czwartek, 8 sierpnia 2013

Dwa miesiące z systematycznym olejowaniem włosów

Zaraz po przeczytaniu listu od Oli (było to dokładnie 06.06) wprowadziłam w życie systematyczne olejowanie. Olejowałam włosy przed każdym myciem, czyli co drugi dzień. Nakładałam płaską łyżeczkę oleju arganowego  od ucha w dół  i związywałam włosy w kok na 2-3 godziny. Następnie moczyłam włosy, nakładałam odżywkę/maskę, która emulgowała olej i dopiero potem myłam włosy szamponem.

Olejek zawsze miałam przy sobie w torebce i najczęściej robiłam to tuż przed wyjściem z pracy :) Olejowanie tak weszło mi w nawyk, że praktycznie nie zwracałam na ten zabieg większej uwagi. Ostatnio zauważyłam jednak rzeczy, o których muszę Wam napisać :)


Pamiętacie bad hair day, który dopadł mnie w czerwcu w upalny, parny dzień? Lipcowe i sierpniowe upały w ogóle nie wpłynęły na stan moich włosów. Nie puszyły się, cały czas były nawilżone i gładkie. Wróciłam znad morza również z niepogorszonym stanem włosów, a zwykle były wtedy klejące i suche. Jestem pewna, że to zasługa olejowania, mimo że na czas wakacji zrobiłam sobie od niego przerwę.


Obecnie, pomimo upałów czy wysokiej wilgotności, mogę pozwolić sobie na umycie włosów jedynie łagodnym szamponem z ziołami i prezentują się bardzo dobrze :) Ostatnio zrobiłam dwa testy i umyłam głowę bez wcześniejszego olejowania, a także bez żadnej odżywki, wcierki czy serum. Wcześniej moje wysokoporowate włosy byłyby wyraźnie spuszone i niedociążone, a teraz po takim zabiegu są lekkie, umiarkowanie błyszczące, nawilżone i puszyste :)



Włosy po umyciu samym szamponem. Zdjęcie zrobione w pochmurny dzień.



Ostatnio włosy podcinałam w lutym, a intensywne olejowanie rozpoczęłam w czerwcu, więc nie do końca mogę ocenić kwestię wpływu olejowania na częstotliwość podcinania końcówek. Mogę jednak stwierdzić, że włosy o wiele wolniej się niszczą, nie widuję masy "białych kulek", złamań czy rozdwojeń. Podcięłam włosy w ostatni piątek, a z olejowania nie zamierzam rezygnować, więc mam nadzieję, że uda mi się to wkrótce ocenić :)

Dzięki intensywnemu olejowaniu udało mi się uelastycznić i wygładzić przednie kosmyki, które zawsze były bardziej porowate i jaśniejsze niż reszta włosów. Teraz ich struktura nie różni się znacznie od pozostałych kosmyków, są jedynie jaśniejsze :) Niestety na zdjęciach jaśniejsze kosmyki zawsze sprawiają wrażenie przesuszonych.

Ostatnią pozytywną rzeczą, jaką zauważyłam to widoczne ograniczenie plątania, z którym ostatnio miałam dość duży problem.


Jedyną negatywną kwestią było przeolejowanie (włosy klejące i obciążone) i trudności w zmyciu oleju, z którymi borykałam się w lipcu. Włosy nie wchłaniały już płaskiej łyżeczki oleju, po kilku godzinach nadal były bardzo tłuste i dwa razy zdarzyło mi się ich nie domyć, mimo obecności odżywki. W czasach, kiedy olejowałam raz na tydzień lub rzadziej, włosy wchłaniały olej w ekspresowym tempie :)


Podsumowując – jeśli jeszcze nie skusiłyście się na takie intensywne olejowanie, a Waszym włosom wyraźnie brakuje dociążenia i elastyczności, koniecznie spróbujcie :) A jeśli zrobiłyście już taki eksperyment - podzielcie się wrażeniami :)
« Nowszy post Starszy post »

189 komentarzy

  1. Jakiego oleju używasz najczęściej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest o tym w pierwszym akapicie ;)

      Usuń
    2. ale jaki dokłądnie arganowy?

      Usuń
    3. hej co to za farba?;)

      Usuń
    4. ponawiam pytanie..

      Usuń
    5. Też szukam takiego koloru ale ciężko trafić:) Czy to pszeniczny blond?

      Usuń
  2. Praktycznie odkąd wkręciłam się we "włosomaniactwo" olejuję regularnie w taki sam sposób jak Ty. To najlepsze co mogło się trafić moim włosom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam. Ja też od dłuższego czasu interesuje się olejowaniem. Zanim wyczytałam , że nawet zwykłym olejkiem arganowym można naolejowac włosy pozostawałam tylko przy odżywce. Jednak od kilku dni przed kąpielą nakładam olejek arganowy na końce ponieważ były suche, łamiące i matowe zwłaszcza po ostatnim rozjasnianiu. Zawsze po umyciu włosów wystarczyło 3 min w ręczniku A włosy przy końcach były jak druty. Minął tydzień. Włosy myje codziennie....35 min temu mylam włosy A one nadal są wilgotne. Miłe w dotyku :) także polecam każdemu. Teraz pora na wypróbowanie innych olejów:)

      Usuń
  3. Piękne włosy , marze żeby moje były takie zdrowe :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zazdroszczę takich włosów ! z jakies firmy kupujesz olej arganowy ? ja kupiłam ostatnio z firmy ETJA, za 50 ml dałam ok 25 zł i jest mega niewydajny dlatego teraz używam do olejowania babydream fur mama ale większych efektów nie widzę :(:(
    PS dodam że moje włosy też są wysokoporowate i strasznie ale to strasznie suche... pomocy Kochana :( :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E-naturalne i ZSK :) Może wypróbuj kuchenny olej słoneniczkowy/rzepakowy?

      Usuń
    2. spróbuj może lnianego, 14 zł/0,5 litra ;> też mam wysokoporowate i u mnie sprawdza się nieźle

      Usuń
    3. ja miałam bardzo przesuszone włosy, zaczęłam używać olejku arganowego artego http://ibeauty.pl/ibeauty/images/baza_obrazkow/image/WLOSY/CO_NOWEGO/Suche_olejki_do_wlosow/argan_oil.jpg

      dałam 100zł za 100ml, i jestem bardzo zadowolona

      Usuń
    4. Ally, umieszczenie napisu "zawiera alejek arganowy" niestety nie oznacza, że w składzie jest taka ilość tego składnika, że używając tego serum odczujemy dobroczynne działanie olejku. Tam jest więcej silikonów niż olejku. Moim zdaniem ten produkt nie ma szansy zadziałać tak jak czysty olej arganowy.

      Usuń
    5. wczoraj po raz pierwszy użyłam do olejowania oleju kujawskiego rzepakowego. miałam opory ale czego nie robi się dla pięknych włosów ! podgrzałam go minimalnie bo wolę nakładać ciepły olejek. trzymałam go 6 godzin na włosach w koczku, po czym namoczyłam włosy, nałożyłam maskę kallos latte i trzymałam kolejne 45 minut, zmyłyam wszystko płynem do higieny intymnej facelle. nie wiem jak to możliwe ale dziś jestem zachwycona stanem moich włosów. nigdy nie olejowałam włosów z odżywką. możliwe że po pierwszym razie takie efekty? jestem w szoku i dziękuję za rady ! od dziś zamierzma robić to systematycznie ! ! ! :)

      Usuń
  5. Ja po tamtym liście też olejowałam włosy co każde mycie, ale w ogóle im to nie pomagało. Ale kiedy zaczęłam nakładać je razem z odżywką na 2 godziny, to zrobiły się wręcz przecudne. Nigdy wcześniej nie miałam takich gładkich, miękkich włosów bez straty objętości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejowanie z odżywką, najlepsze! :)

      Usuń
    2. też zamierzam zacząć olejowanie

      Usuń
  6. muszę zacząć znowu olejować włosy z dwóch powodów: ostatnio są bez życia, a po drugie za rok biorę ślub i chcę, aby były piękne...

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomożesz? ;) jakiej firmy ten olejek? znajdę go na allegro?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używałam oleju z e-naturalne, a teraz zaczynam nową buteleczkę z ZSK :)

      Usuń
  8. nie było widać, jak szłaś z pracy z naolejowanymi włosami? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tłusty był tylko kok :) I na szczęście podjeżdżam samochodem :)

      Usuń
  9. ja chyba też zaczne systematyczne olejowanie póki sa wakacje i mam na to czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdrrroszczę wakacji... Ja dzisiaj byłam 4 dzień w pracy po urlopie i już jestem wykończona ;-)

      Usuń
    2. nie dziwie Ci się, ale nie przejmuj się, jeszcze niecałe 3 tygodnie i wrzesień :D

      Usuń
  10. jeszcze w roku akademickim dwa razy w tygodniu stosowalam metode o ktorej napisalas. Olej - moczenie-maska-mycie-odzywka. Mialam tak piekne wlosy...!! pozniejszy wyjazd na wakacje przerwal ta rutyne ale na pewno do niej powroce jak wroce jesienia na studia i wpadne w moj rytm.

    Mam tylko problem z iloscia oleju... Nakladam go zdecydowanie wicej niz Ty, nie mam pojecia gdzie jest granica i gdybym wcierala tylko plaska lyzeczke to mam wrazenie ze nie zauwazylabym ze cokolwiek nalozylam.... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam ten sam problem, przez wszystkie oleje kończą mi się w ekspresowym tempie :(

      Usuń
  11. Ja też po liście Oli zaczęłam olejowanie przed każdym myciem, tylko ja nakładam olej na noc. Często tez rano mocze włosy i nakładam maskę na kilka minut, a dopiero potem myję. Efekt nie jest jeszcze spektakularny, ale włosy są gładsze, zdecydowanie bardziej nawilżone i mniej się puszą (a mam ogromną tendencję do puszenia). Mam w planach zmienić olej (używałam lnianego i łopianowego), to może będzie jeszcze lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  12. oj, blond włosy są baaaardzo wymagające :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę się zebrać i zrobić taki eksperyment, moje włosy po tygodniu na woodstocku są ekstremalnie przesuszone :<

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj tak, regularne olejowanie sprawia cuda :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja wciąż eksperymentuję z dawką oleju-najchętniej olejowałabym przed każdym myciem-ale to nie jest możliwe-gdyż najczęściej myję włosy codziennie-(nieczęsto :) co 2 dni), i podpasowała mi metoda talerzykowa całonocna, ale przymierzam się do próby z olejowaniem co 2 dni-jedynie chyba z ograniczeniem-do nakładania oleju tylko przed myciem-np godzinę przed, a raz w tygodniu na noc,
    ps-jak tam Ci idzie "podejście do niefarbowania"? ostatnio trafiłam przypadkiem na taki produkt i pomyślałam o Tobie:
    http://logona.pl/sklep-online/kosmetyki-logona/pielegnacja-wlosow/farby-roslinne-do-wlosow-w-kremie/Farba-roslinna-w-kremie-miedzianyblond,1292887661.html
    znasz może?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ciężko ;) Widać już ciemne odrosty i ciągle szukam sposobów na delikatne rozjaśnienie :) Kolejny post będzie o tym :) Dziękuję za linka! Na pewno się przyda :)

      Usuń
  16. Nie wiem czy tak częste olejowanie włosów nie obciąża ich. Ja zwykle robię to raz na tydzień, na zmianę z naftą i jest w sam raz:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Oleje to cudowna sprawa. Od początku lipca olejuję włosy przynajmniej 2 razy w tygodniu i różnica jest znaczna. Włosy nie puszą się tak jak wcześniej, łatwiej je rozczesać i lepiej się układają. Co prawda ostatnio mam gorsze "włosowe dni", ale mam nadzieję, że to chwilowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. O tak, cały czas pamiętam Olę - przemiana jej włosów była niesamowita! Do tej pory olejowałam włosy z rzadka i nakładałam zbyt dużo oleju. Nie sądziłam, że wystarczy tylko łyżeczka, żeby je nawilżyć:P Od dziś biorę się za siebie i nakładam olej przed każdym myciem!:)
    Jestem pełna podziwu dla Twoich włosów - szok, że po samym szamponie są takie nawilżone!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja ostatnio również częściej stosuję różne oleje :) Niestety u mnie aż takich efektów jak u Ciebie nie ma :( Poza tym ostatnio znów kruszą mi się końcówki włosów i w ogóle strasznie mi wypadają włosy. Parę dni temu zauważyłam, że włosy z przodu mam jakieś takie rzadsze niż zwykle.. Mam nadzieję, że to chwilowe i wkrótce wszystko wróci do normy :) Teraz siedzę z glutkiem lnianym na głowie :D Robię kolejne podejście do niego, bo moje włosy jakoś wcześniej go nie lubiły. Tym razem wymieszałam go z paroma kroplami oleju oraz sokiem z aloesu i mam nadzieję, że taką mieszankę moje włosy polubią. A jak nie to wykluczę siemię z mojej kosmetycznej pielęgnacji. Będę je tylko piła :)

    OdpowiedzUsuń
  20. jakiś wypłowiały ten kolor

    OdpowiedzUsuń
  21. uuuuu coś nie hodujesz włosów???

    OdpowiedzUsuń
  22. dlaczego nie dodajesz jakiś postów z przydatnymi poradami włosowymi , tylko ciągle zdj swoich włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęcie to tylko dodatek do treści ;)

      Usuń
    2. a ja własnie lubie jak jest dużo zdjęć i dzisiaj czuje sie zawiedziona mało zdj włosów!:P

      Usuń
    3. Czy tylko ja w tym poście widzę przydatną poradę?
      /M.

      Usuń
    4. Jeśli mało"przydatnych porad włosowych" to proszę pani jest pierdylion innych blogów włosowych.Każdy znajdzie najlepszy dla siebie.Jak ten dla mnie.Basia

      Usuń
    5. Zmotywowałaś mnie w czerwcu do powrotu do olejowania i widzę poprawę.:) Olejuję oliwką BD ale dla dzieci a nie dla mam.:)

      Usuń
  23. piękny kolor włosów :) jak dla mnie to ideał

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nie dawno zaczęłam intensywnie olejować mam nadzieję, że efekty będą podobnie jak u Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kurdę ja to chyba 3 jak nie 4 miesiąc bez olejowania. Muszę wrócić, ale upały mnie nie zachęcają. :(

    OdpowiedzUsuń
  26. świetna sprawa , staram się to robić systematycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. jestem po uszy zakochana w Twoim odcieniu blondu! Nie wiem czy uda mi się kiedykolwiek taki osiągnąć! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Po przeczytaniu postu poleciałam po olej i teraz też odżywiam włosy :) Tylko jak sobie poradzić z jego zmyciem, kiedy jestem na stancji i często się zdarza, że zostaje mi zimna woda do mycia? :( Bo jedyną opcją wydaje mi się grzanie w garze, ale że zazwyczaj myję rano, to jest to mały problem... Może jakieś pomysły?
    Tak poza tematem - czytam Twojego bloga od dłuższego czasu i jestem bardzo wdzięczna za porady :) Dzięki poradom blogowym (między innymi Twoim) moje włosy powoli się "ogarniają" i po dobrych kilku latach w końcu mogłam swoim ultracienkim i rzadkim włosom odjąć piankę do włosów, nie widząc rożnicy w objętości :) (choć początki były ciężkie, nie ukrywam). Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, trudna sprawa ;) Może nakładaj odżywkę na naolejowane włosy, abyś nie musiała kilka razy myć włosów szamponemm? ;) http://www.blondhaircare.com/2012/03/jak-poznac-czy-olej-jest-dokadnie-zmyty.html - pisałam o tym tutaj. No i nakładaj małą ilość oleju :) Powodzenia :)

      Usuń
  29. ale zazdroszcze takich wlosow. sa piekne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Natalko, mogłabyś mi coś poradzić ?
    moje włpsy są wysokoporowate i badzo suche i puszące się. ostatnio olejuję je oliwą z oliwek lub olejkiem migdałowym, nakładam bezsilikonową odżywkę i myję szamponem babydream. robię to od kwietnia i żadnych ale to żadnych efektów :( do tego ostatnio włosy wypadają mi garściami, nie wiem co robić...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz zmienić szampon i odżywkę, zadbać o dietę i wcierki, albo zrobić badania. Trudno tak zdalnie coś doradzić, przejrzyj bloga, na pewno znjadziesz coś dla siebie :)

      Usuń
  31. Efekt piękny, tylko jakoś nie przekonuje mnie olejowanie poza domem. Ale jak widac warto:)

    OdpowiedzUsuń
  32. piękne włosy! muszę wrócić do olejowania, bo gdy je praktykowałam to wlosy byly w duzo lepszym stanie.. teraz są suche jak siano.

    OdpowiedzUsuń
  33. Tak się składa, że właśnie dziś rozpoczynam identyczny eksperyment - tyle że nie dwa miesiące, a miesiąc z olejkiem arganowym :D Zobaczymy co z tego wyniknie, nigdy wcześniej nie olejowałam włosów tak systematycznie :)

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Twoje włosy nawet bez olejowania wyglądają pięknie i gładko ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. jak zwykle piszczę z zazdrości widząc Twoje włosy, pędem biegnę do łazienki po coś, co tam akurat zastosowałaś i zapału mi wystarcza raptem na 2 zastosowania... piękne masz włosy, co do wyrównania koloru to czemu nie zafarbujesz ( umownie to nazywam, produkt pewnie wybierzesz naturalny nie niszczący włosów ale chodzi mi o nadanie koloru) reszty włosów na taki kolor, jakie masz "odrosty" i jaki ma być docelowy?? nie męczyłabyś się, ja tak kiedyś zrobiłam gdy miałam już zbyt zniszczone rozjaśnianiem i wiem, jaki to komfort psych. nie myśleć, czy dziś widać moje odrosty bardzo czy tak jak zwykle ( czyli też bardzo...).przy takim stanie włosów jakie masz nawet w fiolecie wyglądałyby przecudnie ( ten połysk na wszystkich ciemniejszych niż rozjaśniany blond itd.) Nie namawiam Cię specjalnie na przyciemnienie ( sama mam rozjaśnione), po prostu wiem po sobie, że czuje się komfort i luz, gdy włosy są jednego koloru, nawet przy wracaniu do starego ( mi się kolor nudzi po ok. 3 latach - rozjaśniam, przez kolejne ok. 3 l. mam swoje ciemny blond/jasny brąz - i tak w kółko ;). przy okazji: świetnie, że odpowiedzi są pod tymi wypowiedziami, których dotyczą, dużo przyjemniej się czyta. Pozdrawiam :). - aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, nie chcę mieć ciemnych :( Nie czuję się w takich ;) Wiem, że odrost teraz jest ciemny, ale z biegiem czasu troszkę się rozjaśni do piaskowego koloru. Nie wiem czy to wszystko wytrzymam, ale na razie próbuję :-)

      Usuń
    2. jak nie chcesz mieć ciemnych to niestety musisz farbować, tak właśnie myślałam, że nie dotrwasz bo masz włosy ciemniejsze, niż sama sobie wmawiasz - typowy mysi polski kolor. Sama nie wiesz czego chcesz... nie chcesz farbować i nie chcesz mieć ciemnych(naturalnych). Zdecyduj się

      Usuń
    3. Anonimowy, cieszę się, że postanowiłaś, że nie dotrwam :D "Nie wiem czy dotrwam" a "Nie dotrwam" to różnica. Poza tym myślę, że masz wiele ważniejszych problemów niż to czy dotrwam i to im warto poświęcić większą uwagę ;)

      Usuń
    4. Poprzedniemu anonimowemu chyba chodziło o to, że strasznie kręcisz z tym farbowaniem lub nie. Więc odpowiadając na Twoją poprzednią wiadomość - nie wiem dlaczego nie pofarbujesz na ten piaskowy kolor ( do którego podobno rozjaśni Ci się odrost). Ogólnie to właśnie mam wrażenie że strasznie jesteś niezdecydowana, z jednej strony chcesz dbać o włosy i nie farbować a z drugiej chcesz mieć jasne włosy, co jest chyba nie możliwe w tym przypadku. Bardzo podoba mi się Twój blog i od ponad pół roku odwiedzam go codziennie, zawsze uważałam, że chcąc zadbać o włosy w pierwszej kolejności należy przestać je farbować i troche mi to przeszkadzało że narzekasz na porowatość itp. a dalej rozjaśniasz. Ale teraz tym swoim pisaniem, że już nie farbujesz, ale nie chcesz wracać do naturalnego koloru bardzo straciłaś w moich oczach (w sensie że przedtem odbierałam Cię jako inną osobę niż teraz). I teraz po Twojej "przemiłej" odpowiedzi poprzedniemu anonimowemu mam wrażenie że robisz to trochę dlatego że większość Twoich czytelniczek tego od Ciebie w pewnym sensie oczekuje (trochę złe słowo, ale myślę że zrozumiesz o co chodzi)
      Pozdr
      Paula

      Usuń
    5. Nie rozumiem po co się tak męczyć? Chcesz mieć jaśniejsze włosy to rozjaśnij :)
      A.

      Usuń
    6. Anonimowy (13:57), w poście na temat powrotu do naturalnych napisałam, że przechodzę na naturalne metody rozjaśniania (słońce, cytryna, henna), które nie są tak skuteczne jak farba/rozjaśniacz, ale mimo wszytsko pomagają mi ocieplić odrost :) Dlatego na razie się nie męczę :)

      Usuń
    7. Paula, szkoda, że oceniasz mnie i moje podejście nie czytając dokładnie wszystkich postów na temat moich planów powrotu do naturalnych włosów, a także wypowiedzi pod nimi. Nie uważam też, że odpowiedziałam „niemiło” tylko zgodnie z tonem, jakim się w stosunku do mnie bezpodstawnie wyrażono. Szkoda, że nie zwróciłaś na to uwagi :( Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
    8. Droga Natalio, jak to zauważyło już paru czytelników, niestety sama wysyłasz sprzeczne sygnały...

      Usuń
    9. http://www.blondhaircare.com/2013/07/powrot-do-naturalnego-koloru-wosow.html Tylko tutaj dokładnie wszystko opisałam, więc nie rozumiem o jakie sprzeczności Wam chodzi. Cały czas trzymam się tego, co postanowiłam w tamtym poście.

      Usuń
    10. Myślę, że sprzeczność jest jedna - jak ma się "powrót do naturalnego koloru włosów" i Twój komentarz, że "nie chcesz mieć ciemnych" (czyli takich, jakie są Twoje naturalne); oraz "powrót do naturalnego koloru włosów" a rozjaśnianie ich "alternatywnymi metodami", ale wciąż rozjaśnianie. Jedno przeczy drugiemu. Nie odbierz tego jako atak, po prostu wysyłasz sprzeczne sygnały, dlatego myślę, że część osób zwyczajnie przestała nadążać za Twoim tokiem rozumowania. Pozdrawiam Cię serdecznie.

      Usuń
    11. Wydaje mi się, że to nie do końca sprzeczne sygnały, jedynie różna interpretacja tematu. Pewnie Natalii chodziło o zaprzestania farbowania na blond, czy też rozjaśniania CHEMICZNYMI sposobami typu farby z drogerii. Ja, na przykład, nie uważam rozjaśniania, czy przyciemniania metodami naturalnymi, za stricte farbowanie. Chociaż każdy może to interpretować po swojemu.
      Sama zapuszczałam "naturalki", więc wiem jak to jest. I też kolor odrostu z początku mi się nie podobał (właściwie od czasu, gdy zaczęłam rozjaśniać chemicznie, a potem farbować kolor odrostu nigdy mi się nie podobał, wydawał się taki ciemny i szary na tle pozostałych włosów; chciałam włosów z dzieciństwa - coś w typie złoty jasny brąz). Byłam nawet tak zdesperowana, że chciałam pozbyć się ciemnych włosów za wszelką cenę i obcięłam się na boba (wtedy zrozumiałam, że nienawidzę krótkich włosów). W miarę, gdy odrost rósł, sam się trochę rozjaśnił, używałam też cytrusowych olejków eterycznych do mycia i olejowania, płukałam w rumianku i dodawałam miód do maseczek. Teraz, gdy mam już włosy za łopatki, są o wiele jaśniejsze niż pierwotny odrost, chociaż blond to nie jest ;P
      Pozdrawiam serdecznie. MiHo

      Usuń
  36. Ja ostatnio opuściłam się w olejowaniu. Moje włosy zdołały mi się już "odwdzięczyć" za moje lenistwo. Jeśli nie nałożę odżywki, są suche i poplątane. Kiedy olejowałam je przed każdym myciem, wyglądały o wiele lepiej. Mam nadzieję, że uda mi się powrócić do dobrych nawyków:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ja też nie wyobrażam sobie życia bez olejowania:)

    Kiedyś sądziłam, że to sporo roboty i zamieszania, a teraz robię to z zamkniętymi oczami/. Lubię zaskakiwać włosy i raz używam olejku, innym razem odżywki z olejem etc. Włosy podobno lubią być zaskakiwane:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja z przyjemnością wezmę się za częste olejowanie, bo ostatnio kompletnie się z tym zapuściłam :P

    OdpowiedzUsuń
  39. Przepiękne są Twoje włosy! Nie mogę się napatrzyć na zdjęcie :)
    Ja nakładam olej na noc regularnie od 2 tygodni i już widzę różnice na plus.

    OdpowiedzUsuń
  40. ostatnio też intensywnie olejuję, właściwie to przez te upały, które przesuszają moje włosy :) z tym, że nakładam więcej niż jedną płaską łyżeczkę. w każdym razie efekty są dokładnie takie jak piszesz, przeolejowania jeszcze nie doświadczyłam :) piękne masz włosy!

    OdpowiedzUsuń
  41. U mnie olejowanie niestety nie przynosi takich efektów :(

    OdpowiedzUsuń
  42. Dla mnie olejek arganowy to cudowny kosmetyk :) Zaczęłam go stosować jak jeszcze nie interesowałam się za bardzo dbaniem o włosy ( używałam tylko szamponu i odżywki i to w dodatku z silikonami), a i tak poprawa stanu moich włosów była zauważalna. Poza tym stosuję go również do olejowania twarzy i na mojej mieszanej cerze ze skłonnościami to wyprysków sprawdza się znakomicie. Mojej mamie też się przydaje w walce ze zmarszczkami. Po prostu ideał.
    Przy okazji chciałam podziękować Ci za Twojego bloga- uratował moje włosy. Zawsze dbałam o dietę, nie niszczyłam zbytnio swoich włosów, nie farbowałam ( mam naturalnie bardzo jasny blond), ale przez stosowanie złych kosmetyków ( John Frieda) były oklapnietę, przesuszone, szybko się przetłuszczały. Kilka dni temu kupiłam polecane przez Ciebie szampony: Facelle i BDFM oraz odżywkę Garniera Avocado&Karite i już widzę znaczącą poprawę ; ) Są nieobciążone, uniesione i gładkie jak nigdy <3

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja swoim włosom również często funduje olejowanie (minimum 2 razy w tygodniu), ale nie zauważyłam u siebie takich efektów. Może nie mam aż tak dobrego oleju...

    OdpowiedzUsuń
  44. Też często nakładam olej na włosy i widzę znaczną poprawę od kiedy zaczęłam to robić. Zdarza mi się że najpierw kładę olej np. na godzinę, potem dokładam maske, kolejna godzina i dopiero zmywam. Efekty są niesamowite.

    I przeolejowanie niestety... Zdarza się chyba każdej z nas.

    OdpowiedzUsuń
  45. Witaj, Natalko! Pisalaś mi w poprzednim wątku o używaniu Jantara na godzinę a póżniej Sesy :) Mam pytanie: wybacz upierdliwość- Sesę wtarłabyś po Jantarze również w skórę głowy bez zmycia Jantara? I nie nakładać Sesy na całość mokrych włosów? Ja tak teraz zrobiłam. Normalnie aż mi się nos od tego zapachu ostrego odetkał :P Boże, tylko kombinacji i akrobatyki a pomyśleć że kiedyś to się maskę nakładało po szamponie, silikon na końce i z bani :P OMG :)
    Dziś mama zamiar wetrzeć w skórę Jantar i po godzinie w misce naolejować włosy oliwą z oliwek i potrzymać tak ze dwie h chyba dołączę do tego maskę... :) Kallos czy Avokado?
    Dla Ciebie mam za to dzielne odpowiadanie na powtarzające się pytania małą niespodziankę. Wiem, że chcesz mieć kotka ale i też że masz tam u siebie w domu. Jak będziesz je widziała to zrób im coś takiego :
    http://kici-swiat-wg-kota.blogspot.com/2012/02/kocie-zabawy-w-mysie-norki-tofik-i-kuba.html
    To blog mojej znajomej :) Sama zrobiłam swojej kotce taką zabawkę choć nie lubię tego jeść ;-) Będziesz miała ubaw z tego i poznasz szybko temperament kota, czy się rzuci i po 2 minutach polegnie rozgniatając pudło czy będzie ożywiony oddawał się gonitwie za piłeczką :D Też kocham koty jak Ty i sama mam 3 letnią kotkę- mieszanka dachowca i maine coon'a :) Pełno futra w domu ale jest przekochana. Pozdrawiam, Joasia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joasiu, Nałóż Jantar na skórę głowy, a w resztę włosów wetrzyj Sesę (na sucho lub na mokro). Nie mieszałabym tych dwóch produktów i oba nałożyłabym przed myciem. Niektóre dziewczyny wolą Jantar stosować po umyciu, musisz zobaczyć jak jest u Ciebie :) Maska lepsza będzie AiK :)
      Co do kociej zabawy - genialne :D Nie słyszałam o tym wcześniej, dzięki :-) Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Twojej kici :*

      Usuń
  46. Ja ostatnio chadzam na basen mniej więcej 3 razy w tygodniu, aby chronić włosy nakład pod czepek mieszankę oleju(awokado, z nasion bawełny, z kiełków pszenicy)i odżywki z silikonami. Czyli w sumie olejuję praktycznie co każde mycie i muszę powiedzieć, że włosy nie są tak przesuszone, stały się za to bardziej miękkie i gładkie, już tak nie "odstają"(mam problem z nierównej długości pojedynczymi włoskami).

    OdpowiedzUsuń
  47. Post,w którym pokazywałaś rezultaty regularnego olejowania jednej z czytelniczek, bardzo mnie zmobilizował i staram się jak njaczęściej nakładać olej na włosy :)
    P.S Twoje włosy mają piękny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  48. Hmmm..ciekawy pomysł,chyba wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  49. Moim włosom dokuczają upały i to bardzo.
    Olejuję je tak samo jak Ty, ale muszę wypróbować minimalistycznej metody.
    Będę nakładać jedynie płaską łyżeczkę olejku...

    OdpowiedzUsuń
  50. Czy przed wakacjami do gorących krajów zaleca sie podciecie włosów??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezpieczniej będzie po :). Ja sama czekam do września, pomimo pobytu w Polsce, z podcięciem, kiedy słoneczko trochę zelżeje.
      Pozdrawiam, Gosia :)

      Usuń
  51. ja olejuję włosy praktycznie przed każdym myciem. od ponad roku. raz w tygodniu myję szamponem z sls-em. ostatni raz podcinałam włosy hmmm nie pamiętam kiedy. są piękne, lśniące, dociążone. podczas czesania czuję ogromną satysfakcję :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Aż mam ochotę zamówić nowe olejki do włosów! Dalej szukam olejku idealnego:) pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  53. ja muszę zacząć regularnie olejowac, bo troche sie rozleniwiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Przepiękne włosy! Co jednak robi regularny olej... Odstawiłam na dwa tygodnie bo jakoś mi się nie chciało - i od razu widzę róznicę na duuuży minus. Wracam do olejowania, w Twoje zdjecia jeszcze mnie w tym utwierdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  55. Do tej pory stosowałam olejowanie, ale bez odżywki.. Czy możesz dokładniej opisać proces? tzn. ok 2 godzin z olejkiem, potem odżywka.. czy długo trzymasz ją na włosach, masujesz, wcierasz czy po prostu nakładasz i czekasz? Jestem początkująca w zaawansowanej pielęgnacji, stąd te pytania...:)

    OdpowiedzUsuń
  56. Ja również od tamtego posta na Twoim blogu wprowadziłam systematyczne olejowanie (jeszcze raz gratuluje tej dziewczynie, to było baardzo motywujące!). Postanowiła zrobić podobny eksperyment do Twojego i użyć dwa mycia z rzędu wyłącznie mocnego szamponu z SLS. Wczoraj było drugie i jestem wręcz zachwycona stanem włosów;) To na prawdę coś daje;)

    OdpowiedzUsuń
  57. też zaczęłam częściej olejować, teraz co drugie mycie i efekt super ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. ja myję włosy rano...Myślisz, że nie przesadzę, jeśli zostawię olej i maskę na całą noc? Mam mega przetłuszczające się włosy:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak zawsze robie Też myje rano żeby lepiej wyglądały w ciągu dnia:) mi na przetluszczanie bardzo pomogły Jantar i wody brzozowa i pokrzywowa Myje włosy rzadziej niż kiedyś I ważne żeby nakładać olej i maskę od ucha w dol i rano dobrże zmyc Ja czasami muszę myć dwa razy k i tak potrafią być oblepione olejem

      Usuń
  59. Ale jedna łyżeczka na całe włosy czy jedno pasmo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście, że na całe włosy :) jeśli nakładałoby się tyle olejku na każde pasmo, to żadna z nas nie nadążyłaby pracować, żeby na niego zarobić ;d jedna łyżeczka wbrew pozorom wystarczy na całe włosy. Polecam polać odrobinę olejku na zagłębienie dłoni i rozprowadzić pasemko po pasemku nie przesadzając z ilością

      Usuń
  60. Muszę zainwestować w olej, który wybrałaś, bo na moich włosach nie sprawdza się jakoś bardzo ani lniany ani oliwa z oliwek. Jedyne co odstrasza mnie w tak regularnym olejowaniu, to czas trzymania oleju na włosach - myję włosy rano i z reguły absolutnie nie mogę sobie pozwolić na 2 h siedzenia... Jednak patrząc na Twoje efekty warto coś wykombinować, żeby też zadbać o swoje włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli myjesz włosy rano to proponuje nałożyć na noc olej :)
      A i jeszcze jedno na moich włosach też nie sprawdzała się oliwa z oliwek jak i olej lniany (przetłuściły mi strasznie włosy). Oliwę używam rzadko na same końcówki. Ale za to ideałem okazał się olej kokosowy. Cudo ! Polecam ci spróbować :) Ja mam akurat niskoporowate, średnioporowate włosy (może końcówki są wysoko), gęste, grube i strasznie puszące się i włośnie kokos mi pomaga. Po jednej aplikacji widać różnicę w wyglądzie, ale na dłuższą metę poprawia stan włosów. Powodzenia ;*

      Usuń
  61. Ja też robię olejowanie włosów, ale nakładam chyba ze 4 łyżki co najmniej... Jak naolejować włosy jedną łyżeczką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wlanie do głębokiego talerza łyżeczki lub dwóch oleju :)
      Gdyby nie starczyło zawsze można dodać. Może masz dłuższe włosy i nie starczy ci łyżeczka, ale na pewno 4 łyżki mogą ci łatwo obciążyć włosy zwłaszcza przy częstym olejowaniu.

      Usuń
    2. dziękuję za odpowiedź;) sam olej do talerza czy woda + olej ?

      Usuń
    3. Ja wylewam na płaski talerzyk łyżkę stołową i opuszkami palców nabieram olej i wmasowuję go najpierw dokładnie w skalp, a potem resztę która zostanie nakładam na końcówki, na które nie "spłynął" olej z czubka głowy :) Mam włosy za łopatki dosyć gęste, ale nigdy nie nakładam tyle oleju żeby można było go z nich odciskać, zdecydowanie łatwiej domyć takie umiarkowanie naolejowane włoski ;p

      Usuń
  62. jak na moje oko, to Twoje włosy może i kiedyś były wysokoporowate, ale teraz na pewno nie są, nie tak wyglądają wysokopory po samym szamponie :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, po ostatnim kontrolnym myciu (tylko szampon z SLS) i obejrzeniu swoich wysokoporowatych włosów całkowicie zgadzam się z czytelniczką powyżej.

      Usuń
  63. I ja muszę nieśmiało przyznać, że ostatnio coś zaniedbuję to olejowanie.
    Moje wysoko porowate włosy baaardzo się puszą i właściwie to nic im nie pomaga:(
    Czas powrócić grzecznie do olejowania, Kochana, chcę się tylko upewnić, ale podczas tego eksperymentu olejowałaś 'na sucho' tak? Ja ostatnio stosowałam Twoją metodę na 'rosołek' ;) i całkiem dobrze się u mnie to sprawdzało:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  64. Ja na wakacje odpuściłam olejowanie (niestety:()Ale dzięki Twojemu postowi mam mocne postanowienie poprawy i zaraz idę kłaść olej:)

    OdpowiedzUsuń
  65. Ja również po tamtym wpisie ostro wzięłam się za olejowanie. Może nie przed każdym myciem, ale średnio wychodzi co 3 dni. W wakacje mamy bardzo dużo ludzi w pracy, dzięki czemu mam trochę wolnego i w każdy wolny dzień nakładam olej makadamia, śmigam na działkę poopalać się na kocyku i po powrocie zmywam olej. W dni kiedy olejuję włosy w domu najczęściej używam też olejku arganowego. I po 2 miesiącach z olejowaniem średnio co 3 dni widzę ogromną różnicę. Też mam wysokoporowate włosy, nic nie chciało mi pomóc w pozbyciu się puchu. A teraz (tfu tfu odpukać... ;) ) włosy nie puszą mi się już gdzieś od miesiąca :)

    OdpowiedzUsuń
  66. ja cały czas olejuję włosy praktycznie przed każdym myciem :)
    na moje zniszczone włosy jest to zbawienny zabieg :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Hej, mam do Ciebie takie pytanie: zaczynam dopiero swoją przygodę z właściwą pielęgnacją włosów i pisałaś, że trzeba ją zacząć od zmycia z włosów wszelkich nadbudowanych silikonów szamponem z SLS. Czy szampon Joanna Naturia do włosów przetłuszczających się i normalnych się do tego nada?
    Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide Dea, Soyamide Dea, Cocamidopropylamine Oxide, Sodium Laureth-4 Carboxylate, Glycereth-7, PEG-7, Glyceryl Cocoate, Urtica Dioica, Camellia Sinensis, Propylene Glycol, Butylene Glycol, Citric Acid, Disodium Etda, Sodium Chloride, Parfum, Hexyl Cinnamal, Limonene, Dmdm Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Cl 42090, Cl 47005

    Byłabym wdzięczna za odpowiedź! :)
    Pozdrawiam Magda

    OdpowiedzUsuń
  68. robi wrazenie, mysle ze sprobuje na jesien

    OdpowiedzUsuń
  69. Chciałam zapytać, jaką grubość ma twój kucyk? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od tego, czym je umyję, naprawdę :) Postaram się zmierzyć jego grubość w różnych warunkach :)

      Usuń
  70. Zero wymówek. Zaczynam olejować.

    OdpowiedzUsuń
  71. Mam dokładnie to samo jeśli chodzi o przetrwanie upałów z włosami wysokoporowatymi (rozjaśnianymi) - mniej więcej od pół roku olejuję włosy przed każdym myciem - jeśli tego nie zrobię mam po prostu zagwarantowany susz :) na zmianę z odżywką i bez, najczęściej na długo chociaż i tak najlepsze efekty były po masce nawilżającej z przepisu Czarownicującej :). Dzięki temu w ostatnich dniach w ogóle mi się nie puszyły.

    OdpowiedzUsuń
  72. Ja nakładam olej średnio ok. 2 razy w tygodniu czasem jeden raz. Czasem nakładam zamiast olejków maski na kilka godzin przed myciem. Tak 2 razy w tygodniu dla moich włosów to zupełnie wystarczająco. Trzeba tylko regularnie stosować by efekt się utrzymał. Gdy mam przerwę to od razu włosy tracą połysk i miękkość.

    OdpowiedzUsuń
  73. Uzyskałaś świetny efekt. Czuję się zmotywowana do częstszego olejowania :)

    OdpowiedzUsuń
  74. A ja mam takie pytanie bo nie znalazłam w treści albo przeoczyłam. Chodzi mi o kolejność:
    olej, moczenie, maska, mycie ... i coś jeszcze? Jakoś odżywka po myciu czy po szamponie już nic nie kładziesz na włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam o tym w poście http://www.blondhaircare.com/2013/05/moje-ulubione-metody-olejowania-wosow.html :)

      Usuń
  75. Staram się regularnie olejować słowy, bo odkąd zaczęłam widzę widoczną poprawę.. Jeszcze przede mną daleka droga by mieć wymarzone włoski, ale warto się starać :D

    OdpowiedzUsuń
  76. Czytam Twojego bloga od grudnia. Od tego też czasu stosuję się do Twoich rad. Efekt jak dla mnie jest oszałamiający. Kiedyś, aby moje włosy jakoś się prezentowały niezbędna była prostownica. Dziś nawet nie pamiętam jak prostować włosy. Jeśli chodzi o olejkowanie- używam olejku kokosowego od czasu do czasu i jestem z niego zadowolona. Czytając ten post, na pewno będę robiła to systematycznie :)

    Fanka Twojego bloga- Joasia

    OdpowiedzUsuń
  77. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  78. Natalko i dziewczyny :)
    Co myślicie o odżywkach ekspresowych Gliss Kur? Wiem, że to w sumie same silikony, ale czy warto ich używać do łatwiejszego rozczesywania i do zabezpieczania włosów (szczególnie końcówek) ? Czy nie wyrządzą jakiejś szkody włosom?
    Pozdrawiam
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A podasz skład tej, którą masz na myśli? :)

      Usuń
    2. Gliss Kur Oil Nutritive

      Skład: Aqua, Cyclomethicone, Phenyl Trimethicone, Argania Spinosa Kernel Oil, Macadamia Ternifolia Seed Oil, Olea Europaea Fruit Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Sclerocarya Birrea Seed Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Panthenol, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Dimethiconol, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Lactic Acid, Polyquaternium-16, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Cetrimonium Chloride, Parfum, Sodium Benzoate, Linalool, Limonene, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Phenoxyethanol, Citronellol, Benzyl Alcohol, Geraniol, CI 15985, CI 47005.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Nie wiem czy o ekspresowej, ale Blond coś wspominała o tej masce czy odżywce. Ja mam odżywkę i też taką w płynie. Zauważ że wysoko w składzie figurują olejki co jest bardzo fajne. Czy w tej są silikony nie wiem, bo się nie znam;-)

      Usuń
  79. Cześć Blondi ;) Wspominałaś, że nie rozczesujesz włosów na mokro, chciałam zapytać czy Twoje włosy również po umyciu, odsączone ręcznikiem, są splątane i wypadają? Co prawda u mnie nie wypada ich dużo, pytam z ciekawości :) Pozdrawiam moją ulubioną blogerkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są lekko splątane, ale gdy wyschną są tylko lekko splątane na końcówkach. Kilka zawsze wypada :)

      Usuń
  80. Jak godzisz to olejowanie po pracy zyciem towarzyskim itd?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracam do domu o 16:20, krótka drzemka, obiad, blog itp :) Myję głowę około 18 i w mokrych latem wychodzę na dwór, wtedy schną ekspresowo :) To w ogóle nie przeszkadza w jakichkolwiek działaniach. Czasami idę w naolejowanych włosach do Tesco, bo tak naprawdę lekko tłusty jest tylko kok, ale tego w ogóle nie widać :)

      Usuń
    2. Chyba miała na myśli ewentualne spotkania ze znajomymi wieczorem, czy wyjście do miasta. Tak myślę :)

      Usuń
  81. Hej :) Ja mam problem co do olejowania włosów :( Mam kręcone blond włosy,wysokoporowate, sianowate. Stosuje metodę olejowania w miare systematycznie co 2dni (na skóre głowy wcieram delikatne SESE, reszte włosów mocze w misce w rosołku oleju babydream fur mama, trzymam około 2-3 godzinek pod czepkiem i ręcznikiem, potem maska crema al latte na kilka minut, potem myje włosy balsamem do kąpieli babydream fur mama) i trochę ujażmia mi to włosy ale bez maski sam olej sprawia że są masakrycznie sianowate. Nie wiem co jest nie tak :( Sesa sprawdza się znakomicie na skalp ale olejki na długość włosów mam wrażenie, że mi jeszcze bardziej puszą włosy;/ Stosowałam olej alterry migdały i papaja ale efekt był okropny a taki olejek arganowy jest strasznie drogi :( Chcę teraz przetestować oliwę z oliwek albo olej lniany ale jaki jest najlepszy? Mam użyć takiej zwykłej oliwy z oliwek albo oleju lnianego najzwyklejszego ze sklepu? Może ktoś napisze mi jaki jest najlepszy(konkretna nazwa)i jak go stosować ?

    Pozdrawiam, Angelika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. babydream może być dla Ciebie za słaby, na początek możesz spróbować ze zwykłą oliwą z oliwek. pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Albo lniany- z apteki Budwigowy jest super;-) mam zamiar kupić a póki co moczę w misce z wodą i dodaję oliwę i trochę Khadi z białą lilią a we włosy i skórę wcieram Sesę. Pozdrawiam!

      Usuń
    3. Z własnego doświadczenia mogę doradzić, żeby próby z olejowaniem rozpoczynać od pojedynczych olejów, a nie od różnych miksow (np. BDFM czy alterra). JEst wtedy większa szansa, że szybciej dowiemy się co nasze włosy lubią, a czego nie. NP. moje wysokoporowate, falowane nie lubią oleju rzepakowego i słonecznikowego. Unikam ich więc w kosmetykach (zwłaszcza gdy są wysoko w składzie). Jeśli ktoś ma dużo pieniędzy to może szaleć, ale warto zacząć od tego co ma się w domu i co w razie niepowodzenia na włosach możemy spożytkować inaczej (np. zjeść czy wsmarować w ciało Najbardziej uniwersalna jest oliwa z oliwek. Popytaj może ktoś odstąpiłby ci łyżkę jakiegoś drogiego oleju w zamian za coś innego. Czasami też w sklepach stacjonarnych np. olej makadamia czy z migdałów jest tańszy niż w internecie. Zacznij od olejów dostępnych w marketach. Nie ma co wbijać się bez potrzeby w koszty. Powodzenia, Ania

      Usuń
  82. Wyczytałam w pewnym czasopiśmie wypowiedź Pani dermatolog na temat używania olejów do nawilżania skóry. Jest ona zdania,że im olej zdrowszy do jedzenia tym gorszy dla skóry. Oleje jadalne niszczą ceramidy w skórze które pełnią funkcje ochronne więc zamiast nawilżać bardzo ją wysuszają.Poza tym oleje jadalne a szczególnie oliwa z oliwek mają mnóstwo związków które uczulają skórę. Co Ty na to?

    OdpowiedzUsuń
  83. Jedną łyżeczką dajesz radę pokryć dokładnie wszystkie pasma, czy nakładasz tak "mniej więcej" tylko na część włosów? Mam włosy podobnej długości (może odrobinę dłuższe, ale na pewno nie tak gęste jak Twoje), i z reguły olejuję włosy dwoma łyżkami stołowymi, a i tak czasem nie pokrywam wszystkich pasm... Zdradź tajemnicę tej jednej łyżeczki ;) I czy mogłabyś napisać jaki olej arganowy kupujesz?

    OdpowiedzUsuń
  84. jakoś nie mam cierpliwości do systematycznego olejowania włosów ;/

    OdpowiedzUsuń
  85. Piękne masz włosy... Pierwszy raz olejowałam swoje włosy wczoraj... użyłam jednego z olejków z green pharmacy, choć mam olej kokosowy w domku (następnym razem go wypróbuję). Nie wiem, czy dobrze to zrobiłam, umyłam wcześniej włosy, potem na wilgotne (ale nie mokre) rozprowadziłam olejek, trochę za dużo, bo wylał mi się na rękę. Zawinęłam ręcznikiem i trzymałam 2 h. Zmyłam szamponem łagodnym, ziołowym bez SLS. Włosy zdecydowanie odżyły, choć są strasznie delikatne, jak u niemowlęcia. Do tego trochę oklapły, mam cienkie włosy i krótkie, pewnie wystarczyłaby łyżka... Co mogę poprawić w olejowaniu żeby było lepiej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważaj na kokosowy- na wysokoporwatych włosach zrobi siano;-) Mniej oleju kladź. Pozdrawiam

      Usuń
  86. Witaj, czy mogłabyś ocenić skład tego olejku:
    Skład: Cyclopentasiloxane, Dimethicone, C12-15, Alkyl Benzoate, Argania Spinosa Kernel Oil, Schinziophyton, Rautanenii Kernel Oil, Aleurites Moluccana Seed Oil, Hydrogenated Castor Oil/Sebacic Acid Copopolymer, Cocodimonium, Hyroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin Pg-Propyl, Methylsilanediol, Oenothera Giennes(Evening Primrose) Oil , Aloe Barbadensis Leaf Juice, