piątek, 8 kwietnia 2016

Włosy cienkie i delikatne | Podstawowe zasady pielęgnacji.




Jak dbać o cienkie włosy? Odpowiedzi na to pytanie szuka wiele z Was i nie wiem jak to się stało, że do tej pory nie spisałam wszystkich najważniejszych zasad pielęgnacji cienkich włosów w jednym miejscu. Czas nadrobić zaległości! :) Zwłaszcza, że jestem posiadaczką cienkich włosów i całego bloga prowadzę właśnie z ich perspektywy (do niedawna z perspektywy cienkich i mocno uwrażliwionych).


Charakterystyka cienkich włosów


Na osłonkę włosa, czyli jego zewnętrzną warstwę składa się od 4 do 12 warstw łusek, które chronią włos przed uszkodzeniami i utratą wilgoci. Im włos jest cieńszy, tym mniej posiada łusek i zbudowany jest z mniejszej ilości keratyny. Właśnie dlatego cienkie włosy są z reguły bardzo delikatne i dużo łatwiej osiągają porowatą strukturę niż włosy normalne czy grube.


Grubość włosa
Średnica włosa w mm
Włos cienki
0,03-0,04
Włos normalny
0,05-0,07
Włos gruby
0,08-0,1


Włosy mogą różnić się grubością w zależności od miejsca na głowie, z którego wyrastają. Bardzo często na szczotce znajduję włosy zarówno bardzo cienkie, jak i dużo grubsze, ale generalnie moje włosy są niestety cienkie.

Cienkie a rzadkie


Kolejna rzecz, którą warto wyjaśnić to grubość i gęstość włosów - włosy cienkie bardzo często są mylone z rzadkimi, a grube z gęstymi. Cienkie włosy mogą być zarówno rzadkie, normalne, jak i gęste, a dokładne wyjaśnienie tych terminów znajdziecie TUTAJ.


Cienkie a grube


Tak jak wspomniałam we wpisie o ciekawostkach na temat włosów - zdrowy i gruby włos jest w stanie wytrzymać obciążenie o wadze 160-250 g, a cienki zaledwie 25-40 g.

Pielęgnacja włosów cienkich nie różni się prawie niczym od pielęgnacji włosów grubych czy normalnych, poza jednym - trzeba permanentnie chronić je przed zniszczeniami, ponieważ są dużo słabsze i bardzo łatwo je zniszczyć.


Czy cienkie włosy łatwo obciążyć?


W wielu poradnikach zawsze czytałam, że cienkie włosy łatwo obciążyć, dlatego najlepiej stosować lekkie szampony i odżywki, zwłaszcza te nadające objętość. To nie do końca prawda, że włosy cienkie łatwo obciążyć. Jeśli są zdrowe i mocne - jasne, ale jeśli są porowate i zniszczone, chłoną kosmetyki jak szalone! Włosy cienkie pielęgnujemy zatem tak jak włosy grube czy normalne o podobnej strukturze - pielęgnację dostosowujemy głównie nie do grubości, lecz do porowatości włosów. Innymi słowy, zarówno cienkie, grube, jak i normalne włosy łatwo można obciążyć, jeśli są zdrowe i mocne. :)

♦ Pielęgnacja włosów zdrowych, czyli normalnych opisałam TUTAJ

♦ Natomiast pielęgnację włosów porowatych i zniszczonych TUTAJ


Co lubią i czego nie lubią cienkie włosy?


Lubią delikatne mycie. Metoda OMO, dzięki której odpowiednim szamponem można unieść włosy u nasady i jednocześnie ochronić delikatne końcówki czy łagodne szampony to dla cienkich włosów doskonałe rozwiązanie. O zasadach prawidłowego mycia pisałam już TUTAJ.

Nie lubią nadmiernego cieniowania. Są za lekkie, za delikatne - po cieniowaniu stają się piórkami, tracą na gęstości i dużo szybciej się niszczą. Po cieniowaniu wyglądają dobrze, ale może przez kilka dni, potem wyglądają jak... poszarpane i zniszczone, zwłaszcza te porowate. :(

Lubią cięcie na prosto, w kształcie U lub V. Wydają się wtedy gęstsze, mocniejsze i zdrowsze.

