poniedziałek, 24 czerwca 2019

Zrobiłam sama papeterię ślubną: menu, winietki, zawieszki, plakat powitalny i plan stołów


Dziś pokażę Wam, jak można samodzielnie przygotować papeterię (winietki, menu, zawieszki, plan stołów, tabliczki) na takie okazje jak ślub i wesele, urodziny, komunia, osiemnastka czy chrzciny. Skoro mi się udało bez żadnego doświadczenia - Wam też się uda. :)

Kolory przewodnie naszego wesela to biel, zieleń i złoto. W związku z tym, że najbardziej popularne jest żółte złoto, wybrałam ten odcień dla wszystkich weselnych dekoracji, czyli dla drewnianych elementów, serwetek i papeterii.

Papeteria miała być spójna z dekoracjami drewnianymi, o których pisałam w TYM poście. Wykorzystałam w papeterii identyczną czcionkę oraz logo weselne. Kolor papieru był bardzo zbliżony do złotej farbki, którą pomalowano drewniane dekoracje.


Niestety, na zdjęciach papier wygląda jak żółty. W rzeczywistości był perłowo-złoty i lekko się mienił, tak jak na poniższym zdjęciu:


Co potrzebujemy, aby wykonać papeterię samodzielnie?

  • Drukarkę (najlepiej laserową, dobrej jakości)
  • Wykrojnik do zawieszek w kształcie koła (może być też inny kształt, np. serce)
  • Papier ozdobny
  • Nóż do tapet
  • Długa linijka z uchwytem
  • Duża drewniana deska lub płyta do krojenia papieru
  • Dziurkacz
  • Dziurkacz ozdobny w kształcie serca
  • Sznurek ozdobny
  • Płyta mdf
  • Farba do pomalowania płyty mdf
  • Ozdobny font (licencja)
  • Uchwyty, stojaki lub ramki do miniplakatów z papieru


Kosztorys papeterii ślubnej DIY - wesele na 110 osób

  • Wykrojnik do zawieszek w kształcie koła o średnicy 7 cm: ok. 71 zł
  • Papier ozdobny (format A3 i A4): ok. 200 zł
  • Nóż do tapet: ok. 5 zł
  • Długa linijka z uchwytem: ok. 10 zł
  • Dziurkacz: ok. 20 zł
  • Dziurkacz w kształcie serca: ok. 10 zł
  • Sznurek złoty: ok. 10 zł
  • Płyta mdf: 10 zł
  • Font (licencja): ok. 60 zł
  • Podstawki do papieru: ok. 10 zł
  • Farba do pomalowania płyty mdf: 13 zł
Razem: ok. 429 zł

Kosztorys nie obejmuje kosztów wydruku (w tym próbnych wydruków na zwykłym papierze), czasu mojej pracy (poświęciłam co najmniej tydzień na zdobycie wiedzy, materiałów, wydruk i wycięcie elementów), licencji programu graficznego (ja używam Photoshop Elements).

Koszty można obniżyć wybierając zawieszki w kształcie kwadratu lub prostokąta (można je wyciąć nożem) oraz wybierając darmowy font. Zwiększymy koszty, jeśli kupimy specjalny trymer (wycinarkę) do papieru, który na pewno ułatwi pracę.

Dlaczego warto wykonać papeterię samodzielnie?

  • Niższe koszty. Ja wydałam tylko na materiały, a osoba wykonująca zamówienie musiałaby jeszcze zarobić i odprowadzić podatki (vat i dochodowy). Przypuszczam, że zapłaciłabym 2-6 razy więcej.
  • Plan stołów zrobiłam 2 dni przed weselem z aktualną listą gości. Lista zmienia się cały czas, a plakat na zamówienie musiałabym wykonać kilka tygodni przed uroczystością i w dniu wesela mógłby być nieaktualny.
  • Elastyczność. Gdy o czymś zapomniałam, mogłam to dodrukować. Na niektóre elementy wpadłam w ostatniej chwili.
  • Zabrałam próbkę drewnianego elementu i na jego podstawie dobrałam papier w sklepie papierniczym. Nie musiałam zamawiać próbek itp.
  • Kontrola nad postępami prac. Nie musiałam się stresować, czy papeteria dotrze do mnie w terminie i czy zostanie dobrze wykonana. Najważniejszą zaletą było zerowe ryzyko trafienia na oszustów (w branży papeterii ślubnej zdarzają się dość często - spotkało mnie to przy zaproszeniach).

Robiłam to po raz pierwszy, dlatego nie szło do końca jak po maśle, ale absolutnie nie żałuję, że zdecydowałam się wykonać papeterię sama. Efekt końcowy spełnił moje oczekiwania i dużo się nauczyłam. :) Żałuję, że zdjęcia nie odzwierciedlają prawdziwego uroku papeterii.

Gdybym wiedziała, że to takie proste, samodzielnie wykonałabym też zaproszenia. Niestety, nie miałam na to czasu - całą historię trafienia na oszustów opisałam TUTAJ.


Menu

Wybrałam składane menu w formacie A5, aby ułatwić sobie pracę. Gdybym wybrała inny format, np. taki typowy dla menu (DL), wiązałoby się to z dodatkowym cięciem papieru. Ponadto, tekst menu musiałby być mniejszy, czyli kłopotliwy dla starszych osób.

Do menu wybrałam gruby papier o grubości 290g/m2 - dzięki grubości papieru i formacie A5, menu było stabilniejsze i się nie przewracało.

Po złożeniu na pół, tak gruby papier pęka i brzydko się marszczy. Wpadłam na pomysł, aby najpierw nacinać nożem (delikatnie!) miejsce złożenia (czyli połówkę kartki), a dopiero potem składać - nacięty papier wyglądał jak profesjonalnie złożony. To bardzo przydatny patent!


Aby po złożeniu wszystko się zgadzało, na pierwszej stronie kartki musiałam umieścić strony 4 i 1, a na drugiej strony 2 i 3. Podczas drukowania menu warto wykonać próbę, aby na jednej stronie menu nie wydrukowało się do góry nogami.


Winietki

Pobrałam z internetu darmowy szablon do samodzielnego wykonania winietek, a następnie pokolorowałam szablon na biało, aby usunąć wszystkie pstrokate wzory. Na białe tło naniosłam imiona i nazwiska oraz ozdobne serca. Jedna kartka A4 mieściła 6 winietek. Mój szablon znajdziecie TUTAJ.

Do winietek dobrałam papier o grubości 120 g/m2, ponieważ winietki nie musiały być tak stabilne jak menu. Ponadto cieńszy papier był tańszy i łatwiejszy w obsłudze: łatwiej się go wycina i składa.

Plakat powitalny i plan stołów

Przy plakacie powitalnym też sobie uprościłam zadanie. Kupiłam w sklepie budowlanym płytę MDF o niemal idealnym wymiarze (aby było jak najmniej przycinania).

Maksymalny rozmiar papieru, na jakim drukowała moja drukarka to A3 - absolutnie zbyt mały, aby pomieścić wszystkie informacje. Połączenie wszystkich 4 kartek wyglądałoby średnio dlatego zostawiłam pomiędzy kartkami biały krzyż.

Do stworzenia planu stołów wykorzystałam papier o grubości 290g/m2.


Nigdzie wcześniej nie spotkałam się z alfabetycznym planem stołów, ale uznałam, że jest najbardziej praktyczny. Przy planie, na którym nazwiska przypisane są do poszczególnych stołów trzeba przejrzeć wszystkie stoły, aby siebie odszukać.

Nakładki na zimne ognie

Tekst wydrukowałam na kartce A4 o grubości 290g/m2, a następnie wykroiłam wykrojnikiem o średnicy 7 cm, o którym wspomniałam wyżej. Na dole i na górze zrobiłam dziurki klasycznym dziurkaczem, a następnie nabiłam zimne ognie.

"Iskierki miłości" - takie określenie znalazłam gdzieś w internecie. Niestety, moja praca poszła na marne - o 23:00 zaczął padać deszcz i nie mogliśmy odpalić zimnych ogni. :-(


Zawieszki na alkohol

Zawieszki wykonałam na tej samej zasadzie, co nakładki na zimne ognie, lecz z jedną różnicą. Dziurkę zrobiłam tylko na górze zawieszki i przełożyłam przez nią sznurek.

Zawieszki na wódkę miały napis "Wódka weselna", a na pozostały alkohol (wino, whisky, aperol itp.) wyłącznie nasze logo weselne.


Konfetti w kształcie serc

Ze ścinek, czyli resztek papieru wycięliśmy konfetti w kształcie małych serduszek. Było rozsypane na środku stołów.


Tabliczki informacyjne

Poza menu, winietkami, zawieszkami, nakładkami na zimne ognie, planem stołów i konfetti, stworzyłam też małe plakaty informacyjne:
  • Tabliczkę z numerem telefonu do kierowcy weselnego i lokalnych taksówek
  • Tabliczkę z instrukcją obsługi księgi gości
  • Tabliczkę z listą rzeczy ujętych w koszyczkach SOS


Jak Wam się podoba moja papeteria weselna DIY?
Jestem ciekawa, jakie macie doświadczenia w tym temacie! Robiłyście same papeterię ślubną lub planujecie takie wyzwanie?


Zobacz także:


« Nowszy post Starszy post »
Zapraszam do komentowania zdjęć i śledzenia relacji

43 komentarze

  1. Nie robiłam, dla mnie to zbędne pierdoły zwłaszcza teraz gdy niby tak się staramy ograniczać ilośc śmieci i marnotrawstwo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyobrażam sobie organizacji dużej imprezy (w dodatku wesela) bez menu, winietek czy planu stołów. Zresztą papier można przetworzyć wtórnie.

      Usuń
    2. Dokładnie, dzięki temu panuje porządek + personalizacja podnosi rangę imprezy. Ja nie inwestowałam w pstrokate ozdoby tylko właśnie w złotą papeterię, drewniane dekoracje i białe tulipany. :) I tak było minimalistycznie, jak na ślub i wesele. :D

      Usuń
    3. Przy tak dużej imprezie to rzeczywiście, ale akurat bardziej chodziło mi o te serduszka i karteczki z logiem, że to zbędne gadżety.
      Ja wyszłam za mąż kilka lat temu i gościłam tylko świadków, gdyby nie byli konieczni to nawet ich byśmy nie zaprosili ;D, także nie było zupełnie potrzeby robić papeterii. Akurat wczoraj wczoraj wybiła nam kolejna rocznica :)

      Usuń
    4. Serduszka powstały ze ścinek papieru - recykling :-) Wszystkiego najlepszego ♥

      Usuń
    5. Dziękuję :)

      Usuń
  2. Podziwiam, zdolna z Ciebie dziewczyna :) osobiście byłabym w stanie zrobić samodzielnie zawieszki na wódkę lub zaproszenia, nigdy całość papeterii. Winietki podobają mi się 3d, a karteczki informacyjne i zawieszki na zimne ognie uznaje za chyba zbedne ;) to ładnie wygląda, owszem, ale nie mam zacięcia do tego..

    OdpowiedzUsuń
  3. Super pomysł, zachęciłaś mnie, tez zrobię sama ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny pomysł, ale ja pewnie nie miałabym czasu (cierpię na chroniczny jego brak), wiec pewnie zleciłabym to jakieś firmie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam. Zdecydowałam się po tym, jak straciłam mnóstwo czasu i nerwów przy zaproszeniach, gdy trafiłam na oszustów. :(

      Usuń
  5. Hej, ja trochę z innej beczki, mam problem z moimi włosami jeszcze 5 lat temu były one grube, długie i lśniące a teraz mam z nimi ogromny kłopot. Przyznaję że używałam często prostownicy przez co chyba niesamowicie ucierpiały. Po pierwsze bardzo mi się kręcą od głowy tak zwane baby hairy i jest mi ciężko je ujazmic czy masz może jakich sposób na nie? Po drugie włosy jak doznają trochę wilgoci to niesamowicie się pusza i odostają od głowy. Moich włosów do obojczykow jest bardzo dużo ale za to na końcach nie jest ich za wiele, są one do zapięcia od biustonosza więc nie chce ich ekstremalnie skracac. Olejuje je przed każdym myciem nakładam maseczki susze chłodnym nawiewem i staram się nie używać prostownicy ale przez to że one bardzo się pusza i odostają od głowy często jestem zmuszona. Czy to oznacza że moje włosy są wysokoporowate? Proszę cię Natalio o pomoc bo nie umiem sobie już z nimi poradzić. Uzywam aktualnie oleju z pestek malin ale jakoś mnie nie zachwycił używałam też oleju z oliwek ale też nie zauważyłam większej rewelacji i zmiany w wyglądzie. Czy możesz mi doradzić co mam zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emulguj olej maską i po umyciu w wilgotne/suche włosy wcieraj silikonowe serum. Podcinaj regularnie końcówki i w końcu włosy będą zdrowe. :)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź, czy wiesz może jak przyglapnac odstajace małe włoski?

      Usuń
    3. Lakierem, serum silikonowym lub odżywką bez spłukiwania - oczywiście w rozsądnej ilości

      Usuń
    4. Suszysz chłodnym nawiewem, a czy Twoja suszarka ma jonizację? Ja widzę i czuję różnicę na swoich włosach po wysuszeniu z jonizacją i bez - choć z natury mam włosy miękkie, gładkie, śliskie i niskoporowate, to po jonizacji są jeszcze bardziej, są też bardziej sypkie.
      Co do puszenia to napisz do dziewczyn z bloga sophieczerymoja - prawdopodobnie będą wiedziały jak temu zaradzić

      Usuń
    5. Skoro włosy się puszą to albo chcą się kręcić i powinnaś zajrzeć do Kasi na Fali lub na wątek dla zakręconych na wizażu. Albo brakuje w pielęgnacji emolientów (głównie silikonów i olejów - oleje koniecznie emulgować maską, samo olejowanie i mycie szamponem nic nie da).

      Usuń
  6. Po menu wnioskuję, że nie spodziewasz się wegan i wegetarian wśród swoich gości ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chcesz mi w ten sposób dogryźć, że nie pomyślałam o takich osobach? ;) Może to dziwne, ale znałam wszystkich swoich gości. PS Były dania bezmięsne (sama za mięsem nie przepadam).

      Usuń
    2. Na weselu kuzynki było odwrotnie - wegeterianka, efekt był taki że po północy siedzieliśmy trochę głodni przy wódce i owocach ;(

      Usuń
    3. Raczej że się nie spodziewała, wesele się już dawno odbyło :)

      Usuń
  7. Bardzo pomysłowo i ogólnie organizacyjnie rewelacyjnie to wszystko dopasowałaś i zgrałaś ! SUPER jak dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  8. O rany, wygląda na to, że pomyślałaś o wszystkim! Wygląda to naprawdę świetnie, wszystko bardzo spójne i takie...wasze. A nie oklepane wzory z Internetu.
    Pozdrawiam,
    Katuszka
    Podziwiam, bo ja nie lubię takich organizacyjnych rzeczy, zawsze zapominam o wielu rzeczach, więc jak kiedyś wyjdę za mąż, to albo wesele będzie po prostu uroczystym obiadem, albo wynajmę wedding plannerke ������

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię takie rzeczy, ale one kosztują dużo wysiłku! Więc się nie wychylam haha. Jak jest specjalna okazja to się staram. :)

      Usuń
  9. Natalia, ile dań ciepłych było podawanych gościom i w jakich odstępach czasu. Czy dania w menu były do wyboru czy wszyscy dostawali każde z tych dań ? Piękna papeteria, zainspirowałaś mnie, żeby zrobić taki sam plan stołów. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na stołach były wszystkie dania zawarte w menu i każdy sobie jadł, co chciał. Na ciepło był obiad (8 dań, 3 dodatki skrobiowe + 5 surówek), potem deser, potem zimne przekąski (8 dań), potem tort i na końcu kolacja (2 ciepłe zupy i 4 ciepłe dania). Cieszę się ♥

      Usuń
  10. Ja u siebie też zrobiłam sama, ale ograniczyłam się do planu stołów i winietek. Grafikę robiłam prostą, więc nawet nie potrzebowałam Photoshopa.

    OdpowiedzUsuń
  11. A czy Waszym zdaniem ślub cywilny jest równie ważny i wiążący jak kościelny?
    Moim jak najbardziej tak, ale nawet niedawno spotkałam się z twierdzeniami, jakoby przysięga cywilna była nieważna i "to tylko papier", a dlaczego osoby niewierzące miałyby nie móc przysiąc i zawrzeć małżeństwa na takich samych prawach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest kwestia światopoglądowa, należy podejmować decyzje życiowe zgodnie ze swoim sumieniem a nie pod dyktando innych.

      Usuń
    2. Jak najbardziej się z Tobą zgadzam, ale jestem ciekawa jakie zdanie mają inne komentatorki :)

      Usuń
    3. Moim zdaniem, jeśli para jest niewierząca, ślub cywilny jest ok. Jednak gdy wiem, że młodzi są 'wierzący', tzn. obchodzą święta kościelne, planują ochrzcić dzieci itp, uważam, że wzięcie samego ślubu cywilnego to za mało. Ja jestem wierząca i praktykująca, a w moim otoczeniu są głównie takie osoby, dlatego gdy słyszę oburzenie że ksiądz nie chce ochrzcić dziecka, którego rodzice nie brali ślubu kościelnego, to trochę śmiać mi się chce z ich hipokryzji.

      Usuń
    4. A jak nie będą mieć dzieci? :)

      Usuń
    5. Tego nigdy nie wiesz :)

      Usuń
    6. Jeżeli mówią otwarcie że nie chcą/nie mogą ich mieć? :)

      Usuń
  12. Natalio, jakie to wszystko piękne i estetyczne! I ten minimalizm, tylko dwa kolory <3 W ogóle wszystkie posty z serii "ślub" bardzo mi się podobają :) Jak kiedyś będziesz chciała zmienić zawód, to masz już alternatywę- spokojnie możesz zostać wedding plannerką :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaka to czcionka użyta do napisu "WÓDKA WESELNA"?

    OdpowiedzUsuń
  14. Jaką czcionką są zrobione napisy (wasze imiona itd.)? Jest przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej, kiedyś napisałaś że aby wesele się Wam zwróciło to każda para musiałaby dać 1200zł, czyli wydaliście ponad 60 tysięcy? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ok. 60.000 :) Trochę ponad chyba, przestaliśmy liczyć ;)

      Usuń
    2. Rozumiem, a czy to koszty samego wesela czy razem ze ślubem, suknią, zaproszeniami, orkiestrą?

      Usuń
    3. Wszystko :) (nie jestem przy komputerze i nie jestem zalogowana)

      Usuń

Instagram