sobota, 21 kwietnia 2012

Nieudany eksperyment: płukanka z l-cysteiną ze 100% sokiem z aloesu

Większość moich włosowych doświadczeń kończy się sukcesem, ale czasami zdarza się porażka: najczęściej włosy są obciążone lub zbyt suche. Tym razem był to NAJGŁUPSZY eksperyment ze wszystkich, które przeprowadziłam ;)



www.lifewithdogs.tv



Wodę w płukance cysteinowej zamieniłam na prawie stuprocentowy sok z aloesu, który zakupiłam w aptece.

Powody były dwa:
  • kończył mi się aloes zatężony 10x,
  • wiele z Was pytało czy można płukać włosy w czystym soku z aloesu - postanowiłam to sprawdzić...


Umyłam włosy jak zwykle, nałożyłam nawilżającą odżywkę i wylałam na głowę płukankę. Gdy włosy wyschły były tak suche, posklejane i poplątane, że nawet TT sobie nie poradziła z rozczesaniem. Płukanka strasznie spaliła moje wrażliwe przez farbowanie włosy! Teraz w wolnej chwili siedzę z nożyczkami i wycinam zniszczone (rozdwojone i połamane) końcówki.

Oczywiście włosy musiałam umyć ponownie, tym razem zrobiłam to samą Isaną z olejkiem babassu, ale włosy i tak były strasznie suche. Mimo wszystko powoli doprowadzam je do porządku. :)

Zaraz po wysuszeniu włosy wyglądały mniej-więcej tak:





Przestrzegam zatem przed nierozważnym eksperymentowaniem! ;)


« Nowszy post Starszy post »

97 komentarzy

  1. Hm, zastanawiam się, co mogło spowodować "spalenie". Spodziewałam się po tytule raczej objawów maksymalnego przeproteinowania/przenawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeproteinowanie, maksymalne wysuszenie, czyli tak jakby spalenie. Efekt identyczny do tego jak spalenie wlosow prostownicą...

      Usuń
    2. Przeproteinowałam i przenawilżyłam sobie włosy wielokrotnie ;) Ba, płukankę ze 100% soku z aloesu też zrobiłam, z keratyną wprawdzie - włosy reprezentowały sobą stodołę, w którą uderzył piorun, ale po dwukrotnym potraktowaniu SLSem i skupieniu się na emolientach w ich diecie wróciły do stanu wcześniejszego(po jakiś 2-3 myciach od eksperymentu).
      Końcówek mi nie rozdwoiło - ale fakt, moje końcówki są chyba pancerne, ponad rok nie widziały fryzjera.
      Ale jak wiadomo, istnieje wrażliwość osobnicza ;)
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
    3. Ja też, ale nigdy mi nic nie zrobiło takiego "ała" :) Mocznik i nawilżająca odżywka i odrobina doprowadzają do porządku :) Dzisiaj będzie 4 mycie i mam nadzieję, że nawilzenie wróci :D

      Usuń
  2. hmm ja mialam kiedys mgielke z aloesu i l-cysteina(z tym ze dalam jej duzo mniej) i nic mi wlosow nie spalilo... jestes pewna ze od tego te rozdwojone konce? tak szybko by wyszly?
    wspolczuje, pewnie szybko doprowadzisz wloski do formy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. były takie suche, że aż białe - gdzieniegdzie widać to na zdjęciu... ale będzie ok :D

      Usuń
  3. a jakie był dokładny skład i proporcje Twojej płukanki?
    M.M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, coś nie po polskiemu piszę ostatnio :D
      M.M.

      Usuń
    2. identyczne jak przy plukance z lcysteiny tylko, ze zamiast wody - sok z aloesu ;) czyli 42 ml chyba ;)

      Usuń
    3. A.. no i nie dałam zatężonego aloesu z tej okazji :)

      Usuń
    4. Jakbyś dała zamiast aloesau 10x sok ro nic by nie było, wiec nie wiem czemu dodałaś zamiast wody, woda ci się chyba nie skończyła?

      Usuń
    5. bo tak jak wyżej jest napisane, było dużo pytań czy można użyć sam sok ;)

      Usuń
  4. ach ja to samo miałam jakieś 3 tygodnie temu! cała kawa wylała się na klawiaturę laptopa, ale wszystko sprawnie działa... jak narazie :D też chcę rozpocząć kurację drożdżową :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ojej biedactwo :( Mi l-cysteina też zrobiła siano po jednym użyciu, od tamtej pory boję się ruszać. Zastanawiam się dlaczego Twoje włosy tak zareagowały... Niby bezpieczny i prosty przepis a taki straszny efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym dodała wody zamiast soku z aloesu - wszystko by bylo ok :D

      Usuń
  6. Współczuję, ale na pewno znajdziesz sposób jak pomóc włoskom:-)
    A co do laptopa to zdarzyło mi się wylać lakier do paznokci na klawiaturę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ostatnio w płukance z l-cysteiną zamieniłam wodę na hydrolat aloesowy i efekt był nawet lepszy niż z wodą
    współczuję :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Matko z córką...
    Współczuję Ci, naprawdę... sama mam na głowie całkiem podobne siano zniszczone ponad trzyletnim codziennym prostowaniem - nic dziwnego ze mam zniszczone włosy. Ale żeby uzyskać taki sam efekt jednorazową płukanką, trzeba mieć naprawdę pecha...