Nie lubią twardych szczotek i grzebieni, zwłaszcza plastikowych, w tym Tangle Teezer, o czym pisałam już TUTAJ.

Lubią delikatne rozczesywanie. Supełki rozczesujemy palcami, a dopiero później szczotkujemy włosy za pomocą szczotki z naturalnego włosia (chyba że włosy są kręcone, wówczas szczotkowanie na sucho zamieniamy na rozczesywanie grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami na mokro).

Nie lubią, gdy są cały dzień rozpuszczone - łatwo się wtedy strączkują,  i... szybciej niszczą. Warto je jak najczęściej upinać, zarówno w dzień, jak i w nocy.

Nie lubią intensywnego rozjaśniania, dekoloryzacji, farbowania, prostowania, mycia w gorącej wodzie, wykręcania, pocierania ręcznikiem... i innych czynności, które niszczą włosy - listę znajdziecie TUTAJ.


Czy cienkie włosy warto zapuszczać?


Oczywiście! Jeśli są jednocześnie cienkie i gęste albo cienkie i umiarkowanie gęste, przy długości do łopatek, talii czy pasa mogą się naprawdę pięknie prezentować, mimo swojej cienkiej budowy. Jeśli są jednocześnie cienkie i rzadkie, warto je jednocześnie wzmocnić - więcej na temat rzadkich włosów napisałam w TYM wpisie. Zajrzyjcie też do wpisu z serii Pod lupą, w którym radziłam Kasi, jak ma zadbać o swoje cienkie, zniszczone rozjaśnianiem włosy (KLIK).



Jakie informacje dla cienkich włosów dodalibyście do tego wpisu? Piszcie w komentarzach. :)



PS Przypominam o rabacie na włosowe zakupy KLIK. :)

« Nowszy post Starszy post »

58 komentarzy

  1. Wszystko o moich włosach :) Rzeczywiście bardzo nie lubią kiedy są cały dzień rozpuszczone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tak samo, moje włosy pod tym względem tez są bardzo wybredne, ale osiągnęłam już stan w którym się tak dramatycznie nie straczkują po kilku godzinach rozpuszczenia :)

      Usuń
  2. Bardzo ładne masz włosy ;) ja moze nie mam bardzo cienkich ale strasznie sie puszą ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodaj do pielęgnacji więcej emolientów - na pewno sobie poradzą z puchem :)

      Usuń
    2. A jeżeli nie radzą sobie?? Moim akurat nie powinno brakować emolientów a i tak pusza się jak szalone :( czy to oznacza że są zniszczone i musze używać wiecej protein ?
      Pozdrawiam
      Również Natalia ;)

      Usuń
  3. Wypisz, wymaluj moje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze twoje włosy wyglądają na mega grube a piszesz że sa cienkie,czyli cienkie ale dużo☺Piękne włosy i duża zmiana jak zaczynalaś walkę o piękne włosy.Pozdrawiam Aga

    OdpowiedzUsuń
  5. No jak ty masz włosy cienkie, to ja mam chyba pajęczą nić ;)
    ale gryby włos o srednicy 1 mm to już przesada, chyba bym się załamała majac takie druty. Na prawde są aż tak grube wlosy na głowie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam jest pewnie błąd i zamiast cm powinno być mm. To by miało więcej sensu :P

      Usuń
    2. Dokładnie! Nie zauważyłam :D Dane są w mm :))

      Usuń
    3. hehe, to takie moge miec ;) Chociaz wolalabym normalne <3 a mam cienkie :(

      Usuń
  6. Myślę, że ludzkie oko może mieć problem z odróżnieniem tego, czy włos jest cienki czy np. normalnej grubości. Moje włosy wydają się cienkie w porównaniu np. z włosami moich koleżanek, ale 100 procent pewności miałabym, gdyby włos został zbadany pod mikroskopem. Jednak przypuszczam, że włosy są cienkie, bo bardzo ciężko jest je dociążyć, gdy są rozpuszczone szybko się strączkują i plączą, trzeba je ciągle czesać. Za czasów, gdy je cieniowałam wyglądały jak piórka. Wielu fryzjerów stwierdziło, że są właśnie bardzo delikatne i cienkie. Chyba pora to zweryfikować podczas badania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam osoby o cienkich, normalnych i gęstych włosach, więc może dlatego dla mnie ocena grubości to prosta sprawa. :) Ty masz podobne do moich, więc cienkie. :) Pani trycholog potwierdziła, że moje włosy są cienkie, więc nie mam już co do tego wątpliwości (kiedyś jeszcze miałam nadzieję, że są 'normalnej' grubości :D).

      Usuń
    2. moje sa cienkie, ale w porównaniu do włosów koleżanki - nie sa złe - ta to ma puch, az przykro patrzeć na te włoseczki jak u niemowlaczka :(

      Usuń
  7. A co w przypadku włosów cienkich (ale gęstych) które pod wypływem pielęgnacji- olejów czy masek emolientowych i nawilżających robią się totalnie miękkie i lejące ale w taki zły sposób. Zdecydowanie bardziej wolę kiedy są sypkie i mają objętość ale niestety efekt ten znika po paru godzinach od mycia oraz często wg się nie pojawia. Na drugi dzień mogę pomarzyć o rozpuszczonych włosach. Olejuję przez to włosy rzadko. Ograniczyłam dość znacząco pielęgnację, wróciłam do mocniejszych szamponów nie nakładam masek za często. Obecnie po myciu na krótko odżywki (teraz proteinowa z nivea) i raz w tygodniu maska. I włosy wyglądają ok. Poza tym małym szczególikiem właśnie - ekspresowe znikanie objętości. I to nawet nie jest przyklap, to się dzieje na długości. I nie mylę tego z puszeniem się, bo włosy po myciu nie wyglądają na spuszone tylko na ładne gęste i zdrowe. A potem bach! I włosów jakby mniej. Z zazdrością patrzę na rozpuszczone włosy na ulicy i wkurzam się, że sama nie mogę wyjść w rozpuszczonych bo wyglądają mało wyjściowo. Może spotkałyście się z takim problemem? S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są widocznie zdrowe i nie wymagają tak bogatej pielęgnacji. :))

      Usuń
  8. Ja mam niestety włosy cienkie i do tego raczej rzadkie. Próbowałam zapuszczać, ale kończyło się postrąkowanymi piórami przed łopatki :D Im były dłuższe, tym było ich mniej i mizerniej wyglądały. Od niedawna mam włosy do ramion i moim zdaniem tak właśnie wyglądają najlepiej. A jeśli chodzi o pielęgnację to moje osobiste cienkie włosy nader wszystko kochają proteiny i hennę, które je pogrubiają, a do tego cięcie na prosto. Objętość nadaję im zawijając na papiloty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, po Twoim zdjęciu widzę, że Twój wybór to strzał w 10! Uwielbiam takie fryzury <3 Ale brakuje mi odwagi. ;)

      Usuń
  9. Mam niestety cienkie i niezbyt gęste włosy i wszystko co napisałaś to absolutna prawda, ale najgorsze jest chyba cieniowanie. Najzabawniejsze przy tym jest to, że czasami w salonach fryzjerskich koniecznie chcą cieniować moje włosy, żeby "nadać im objętości" i są zdziwieni gdy stanowczo się temu sprzeciwiam :)))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo... W 2012 fryzjerka bez mojej zgody wycieniowała mi przód (prosiłam o cięcie na prosto) i musiałam po niej poprawiać, bo po kilku dniach miałam fruwające pióra ;)

