wtorek, 11 października 2016

Moje włosy - wrzesień/październik 2016 | Włosy do talii i kryzys




Włosy sięgają do talii, o czym marzyłam od 2011 roku, a ja zamiast się cieszyć, muszę trochę ponarzekać. ;) Od kilku tygodni w ogóle nie potrafię się z nimi dogadać. Są śliskie, oklapnięte i coraz bardziej uwydatnia się ich cienka struktura. Plączą się, są tak długie i ciężkie, że zsuwają się z nich wszystkie spinki, a koczek rozsypuje się po 15 minutach. Najchętniej myłabym je trzykrotnie samym szamponem oczyszczającym, ale to sprawia, że końce zaczynają po pewnym czasie wariować.





Jednym słowem, od kilku tygodni włosy ze mną nie współpracują, a ja przechodzę włosowy kryzys, co widać nawet na zdjęciach. Taka długość nie jest dla mnie! Jednak wolę krótsze włosy, ostre, jędrne końcówki i... brak problemów. :)






Tak jak pisałam w tym poście (KLIK), jednym z najlepszych sposobów na włosowy kryzys jest... wizyta u fryzjera. :) Właśnie dlatego już za kilka dni wybieram się do małego poznańskiego salonu na mini metamorfozę. Umówiłam się już ponad tydzień temu i od tego czasu rozważam różne opcje: obciąć tylko 5 cm czy może 10 albo 15 cm? Znając życie - stchórzę... ale kto wie? :) Spodziewajcie się relacji. :)






Co mi szczególnie przeszkadza to kołtun tuż nad karkiem, który pojawia się ni stąd, ni zowąd. ;) Wystarczy założenie kurtki z kołnierzem na godzinę (urok jesieni).






U nasady wyglądają jak przetłuszczone, ale w rzeczywistości są świeżo umyte. Walczyłam z wiatrem za pomocą szczotki i dlatego powstał taki efekt. :)






A jak Wasze włosy zareagowały na jesień? Tak samo jak moje, czy lepiej? Tęsknię za upałami, kiedy były posłuszne, sypkie i pełne objętości. :)

« Nowszy post Starszy post »

115 komentarzy

  1. wow, włosy na drugim zdjęciu wyglądają dokładnie jak moje:D z tym że nie wiem już teraz czy to dobrze czy źle;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Natalko, a może daj odpocząć kosmetykom fryzjerskim i przeproś się z tym bardziej naturalnymi?? Może zafunduj im jakąś saunę, jak często olejujuesz? Mój odrost też się tłuści, ale zauważyłam, że maski humektantowe pięknie odbijają włosy od nasady mimo, ze teoretycznie je nawilżają. Pamiętasz Natur Vital? :) Lubiłaś...
    Jeśli chodzi o cięcie to ile byś nie ciachnęła, zawsze zrobi to dobrze włosom. ;)
    Dla mnie i tak jesteś włosowym ideałem, a kryzys na pewno minie, gdy czuprynka przyzwyczai się do tej pory roku (też wolę upały).
    Czekam na lepsze wieści i jak zwykle cudne fotki! ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie stosuję wyłącznie kosmetyków fryzjerskich :)) Stosuję wszystkich moich ulubieńców na przenian: maskę marokańską, Biovaxy, Seboradin itp. :) Myślę, że podcięcie pomoże, zawsze pomaga :)* Dziękuję :* NaturVital zawsze są wykupione, gdy jestem w Naturze :( 😭

      Usuń
    2. W Naturze w Pestce są praktycznie zawsze, kiedy tam wchodzę, a jestem dość często. :) Był ze 2 lata temu wielki bum na nie i wtedy faktycznie trudno było je dostać :)

      Usuń
    3. potwierdzam, w Pestce są regularnie, co mnie zdziwiło, bo też pamiętam czasy, gdy dostanie NaturVitala to był kosmos :D

      Usuń
  3. Druga Anwen? Będzie przeżywała i szum robiła przez dwa tygodnie aby obciąć 3 cm włosów. A niby dorosłe kobity.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany człowieku to jest blog o włosach. Zdajemy sobie wszystkie sprawę , że problemy na świecie są poważniejsze , ale czy mamy się nie zastanawiać nad podcięciem włosów tylko dlatego, że np. rząd odwala mianiane i powinniśmy się tym martwić??

      Usuń
    2. Druga porcja zakompleksionych anonimowych komentatorek? Wejść na bloga o włosach -> kliknąć na post o kryzysie -> krytykować że jest o włosowym kryzysie.. brawo Ty!

      Usuń
    3. Dziecko ! ( autorko komentarza). Gdybyś była wlosomaniaczka, wieszialabys, ze dla nas każdy utracony centymetr czasem 'boli'. Idz więc gdzie indziej zaracac du...e. Nic tu po Tobie skoro nie rozumiesz tego o czym jest post. Nie pozdrawiam !

