sobota, 9 lutego 2013

Wcierka z cytryny na wypadanie i przetłuszczanie

Dosłownie kilka dni po mojej recenzji wcierki z kozieradki poczułam, że skóra głowy przestała na nią reagować - włosy zaczęły się coraz szybciej przetłuszczać, a nawet zaraz po wysuszeniu wyglądały nieświeżo. Na szczęście przypomniało mi się, że w książce Michała Tombaka "Droga do zdrowia" przeczytałam kiedyś:

Wspaniałe rezultaty daje spożywanie cytryny jako środka zapobiegającego wypadaniu włosów. Jeśli macie Państwo łupież i wypadają Wam włosy należy nacierać skórę głowy kawałkami cytryny przez 10 dni. Łupież zniknie, a włosy staną się silne.

Płukanka z cytryny nie wchodzi w moim przypadku w grę ze względu na porowate końcówki, które nie tolerują produktów o kwaśnym pH. Do wcierania czystego soku z cytryny też nie jestem przekonana, ale rozwodniony sok okazał się idealnym rozwiązaniem :)

fot. Tomek ;)

Właściwości pielęgnacyjne cytryny

  • Wzmacnia cebulki włosów i paznokcie
  • Nadaje zdrowym włosom blasku (porowate i zniszczone może wysuszać)
  • Rozjaśnia włosy i przebarwienia na skórze
  • Zmiękcza zrogowaciały naskórek
  • Hamuje łojotok
  • Niweluje świąd
  • Ujędrnia skórę i zapobiega starzeniu
  • Zmniejsza pory itp.

Obecnie wraz z wcierką stosuję także cytrynowy tonik. Przy cytrynowych kosmetykach moje włosy i skóra wymagają głębszego nawilżenia i odpowiedniej dawki emolientów, inaczej grozi im coś takiego ;)


Przygotowanie wcierki

1/4 soku z cytryny mieszam z chłodną, przegotowaną wodą (10 ml) i rozprowadzam opuszkami na umytej i nawilżonej maseczką skórze głowy (tak, aby nie spływał po włosach). Nie spłukuję. Proporcje można zmieniać, wszystko zależy od indywidualnych potrzeb. Za każdym razem przygotowuję świeżą porcję wody cytrynowej.


Moje wrażenia

Na razie wcierkę użyłam tylko 4 razy, ale mam zamiar przeżyć z nią cały luty, ponieważ skutecznie ogranicza przetłuszczanie. Ponadto pozostawia włosy uniesione u nasady, lekko je usztywnia i ma właściwości rozjaśniające - idealne rozwiązanie dla moich ciemnych odrostów :) W marcu czeka na mnie korzeń rzewienia :-)



Jeśli wcierałyście sok z cytryny - podzielcie się swoimi wrażeniami :)) Pamiętajcie o odpowiednim wcieraniu soku z cytryny i robieniu przerw, aby jego nadmiar nie wysuszył skóry głowy i nie sklejał włosów.
« Nowszy post Starszy post »

90 komentarzy

  1. Cytryna pomimo kwaśnego smaku wcale nie ma kwaśnego pH, tylko zasadowe, które wynosi ok. 2,3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2,3 to wedlug Ciebie zasadowe pH? Gratuluję.

      Usuń
    2. pH <7 jest kwaśne

      Usuń
    3. Oj, nie 2,3 a 9, pomyliłam się co do tego.
      Dodatkowo znalazłam informację, że cytryna ma pH 9 w wyniku spalania przez organizm, a nie w czystej postaci, więc z tą notką informacja nie ma nic wspólnego.
      Przepraszam za błąd, każdemu czasem się zdarza ;)

      Usuń
    4. Czytając Twój pierwszy komentarz pomyślałam, że właśnie o to Ci chodziło :)) Masz rację, każdy może się pomylić! Mi też to się zdarza ;)

      Usuń
    5. Może coś w tym być,sok z cytryny stosowany wewnętrznie, dziala akalizująco na organizm, przyczynia sie do jego odkwaszania, co faktycznie sugerowaloby zasadowe ph.