      Usuń
  10. Według mnie nie zawsze cieniowanie wygląda źle na cienkich włosach. Sama takie posiadam i jeżeli je odpowiednio ułożę to wyglądają na dwa razy grubsze niż są. Najgorszy wróg to prostownica! Kiedy są idealnie proste to uwidacznia ich faktyczny stan. Mój zestaw must have to suchy szampon i duże wałki rzepowe.
    Pozdrawiam. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, a masz gęste i zdrowe, cienkie włosy? :)

      Usuń
    2. Warto zauważyć, że to, co powszechnie nazywamy cieniowaniem, to są zupełnie różne techniki strzyżenia, które dają różne efekty :) Dla cienkich włosów chyba najbardziej zgubne jest efilowanie, bo później często końcówki są na dużej powierzchni narażone na zniszczenie i mogą błyskawicznie stać się smętnymi piórkami :) Ale już cięcie na "u" to lekkie cieniowanie, część włosów jest już wtedy strzyżona pod kątem :)

      Usuń
    3. Kochana moje włosy są rzadkie na czubku głowy, z tyłu umiarkowanie gęste, ale są cienkie i delikatne jak u dziecka. Niefarbowany jasny blond. Nie są zniszczone, ale suche na końcach i bardzo puszące się. Mam fryzjerkę, która dobrze te włosy ścina. Są cieniowane, ale nie na całej długości. Mam gorną warstwę nieco krótszą od dolnej i takie ładne przejście między nimi. Mój tajny sposób to po prostu nawijanie tej górnej warstwy włosów na grube rzepowe wałki. Uprzednio używam suchego szamponu. Moje włosy nienawidzą pianek itp. Wałki plus suchy szampon = fajna objętość. Moja długość włosów to włosy do zapięcia stanika.
      Pozdrawiam Cię serdecznie Natalio. Również mieszkam w Poznaniu i uwielbiam Twojego bloga :) Ania.

      Usuń
  11. Ja się nie zgadzam z częścią zasad, od zawsze moją zmorą są cienkie i umiarkowane włosy i uważam, że nie ma nic gorszego niż cienki kucyk lub marny koczek, a wypełniacze w moim odczuciu wyglądają strasznie, zwłaszcza rzucają się w oczy kiedy mamy problem z zakolami... sztuczny gruby kok wygląda wtedy strasznie :p moje włosy nienawidzą także cięcia na prosto, dopiero umiejętne wycieniowanie ich przez dobrego fryzjera (mężczyzna! :D) pozwoliło im uzyskać objętość i wiatr we włosach daleki od poszarpanych piórek. Kocham tangle teezer i farbuje włosy poltrwala farba i nie odczułam żadnego negatywnego wpływu na ich kondycję :) co włosy to inne zasady i chyba najbardziej racjonalnie będzie wypracowanie swoich własnych, nie zaś ślepe podążanie za metodami idealnymi, których nie ma :) pozdrawiam wszystkie cienkowlose czytelniczki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, nie ma uniwersalnych rozwiązań, ale jak widać po komentarzach, wiele czytelniczek ma podobne odczucia. :) Im zdrowsze włosy, tym lepiej znoszą cieniowanie, nawet te cienkie (zwłaszcza gęste) - im bardziej porowate, tym gorzej to wygląda :(

      Usuń
  12. Myślisz, że cienkim zniszczonym farbowaniem włosom warto zafundować keratynowe prostowanie albo colorphlex? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można, ale najpierw wzmocniłabym je emolientową pielęgnacją. :)

      Usuń
  13. Również mam cienkie włosy, które ciężko dociążyć. Stosuję emolienty, ale nie zawsze to działa niestety.. i uważam dokładnie tak samo, że wcale nie jest łatwo o przeciążenie cienkich włosów. Jeśli staram się dociążyć moje włosy, to albo mi się to uda, albo nie, i w tym przypadku najzwyczajniej w świecie wyglądająna przetłuszczone, bądź szybciej się przetłuszczają. Niestety, ale walka z takimi włosami jest sporo ;) Uważam jednak że warto próbować różnych sposób na cienkie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Och, te moje cienkie włosy, na szczęście optymalnie gęste:) największym problemem jest to, że są pourywane na całej długości, nie wiem jak temu zaradzić. Włosy przy twarzy pamiętają jeszcze nieszczęsne cieniowanie u fryzjera. Nie potrafię się doczekać, kiedy uda mi się osiągnąć "prostą linię" ^^