      Usuń
    4. Same jesteście jak dzieci skoro rozpaczacie nad 1 cm włosów.
      Dziwne, że ktoś sam z anonima a pisze o "zakompleksionych anonimowych komentatorek" hmmm... jeszcze dziwniejsze, że w "obronie" stanęły same anonimy, hmmm hmmm....

      Usuń
    5. Ja tu nie widzę aby ktokolwiek "rozpaczał" nad jednym centymetrem włosów... Autorka po prostu marzyła o długości włosów do talii, a teraz jak ma to okazało się, że jest to długość dla niej niepraktyczna. To logiczne, że na blogu poświęconym PIELĘGNACJI WŁOSÓW takie posty będą się ukazywać. Dla ciebie to różnicy może i nie robi, ale jeśli ktoś walczy o każde pół centymetra to jest to dla niego problem - podciąć aby się lepiej układały i zdezygnować z wymarzonej długości, o którą się walczyło tyle czasu, czy może starać się wytrzymać i męczyć? Ja osobiście nie mam takich kryzysów, nie mam problemów ze ścięciem pięciu centymetrów jeśli widzę, że powinnam, ale też włosomaniaczką jestem dopiero od jakiegoś stycznia i przede wszystkim walczę dalej o kondycję i odbudowę więc ścinanie mnie nie boli. Poczekam aż włosy staną się naprawdę zdrowe i zacznę zapuszczać, ciekawe, czy wtedy też będę tak lekko pochodzić do tematu i czy pięć centymetrów to będzie dalej "tylko" czy już może "aż".

      Usuń
    6. Sam fsakt że w ogóle ktoś staje w obronie autorki jest dziwny, przecież Natalia umie się sama wypowiedzieć i nie potrzebuje adwokatów. Chyba chodzi też o to że poprzednio również mocno zapowiadała wizytę u fryzjera która skończyła się prawie niewidoczną różnicą, ale bez przesady z tymi 2 tygodniami ;D. 'Same jesteście jak dzieci skoro rozpaczacie nad 1 cm włosów' - wiesz jak zapuszcza się z włosów krótkich lub bardzo kreótkich to uwierz mi każdy cm ma znaczenie

      Usuń
    7. włosy nie ręka - odrosną!

      Usuń
  4. I tak sa piekne:-) przy tak zdrowych wlosach kazda dlugosc będzie wyglądać swietnie. Moje naturalne też sie tluszcza u nasady, a od kiedy uzylam tonera w formie odżywki mam wieczny przyklap i tłuszcz mimo mycia:-( niby kolor wyrownany ale innego odzywieni się spodziewalam:-( Ewa

    OdpowiedzUsuń
  5. Moje też się zbuntowały na jesień. Są takie...jakieś nijakie, bez życia. Tylko, że u mnie odwrotnie- skróciłam je dosyć po lecie i teraz stwierdzam , że ta obecna długość ze mną nie współpracuje, wolę dłuższe. Moje skromne zdanie jest też takie, że zbyt długie włosy nie są super ładne bo wyglądają ciężko- najpiękniejsze są takie do połowy pleców.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się właśnie najlepiej czuję w takich za łopatki :)

      Usuń
    2. I najlepiej w nich wyglądasz :) patrząc na stare zdjęcia to właśnie tamta długość była dla ciebie idealnma

      Usuń
  6. Natalia, ale masz super figurę, jak udało Ci się przytyć? Pamiętam, że kiedyś pisałaś, że też masz z tym problem. Ja mam 163cm i wciąż ważę 46kg, a wiekiem dobiegam 30stki :/ Masz jakieś rady dla mnie? :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PO prostu jem wszystko, na co mam ochotę. :) Trochę za dużo słodyczy :( Ważę 53-54 kg, co dla mnie jest mega osiągnięciem! :D Dziękuję za miłe słowa :*

      Usuń
    2. Czyli już nie prowadzisz tak ścisłej diety jak kiedyś opisywałaś? Powróciłas do produtków pszenicznych?

      Usuń
    3. Też zauważyłam że świetny masz tyłek!(przepraszam jeśli nie lubisz takiego słownictwa) co do włosów to mam wrażenie że te z 2013 roku z października były naj. Wyglądały baardzo gęsto i ten piękny blond i długość ..pozdrawiam 😀

      Usuń
    4. Blondynko - Tak, jem wszystko. :)

      Anonimowy - Dziękuję :* Chociaż powinnam wrócić do regularnych ćwiczeń, wtedy byłoby dużo lepiej. Może uda mi się w końcu zebrać w sobie. :)

      Usuń
    5. A jak Twoje samopoczucie? Kiedyś mówiłaś że po glutenie źle się czujesz, masz gorszą cerę i wydęty brzuch, czy ta nietolerancja już ci samoistnie przeszła?