    Z drugiej story jednak sądzę, że twoje włosy po kilku myciach powinny dojść do siebie, proteiny się wypłuczą i wszystko będzie tak jak dawniej. Nie martw się =)

    OdpowiedzUsuń
  9. Współczuje. Tyle pracy i na nic wszystko. Dobrze, że uprzedziłaś innych. Chociaż nikt nie wypróbuje tego patentu na sobie. Ja dziś będę robić płukankę z l-cysteiną. Mogłabyś mi powiedzieć jaką wodę najlepiej do tego celu użyć? :-)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Cześć :) Wezwały mnie na ratunek dziewczyny z zakręconego ;]
    Przekwasiłaś sobie włosy, stąd efekt spalenia...
    Uszy do góry, będzie dobrze!!!
    Aloes pH rzędu 5, cysteina nie wiem ale to wszak aminoKWAS...
    Musisz dokarmić tę cysteinę, trzeba jej wody i tłuszczu.
    Szampon z SLS, humektanty - gliceryna, miód, aloes moze niekoniecznie ;] - ale niezbyt kwaśne; spożywcze poliż zanim nałożysz
    dobzre powinno zrobić nałożenie maski pod folię ale niekonieczne podgrzewanie - żeby nie schła
    Oleje - niewnikające i półwnikające: oliwa, makadamia, orzechowe, słonecznik, argan - byle nie kokos, shea ew. jako dodateczek
    Najlepiej w mieszance lżejszy i cięższy
    maska z żółtka? proteiny jajowe są wielkie, raczej zadziałają jako kondycjoner niż proteina; lecytyna zmiękczy; jajo ma też ceramidy
    Wróć nawet do silikonów jeśli masz dobry kosmetyk, włosy sa teraz bardzo delikatne i każda ochrona się przyda a silikony są jakby nie brać skuteczne. Oczywiście - po odżywce, żeby zamknąć wilgoć
    Płukanka lniana
    Isana babassu - albo odstaw albo zmieszaj z olejami, olej babasu jest pokrewny z kokosowym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie Ci pomogę dokładniej :> Jeśli masz jakieś pytania - pisz u mnie
      Niestety idę na wesele dzisiaj i wrócę do żywych jutro koło poludnia ;]

      Usuń
    2. Aaa - weź może zepnij włoski - nie będą narażone na pocieranie a Ty może spokojnie zajmiesz się czymkolwiek innym...

      Usuń
    3. Ojej, dziękuję!! :) Kochana jesteś :D Chodziłam przez ten czas w warkoczu, a spałam w koczku :) Powoli włosy wracają do normy - smarowałam je olejkiem Khadi (w małej ilości) i myłam nawilżającymi odżywkami :) Normalnie pewnie nic by się im nie stało, gdyby nie to, że są farbowane ;) Efekt "białości" też już powoli znika :) Dzisiaj czwarte mycie, jak będzie cośnie tak - na pewno się odezwę:) :* Dodam, że cała akcja miała miejsce we wtorek.

      Usuń
    4. Uwazaj na Khadi - zioła wysuszają, teraz Ci tego nie trzeba ;]

      Usuń
    5. Czarownicująca mnie ubiegła z odpowiedzią, ale ja też mam za sobą wiele takich prób ;-(, zawsze szampon z SLSem na początel a potem dużo nawilżającego czegoś.....L-cysteinę miałam już raz i podziękuję niestety bo za każdym razem miałam takie siano. Jesli masz masło shea albo kakaowe tez możesz nałożyć je na końcówki zamiat olejów typowych do włosów...
      Sok z aloesu ma w składzie sok czy jeszcze jakies inne wspomagacze?
      Ja staram sie kupować takie 2 skłądnikowy: sok i jakiś konserwant bez dodoatków i do płukanek daję sam tylko sok - około 3-4 łyżki, plus kilka kropel gliceryny na 2-3 litry wody...
      trzymam kciuki za naprawę włosów!
      Ja piję drożdże, ale zaczęłam wczesniej niż Wy na akcji, i już sie ie przyłączała, ale do tego jeszce dodtakowo piję skrzypopokrzywe...
      Trzymaj się.