    OdpowiedzUsuń
  15. Post idealny dla moich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Proszę, niech ktoś mnie oświeci :)
    Naczytałam się o "włosach ciągnących się jak guma" - że są to włosy zniszczone, "puste w środku". Moje włosy przedstawiają się tak, że jak mam pojedynczego włosa to on się rozciąga, nie urywa się od razu, dopiero jak już mocno ciągnę. Chyba wszystkie włosy z jakimi się spotkałam u różnych osób zachowywały się praktycznie tak samo. I straciłam już pewność co do przekonania, że mam mega zniszczone włosy, chyba lubią po prostu się puszyć, przesuszać się.
    więc w sumie pytanie jest krótkie, czy zdrowe włosy są w ogóle nierozciągliwe? czy dla każdych włosów, i zdrowych i spalonych takie rozciąganie jest normalne, przy czym spalone/zniszczone będą mnie odporne, łatwiej jest je urwać?
    Nie daje mi to już spokoju ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy włos się rozciąga - jest to normalne. Pisałam o tym przy okazji ciekawostek (link w powyższym poście) :) Włosy jak guma to włosy spalone, ciągną się, gdy są mokre - po wysuszeniu są suche i sztywne :)

      Usuń
    2. Tak, czytałam tamten wpis, dlatego juz się w tym pogubilam. No i wyszlo na to, ze część informacji które przyswoilam byla bledna ;) potrzebowałam krotkiej i konkretnej odpowiedzi, dziękuję! ;)

      Usuń
  17. Świetny wpis! Do tego, co napisałaś dochodziłam metodą prób i błędów wiele miesięcy. Świetnie, że napisałaś o cięciu - wielu fryzjerów upierało się, żeby cieniować moje cienkie włosy - i kończyło się dokładnie tak, jak napisałaś - wyglądały jak poszarpane i dużo rzadsze niż w rzeczywistości.
    Pielęgnacja rzeczywiście nie jest taka prosta. Moje kłaki są niskoporowate, ale przy tym cienkie i suche. Więc u nasady obciąża je nawet krzywe spojrzenie, od ucha w dół mogę nakładać bezkarnie nawet cięższe odżywki, ale chuchać i dmuchać muszę jak na zniszczone rozjaśnianiem wysokopory, bo są bardzo podatne na uszkodzenia i plątanie.
    Zapuszczone wyglądają pięknie - ale przez podatność na uszkodzenia są strasznie kłopotliwe, rozpuszczone plączą się w pół godziny :( Znacznie trudniej utrzymać je w dobrym stanie, granicą od której mam więcej kłopotów niż radochy jest dla mnie długość do stanika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się udało przekroczyć granicę po odstawieniu rozjaśniania. :) Ale też przez dłuższy czas stałam w miejscu, tj. w długości do łopatek.

      Usuń
  18. Fajnie, że zebralaś wszystkie zasaday w jednym miejscu. Sama mam cienkie, niezbytgęste włosy. U Mnie tangle teezer sprawdza się o wiele lepiej niz szczotka z naturalnego włosia. Gdy takowej używałam, codziennie mialam trudne do roszczesania kołtuny, chociaż czesalam od końcowek w górę :/ Od kiedy mam tangle teezer moje włosy przestaly się plątać i duzo lepiej wyglądają po przeczesaniu tą szczotką -nie elektryzują się.
    Twój wpis przypomniał mi o zabezpieczaniu włosów. Kiedyś robiłam to regularnie, a ostanio często o tym zapominam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Natalia, naprawde masz cienkie włosy? :O moje według skali sa normalne, nawet plasują sie przy przy górnej granicy (~0,067mm), a wydają mi sie być duzo cieńsze od Twoich. Jestem przerażona, zawsze myślałam, ze masz włosy grubsze ode mnie, a tu taka niespodzianka. Moje sa ciegle spuszone, nabieraja gładkości jakieś 4-5 godzin od wyschnięcia. Do tego musze myć je codziennie rano, bo sie przetłuszczają, wiec tak naprawde rzadko kiedy maja szanse wyglądać dobrze na oczach postronnych ludzi :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak moje włosy... bardzo cienkie i rzadkie, naprawdę jest ich mało na czuprynce i trzeba się z nimi obchodzić jak z jajkiem;p