      Usuń
    6. Brzuch jest znów wydęty :( m.in. stąd ciągłe podejrzenia o ciążę :D Natomiast jeśli chodzi o samopoczucie - jest OK, bo zaczęłam się wysypiać. Cera - nie jest idealna (przy dobrej diecie prawie taka była), ale minimalizm w pielęgnacji też pomaga. :)

      Usuń
  7. A może modny krótki bob ? Przy włosach zadbanych i wypielęgnowanych jak Twoje pewnie wyglądałoby to bajecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boby są extra, ale chyba nie czułabym się dobrze... Raz miałam krótkie włosy i źle się czułam :(

      Usuń
  8. Jakbym widziała moje... Masz jakieś rady na dreado-kołtuna nad karkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Częste rozczesywanie, silikony, olejowanie, maski. Może napiszę posta o nim niedługo :)

      Usuń
  9. Im dłuższe tym niestety cięższe. Im cięższe tym bardziej przyklapnięte. Im bardziej przyklapnięte tym szybciej się przetłuszczają niestety. Wiem co mówię - moje włosy sięgają obecnie za biodra i już niedługo osiągną 1 metr długości. Dawniej myłam włosy co 5 dni teraz maksymalnie 3 dni mogą być nie myte bo potem wyglądają przy nasadzie jak wysmarowane olejem :D Coś za coś jak to mówią ale mi osobiście długość kompensuje przyspieszone przetłuszczanie i inne komplikacje związane z posiadaniem tak długich włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie za to na 1 miejscu jest wygoda. :D A jak wygoda i wygląd idą w parze to już w ogóle super :))

      Usuń
  10. Moje strasznie wypadają;( i też są niesforne nic na nie nie działa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Też miałam taki kryzys, dlatego ścięłam 25 cm dla fundacji :) Polecam takie rozwiązanie. Wysłałam Ci zdjęcia na instagramie we wiadomości, jeśli jesteś ciekawa. Dzięki temu, że je ścięłam, mam tak fajnie lżej na głowie, nie muszę się aż tak martwić, że zasunę włosy zamkiem w kurtce :D Mniej się przetłuszczają oraz mają większą objętość. I loki po warkoczu trzymają się dłużej <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie mogę oddać do fundacji, bo rozjaśniane włosy nie są przyjmowane (i wcale się nie dziwię - wyższa porowatość). :(

      Usuń
    2. Wiele osób pisało,że przyjęli rozjaśniane, po prostu nie mogą być zniszvczone (twoje przecxież są zdrowe ;p) więc może dopytaj w fundacji?

      Usuń
    3. "Wiele osób" to nie Natalia. ;) Daj żyć, jak będzie chciała to dopyta, odda. Nie rozumiem po co takie ciągnięcie tematu na siłę...

      Usuń
    4. Mnie ogólnie zaczyna irytować osoba 'blondynki' 😑. Pisałam to już o Anwen.Wszędzie jej pelno , chce w ten sposób promować swojego bloga czy po prostu jest taka nachalna...? Jakby ktoś ją prosił o poradę to chyba piasalby do niej. Takie nagminne podpinanie się pod komentarze jest nawet niegrzeczne... Sorry, ale to jest moje zdanie i myślę, że mam prawo je wyrazić 😉
      Ps. Natalia masz cudne włosy ! Ideał jak dla mnie. Podetnij tylko tyle, ile jest konieczne dla utrzymania ich w wygodnej dlugosci. Nie każdy może takie zapuscic ! W tym ja 😞

      Usuń
    5. Jakie ciągnięcie tematu? Napisałam bo może tego nie wiedziała (bo nie śledzi komentarzy na innych blogach)

      Usuń
    6. Twoje zdanie mnie nie interesuje :)

      Usuń
    7. Zobacz ile jest pytań na powyższym oraz tym blogu, nawet tych skierowanych bezpośrednio do ich autorek, na które nie odpowiedziały ani one ani nikt inny. Może wtedy zrozumiesz czemu odpowiadam na komentarze. A jak cię tak irytuję to nie czytaj moich wypowiedzi ani mojego bloga, ewentualnie miej odwagę napisać to bezpośrednio do mnie w komentarzu na moim blogu a nie po bokach

      Usuń
    8. Przecież Ty kasujesz komentarze ze swojego bloga :p Nic do Ciebie nie mam, ale wypowiadasz się wszędzie, niekoniecznie odpowiadasz na pytania

      Usuń
    9. Kasuję? Chyba żartujesz ;p skasowałam ostatnio kilkanaście postów, a wraz z nimi wiadomo zniknęły komentarze. Przed chwilą odpisałam obszerniej u Anwen, także możesz zajrzeć tam.

