poniedziałek, 5 czerwca 2017

Jak kupować kosmetyki taniej? 16 pomysłów




Dziś podzielę się z Wami listą pomysłów, które wykorzystuję podczas zakupu kosmetyków, aby kupować je taniej. Warunek jest taki, że musimy mieć dokładnie sprecyzowaną listę produktów, aby nie łapać się na promocje i nie kupować zbędnych rzeczy, których nigdy nie użyjemy.

14 pomysłów, jak szukać promocji i kupować kosmetyki taniej



1. Kody rabatowe udostępniane przez influencerki, głównie blogerki i youtuberki. Na blogach i kanałach urodowych, modowych, lifestylowych czy parentingowych często odbywają się kampanie reklamowe, którym towarzyszą zwykle konkursy dla Czytelników i kody rabatowe.

Ja też często otrzymuję kody od różnych sklepów dla swoich Czytelniczek, a raz nawet zorganizowałam weekend zniżek dla włosomaniaczek. Warto śledzić blogi, Youtube i Instagram. :)


2. Kody rabatowe udostępniane przez tradycyjne kobiece magazyny. Avanti, Świat kobiety, Twój styl, Joy, Hot Moda czy Cosmopolitan często organizują weekendy zniżek, a uczestniczą w nich marki modowe i kosmetyczne. Wystarczy kupić magazyn ze zniżkami, wyciąć kupon i pokazać go przy kasie.


3. Kody rabatowe, które możemy znaleźć w serwisach z kodami rabatowymi. Przykładem jest portal AleRabat.com. Wystarczy otworzyć stronę AleRabat.com, wyszukać konkretny sklep i pobrać kupon, dzięki któremu zrobimy w wybranym sklepie zakupy taniej o 5, 10, 15 czy 20%.


4. Kody rabatowe udostępniane przez marki na Facebooku i Instagramie. Warto zatem śledzić media społecznościowe ulubionych marek i sklepów.


5. Eventy w centrach handlowych, np. noc zakupów, otwarcie nowego sklepu czy otwarcie nowo powstałej galerii handlowej. W poznańskich centrach często spotykam noc zakupów - sklepy czynne są wtedy do 23:00 i każdy z nich oferuje zniżkę na cały asortyment. Jakie tego typu akcje odbywają się w Waszych miastach?


6. Warto śledzić oferty sklepów stacjonarnych i internetowych tuż przed świętami, np. przed Dniem Kobiet, Dniem Matki, Dniem Dziecka czy przed Mikołajkami - niemal każdy sklep z tych okazji oferuje swoim klientom kod rabatowy.


7. Dzień Darmowej Dostawy (DDD) - co roku 2 grudnia organizowany jest dzień, kiedy w wielu sklepach internetowych nie płacimy za dostawę, co obniża cenę zakupu.


8. Black Friday - czarny piątek wypada zwykle pod koniec listopada i tego dnia prawie wszystkie sklepy oferują swoim klientom zniżki. Drugim tego typu dniem jest Cyber Monday


9. Kiermasze organizowane przez znane marki, np. ten organizowany przez Estee Lauder, o którym dowiedziałam się od Doroty, która prowadzi bloga i kanał Olfaktoria. Podczas takiej wyprzedaży można kupić kosmetyki takich marek jak Clinique, DKNY, Tommy Hilfiger, Michael Kors, MAC, Lab Series i Tom Ford aż o 50% taniej.


10. Gazetki sieciowych drogerii. Znane drogerie regularnie wypuszczają gazetki z produktami, na które trwa aktualnie promocja. Warto je śledzić pod kątem swoich ulubionych kosmetyków. Dostępne są również w internecie.


11. Zapis do newslettera. Po zapisie do newslettera otrzymuje się zwykle 5, 10 lub 15% zniżki na pierwsze zakupy. Na szczęście zapisywać można się z kilku e-maili. ;)


12. Programy lojalnościowe. Jeśli często robimy zakupy w Rossmannie, Douglasie, Sephorze czy Superpharm, warto dołączyć do ich klubu, aby otrzymywać dodatkowe rabaty, które są niedostępne dla zwykłego klienta. Często marki proszą o podanie daty urodzin, a potem na urodziny otrzymujemy maila lub sms ze specjalnym kodem zniżkowym.


13. Porównywanie koszyka zakupów. Moim małym sposobem na wybranie najtańszego sklepu jest to, że robię zakupy jednocześnie w kilku sklepach internetowych. W każdym sklepie dodaję do koszyka te same produkty, a potem porównuję sumę zakupów i wybieram najtańszy sklep. Minusem tej metody jest to, że ciężko znaleźć kilka sklepów, w których są akurat wszystkie pożądane przeze mnie artykuły.


14. Porównywarki cenowe. Gdy kupuję jeden produkt i nie mam czasu na przeszukiwanie internetu, korzystam z porównywarek cenowych, np. Ceneo.


15. Akcje zniżkowe organizowane przez sieciowe drogerie, np. Rossmann lub Hebe, podczas których wszystkie kosmetyki do makijażu można kupić taniej o ok. 50%.

16. Zakupy podczas targów kosmetycznych. Przykładowo w Poznaniu (MTP) odbywają się targi Beauty Vision, a w Warszawie Beauty Forum - możemy tam kupić ulubione produkty taniej, a także zdobyć próbki.






Gdzie i kiedy nie kupować kosmetyków, nawet jeśli są supertanie?



Aukcje internetowe. Na aukcjach możemy kupić dużo kosmetyków dobrej jakości, ale warto unikać tych, które są podejrzanie tanie. Jeszcze za czasów studenckich znalazłam aukcję z supertanimi kosmetykami znanych marek i jako biedna studentka złożyłam obszerne zamówienie. Kosmetyki dotarły do mnie używane i mocno przeterminowane (prawdopodobnie były to testery), nadawały się tylko do wyrzucenia. Od tamtej pory nie zamawiam kosmetyków na aukcjach. Warto na to zwrócić uwagę i dokładnie czytać treść ogłoszeń, a także zweryfikować opinie o sprzedawcy.

Targowiska. Na targach i ryneczkach w wielu miastach są stragany z kosmetykami. Nie mamy pewności, skąd takie produkty pochodzą oraz jak były przechowywane, dlatego warto ich unikać.

Witryny sklepowe. Kosmetyki, które były wykorzystane jako ekspozycja na wystawie sklepowej najpewniej miały kontakt ze słońcem, co mogło negatywnie wpłynąć na ich skład.

Staram się też unikać kosmetyków, które nie są fabrycznie zafoliowane. Jeśli jest to możliwe, wybieram produkty, które są zabezpieczone przed otwarciem, np. w całości zafoliowane, albo ochronione nie tylko nakrętką, lecz również foliowym wieczkiem. Mam wtedy pewność, że jedynym użytkownikiem kosmetyku będę ja.

Kosmetyki, którym upływa data ważności. Często kuszące promocje wynikają z tego, że produktom upływa niedługo data ważności. Poza kuszącą ceną trzeba też rozważyć, czy jesteśmy w stanie zużyć produkt przed upływem daty ważności.



Jakie są Wasze patenty na tańsze zakupy kosmetyczne? W jaki sposób wyszukujecie promocje i kody rabatowe na kosmetyki?

Jaka była Wasza największa zakupowa wpadka, jeśli chodzi o kosmetyki? Podzielcie się! :)




« Nowszy post Starszy post »
Kup moją książkę w wersji papierowej - online

31 komentarzy

  1. Nati, jaki kolor podkładu Annabelle Minerals używasz?? Strasznie duży wybór... Wiem, warto zamówić próbki, ale nie wezmę ich przecież 10... ;)
    Mam podobną cerę do Twojej, może ciut wpadającą w żółć :)
    Będę wdzięczna za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natural Light, kryjący. :) Mam też Natural Fair, ale nawet dla mnie jest za jasny.

      Usuń
  2. nie ma takiego słowa ja 'modowy'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślałam, że jest...
      W necie ciągle to wiedzę :))))))))))))))))

      Usuń
    2. Oj tam. ;) http://sjp.pwn.pl/slowniki/modowy.html

      Usuń
    3. Ludzie którzy piszą, że nie ma takiego słowa, nie mają pojęcia jak działa i czym jest język i myślą, że tylko to "jest" co jest w słowniku. Język to to, czego używają ludzie. Również w internecie (hasztag, yolo, lol), również na ulicy (slang i kolokwializmy).
      Pominę już fakt, że nie ma to jak sytuacja w której osoba poprawiająca kogoś innego sama robi błędy i nawet nie pisze poprawnego zdania :D

      Usuń
  3. Wiele kosmetycznych promocji jest także po świętach, chociaż ja najchętniej korzystam z akcji rabatowych organizowanych przez sklepy :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super post! Większość sposobów już znam, ale fajnie, że wszystko zostało zebrane - post na pewno wyląduje w zakładkach :)

    Można jeszcze dodać, choć nie wiem, czy czasem nie zawiera się już w tym, co napisałaś ;)
    1. Kiedy mamy urodziny/imieniny to często marki/sklepy wysyłają nam dodatkowy kod rababatowy z tej okazji :) (...ale wiąże się to najczęściej z wcześniejszym zapisaniem do newslettera czy założeniem jakiejś karty itp.)
    2. Słynne promocje 40-49% na kosmetyki do makijażu, pielęgnacji twarzy, czy też 1+1 gratis, 2+1, 2+2 itp. na wszelkiego rodzaju kosmetyki, środki czystości itp.

    ...jeśli wg Ciebie gdzieś to się zawiera, to można dodać jako przykłady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, super! Dodam. :-) Zapomniałam o słynnych promocjach w Rossmannie i Hebe. :D

      Usuń
    2. Jeszcze mi się przypomniało :D A jakieś targi kosmetyczne i nie tylko? :)
      Często na targach kosmetycznych czy modowych produkty można kupić taniej :)
      Tylko hmm, nie wiem, czy wstęp jest zawsze darmowy i dla wszystkich, bo nigdy na takowych nie byłam.

      Usuń
    3. Genialne, dziękuję! Że też na to nie wpadłam. :-) Dopisałam :* Dzięki Tobie z 14 punktów zrobiło się 16. :-)

      Usuń
    4. To znowu Ja, bo znowu mi się przypomniało xD Można szukać w supermarketach, dyskontach - często mogą mieć taniej, szczególnie na promocjach :)

      Przykład - różowy płyn micelarny z Garniera 400 ml w cenie regularnej:
      - w Rossmannie kosztuje 19,49,
      - w Naturze 20,99,
      - w Hebe na promocji -40% kupiłam za 10,79 - czyli cena regularna wychodzi w zaokrągleniu 17,99, a...
      - w POLOmarkecie jest po 12,99,
      - w Biedrze 2 sztuki 400 ml w pakiecie kosztuje +/- 22 złote (ciocia miała mi dzisiaj kupić :D), wcześniej chyba na promocji widziała tam 2 sztuki 400 ml za nawet 18,99, czy coś takiego).

      Usuń
  5. Dla mnie największym hardcorem są kosmetyki w SH, kto wpadł w ogóle na taki pomysł? ;o

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja zazwyczaj szukam w sieci i porównuję ceny lub czekam na promocję :)

    Pozdrawiam,
    DaisyLine

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedy ksiazka?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze tylko zdjęcia zostały do obróbki i finał. :-) :*

      Usuń
  8. Warto patrzeć w zagranicznych sklepach ;) Koszty wysyłki często nie są takie drogie jak nam się wydaje w dodatku można zamówić w kilka osób wtedy koszty wysyłki wychodzą śmieszne.
    Ze swojej strony polecam iHerb ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja zwykle korzystam z promocji bądź kodów rabatowych dostępnych przez internet :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Natalio, co o tym sądzisz? Byłam dwa dni temu u fryzjera (byłam w tym salonie pierwszy raz) i podczas rozmowy fryzjerka powiedziała mi, że nie powinno się używać kosmetyków które są "rozkompletowane" tzn. jeśli używam szamponu loreal i odzywki montibello to nie będą się one zgrywały i nie będą dawały efektów. Powiedziała mi również, że jeśli nakładam szampon i po nim maskę to po masce powinnam nałożyć też odżywkę bo w przeciwnym razie maska nie zostanie "zakwaszona" i nie będzie żadnych efektów. Jakie Ty masz zdanie na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami tak jest, że maski najlepiej działają z szamponami z tej samej serii, ale wcale nie trzeba kosmetyków stosować w ten sposób. :) To wszystko zależy od naszej głowy i od kosmetyków.

      Szampony mają lekko kwaśne pH, więc nie otworzą łusek. Można zamiast odżywki wypłukać włosy w płukance octowej, żeby mieć pewność, że łuski zostaną domknięte. Domknie je też chłodniejsza woda. :)

      Usuń
  11. A ja mam pytanie o ten koszyczek ze zdjęcia. Jest śliczny, mogę spytać gdzie go kupiłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej Natalia, wczoraj niekompetentna fryzjerka zniszczyła moje włosy... Miał wyjść prawie platynowy blond a jest biały, włosy suche na wiór.... Nie wiem co robić... Za tydzień zapisała mnie na darmową regenerację w ramach zadośćuczynienia, ale katastrofa... W dodatku ten kolor. Czy z Twojego doświadczenia uważasz, że można połozyć na tak zniszczone białe włosy farbę, która je przyciemni lekko do blondu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy ciągną się jak guma, gdy są mokre? Jeśli nie - olejuj i emulguj olej maską w trakcie każdego mycia, a po wysuszeniu wcieraj silikonowy olejek. Jeśli ciągną się, trzeba będzie tak samo nawilżać i najlepiej regularnie podcinać, zeby się tego pozbyć. :(

      Usuń
  13. Hej, kupiłam tą uwielbiana mgiełkę z dove do wlosow oil care z taka żółta nakrętka i niby wszystko fajnie bo ma delikatne silikony i nawilżacze ale nagle patrze i widzę sodium sulfate. I czy to nie bezsensu psikac wlosow na długość taka mgiełka?? Czy to nie tak jakbym codziennie myła włosy na długości mocnym szamponem ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sodium Sulfate to nie jest detergent (pomyliłaś z Sodium Lauryl Sulfate albo z Sodium Laureth Sulfate). :)

      Usuń
  14. Nie wiedziałam, że jest tylko opcji. Już mnie kusia aby pójść na zakupy i wykorzystać Twoje patenty. Moim sposobem jest testowanie produktów. Wystarczy zarejestrować się na stronach do testowania (najlepiej kilku) i zgłaszać chęć udziału w testach. Nie zawsze uda mi się załamać, ale już kilka razy testowałam produkty marki Dove. Firma przysyła darmowe próbki, a my po przetestowaniu piszę recenzje lub wypełniam ankietę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Takich informacji potrzebowałam . :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram