wtorek, 18 października 2016

Strzyżenie maszynką & Rytuał pielęgnacyjny Kemon Actyva Disciplina




... czyli krótko o mojej ostatniej wizycie u fryzjera. Nie zaszalałam z długością, ale za to skusiłam się na rytuał pielęgnacyjny, aby zapewnić włosom powiew kosmetycznej świeżości i aby dostarczyć Wam ciekawych informacji. :)


W sobotę rano wybrałam się do Studio Fama & Hair Spa w Poznaniu (ul. Garsteckiego 16, os. Śmiałego), do którego chodziłam sporadycznie od kilku lat (wspominałam o tym wielokrotnie w komentarzach). Jest to sympatyczny osiedlowy salon, który 5 lat temu odkrył mój narzeczony i który do dziś jest stałym klientem - także gdyby nie on, nigdy bym tam nie trafiła. :) To właśnie od niego dowiedziałam się, że w salonie powstało specjalne pomieszczenie, w którym wykonuje się głównie rytuały pielęgnacyjne (podczas zabiegów można się zrelaksować, gdyż spędzamy czas wyłącznie z samym fryzjerem), więc pomyślałam, że zamiast rewolucyjnego cięcia opowiem Wam o kolejnym zabiegu fryzjerskim - a wiem, że lubicie moje relacje z salonów. :)


Wizyta rozpoczęła się tradycyjnie od wywiadu i analizy kondycji włosów. Wtedy ustaliłyśmy, że końcówki zostaną podcięte maszynką (moim ulubionym od wielu lat sposobem), a włosy skosztują rytuału dyscyplinującego włosy, czyli niwelującego puszenie, elektryzowanie i nadmierne plątanie.


Kemon Actyva Disciplina







Rytuał rozpoczął się od dokładnego oczyszczenia skóry głowy i włosów szamponem.






Następnie włosy zostały podzielone na cienkie pasma i w każde pasmo wtarto porcję maski. Po oczyszczeniu włosy "piły" ją jak szalone - dopiero gdy wchłonęły maskę, można było je swobodnie rozczesać. Po rozprowadzeniu maski spędziłam ok. 10 minut pod infrazonem - jest to urządzenie, które wydziela ciepło i sprawia, że włosy skuteczniej wchłaniają dobroczynne składniki zawarte w masce.






Następnym krokiem było dokładne wypłukanie maski i wysuszenie włosów suszarką. Na koniec rozprowadzono na włosach wygładzający fluid i każde pasemko zostało pociągnięte pielęgnicą - jest to urządzenie, które swoim wyglądem przypomina prostownicę, jednak nie emituje ciepła, lecz ultradźwięki (wspomagają wnikanie składników kosmetycznych) i podczerwień (domyka łuski włosów). Zwykle stosuje się ją na włosach pokrytych maską, ale podobno działa też świetnie na włosach pokrytych olejkiem.



Strzyżenie włosów maszynką







Po rytuale przyszedł czas na podcięcie włosów maszynką, na sucho. W końcu wróciły do mnie ostre i sztywne końcówki. Uwielbiam je!



Włosy u nasady wyglądają jak zniszczone cienką gumką, ale ja nie noszę kucyka. To są baby hair i mam nadzieję, że wyglądają tak tylko w białym, sztucznym świetle i tuż po umyciu. ;)






Włosy po rytuale były jedwabiste, grubsze w dotyku i w ogóle się nie plątały, nawet tuż nad karkiem. Pełny efekt zabiegu ukazuje się po pełnej kuracji, ale ten pierwszy miał być odczuwalny już po pierwszym umyciu włosów w domu dowolnymi kosmetykami. Nie mogłam się go doczekać, więc następnego dnia umyłam włosy szamponem Inebrya Argan Age (KLIK), a na końce nałożyłam odrobinę maski z tej samej serii.


Po lewej dzień przed strzyżeniem, po prawej po strzyżeniu (zostały umyte w domu wieczorem, a zdjęcie zostało zrobione rano, spałam w rozpuszczonych). Światło dzienne.