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie mam cienkich włosów, ale nie mogłam się opanować aby nie zapoznać się z tym wpisem...
    Twoje włosy na pierwszym zdjęciu powalają <3 Można by nakręcić z nimi film lub najlepiej reklamę :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Od jakiegoś czasu widzę, że na głowie wyrastają mi sporo grubsze i mocniejsze włosy niż te, które już są "urośnięte". Myślisz, że to sprawka suplementów (siemię lniane i CP) czy zmieniła mi się struktura włosów i teraz mogę liczyć na to, że będą mi wyrastać mocniejsze i grubsze włosy? Czy suplementy są w stanie aż tak wpłynąć na strukturę włosa? Robię sobie nadzieję na to, że trochę mi się zagęści fryzura, bo póki co to te włosy są raczej mizerne :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Wpis idealny na mój włosowy kryzys!
    Długość za łopatki i mimo ciągłego zabezpieczania końcówek zawsze na tym etapie robią się pióra. Kompletnie nie umiem sobie z tym poradzić. Chyba taki nietypowy przypadek ze mnie. :P

    OdpowiedzUsuń
  24. mam włosy cienkie i bardzo gęste, ale mam wrażenie że im więcej o nie dbam tym gorzej wyglądają, około 2 miesięcy olejuje olejem lnianym i oliwą z oliwek naprzemiennie używam serum na końce a włosy im dłuższe się robią tym gorzej wyglądają.. ehh zależy mi na długości ale coraz bardziej jestem skłonna je obciąć, a najbardziej deprymujące jest to że ktoś kto nie zna mojej pielęgnacji stwierdza że są "zniszczone" trochę demotywującę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam to samo:) pomogło rzucenie olejowania i przerzucenie się na kosmetyki fryzjerskie. Ostatnio już któryś raz usłyszałam, że mam ładne, lśniące włosy. Aktualnie używam szamponu (lush w kostce), odżywki (loreal mythic oil) i nektaru termicznego. Więcej im nie trzeba. Sama wprawdzie nie próbowałam, ale podobno świetne efekty jeśli chodzi o wygładzenie uzyskuje się suszarko-lokówką.

      Usuń
  25. Witaj! świetny wpis, jako osoba cienkowłosa potwierdzam wszystko, co napisałaś. Chciałam w związku z tym zapytać Cię, co sądzisz o koloryzacji babylights (efekt delikatnych refleksów jak u dziecka)? Podobno taka delikatna zmiana potrafi wizualnie nadać włosom objętości, włosy nie wyglądają już tak płasko. Mam ten sam typ włosa co Ty, bardzo podobny naturalny kolor z tego co porównuję zdjęcia, długość już do pasa. Powiem nawet, że gdy patrzę na Twoje zdjęcia, mam odczucie, jakbym swoje własne włosy oglądała ;) jednak już od dłuższego czasu rozważam właśnie babylights, gdyż potrzebuję lekkiej zmiany, denerwuje mnie częsty oklap na głowie, ale w kwestii włosów jestem bardzo zachowawcza. Waham się, bo dużo czasu kosztował mnie powrót do naturalnego koloru z rozjaśnianych, nie lubię też wizyt u fryzjera, nie dla mnie farbowanie odrostów. I stąd moje pytanie o Twoje zdanie na ten temat, czy sama zdecydowałabyś się na ten sposób koloryzacji?

    OdpowiedzUsuń
  26. A ja... Wszyscy mi zawsze powtarzali, że mam cienie, ale gęste włosy, tymczasem nie mam aż takich problematycznych objawów. Moim zdaniem najlepiej wyglądają lekko pocieniowane, po za tym mimo codziennego prostowania i raczej średniej pielegnacji dopiero gdy sięgają połowy pleców (co dwa lata obcinam je do ramion a potem sobie rosną do połowy pleców) końcówki są zniszczone, ale raczej tak standardowo jak u każdej dziewczyny, która ma małe pojęcie na temat włosów. Nie wiem też co oznacza puszenie, mam wrażenie, że nie mam takich problemów. Jedyny problem to przyklap i ich lekkość. Łudzę się, że może mam mieszane włosy cienko-średnie :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetny post, mega przydatne rady. :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. "Jeśli są jednocześnie cienkie i grube albo..." zauważyłam błąd i stwierdziłam że lepiej będzie jak to poprawisz ;)
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
  29. A ja bardzo polecam "cienkowłosym" nakładanie maski przed myciem. Od jakiegoś czasu stosuję tę metodę i włosy prezentują się całkiem spoko.

    OdpowiedzUsuń
  30. Chciałabym Was zaytać jakie macie metody na ochronę włosów? chodzi mi o to, że ciągle mam wrażenie że moje wlosy właśnie dlatego że są cienkie są bardzo delikatne i narażone na wszelkie negatywne czynniki z zewnątrz. Chciałabym je jakos ochronić żeby były mniej podatne na zniszczenia, na plątanie itp. Czy oprócz olejków na końcówki włosów macie jakieś metody? Bo to akurat stosuję, ale nie poprawia to mojego samopoczucia....

    OdpowiedzUsuń
  31. Też mam cienkie włosy, do tego nie za gęste i bardzo łatwo ulegają zniszczeniom. Henna trochę pomaga przybrać na grubości.Tak się zastanawiam jakie piòra bym miała bez wszystkich wcierek na skalp i innych rzeczy po których rosło mi sporo baby hair...

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja ostatnio mierzyłam sobie grubość włosa pod mikroskopem i wyszły mi włosy średnie - ok. 0,06 mm :) co najfajniejsze nie widać było na nich zniszczeń, końcówki wyglądają przyzwoicie - to teraz tylko pozostaje mi zapuścić do mojej wymarzonej długości :)

    OdpowiedzUsuń
  33. A co w przypadku kiedy włosy są rzadkie i cienkie i chce się je mieć długie bo mi nie do twarzy w krótkich czy średnich ?

    OdpowiedzUsuń
  34. nie mogę się zgodzić z tym że cienkie włosy nie lubią szczotek typu TT :) moje tylko po tej szczotce są wygładzone i błyszczące. i nie są zwariowanymi piórkami, a po szczotce z włosa naturalnego - o jej, jest tragedia. pod resztą postu podpisuję się rękami i nogami, a szczególnie pod tym cieniowaniem, które połowa pseudo fryzjerek chciała mi wmówić jako "najlepsze dla moich włosów"...

    OdpowiedzUsuń
  35. fajnie zebrane informacje, dzięki

    OdpowiedzUsuń
  36. O, to o mnie :D mam cienkie, do tego rzadkie. Masakra :D oczywiście, łatwo się strączkują, ale jednocześnie są spuszone :D do tego albo przyklap, albo szopa :D są zdrowe, lśniące, ale... kapryśne. Proste jak druty, ale łatwo się odgniatają (nie są jednak falowane). Delikatne, miękkie, takie baby baby :D i nie mam pojęcia, co z nimi robić... Odżywają po olejach, nie lubią protein, kochają nawilżacze+emolienty.

    OdpowiedzUsuń
  37. Wiązanie, dla mnie chyba najważniejszy punkt przy moich cieniutkich, plączących się włosach. Cięcie w kształt litery U bardzo im służy ale dopiero związanie w warkocz na noc sprawia, że pięknie wyglądają. Gdybym poszła spać z takimi całkowicie rozpuszczonymi chyba musiałabym wszystkie obciąć :(

    OdpowiedzUsuń

Polecane2