czwartek, 8 marca 2012

Jak pielęgnuję przetłuszczające się włosy?

Zainspirowana Waszymi pytaniami na temat pielęgnacji skalpu, który produkuje nadmiar sebum postanowiłam przedstawić Wam mój plan walki z tym problemem :) Codzienne mycie włosów jest dla mnie strasznie uciążliwe, więc zamierzam coś z tym zrobić... ;)


Przestroga

Kiedyś mogłam nie myć włosów kilka dni i nadal były świeże. Włosowe eksperymenty sprzed kilku miesięcy: codzienne olejowanie, testowanie nowych odżywek i chęć natychmiastowego posiadania ładnych włosów sprawiły, że włosy przyzwyczaiły się do codziennego mycia, przez co skóra głowy zaczęła produkować coraz więcej łoju. Zanim tak naprawdę odkryłam co lubią moje włosy (czyli więcej natury) minęło sporo czasu. Teraz już wiem, że umiar i cierpliwość to podstawa włosowego sukcesu :)

Łój, który w nadmiarze oblepia włosowe cebulki osłabia je i wysusza, dzięki czemu włosy łatwiej wypadają. Nie powinniśmy tego zaniedbywać, a w przypadkach ekstremalnych konieczna jest wizyta u dermatologa. Ponadto łój z przetłuszczonych włosów zawiera enzym przekształcający testosteron w DHT, który powoduje wypadanie włosów.
www.zdrowie-i-uroda.wieszjak.pl

Mój plan walki z łojem ;)

1. NAWILŻANIE SKALPU
    Szampony, szczególnie te z SLS/SLES, solą (sodium chloride), silikonami, poliquaternium, parafiną zamieniłam na prostą odżywkę nie zawierającą w/w składników: Isana z babassu, Hegron d/s, Joanna z apteczki babuni b/s oraz na delikatne szampony: BDFM, olejek do kąpieli Isana. Raz na tydzień lub dwa będę używać szamponu, który dokładnie je oczyści z nadbudowanych substancji i tego, czego nie zmywa odżywka :)

    Silikony, parafina i polimery (PVP/VA Copolymer, PVP, Polyquaternium-11 Polyquatemium-4, Octylacrylamide/Acrylates/Butylaminoethyl Methacrylate Copolymer) zapychają pory, uniemożliwiając wydzielanie sebum - w ten sposób zostaje zaburzone prawidłowe funkcjonowanie skóry głowy.

    Silne składniki (SLS, alkohol denaturowany - Alcohol Denat lub etanol - Alcohol) wysuszają skórę, co powoduje tylko chwilową ulgę, a tak naprawdę stopniowo wzmaga produkcję łoju.

    Kolejnym postanowieniem jest odstawienie wcierek na bazie alkoholu (etanolu). Zamiast tego będę od czasu do czasu wcierać sok z aloesu albo półproduktową mgiełkę. Najlepszą wcierką dla moich włosów jest olej, ale nie należy nakładać go na brudną skórę głowy. Alkohol pomaga składnikom (np. wyciągom ziołowym) wniknąć w głąb skóry i poprawia krążenie - przy odpowiednim składzie jest pożyteczny i zapobiega przetłuszczaniu :) Chciałabym jednak wypróbować "łagodną" pielęgnację.

    Alkohol denaturowany (Alcohol Denat), Isopropyl Alcohol lub etanol (Alcohol) to 3 groźne składniki, lecz podczas produkcji kosmetyków stosuje się także "dobre" alkohole, np. Cetearyl Alkohol, Cetyl Alkohol, Stearyl Alcohol.

    Od kilku dni włosy i skórę głowy zaraz po umyciu płuczę w wodzie przegotowanej, mineralnej lub w płukance ziołowej. Wszelkie płukanki (octowa/keratynowa/cysteinowa itp.) tworzę tylko na bazie przegotowanej wody. Nie ufam wodzie w kranach w dużych miastach - pierwszy "destruktor" włosów i skóry ;)

    2. ZWIĄZYWANIE WŁOSÓW

    Zarówno w dzień, jak i w nocy :) O fryzurkach nocnych na pewno napiszę ;) W dzień postanowiłam związywać włosy w luźny warkocz. Dzięki temu nie miętolę włosów, nie oglądam końcówek... To naprawdę działa - rozpuszczone przetłuszczają się 2 razy szybciej! Ponadto włosy splecione w warkocz nie ocierają się o ramiona, kurtkę, szalik itp. i nie niszczą się tak bardzo jak rozpuszczone :)
    Żałuję, że wcześniej nie zaczęłam ich związywać... Przednie kosmyki bardzo szybko się niszczą, a warkocz zapewne by je ochronił, szczególnie zimą :(

    3. KĄPIEL / PRYSZNIC bez mycia włosów tylko z udziałem foliowego czepka - para wodna nie wpływa korzystnie na włosowy look ;) 

    4.  UMIARKOWANA PIELĘGNACJA

    Póki co będę myć włosy odżywką z taką częstotliwością, jakiej włosy będą potrzebowały :) Na początku pewnie codziennie, aby następnego dnia czuć się komfortowo ;) Mam nadzieję, że z czasem będę mogła myć je co 2 dni... :D
    Olejowanie - częściej, ale w mniejszej ilości (tak, aby zmyć odżywką).
    Maski - 2 razy w tygodniu. Mam zamiar stosować częściej maseczki na bazie żółtka, które ostatnio zaniedbałam poprzez fascynację półproduktami... Moje włosy kochają żółtko, które unosi je u nasady, odżywia, lekko usztywnia i ogranicza przetłuszczanie (są świeże wtedy 2 dni :D). Maski naturalne będę wcierać również w skórę głowy, a "kupne" będę nakładać od ucha w dół ;)
    Odżywki - tylko do mycia :)

    Ważne, aby wszystkie preparaty były lekkie i nie obciążały włosów. 

    5. WIĘCEJ PŁYNÓW - nawilżanie skóry nie tylko od zewnątrz, ale również od środka :)

    6. OCHRONA GŁOWY PRZED MROZEM I CIEPŁEM

    Zimą i wczesną wiosną (gdy jest zimno :P) noszę luźne czapki, które zdejmuję, gdy wchodzę do cieplejszych pomieszczeń. Głowa nie zdąży się spocić, czyli wyprodukować większej ilości sebum :) Raz ciepłe, raz mroźne powietrze sprawia, że skóra głowy zaczyna "wariować".

    Póki co tyle :)
    « Nowszy post Starszy post »

    73 komentarze

    1. Jestem ciekawa efektów, sama myję włosy codziennie od wielu lat(a mam 20) i mimo że się już przyzwyczaiłam, to wiem że im dłuższe będą tym będzie to bardziej uciążliwe

      OdpowiedzUsuń
    2. kciukam za efekty ale również przestrzegam - kiedy starałam się myć włosy samą odżywką to na badaniu skóry głowy widoczne było iż nie zmywa ona dobrze łoju, który zapychał mi cebulki. Szampon warto stosować choć raz w tygodniu bo zapchane cebulki nie oddychają, włos robi się cieńszy i wypada

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dokładnie tak :) raz na jakiś czas delikatny szampon, a raz szampon z sls :) zapomniałam o tym napisać - dziękuję! :)

        Usuń
    3. Ja bym chciała wrócić do mycia włosów co 7 dni :( Teraz myję po 3 dniach :( Ostatnio czytałam, że woda pokrzywowa ogranicza przetłuszczanie się włosów. Chyba wypróbuję...

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. ja osobiście nie znam dorosłej osoby która może nie myć 7 dni włosów :o :P

        Usuń
      2. A ja chyba znam... i to nawet kilka :) Ale wydaje mi się to niehigieniczne :D

        Usuń
    4. stosuje sie do wszystkich tych zasad a i tak musze myc glowe codziennie...

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. niestety ja mam to samo- podejrzewam, że to taka natura nasza... :)

        Usuń
    5. Póki co:))plan ambitny też czasami taki realizuję, ja lubię myć codziennie ze względu na różne eksperymenty, ale czasami mi się po prostu nie chce, tak 1 na tydzień i wtedy przetrzymuję do następnego dnia, mam wrażenie że mniej się przetłuszczają, tylko z frontu na wszelki wypadek pryskam suchym szamponem:-) robie koczek z bałaganem i odstające kosmyki po bokach głowy spinam spinkami:-) przyajmniej tak jak piszesz, nie macam ich co chwilę;-)

      OdpowiedzUsuń
    6. Moje włosy bardzo sie przetłuszczały i dlatego bałam sie, że jak zacznę olejowanie to problem sie nasili. A tu niespodzianka, olejowanie im sluży. Olejek rycynowy działa super, ale wcieram go w skalp (wtarty we włosy obciążą je), na włosy używam olejku amla, a wczoraj kupiłam alterre brzoza i pomarańcza. Zauważyłam, że odżywki bardziej obciążają włosy, dlatego stosuję odżywkę z rzepy na skalp i do połowy wlosów, a od połowy z alterry morelową, te odzywki spłukuję. Odzywkę bez spłuk. stosuje tylko na końcówki. Fajnie działa płukanka po myciu z miety lub skrzypu.

      OdpowiedzUsuń
    7. zaskoczeniem jest dla mnie punkt 2 - według moich obserwacji włosy rozpuszczone dłużej zachowują świeżość, ale może te moje są jakieś inne... zbyt rozpuszczone (i nie mówię tu uczesaniu :D )

      w ogóle mi służy olejowanie i taka świadoma pielęgnacja - kiedyś włosy myłam co 24 godziny, teraz co 48, choć szczerze mówiąc najlepiej by mi robiło mycie co 36, ale jako, ze te ostatnie 12 godzin to noc wiec mi to bardzo mocno nie przeszkadza.

      Pozdrawiam serdecznie, M.M. :)

      ps. czy pojawi się zaległa fotorelacja? bo szczerze mówiąc uwielbiam patrzeć na Twoje włosy ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Pojawi się na pewno :))) Chcialabym je najpierw podciąć i poprawić odrosty... ;) Bo teraz nie ma się czym chwalić:-)

        Usuń
    8. dobrze napisane o tej nieufności wobec wody z kranu... od grudnia męczę się z podrażnionym skalpem, praktycznie nic nie pomaga, w zeszły weekend pojechaliśmy z chłopakiem do jego rodziny, do innego (mniejszego) miasta i jak ręką odjął... najgorsze, że jak pytałam, to wodę mają również twardą... szukam teraz jakiegoś filtra, ale ciężko stwierdzić, jaki będzie ok, bo nie wiadomo, co dokładnie tak na mnie działa - masakra!;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mam to samo jak wracam do rodzinnego domu - mogę myc twarz bez nakładania kremu... :(

        Usuń
    9. Dziewczyny, a czy wy olejek rycynowy łączycie z wodą, czy nakładacie bezpośrednio?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja olejek nakładam bezpośrednio lub mieszam go z innymi olejami.

        Usuń
      2. dziękuję ;) Pytanie może banalne, ale dopiero zaczynam, więc wolę skorzystać z porady bardziej doświadczonych ;)

        Usuń
      3. Ja tez jestem początkująca:-))

        Usuń
      4. Nie da się zbytnio połączyć oleju z wodą:-) Ewentualnie możesz zrobić wg metody Haircare- do np litrowego słoika wlać ciepłą wodę, łyżeczkę rycynowego zmieszać tak by powstał rosołek;-) i polewać tym włosy, odciągnąć ręcznikiem nadmiar wody i pozwolić włosom wyschnąć, potem standardowo umyć:-)

        Usuń
    10. Ja myję codziennie i nie zamierzam przestać - włosy na drugi dzień może nie są przetłuszczone, ale wyglądają nieciekawie i gorzej się układają... Specyfika cienkich włosów :( A spinać włosów w warkocz nie lubię. W ogóle spinać nie lubię :P Wolę chodzić w rozpuszczonych. Po domu ewentualnie jakoś podpinam, ale rzadko... Wiem, okropna jestem ;)

      OdpowiedzUsuń
    11. bardzo przydatny post :) nie mam problemu z przetłuszczaniem, ja muszę nawilżać bo suchy skalp :)

      OdpowiedzUsuń
    12. Jestem za pomyslem ktorejs dziewczyny z komentarzy, ktora prosila o wpis o nawilzaczach, ktore mozna znalesc w kuchni i sklepach zwyklych (nie ZSK) ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Glicerynę i sok aloesowy możecie kupić w aptece.