Po kolejnym myciu prezentowały się tak:





Zmiana na zdjęciu jest niewielka, ale różnica w kondycji końcówek jest ogromna - włosy na końcach są ostre, nie plączą się i łatwiej nad nimi zapanować. Jednym słowem, kryzys został zażegnany. Podjęłam decyzję o niewielkim skróceniu (3-4 cm) tylko dlatego, że wiedziałam, że niedługo znów będę miała okazję podciąć włosy - mam kilka dni na zastanowienie czy taka długość mnie satysfakcjonuje. Dzisiaj mam ochotę na kolejne 4 cm, ale jeszcze to przemyślę. :)


PS Bardzo często pytacie mnie o salony fryzjerskie w Poznaniu, więc uprzedzając pytania dodam, że moimi włosami zajmowała się pani Karolina. :)

« Nowszy post Starszy post »

87 komentarzy

  1. uwielbiam Twoje włosy, moje należy w końcu wyrównać po felernym cięciu ;) i też mam już duży odrost :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Natalia, a obcinałaś kiedyś swoje włosy sama? Maszynką lub nożyczkami? Sama się nad tym zastanawiam i chciałam wiedzieć, czy stan włosów po czymś takim może być gorszy/lepszy? Konkretnie chodzi mi o coś takiego: https://www.youtube.com/watch?v=5NTw16azudc Z góry dzięki za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obcinałam kilka razy i nigdy więcej tego nie zrobię. :) Nigdy mi jeszcze nie wyszło nic sensownego, dlatego się poddałam i wolę podciąć włosy u fryzjera. Zwłaszcza, że za samo podcięcie (bez mycia) płacę 25 zł. :)

      Usuń
    2. Ja chyba mimo wszystko spróbuję podciąć o kilka centymetrów, bo finalnie chcę obciąć ok. 10, więc nawet jak nie wyjdzie, będę mogła lecieć ratować sytuację do fryzjera. Dzięki :D

      Usuń
    3. Dobry pomysł :)) Daj znać, jak efekty :)

      Usuń
    4. Polecam sprawdzić metodę Kingi z The Pink Rook (do znalezienia na YT). :) Ja w ten sposób obcinam włosy sama - włosy zaczesuję równiutko do tyłu i na boki (w sensie: równo rozkładam je na głowie :D), związuję je w niską kitkę nad karkiem (włosy biorę za uszy, Kinga na uszy - ja wolę jednak za), zsuwam gumkę pod koniec włosów i ścinam maszynką końcówki tuż przy gumce. Potem 1-2 razy powtarzam wszystko. Wychodzi super, choć za pierwszym razem miałam problem, bo włosy były za mocno pocieniowane. :)

      Usuń
    5. Ja próbowałam wersji z kitka i kilkoma gumkami tej z tyłu , oczywiscie wyszło krzywo i koszmarnie i leciałam do fryzjera to poprawiać takze ja nie polecam takich eksperymentów , zwłaszcza ze jak pisze Natalia podcięcie wlosow maszynka w salonie to około 25-30 zł i jak sie przyjdzie z umytymi , wyprostowanymi wlosami to często zrobią bez problemu "od ręki"

      Usuń
  3. Piękne włosy :) Maszynką lepiej ścinać włosy suche czy mokre?? Mam delikatne włosy i rozdwajające się

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli delikatne i osłabione to na mokro ostrą maszynką.

      Usuń
  4. Jaki byl koszt tego zabiegu na Twoich wlosach? :) wiem ze cena zalezy od wlosow ale zastanawia mnie czy koszta sa ok 100 czy duzo duzo wiecej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabieg 70 zł i strzyżenie z myciem 40. :) Za podciecie bez mycia płacę 25 zł :)

      Usuń
  5. Rzeczywiście niewiele zaszalalas. Miałam cicha nadzieję, że Twoja metamorfoza zmotywuje mnie do większego cięcia ;) Włosy masz przecudne, ale to już wiesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AniaSka, moja metamorfoza dopiero nadchodzi, dlatego nie zaszalałam. Mam plan zaszaleć w weekend, ale jeszcze nie wiem czy się odważę, bo zawsze tuż przed cięciem włosy mi się mega podobają i metamorfoza nie wychodzi. :(

      Usuń
    2. Ja też miałam ochotę mocno skrócić włosy, ale wybrałam bezpieczna opcje podcięcia centymetra ;) Chciałabym pozbyć się większości rozdwojen, ale jednak trochę się boje. Tym bardziej, że tak ja Ty uważam że włosy są ogólnie ładne...

      Usuń
  6. Rzeczywiście niewiele zaszalalas. Miałam cicha nadzieję, że Twoja metamorfoza zmotywuje mnie do większego cięcia ;) Włosy masz przecudne, ale to już wiesz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Z nieukrywaną zazdrością muszę przyznać, że prezentują się pięknie ;) Ostre końcówki od zawsze ubóstwiam ❤ Jednak jako że moje włosy definitywnie preferują okładać się w fale - tyle mam z owych marzeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy ten zabieg rzeczywiście nazywa się rytuałem? Dlaczego blogerki nazywają różne sytuacje o określonym przebiegu rytuałami?
    Rytuał mycia głowy na przykład. Albo zabieg z wykorzystaniem trzech produktów w ustalonej kolejności.
    Nie pytam złośliwie, zastanawia mnie to od lat. Czy to przejaw laicyzacji, jakiegoś zbiorowego odsuwania się od sfery mistycznej (nadanie zabiegom pielęgnacyjnym rangi sakralnej)? Czy to tylko kwestia poszukiwań zgrabnego zamiennika angielskiego "routine" - i chodzi o nadanie swojemu życiu pewnych ram; powtarzalności, stałości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rytuał to dla mnie coś, co składa się z powtarzalnych etapów, a zabiegi fryzjerskie składają się właśnie z mycia, pielęgnacji, stylizacji - każdy etap się zwykle różni, ale zasady są podobne. ;) Rytuał mycia też ma powtarzalne etapy - zmoczenie włosów, nałożenie szamponu, mycie, płukanie.. ;)

      Usuń
    2. Ja myślę, że to z myciem itd. to właśnie z angielskiego "routine" się wzięło. Nie podoba mi się to :p

      Usuń
  9. Przepiękne wlosy :). Też chciałabym spróbować tego sposobu cięcia, ale mam za krotkie włosy:(. Mimo ze zabezpieczam końcówki i ogolem dbam o włosy, konce mi sie przerzedzają i nie moge ich zapuścić, bo co i rusz podcinam:/. I takie błędne koło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakiej długości masz włosy? Maszynka daje najlepszy efekt na włosach do ramion <3

      Usuń
    2. Oczywiście we współpracy z nożyczkami :D Bo sama prosta linia nie będzie ciekawe wyglądać. ;)

      Usuń
    3. W tej chwili do linii żuchwy. Zapuszczane z chłopczycy i wyrownywane w międzyczasie dwukrotnie. Wlasnie do tych ramion nie mogę dojść ;)

      Usuń
  10. Ja juz 2.5 roku zapuszczsm naturalne włosy, może lada chwila wyśle Ci moja historie. Moje spostrzezenie jest takie ze niestety naturalne blond wlosy zawsze są przyklapnięte zwlaszcza dlugie, są cienkie i nie są pozbawione lipidowej ochrony. Mam ten sam problem teraz... a tak marzylam o dlugich naturalnych wlosach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam. :) Mam ten sam problem - naturalne włosy, choć piękne, też nie były idealne, właśnie przez przyklap i "brak" możliwości ich "domycia". :(

      Usuń
  11. Masz śliczne włosy! :) Bardzo mi się podobają

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli mam być szczera to nie podobają mi się włosy po tym zabiegu, nie wiem jak to nazwać, ale wyglądają na takie rozmiękczone (wcześniej wyglądały na grubsze, sztywniejsze i cięższe) do tego wszystkie baby hair są spuszone (u mnie to często tak wygląda przy obciążonych włosach) i na ostatnim zdjęciu kolor wygląda jak byś przesadziła z niebieskim szamponem, mają jakiś taki szaro brudny odcień. Oczywiście to tylko moja opinia, nie próbuję być złośliwa. Może jak już zdecydujesz się na wielkie cięcie to pomyśl o zrobieniu dopinki z obciętych włosów, nie będziesz musiała się z nimi całkiem żegnać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem co masz na myśli, bo mi na zdjęciach też się nie podobają - dlatego wykonałam zdjęcia w domu. Kolor itp. to niestety kwestia światła (biała jarzeniówka świecąca z góry, przy niej zawsze mam zgnitożółty kolor). :/

      Usuń
  13. Natalia masz włosy jak marzenie!
    Czy mogłabym prosić o pomoc?
    Przeczytałam chyba wszystkie Twoje posty dotyczące pszenica włosów, ale ja nadal nie do końca wiem, co robię źle. Na pewno podstawowy błąd jest taki, że mam je wycieniowane. Co prawda niedawno podzcięłam, więc jest trochę lepiej. Jednak nadal prawie po każdym umyciu wieczorem dopiero rano są wygładzone. Myję włosy co 2 dni. Za każdym razem przed myciem nakładam odżywkę lub maskę albo olej (czasem też moeszam). Szamponów używam przeważnie aptecznych (Seboradin, Herbapol, Ziaja Med). Po umyciu muszę nałożyć sporo olejku i serum silikonowego, żeby je wygładzić. Śpię w związanych włosach (kaczek, kucyk lub warkocz) a rano kiedy chcę mieć rozpuszczone zamiast maltretować ich prostownicą to pryskam wodą w miejscu, gdzie się zagieły (po zdjęciu np.gumki od kucyka)
    Suszarki nie używam, ale zastanawiałam się już, czy rano jak tak moczę lekko włosy, aby się wyprostowały nie powinnam ich przejechać kilka razy suszarką jonizującą? Nie am na niej co prawda chłodnego nawiewu, jest tylko ciepły oraz średni
    Czy może coś przegapiłam w pielęgnacji?
    Proszę o poradę 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się nazywa wysoka porowatość. :) Też tak miałam... Nie bój się częstego olejowania, nakładania masek po umyciu (z olejami i silikonami), silikonowych olejków. Rozjaśniaj sporadycznie. :) Włos musi się "nasycić" emolientami - wtedy stanie się gładki i przestanie być problematyczny. Potem stanie się obciążony, więc trzeba będzie go oczyścić SLESem. I tak w kółko. :))

      Usuń
  14. Chciałabym zobaczyć cię w długim bobie :) byłoby cudownie

    OdpowiedzUsuń
  15. Zamiast dbać tak intensywnie o włosy to może zadbaj o siebie - byłaś ładna i smukła dziewczyna - a teraz roztylas sie niemiłosiernie. Na zdjęciach z ostatniego wyjazdu wszędzie masakrycznie odstawał ci brzuch, ramiona tez sie rozpulchnily. Przepraszam ze tak pisze bezpośrednio, ale jesteś młoda, pewnie niedługo planujesz ślub- a tu taki tłuszczyk sie wylewa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tłuszczyk? Przecież wygląda normalnie!
      Zaręczam ci, że wieszaki nie wyglądają fajnie.

      Usuń
    2. Do nadwagi brakuje mi 15 kg :D Brzuch faktycznie mi odstaje, nie wiem dlaczego, dlatego umówiłam się na USG. :(

      Usuń
    3. Natalia jest ładną dziewczyną, niczego nie musi zmieniać :)

      Usuń
    4. Anonimowy z 14:10 pokaż nam swoje zdjęcie! Chętnie też Ci doradzimy co powinnaś ze sobą zrobić, a czego nie

      Usuń
    5. Anonimku zamiast komuś wypominać- skup się na sobie. I tak, zdecydowanie byłaś za bardzo bezpośrednia, ale co gorsza szalenie złośliwa. Ludziom już się w głowach poprzewracało. Więcej kultury, więcej szacunku, więcej empatii, przecież to są podstawowe kwestie.
      Natalko - obserwuję Twojego bloga od kilku lat, jesteś moją motywacją i dzięki Tobie pokochałam swoje blond pukle. Jesteś piękna kobietą. Pozdrawiam serdecznie :-).

      Usuń
    6. Uff, co za szczęście Anonimie, że uświadomiłaś Natalię czym powinna się zająć. Na pewno kamień z serca Jej spadł dzięki takiej złotej radzie...
      halleay, masz rację. Podstawowe kwestie, a dla niektórych tak trudne do zrozumienia. Ręce opadają.

      Usuń
    7. Ogólnie to widać wyraźnie, że Natalia dużo przytyła od zeszłego roku, ale czy to jest faktycznie powód, żeby się czepiać? W końcu to jej życie, jej sprawa jak wygląda. Przecież nie da się wszystkim dogodzić, jedni powiedzą, że za chuda, drudzy że za gruba, ale nikt się nie zastanowi co myśli i czuje sama Natalia, a to jej ciało w końcu i to ona ma się dobrze w nim czuć. Czasem mam wrażenie, że niektórzy na siłę muszą wyrazić swoje zdanie, bo myślą, że ktoś lustra w domu nie ma i nie widzi jak wygląda. Żałosne naprawdę...

      Usuń
    8. To ciekawe :D Jakby Natalia schudła i ktoś by napisał, że powinna przytyć i jest za chuda to nikt by nikomu nie zarzucał chamstwa :D

      Usuń
    9. Mylisz się. ;) Dla mnie bardziej obraźliwe było, gdy ktoś co chwilę mi mówił, że jestem za chuda albo gdy pytano mnie czy jestem na coś chora... Aktualne komentarze na temat mojej wagi totalnie mi nie przeszkadzają, bo: a) nie jestem gruba b) lubię pełniejsze kształty c) obecnie czuję się ze sobą zdecydowanie lepiej niż rok temu. :)

      Dyskusja, że jestem za chuda odbyła się między innymi tutaj: http://www.blondhaircare.com/2015/08/wrastajace-woski-na-nogach-jak-je.html ;)

      Usuń
    10. miałam to samo, jakiś czas temu bardzo schudłam i ciągle słyszałam tylko, że źle wyglądam, że słabo, że chyba chora jestem i czy na pewno się dobrze czuję. To było straszne. Teraz ważę zdecydowanie więcej i nikt się nie czepia, a wtedy masakra ;/ Nie rozumiem o co w tym chodzi.

