niedziela, 27 listopada 2016

Moje włosy - listopad 2016




"Co pani robi, że włosy błyszczą jak brokat?" - usłyszałam podczas włosowej "sesji" od przechodzącej obok pani. Zwykle staram się wybierać do zdjęć ustronne miejsca - tym razem się nie udało, ale zawsze miło usłyszeć komplement. :) A dlaczego ustronne? Wyobraźcie sobie, jak to musi dziwnie wyglądać dla niewtajemniczonych osób: dziewczyna pozuje do zdjęć... włosami ^^. 




Dzisiaj chciałam Wam pokazać jak wyglądają włosy po 4 tygodniach od metamorfozy w świetle dziennym. Różowe pasemka już się wypłukały i zostało klasyczne sombre. Włosy są w bardzo dobrej kondycji, dlatego aby nie były za śliskie, dzień przed sesją musiałam je głęboko oczyścić, a potem lekko nawilżyć.






Umyłam włosy dwukrotnie szamponem oczyszczającym (KLIK) z dodatkiem sody oczyszczonej, odsączyłam nadmiar wody, a następnie nałożyłam dość sporą porcję maski marokańskiej (KLIK). Po 20 minutach umyłam wyłącznie skórę głowy odrobiną szamponu Seboradin (KLIK) i wysuszyłam włosy naturalnie. To najlepszy sposób pielęgnacji włosów mieszanych: u nasady nisko-, a na końcach średnioporowatych.









Chwilami sama nie wiem, co jest lepsze: za śliskie i wiecznie obciążone włosy o niskiej porowatości czy wiecznie suche i spuszone włosy wysokoporowate. Choć moje włosy nie są w 100% niskoporowate, czasami irytuje mnie to, że nie mogę ich domyć. Z drugiej strony to i tak błahostka przy problemach, które towarzyszą zniszczonym, przesuszonym i porowatym włosom. A którą opcję Wy wolicie: niską czy wysoką porowatość? Najlepsza jest chyba średnia porowatość na całej długości włosów. :)


A jak Wasze włosy w listopadzie? Są posłuszne czy może buntują się przeciwko ogrzewaniu?
Już niedługo będę miała dla Was kolejną niespodziankę z okazji urodzin bloga w postaci konkursu-petardy. :))
PS Wyniki konkursu EUC już są TUTAJ.

« Nowszy post Starszy post »

59 komentarzy

  1. One na prawdę lśnią!!!! Gwiazdy :) Piękne są !!! Zazdroszczę 😉😉😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne włosy :))) jak to jest że moje są miękkie w dotyku wręcz mam wrażenie jak po wyjściu od fryzjera po nałożeniu maski z kropelka oleju na pół godz. ale wizualnie wyglądają kiepsko sterczące pojedyncze włoski niestety rozjaśniane teraz staram się wrócić do naturalnego koloru może jak wszystkie odrosną wtedy będzie lepszy efekt po maskach czy tez oleju...?

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne! ładniejsze niż zaraz po metamorfozie

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne <3 moje były podcięte prawie 10cm ponad miesiąc temu i od tamtej pory są wyjątkowo grzeczne jak na te warunki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyglądają pięknie i jak błyszczą :) rzeczywiście jak brokat :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście brokat. U mnie po ciąży mogę je wyciągać z głowy garściami :) Mam nadzieję, że drożdżowa maseczka rosyjska mnie uratuje :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Natalio, w jakim celu dodałaś sode do szamponu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby wzmocnić jego oczyszczające właściwości. :)

      Usuń
  8. Kobiety muszą oglądać się na ulicy za twoimi włosami...
    Są zjawiskowe!

    OdpowiedzUsuń
  9. masz naprawdę cudowne włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podoba mi się wyrażenie "konkurs-petarda" ;)
    Ja ostatnio widzę wszędzie tyle dziewczyn pozujących do zdjęć w różnych interesujących pozycjach i ubraniach (kiedyś byłam świadkiem całej sesji modowej odbywającej się na stołach i ławkach przed wydziałem. Zaznaczam, że duża część była na stołach właśnie, modelka na kolanach i co nie tylko :D Pozycje takie, że zastanawiałam się czy ktoś nie wyjdzie zapytać co się dzieje. Choćby dziś pod moim oknem dziewczyna się przebierała i z koleżanką robiły zdjęcia ;)) że przestałam się przejmować tym, że ktoś mnie czasem gdzieś zobaczy pozującą plecami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe. Ja w Poznaniu widziałam 2 znane mi blogerki modowe podczas sesji. :) Poza tym widzę tylko ślubne. :D