      Usuń
    6. tylko, że zasady zaczynaja sie od ph powyżej 7 :) bo 7 to obojetny, a od 1-6 to sa kwasy :)

      Usuń
  2. och, och, och! Cóż za fantastyczny pomysł!
    Ponieważ cały czas wracam do naturalek, do prawie każdej odżywki czy maski dodaję miód, a przygodę z rzewieniem miałam ostatnio (trzymałam z 30 min, kolejny raz pewnie za miesiąc, potrzymam na pewno zdecydowanie dłużej; mogę od siebie dodać że z farbowańcami nic złego się nie dzieje). Ale pomysł na taką wcierkę jest fantastycznie prosty, przyjemny, możliwy do częstego stosowania! Mam tylko kilka pytań - jak często zamierzasz ją stosować? i czy tylko po myciu włosów, czy na suche włosy też? czy jedna taka porcja służy Ci na jedno zużycie? no i czy są możliwe jakieś negatywne skutki częstego stosowania tej mieszanki? ewentualne podrażnienie, wysuszenie? czy raczej nie spodziewasz się negatywnych konsekwencji?
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze Ci się podobba :D Chcę stosować w lutym, ale wszystko wyjdzie w praniu ;) Stosuję tylko po myciu na wilgotne włosy. Za każdym razem wcieram świeżą porcję. Negatywy to przesuszenie, dlatego jestem ostrożna :) No i szczypanie w razie podrażnień :)

      Usuń
    2. hmmm... a myślisz, że mogę spróbować wcierać codziennie wieczorem? myję włosy co 4 dni, czasami nawet rzadziej (nie potrzebują częściej, odkąd je namaszczam olejami ;), myję łagodniej, częściej plotę warkocze itd)... Albo spróbuję np przez 5 dni codziennie, a potem po każdym myciu. Jeśli zaobserwuję jakieś ciekawe efekty - dam znać ;)

      Usuń
  3. Bede szczegolowa? Jak rozprowadzasz cytryne na wlosy? Uzywasz spryskiwacza czy wcierasz masujac skalp? Szukam wlasnie rozwiazania na moje przetluszczajace sie wlosy..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie za pomocą strzykawki, rozprowadzam tylko na skórze :)

      Usuń
  4. jestem po 2godzinnej maseczce z korzenia rzewienia (z cytryną) i stwierdzam, że rozjaśnia tylko pozornie, tj. jego żółty barwnik zostaje na włosach i powoduje, że światło jakoś inaczej się odbija i włosy wydają się jaśniejsze, ale w rzeczywistości chyba nie są, bo raczej melaniny on nie rozkłada jak H2O2, ale może się mylę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nic, tak czy siak wypróbuję :) Dzięki za cynk :)

      Usuń
    2. Szukając o korzeniu - znalazłam tego bloga. Moim zdaniem jak na 2 użycia efekt jest CUDOWNY! (spójrzcie na zdjęcie ostatnie - warkocz). -> http://smallrosie.blogspot.com/2012/09/rozjasnianie-wosow-korzeniem-rzewienia.html?showComment=1360020760629#c2608305843984289317

      Usuń
    3. nie rozjaśnia pozornie, trzeba poczekać aż barwnik się wypłucze i widać dokladniej efekt;P

      Usuń
  5. Koniecznie muszę tego spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja planuję niedługo wykorzystać cytrynę do rozjaśnienia przebarwień po wypryskach:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej:) Bardzo mi zależy żebyś napisała gdzie kupujesz Odżywkę Isana z olejkiem babassu:) Ponieważ latam po Rossmanach a jak widzę ty dalej ją reklamujesz czyli musisz ją skądś mieć. Bardzo proszę o odpowiedź:) A może masz równie ciekawy zamiennik?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spod lady od zaprzyjaźnionej ekspedientki, która ma dojścia ;)
      a tak poważnie to z zapasów zapewne, bo odżywka została wycofana z R, ale możesz spróbować jej isanowskiej siostry np. ochrona uv i stuningować ją dodając kroplę jakiegoś oleju

      Usuń
    2. Nie mam zamiennika, a Isanę mam jeszzce z zapasów, które zrobiłam przed wycofaniem ;) Może Garnier Avocado Karite Ci przypasuje?

      Usuń
    3. dzieki Wam bardzo, kupie obydwie;p

      Usuń
  8. kiedyś przecierałam sobie buźkę sokiem z cytryny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przetłuszczanie to ostatnio moj największy problem, ja jak na razie planuję wcierać kozieradkę ale jak znam moją czuprynę to pewnie szybko się na nią uodporni to zastosuję cytrynę :D

    OdpowiedzUsuń
  10. A czy tą miksturę spłukujesz później ze skóry czy zostawiasz?

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny pomysł, jednak boję się przesuszenia ...

    OdpowiedzUsuń
  12. Cytryna jest bardzo fajna w duecie z miodem :) Łagodzi skórę głowy - to moja mieszanka na dni, kiedy skóra głowy chce mnie dobić tym, że mam ŁZS :( I pomaga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cytrynę z miodem (i wodą) uwielbiam pić :-)

      Usuń
    2. i z świeżym imbirem! idealne połączenie i pomaga walczyć z przeziębieniami :)

      Usuń
  13. Zaciekawił mnie ten wpis.
    Regularnie używam toniku z cytryny do twarzy, a nie pomyślałam żeby sprawdzić jej działanie na włosach.
    Z pewnością w przyszłości spróuję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. O kurczę! Brzmi super! Co prawda na razie eksperymentuję z kozieradką, ale skóra po kilku użyciach przestaje na nią reagować, może cytryn sprawdzi się lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. chociaż właściwości rozjaśniające ma minimalne to stosuję ją do przemywania żeby pozbyć się przebarwień na buzi :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja z innej beczki: Tomek jest niesamowicie uzdolniony-bardzo ładne zdjęcie!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe na pewno się ucieszy jak to przeczyta :)))

      Usuń
  17. Czekam na zdanie relacji z korzenia!!! Sama chcę wypróbować, ale trochę sie boje, że wyjdzie nierówno albo żółć się nie zmyje... KONIECZNIE daj znać jak efekty i dokładny opis - jak nakładać, na ile, ile razy w tygodniu/miesiącu itp. itd. Czekam z niecierpliwością !

    A na przetłuszczanie obecnie stosuje olej (u mnie z kiełków pszenicy) z olejkiem szałwiowym (podłapane od ekocentryczki), zobaczymy czy będą efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  18. wow, nawet o tym bym nie pomyślała :) super wpis!

    OdpowiedzUsuń
  19. pierwsze slysze, jak opiszesz efekty po dluzszym czasie stosowania to pomysle nad nia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. muszę wypróbować w przyszłości :) póki co w planie Jantar, potem kozieradka w marcu. Może w kwietniu się uda? :D nie chciałabym wszystkiego od rzu stosować, wolę systematyczność niż nawał wszystkiego naraz. Dodam sobie do zakładek ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdjęcie jest mistrzowskie :))) spróbuję z tą wcierką, bo zimą po prostu nie idzie wytrzymać 2 dni bez mycia :O

    OdpowiedzUsuń
  22. Wielkie dzięki za tego posta. łapię się wszystkiego na wypadające włosy. Od jutra będzie i cytryna:)

    OdpowiedzUsuń
  23. oj ciekawy sposób na wcierkę :)
    kiedyś na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ja korzeń rzewienia mam zamiar przetestować w tym tygodniu, mam nadzieję, że nie zapomnę! czeka juz od miesiaca, tylko weny i czasu wciaz brak

    OdpowiedzUsuń
  25. mnie uczula sok z cytryny nawet rozwodniony np.w toniku więc bałabym się klasc go na głowę mimo moich przetluszczajacych sie wlosow ;p, jakis czas temu robilam maskę rozjasniającą z rzewienia,i mialam po niej mega przesusz mimo ze wymieszalam ją z maską i olejem, do tego cholerstwo smierdzialo dosc mocno i mimo zmielenia na drobny pyl trudno bylo resztki wyplukac z wlosów :(

    OdpowiedzUsuń
  26. ooo, muszę wypróbować ;]

    OdpowiedzUsuń
  27. chętnie wypróbuję w celu rozjaśnienia :)

    P.S. Zdjęcie jest prze genialne !!

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo fajny pomysł, aczkolwiek boję się rozjaśnienia :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Chyba wypróbuję ze względu na właściwości rozjaśniające ponieważ zrobił mi się od słońca a raczej od braku naturalny odrost ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Szukalam blogu o blond wlosach, trafilam na twoj :) Tak sie sklada, że w tym samym czasie zainteresowalam sie cytryną. Tez używam jej do twarzy jako tonik. Polecam dodac do niego troszkę miodu. Nic nie szczypie, nie podraznia i nie wysusza. Testowalam wczesniej taki tonik z sama cytryna i z miodem jest wg mnie lepsza alternatywą.

    Planuje zastosowac tez do wlosow.Jestem ciekawa rezultatów na twoich. Mam nadzieje, żę się pochwalisz :)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  31. napewno wypróbuję ;) każdy Twój przepis, który zdążyłam przetestować sprawdził się idealnie ;)
    Pozdrawiam, Monika.

    p.s kozieradka u mnie też się nie sprawdziła. włosy po jej użyciu od razu były przetłuszczone, posklejane i "pachniały" rosołem ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. woda cytrynowa zawsze miała u mnie przede wszystkim właściwości rozjaśniające :)

    OdpowiedzUsuń
  33. "1/4 soku z cytryny mieszam z chłodną, przegotowaną wodą (40 ml)"
    rozumiem, że chodzi ci o 1/4 szklanki soku z cytryny, tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, biorę ćwiartkę cytryny i wyciskam z niej sok :)

      Usuń
    2. właśnie przeglądałam komentarze w poszukiwaniu odpowiedzi na moje wątpliwości - ile to jest 1/4 soku z cytryny :P
      a Autorce chodziło zapewne o "sok z 1/4 cytryny"

      Usuń
  34. jak rozumiem wcierasz koniuszkami palców w skrę głowy? pomysł mi się podoba i wypróbuję, ograniczenie przetłuszczania byłoby bardzo pożądane

    OdpowiedzUsuń
  35. Skoro mowa tu o zmniejszeniu przetłuszczania i hamowaniu wypadania, ta wcierka to na pewno coś dla mnie. Wypróbuję już dziś :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Natalko kochanie, poradź coś proszę.
    Kupiłam mgiełkę radical do stosowania jako wcierkę, ale obawiam się, że stosując ją jako psikacz na skórę głowy i tak moje włosy mają po części kontakt z preparatem, który ma w składzie alkohol. Czy to im nie zaszkodzi ? W jaki inny sposób można aplikować wcierki, tak aby nie miały kontaktu z włosami ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcierka może ociekać po włosach, fakt. Może nabierz ją strzykawką i tak aplikuj na skórę? :)

      Usuń
  37. Testuję od niedawna i push-up jest genialny! Jak nigdy!

    OdpowiedzUsuń
  38. jestem taka leniwa, że nie potrafię zmusić się do żadnych wcierek :/

    OdpowiedzUsuń
  39. Hej, zastanawiałam się ostatnio, czy puder do stylizacji i powiększania objętości- Taft Instant Volume - będzie negatywnie wpływał na włosy przy ich codziennym myciu? Bardzo ciekawi mnie Twoja opinia na temat tego właśnie kosmetyku, używałaś go może?
    Pozdrawiam :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
  40. tonik z cytryną wypróbuję, ale na wcierkę się nie skuszę - mam ciemne włosy, nie chcę rozjaśniania :P

    OdpowiedzUsuń
  41. Zainspirowałaś mnie :) Jestem po pierwszej cytrynowej wcierce ;) Zrobiłam też domowy hydrolat cytrynowy i chcę go używać również do włosów (jestem leniem). Myślisz, że mogę tak robić, czy jednak radzisz przygotować za każdym razem świeżą porcję? Przelałam sobie miksturę do pustego opakowania po toniku z Ziaji, świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  42. A jak ją wcierasz ? Robisz na włosach przedziałki czy aplikujesz u nasady ?

    OdpowiedzUsuń
  43. Mam cienkie włosy, wręcz słabe. Czy powinnam używać częściej szamponów z SLS czy z silikonami? Nie do końca rozumiem rozumiem co powinnam robić. Wiem, że silikony oblepiają włosy, ale z drugiej strony SLS powodują lekkie przesuszenie. Prosze o pomoc :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chyba sls

      Usuń
    2. Szampony są bez SLS i bez silikonów, które możesz używać :) SIlikony w szamponach są zbędne. Wypróbuj metodę OMO :)

      Usuń
  44. Masz świetnego bloga ! ; d

    Zapraszam do mnie http://caloric-lollipop.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. A ja mam pytanie odnośnie tej maseczki nawilżającej, co trzeba nałożyć przed użyciem tej cytryny ;) Nie mam takiej maski nawilżającej, ale może mogłabyś mi powiedzieć jakie półprodukty lub produkty spożywcze się do tego nadają ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miód, aloes... ale potrzebne będą też emolienty :)

      Usuń
  46. Zdradź proszę jakiej farby używasz, masz przepiękny kolor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest mix różnych farb - loreal, colorsoin i garnier :)

      Usuń
  47. Łaaaaa ostatnio kupiłam reklamowany przez ciebie olejek arganowy...myslałam ze wszystko bd ok. Ale jak włosy wyschnęły były tłuste!! nie wiem czemu ;/ Czy potrafisz to wytłumaczyć?? Nałozyłam go malutko po umyciu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj nałożyć na suche włosy. A jeśli Twoje włosy nie są porowate taka metoda może Ci nie służyć.

      Usuń
    2. A jakaś inna z udziałem tego olejku?:)

      Usuń
    3. bo szkoda mi pieniędzy;) Chyba mam niskoporowate włosy...Mam nadzieje tylko że jest jakaś jeszcze metoda i nie wyląduje w koszu:)

      Usuń
  48. A ja się martwiłam, że nie wzięłam do Irlandii żadnej wcierki, a tu proszę taki świetny przepis :)
    Dzięki wielkie, na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Witam :)
    Na wielu blogach czytałam że na noc należy związywać włosy aby je uchronić od nadmiernych uszkodzeń. Ostatnio się spotkałam z opinią odwrotną, iż nie należy tego robić bo włosy są w nienaturalnym ułożeniu i osłabiamy przez to cebulki.
    Sama stosuję na noc metodę koczka ślimaczka, taką która kiedyś pojawiła się na twoim blogu, również używam do spięcia małych żabek. Jest to dla mnie wygodnym rozwiązaniem gdyż mam włosy już dość długie i stylizacja nie daje rade, bo nigdy moje włosy się jakoś szczególnie nie kręciły, tylko lekko falują i to partie wokół twarzy, a dzięki ślimaczkowi w miarę fajnie się układają.
    Zatem jak to jest, co robić z włosami na noc, aby czynić mniejsze zło?

    Pozdrawiam I. :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie słyszałam o wcierce z cytryny, może kiedyś spróbuję, ale bardzo rozwodnioną wersję.

    OdpowiedzUsuń
  51. tego też nie próbowałam, chociaż jako nastolatka płukałam włosy sokiem z cytryny i rumiankiem w porze letniej i suszyłam je na świeżym powietrzu, piękne pasemka murowane

    OdpowiedzUsuń
  52. Rozmawiałam ostatnio z moją fryzjerką o naturalnych sposobach na przetłuszczające włosy.. Stwierdziła, że owego skutecznego nie ma. To wszystko zależy od naszego organizmu, gospodarki hormonalnej, stylu życia.. I podobno, nie wolno wierzyć w zasadę czym dłużej głowy nie myjesz tym dłużej włosy są czyste!

    OdpowiedzUsuń
  53. Kiedys stosowalam płukankę z sokiem z cytryny, która fajnie nabłyszczała moje włosy:) teraz wypróbuje wcierkę ;) wczesniej na przetłuszczanie stosowalam drozdze. Zobaczymy co bedzie bardziej odpowiadalo moim kudełkom :P :D




    w wolnej chwili zapraszam na mojego bloga : shootingtimeaw.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  54. Sięgnęłam po kozieradkę w wyniku zachwytu jaki spowodowała w blogosferze, a szczególnie kiedy czytałam u Ciebie i Anwen, że wypada dosłownie kilka włosków po jej użyciu. To o czym teraz piszesz: przetłuszczanie, nieświeże włosy ja miałam od samego początku używania, a wręcz powiedziałabym, że skóra głowy zareagowała jakimś... łojotokiem. Trochę się zawiodłam, bo bardzo na nią liczyłam w kwestii ograniczenia przetluszczania. Ciekawe dlaczego tak na mnie podziałała :((
    Cytrynkę wyprobuję na pewno, już wczesniej miałam zamiar, ale niestety moje ciemne włosy pewnie sie od niej trochę rozjaśnią.
    Pozdrawiam, Monia ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Last Friday, Ms Hurley was splashed across this paper's front page, I want to raise triactol in stores your hope today. And that, in my opinion, anyway. Excess androgen production is an effect of PCOS and may cause infection. When used as part of a relationship actually working out long term! The difference triactol in stores here is that breast implant with an inner substance similar in quality to a gummy bear when you cut into one.

    Review my page; Breast Enlargement

    OdpowiedzUsuń
  56. Cześć Wszystkim! Ja również sposób z cytryną znam z książki Michała Tombaka, i powiem tylko tyle- żadne szampony przeciwłupieżowe i te tanie i te drogie nie równają się z cytryną! To wszystko to jedno wielke g*wno ! Wcierając połówki świeżej cytryny w skórę głowy pozbyłam się łupieżu po dwóch takich wcierkach :) także kto ma łupież to do dzieła! Od roku łupieżu u mnie ani widu ani słychu dlatego jest to wspaniała metoda na tego typu rzeczy. a oprócz tego włosy są mocne, lśniące ładnie się układają a skóra czysta jak nigdy.
    Pozdrawiam !
    Joa

    OdpowiedzUsuń
  57. Ostatnio zaczęłam dawać kilka kropel cytryny do wody podczas kąpieli, tylko po to bo ładnie pachniało, teraz zaczne ją stosować na włosach C:

    OdpowiedzUsuń
  58. Na ile szybko i jak silnie ta wcierka rozjaśnia? Opis działania kusi, ale mi zależy żeby mój blond był ciemny :)

    OdpowiedzUsuń

Polecane2