      Usuń
    10. Oczywiście, że tak. Śledzę Twojego bloga i widziałam jak np. dziewczyna napisała Ci, żebyś poprawiła zdjęcia na swoim blogu, a potem Ty to skasowałaś. Może irytować to, że po prostu wypowiadasz się prawie pod każdym komentarzem, nawet jeżeli niczego nie wnosi

      Usuń
  12. dziewczyny poradźcie. już nie wiem co robić. moje włosy po 15 minutach od czesania wyglądają jakbym tego nie robiła. splątane :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A są zniszczone? Tak mają właśnie zniszczone, porowate włosy. :) Pomogą oleje i maseczki. :)

      Usuń
    2. no właśnie nie są zniszczone. farby nie pamiętają, nie prostuję, nie suszę. ludzie na ulicy chwalą moje włosy, że takie zdrowe, lśniące..
      chyba taki ich urok :(

      Usuń
  13. Twoje włosy w trakcie kryzysu wyglądają o niebo lepiej niż moje podczas GHD :D

    Tak czy siak, jeśli Ty nie do końca dobrze czujesz się w takiej długości - to zaszalej i obetnij nawet 15 cm! ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja natomiast mam taki problem z włosami, ze zaczęły się strasznie lamac i rozdwajac. Obwiniam sezon grzewczy. Przez to też mam ochotę je wycieniowac, żeby podciac końce bez znacznego schodzenia z długości. Jak uważasz, lepiej ściąć 5 cm czy wlasnie wycieniowac końce ?
    Ania S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ściąć! :) Cieniowanie jeszcze mocniej je osłabi (zwłaszcza po czasie). :)

      Usuń
  15. Miałam ten sam kryzys co ty, ale na zimę :) też chciałam obciąć 15 cm, ale koniec końców stwierdziłam, że dodatkowe 10 cm komuś pomoże :) i tak skończylam z talii do boba xd A włosy poszły do fundacji wegirls :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam podobnie :) włosy do talii, tyle tylko, że nie w aż tak dobrej kondycji jak Twoje, i stwierdzilam, że są za długie :o :D rozważałam długo, bo przecież tyle czasu je zapuszczałam, a jednak! 15 cm poszło, a ja wbrew obawom szczęśliwsza :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Zetnij 10 cm! :) Na pewno będą lekkie, świeże i Ty poczujesz się lepiej. A jeśli uznasz, że to była dobra decyzja to nic nie stoi na przeszkodzie, by przejsc się po raz drugi i podciąć więcej ;) Ja też mam pewną dlugość, przy której włosy nie układają się, plączą, są oklapnięte i wystarczy podcięcie 4 cm i zyskują nowe życie! Mimo że podobają mi się długaśne do pasa włosy to nie są dla mnie , o czym wielokrotnie już się przekonałam :)Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może zacząć od 5 cm? :D Nie wiem, czy długie włosy nie będą mi jeszcze w tym roku potrzebne - to jest największy problem. :))

      Usuń
  18. Miałam włosy w połowie długości między zapięciem stanika a talią. Przedwczoraj obcielam jakieś 10-12 cm, tez zapuszczane kupę czasu. I.... jest super. Mniej się strączkują, nie włażą aż tak pod paski torebki, a po rozpuszczeniu z koczka wyglądają o niebo lepiej! A te ostre końce... marzenie. Polecam ścięcie co najmniej 10 cm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealnie! :) Mam nadzieję, że podcięciem osiągnę właśnie taki efekt. :D

      Usuń
  19. Są piękne, a kryzys minie po podcieciu kilku cm :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jakbym czytała o swoich włosach! Tylko są w gorszej kondycji i dochodzi do tego towarzyszące mi każdego roku o tej porze wypadanie. Myślisz, że plątanie i oklapnięcie są spowodowane długością? Masz takie pięknie włosy, że aż żal byłoby mi obcinać więcej niż kilka centymetrów;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, długością, a co idzie za długością - wyższa porowatość na końcówkach. :(

      Usuń
  21. ja to mam pytanie niezwiązane z tematem. myję włosy łagodnymi szamponami (natura siberica i eco lab), po używam maski/odżywki i tu moje pytanie, dlaczego po takim myciu moje włosy są spuszone i jakby niedociążone? dodam, że używam tych samych kosmetyków myjąc włosy szamponem pantene (sls i sles) i po takim duecie moje włosy są lekkie, nawilżone i niespuszone. czy mycie tylko pantene nie wysuszy mi po czasie włosów? i czy to oznacza, że moje włosy tak jak Twoje, nie potrzebują delikatnych szamponów?
    przepraszam za takie chaotyczne pisanie, ale te rzeczy mnie nurtują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widocznie delikatne szampony Ci nie służą. Mam dokładnie to samo, próbowałam różnych szamponów i po prostu muszą mieć w swoim składzie sls, inaczej jest tragedia.

      Usuń
    2. Nie wysuszsy :) I tak po myciu nakładasz odżywkę lub maskę więc włosy dostają nawilżenie, a w szamponach Pantene nie ma alkoholu

      Usuń
    3. dzięki wielkie! :) teraz zrobię miesięczny eksperyment tylko z sls i zobaczę jak reagują włosy i skóra głowy ;)

      Usuń
  22. Moim zdaniem włosy wyglądały by lepiej, gdybyś ich nie rozjaśniła znów. W końcu sama mówiłaś, że rozjaśnianie zawsze narusza strukturę włosa i ja się z tym zgadzam. Także nawet jeśli mocno dbasz o włosy to ich struktura po rozjaśnianiu/farbowaniu zawsze będzie trochę gorsza. Ponad to jak sama powiedziałaś masz cienkie włosy przez co rozjaśnianie ma bardziej inwazyjny wpływ na nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest, ale z drugiej strony rozjaśnienie zdrowych włosów nie jest aż tak szkodliwe (w zasadzie jest minimalnie szkodliwe, prawie nie zauważalnie). :) Powiem Ci, że takie niskoporowate włosy też mają swoje wady i wtedy myślę o rozjaśnieniu. Nie dogodzisz! :D

      Usuń
    2. Rozjaśnij! W jasnych wyglądałas pięknie. Wiele niskoporowatek praktykuje kontrolowane podniszczanie, typu trwała czy rozjaśnianie, włosy niue są wtedy takie ulizane

      Usuń
    3. Dokładnie, kontrolowane rozjaśnianie - idealne słowa! :)

      PS Niezauważalne miało być :D

      Usuń
    4. Ok rozumiem o co wam chodzi, ale kurcze z drugiej strony, jeżeli mówisz, że Twoje włosy są cienkie, czyli, że pojedynczy włos ma małą średnice to jednak nawet minimalne zniszczenie będzie się w jakiś sposób na włosach odbijać. Na swoim własnym przykładzie wiem! a moje włosy są ultra cienkie, naprawdę bardzo cienkie i chociaż ich nie rozjaśniałam to zauważyłam, że naruszona farba struktura już nie była tak gładka i końcówki były bardziej postrączkowane. Na moje włosy zawsze idealnie działa taki zabieg - do maski isany złotej dodaję, łyżkę odżywki z proteinami (hydrolizowana keratyna i jedwab głównie), kilka kropli olejku i trochę mąki ziemniaczanej, podgrzewam i trzymam 20-30 min, po tym czasie zmywam dokładnie szamponem oczyszczającym i nakładam kropelkę odżywki na końce planeta organica cedrowa. To nie jest nic odkrywczego zwłaszcza dla Ciebie, ale nie wierzę, że po takim szybkim zabiegu włosy wyglądały by źle ;)

      Usuń
  23. Moje włoski na jesień oczywiście niestety wypadają garściami tak jak większości :) Rozumiem Twój dylemat z podcinaniem, chociaż sama mam jeszcze dość krótkie włosy. Ja mam z kolei dylemat czy przy nastepnej wizycie u fryzjera podciąć 5 cm lub wiecej żeby szybciej pozbyć się farbowanej części czy tylko 2 cm żeby zachować długość i być do przodu z zapuszczaniem...Dla mnie sytuacja bez wyjścia :(

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie niestety masowo zaczęły wypasać włosy... Uroki jesieni. Mniej wiecej dwa tygodnie temu zaczęłam stosować: herbatę ze skrzypu i pokrzywy, biotebal, dodatkowo skrzypowita, szampon radical i serum long4lashes przeciw wypadaniu włosów. Chyba juz troche sie uspokoiło, ale zanim dorośnie co wypadnie, to troche czasu minie. Wytrwałość w tym przypadku to podstawa :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chciałabym, żeby moje kryzysowe włosy tak wyglądały... :)
    Moje na jesień też już zareagowały: z dnia na dzień zbuntowały się przeciwko humektantom i ziołom, przestają dobrze wyglądać już kilka godzin po myciu, bo stały się bardzo plastyczne. Nie w tym sensie, że są podatne na stylizację, o nie! Po prostu kucyk na kilka minut albo przytrzymanie włosów rękami zostawia na nich wgniecenia, które nie znikają aż do mycia. No i oklapły u nasady. Za chwilę czeka je oczyszczanie i emolienty. Jak ich nie rozgryzę w ciągu 2 tygodni, to pomyślę o podcięciu końcówek.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja z długości do talii (myślę że włosy miałam krótsze od ciebie o 3-4 cm) przeszłam na wlosy do piersi a później (z miesiąc po) ok 5 cm poniżej obojczykow- najlepsza decyzja jaka podjęłam. Mam ciężkie włosy, gładkie i śliskie, długie były wiecznie oklapięte i wyglądały na wręcz przerzedzone a po ścięciu nagle nabrały lekkosci i się super układają bez niczego,są naturalnie proste jak druty ale kręcąc na noc na opaske lub wypelniacz do koka mam lekkie fale (loki rozprostowuja się ZAWSZE ok 10 min po rozpuszczeniu) wiec ścięcie polecam całym serduszkiem :) mogę podesłać jakoś zdjęcia jakbyś chciała zobaczyć różnice, pozdrawiam cieplutko i odwagi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co, tu chyba nie chodzi o odwagę tylko o to, że ja potrzebuję długich włosów z tytułu prowadzenia bloga. :( I to nawet nie chodzi o testowanie produktów, tylko... kurczę, nie mogę powiedzieć jeszcze. :D