      Usuń
    11. Bo często jest tak, że ludzie nie mają problemów z powiedzeniem komuś, że jest za chudy, że anoreksja itd. A powiedzenie komuś,że jest gruby jest uważane za chamstwo

      Usuń
    12. skoro przeszkadza ci jak ona wyglada to tu nie wchodz, to jest blog o wlosach, a nie o modelce i figurach wychudzonych xxs,lepiej miec wiecej ciala niz byc anorektyczka, nikomu nic do tego jak ktos wyglada,patrzcie lepiej na siebie

      Usuń
  16. Niestety Anonimowy ma rację. Widać to szczególnie na zdjęciach w lustrze na SNAPCHACIE. I to Twoje marudzenie co Ci się dzisiaj nie chce czy co Cię boli.... jesteś taka nudna i przesłodzona... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zamiast oceniać innych (i to w bezczelny sposób), spojrzyjcie na siebie??
      Jeszcze niedawno ktoś napisał, że Natalia jest za chuda, że ma strasznie chude nogi i jeszcze kilka innych nieprzyjemnych epitetów, a teraz jest znów za gruba?! Chyba najważniejsze jak sama ze sobą się czuje, prawda? Chciała przytyć, no to przytyła, po prostu. A gruba na pewno nie jest i sorry, miałam się nie odzywać, ale takie chamskie komentarze strasznie burzą mi krew.
      Myślę, że te dziewuchy okropnie zazdroszczą Ci tych włosów, Natalio i szlag je trafia patrząc na Twoje zdjęcia.
      Baby to jednak mściwe są...

      Usuń
    2. Trochę się uśmiałam z treści językowej, jaką tu zaserwowałam... Matko święta, jakich to człowiek głupich słów nawymyśla pod wpływem chwili, a miało być tak pięknie, hehe. Nie "spojrzyjcie" a "spójrzcie"...

      Usuń
  17. Natalia!
    Kilka godzin temu napisałam tu komentarz opisując włosy i pytając o poradę, czemu się puszą. Zapomniałam dodać jednej bardzo ważnej rzeczy. Farbuję je. Rozjaśniam. Co prawda nie mocno, tyko trochę, ale jednak. Mam ciemny musi blond i rozjaśniam je na blond. Nie rozjaśniam ich mocno a mimo tego się piszą. Chciałabym je przestać farbować, jednak w moim naturalnym kolorze wyglądam niekorzystnie

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam Twoje wpisy! W życiu nie pomyślałabym, że u fryzjera można zrobić takie rzeczy z prostymi włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Natalia co mam zrobić, aby nadać kształt włosom cienkim do ramion. Z natury są raczej falowane, ale zamiast fal jest puszące się siano. dziękuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym obcięła maszynką i lekko wycieniowała z przodu :))

      Usuń
  20. Mi Twoje włosy troszkę przestają się podobać. Uważam, że to farbowanie zbytnio odcina się od odrostu. Nie wygląda to już estetycznie. Rozumiem jakby to był efekt zapuszczania naturalek,ale taki efekt po fryzjerze jednak do mnie nie przemawia:-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Piękne:) Ja bym już więcej nie podcinała bo to świetna długość;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Są w nieziemskiej kondycji!
    A te końcówki wyglądają jak z reklamy :)
    Baby hair natomiast dodają Ci uroku :D

    OdpowiedzUsuń


  23. Witaj,
    Potrzebuje pomocy eksperta.. 🙈
    Jakiś czas temu miałam okazje używać w USA tego szamponu .. Jednak nie kupiłam go, a sprawdził się wraz z odżywka rewelacyjnie.. Nie potrzebowałam prostowania tak jak zwykle..
    Chodzi mi o ten produkt

    http://www.lusetabeauty.com/shop-online/awapuhi-ginger-series

    Czy orientujesz się może czy zdobędę go gdzieś lub jakiś o podobnym składzie?
    Będę stokrotnie wdzięczna!
    Pozdrawiam i dziękuje z góry :)
    Eliza

    OdpowiedzUsuń


  24. Witaj,
    Potrzebuje pomocy eksperta.. 🙈
    Jakiś czas temu miałam okazje używać w USA tego szamponu .. Jednak nie kupiłam go (glupiaaa) a sprawdził się wraz z odżywka rewelacyjnie.. Nie potrzebowałam prostowania tak jak zwykle..
    Chodzi mi o ten produkt

    http://www.lusetabeauty.com/shop-online/awapuhi-ginger-series

    Czy orientujesz się może czy zdobędę go gdzieś lub jakiś o podobnym składzie?
    Będę stokrotnie wdzięczna!
    Pozdrawiam i dziękuje z góry :)
    Eliza

