sobota, 25 listopada 2017

Maska do włosów Organic Shop Awokado i Miód | Recenzja




Dziś zapraszam Was na recenzję taniej maski o bardzo dobrym składzie. Kosztuje mniej niż 10 zł za 250 ml i zawiera dużo dobroczynnych składników aktywnych.


Skład maski Organic Avocado & Honey


Aqua, Cetearyl Alcohol, Glycerin, Distearoyl Dimonium Chloride, Cocos Nucifera Oil, Persea Gratissima Oil*, Mel*, Tocopherol, Hydrolyzed Wheat Protein, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum, CI 77288, CI 77492

*składniki z upraw organicznych

Maska zawiera humektanty (glicerynę i miód), emolienty (olej kokosowy i olej z awokado) i proteiny (hydrolizowane proteiny pszeniczne), a także witaminę E. Nie zawiera silikonów, ale jest składnik, który odpowiada za wygładzenie włosów (Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride).

Skład jest bardzo ładny (zwłaszcza za taką cenę!), ale jednocześnie trochę niebezpieczny dla wielu rodzajów włosów (szczególnie uwrażliwionych, suchych i zniszczonych) - jest w nim dość spora ilość humektantów i olej kokosowy. Przyznam, że jej przetestowanie odkładałam cały czas na później, właśnie ze względu na nietypowy skład. Patrząc na składniki nie byłam w stanie przewidzieć, czy maska wypadnie dobrze, czy może zrobi z moich włosów stóg siana.






Cena i dostępność


Maska o pojemności 250 ml kosztuje ok. 8 zł i dostępna jest np. TUTAJ


Działanie maski na moich włosach


Maskę przetestowałam na dwa sposoby: w większej ilości przed myciem i w niewielkiej ilości po umyciu. Za każdym razem efekt był podobny: włosy nawilżone, ale jednocześnie sypkie i umiarkowanie błyszczące. Maska nie zjada objętości i włosy są gęste w dotyku. Efekt bardzo mi się podoba i często będę do niej wracać. Maska nie trafi jednak do elitarnego grona TOP masek, ponieważ brakuje mi w niej silikonowego wykończenia, czyli efektu śliskich i lśniących włosów.




Po lewej włosy nierozczesane, po prawej włosy rozczesane.



Mimo że maska nie sprawdziła się u mnie perfekcyjnie, postanowiłam Wam o niej napisać. Ma bardzo ładny skład i niską cenę, więc jeśli lubicie olej kokosowy i awokado, koniecznie sprawdźcie, jak wypadnie na Waszych włosach.


Po statystykach włosowych recenzji widzę, że za bardzo Was nie interesują, więc nie mam motywacji, aby je regularnie tworzyć. Jeśli uważacie, że powinny pojawiać się częściej - dajcie mi proszę znać. :)


Znacie maskę Organic Shop Avocado & Honey? Jestem ciekawa, jak wypada na Waszych włosach. :)



« Nowszy post Starszy post »
Kup moją książkę w wersji papierowej - online

50 komentarzy

  1. Ja bardzo lubię recenzje - kieruję się nimi przy zakupach kosmetyków i zawsze przed kupnem czegoś sprawdzam różne opinie na blogach, na różnych włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i to jest "problem" recenzji - wyszukiwane są dopiero wtedy, gdy zajdzie potrzeba. :) A na bieżąco czytelnicy wolą czytać innego typu posty. :) Dlatego często o nich zapominam, ale muszę się poprawić. ♥

      Usuń
  2. Kochana a jak byś miała polecić taką maskę emolientową z silikonem do włosów rozjaśnianych to która? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tą! http://goo.gl/pG22wK Ale podobno zmienił się skład i nie wiem, jak teraz działa. :(((

      Usuń
  3. Miałam z tej firmy maskę figową, niestety bardzo obciążała moje włosy. Odłożyłam ją na półkę i o niej zapomniałam, chyba dam jej jeszcze jedną szansę i spróbuje ją nałożyć przed myciem :) maska figowa ma piękny zapach, kojarzy mi się z pudrowymi cukierkami z dzieciństwa :D

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie nie robi nic! Wiem że ma nawilżający sklad więc daję ją tylko na koncówki. Aby zużyć
    😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może sprawdzi się do golenia nóg? :D

      Usuń
    2. Do tego używam jeszcze gorszych masek :)

      Usuń
    3. u mnie tez nie robi nic!