      Usuń
    2. Włosomaniaczka nie musi mieć włosów do talii, ważne żebyś się komfortowo z nimi czuła i żeby były zdrowe:D

      Usuń
  27. Ty wiesz, że przechodzę dokładnie to samo! Moje włosy kompletnie nie chcą ze mną współpracować tak samo jak Ty zapuściłam włosy do wymarzonej długości za zapięcie od stanika I odkryłam, że ta długość nie jest dla mnie :( moje włosy są bez życia I tez wlasnie widać coraz bardziej jakie są cienkie. Też rozważam podcięcie może nawet 5 cm!!! :) także trzymam za nas kciuki żeby nasze włosy po podcięciu zyskały i wyglądały pięknie :)

    P.S. Też walczę z kołtunem!

    Pozdrawiam serdecznie I zapraszam do mnie, dopiero zaczynam przygodę z blogiem, ale mam nadzieję, że jakieś rady przydadzą się cienkowłosym, bo to chyba dość trudne włosy w pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  28. Długie włosy to jednak problem, zwłaszcza jesienią. Ja miałam ogromny problem i leciałam na długość, ale zorientowałam się, że to nie był dobry pomysł. Ścięłam lekko za ramiona, to jak na złość mi urosły i sięgają daleko za łopatki. Nie noszę jesienią i zimą rozpuszczonych włosów, chyba że w pomieszczeniu - inaczej mam kołtuna na kołtunie przez szaliki :( Będę musiała wybrać się niedługo do fryzjera na ponownie ścięcie, bo ile można się męczyć kilka razy dziennie z rozczesywaniem?

    OdpowiedzUsuń
  29. Moim zdaniem najpiękniej Twoje włosy wyglądały w marcu (zdjęcia w granatowej kurtce). Ale może to była kwestia oświetlenia?
    I ogólnie bardziej mi się podobałaś w ciemniejszych - na Twoim miejscu dążyłabym do ścięcia wszystkich rozjaśnianych :)

    OdpowiedzUsuń
  30. włosy nie ręka obcięte przecie odrosną:) :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Włoski masz śliczne i zdrowe, ale muszę wyrazić swoją opinię odnośnie koloru. Te zdjęcia przypominają mi Ciebie sprzed półtorej - dwóch lat, kiedy schodzilas z włosów farbowanych. No jakbym widziała aktualizacje "15 miesięcy bez farbowania włosów". Pomimo, że Twoim włosom nie można odmówić uroku nawet teraz, to tęsknię za ciemnym naturalnym blondem, który miałaś jeszcze kilka miesięcy temu :( Może dlatego, że sama przestałam farbowac i zapuszczam naturalki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. :) Ja mam takie dni, kiedy marzę o białym blondzie, takie kiedy lubię swój naturalny i takie, kiedy mam ochotę na sombre. Ciężkie jest życie kobiety. :-D

      Usuń
  32. Polecam ryzyko i -15 cm ! włosy to włosy. Urosną.Moje w lipcu straciły 20 cm.Wiadomo pierwsze dni to szok i powtarzająca się myśl BOŻE PO CO MI TO BYŁO. Teraz jestem mega zadowolona !

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie scinaj wlosow!!!!!!!!!!
    Ja swoje obcielam w sierpniu i cholernie zaluje. Znowu zapuszczam. Masz przepiękne wlosy ja o takich marze i za jakies 2 lata osiagne swój cel.
    Jestem już grubo po 30 i powiem Ci zebys nie sluchala tych bab które Ci mwoia zebys scinala. Pamietaj, większości kobiet radzi innej kobiecie tak żeby tylko nie miała lepiej. Baby sa strasznie zawistne o urode której tobie nie brakuje.
    NIE OBCINAJ WLOSOW!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Pozdrawiam :)
    Iwona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro baby są straszne i życzą innym by nie miały lepiej, to czemu autorka ma uwierzyć, że ty życzysz jej dobrze?

      Usuń
    2. To ja odpowiem- często kobiety podchodzą do tego na zasadzie "zazdroszczę, więc życzę jej, żeby tego nie miała"

      Usuń
    3. ponawiam pytanie. Skoro oskarżasz inne kobiety o to, że są zazdrosnę (ja wcale tak nie uważam) to czemu mamy uwierzyć, że akurat ty a (nie one) jesteś szczera?

      Usuń
    4. Hahah, jeżeli chcesz popadać w paranoję i wszędzie doszukiwać się nieszczerych zamiarów to proszę bardzo. Ja tylko napisałam co miała prawdopodobnie na myśli autorka pierwszego komentarza ;)

      Usuń
    5. Nie popadam w paranoje ale mam już swoje lata i doświadczenie zyciowe i wiem jakie potarfia być kobiety w relacjach z kobietami. Jestes przepiekna kobieta ze wspaniałymi włosami które dodaja Ci mase uroku a jak zetniesz to już nie bdzie to samo.
      Pozdrawiam:)
      Do tej osoby "anonimowy" widać, ze jeszcze jesteś bardzo mloda i naiwna ale zycie nauczy Cie , ze nie warto sluchac rad niektórych osob.
      Iwona

      Usuń
    6. O tej paranoi to ja pisałam do anonima z 13 października z 17:21. Generalnie to zgadzam się z Tobą, kobiety są często bardzo zawistne

      Usuń
  34. Czy możesz polecić jakichś dobrych fryzjerów w Poznaniu? Muszę w końcu wybrać się na podcięcie końcówek, ale ostatnia wizyta tak mnie zniechęciła, że na razie sama staram sobie podcinać zniszczone końce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sergiusz Pawlak. :) Ale ceny niestety.. bardzo wysokie. :(

      Usuń
  35. Może podetnij około 5 cm, odciążysz je trochę i będą się lepiej układały :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja bym na Twoim miejscu podcięła maksymalnie 5cm :) Twoje włosy są piękne!

    OdpowiedzUsuń
  37. Ciekawa jestem jak będziesz wyglądać po metamorfozie :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Witaj, mam pytanie :)
    Moje włosy są raczej niskoporowate, może teraz już średnioporowate, wg. tego co pisałaś w postach. W zasadzie nie poświęcam im wiele czasu, nie nakładam masek, zazwyczaj stosowałam drogeryjne szampony z silikonami i walczyłam o objętość ;) farbuję co miesiąc, suszę suszarką, stylizuję lokówkosuszarką i nic się z nimi złego nigdy nie działo. Ostatnio zaczęłam stosować szampon Agafii bez silikonów - najpier wow, bo objętość większa, ale minęły ok. 3 tygodnie i włosy są sztywniejsze i zaczęły się elektryzować. Codziennie stosuję odżywkę gliss kur bez spłukiwania z silikonami, żeby choć trochę ich było w pielęgnacji i żeby zabezpieczyć włosy, ale widząc jak moje włosy latają we wszystkie strony i zaczynają się strączkować, widać ich nie wystarczy. Myję włosy codziennie, bo szybko się przetłuszczają. Rano nie mam zbyt wiele czasu z racji mojego zawodu, więc długie trzymanie na włosach odżywki czy maski odpada :) Czy zamiast odżywki mogłabym nakładać na końce olej z passiflory i to wystarczająco zabezpieczy włosy? Do twarzy używam olej z nasion arbuza z kwasem hialuronowym zmieszane 1:1, czy taka mikstura dobrze zrobiłaby moim włosom? Dużo walczyłam z obciążonymi włosami i zastanawiam się czy taka odżywka z olejami z Garnier czy Gliss kur o których pisałaś, stosowane codziennie nie obiążą ich za bardzo... Czy proteiny coś zdziałają? Włosy zaczynają mi wariować i trochę się pogubiłam ;) chciałabym znaleźć równowagę między tym szamponem i jakimś zabezpieczeniem włosów. A może możesz polecić jakiś szampon naturalny z niewielką ilością dobrych silikonów czy innych "zabezpieczaczy"? Dzięki z góry za każdą radę i przepraszam, że się rozpisałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może pomoże maska na 30 minut chociaż raz w tygodniu? Moim zdaniem bez maski chociaż sporadycznie trudno będzie ten efekt osiągnąć. Może olej z kwasem HA nakladaj na noc, skoro rano myjesz? Albo używaj szampon silikonowy naprzemiennie z tym bez silikonow?

      Usuń
  39. Moim zdaniem Twoje włosy wyglądają pięknie, więc podcięłabym tylko troszkę aby zniwelować problemy z nimi ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wpadłam na świetny pomysł! Skoro masz swoje nożyczki to podetnij najpierwa
    4cm i zobacz czy ci się spodoba. Ewentualnie więcej poprosisz u fryzjera. Ale jeśli szykuje się jakaś grubsza akcja to max 8 cm 😉abys potem nie żałowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam tak zrobić :D Prawdopodobnie teraz obetnę niewiele, bo za tydzień będę miała okazję poprawić ❤ :)

      Usuń
  41. tnij 10cm i nie zaluj i tak odrosna:)ja to nie rozumiem takiej checi wielu osob by miec jak najdluzsze, do pasa lub dluzsze, to najczesciej wcale ladnie nie wyglada i tak, juz pomijam fakt ze o tak dlugie wlosy ciezko dbac...