      Usuń
    6. Sok + konserwant :) Wybrałam własnie najlepszy i najtanszy pod wzgledem składu, mimo, że z przeznaczeniem do wlosow ;) Masło mam, więc będę nakładać, chociaż już jest o wiele lepiej :) Normalna plukanka z wodą robi cuda na mojej glowie :) sam błysk i nawilżenie... a nakładałaś mocno nawilżającą maskę przed płukaniem w cysteinie?

      Usuń
    7. Hair

      Bo czysty sok to tyko można sobie samemu w domu wycisnąć, jak się ma aloes... a u mnie to już cała hodowla zjedzona i zużyta, więc muszę kupować niestety. Powiedz mi czy ten ze ZSK jest w żelu - jeśli chodzi o konsystencję?
      Hi hi i pomysleć, że zwykła woda zdrowai włosom doda! Ja miałam ciutkę lcysteiny i maskę nałożyłam po płukaniu, ale jakoś dziwne to było, więc dobrze, ze nie wzieło mnie na zakup!
      Czy myjesz włosy mydłami?

      Usuń
  11. Na pewno będzie okej, w końcu jesteś specjalistką od włosów :) Duużo nawilżenia i wrócą piękne włosiska... trzymam kciuki!

    Ja zrezygnowałam z drożdżowej akcji, ze względu na cerę, niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepraszam, że to piszę, ale moim skromnym zdaniem to ile wkładasz poświęceń i to jak bardzo starasz się pielęgnować swoje włosy wcale nie daje efektów. Twoje włosy wyglądają jak każde inne nie ma w nich nic nadzwyczajnego, nie biją jakimś zdrowym blaskiem. Uważam, że dajesz na nie zbyt dużo rzeczy. Moim zdaniem marnujesz tylko czas i pieniądze.

    JellyBelly.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Nie musisz przepraszać;P
      2. Nie wkładam poświęceń :P To wszystko zajmuje tak naprawdę kilka minut.
      3. Nie uważam, że są boskie, ale nie są takie zniszczone i wypłowiałe jak kiedyś, a dla mnie to sukces ;]
      4. Daję na nie za dużo rzeczy...? Mam dużo różnorodnych półproduktów,olejków i odżywek, ale nie daję na nie wszystkiego na raz... :P
      5. Marnuję mniej pieniędzy niż na słynne "drogeryjne" kosmetyki, więc nie jest źle ;] A ostatnio nawet podchodzę do tego coraz bardziej ekonomicznie :D

      Usuń
    2. No nie wiem, ja osobiście bardzo mało takich włosów widuję, a jeśli już to wszystkie są poobklejane silikonami i tylko cudnie wyglądają.
      A tu po prostu ZDROWE, piękne włosy.

      Usuń
    3. A jeśli to po prostu pasja ?:)
      Swoje włoso-ceromaniactwo tak właśnie traktuję.

      Widzę, że Czarownicująca przybyła z odsieczą na me wezwanie ;)

      Usuń
    4. Prawdziwie zdrowe włosy niekoniecznie będą lśnić w tak oczywisty sposób jak silikon.
      Prawdziwie zdrowa skóra raczej nie będzie tak piękna jak świetny puder a mimo to warto walczyć o prawdziwie zdrową skórę zamiast się tylko szpachlować, prawda?

      Usuń
    5. Dziękuję Dziewczyny za pomoc! :) 3 krople oliwy już są na moich kłaczkach :) Zaraz wychodzę na wykład o odżywianiu, więc mogłam tylko kilka kropel nałożyć - ale to i lepiej :) Co do silikonów - miałam na szczęście na włosach lekki silikon (kupiłam saszetkę mlecznego biovaxa i użyłam dzień przed płukanką). Zdaję sobie sprawę, że nie robię szału swoim wyglądem, bo nie koloruję oczu, nie kładę podkładu, nie pryskam włosów silikonami i ich nie prostuję, nie układam na szczotę... Ale naturalna czuję się piękniejsza i taka "lekka" :) Włosy farbuję na "w miarę naturalny" kolor, bo muszę tym płacić za błąd młodości (czyli za pierwsze farbowanie) ;-) Skóra twarzy po wszystkich "świetnych" kremach była tragiczna - teraz jestem z niej bardzo zadowolona :) Myślę, że jak będę cierpliwa i wytrzymam jakiś rok - wtedy szał będzie większy :D Szkoda, że tak późno zrozumiałam, że nieodpowiednie "kosmetyki" wyżerają urodę. Rozgadałam się, kończę :) Buziaki, dziękuję Kascysko i Czarownicująca :)))

      Usuń
    6. Ooo, swój człowiek :D Po 6 latach szpachlowania się dzień w dzień przestałam się malować i wyglądam o niebo lepiej, bo skóra jest zadbana, włosy też ;) Popieram podejście stuprocentowo! :D

      Mam nadzieję, że wykład będzie ciekawy ;)

      Usuń
    7. Też tak w pewnym sensie uważam, że nic nadzwyczajnego, ale sama robie to co Ty, i kupiłam wszystkie połprodukty.
      Widzę że na pewno pomagają oleje, ale nakładane w duzej ilosci i na pewno nie na mokro bo woda nie dopuszcza oleju do włosa, i olej tylko spływa po niej.
      Silikony są w porządku, ochraniają wlosy,bez nich to tak naprawde byłaby lipa :-/

      Usuń
    8. Ja też stawiam na naturalny wygląd. Odkąd nie uzywam podładu i pudru czuję, że moja skóra oddycha. Ostatnio coś mnie podkusiło i na nocną imprezę postanowiłam zaszaleć z mejkapem. Tego jak moja skóra była przesuszona na drugi dzień nie da się opisać. A na następny dzień przystąpił do akcji wysyp. Tak mnie załatwił podklad z Loreala. Także, nigdy więcej heh. Czasem jak patrzę na "wyszpachlowane" 15latki, to aż mi się wyć chce. A póxniej dziewczyny się dziwią, że mają zmarszczki w wieku 23 lat. Moja mam pierwsze zmarszczki miała po 35 roku zycia a uzywała właśnie oliwki dziecięcej do buzi i zamiast toniku wody z delikatnym octem jabłkowym. Wierzę więc, że coś jest w naturalnej pielęgnacji. Teraz to wiem, ale jak miałam naście lat, to patrzyłam na nią jak na wariatkę, że smaruje twarz tą oliwka;) No, ale z wiekiem człowiek mądrzeje dzięki Bogu;) Pozdrowienia, Monika

      Usuń
    9. *moja mama

      Usuń
    10. Dbanie o własne ciało takimi sposobami (gdzie finansowo to naprawdę wychodzi taniej tylko trzeba chęci aby nad tym siąść i to policzyć !) oraz o włosy daje bardzo dobre efekty, tylko trzeba być cierpliwym i systematycznym :) Takie świadome działania jak robienie sobie kremów, masek do włosów, smarowanie się oliwami i rożnymi innymi "cudami" nie tylko działa na naszą korzyść ale również jest długofalowe ! Swoją nieświadomością i oczekiwaniem na cud od danego kosmetyku napychamy i tak grube portfele koncernom kosmetycznym za silikony, parafinę, detergenty, zagęszczacze, konserwanty itd itd ...JellyBelly moje przyjaciółki, koleżanki używają kosmetyków wysoko-półkowych i wierz mi na słowo to one mnie pytają co stosuję na twarz i włosy .... Pzdr Lena

      Usuń
    11. Ja oczywiście nie twierdzę, że zdrowy wygląd jest zły i też wcale nie chcę tutaj jakoś być źle zrozumiana. Każda z nas jest piękna na swój sposób ;) Może dobrałam złe słowa pisząc poprzedniego posta, ale czytając ten blog odniosłam wrażenie, że naprawdę dużo swojej 'energii' wkładasz w pielęgnacje włosów, ja bym po prostu tak nie potrafiła ;) szczególnie, że efekt jak na te starania niewielki, być może na żywo wyglądają fantastycznie ;p
      Pozdrawiam.

      JellyBelly

      Usuń
  13. niezła wpadka i nauczka dla innych :)
    dobrze, że napisałaś o tym :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ufff, po opisie bałam się, że będzie gorzej. ostatnio dużo blogerek ma kryzys, także ja :(
    trzymam kciuki za reanimację włosów (no bo skoro z laptopem się udało..:)) i dzięki, że napisałaś ten wpis ku przestrodze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny blog!
    Dodaję do obserwowanych!

    OdpowiedzUsuń
  16. Masakra!!!! bidulko :( dlatego ja nie eksperymentuje, jestem wierna maskom sklepowym jak na razie. Włosy na zdjęciu nie wyglądają źle...ale jak piszesz że są takie przesuszone to szczerze Ci współczuje:( Ale dasz rade!!!! teraz akcja nawilżanie i będzie dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Sok aloesowy rozcieńczam hydrolatem, nie próbowałam dawać go solo.

    Spokooojnie, włosy wrócą do kondycji, po prostu mocno je przesuszyłaś.:) Trzymam kciuki.:*

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, biedactwo Ty...
    Nie wiedziałam, że można tak przenawilżyć włosy, że aż tak się wysuszą...

    OdpowiedzUsuń
  19. o kurcze ! Ja już kilka razy do płukanki z l-cysteiną zamiast wody używałam własnie soku aloesowego. I faktycznie włosy były suche, ale nigdy nie pomyślałam, ze to wina aloesu !!!

    Niszczyłam swoje włosy! Dziękuję za ten wpis!
    P.S. tu Monika, która prosiła, żebyś udostępniła komentowanie również anonimowym :p w końcu zdecydowałam sama założyć bloga, mięedzy innymi, żeby przestać być anonimową u Ciebie na blogu ;) Kocham go! :) Czerpie z niego wiedzę całymi garściami! :) też odkryłam sama kilka cudeniek na włoski i twarz, będe napewno pisać o nich na blogu, więc zapraszam czasem do mnie :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, pamiętam Cię! :) I za każdym razem jak ktoś podpisywał się Monika to myślałam, że to Ty :D Aloes dla mnie to destruktor ;) Jak nie spali twarzy to włosy hehe... ;) Buziaki, na pewno wpadnę ;)

      Usuń
    2. hehe a ja własnie za każdym razem jak się podpisywałam Monika to myślałam "tyle jest Monik, że na pewno i tak nie wiesz kto to :D''

      Usuń
    3. :)

      też założyłam konto na blogerze, żeby nie pozostawiać anonimowych komentarzy na blogu haircare:D

      kilka pierwszych podpisałam jeszcze jako ola:):)

      Usuń
  20. Moje końcówki są kompletnie spalone przez prostownice :(
    Fajnie błyszczą się po płukance ( z wodą, nie sokiem ;)) ) ale nie wiem co zrobic z tymi końcówkami...niestety odrzucenie prostownicy nie wchodzi w grę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i chroń odrobiną olejku, a na to silikonowym serum :)

      Usuń
  21. ten wpis jest dla mnie tak na czasie, jak nie-wiem-co! przede wszystkim dziękuję za komentarze czarownicującej, bo pomogą one również i mnie! oj.

    mam włosy nigdy nie farbowane, myte tylko szamponem i od kilku lat suszone suszarką (od roku ponownie schną naturalnie). generalnie były chyba w dobrej kondycji, ale w grudniu dopadło mnie masakryczne podrażnienie skalpu. tu zaczęły się moje eksperymenty i chyba zrobiłam to co Ty, haircare:( dzięki czarownicującej wiem teraz, że używałam zbyt dużo kwasów. wczoraj moja fryzjerka była w szoku, jak suche są moje włosy, a tnie mnie od liceum, czyli już z jakieś 7 lat. pytała nawet czy w międzyczasie farbowałam czy co, bo nie mogła uwierzyć w to siano. a ja płukałam w occie, myłam w szamponach z dodatkiem soku z aloesu itd. kazała mi nakupować sobie odżywek do włosów kręconych, po trwałej ondulacji etc.

    dziewczyny DZIĘKUJĘ!:)

    p.s. haircare, a może za jakiś czas wpływ o kwasach na włosy?;) ku przestrodze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 'p.s.' miał brzmieć 'p.s. haircare, a może za jakiś czas wpis o wpływie kwasów na włosy?;) ku przestrodze!' :D

      Usuń
    2. Muszę się doedukować w tej kwestii :D Z 2 lata temu na polecenie cioci też dużo płukałam w occie i też przesuszyłam... co za dużo to nie zdrowo... od tamtej pory sceptycznie podchodzę do octu ;) Ciocia kazała łyżkę octu na 1l wody, ale ja dawałam troszkę więcej ;) Póki co cytryna i aloes to moi wrogowie ;) Czy to na skórę, czy na włosy... COś jeszcze oprócz octu tak działa na TWoje włoski?:)

      Usuń
    3. właśnie ciężko mi powiedzieć (od grudnia ogromna ilość eksperymentów, przeważnie wszystkie 'na raz'), ale teraz myślę, że na pewno ocet, bo pH moich płukanek zawsze wynosiło ok. 5, co dla mnie, chemicznego ignoranta, wydawało się najlepsze - teraz wiem, że pH powinno być jednak neutralne niż kwaśne. sok z aloesu też stosowałam, jako bazę szamponową, ale później płukałam w occie. robiłam płukanki z różnych ziół, pamiętam, że jak raz zrobiłam mieszankę pt. 'parzę, co mam', to było siano. i jeszcze po siemieniu lnianym (mielonym) miałam siano roku, ale po nim również użyłam octu...

      generalnie moje włosy wcześniej wystarczyło spłukać zimną wodą, żeby znajomi pytali, jakiej odżywki używam, a teraz mam na głowie saharę;)

      Usuń
  22. nie wiedziałam, że cysteina może wypalić włosy. Dzisiaj pierwszy raz robilam z niej plukankę, ale wg. przepisu. Na pewno szybko polepszą Ci się włosy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wszystko przez aloes... no i wspomogły działanie proteiny - ale normalnie płukanka z l-cysteiny po uprzednim nałożeniu maski nawilzajacej to cud! :)

      Usuń
  23. Jaki szampon z sls polecasz? Jak często myć nim włosy? Z gory dziekuje za odpowiedź:) uwielbiam śledzić Twojego bloga:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szampon Barwa :) Zależy jak pielęgnujesz włosy... raz na dwa tyg powinno wystarczyc ;)

      Usuń
  24. A tyle razy Ci pisałam zebys kupiła tabletki Lewitan które są po prostu boskie!!! ja łykam 12 dziennie (zalecana dawka) a wlosy rosną mi 2cm miesięcznie! To co robisz z piciem drozdzy to głupota, obrzdliwosc i zagrozenie dla laptopa :D

    Ja tez ostatnio robilam eksperyment z aloesem, ale mi o dziwo wlosy wyszly az za bardzo nawilzone, wrecz tłuste i posklejane...
    Zrobilam plukanke; ocet, woda i troche soku z aloesu.
    Mysle ze lepiej dodawac go do masek lub nalozyc na wlosy na pare minut i splukac:-)

    Polecalabym Ci teraz nałozyc na wlosy mleczko kokosowe:-)

    Ps. ja tez siedze i podcinam nawet pojedyncze rozdwojone włosy.

    Ale jak to mozliwe, ze aloes Ci spalil wlosy?? aloes przeciez nawilza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też łykam Lewitan i już nie msm skurczu zołądka na myśl o drożdżach;)

      Usuń
    2. A gdzie można kupić mleczko kokosowe?Pierwszy raz słysze, żeby nakładać go na włoski. Napisz coś więcej o nim:) Jakie edaje efekty itd.

      Usuń
    3. A ja lubię drożdże :)
      Mleczko widzialam w Almie kiedyś.Pewnie w piotrze i pawle też jest ;)
      ALoes nawilża, ale nadmiar już nie... no i faktycznie lepiej go spłukiwać ;)

      Usuń
    4. widziałam przepis kiedyś na masło kokosowe - wiórki kokosowe po prostu mieli się w blenderze:)

      przepis o tu: http://www.crunchybetty.com/coconut-butter-recipe-3-steps-to-bliss

      a na mleczko tu: http://www.crunchybetty.com/homemade-coconut-milk-the-recipe-to-remember

      Usuń
  25. Biedactwo :( ja czekam na paczkę z zsk i planowalam zrobić właśnie taką płukankę, bo mam w domu sok z aloesu. Dam sobie z tym spokój i mocno trzymam kciuki za powrót włosków do formy.

    co do spraw technicznych, to raz upusciłam telefon do kubka z herbatą, a całkiem niedawno mój iPod wylądował w głębokiej kałuży. oba sprzęty przeżyły naukę pływania :p najważniejsze to nie włączać ich do momentu całkowitego wysuszenia. Jak się od razu po zalaniu włączy to kaplica :p

    Słoneczko, tydzień już się kończy, a następny na pewno będzie lepszy :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby był lepszy :) :* Mi też kiedyś wpadł telefon do herbaty :D Laptop najpierw został osuszony i dopiero rano odpalony :D Buźki :)

      Usuń
  26. współczuje, ale fajnie, że o tym napisałaś bo wiem, że nie próbować

    OdpowiedzUsuń
  27. Ojej wyglądają tragicznie..
    Mam nadzieję, że dojdą do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Zazwyczaj jest pewien limit pecha, po wyczerpaniu go "niefart" na jakiś czas mija;)

    OdpowiedzUsuń
  29. hej, strasznie współczuje włosków:( ale jestem pewna że dasz radę doprowadzić je do porządku:))

    od pewnego czasu czytam twojego bloga i muszę przyznać, że jest fantastyczny, i mam pytanko odnośnie maski do włosów, dostałam w prezencie i nie bardzo jestem pewna składu i nie wiem czy jej używać, mogłabyś rzucić okiem i powiedzieć co sądzisz?

    Seboradin, Maska przeciw wypadaniu włosów

    Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Panax Ginseng Root Extract, Arginine, Acetyl Tyrosine, Artocum Majus Root Extract Hydrolyzed Soy Protein, Polyquaternium-11,Dimethicone Copolyol, Calcium Panthotenate, Zinc Gluconate, Niacinamide, Omithine Hcl, Citruline, Glucosamine Hcl, Biotin, Glycerin, Lecithine, Sorbitol, Xanthan Gum, Hammamelis Virginiana Extract, Diathomeaceous Earth, Disodium EDTA, Tocopheryl Acetate, Gyceryl Linoleate, Rethyl Palmitate, Panthenol, Phenaxyetanol, Methylparaben, Butylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben, Parfum, Jojoba Oil, Citric Acid

    i jeszcze jedno, bardzo chciałam zacząć używać balsamu babydream, jako szamponu, ale przez pomyłkę zamiast balsamu do kąpieli kupiłam emulsję do ciała (takie same różowe buteleczki) i myślisz, że mogę ją jakoś wykorzystać do włosów?
    buziaczki
    ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emulsja to pewnie balsam do ciala, wiec sie nie nadaje ;) Potłusci Ci włosy... maska calkiem fajna, ma duzo ekstraktow, ale tez 2 substancje filmotworcze, parabeny. Ale gdybym mogla to bym ja wyprobowala :D

      Usuń
  30. Ajć, nie wyszła ta płukanka Twoim włosom na dobre. Używałam czasem płukanki, w której było nawet 80% aloesu i nie było takiej tragedi - były miekkie, błyszczące, ale fakt, że nie dawałam już nic innego. Więc to albo rekacja na mieszankę z cysteiną, ale faktycznie każde włosy reagują inaczej.
    Chociaż w sumie aloesu, w ogóle nie lubię - ze skóry twarzy robi mi masakrę.

    OdpowiedzUsuń
  31. Omg :( Wydawałoby się, że nic się nie stanie... ale widzę, że Czarownicująca już Ci napisała jak to naprawić, więc wierzę, że za kilka dni będzie ok :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wspolczuję:(
    w takiej sytuacji mysle ze moje pytanie bedzie na miejscu: Jaka polecasz maske silnie odzywcza i nawilzajaca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jedstem zainteresowana, jaką maskę zastosować przed płukanką z l-cysteiną? A co do soku z aloesu, ostatnio stosowałam go jako mgiełkę, a włosy po jego zastosowaniu były właśnie takie jakby spuszone i wyglądające na przeproteinowane (co wiem, że po aloesie jest niemożliwe), a spodziewalam się super efektów :)

      Usuń
    2. Nie ma takiej chyba ;) Najlepsze jest nalozenie maski z żółtka (+ jakies polprodukty) i potem nalozenie maski nawilzajacej np Kallosa, aby odzywic i nawilzyc.

      Usuń
  33. wszystko wróci do normy, ja też wiele razy przesuszyłam włosy, trzymam kciuki żebyś jak najszybciej że doprowadziła do poprzedniego stanu :)

    OdpowiedzUsuń
  34. u mnie eksperymenty z piciem drozdzy skonczyly sie tragicznie dla ukladu trawiennego, tez mam pecha...

    Co do Twoich wloskow mam nadzieje ze jakos je nawilzysz i nie trzeba bedzie obcinac! n pewno uszkodzenia sa trwale? :(

    OdpowiedzUsuń
  35. czy ktos moze mi powiedziec czym sie roznia silikony od slsow? bo w nawale tych informacji juz sie kompletnie pogubilam;/ jedne pisza ze uzywaja delikatnych szamponow i odzywek z silikonami, a potem zmywaja je tez szamponem z sls... to jakby maslo maslane. nic nie rozumiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://blondhaircare.blogspot.com/2012/01/inci-detergenty-skadniki-myjace.html

      http://blondhaircare.blogspot.com/2012/01/inci-silikony.html

      Usuń
  36. Hej, uwielbiam twój blog:d Mam takie pytanie czytałam, że zrezygnowałaś z cieniowania? Że ono jest złe? A jeśli ktoś ma włosy kręcone i dzięki temu lepiej mu się układają? Będą mu się bardziej niszczyć mimo pielęgnacji?

    I w ogóle to wielkie dzięki za wpisy o olejach :)! Dużo się dowiedziałam i wprowadzam w życie:) Dzięki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krecone wlosy sa inne, wiec chyba powinnas je cieniowac, zeby sie ladniej ukladaly :)

      Usuń
  37. Moim zdaniem masz przecietne włosy, nic specjalnego... ładujesz na głowe tony róznych dziwnych rzeczy i jakos specjalnego efektu nie widac... na dodatek masz koszmarny kolor włosów przypominający źle rozjaśniony blond koloru jajecznicy, czy Ty nie widzisz że wyglądasz w nim jak wieśniara??
    I z tego co widac po zdjęciach włosy Ci słabo rosną, bo chyba pisalas ze nie bedziesz ich juz podcinac... coś nie pomagają ci te drożdze :-/ na wczesniejszych zdjeciach mialas duzo fajniejsze wlosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogolnie nie zwracam uwagi na takie komentarze na blogach czy nawet u siebie, bo kazdy moze wyrazic swoja opinie, jednak uwazam, ze bardzo przesadzilas :/. Dorosli ludzie powinni reprezentowac soba jakis poziom a nie jechac po kims i to jeszcze jako anonim.