    OdpowiedzUsuń
  25. Natalia, jesteś moim włosowym love ❤. Trzymaj kciuki, bo przyciemniam swoje, co by się do natury "przybliżyć". Specjalnie chodziłam w sombre, z odrostem ciemnym żeby pomalutku przyzwyczaić się do brązu. Nie chciałam tego robić od razu, bo byłby płacz i załamanie. Boże, ja mam prawie 37 lat, a pod tym względem zachowuję się jak nastolatka!!! Zdrowe włosy (odrosty) są miliony razy lepsze od reszty (blond), błyszczące, grubsze i gęściejsze. Może do 40-tki uda mi się pozbyć tych zniszczonych? Bardzo chcę żeby były długie, chociaż do zapięcia od stanika, bo przez wiele lat nosiłam wręcz krótkie (jak Lady Di). Aby zachować ukochany blond, niestety musiałam zrezygnować z długich kłaczków, bo kruszyły się i wyglądały okropnie. Od dobrego roku nie farbuję, dbam jak szalona i widzę efekty. :) Wiadomo dzięki Komu :-*
    Trzymaj kciuki za wariatkę, bo ona tego potrzebuje... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam! :) Dziękuję za miłe słowa i ciesze się, że mogłam przybliżyć Cię do włosowego sukcesu. :D Wcale nie jesteś wariatką, tak już po prostu jest. :)) :*

      Usuń
    2. Masz 37 lat a zachowujesz się jak dziecko. Usilnie słodzisz autorce pod każdym postem i robisz za jej adwokata, jak tylko ktoś ma inne zdanie niż Ty i czepiasz się innych komentujących bez powodu. Absolutnie nie mam nic do Natalii, chodzi mi tylko o to że ona umie się sama wypowiedzieć i nie musisz bronić jej i cukrować do porzygu pod każdym postem, zajmij się swoim życiem a nie ciągłym siedzeniem na blogu

      Usuń
    3. Zgadzam się z anonimowym!

      Usuń
    4. Małgorzata Jas- no tak, autorce słodzisz i oburzasz się jak ktoś jest niemiły, a dla innych komentujących to możesz być wredna...

      Usuń
    5. Fajnie że wreszcie ktoś to powiedział na głos, takiej anonimowej wyżej albo blondynki się czepiałaś a ona chociaż jest pomocna, a twoje cukrujące dla Natalii i wredne dla innych teksty niczego nie wnoszą

      Usuń
  26. I ja bardzo lubię podcinanie końcówek maszynką - ostatnie kilka razy tak właśnie zakończyły się wizyty u fryzjera :) Co więcej, końcówki o wiele dłużej wytrzymują po takim cięciu, niż zwykłymi nożyczkami :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Włosy piękne - widać, że są zadbane i zdrowe. Chociaż ja uważam, że Twoje włosy, paradoksalnie, robiły większe wrażenie, kiedy były krótsze, takie do ramion. Były wtedy bardziej puszyste, miały większą objętość. I myślę, że cienkim włosom bardziej pasują krótsze fryzury, które nadają objętość włosom. Oczywiście jest to tylko moje zdanie, najważniejsze, żebyś Ty czuła się dobrze. Czasem po prostu mam wrażenie, że niektóre dziewczyny na siłę zapuszczają włosy, nie zastanawiając się nawet czy te długie włosy im w ogóle pasują i, że nie zawsze długie włosy wyglądają korzystniej. Nawet, jeśli są tak zadbane jak Twoje :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale w Polsce baby sa zakompleksione xp Natalka jest już kobieta a nie nastolatka zeby być wieszakiem. Po za tym każdą kobieta powinna mieć kształty a Natalia nie jest gruba

    OdpowiedzUsuń
  29. Za gruba! Za chuda! Za długie włosy! Za krótkie włosy! Za bardzo blond! Za mało blond! I w sumie mogłabym tak pisać i pisać, ale... anonimy - "nigdy wszystkim nie dogodzisz". Każdy ma swój gust i dla niektórych Natalia będzie za gruba, dla innych za chuda a dla innych piękna, a jeszcze dla kogoś brzydka. Nawet nie ma tylu pieniędzy na świecie i takich cudów, żeby ktoś podobał się wszystkim. Więc opinie na temat wyglądu naprawdę możecie zachować dla siebie, bo fajnie jest mieć swój gust, ale niekoniecznie fajne jest nakazywanie innym, co mają robić. I to ze swoim ciałem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile komentarze o figurze uważam za nie na misjscu, ale juz o włosach jak najbardziej. Przecież to blog włosowy. Wiadomo- każdy robi ze sobą to co chce, ale chyba można wyrazić opinię typu "w krótszych włosach wyglądałaś lepiej"? Wcześniej ktoś to tutaj napisał- niestety cienkie włosy lepiej wyglądają, gdy są krótsze. O ile z tyłu to wygląda ok, to z przodu już raczej marnie

      Usuń
    2. Dokładnie. To blog o włosach i na tym on polega, żeby prowadzić na nim dyskusję o włosach, jak i móc wypowiedzieć się co sądzimy na temat włosów autorki - każdy ma prawo do własnego zdania i nie ma nic złego w tym, że ktoś napisze, że dla niego włosy są za długie i, że nie wyglądają efektownie - to nie jest hejt. Już bez przesady, żeby teraz nawet o włosach na blogu włosowym nie można było się wypowiedzieć i każda opinia jest brana za hejt. Mamy pisać tylko ochy i achy? Nauczcie się ludzie, że odmienne zdanie też jest ok, dopóki kogoś nie uraża. Hejtem można nazwać jedynie doczepianie się do figury - co nam do tego? Przecież nie o tym jest blog. A nawet, jeśli byłby to i tak nie jest powód, żeby zwracać uwagę autorce w chamski sposób - przecież ona ma lustro i widzi, że przytyła, po co jej o tym pisać. A co do włosów - na mnie osobiście wrażenia nie robią przez to właśnie, że są cienkie i sprawiają wrażenie jakby było ich bardzo mało. Są zadbane, wiadomo, ale wyglądają dość smętnie. Tak jak ktoś napisał- z tyłu wygląda ładnie, ale przy zdjęciach z przodu, z twarzą od razu rzuca się w oczy cienkość włosów. Długie włosy, jeśli są cienkie, tracą urok, zwłaszcza, jeśli są proste i przyklapnięte. To tylko moje zdanie, do którego każdy z nas ma prawo.

      Usuń
    3. Jesteście szalone? To są cienkie włosy? Haha, autorka ma gęste i grube włosy. Macie świra i zapewne- ogromne kompleksy. Nie od dziś wiadomo, że kto jest pewny siebie i szczęśliwy, hejterem nie jest i nie będzie mówił innym, jak mają żyć :)) śmiech na sali. Krytyka, owszem. Ale konstruktywna. Przecież autorka podawała objętość w kucyku- i nie kwalifikuje się jako osoba o cienkich włosach. Mylicie gładkie i proste włosy z cienkimi. No tak, teraz panuje moda na bujne fale victoria secret, na bardzo grube wałki. Tysiące takich lasek jest na insta, tylko problem jest jeden- naturalności i prawdy w nich 0. Nie oceniajcie tą samą miarą. Znam kilka osób z naprawde cienkimi włosami (jak martusiowy kuferek), mają długie fryzury, wyglądają super, dziewczyny przeciętne, ale włosy dodają im uroku i atrakcyjności. Nie plujcie jadem

      Usuń
    4. Piękne włosy, chciałabym mieć takie. Was kręcą tylko wystylizowane fryzury z obiętością wielkich fal i loków- oczywiście piękne, ale sztuczne tak jak ich właścicielki. Pełno takich na fejsie, insta czy youtube. Takie czasy

      Usuń
    5. Czyli wy wiecie lepiej jakie autorka ma włosy od niej samej? :D Śmiech na sali. A wyrażenie swojej opinii typu "moim zdaniem ładniej Ci w krótszych włosach" żadnym hejtem nie jest :)

      Usuń
    6. Kto powiedział, że podobają mi się tylko wystylizowane fryzury? :) Włosy Natalii są piękne, ale uważam, że wyglądają lepiej jak są krótsze- są bardziej mięsiste i mają więcej obiętości. Nie mam kompleksów, nikogo nie obraziłam i absolutnie nie pluję jadem. To jest blog o włosach, więc można wyrazić o tych włosach opinię. Swoją drogą- to ile ktoś ma cm w kucyku nie świadczy o grubości włosów, tylko o ich gęstości. Natalia od samego początku bloga pisze, że ma cienkie włosy. Ogólnie są gęste, ale pojedynczy włos jest cienki

      Usuń
  30. Droga Natalio,

    a ja mam olbrzymią prośbę o poradę! Jakiś czas temu zaczęłam szukać nowej suszarki i tym sposobem natknęłam się na Twojego bloga :) Codziennie, sukcesywnie przeczesuję Twoje posty, ale jeszcze końca nie widać :)
    Obecnie mam suszarkę Babyliss D261E (Plus Expert 2200) o sile nadmuchu 85km/h i mocy 1700W. Mam długie, gęste i grube włosy, ostatnio zauważyłam, że suszarka nie działa na nie najlepiej.. puszą się i stają się coraz bardziej przesuszone.
    Póki co zastanawiam się między następującymi suszarkami:
    1) Philips Moisture Protect - czytałam Twoją recenzję, szkoda tylko, że suszarka nie ma silniejszego nadmuchu. Ona ma podobno nadmuch 130 km/h i moc 2300W?
    2) Babyliss BAB6800IE o mocy 2600W i sile nadmuchu 160 km/h oraz
    3) Babyliss Pro Digital 6000E o mocy 2200W oraz sile nadmuchu 208 km/h

    i teraz mam dylemat, którą wybrać :) Niespecjalnie się orientuję, czy patrzeć na moc suszarki, czy na prędkość nadmuchu? Moja suszarka niby ma jonizację, ale ostatnio chyba się "skończyła", albo ja jej nie czuję :/

    Bardzo proszę o doradę :)

    Pozdrawiam,
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może trzeba spojrzeć na ułożenie blaszek, które znajdują się tuż przy ujściu powietrza z suszarki i jak są odpowiednio powyginane to lepiej rozprowadzają to powietrzne i włosy się szybciej suszą. Widziałam to w suszarkach Rowenta, ale nie we wszystkich.

      Usuń
  31. Natalio nie obcinaj włosów, w tej długości jest Ci przepięknie.:)Czytam Ciebie od dawna, bardzo mnie inspirujesz.:)Ps.A do ślubu też pieknie mieć długie włosy.pozdrawiam Ola Szostak

    OdpowiedzUsuń
  32. Ej, zaszalej z cięciem! To naprawdę wychodzi na dobre, mimo, że obcięłam 2 miesiące temu przynajmniej 10 cm to nie żałuję, bo od razu zrobiły się lepsze i przestały się rozdwajać,oczywiście czasem myślę, że miałabym już długie no, ale obcinanie na raty po parę cm nic nie dawało..

    OdpowiedzUsuń
  33. Natalko i drogie czytelniczki! Piszę z prośbą o poradę..Moje naturalne włosy są rude, ale nie takie typowo marchewkowe..to bardzo jasny rudy, taki "złoty" kolor (mniej więcej wyglądają tak: https://www.google.pl/url?sa=i&rct=j&q=&esrc=s&source=images&cd=&cad=rja&uact=8&ved=0ahUKEwiKzNP86-zPAhWFXiwKHW9QBv0QjRwIBw&url=http%3A%2F%2Fwww.lansik.pl%2F27717%2Fruda-lindsay-lohan-zdjecia%2F2%2F&psig=AFQjCNEgdvKKMYlaEY4Q2SFDFCkEgS2dZQ&ust=1477171807126844) Odkąd skończyłam jakieś 13 lat, zaczęłam kombinować z kolorem, który nigdy mi się nie podobał i nie podoba w dalszym ciągu. Od mniej więcej 3 lat próbuję zostać blondynką, jednak żaden z "profesjonalnych" fryzjerów nie jest w stanie wyczarować ładnego koloru na moich włosach. Postanowiłam wrócić do rudego w sierpniu, jednak kolor się zmył, mimo 3 farbowań, po kolorze nie ma już śladu. Obecnie mam dość duży odrost, reszta włosów jest w kolorze średniego blondu.
    Dziewczyny, co sądzicie, o zrobieniu bardzo jasnego sombre na takich rudych włosach? Szkoda mi farbować całej długości, bo ledwo odratowałam włosy po poprzednim rozjaśnianiu, mój odrost jest dużo, dużo ciemniejszy, obwiniam za to wcierki Seboradin, Jantar i Saponics ;)
    Wielu fryzjerów mówiło mi już, że powinnam zostać "rudą blondynką", bo ciężko jest wyczarować jakikolwiek kolor na moich włosach..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może rzeczywiście taki truskawkowy blond byłby dla ciebie najlepszy? Wiadomo, jakby je przetraWUIĆ rozjaśniaczem to wkońcu b y się poddały, ale kosztem kondycji... Co do sombre jestem na tak:))

      Usuń
  34. Obcięłabym te żółtki;D

    OdpowiedzUsuń
  35. Kurde, ja byłam przekonana, że jednak jesteś w ciąży, ale skoro tyjesz "z powietrza" to niedobrze :( Proponowałabym badania ginekologiczne przede wszystkim. A co z dietą bezglutenową? Dalej ją stosujesz? Przepraszam jeśli nie masz ochoty na takie "dobre rady", ale szczerze się martwię. Jak się kogoś długo czyta to jest wrażenie jakby się prawie tą osobę znało ;)
    Pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja ostatnio w Poznaniu płaciłam za mycie i podcięcie maszynką na prosto aż 49 zł, i to ze zniżką studencką, chyba przepłaciłam ;)

    OdpowiedzUsuń

Polecane2