    OdpowiedzUsuń
  42. A używałaś może kiedyś odżywkę., szampon z serii 4LL?

    OdpowiedzUsuń
  43. Masz piękne włosy :D Jestem ciekawa efektu po ścięciu.

    OdpowiedzUsuń
  44. Hej:)
    Masz piękne, długie włosy - to prawda.
    Ale myślę, że skoro męczysz się z nimi i jesteś niezadowolona, mimo wymarzonej długości, to powinnaś je obciąć i to dosyć dużo. Uwierz mi, że czasem w krótszych włosach ma się jeszcze więcej uroku, niż w takich bardzo długich. Widziałabym cię w długości do biustu, z lekko wycieniowanymi końcami na Jennifer Aniston.(no może trochę lżejsze cieniowanie)
    Cebulki twoich włosów nieco odpoczną, ty zobaczysz, czy w takich czujesz się lepiej, a najwyżej będziesz miała nowy cel w zapuszczaniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Hej :)
    Jestem gimnazjalistką, kiedyś bardzo nie lubiłam swoich włosów i codziennie je prostowałam. Nie myślałam że je zniszczę albo jak o nie dbać. W końcu od 4-5 msc, przestałam. Moje włosy są ciemne, cienkie i bardzo suche. Nie mam problemu z rozdwajającymi się końcówkami lecz strasznie się puszą. Myje włosy codziennie nie dlatego że się przetłuszczają tylko po całym dniu nie wyglądają już tak dobrze jak po umyciu. Moje włosy są falowane dlatego po całym dniu mam jedno wielkie siano na głowie. Na noc gdy mam jeszcze mokre włosy śpię w skręconych włosach w ruloniki by rano miały jakiś kształt. Próbowałam wielu produktów maski które sama robiłam z przepisów z yt, kupne, różnych olejków, kremów, pytałam przeróżnych osób/fryzjerów ale nikt nie potrafił określić co naprawdę powinnam z nimi robić. Piję codziennie herbatę z pokrzywy ponieważ strasznie mi wypadają. A aktualnie używam szamponu do normalnych włosów odżywki w piance olejku na końcówki i kremu regenerującego włosy. Chciałam jeszcze dodać że moje włosy maja długość nie wiele za ramiona.:) Dziękuję z góry za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bym spróbowała maski z keratyną przed myciem, a po myciu jakiejś maski czy odżywki z olejem winogronowym lub lnianym. Te oleje raczej nie zasychają na włosach.

      Usuń
  46. a probowalas nakladac serum silikonowe przed myciem, a po myciu juz nic na nie nie nakladac? to moze pomoc

    OdpowiedzUsuń
  47. przeslicznie byloby ci w wlosach do biustu :) lekko wycieniowanych, falowanych

    OdpowiedzUsuń
  48. Jestem posiadaczką równie długich włosów i powiem Ci, że taki już jest ich urok... Czasem za nic w świecie nie chcą się układać i są takie byle jakie.

    Mam do Ciebie natomiast pewne pytanie
    mianowicie o zapuszczanie grzywki. Mam znacznie krótsze włosy po bokach, są około 15 cm krótsze od reszty włosów i są też w najgorszej kondycji. Chciałabym nieco je podciąć, ale nie wiem jak to zrobić. Może mogłabyś mi doradzić?

    OdpowiedzUsuń
  49. Moim zdaniem masz piękne włosy, a ich wygląd to kwestia rozproszonego światła i wilgoci w jesiennym powietrzu. Jeśli chodzi o długość to oczywiste ze powinnas wybrac taka, z którą bedzie ci wygodnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Może to przez Inoę masz problemy z włosami?

    http://kokardka-mysi.blogspot.com/2012/04/ten-grozny-amoniak-zalety-i-wady.html

    OdpowiedzUsuń
  51. Natalia

    Natalko mam pytanie :) Śledzę Twojego bloga od jakiegoś czasu, więc nie wiem jakie są twoje włosy naturalne. Tzn. wiem, że robiłaś keratynowe prostowanie, czyli jak domyślam się raczej z natury nie są proste druty? Pytam, ponieważ już jakiś czas zastanawiam się czy nie lepiej wyglądałabyś w falowanych/kręconych. Skąd to pytanie? Kiedy zobaczyłam któryś z wpisów o kręceniu włosów to moja pierwsza myśl była taka że wyglądasz lepiej! Tak jakby te włosy pokręcone lepiej współgrały z Twoją buzią, kształtem twarzy itd.

    OdpowiedzUsuń

Polecane2