej skóry, według mojego wzoru i koloru (dokładnie pod buty). I będę miała na lata. Buty też szyję na zamówienie u szewca za 300-400 zł. Chodzę w nich po 10 lat:-)
    Abrakadabra

    OdpowiedzUsuń
  27. Przyznam się szczerze, iż nie skusiłabym się na Lidlowego Wittchena nawet wtedy, gdyby rozdawano je za darmo. Coś, co ma być z tzw. wyższej półki traci swój unikatowy charakter w chwili, gdy w jego posiadanie wchodzi spora część społeczeństwa o różnym statusie. Rzecz opatrzona przestaje być fajna, zupełnie tak jak stało się to z RayBanami czy wszechobecnym Korsem. Brzydko mówiąc, luksus dla ubogich, jak ma w zwyczaju moja koleżanka mawiać. Mam Wittchena, na szczęście nie z Lidla, sztuk dwie. W czekoladowej torbie zepsuł się zamek, a w fuksjowej bardzo szybko oderwał się pasek (choć i tak ograniczałam jej zawartość do portfela, chusteczek i telefonu). Pomimo napraw, kupiłabym je raz jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mam torbe z W., bez promocji ,kupiona kilka lat temu za niecaly tysiac. malo ja nosze,wiec nie jest zbyt zuzyta,dobrze sie trzyma tylko rysy sie na niej tworza z powodu byle otarc. Ale ogolnie ok jest.
    Z uwagi na to ,ze firma W. wprowadzila Lidlowe promocje ,gdzie duzo osob moze sobie pozwolic na taka torebke ,ta co mam jest pierwszym i ostatnim egzemplarzem. Firma stracila w moich oczach.Przykro,ale tak jest.

    OdpowiedzUsuń
  29. A w ogóle jest szansa by je kupić, bo z tego co słyszałam i widywałam w lidlu to malo sie nie pozabijaja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej być w sklepie tuż po otwarciu. ;) Ale w Poznaniu nie widziałam żadnych walk. ;)

      Usuń
  30. dlaczego na Twojej torebce jest witchen nie wittchen na tej brazowej?

    OdpowiedzUsuń

Polecane2