środa, 21 listopada 2012

Efekt nadmiaru protein | Przeproteinowanie podczas laminowania włosów żelatyną

Nadmiar protein działa na moje wrażliwe włosy podobnie destrukcyjnie jak rozgrzana prostownica. Kolejnym zabójcą, zaraz po proteinach i wysokiej temperaturze, jest farba do włosów. Gdybym mogła w ogóle nie farbowałabym włosów, ale póki co nie mam tyle czasu, aby poświęcić się naturalnemu rozjaśnianiu.

Dzisiaj chciałabym Wam przybliżyć jaką szkodę wyrządziłam sobie laminowaniem żelatyną. Wiedziałam, że moje włosy nie polubią się z proteinami, więc za pierwszym razem zastosowałam delikatną wersję tego zabiegu (wrzątek+odrobina żelatyny+odżywka+olej). Efektem były bardzo sypkie włosy i lekko suche końcówki:


Ostatecznie pod wpływem pełnej zachwytu blogosfery skusiłam się na standardową wersję laminowania (wrzątek+żelatyna+odżywka). Włosy były sypkie, dosyć gładkie i nie przetłuszczały się przez 3 dni, ale końcówki były suche i sztywne, potem zrobiły się białe i nie pomogło dwukrotne podcięcie! :/

Z tym problemem nie poradziła sobie też żadna nawilżająca maseczka, dopiero po kilku tygodniach opanowałam przesuszenie olejowaniem i aloesową-kokosową Bioetiką. Niestety włosy do tej pory nie odzyskały dawnej kondycji, powinnam podciąć jeszcze minimum 3 cm, a najlepiej 5... Już niedługo wybiorę się do salonu, gdzie moje włosy zostaną skrócone za pomocą maszynki. Takie cięcie bardzo dobrze się u mnie sprawdziło i przez kilka miesięcy końcówki nie wymagały podcinania.



Włosy doprowadzone do porządku po przesuszeniu, lecz nadal białe ;)
Zdjęcie zrobione telefonem, stąd dziwny kolor ;)

Na powyższym zdjęciu oznaczyłam porowate, wręcz białe końcówki przednich kosmyków. Ta część włosów zawsze była w najgorszym stanie przez systematyczne prostowanie, dlatego wystarczył jeden nieodpowiedni zabieg, aby je jeszcze bardziej zniszczyć. Najgorsze, że te białe końce strasznie się łamią (nie dotyczy to reszty pasm).

Tym postem chciałabym przestrzec Was przed nieodpowiednimi eksperymentami. Jeden zły ruch i można nieodwracalnie zaszkodzić wrażliwym włosom, szczególnie rozjaśnianym... Laminowanie to już mój drugi nieudany eksperyment, którym trwale podniszczyłam sobie włosy.


« Nowszy post Starszy post »

109 komentarzy

  1. Też się nacięłam na laminowanie, skutki tego odczuwam do dziś - puch, suchość końcówek, łamanie się. Było mega cięcie włosów, ale szykuję się na kolejne...

    OdpowiedzUsuń
  2. Aż się nie chce wierzyć, że jedno laminowanie tak Cię skrzywdziło :O Widzę na zdjęciu te białe końcówki, ale mimo wszystko włosy wyglądają bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. urok rozjaśnianych i prostowanych kiedyś włosów... porządne podcięcie i będzie OK :)

      Usuń
  3. u mnie laminowanie na szczęscie tylko zrobiło przyklap.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja swoich jeszcze nie przeproteinowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ach też mam takie;( już poł roku z tym walczę... ale mimo to jestem zadowolona ze swoich włosów sa o niebo lepsze niż te 6miechy temu:D

    OdpowiedzUsuń
  6. eee tam, przesadzasz, piękne masz włosy!!!! bardzo bym takie chciała

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm wlaśnie tez mialam spróbować ale raczej poczekam z laminowaniem włosów boje się że tak jak w Twoim przypadku nie pomoże lecz przeciwnie zaszkodzi :( Mimo wszystko masz bardzo ładne włosy ;)zazdroszczę i trzymam kciuki aby odżyły ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę, a już zaczynałam się przekonywać do laminowania... Z tym, że właśnie mam włosy suche z natury. Trzymam kciuki za poprawę!
    I za wynalezienie prostego rozjaśniania naturalnego!
    Ja naturalnie przyciemniam, ale henna i indygo służą moim włosom bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też laminowanie się nie sprawdziło - co prawda nie spowodowało przeproteinowania, ale za to rozprostowało moje fale - ponad miesiąc zajęło im powrócenie do skrętu sprzed żelatyny:/

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie odwrotnie, laminowanie uratowało moje psalone rozjaśniaczem włosy... ale zrobiłąm miksturę miód + żel z siemienia lnianego + łyżka oleju + gliceryna + żel aloesowy + łyżka odżywki + żelatyna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooooo taka miksturka to więcej nawilżenia niż protein :D Skusiłam się na żelatynę + odżywkę, a powinnam skorzystać z Twojego przepisu!

      Usuń
  11. Ja sobie aktualnie myślę, że potrzebuję protein. Skoncentrowałam się na nawilżaniu i cóż... Czegoś brak.
    Widać te białe o-o'.

    OdpowiedzUsuń
  12. A mi i tak się podobają!:):* ja ostatnio odważyłam się zrobić coś w rodzaju laminowania, z tym, że zamiast żelatyny dodałam 2 łyżeczki odżywki aminokwasowej mojego TŻ-a;) efekt mnie zadowolił, ale ja już dłuższy czas miałam problem z "przenawilżeniem" włosów, były za miękkie, giętkie i po prostu słabe z niedoboru protein. Najtrudniejsze jest znaleźć złoty środek w pielęgnacji, ja nadal się tego uczę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :* Ja robię wszystko intuicyjnie, mniej więcej wiem, ale nigdy nie jestem pewna :) Jakoś wychodzi :-)

      Usuń
  13. Całe szczęście nigdy nie skusiłam się na to całe laminowanie, to ze względu na obrzydzenie do żelatyny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłam znieść jej zapachu, ale na szczęście po zmieszaniu z odżywką było ok ;)

      Usuń
  14. To tak jak moje po plukance z zelatyny i aloesu, polamaly sie szybko. Zrobil sie bialy osad i w tym miesiacu rowniez pozbywalam sie jej skutkow.

    OdpowiedzUsuń
  15. o kurcze :(
    sama nigdy nie laminowałam, ale jakoś mnie nie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  16. też muszę bardzo uważać z proteinkami. raz je przeproteinowałam i to samo - łamiące się włosy na końcach, no i przesusz ogromny. Wiem, że Ty widzisz te białe końcówki i wolałabyś, żeby ich nie było, ale włosy wyglądają prześlicznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. No proszę, po wszystkich zachwytach nigdy bym nie pomyślała, że laminowanie może skończyć się negatywnymi skutkami.

    OdpowiedzUsuń
  18. nie mam bardzo wrazliwych wlosow, ale od poczatku to cake laminowanie mi sie nie podobalo, wole nie laminowac wlosów i nie ryzykowac. Wiecej sie ryzykuje niz ma z tego pożytku...

    OdpowiedzUsuń
  19. To wyobraźcie sobie, Dziewczęta, cieniowane końcówki których ima się chroniczny przesusz. Chciałabym je ściąć, ale tak mi żal tej długości...

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie wiedziałam że przeproteinowanie działa jak rozgrzana prostownica. Trochę się przeraziłam bo zdarzyło mi się to już 2 razy, ale włosy wyglądały ładnie nawet bardzo, wiec nie wiedziałam ze coś jest źle.

    Ile Twoim zdaniem kropli hydrolizatu keratyny można doda do maski??
    Czy jak do maski dodam tylko proteiny to też przeproteinuje sobie włosy??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodaj tyle, aby keratyna stanowiła ok. 3% maski (na oko) :) Nie powinna od razu przeproteinować, ale to zależy od Twoich włosów, poziomu ich nawilżenia i rodzaju maski (nie dodawaj do maski proteinowej) :) Moje laminowanie to było ogniste przeproteinowanie :D

      Usuń
    2. Czyli do maski mlecznej nie dodawać?

      Usuń
  21. A ja czasem po laminowaniu mam piękne włosy, a czasem zdarza się, że są strasznie sztywne... :/
    Moim priorytetem jest teraz znalezienie czegoś na elektryzowanie !

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej możesz polecieć mi jakąś maskę bez protein? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) mam straszny problem z końcówkami mimo, że obcinam je co 1,5 miesiąca strasznie się łamią i rozdwajają i dziewczyny na wizażu podpowiedziały, że być może za dużo protein się do tego przyczynia :)
      PS Masz przepiękne włosy i idealny kolor :)

      Usuń
  23. dlatego właśnie nie zdecydowałam się na laminowanie. cały ten szał zaczął się, jak byłam na wakacjach, więc nie miałam jak wypróbować od razu na sobie. zdążyłam poczytać wiele opinii i dojść do wniosku, obserwując różne efekty, że u mnie to raczej się nie sprawdzi. wolę nie ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jakoś nie miałam nigdy parcia na laminowanie. Trochę boję się nadmiernej ilości protein. Twoje włosy i tak wyglądają super.

    OdpowiedzUsuń
  25. mnie laminowanie podobnie "posłużyło", białe, rozjaśnione, rozprostowane okropne końce:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ostatnio kupiłam sobie szampon jajeczny. Najpierw olejowałam włosy jak zwykle, potem zmyłam olej szamponem jajecznym dwa razy, na to odzywka bez spłukiwania z miodem- efekt, totalny susz, nigdy takiego nie miałam. Ewidentnie przekombinowałam, bo sam szampon bez olejowania ładnie nawilżył włosy, to samo olejowanie bez szamponu jajecznego. Teraz wiem, że co za dużo to nie zdrowo:)

    OdpowiedzUsuń
  27. to i tak nic w porownaniu ze mną... miałam piękne, długie, zadbane(dzięki wskazówkom zaczerpnietym z Twojego bloga! :*)blond włosy(kolor podobny do twojego, tylko długość do pasa ;)) i w wakacje koleżanka namowila mnie na rozjasniacz... nie wiem, co mialam wtedy w głowie zamiast mozgu... efekt? calkowicie zmieniona struktura wlosa, okropna platyna zalatujaca na żółtko... masakra! Następnego dnia poleciałam do fryzjera i spontanicznie kazałam się pofarbować na mój naturalny kolor-brąz. Po 3 miesiacach włosy odżyły(olejuję je prawie codziennie), ale dopóki nie odrosną mi nowe, nie ma szans na idealne wygładzenie :( na szczescie są dość miłę w dotyku i bardzo sie błyszczą, ale to nie to samo co kiedys...i przestały się falować...:( Dziewczyny, naprawdę, przemyślcie wszystko dwa razy zanim zdecydujecie na tak drastyczne kroki ;) aha, zapomniałąm dodać o połamanych końcach(niemal na każdym włosie-ostatnio pozbylam się 5 cm)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo Ci zazdroszcze, że masz tak gęste włosy. Moje niestety są tak cienkie, że wszystkie razem mają grubość palca wskazującego, co doprowadza mnie od szału. I co najgorsze, nie mam na to zbyt wielkiego wpływu, ponieważ przez choroby (m.in. chora tarczyca i cotygodniowe miesiączki) moje włosy są w opłakanym stanie, nie potrafię zatrzymać ich wypadania. Dodatkowo jeszcze prostuje je, ale nie mam innego wyjścia ponieważ odrastające włosy wyglądają jakby kosiarka po mnie przejechała i to jedyny sposób aby doprowadzić je do jakiegoś ładu. Mam nadzieję, że w końcu wszystko się unormuje i najgorsze mam już za sobą, ale mam pytanie.

    Masz może pomysł co mogłoby mi pomóc? Biorę tabletki silica i stosuję jedwab z joanny :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jedwab z firmy MARION naturasilk **

      Usuń
    2. Pij siemię lniane i bądź cierpliwa - czas i tak upłynie, a po roku będizesz miała kilkanaście centrymetrów długich włosów! I pielęgnuj ładnie wloski :-)

      Usuń
  29. u mnie laminowanie tez zrobilo krzywde... musialam potem dzielnie nawilzac wlosy

    OdpowiedzUsuń
  30. Czy mogłabyś napisać post o naturalnym rozjaśnianiu włosów blond?Wiem,że nie stosujesz...jeszcze:)...ale bardzo byś mi pomogła.Próbowałam kiedyś z rumiankiem,ale po prostu go nie lubię.
    Jakie masz pierwsze wrażenia o jedwabiu z Bioetiki?
    Wypróbowałam balsam aleppo z Organicum Shop,najlepszy jaki do tej pory miałam,wydaje mi się,że tobie by też spodobał się:Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałabym napisać, ale nie lubię przekazywać suchych faktów, zawsze coś najpierw testuję :( Ale nie mówię, że nie :))
      Bioetika - na suche włosy póki co działa źle, ale gdy nakładam na mokre jest bardzo fajny :) Ale jeszcze przed nami testy, zbyt krótko, aby coś powiedzieć konkretnego :)

      Usuń
    2. A balsamem się zainteresuję, dzięki! :)*

      Usuń
    3. To będę czekać:)Lubię twoje posty,są konkretne,jasne,bez dziwnego słowotoku:)))

      Usuń
  31. mam niestety to samo - pasmo zapuszczanej grzywki, które kiedyś notorycznie prostowałam jest strasznie zniszczone.. już prawie zrównało się z resztą włosów. z podcinaniem wstrzymuję się do wyrównania, bo podcinając na bieżąco zajęłoby to bardzo dużo czasu.

    OdpowiedzUsuń
  32. No kurcze,az mi ciezko by bylo na pierwszy rzut oka powiedziec, ze masz przeproteinowane wlosy,czy nie. W gaszczu pieknych, gladkich i ujarzmionych herów naprawde ciezko cokolwiek wylapac :) Ale wierze na slowo,ze jednak sa w gorszym stanie,niz powinny byc. Na szczescie i tak im tak dogadzasz,ze za jakis czas po podcieciu beda wdzieczne i piekne:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Napisałas o urlopie macierzynskim ot tak sobie czy masz dla nas nowinę jakąś?... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niee :)) Chodziło mi tylko o to, że jak będę miała dłuuugie wolne to będę mogła się zająć powrotem do naturalek, a teraz nie za bardzo mogę chodzić z jasno-ciemnymi włosami :D Rok na zwolnieniu to kilkanaście centymetrów nowych włosów :D Pozdrawiam :-)

      Usuń
    2. Ja tak zrobiłam:) Przez całą ciążę i okres karmienia piersią wracałam z farbowanego blondu do naturałek:) I udało mi się:)) Polecam:) Ja juz nigdy nie rozjaśnię swoich włosów, jak pojawią się siwki to będę farbować na zblizony do naturalnych czyli ciemny blond:) Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Blond, też zrozumiałam to jako obwieszczenie nam jakiejś nowiny. Ja planuję wtedy ściąć znowu włosy na krótko:):):) Ale to też raczej nie plan na najbliższe miesiące;)

      Usuń
  34. Masz śliczne włosy :) Na zdjęciu nie widzę tych przesuszonych końcówek, ale wierzę Ci że je masz. Przykro, że laminowanie wyrządziło twoim włosom taką szkodę :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zdjęciu są już nawilżone, ale nadal białe i łamliwe :(

      Usuń
  35. Mam bardzo podobnie z grzywka, ktora kiedyś regularnie prostowalam. Mimo wszystko twoje włosy wyglądają bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Hmm.. a po czym stwierdziłaś, że twoje włosy nie będą lubić się z proteinami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wiele razy zrobiłam sobie krzywdę proteinami (przesuszenie), na początku stosowałam dużo żółtek i to dzięki temu odkryłam, że najważniejsza w pielęgnacji jest równowaga między proteinami a nawilżaczami :-)

      Usuń
  37. Ja muszę bardzo uważać z proteinami. Jeśli nałożę je raz na miesiąc na 20 min. to nic złego się nie dzieje. Ale nie mogę tego robić zbyt często...

    OdpowiedzUsuń
  38. Mi laminowanie na razie nie wyrządziło szkód. Miałam brać się za następne, ale pewnie się wstrzymam z tym.

    OdpowiedzUsuń
  39. Kochana, serdecznie Ci dziękuję za odpowiedź na mój komentarz pod poprzednim postem, dotyczącym spalenia włosów przez rozjaśnianie u fryzjera. Siedzę sobie właśnie z oliwą na włosach :)
    Mam pytanie, mogę ewentualnie kłaść na włosy olej lniany ? Bo mam jeszcze ponad połowę i może akurat by dało się go do tego użyć :)
    Aha, zapomniałam wczoraj napisać o jeszcze jednej rzeczy. Na włosach tych przy czubku głowy mam jakąś tłustą substancję, od czasu ostatniego "rozjaśniania". Nie wiem jak mam Ci to wytłumaczyć.Kojarzy mi się to z niedomytą maską albo odżywką. Czytałam komentarze na ten temat, bo kilka osób miało właśnie ten problem po nieudanym zabiegu, ale nie znalazłam nic konkretnego. W tych miejscach włosy schną mi około 8 godzin.. A reszta w max 1,5h. I te włosy jak są takie "zlepione" są takie dziwne w dotyku, strasznie delikatne, jak takie cieniutkie linki, a włosy które nie są pokryte tą substancją są normalne w dotyku.
    Wiesz może czym to jest spowodowane ? Co z tym robić ?
    Z góry dziękuję za pomoc ;*

    OdpowiedzUsuń
  40. Moje też nie lubią się laminowaniem ;(
    pierwszy raz słyszę o skracaniu włosów maszynką:) chętnie poczytałabym o tym jakąś notkę :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Mam pytanie, może któraś z Was mi odpowie. Od kilkunastu dni narzekam na piekielnie suche i splątane włosy. Rozczesywanie to tragedia, tracę mnóstwo "kołtuników". Używam szamponu Babydream i odżywki Isana (tej już wycofanej), ze względu na dobre opinie o nich. Ale coś się zmieniło. Na początku włosy były w porządku, teraz... tragedia. Przestałam też olejować często włosy (z braku czasu), ostatnie dwa farbowania to wyłącznie odrosty, nie cała długość. Dodatkowo jestem w ciąży i już zaczęłam się zastanawiać, czy to nie hormony tak fatalnie wpłynęły na wygląd moich włosów. Co zrobić? Podciąć muszę tak, czy siak, bo końcówki się łamią w palcach i rozdwajają, więc 5 cm pójdzie na pewno. Ale co dalej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każde włosy inaczej reagują na hormony, to może być przez ciążę. Ja proponowałabym spróbować też innego szamponu, bo mnie też po kilku użyciach z kolei babydream zaczął plątać włosy. I może przydałoby się trochę silikonów? Na pewno ułatwią rozczesywanie. ;)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź, może faktycznie powinnam ponownie spróbować z silikonami i jakimś innym szamponem :)
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
    3. Ja bym podpowiedziała jeszcze mycie metodą OMO,odżywką myć włosy,BD skalp i odżywka/maska na koniec.

      Usuń
    4. Hej,
      ja bym radziła Ci zmienić szampon i odżywkę i stosować z tym zestawem który masz naprzemiennie. Może twoje włosy po prostu przyzwyczaiły się już do tego co im dajesz i dlatego nie ma efektu?
      Ja tak mam, dlatego w łazience zawsze mam 2-3 szampony i ze dwie odżywki. Chociaż przez ostatni miesiąc używałam jednej - Pantene Aqua Light i póki co włosy reagują b. dobrze (wcześniej też jej długo używałam bez zamiennika).
      Także wracając do tematu - spróbuj z innym szamponem i odżywką, może naprawdę twoje włosy się przyzwyczaiły. A po jakimś czasie znów będą reagować na babydream i isanę.

      Usuń
  42. o, skracanie maszynką. Ja po takim zabiegu wyszłam od fryzjera z przerażeniem na twarzy, które zachowało się od momentu ujrzenia tego przyrządu. I słusznie - u mnie się nie sprawdził ten sposób, końcówki bardzo szybko zaczęły się po prostu rozdwajać, choć nigdy nie miałam z tym większego problemu. Wolę jednak tradycyjnie- nożyczki:P

    OdpowiedzUsuń
  43. Skąd ja to znam ;d u mnie było podobnie. Kilka miesięcy temu zaczęłam dbać o włosy, odrzuciłam prostowanie, ale jednak z głupoty zrobiłam sobie ombre. Niedługo po tym poszło w ruch laminowanie-nigdy nie miałam gorszych włosów. Na szczęście aż takich szkód jak u Ciebie trwale nie miałam, ale po jakimś czasie i tak doszłam do wniosku, że nic nie pomoże mi lepiej niż podcięcie. Poszło 15 cm, ale teraz lepiej dba mi się o włosy. I też muszę zawsze utrzymywać równowagę między proteinami i nawilżaczami. Zawsze, kiedy planuję użycie protein, to tylko po olejowaniu. No i zbawieniem okazały się też maseczki z gluta lnianego ;d Chociaż ten eksperyment się sprawdził u mnie na włosach :D

    OdpowiedzUsuń
  44. wow, jeszcze mi się to nie zdarzyło .
    ale ładne masz włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  45. Już to kilka razy pisałaś, ostatnio piszesz posty powtarzane tylko innymi słowami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspominałam podczas recenzji bioetiki, ale tam chodziło o przesuszenie, teraz chciałam pokazać, że włosy nawilżyłam, ale pozostały białe i łamliwe. Miło mi, że kojarzysz treści :-)

      Usuń
  46. Ojej, też ostatnio przeproteinowałam włosy, z tym że samą keratyną w odżywkach...nawet wszystkie szampony miałam z keratyną. Wczoraj kupiłam nowe z prostym składem i prostych składów będę się trzymać! Włoski są takie biedne, suche. Nawet nie chce myśleć co by było gdybym się skusiła na żelatynę :O Trzeba uważać na te dziwne mody blogowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  47. Och :( Przykro mi kochana.. na moje włosy laminowanie zadzaiałało świetnie :( Trzymam kciuki za dalsza odbudowe :*

    OdpowiedzUsuń
  48. piękne masz wlosy, mimo bualych koncowek. przypomniaolo mi sie, ze jeszcze za czasow naturalnego mojego koloru (mysiego;p) i przy codziennym prostowaniu, koncowki ZAWSZE byly jasniejsze! zwlaszcza te z przodu. ale ja, jako osoba myjaca tylko wlosy szamponem, w ogole sie tym nie przejmowalam ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Mam pytanko: jaka jest różnica między tymi kallosami?
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=48407
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=14054
    kiedyś myślałam, że to są te same, tylko inna pojemność i opakowanie, ale okazuje się, że skład też inny. Używałaś obu? Który lepszy? Bo ja do tej pory miałam tylko ten mały, szału nie ma, ale zastanawiam się, czy by nie spróbować tego większego. Proszę o odpowiedź, pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, skład mają inny, ale praktycznie niczym się nie różnią jeśli chodzi o efekt :-) moje włosy uwielbiają proteiny mleczne, stąd uwielbiam wszystkie maski latte :-)

      Usuń
    2. mhm, dzięki ;)

      Usuń
  50. Ja w ogóle bardzo ostrożnie podchodzę do wszelkich tego typu eksperymentów, na które zawsze jest szał na blogach...Olejowanie tak, w końcu to metoda stosowana od wieków, gdy jeszcze nie było odżywek, natomiast laminowanie, mycie odżywką albo płynem do higieny intymnej to moim zdaniem przegięcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe, akurat mycie odżywką i facelle jest ok :-)

      Usuń
    2. Masz rację .O tym samym pomyślałam!!!!

      Usuń
  51. Łoooł, mi lamionwanie też nie przypadło do gustu bo rozprostowało trochę fale :/

    OdpowiedzUsuń
  52. wg mnie są w świetnej kondycji, niezmiennie podziwiam Twoje włosy! :) są dla mnie inspiracją, chcę miec taką czuprynę!! :))

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja skusiłam się na laminowanie tuż przed wyjazdem nad morze. Po włosy były super gładkie i mięciutkie, byłam zachwycona tym że na wyjazd będę miała super włoski, jakież było moje zdziwienie gdy po następnym myciu, które odbyło się już na miejscu ukazał się przeraźliwy puch (dodam że mam rozjaśniane włosy pasemkami na szczęście tylko górne warstwy)Zabrałam ze sobą tylko Isanę bababbasu, która nie dawała rady:( postanowiłam, że nie będę się tym przejmować i tak przechodziłam te kilka dni z efektem mega push up:) Po przyjeździe jakoś je odratowałam, ale z przesuszonymi białymi końcówkami walczę do dziś. Myślałam,że to wina farby i nawet ostatnio zastanawiałam się nad ponownym laminowaniem, ale dzięki Tobie już na pewno tego nie powtórzę. Przy okazji dziękuję Ci za wszystkie dobre rady, które wyczytałam na blogu:):*

    Lidka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) widzisz, na rozjaśniane włosy trzeba bardzo uważać :( pozdrawiam :*

      Usuń
  54. no cóż, wszystkiego trzeba spróbować, żeby dowiedzieć się co odpowiada naszym włosom. :) ja 2 razy laminowałam włosy. za 1 razem przeproteinowałam, ale potem potraktowałam je maseczką i złe skutki zniknęły po kilku dniach. za drugim podejściem było znacznie lepiej, ale nie tak oszałamiająco jak to widywałam u niektórych blogerek. na razie więc rezygnuję z żelatyny, jednak może kiedyś jescze spróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Hej ;) Mam kilka pytać dotyczących siemienia lnianego. Czy można stosować je dłużej niż przez trzy miesiące? Jak już wcześniej pisałam moje włosy są w opłakanym stanie i usilnie staram się je ratować :). Dodatkowo czy trzeba je pić? Czy np dosypywanie ziaren do jogurtu powinno dać ten sam efekt? Z góry dziękuję:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już piję 4 mc. Można dodawać, ale nie wiem jaki jest efekt, bo takiej metody nie stosowalam ;)

      Usuń
    2. A ja od siebie dodam, że ważniejsze jest odżywianie włosów od wewnątrz niż od zewnątrz, także największy pożytek z siemienia będziesz miała, pijąc je :)

      Usuń
  56. Masz dziwny kolor włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak wynika to z podpisu - zdjecie zrobione telefonem, stad dziwny odcien ;)

      Usuń
  57. twoje włosy na tym zdjęciu pomimo rzekomego przesuszenia wyglądają tak cudownie, że czym prędzej kupiłam maskę bioetiki :D mam też pytanie dotyczące koloru- mam platynowy blond do ramion, chciałabym nadać mu odrobinę bardziej naturalny odcień, bo końcówki są prawie siwe, a na czubku mają raczej ciepły odcień, odkąd zaczęłam używać delikatniejszych farb. masz jakiś pomysł? :D

    OdpowiedzUsuń
  58. u mnie laminowanie też w ogole się nie sprawdziło. moje włosy wyglądały po nim jak siano -.-

    OdpowiedzUsuń
  59. Nie wiem czy wiecie ale w rossmanku sa teraz w promocji szampony z tej firmy i zatsanawiam się nad tym : http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=49491 wiem, ze mam silnie myjąca substancje a le czy cały skład jest ogólnie na nie? jednak 5,99 mnie kusi ;)

    OdpowiedzUsuń
  60. A mnie się i tak podobają Twoje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  61. Mi laminowanie koszmarnie zniszczyło włosy. Nie wiem, czy nie będę musiała ścić o ok. połowę długości :< Stały się porowate, matowe, przesuszone i "kruche".

    OdpowiedzUsuń
  62. WITAJ ! Mam małe pytano dotyczące kąpieli rozjaśniającej
    moje włosy są koloru ciemnego blondu jak na tym obrazu chciała bym rozjaśnić je trochę i zastanawiam się czy lepiej jest zrobić kąpiel rozjaśniająca czy po prostu nałożyć farbę co będzie się dłużej utrzymywać i co było by zdrowsze dla włosów ??
    Pozdrawiam
    http://images.teamsugar.com/files/upl1/20/202 586/30_2008/a-rachel-stevens-big-.preview.jpg


    Proszę o radę bo nie mam się do kogo zwrócić :)
    Pozdrawiam serdecznie

    Laura

    OdpowiedzUsuń
  63. mnie laminowanie też nie pasuje...

    kaguya

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja po laminowaniu mam strasznie elektryzujące się włosy. Nie wiem dlaczego, ale więcej tego nie powtórzę.