        Usuń
      2. Siemię lniane także :-) A nawet w marketach :)

        Usuń
    13. mi pomagaja plukanki ziolowe :0

      OdpowiedzUsuń
    14. związywanie jak najabrdziej pomaga! poki co mam krotkie włosy, ale nawet zaczesanie i upiecie grzywki pomaga! najbardzej sie przetluzsczaja wlasnie w okolicach twarzy.

      OdpowiedzUsuń
    15. weź mi powiedz jak to jest z tymi silikonami - jak przestalam uzywać to wyraźnie moje wlosy źle na to zareagowały - kiepski stan końcówek. więc musze używać silikonów. ale nie chce używać na okragło szamponów z SLS.

      Czy mogę myć np. 5 razy włosy odzywką a za 6 razem dopiero szamponem z sls ?

      albo w innej proporcji (jaka odpowiednia??)

      Czy to że silikony będą sobie na moich włosach wplywa/blokuje inne skladniki (maski, oleje itp) zeby sie wchlaniały ? :>

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Pisałam gdzieś jak reagują włosy po zmyciu silikonów - są matowe itp., ale po odpowiedniej pielęgnacji odzyskują blask :D
        Tak, raz na kilka myć możesz użyc SLS, nawet jest to wskazane ;D Jak będziesz widziała że włosy tego potrzebują (obciążone).
        Silikony ograniczają dostęp składnikom, ale podobno nie całkowicie :) Ja ich nie używam.... ale i tak w maskach kryją się inne buble pod mądrymi nazwami :) Złe rzeczy też są od czasu do czasu pożyteczne :-)))

        Usuń
    16. Super porady!:) Właśnie zabieram się za rozplanowanie sobie kilka tygodni dzień po dniu co robić w włoskami:) Bo mi zawsze brak systematyczności:) Teraz przeglądam Twojego bloga w poszukiwaniu ciekawych wskazówek:) pozdrawiam http://kasiakasprzak.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
    17. a moze bys podala swoj tygodniowy ''rozklad'' dbania o włosy?
      ja dopiero zaczynam wlosomaniactwo i nie chcialabym przedobrzyc

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Raz na jakiś czas będę pisać takie notki :) Jedna już była :-)

        Usuń
    18. HairCare mam pytanko :) używam od niedawna wcierki JANTAR.. myślę że już ją znasz :D a na pewno o niej słyszałaś. Jeśli masz na jej temat jakąś wiedzę to napisz proszę co o niej myślisz. proszę też napisz czy skład jest w miarę ok:)

      http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=5902

      zauważyłam z nim Polyquaternium-11 ale w miarę daleko wiec chyba nie jest strasznie szkodliwy :) co myślisz?
      z góry wielkie dzięki :D

      DARIA

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja stosowałam go na początku włosomaniactwa, gdy nie znałąm jeszcze się na składach (do tej pory się nie znam, ale staram się edukować :D) i teraz widzę w nim silikony i polimery...Polyquaternium-11, Peg-12 Dimethicone, Carbomer - na szczęście pod koniec składu :) Jej działanie pewnie jest dobre, bo wiele dziewczyn zachwala - ja zużyłam jedną buteleczkę i mnie specjalnie nie zachwyciła, ale to pewnie dlatego, że nie stosowałam systematycznie :)

        Usuń
    19. Jakim szamponem zmywasz oleje? :) Czy zazwyczaj odżywkami?

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Balsamem Babydream fur mama,ale teraz spróbuję zmywać odżywkami :)

        Usuń
    20. Witaj!
      Twój blog to skarbnica wiedzy! Gratuluję:-) Lekko i fajnie się go czyta! Bardzo Cię proszę o poradę, jesteś moją ostatnią nadzieją , otóż od zawsze kiedy pamiętam walczę z puszącymi się włosami. One czego bym nie zrobiła( oleje, odżywki, maski, płukanki) i tak stają się puszące nastroszone!! Proszę co można w takim przypadku zrobić a może będzie wpis na ten temat co i dlaczego tak się dzieje??? Pozdrawiam!! Ilona

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. A masz proste czy kręcone? Tak czy siak - nawilżaj! Puszące się włosy = suche włosy ;) Odstaw szampony z SLS, myj co jakiś czas samą odżywką itd :)

        Usuń
    21. Przydałoby mi się przestawić na taka pielęgnację włosów.

      OdpowiedzUsuń
    22. Stosuję większość z opisanych tu sposobów. Włosy myję co 2 dni, a codziennie tylko grzywkę ;) P.S. Otagowałam Cię :)

      OdpowiedzUsuń
    23. A co z tak zachwalanym Seborenem, też mam przetłuszczające się włosy i kupiłam go właśnie w celu poprawy stanu skóry głowy ale on ma w składzie 60% etanolu
      Renata

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Tak ;) Dlatego trzeba go stosować z przerwami (na ulotce jest napisane jak), żeby nie wysuszyć za bardzo skóry głowy. Alkohol umożliwia też ekstraktom przenikniecie w głąb skóry :) Oprócz Seborenu myłabym głowę odżywką. Niestety nie jestem systematyczna, więc postanowiłam podjąć się prostej, delikatnej (i zarazem wygodnej) pielęgnacji - za parę miesiecy zdam relację z efektów ;) Seboren teraz używam, gdy chcę przedłużyć świeżość włosom (np. gdy wiem, że muszę przetrwać 2 dni bez mycia głowy). Pozdrawiam :)

        Usuń
      2. Dziękuje za odpowiedź, to spokojnie mogę zacząć używać:)

        Usuń
    24. Dziękuję za odpowiedź to spokojnie mogę zacząć używać :)
      Pozdrawiam Renata

      OdpowiedzUsuń
    25. Mam malutką prośbę;) Czy mogłabyś ujawnić jak wygląda w Twojej wersji luźny warkocz który robisz? Bardzo chciałabym zobaczyć jak prezentuje się na Twoich włosach:)
      Pozdrawiam, Ania

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ojej :) Strasznie niezdarnie :D Jest jeszcze krótki ;) I najczęściej robię go lekko na boku ;) Może kiedyś sfotografuję :)

        Usuń
    26. Mam do Ciebie pytanko - co myślisz o odżywce o takim składzie? : Aqua, Myristyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Persea Gratissima Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Simmondsia Chinensis Oil, Behenamidopropyl Dimethylamine, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl Silanetriol, Sodium Hyaluronate, Avena Sativa Bran Extract, Cetrimonium Chloride, Allantoin, Dimethiconol, Petrolatum, Polyquaternium-7, Parfum, Dmdm Hydantoin, Propylene Glycol, Tetrasodium EDTA.
      Pozdrawiam : )

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ma fajny skład :) Jedynie pod koniec składu lekki silikon, wazelina i polimer filmotwórczy.

        Usuń
      2. czyli w takim razie mogę jej używać przy olejowaniu włosów i ogólnie naturalnej pielęgnacji, mimo tych składników?

        Usuń
      3. Ja bym takiej maski nie kupiła, ale to tylko moje zdanie ;) Niektórym dbającym o włosy nie przeszkadzają takie składniki, a te dodatkowo znajdują się pod koniec składu, czyli są w mniejszej ilości ;)

        Usuń
    27. Hej! Uwielbiam Twojego bloga! Mam taką prośbę.. czy mogłabyś napisać notkę o pielęgnacji skóry trądzikowej? Na polskim rynku jest tak wiele produktów antytrądzikowych nasyconych chemią, że nie wiadomo co kupować. Będę bardzo wdzięczna, jeżeli mi pomożesz. Miłego dnia, pozdrawiam. :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Na pewno nie stosowałabym produktów "z reklamy"... nigdy nie miałam trądziku, więc nie bardzo wiem, co się wtedy robi ;) Pomocna będzie na pewno metoda OCM z przewagą olejku rycynowego :)) Oprócz tego można stosować parówki ziołowe, domowe maseczki. Zero wyciskania i dotykania! Zmiana nawyków żywieniowych może wspomóc leczenie trądziku. Im prostsza pielęgnacja takiej twarzy, tym lepiej. Najlepiej nie stosować podkładów :( Stawiałabym na własnoręcznie zrobione kosmetyki i olejki :)

        Usuń
      2. Dodałabym jedno - zainteresuj się kwasami :)

        Usuń
      3. mi osobiście, poza zmianą diety, pomogło zaprzestanie stosowania 'produktów z reklamy' i używanie do mycia mydła, a zamiast toniku - hydrolatu. w polsce działa kilka internetowych domowych mydlarni, tworzą mydła na bazie naturalnych olei oraz ziół - myślę, że warto wypróbować:) generalnie mniej = lepiej:)

        Usuń
      4. ja co drugi dzień robię piling z fusów z kawy, potem sparuję twarz olejem rycynowym i myję się po umyciu ciała zmywam olej, wycieram twarz i smaruję kremem do twarzy z ziaji ;)

        Usuń
    28. ja mam przetłuszczające się włosy, do tego od 30 dni olejuję i strasznie się bałam jechać na wycieczkę klasową, bo od razu było widome że jest tylko umywalka i wc nic więcej, ciepła woda skończyła się po pierwszej osobie i myłam się w zimnej tak że o myciu włosów wolałam zapomnieć.

      Jak wprowadziłam się na nowe mieszkanie to dostałam prysznic( w domu miałam wannę) wiec myłam głowę, nakładałam maseczkę i mylam ciało, na koniec wszystko zmywałam. I z 2-3 dni mycie nauczyłam myć je codziennie. Z olejowaniem i maseczką mam tyle zachodu że postanowiłam przestawić mycie na co 2 dni i zaczął się koszmar: mam grzywkę i o ile włosy zwiąże w kucyk i nie widać tłuszczyku to grzywka wisiała w strączkach, suche szampony dostępne w sklepie sa testowane na zwierzętach i je odrzucam. Dlatego panicznie bałam się tej wycieczki, ale okazało się że dobry szampon (dla mnie Barwa przeciw przetłuszczaniu) i odżywka zrobiły cuda i po 30 dniach mogę włosy myć co 2 dni i wyglądać w miarę świeżo :) wytrzymały 3 dni bez mycia i nie było mi wstyd wychodzić z domu , w kucyku ale z grzywką ok

      Czekam na fryzurki nocne:)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Suchy szampon batiste z tego co wyszukałam w internecie- ne jest testowany:-)

        Usuń
    29. Trzymam kciuki za zmniejszenie przetłuszczania :)

      Ja od środy chyba spróbuję z tym oczyszczaniem z toksyn... :)

      OdpowiedzUsuń
    30. Ooo, post dla mnie :) Też walczę o zdrowe i nieprzetłuszczające się włosy :D

      OdpowiedzUsuń
    31. Co do tych porad to ja bym się zdystansowała, bo wcale nie są uniwersalne i na pewno nie każdemu będą pasować.
      Mam przetłuszczające się włosy, dbam o nie od dłuższego czasu, wiedzę "włosową" mam ponadprzeciętną i mi żaden z wymienionych sposobów nie pomaga :] Po prostu włosy przetłuszczają mi się przede wszystkim u nasady, a nie na całej długości więc chodzenie w związanych lub rozpuszczonych nie ma na to najmniejszego wpływu. Mycie odżywką nie oczyszcza dobrze skóry głowy, w dodatku może obciążyć włosy. Hasło - "odżywki tylko do mycia" ma się nijak do pielęgnacji. Gdybym nie używała odżywek d/s i b/s to nie miałabym zdrowych włosów tylko sianowate. Tym bardziej, że takie odżywki nakłada się na włosy, a nie na skalp (a to przecież skalp się przetłuszcza).

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. oczywiście, że należy się dystansować, a przy okazji czytać ze zrozumieniem, bo to jest "MÓJ PLAN WALKI Z ŁOJEM" (taki jest też podtytuł), a każdy ma inne włosy... mi taki odpowiada i przedłużyłam świeżość włosów do 2 dni. Nie ma tu uniwersalnych porad, bo nie ma uniwersalnych włosów. Co chwilę powtarzam, że trzeba eksperymentować i obserwować swoje włosy. Nie wszystkie odżywki obciążają włosy i nakładam je na sklap tylko wtedy, gdy nimi myje. Mycie przeplatam z szamponami i zawsze kładę maskę, nawet jak myję odżywką... nawilżanie skalpu odżywką po jakimś czasie unormowało wydzielanie łoju. A przecież natłuszczanie nie równa się nawilżanie :))) Jeśli masz ponadprzeciętną wiedzę to może założysz bloga i się nią podzielisz?

        Usuń
      2. Hehe, cięta riposta :P
        Nie mam zamiaru zakładać bloga, bo nie mam na to czasu. A takich blogów jest dużo i w wielu informacje się powtarzają, bo większość sposobów służy wielu osobom. Nie widzę w tym najmniejszego sensu :]

        Usuń
      3. No troszkę cięta :) Bo nawet z boku po lewej stronie napisałam, że każde włosy są inne i potrzebują indywidualnego podejścia... chyba zrobię czerwony nagłówek z taką treścią :) Ja tu piszę tylko i wyłącznie o moich doświadczeniach, nie wiem co służy innym włosom, niestety ;)

        Usuń
      4. Ale wiesz co, zastąpię "pielęgnować" na "pielęgnuję" :)

        Usuń
    32. ja wiele ciekawych rzeczy dowiedziałam się z Twojego bloga, więc podziwiam Cię za to, że tak dobrze go prowadzisz. I często Twój blog jest wspominany na wielu forach. Po prostu wyraziłam swoje zdanie, bez urazy ;)

      OdpowiedzUsuń
    33. Od kiedy łój wysusza? To jakiś nonsens, przecież po to jest łój wydzielany, aby natłuścić i nawilżyć, zarówno włosy, jak i skórę. To naturalne, że brudne, czyli lepkie od sebum włosy przyciągają wszelakie zanieczyszczenia i należy je myć. Chyba nikt o zdrowych zmysłach nie myśli o niemyciu głowy przez dwa tygodnie. Mycie jest konieczne, ale zbyt częste (np. 2 razy w ciągu dnia) też nie, łój jest naturalną barierą ochronną, JEST POTRZEBNY! A przesuszona skóra to o wiele gorszy problem, bo wtedy nie ma naturalnej ochrony i nawilżenia; swędzi i łuszczy się. Jeśli czytam, że łój wysusza, to naprawdę ręce opadają od takiego absurdu. Co do silikonów i tym podobnych, wokół których narosło wiele mitów, to polecam http://www.kosmopedia.org/, gdzie swoim doświadczeniem dzielą się lekarze, specjaliści. Przez takie bzdury czytane na pseudoporadnikach blogowych prawie udzieliła mi się ta paranoja z zawartością kosmetyków.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Miałam na myśli łój kilkudniowy, jego nadmiar. Wiadomo, że jest to naturalna odżywka dla włosów, ale w większej ilości jest niestety szkodliwy. A reszty nie mam zamiaru komentować :)

        Usuń
    34. Hej!:)

      Potrzebuję pomocy, a właściwie mój chłopak jej potrzebuje. Włosy przetłuszczają mu się przeokropnie, dlatego muszę go jakoś uratować, a wiem, że sam sobie w życiu nie kupi łagodnego szamponu. Jeszcze nie za bardzo orientuję się we włosowym temacie, łagodne, czyli te, które nie mają SLS - to głównie dziecięce szampony? Wiem, że w życiu nie będzie używał płukanek, ale może raz w tygodniu siłą zmuszę go do jakiejś wcierki lub maski... Jaką poleciłabyś najbardziej w takiej sytuacji?

