poniedziałek, 31 października 2016

FAQ: Czy suszarka niszczy włosy?




Dlaczego suszenie suszarką niszczy włosy? Ostatnio podczas jednej z rozmów zadano mi to pytanie i stwierdziłam, że powinnam na nie odpowiedzieć również na blogu. W końcu zwykle wiemy, że suszenie włosów rozgrzaną, kiepskiej jakości suszarką uchodzi za złe, ale tak naprawdę nie wiemy dlaczego.

Kiedy suszarka niszczy włosy?


Suszarka niszczy włosy przede wszystkim wtedy, gdy suszymy je gorącym strumieniem powietrza. Włos pod wpływem ciepłej wody pęcznieje - otwiera łuski i wchłania wodę, przez co zwiększa swoją średnicę. Gdy suszymy mokre włosy gorącym nawiewem:
♦ woda z włosów odparowuje, co pozbawia je nawilżenia,
♦ a dodatkowo osłonka składająca się z łusek kurczy się szybciej niż kora. To prowadzi do jej uszkodzenia - łuski z czasem pękają, a potem zaczynają się kruszyć.

Suszenie suszarką niszczy włosy szczególnie wtedy, gdy:

♦ podczas suszenia trzymamy suszarkę blisko suszonych pasm i przegrzewamy suszone pasmo (nie zmieniamy często obszaru suszenia),
♦ agresywnie rozczesujemy splątane pasma podczas suszenia,
♦ suszymy włosy bardzo silnym strumieniem powietrza.
♦ suszarka jest złej jakości (np. nie nagrzewa się równomiernie, przez co niektóre pasma ogrzewa mocniej niż pozostałe)

→ Suszenie gorącą suszarką silniej niszczy włosy już zniszczone niż zdrowe.

Kiedy suszarka nie niszczy włosów?


Suszarka nie niszczy włosów, gdy:

♦ jest dobrej jakości (posiada funkcję jonizacji i kilkustopniową regulację siły nawiewu i temperatury),
♦ suszymy włosy chłodnym lub letnim nawiewem,
♦ suszymy włosy delikatnym strumieniem.

Gdy ustawiamy letni/chłodny i delikatny nawiew, woda odparowuje z włosów powoli, a jonizacja dodatkowo wygładza osłonkę. Gdy podczas suszenia traktujemy włosy wyjątkowo delikatnie, na dodatek chronimy je przed uszkodzeniami mechanicznymi. Warto pamiętać, że mokre włosy są dużo bardziej podatne na uszkodzenia termiczne i mechaniczne niż włosy są suche.


Może się zdarzyć, że nawet chłodny i delikatny nawiew plus jonizacja będą źle wpływały na kondycję włosów, zwłaszcza tych uwrażliwionych. Gdy miałam wysokoporowate włosy, każdorazowy kontakt z suszarką kończył się niepowodzeniem (sianem na głowie). Teraz w ogóle nie mam takich problemów. ♡


Jeśli jakiś obszar pielęgnacji włosów budzi Wasze wątpliwości albo jest niezrozumiały - dajcie znać. Jeśli będę umiała, na pewno wytłumaczę w jednym z kolejnych postów i może powstanie na blogu ciekawa seria z Frequently Asked Questions. :)

« Nowszy post Starszy post »

43 komentarze

  1. Miło, że poruszyłaś taki temat :) Ciągle słyszy się, że suszarka niszczy włosy, ale tak naprawdę nikt nie mówi dlaczego tak się dzieje. Już jakiś czas temu zrezygnowałam z gorącego nawiewu. Mam suszarkę z niższej półki cenowej i słabo grzeje. Przez to często część włosów jest już wysuszona, a druga część nie. W dodatku suszarka zaczęła się psuć i w tym tygodniu koniecznie będę musiała kupić nową ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego fryzjerzy suszą włosy mokre i nic się nie dzieje, włosy nie niszczą się? Powinny popękać, spęcznieć.

      Usuń
    2. Włosy nie niszczą się po jednorazowym/sporadycznym suszeniu, tylko z czasem, w miarę regularnego suszenia :)

      Usuń
    3. Ale jednorazowe suszenie też potrafi źle wpłynąć na włosy. Nie tak, że je trwale zniszczy i trzeba będzie ścinać, ale tak, że kilka myć zajmie doprowadzenie ich do porządku. Mnie kilka lat temu fryzjerka wysuszyła włosy tak gorącym nawiewem i z tak bliskiej odległości, że było czuć zapach spalonych włosów i miałam poparzoną skórę (głowa, uszy). Oczywiście protestowałam, ale pani nawet jak już mnie usłyszała, pochłonięta rozmawianiem z koleżanką o bieliźnie jaką sobie kupiła w Anglii, to nie za bardzo to wzięła pod uwagę. Nieumiejętnie wyciągnięte na plastikowej szczotce fale wyglądały po tym tragicznie, plus ta skrajna temperatura. Zdziwiona pani fryzjerka poleciła silikonowe serum które teraz ładnie odbuduje włosy.

      Usuń
    4. Dokładnie - uwrażliwione włosy po jednorazowym wysuszeniu są suchym sianem :( Miałam na myśli zdrowe włosy, które są suszone suszarką :)

      Usuń
    5. Wiem :):) Odpowiadałam na anonimowy komentarz z 12:53 :)

      Usuń
  2. Ktoś ma może rekomendacje jakiś suszarek z chłodnym nawiewem i jonizacją? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Był taki czas gdy w ogóle nie używałam ani suszarki, ani prostownicy, ani nic z tych rzeczy i szczerze mówiąc, nie zauważyłam jakiejś porażającej różnicy. Może dlatego, że na co dzień używam tylko suszarki, i staram się to robić w bezpieczny sposób;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny wpis! Super, że poruszyłaś taki temat :)

    SiostryAndrzejewskie

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie naiczono że gorący nawiew odpowiednio skierowany (pod kątem), dobrej jakosci suszarki - zamyka łuski. I faktycznie prostując kręcone lub falowane włosy suszarką z reguły otrzynuje sie piękne błyszczące pasma. Chyba że ktos ma włosy juz zniszcine wtedy to niewiele pomaga, poza samym prostowaniem. To jak to jest, niszczy czy nie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Włosy nie niszczą się po jednorazowym/sporadycznym suszeniu, tylko z czasem, w miarę regularnego suszenia. Włosy po wysuszeniu gorącą suszarką są gładkie i lśniące, ale jak będziesz suszyć codziennie, w końcu będą suche i uwrażliwione.

      Usuń
    2. Dla mnie suszarka jest gwarantem dobrego wyglądu włosów. I to koniecznie mocniejszy i nie zimny nawiew. W przeciwnym razie (suszenie naturalne, suszenie zimnym nawiewem lub suszenie ciepłym ale słabym nawiewem) mam na głowie wysokoporowate i pogniecione nieszczęście. Miewałam w życiu kilka epizodów kiedy przez dłuższy czas (często po kilka miesięcy) starałam się albo nie używać suszarki wcale, albo jeśli już to z zimnym nawiewem. Za każdym razem myślałam że muszę przetrwać najgorszy okres przejściowy i potem włosy mi się odwdzięczą - będą wyglądać zdrowo. Nigdy tak się nie stało, więc poddałam się. Widocznie jestem skazana na codzienne używanie suszarki. Czy któraś z Was dziewczyny ma podobnie, czy tylko moje włosy są takie dziwne?

      Usuń
    3. Ja mam dokładnie odwrotnie ;) Suszarka, nawet z chłodnym delikatnym nawiewem, to gwarancja takiego siana, jakbym... z pięć lat rozjaśniała i prostowała włosy i szarpała je plastikową szczotką :D

      Usuń
    4. MojA kolezanka od lat myje co 2 dni i zawsze suszy cieplym nawiewiem, a wlosy ma zdrowe i bardzo blyszczace, dodatkowo odzywek uzywa sporadycznie, nie zabezpiecza wlosow w zaden sposib td

      Usuń
    5. "Ja mam dokładnie odwrotnie ;) Suszarka, nawet z chłodnym delikatnym nawiewem, to gwarancja takiego siana, jakbym... z pięć lat rozjaśniała i prostowała włosy i szarpała je plastikową szczotką :D" - to ja w 2011-2013!! :)

      Usuń
  6. Fryzjerki zawsze suszą włosy mokre. Ja nigdy nie miałam włosów zniszczonych po suszeniu u fryzjera, a wręcz przeciwnie, miałam bardziej gładkie. Może chodzi o rodzaj suszarki, technikę suszenia, kosmetyki, a może o miękką wodę. Mi się osobiście wydaje, że chodzi o dosuszanie włosów, czyli włosy muszą być wysuszone na 100%, czyli nie może być tak, że zostawiamy je choć trochę wilgotne. Wtedy zostają bez zmian, takie same przez kilka dni. Mam włosy porowate i zazwyczaj czekam aż przeschną same, ale na koniec zawsze dosuszam suszarką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Włosy nie niszczą się po jednorazowym/sporadycznym suszeniu, tylko z czasem, w miarę regularnego suszenia ;)

