sobota, 13 października 2018

Metamorfoza mojego małego ogródka ♡



Gdyby jeszcze rok temu ktoś mi powiedział, że moją pasją stanie się ogrodnictwo, puknęłabym się w czoło. Ku mojemu zdziwieniu, trochę oszalałam na tym punkcie i z osoby, która niedawno uśmierciła aloes, stałam się prawdziwą pasjonatką roślin. ;) Dziś zapraszam Was na metamorfozę mojego małego kwadratowego ogródka.

Aby zrelacjonować Wam całą metamorfozę, na bieżąco robiłam obszerną fotorelację, ale niestety pod koniec zgubiłam kartę pamięci. Obawiam się, że wciągnął ją odkurzacz i już dawno jest na wysypisku śmieci. :(

Na szczęście znalazłam kilka zdjęć w galerii w telefonie - co prawda robiłam je Pepsi, ale w tle widać trochę cały rozgardiasz.


Ogródek przed zmianami


W kwietniu 2016, kilka miesięcy po przeprowadzce, postanowiliśmy po raz pierwszy ogarnąć nasz ogródek: wyrwaliśmy chwasty, wyrównaliśmy ziemię i na całej powierzchni posialiśmy trawę. Zrobiliśmy to nieprawidłowo (z czego wtedy nie zdawaliśmy sobie do końca sprawy), dlatego trawa prawie w ogóle nie wyrosła, a ogródek rozryły nornice i krety (miały swoją ścieżkę na samym środku i regularnie pojawiały się tam kopce). Wyglądało to mniej więcej tak:


Trawa po zimie ↑


Trawa wiosną ↑. Widać prześwity, koniczynę, mlecze itd.



Nasz ogródek straszył nas w sumie przez 3 lata, dlatego w tym roku zabraliśmy się za niego od A do Z. Tak jak w przypadku wykończenia domu, postanowiliśmy zrobić wszystko sami. W końcu to taka mała powierzchnia... Niestety, znów się przeliczyliśmy i narobiliśmy się jak woły. :D 


Prace, które wykonaliśmy


Zerwaliśmy całą dotychczasową trawę, aby zrobić jak najwięcej miejsca na lepszą ziemię. W związku z tym, że w tym czasie nigdzie nie mogliśmy wynająć maszyny do zrywania darni, zrobiliśmy to ręcznie... Pracy był ogrom, dlatego polecam wynająć maszynę. My już nigdy się na to nie porwiemy! ;)
Zainstalowaliśmy podziemny i automatyczny system nawadniania trawy. Dobrze mieć w domu inżyniera. :) (ja pomagałam kopać rowki na węże)
Zamontowaliśmy oświetlenie ogrodowe (mały akcent pod płotem). Tutaj też byłam odpowiedzialna za wykopanie rowków na kable.
♥ Rozłożyliśmy siatkę, która ochroni trawę przed kretami.
♥ Gleba na naszym ogródku to glina (najgorsze, co może być dla roślin), dlatego nawieźliśmy szlachetną ziemię (humus) pod trawę. Dodatkowo wybieraliśmy glinę w miejscach, w których sadziliśmy rośliny (wykopywaliśmy doły pod rośliny, a potem wsypywaliśmy ziemię dedykowaną dla danej rośliny).
♥ Kupiliśmy myjkę ciśnieniową i oczyściliśmy płoty z mchu i glonów.
♥ Poszerzyliśmy taras i wymieniliśmy kostkę (jedyna rzecz, której nie zrobiliśmy sami).
♥ Na terenie przygotowanym pod rośliny rozwinęliśmy geowłókninę, posadziliśmy rośliny i rozsypaliśmy korę.
♥ Stworzyliśmy coś w rodzaju palisady, która oddzieliła trawę od terenu pod rośliny. Nasza palisada składała się z plastikowych obrzeży, które wypełniliśmy w środku białymi otoczakami.
♥ Rozwinęliśmy trawę z rolki. Pod trawą posadziłam różowe krokusy, aby wyrosły wiosną, gdy trawa będzie uśpiona po zimie. :)


Najwierniejsza towarzyszka prac. ♥


Mój projekt ogródka


Wszystkie prace wykonywaliśmy razem, natomiast za projekt odpowiedzialna byłam ja (zgłosiłam się na ochotnika ^^). Przez całą zimę oglądałam ogrodowe programy telewizyjne, przeglądałam katalogi roślin i ogródki na pintereście. Strasznie się w ten temat wkręciłam! ♥ Niestety inspiracji dla małych ogródków było niewiele, więc w końcu wymyśliłam swoją wizję.

♥ Moim priorytetem było osłonięcie brzydkich płotów (za pomocą tuj, wierzb itp.) i dodanie ogródkowi intymności. Prześwitujące płoty jej nie sprzyjają. :)
♥ Marzył mi się wielopoziomowy ogród, ale ze względu na zbyt dużo ograniczeń musiałam zrezygnować z tego pomysłu.
♥ Chciałabym, aby teren, na którym aktualnie jest kora, w przyszłości był gęsto porośnięty roślinami. Z tyłu posadziłam rośliny najwyższe, a z przodu coraz niższe. Bardzo podobają mi się nowoczesne, minimalistyczne ogrody, ale przy tak małej powierzchni i dużej liczbie sąsiadów, wolałam, aby nasz ogródek był "swojski" i pełen zieleni.
♥ Nie posadziłam wysokich drzew, aby nie gubiły liści na działkach sąsiadów. Skupiłam się głównie na tujach, krzewach i bylinach.
♥ Wybrałam tylko te rośliny, które bardzo lubię. Zostawiłam też trochę miejsca na takie, które dopiero odkryję.


Wydzielenie strefy dla roślin i trawy. Po lewej wstępny zarys za pomocą kawałków drewna. Nie chciałam ani prostych linii, ani "szlaczków", dlatego wymyśliłam taki łuk. :) Po prawej gotowa palisada.

Są już pierwsze rośliny. :) Wśród roślin marzyła mi się ławka, więc wykorzystałam bujany fotel, który stał wcześniej na tarasie.

Pierwsza próba oświetlenia.

Po lewej taras przed poszerzeniem, a po prawej po poszerzeniu.

Teren prawie gotowy pod rozwinięcie trawy. Straciłam kontrolę nad pnączem (wilec) i trochę za mocno obrosło fotel. ;) Na szczęście jest jednoroczne.


Błędy, które popełniłam


1. Nie przewidziałam, że tak mały teren może być po prostu krzywy, czego nie było widać gołym okiem. Prawy bok ma niższy poziom niż lewy bok, dlatego pan kostkarz zaproponował zbudowanie schodka, który rozwiązał problem.
2. Kolor trawy miał być jaśniejszy, prawie taki jak tuj. Niestety, firmy sprzedające trawę z rolki po prostu nas "olewały" i przez miesiąc nie mogliśmy jej zamówić! W końcu wzięliśmy pierwszą lepszą... :(
3. Nie zrobiliśmy nawodnienia pod rośliny. Po ostatnich deszczowych latach uznałam, że nie jest to konieczne. Niestety, tegoroczne lato było tak suche, że musiałam je codziennie ręcznie podlewać.


Rośliny, które wybrałam




Zależało mi na wesołym ogrodzie, stąd przewaga różu. ♥ Wybrałam między innymi takie rośliny: krzewuszkę, róże rabatowe, pięciorniki, kocimiętkę dla Pepsi, lawendę, wierzbę Hakuro Nishiki, piwonie, jaskry, goździki, hortensje, liliowce, jaśmin, tulipany, krokusy, funkię białą, powojnik.

Aby ogród nie był zimą łysy, wybrałam też kilka roślin zimozielonych: rożanecznik, miniaturową odmianę świerku, tuje golden szmaragd i hebe.

Dobierając rośliny, najpierw zapoznawałam się z ich charakterystyką. Brałam pod uwagę głównie:
- rodzaj podłoża (pH i rodzaj gleby),
- stopień nasłonecznienia (niektóre rośliny lepiej rozwijają się w półcieniu, a inne w ostrym słońcu),
i starałam się zapewnić każdej roślinie to, co lubi, aby dobrze się rozwijała.

Podczas sadzenia brałam również pod uwagę przyszłą wysokość i szerokość każdej sadzonki. Wybierałam tylko rośliny wieloletnie.


Efekt prawie końcowy 

(Końcowy będzie za kilka lat, jak już wszystko wyrośnie ^^)


Najpierw jeszcze raz ogród przed:





I po:

Na powyższym zdjęciu ogród jest w jesiennym uśpieniu. :) Większość roślin już przekwitła, a róże są przycięte i otulone korą. No i sadzonki są malutkie. Nie mogę się doczekać wiosny! ♥


Nocą. ♥






Mam nadzieję, że mój wpis okaże się dla Was przydatny i że zainspiruję Was do przeprowadzenia zmian w Waszych ogródkach! :)


Starszy post »
Kup moją książkę w wersji papierowej - online

40 komentarzy

  1. Myślałam, że jak chcesz ukryć 'brzydki płot' to masz na myśli mój 'ulubiony' Polski płot betonowy a nie drewniany....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Betonowy tez będzie zakryty, tylko rośliny muszą urosnąć. Oczywiscie, ze drewniane lamele są ładniejsze niż ten „egipski” beton 🙈 :) Wszystkie płoty maja być docelowo osłonięte, bo nie sa jednolite i oba nie są ładne ;)

      Usuń
  2. Widać ogrom pracy, który włożyliście w ogród.
    Fajny, swojski efekt. Jakość trawy robi wow wrażenie. Mam nadzieje, że wiosną na instastory podzielisz się zdjęciami krokusowego trawnika :-)
    I ogromny plus za pomyślenie o sąsiadach i liściach, które mogą spadać na ich działki. U nas niestety to ogromny problem, a sąsiad nic z tego sobie nie robi. Gałęzie przechodzą, wyciąć sam nie chce - ale pozwala na to, jeśli my wyłożymy na to pieniądze, bo ekipa drogo kosztuje.
    Tak wiec, chciałabym mieć taki sąsiadów jak Wy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne sąsiad be bo lubi drzewa a ty pokrzywdzona bo ci liście spadaja. Przecież możesz sama podciac galezie i kompromis gotowy.czemu on ma rezygnować dlatego ze tobie sie cos nie podoba.

      Usuń
    2. Krokusami zawsze się jaram, więc będzie relacja na pewno. :) A co do sąsiadów - uważam, ze zwłaszcza wtedy, gdy działki są ciasne (jak u nas), trzeba się liczyć z tym, zeby nikomu nie przeszkadzac.

      Usuń
    3. Sąsiad be, bo jego drzewa przechodzą na moją posesje. Na jego działce niech rośnie sobie co chce. Byle by tylko nie przechodziło to na moją działkę.
      Nie życzę sobie wystających gałęzi, lecących liści i kłopotu jaki z tym jest.
      Nie ja sadzilam drzewa i krzewy, nie chciałam ich na swojej działce wiec nie ja powinnam je wycinać, albo płacić za ich wycięcie.
      Nie rozumiesz chyba w czym rzecz.

      Usuń
  3. No ładnie, ale ja nie rozumiem tego lubowania się w idealnie perfekcyjnych ogródkach gdzie każde źdźbło trawy jest identyczne i wygląda jak sztuczna. Takie wymuskane jak z plastiku. Ja tam wolę tą naturalność, dzikość po prostu naturę , którą trochę się tylko porządkuje. Każdy ma inny gust wiadomo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka teraz moda,ze rosliny maja rosnąć pod dyktando czlowieka. Jeszcze pare lat i kwiaty beda cyfrowe😂

      Usuń
    2. Nie rozumiem. 😉 Przecież jak sadzonki są małe, to na razie wszystko jest uporządkowane (nawet nie wiem, jak miałabym je posadzić, zeby spełniało to Twoje oczekiwania 😉). Napisałam, ze w części dla roślin zależy mi na gęstym „buszu” z roślin, bo chcę mieć dużo zieleni. Do idealnego, minimalistycznego i równego ogródka trzeba mieć ładne i szczelne płoty, a my na nasze nie mieliśmy wpływu. ;)

      Usuń
  4. Na spektakularny efekt trzeba jeszcze poczekać, ale rośliny, które wybrałaś bardzo mi się podobają. Rozplanowanie trawnika, z pozostałą nietrawiastą częścią przeznaczoną na inne rośliny jest takie proste i takie ładne jednocześnie :).
    Tylko zasłoń jakoś ten szkaradny betonowy płot (a może biała farba zdałaby egzamin?) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zasłonią go wierzby, hortensje itp. :) Nie mogę się doczekać. :D Myślałam, zeby zasłonić go jakimiś lamelami, ale w końcu odpuściłam, bo byłoby za dużo zachodu. :(

      Usuń
  5. no ja się zdecydowanie wprowadzam do tego ogródka! bardzo mi się podoba, gratulacje! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja za jakiś czas też będę projektować ogródek- które programy polecasz? Są jakieś programy w pigułce, które pokażą jak zaprojektować swój ogród?

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie to była kartka i długopis + myśli 😂🙈. Nie używałam żadnych programów i żadnego nie znam :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Hehe chodziło mi o programy telewizyjne w stylu Maja w ogrodzie, które polecasz i zawierają dużo wskazówek jak samemu zaprojektować;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha :D Odpisywałam będąc na urodzinach i coś mi się pomieszało. :) Maja w ogrodzie nie przypadła mi do gustu, ale Odlotowy Ogród jest super. 💛

      Usuń
    2. No co Ty??/Maja w ogrodzie ci się nie podoba?? Ona jest świetna, ja uwielbiam oglądać jacy Ci ludzie szczęśliwi w swoich ogrodach i z jaką pasją się tym zajmują :)

      Usuń
    3. Maja mnie usypia. :( Wolę jednak bardziej dynamiczne programy :)

      Usuń
  9. Podoba mi się! Już jest fajnie, a kiedy rośliny wyrosną, będzie super!
    Ogrody są super, ale sama zadowalam się "mikrobalkonem" i widokiem na ogrody sąsiadów z parteru i zieleń osiedlową. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez kiedyś miałam balkon :) Ale nie miałam na niego budżetu, wiec jedyne co na nim robiłam, to myłam podłogę ;) Do wszystkiego trzeba dorosnąć. Mam nadzieję, ze doczekasz się swojego kawałka trawy :*

      Usuń
  10. Pieknie! Kiedy jakas metamorfoza wlosowa???? Uwielbiam te wpisy

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaka ppwierzchnia tego ogródka? Bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trawa i teren pod krzaczki to jakieś 100 mkw, na pewno nie więcej :)

      Usuń
  12. Przepięknie wyszło! Uwielbiam metamorfozy ogrodów, mieszkań i balkonów :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo sie ciesze ze dalas ten post. Wyszlo bardzo ladnie i mnie zainspirowalas do tego jakich zmian chcialabym. Tylko ze niestety moj ogrod jest ogromny i nie jestem w stanie go calego tak zrobic ale napewno wygopodaruje kawalek gdzie bedzie podobnie a reszta bedzie koszona jak do tej pory i zostanie troche dzika :) ja uwielbiam takie donice ceramiczne jak z poludnia europy i ten ich "nielad" przy organizacji. Bylam bardzo ciekawa Twojego i rzeczywiscie duzo pracy to kosztowalo to fakt ! a Pepsi nie niszczy kwiatkow? Moj kotek lubi czasem sie "podkopac" :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pepsi drapała kiedyś pięciornik :D Pokazywałam na instastories :D Teraz gryzie kocimietke. :) ale super, ze masz duża działkę💛 Wydzielenie kawałka pod rekreację wystarczy 💛 Duży ogród to dużo większe koszty i chyba bez maszyn ani rusz :) A jeśli chodzi o donice, myśle wlasnie o tym, zeby postawić jakieś wśród krzaków :) Ale to opcja na wiosnę i lato, bo rośliny pewnie w nich nie przezimują :(

      Usuń
    2. Niestety duzy ogrod to tez duzy problem, ale coz trzeba jakos dzialac. Koszenie zajmuje ok. 2-3 godziny i teren jest roznorodny co nie ulatwia sprawy. Mamy posadzone w wiekszosci rododendrony i azalie - wg mnie rosliny bezproblemowe i odporne na zime i snieg. Do tego drzewa wiec dochodzi grabienie. ALe na szczescie jest wiele osob w domu :) Podoba mi sie \Twoj plot i nie ma potrzeby nic z nim robic. Mozesz posadzic jakies pnacza ale potem jest to paskudne gdy obsycha. Donice ja zawsze wnosze do domu, na schody w srodku wiec nie ma obway ze cos sie stanie takim roslinom jak aloes, palmy czy lawenda. Fajnie u Ciebie by wygladala taka mieszanka roslin srodzimnomorskich w donicach jesli lubisz oczywiscie: ja mam jasnim gwiezdny, oliwke, 3 palmy, pare aloe vera :)))Pozdrawiam serdeczne!

      Usuń
  14. kurcze sory troche za "moj polski" - dawno nic nie pisalam w tym jezyku :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Strasznie rozbawiło mnie pnącze, które spowodowało zniknięcie fotela :) mamy taki sam fotel na balkonie, na szczęście u nas nie rośnie żaden wilec ;-) Bardzo ładny ogród, widać ilość pracy włożoną w przygotowanie całości.

    OdpowiedzUsuń
  16. Fragment o fotelu sympatycznie zabawny :D Moje pierwsze własne M dopiero przede mną, ale marzy mi się właśnie taki malutki, przytulny i intymny ogródek. Tyle, że ja naprawdę nie mam ochoty bawić się w kwiaty, więc pójdę raczej w trawę, krzewy i oświetlenie. Bardzo inspirujące jest to, że tak wszystko zaplanowaliscie - dziękuję, że napisałaś ten post :)
    Znajomi moich rodziców mają ogromny ogród,działka jest na terenie górzystym. Jest pełno klombów, drzew, krzewów,oczka wodne, ławeczki i fotele... Wszystko jest przemyślane, pomysłowo wykorzystali nierówności terenu, a całość sprawia wrażenie kontrolowanej dzikości. To piękny ogród,zajmują się nim we dwójkę. Ja bym nie miała siły ani ochoty. To naprawdę trzeba mieć pasję :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Natalio, pytałam się Ciebie już kiedyś o to i znowu muszę zapytać. Napiszesz z jakiej firmy są panele podłogowe i jaki to model?

    OdpowiedzUsuń
  18. Natalio, pytałaś się już Ciebie kiedyś o to i muszę zapytać raz jeszcze, ale już po raz ostatni :). Napiszesz jakiej firmy są Twoje panele podłogowe i jaki to model?

    OdpowiedzUsuń
  19. Czyli wystarczy chcieć

    OdpowiedzUsuń

Instagram