      Właśnie szperam w internecie i znajduję różności od Seboradinów po domowe maski z drożdży - nie ogarnę tego sama!;)

      Dodam, że jego włosy są dość mocne i gęste, długość - max 3-4cm.
      Jeśli odpowiedzi na moje pytania znajdują się w Twoich postach, a ja ich jeszcze nie odnalazłam, to przepraszam :)

      Ania

      OdpowiedzUsuń
    35. Kremogen, ci lekarze i specjalisci sa oplaceni przez koncerny, aby ludziom kity wciskac. Ja przekonalam sie na wlasnej skorze, ze uzywanie silikonow na dluzsza mete wogole nie sluzy moim przetluszczajacym sie, baaardzo dlugim wlosom, a szampony z reklam tylko sprawily, ze mialam nieslychanie wysuszona skore glowe... tak sie drapalam, ze czasem myslalam, ze dzieciaki ze szkoly jakies wszy przyniesli ;)
      Silikonowy spray (oczywiscie bez alkoh. denat.) to tylko polecam na basen. Lubie ten: http://uk.palmers.com/product/detail.php?ID=1125&SID=5

      Od kiedy przestalam uzywac silikonowych szamponow moje wlosy dluzej wygladaja swiezej, juz po dwoch myciach zauwazycie, ze mozecie przeskoczyc dzien bez mycia glowy! Kiedys musialam myc wlosy codziennie, a teraz myje co trzeci dzien :)

      A jezeli chcecie miec blyszczace, nawilzone wlosy OLEJ KOKOSOWY jest niezastapiony. Oczywiscie najlepszy jest organic. Ten olej ma mniejsza czasteczkowa wielkosc niz wiekszosc olejow i wnika we wlosy zamiast tylko osadzac sie na nich. Nakladam przed kazdym myciem wlosow (najlepiej na 5-6 godz., ale czasem mozna nalozyc na 15 min. przed myciem w celu ochrony).
      Dzieki temu olejowi moje rozjasnione proste wlosy blyszcza jak nigdy wczesniej. Uzywalam tez oleju migdalowego, ale ze wzgledu na wieksza wielkosc czasteczkowa nie dal takich rezultatow jak olej kokosowy.
      Jezeli szukasz najlepszego oleju dla twego rodzaju wlosow polecam ten post: http://recenzjekosmetykowpolskich.blogspot.co.uk/2011/09/olej-olejowi-nierowny-czyli-olejowaniu.html
      Duzo zalezy od porowatosci wlosa.

      Jezeli chodzi o substancje SLS- to jest dobra substancja na pozbycie sie nierozpuszczalnych w wodzie silikonow, wiec jezeli szampon ten nie zawiera silikonow, to dobry jest na rozpoczecie kuracji bezsilikonowej.

      Natknelam sie na super szampon firmy Palmer's. Te stare z SLS to juz przeszlosc- niestety w internetowych sklepach glownie te mozna spotkac. Teraz Palmer's moze pochwalic sie tym szamponem:
      http://uk.palmers.com/product/detail.php?ID=131&SID=5

      Cudnie pachnacy kokosowy szampon firmy Palmer's bez SLS i co najwazniejsze bez silikonow. Pierwszy szampon bez silikonow, ktory niesamowicie nawilza wlosy. Uzywajac ten szampon razem z olejem kokosowym jako maseczka lub odzywka na koncowki- gwarantuje blyszczace wlosy :)

      Rada: Do butelki szamponu bez-silikonowego warto dodac wody, wtedy lepiej bedzie sie rozprowadzac i pienic.

      Pozdrawiam. Kami

      OdpowiedzUsuń
    36. Chciałabym zapytać co to znaczy, cytuję:"łój z przetłuszczonych włosów zawiera enzym przekształcający testosteron w DHT, który powoduje wypadanie włosów". Czym jest DHT?
      Także zauważyłam, że przetrzymywanie włosów powoduje ich zwiększone wypadanie więc coś w tym jest. Chciałabym tylko wiedzieć co znaczy DHT?
      Mery

      OdpowiedzUsuń
    37. Świetny Blog tutaj rowniez cos znajda blogerki www.facebook.com/www.wlosytestowaneprodukty

      OdpowiedzUsuń

    Polecane2