      Usuń
    2. I fryzjerZy maja profesjonalne suszarki

      Usuń
  7. Co do tego suszenia przez fryzjerki, to ja miałam taką fajną fryzjerkę, która rozumiała moje włosy i suszyła je pod infrazonem (chyba ;) ), co oczywiście trwało dłużej, ale lepiej wpływało na włosy. Niestety w przypadku pracy od 7 rano muszę suszyć włosy i przez to mam siano :/ Niby suszarka ma jonizację i funkcję chłodzenia, ale chłodny nawiew jakoś się zepsuł i jest co najwyżej letni :/

    OdpowiedzUsuń
  8. A czy TY suszysz włosy po każdym umyciu ?? :) I jak często myjesz swoje piękne włosy ??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja suszę włosy wtedy, gdy mam na to ochotę :)) Nie używam suszarki regularnie, zwykle gdy się spieszę :) Myję co 2-3 dni :)

      Usuń
  9. Nie mam typowej suszarki ale korzystam z obrotowej suszarko-szczotki z funkcjà jonizacji od prawnie roku, suszę letnim nawiewem włosy wyschnięte w 70 % procentach, na sam koniec zimny podmuch :) i mam najzdrowsze włosy w życiu. Przez ok 10 lat rozjaśniałam i trochę krócej prostowałam włosy , teraz tego nie robię stosuję odpowiednią pielęgnacje, korzystam w wiedzy autorki bloga :) i jestem bardzo zadowolona z poprawy. Miałam też obawy czy takie suszenie po każdym myciu może mi zaszkodzić ale patrząc na efekty raczej nie jest to możliwe.
    Pozdrawiam 😉😉😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super :* Muszę w końcu przetestować obrotową suszarko-lokówkę ) Jakiej masz firmy? :)

      Usuń
  10. a ja suszę włosy codziennie gorącym nawiewem i mają się świetnie :) Właśnie jak ich nie wysuszę to mam siano bo łuski włosa się nie domykają. Od razu uprzedzę, że suszę od lat i nic im nie jest. Tyle, że moja suszarka jest mała, bardziej taki typ turystyczny i może dzięki temu mi nie szkodzi.
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Typ turystyczny prawdopodobnie bardziej niszczy włosy od tych większych, bardziej profesjonalnych suszarek. To oczywiście pewne uogólnienie, ale sama używałam kiedyś takich małych suszarek, bo miały fajny, mocny nawiew. Ten typ nadal jest w sprzedaży, kosztuje 40-60 zł. Nie ma jonizacji, a przez to ze "lufa" (nie wiem jak to inaczej nazwać :-)) jest krótka, włosy są parzone wręcz takim powietrzem wprost z grzałki umieszczonej w środku suszarki. Magda

      Usuń
  11. Mam pytanie, czy stosowałaś moze szampon oraz odżywkę hair jazz? Ostatnio głośno o tym, a efekty dziewczyn na zdjęciach są fenomenalne. Jednakże, skład podobno nie powala tych produktów... moze miałaś styczność z ta marka ? Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda nie jestem Natalią ale Hair Jazz to ściema, miałam okazję z nimi współpracować i stosowałan zestaw przez mi8esiąc, przyrost był taki sam jak bez przys[ieszaczy, nie polecam za takją kasę niewarto :(

      Usuń
    2. tak podejrzewałam, że coś jest nie halo... dzięki za info! :)

      Usuń
  12. Ja bez suszarki mam masakrę na głowie. Suszarka z PRL-u, gorący nawiew, ale równomierny. Średni strumień. Jak na razie myślę nad zmianą, ale do tej pory suszarkę trzymam tak daleko od włosów, że aż mnie ręka boli :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak użyje choć raz suszarki to po kolejnym myciu widać, że są bardziej przesuszone i zniszczone :( pomimo, że używam chłodnego nawiewu :( mam połowę włosów zdrowych, reszta jest trochę zniszczona. Żeby wyjść z domu muszę je albo nawinąć na wałki albo trochę zakręcić. Bez tego wiszą mi smętne kosmyki. I do tego wypadają od 7 miesięcy, bo mam łzs. Nawet mi się nie chce na nie patrzeć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam prawdopodobie łzs. Na wypadanie bardzo pomogła mi wcierka do włosów z Biochemi Urody (bardzo szybko przestały wypadać, dużo nowycb wyszło). Polecam też Seboradin Niger ampułki (dedykowany do łzs; również dużo baby hair). Do tego olejek rycynowy, oliwka Salicylol 2x w tyg. i jakoś daję radę :)

      Usuń
  14. Mam włosy w nienajlepszej kondycji i naprawdę wyglądają "do dupy" jeżeli cokolwiek z nimi nie zrobię. Po wysuszeniu są ogarnięte i nie zmieniają kształtu do następnego mycia. Jak wyschną naturalnie to szaleją, wiją się, plączą, puszą. Masakra. Nie rozumiem dziewczyn, które stękają, że suszarka niszczy włosy po pierwszym użyciu to głupota albo nie potraficie wysuszyć włosów albo macie do niczego sprzęt. Osobiście czuję ogromną różnicę z suszarki za 49 zł (tępe, szorstkie, matowe) a taką porządną za 300, która suszy szybciej i włosy są miękkie jak po serum silikonowym :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "suszarka niszczy włosy po pierwszym użyciu to głupota albo nie potraficie wysuszyć włosów albo macie do niczego sprzęt" - musisz uwierzyć na słowo ;) Najlepsza suszarka z jonizacją i bajerami potrafi zaszkodzić uwrażliwionym włosom.

      Usuń
  15. Może to dziwnie "zabrzmi", ale to naprawdę budujące zobaczyć wypowiedzi innych osób, których włosy, tak samo jak moje, lepiej wyglądają po użyciu suszarki. Od kiedy interesuję się świadomą pielęgnacją włosów, wszędzie tylko czytam, jak to spuszone są po suszarce i jakie piękne i gładkie gdy wyschną naturalnie. Nie wspominając że suszarka to samo zło i najlepiej czym prędzej pozbyć się tego wynalazku. Czułam się jak odmieniec albo ktoś, dla kogo lepszy wygląd włosów jest nieosiągalny. Oczywiście starałam się suszyć naturalnie albo przynajmniej zimnym nawiewem, licząc że może z czasem włosy mi się za to odwdzięczą. Jednak nigdy to nie nastąpiło, a ja będąc coraz bardziej sfrustrowana ("TYLE i TAK dbasz o włosy, a nic nie widać") zrozumiałam w końcu, że jestem skazana na suszarkę. A moje włosy są na tyle miękkie, że nawet świeżo po keratynowym prostowaniu musiałam używać ciepłego nawiewu, aby było widać efekty zabiegu - z przykrością czytam tylko wpisy innych dziewczyn, które po tego rodzaju zabiegach mogą nie używać suszarki, bo i bez niej włosy są proste, gładkie i błyszczące.

    Natalio, może udałoby się stworzyć wpis o takich "dziwnych" włosach? :-) Choć zdaję sobie sprawę, że mogłoby to być trudne dla posiadaczki włosów zachowujących się standardowo, czyli całkiem odwrotnie niż opisałam. A z drugiej strony - naprawdę nie znam Blogerki która miałaby podobne włosy do moich i dopiero dziś po raz pierwszy widzę, że nie jestem jedyna.
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, to nie są dziwne włosy! :) Włosy są różne, a Ty musisz robić to, co im służy, a nie to, co służy innym. :)) Jeśli suszarka służy - nie rezygnuj z niej i nie miej wyrzutów sumienia. :)

      Usuń
  16. Zastanawiam się nad zabiegiem mezoterapii iglowej skóry głowy w celu przyspieszenia porostu, gęstości włosów i dostarczenia niezbędnych witamin. Czy mogłabyś napisać jakiś wpis na ten temat ? Czy rzeczywiście to daje jakieś efekty ?

    OdpowiedzUsuń
  17. A czy powinnam się martwić jeżeli suszę włosy najcieplejszym nawiewem dwa razy w tygodniu, włosy mam zdrowe, nigdy nie farbowane,prostownicy nie dotykałam od4lat? Zawsze suszyłam włosy średnim nawiewem albo zimnym, ale zauważyłam że gdy suszę je gorącym to zdecydowanie lepiej się układają...

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedy ta obiecana metamorfoza? Czekam i czekam i doczekać się nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś ok 18-19! :* Przepraszam, że tyle musiałaś czekać, ale nie było to zależne ode mnie. :(

      Usuń
  19. moje włosy bez wysuszenia suszarką to jedno wielkie siano :( więc muszę jej używać co mycie...

    OdpowiedzUsuń
  20. Moje także, wcześniej czekałam aż same wyschną ale robiła się szopa, więc zainwestowałam w suszarkę babylissa z jonizacją i mam teraz porządek na głowie i nie muszę stać godzinami przed lustrem bo suszarka suszy z zawrotną prędkością nie pusząc w ogóle włosów i nie niszcząc ich. Super jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń

Polecane2