      Usuń
    2. Weź anonimie wstydź się, trochę kultury by Ci się przydało. Nie masz innych zajęć oprócz wylewania jadu na osoby, którym chce się robić coś dobrego, dzielić się swoją pasją i eksperymentami? Nic Ci do tego, jaki HairCare ma kolor włosów. Dziewczyna poświęca swój czas, żeby odpowiadać na komentarze innych, doradzać i podpowiadać, więc każdy kto ma choć odrobinę kultury i szacunku do innych, potrafi za to podziękować. Cieszę się, że nie znam Cię osobiście. Takie wredne baby należy omijać szerokim łukiem.

      Usuń
    3. Anonimie kochany, pokaż nam linka do swojego bloga, czy chociaż zdjęcia włosów, opisz swoją pielęgnację, podziel się wiedzą i doświadczeniem... chętnie ocenimy :) Ależ się uśmiałam :D

      A tak bardziej na temat posta, u mnie w ogóle l-cysteina się nie sprawdza. Włosy suche i sztywne. No ale cóż, trudno, nie był to jakiś spory wydatek, a włosy szybko wróciły do siebie. Szkoda, że u mnie ten produkt to niewypał, bo miałam nadzieję, że coś "fajnego" z włosami zrobi ;)

      Usuń
    4. Niektórzy po prostu nie doceniają tego że ktoś robi coś ( w dodatku za darmo) i dzieli się swoją wiedzą na temat włosów i ich pielęgnacji. Pozwoliłam sobie również dodać komentarz jako anonim , mam nadzieję że z tego powodu nie będę miała ubytku na IQ ;)
      Przepiękny kolor włosów :*

      Usuń
  38. a czy w ogóle polecasz sok z aloesu do płukanek? bo zastanawiam się nad zakupem takiego litrowego w super pharm, tylko nie wiem, w jakich proporcjach byłoby to bezpieczne, jeśli w ogóle...
    pozdrawiam, lubię tę stronę. : )

    OdpowiedzUsuń
  39. Moim najgorszym eksperymentem było dodanie do wcierki soku z brzozy i żeń - sznia. Efekt włosy posklejone przy nasadzie i żaden szampon bez sls nie mógł ich domyc jedynie szampon z silikonami, nigdy wicej takich eksperymentów.

    OdpowiedzUsuń
  40. Stosuję sok z aloesu jako wcierki na porost - efekt zobaczymy 6 marca, jak akcja u Anwen się skończy, ale włosy u nasady po jej aplikacji są jakby zdrowsze:) jednak coś mnie podkusiło, żeby spryskać sokiem włosy przed pierwszym O (w OM), tak też zrobiłam, na to nałożyłam odżywkę z Eubiony (z olejkami), umyłam włosy i poczekałam aż wyschną - efekt: końce SUCHARY, POSKLEJANE, NIE DO ROZCZESANIA :( za każdym razem gdy je rozczesywałam (szczotką z włosia dzika) czułam opór. Nigdsy więcej tego nie zrobie, na szczęście końcówki tylko się przesuszyły, nie zauwarzyłam nadmiernie porozdwajanych, ale NIGDY WIĘCEJ. Człowiek uczy się na błędach :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja tez mam ten problem, jestem za granica bylam u fryzjera na jakby prostowaniu wlosow cysteina, ze mialo ujarzmic szope jak jest wilgoc. nalozyl mi to smierdzace g*** na wlosy, ii nadcagala wlosy palcami prostujac je ( nie mam kreconych, ani falowanych, tylko lekko sie zawijaly ), no i co sie oakzalo, Przez 3 dni ich nie moglam myc i nie mylam, po umyciu po 3 dniu szoku doznalam!!! plakac mi se chcialo... wlosy jak miotla, siano, suche, sztywne, twarde, rozczesac nie moglam, stalo sie to 4 dni temu, moje mycie, dzis nalozylam odzywke z oliwa z oliwek lekko podgrzana w garnuszku na wlosy na 4 godziny przed myciem, sa jakby troszke nawilzone ale siano mam nadal, wygladaja jak saplone! juz nigdy w zyciu nie chce slyszec o cysteinie! ta fryzjerka polecila mi to jak bylam na ukladniu kiedys. Teraz jestem zalamana, moje wlosy sa jak szczotka, prosze poradzcie mi jak je szybko doporowadzic do poprzedniego stanu?? podobno olej rycynowy nie dobrze uzywac na wlosy przeproteinowane, ani kokosowy. Myslalam moze kupic pantenol w aptece i nalozyc na wlosy? z tego co czytam musze nawilzac i unikac szaponow i odzywek z proteinami teraz. Sabrina

    OdpowiedzUsuń

Polecane2