      Usuń
  11. Piękne! Jak na nie patrzę, to nie mam większych wątpliwości, że niska porowatość to jest coś! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. To są wlosiska ! Po prostu ideał :) Niestety wpędzasz mnie w coraz większe kompleksy :( Moje się łamią i rozdwajają na potęgę. Niestety zaczęły też dosyć mocno wypadac... Nie chcę marudzic, ale naprawde czasami mam ochotę ściąć je do ramion. Ajj ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już, moją intencją jest motywacja, a nie wpędzanie w kompleksy! :) Cierpliwości - nie od razu Rzym zbudowano. :)

      Usuń
    2. Wiem i nic złego nie miałam na myśli :) Po prostu widząc tak piękne wlosy w chwili kryzysu mam ochotę powyrywac sobie z głowy to co mi na niej zostało ;) Zdaje sobie sprawę z tego że poprawa stanu wlosow jest możliwa, ale obawiam się, że jestem skazana na niezbyt gęste wlosy. Za Twoje dałabym się pokroić ;)

      Usuń
  13. są śliczne, zazdroszczę pozytywnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam pytanie o długość - czy Twoje włosy sięgają łokcia, czy kończą się przed?

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej! Czytałam artykuł o olejowaniu włosów. Robisz to od nasady głowy, od połowy czy może same końcówki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mniej więcej od połowy :) Albo wyżej, ale skórę głowy omijam.

      Usuń
  16. Hej! Czytałam artykuł o olejowaniu włosów. Jak to robisz? Od samej nasady, od połowy czy wcierasz olej tylko w końcówki?

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeej jakie piękne wlosy :) cudo - tez chcę takie!!!! :) <3

    OdpowiedzUsuń
  18. Z przyjemnością ogląda się te zdjęcia. Moim zdaniem im niższa porowatość, tym lepiej. Chyba nie ma nic gorszego niż puch na głowie i odstające kosmyki. Niskoporowate można pobudzić "do życia" stosując np. szampony ziołowe, można je kręcić i stosować inne triki, dzięki którym włosy osiągną większą objętość. Z wysokoporami jest baaardzo ciężko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie wysokoporowate lepiej trzymają skręt. Moich niskoporowatych nie da się na dłuższą metę zakręcić bo od razu się prostują. Ciężko je upiąć bo są zbyt śliskie, nie mówiąc już o tym jak bardzo są oklapnięte i żadne "tricki" nie pomagają na dłużej niż godzinę

      Usuń
    2. Hehe, też racja, w sumie nie pomyślałam o tym. Chodziło mi o to, że wysokoporowate włosy stają się sianem, które ciężko ujarzmić, sianem, które wygląda źle.
      Kiedy miałam niskoporowate włosy, wystarczyło, że je umyję ziołowym szamponem i nakręcę włosy na wałki, albo warkoczyki i zaczynały nabierać uroku. Fakt, że fale nie utrzymywały się jakoś długo, ale włosy były bardziej puszyste, a o to mi wówczas chodziło. Teraz tęsknię za "tamtymi" włosami...

      Usuń
  19. masz piękne włosy. ja wróciłam do naturalnego koloru - udalo mi sie :) i moje wlosy sa juz w duzo lepszej kondycji niz wczesniej ale mam pewien problem, bo mniej wiecej od polowy dlugosci wlosy sa "postrzepione" tak jakby lamaly sie na roznych dlugosciach i po wysuszeniu brzydko odstaja w swietle :( wyglada to mniej wiecej tak jak na zdj po lewej:http://keratynoweprostowanie.pl/wp-content/uploads/2014/12/BELLITA-COCO.jpg
    wiesz moze jak temu zaradzic??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pielęgnuj i podcinaj. Część z końcówek będzie nadal tak odstawać (odrośnięte baby-hair), ale jeśli obserwujesz zwiększenie ilości końcówek od połowy długości to znaczy że są połamane lub dałaś nieostrożnie je sobie wycieniować/degażować fryzjerowi.

      Usuń
    2. Może gumka jest za cienka i wrzyna się we włosy?

      Usuń
  20. Natalio, dziewczyny!
    Mam mały włosowy problem - staram się zapuścić włosy, ale każda wizyta u fryzjera kończy się tym, że są skracane o tyle ile zdążyły urosnąć od poprzedniej wizyty. Strasznie przesuszają i niszczą mi się końcówki, mimo, że włosy olejuję, zabezpieczam codziennie serum silikonowym,do którego zazwyczaj dodaje kroplę oleju. Macie jakiś pomysł, aby pozbyć się tego problemu? Bardzo zależy mi na tym, aby przybrały na długości, a od ponad roku ciągle są długości ledwo do łopatek. Dodam jeszcze, że zazwyczaj włosy mam związane w koczek lub warkocz, suszarki używam 1-2 razy w tygodniu, prostownicy bardzo rzadko i zawsze przed użyciem zabezpieczam włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kup własne, porządne nożyczki do włosów i podcinaj sama? Czym związujesz włosy? Nie masz jakichś niedoborów?

      Usuń
    2. Nie wspominasz nic o maskach (najlepiej emolientowych), a one powinny w Twoim przypadku stanowić podstawę pielęgnacji (wraz z olejem i serum).

      Usuń
    3. Wiesz co? Kilka lat temu zapuszczałam włosy z krótkich (do ucha), i marzyłam o włosach do pasa. Przez 2,5 roku omijałam fryzjera i po prostu... nie podcinałam włosów. Niczym. Kiedy miałam włosy do pasa, poszłam do fryzjera, i przez kilka następnych wizyt, centymetr po centymetrze, pozbywałam się zniszczonych końcówek. Trwało to kilka miesięcy, ale opłaciło się - włosy dalej sięgały do pasa, a końcówki zostały uzdrowione. Myślę, że jeśli marzysz o bardzo długich włosach, całkiem dobrym wyjściem jest zaciśnięcie zębów i omijanie gabinetów fryzjerskich szerokim łukiem. Olejuj, stosuj emolientowe maski, zabezpieczaj silikonowym serum, i machnij ręką na rozdwojenia. Pozbędziesz się ich po osiągnięciu wymarzonej długości. Pozdrawiam, Kurczak

      Wiem, że to kontrowersyjny pogląd, ale podkreślam, to tylko moje zdanie.

      Usuń
  21. Piekne wlosy:) A co do porowatoci, to tez mi sie wydaje, ze najlepsze sa srednioporowate. Niskoporowate wlosy bardzo wolno schna, ja po 3-4 godzinach potrafilam miec je ciage wilgotne. Dopiero kiedy zaczelam rozjasniac je do blondu i wlosy sie podniszczyly czas ten ulegl skroceniu.

    OdpowiedzUsuń
  22. U mnie niestety naturalne suszenie nie wchodzi w grę. No chyba, że chcę wyglądać jak straszydło. Bez suszarki się nie obywa jak nie chcę nosić koczka. Co do sody to oczyszczam nią skórę głowy od czasu do czasu i uwielbiam efekt "po", bo unosi włosy.

    OdpowiedzUsuń
  23. Twoje metamorfoza tak mnie zainspirowała, że sama mam umówioną wizytę u fryzjera właśnie na sombre! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie dość, że mega gęste, to jeszcze ten kolor - no po prostu przepiękne!!! Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  25. U mnie właśnie minął rok od rozpoczęcia bardziej świadomej pielęgnacji, w której, niestety, popełniłam maaaasę błędów. W związku z tym tak jakby zaczynam na nowo, tylko z krótszymi włosami :( Nie chcą współpracować. Wcale. Co prawda w dotyka zmiana jest znaczna, są miękkie, bardziej nawilżona (ale nadal niewystarczająco!), ale wygląd - nadal porażka! Teraz jednak jestem mądrzejsza i wiem, że za rok będzie znaaacznie lepiej!! Już opracowuję plan... se se se

    ps. Co byś mi doradziła w związku z olejowaniem/zabezpieczaniem końcówek... nawet niewielka ilość olejków (próbowałam różnych, ale kujawski spisuje się o dziwo najlepiej) lub silikonów na suche, spuszone końce, powoduje, że są nadal suche i obtłuszczone, a efektu nawilżenia/obciążenia brak. :(:(

    OdpowiedzUsuń
  26. Natalio, proszę napisz coś więcej o aplikacji Savage Panache. Rozdzielasz pasma? Unosisz podczas aplikacji? Taki puder bardzo by mi się przydał. I jeszcze jedno - mam oklapnięte włosy zawsze i na całej długości. Nie są zniszczone, nie są też gęste, z porowatością nie wiem, bo się błyszczą, są śliskie ale szybko schną. I waham się czy: inwestować w senne bo może je pogrubi i będą trochę bardziej obłędne (?) czy zmetamorfozować je trochę jak Ty swoje - podfarbować końcówki w jakieś ombre, sombre...
    Pozdrawiam,
    Anka

    P.S.Masz piękne włosy, jak zawsze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Unoszę jedną dłonią włosy u nasady i rozpylam SP albo lakier Infinium :) Możesz je "świadomie" lekko podniszczyć albo spróbować lakieru - tutaj o tym pisałam http://www.blondhaircare.com/2016/08/jak-uzyskac-gadkie-sypkie-i-pene.html :)

      Usuń
  27. Hej Natalko 😊 aktualnie przez noszenie czapki i ogrzewanie mam problem przetłuszczającej się skóry głowy oraz przesuszonych włosów od lini ucha (takie odstające kłaczki). Strasznie nie lubię tych odstających kłaczków, bo włosy wyglądają na zniszczone. Po myciu (co drugi dzień, szamponem Schauma) używam zamiennie odżywki Garnier, albo Loreal Elseve, a raz w tygodniu myję włosy szamponem Wax Pure i na godzinkę nakładam maskę Wax Henna (uratowała mi włosy przed namiernym wypadaniem). Po myciu zawsze wcieram we włosy Marion 'kurację olejkiem arganowym' i suszę włosy polecaną przez Ciebie suszarką Philips.
    Co powinnam zrobić, aby skóra głowy była świeża, a włosy nawilżone?
    Dodam, że włosy są naturalne i korzystam tylko z suszarki.
    Na drugi dzień po umyciu włosy są ładnie dociążone i nie widać 'odstających kłaczków', ale niestety skóra głowy wygląda na przetłuszczoną.
    Pozdrawiam,
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.blondhaircare.com/2013/03/przesuszone-koncowki-i-przetuszczajaca.html - tu znajdziesz odpowiedź :))

      Usuń
    2. Natalko serdecznie dziękuję za odpowiedź 😉 chętnie wypróbuję kozieradki 😉
      Pozdrawiam,
      Gosia

      Usuń
  28. Chyba się pokuszę o takie sombre... Cudowne, piękne, lśniące włosy. Zgadzam się z Tobą - najlepsza jest średnia porowatość, czyli zdrowe włosy, które można domyć bez zużywania dwóch butelek szamponu. Moje włosy przy nasadzie mają niską porowatość, dobrze wyglądają tylko do kilku godzin po myciu, potem mam przyklap, a gdy próbuję myć odżywką, mam na głowie... hm... powiedzmy, że ptasie gniazdo to eufemizm. Pozdrawiam Ciebie i prześlicznego czarnego kotka!

    OdpowiedzUsuń
  29. Kochana, stało się - postanowiłam pierwszy raz w życiu zacząć dbać o włosy. Tylko jak? Od czego zacząć? Czego im trzeba? Co robię źle? Przeczytałam, że nie odpowiadasz na maila, ale na komentarz pod wpisem tak :) W Tobie moja nadzieja!!! Mam suche, matowe, cienkie włosy - jednym słowem DRAMAT. Tyle tych blogów, porad, a ja się czuję zagubiona w tym świecie. Bo znam się tylko na czekoladzie... haha

    Natka Aurora bloga www.blogczekolady.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Co sądzisz o codziennym myciu włosów? Mam z natury włosy niskoporowate. Gładkie są niemilosiernie. To w sumie dobrze ale przyklap już zaczyna mi doskwierac. Jednaklejki boje się ze przyzwyczaje włosy do codziennego mycia tak bardzo ze z czasem po np. Porannym umyciu juz wieczorem będą tłuste; ((

    OdpowiedzUsuń
  31. Moje ostatnio sa bardzo wymagające, bez solidnej dawki emolientów są szorstkie i nieprzyjemne. Ale po toskańskiej i złotej Planeta Organica są super :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Witam mam nadzieje ze tutaj znajde pomoc :-( mam wlosy dlugie malowane co pol roku na blond. Nie susze ich ani nie prostuje. Mecza mnie chocia zawsze chcialam miec dlugie wlosy i chce miec je nadal. Sa one bardzo placzace uzywam wszystkiego mgielek masek, odzywek, serum. I nic po umyciu wygladaja jak wata cukrowa jak na to patrze jestem zalamana :-( juz nie pamietam kiedy mialam rozpuszczone wlosy ciagle robie koczka by uniknac koltunow i rownoczesnie powyrywanych wlosow od proby rozczesania. :-( nie mam juz ba to sily :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko odpisać w jednym komentarzu. :) Twoim problemom poświęciłam książkę: http://www.legimi.pl/ebook-pielegnacja-wlosow-suchych-porowatych-i-zniszczonych-natalia-pawlowska,b156391.html :) A poza tym mogę polecić dużo emolientów (olejowanie + maski) i ochronę przed zniszczeniami. Może są falowane albo kręcone i pielęgnujesz je jak proste?

      Usuń
    2. Mam proste wlosy. Myslalam o scieciu ich z 4 cm ale czy to cos da ? :-( olejuje wlosy olejem kokosowym szampon aktualny mam z biovaxa jak i mgielke dwyfazowa do wlosow zniszczonych na konce z biovaxa mam serum na koncowki. Nie wiem co zle robie :-( a po umyciu wlosy leca jak szalone. Dziekuje za odpisanie

      Usuń

Polecane2