      Usuń
  5. Moje włosy nie lubią oleju kokosowego a maska sprawdziła się świetnie :) Chętnie do niej wrócę za jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam kilka takich produktów - m.in. ta maska albo seria Aura Botanica ♥

      Usuń
  6. lubię tą maskę, choć też trochę się jej obawiałam ze względu na skład :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Recenzje to mój ulubiony typ postów, dziwi mnie, że nie jest on bardziej popularny :p
    Natalia, jak szybko urosły Ci włosy, niedługo sięgną talii :)
    Poradź mi proszę czy jesienią i zimą do zabezpieczania końcówek wybrałbyś typowe silikonowe serum (glisskur milluon gloss) czy raczej odżywkę bs z silikonem (chodzi mi o balsam upiekszajacy schwarzkopf essence ultime)? Zależy mi na wygladzeniu końcówek, ochronie przed otarciami i wilgocią, ale bez efektu strączkowania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja tam lubię takie lekkie recenzje :) ale maska raczej nie dla mnie, ze względu na olej kokosowy

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie po niej puch, że hej, a włosy matowe i splątane :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana a co sądzisz o odzywce oil repair 3 butter?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam i jest świetna, zreszta ta pomaranczowa goodbay damage tez byla fajna ale po czasie wlosy sie przyzwyczaily i juz nie dzialala. Ta z 3 olejkami lekko dociaza wlosy, nawilza i wygladza wiec polecam :)

      Usuń
  11. A ja akurat bardzo lubię czytać Twoje recenzję, więc czekam na więcej :)
    U mnie, mimo średnio porowatych włosów ta maska sprawdza się dobrze, ale chyba mimo wszystko wolę tę wersję jaśminem i jojoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O nie, a ja uwielbiam recenzje i zawszeopinie je czytam. :(

    OdpowiedzUsuń
  13. 2 dni temu o niej pisałam, polubiłyśmy się :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na moich średnioporowatych włosach totalny niewypał. Maska puszyła włosy, nie układały się ładnie, nie błyszczaly. Brak silikonów jest u mnie wadą

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię recenzje! Mieszkam za granicą i nie zawsze wiem co fajnego pojawia się w polskich sklepach. Dzięki recenzja wiem czego szukać na wakacjach w Polsce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale jeśli w UK, to tę maskę kupiłam kiedyś w Tesco na promocji za £1,50 :)

      Usuń
  16. Lubię twoje recenzje, aczkolwiek mam kompletnie inne włosy i praktycznie żaden z produktów, który polecasz u mnie nie zdaje egzaminu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Myślę że lepiej sprawdzą się takie "zbiorowe"recrnzje. Np.top 5 masek z firmy x albo masek bez silikonów tanich drogich i tak dalej. Napisalas juz tyle renzji że wszystkie perełki są wiadome. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam tworzyć TOPy, ale ich powstanie to wiele miesięcy (a nawet lat) testowania i poszukiwania produktów. To nie takie łatwe, jak mogłoby się wydawać. :)

      Usuń
  18. Szkoda, że ma olej kokosowy, moje włosy darzą go szczerą nienawiścią.

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej, Natalia:-) chciałabym Ci napisać kilka słów. Moim zdaniem Twoje włosy straciły na wiarygodności:-) tzn chodzi mi o to, że po każdej masce wyglądają tak samo -czyli tak samo dobrze. Czasem piszesz,ze Ci spuszylo coś włosy ale dla mnie tego i tak nie widać. Kiedyś efekty były widoczne 'gołym okiem'i robily na mnie wrażenie, dziś tego juz nie ma (dla mnie oczywiście), może także dlatego recenzje są mniej lubiane,bo większość kobiet znalazła juz swoich ulubieńców i nie szaleje juz tak jak kiedyś. Jeszcze dwa lata temu miałam ok. 40 kosmetyków do włosów a teraz kupuje tylko to co się skończy i nie sugeruje się opiniami blogerów,bo to co służy innym nie musi służyć mnie. Na Twojego bloga wchodzę by sprawdzić co tam u Ciebie słychać i czytam dalej wszystkie komentarze, ale juz to nie jest to co kiedyś:-) nie zrozum mnie źle, nie mówię,że masz coś zmieniać czy pisać nie o włosach, takie moje osobiste spostrzezenia:-) pozdrawiam i gratuluję wszystkiego:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. :) Ale przecież nie zniszczę włosów znów, aby było widać efekt na zdjęciu. :( Fakt, dużo masek się sprawdza, ale i tak widać różnicę pomiędzy produktami, mimo ze nie widać tego na zdjęciach. :) Po prostu teraz mój blog jest o średnioporowatych włosach, a nie porowatych i uwrażliwionych. Czyżbyś była "włosomaniaczką na emeryturze"? :-)

      Usuń
    2. Szkoda by było niszczyć takie włosy jak Twoje:-)
      Wlosomaniaczka na emeryturze-ciekawe okreslenie:-) z włosami mam już względny spokój(za co dziękuję), teraz chciałabym zająć się cera, ale to dla mnie o wiele trudniejsze, jednak łatwiej nakładać maski na włosy niż testować kremy czy inne kosmetyki do twarzy,pierwsze spowoduje najwyżej badhairday a drugie wysyp ,który będzie ciężko opanować przez następne tygodnie.
      No i potem chcę ogarnąć jeszcze szafę-zaczęłam od książki slow fashion:-)

      Usuń
    3. Mysle ze podobny trend widzoczny jest na wielu blogach. Po tylu latach wifać efekty i są one fenomenalne. Pocieszające jest dla mnie to ze wlosy mozna doprowadzic do tak dobrego stanu ze wystarczy potem ulubiona odzyeka i olejek. Koniec z testowaniem i wydawanjem kasy. Ja z radoscia obserwuje blogi natalii, anwen czy martusiowy kuferek, bo widac ze dziewczyny sa juz nakoncu drogi. Ale cos w tym jest ze nie obserwuje sie efektow z takim zaciekawieniem. Dla mnje wlosy natalii teraz zawsze wygladają tak samo dobrze, wiec nie dziwie sie ze recenzje moga wydac sie malo wiarygodne, szczegolnie jak ma sie suche wlosy

      Usuń
  20. Hej Natalia! Bardzo lubie recenzje. Ostatnio nawet przegladalam bloga i pomyslalam, ze zadna dawno sie nie pojawila. Chcialabym, abys moze wytlumaczyla pewne wlosowe zjawisko. Jakis czas temu pozbylam sie ostatnich centymetrow rozjasnianych wlosow. Teraz wreszcie mam swoje wyczekane naturalki w kolorze blond. Czekalam na ten moment od dawna z mysla, ze naturalne beda piekne i pielegnacja ich bedzie mniej wymagajaca niz tych rozjasnianych czy zniszczonych. Niestety wlosy prezentuja sie zle bez silikonow. Umucie ich samym szamponem odpada. Puch i ogolnie fatalnie sie prezentuja. Musze poprostu musze stosowac odzywki z silikonami, silikonowy olejek. Nawet przerzucilam sie na szampon silikonowy, bo tylko wtedy wlosy sa gladkie, blyszcza i ladnie sie prezentuja. Zawsze myslalam, ze przy naturalkach wystarczy szampon, fajna maska odzywcza i odrobina olejku na konce. W gory zaznacze, ze dbam o diete, przyjmuje suplementy, wcierki na porost i dobre sprawdzone kosmetyki do wlosow. Nie wiem czy to moj indywidualny problem czy wiecej dziewczyn tez tak ma. Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy się samoistnie nie regenerują, więc zawsze będą potrzebowały pielęgnacji, aby dobrze się prezentowały. Ale nie tak zajmującej, jak włosy porowate. :) A może masz falowane włosy i dlatego się puszą?

      Usuń
    2. Tak. Falowane i w dodatku cienkie. Chodzi mi o to, ze musze uzywac naprawde duzo silikonow zeby ladnie wygladaly. Pamietam ze nie mialam tego problemu gdy mialam rozjasniany blond. Przez dlugi czas mojego wlosomanniactwa uzywalam masek bez silikonow i wlosy wygladaly lepiej.

      Usuń
    3. Moze dlatego ze farba sama w sovie okrywala je ochronnym filmem? Poza tym jesli wczesniej uzywalas tylko kosmetykow bez silikonow, wlosy mogly sie odwodnic. Sprobuj olehowac wlosy na gliceryne lub zel aloesowy i daj im jeszcze troche czasu:)

      Usuń
  21. Używałam już dawno temu i pamiętam, że jakoś szczegolnie mnie nie urzekła :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardziej od oleju kokosowego i humektantów przeraża mnie alkohol benzylowy ;)
    Chociaż, znając samą siebie, i tak po nią w końcu sięgnę :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej, mam właśnie tę maskę bo miała dużo dobrych opinii, niestety u mnie po niej włosy są matowe i jakby nie do końca była ta maska spłukana, a to raczej nie to. Z innymi maskami nie mam takich problemów. Spłukuję włosy duża ilością wody, nawet po zastosowaniu płukanki octowej podczas innego razu włosy były takie same.

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej, przychodzę do Ciebie z problemem trochę odbiegającym od tematu posta... mimo tego mam nadzieję, że odpowiesz:) na wstępie napiszę, mam włosy w kolorze sredniego/ciemnego blondu, podobne do Twoich. Są dosyć cienkie, ale też dość gęste. W dzieciństwie oczywiście były bialutkie i krecone, potem troche sciemnialy i o dziwo proste jak druty (okolice komunii). Dlaczego o dziwo? Bo po komunii wzięłam włosy i zaczęły się falowac, kręcić, najbardziej na grzywce, ale po całości też. Nie zajmowałam się wtedy ich pielęgnacja, tylko wkurzalam na ten skręt i problemy skórne (od zawsze miałam atopowa skórę, więc szampony były dobierane właśnie po to, by ją nawilzyc i odżywki naklaealam też na skórę głowy). Gdy miałam 13 lat mama przy farbowaniu sobie odrostow zrobiła mi pasemka, jakimś jasnym blondyn. Potem włosy sobie rosły bez przeszkód, urosły do talii i pięknie się falowaly na długości, naprawdę bardzo mi się podobały. Po wakacjach w 2 gimnazjum nałożyłam szampon koloryzujacy średni blond pallete, żeby wyrównać włosy po lecie i stare pasemka (nie wiem czemu, ale czułam się dziwnie z tym naturalnym sombre). Włosy na tym nie ucierpiały, ciagle miałam ładne fale. Wszystko zmieniło się w wakacje po skończeniu gimnazjum. Scielam trochę włosy, tak do biustu i zrobiłam najgorsza głupotę jaką mogłam - pofarbowalam się szamponetka na rudo. Od tamtej pory włosy zaczęły się gorzej kręcić i oczywiscie rudy nie chciał zmyć się do końca, a ja już wiedziałam że lepiej mi w chlodniejszych tonach :/ zaczęły się płukanki, szamponetki, popielate farby.. nic nie pomagalo. Ostatecznie rozjasnilam porudziale włosy i na całość nałożyłam casting 1010. W końcu udało się pozbyć rudego i teraz zapuszczam swoje... niestety włosy ucierpiały i teraz są postrzepione, jakby pocieniowane, najdłuższe sięgają połowy pleców. Zainteresowałam się wlosomaniactwem, regularnie je olejuje, nakładam maski. Ale martwi mnie to, że już się tak ładnie nie kręcą... proste to one są tylko jak je wysusze i przez chwilę, faluja się marnie, są takie nijakie :/ gdy ładnie się kręciły czasem używałam oleju kokosowego, szampon był zawsze 2 w 1,samej odżywki nie używałam, często spałam w mokrych włosach.. Czyli pielęgnacja była dość uboga. Jeśli to ma znaczenie, rodzice też są pokreceni :p
    Pozdrawiam i mam nadzieję że coś poradzisz, Ilona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy znasz zasady pielęgnacji włosów kręconych i stosujesz je? :) Skoro przestały się kręcić, gdy je podniszczyłaś, rozwiązaniem będzie powrót do wcześniejszej struktury i poziomu nawilżenia. Potrzeba cierpliwości :*

      Usuń
    2. Próbowałam stylizować z dyfuzorem, ale chyba mam za długie włosy żeby sobie sama radzić albo jestem nieporadna:/ zastanawialam się nad lekkim wycieniowaniem ich, teraz są obciete w U i z przodu jest jakby stopniowana grzywka, której dorobilam się chyba że zniszczeń- wykruszyly się(?) i są to też długie babyhair. Pomyślałam że może łatwiej będzie im się wtedy falowac, skoro całe falowanie zaczęło się u mnie od grzywki

      Usuń
  25. Ja bardzo chętnie poczytam więcej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Hej :) bardzo ciekawi mnie to jak można uzyskać na włosach efekt "filmu" czyli zeby włosy były lśniące a jednocześnie zdrowe. Jak można osiągnąć taki efekt?Olejowanie?Czy raczej coś innego?I jeszcze jedna sprawa:) bo raz nałożylam na włosy olejek z nagietka i zostawiam go na noc a tymczasem jak się obudziłam nie było po nim śladu ale za to włosy były lśniące i mega gładkie❤ Na codzien myje je szamponem z sls bo jak nie ma ich w składzie to moje włosy się straczkuja i nie są odbite od nasady.Bardzo chciałabym właśnie osiągnąć efekt takiej jednolitej fali na włosach ❤Możesz mi coś doradzić/polecić? Dziękuje i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emolientami, czyli olejowaniem i emulgowaniem oleju maską lub np. nałożeniem dobrej maski z olejami i silikonami. Jeśli olejek wniknął we włosy i nie było po nim śladu to znak, że włosy są porowate. :)

      Usuń
  27. Natalio? Hmmm... Proteiny pszeniczne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że tak. :) Rozpedziłam się. 🙈 Dziękuję. 💛

      Usuń
  28. Muszę przyznać, że bardzo kusi mnie ta maska.

    OdpowiedzUsuń

Instagram