    OdpowiedzUsuń
  65. U mnie laminowanie też się nie sprawdziło;(

    OdpowiedzUsuń
  66. chciałabym mieć włosy jak Ty na koncach :) mi sie strasznie pusza:( wkrotce zamieszcze zdjecie to bedziesz mogła zobaczyc jak bedziesz chciała:) nie wiem juz co robic...

    OdpowiedzUsuń
  67. współczuje, mnie to laminowanie od początku jakoś nie przekonywało i na szczęście nie wypróbowałam tego na swoich włosach. Skoro Twoje tak zdrowe włosy ucierpiały, to moje były by w jeszcze gorszym stanie;( ostatnio najbardziej sprawdzają mi się płukanki i wax kamille. Olejowanie zrobiłam wczoraj, ostatnie we wrześniu. I nie jestem w ogóle zadowolona z wczorajszego zabiegu. Chyba zrezygnuje z olejowania do lata lub wiosny. Bo w wakacje sprzyjało moim włosom. We wrześniu już było gorzej, a teraz porażka. Myśle, że moje włosy w zależności od pory roku czyli pogody mają inne wymagania. Też zamierzam niedługo podciąć końcówki o 2 cm, choć najlepiej było by 10 cm, wtedy wg mnie były by prawie idealne;) ale tego sobie na Święta i Sylwestra nie zrobie ;) musze poczekać i systematycznie po 2 cm ścinać te dolne złomy;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Jestem z natury leniuchem i długi czas minął, jak w końcu spróbowałam laminowania. W minioną niedzielę zafundowałam sobie maseczkę z żelatyny, wrzątku z dodatkiem odrobiny oleju, cytryny i miodu. Po zabiegu niemal nie widzę różnicy (może włosy nieco gładsze w dotyku? ale to może być tylko efekt placebo ;))
    Trochę nie rozumiem, czemu proteiny miałyby zaszkodzić włosom i sprawić, że są suche. Mogłabyś mi nieco rozjaśnić temat? :)

    OdpowiedzUsuń
  69. Ja właśnie wczoraj byłam u fryzjera podciąć końcówki, to jest niesamowite raptem tydzień po laminowaniu nagle z pięknych zdrowych włosów zrobiły się na końcach POTWORNIE suche i z białym kropkami. Też tak posądzałam o to ten zabieg, ale ty mnie upewniłaś w tym. Dziewczyny unikajcie! Ja właśnie straciłam 4 cm włosów, a to w moim przypadku około trzech miesięcy zapuszczania :(

    OdpowiedzUsuń
  70. od miesiąca stosuję maseczkę drożdżową receptury babuszki Agafii około 2-3 razy w tygodniu. Ostatnio zauważylam ze moje koncówki są straasznie przesuszone, łamią się i wyglądają jak miotełka. Podciełam je raz, nie mineły 2 tygodnie i znowu wygladają masakrycznie. Czy to możliwe że je przeproteinowałam? Moze to wina tej maseczki? Dodam że olejuję włosy systematycznie, nie uzywam prostownicy, a suszarke sporadycznie, więc na pewno ich nie przesuszyłam :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam tej maski, ale sądząc po nazwie może być w niej za dużo ziół. No i np. maseczka drożdżowa mi nie służyła, już ja kiedyś próbowałam... ale w sumie spróbuję niedługo znowu :-)

      Usuń
  71. Nie wiem, czy dobrze robię, ale ja laminuję włosy po każdym farbowaniu czyli co 3-6 tygodni.(farbuję tylko odrosty, ale laminuje całe włosy.
    Włosy są ok(tak sądzę).
    Czy można bezpośrednio po farbowaniu laminować włosy? Czy to ma sens?
    Bo jeżeli podczas farbowania tracimy białka budulcowe włosa to laminat odbudowuje je chociaż w części?
    Nie znam się,wiec proszę doradźcie! :)
    Ola

    OdpowiedzUsuń

Polecane2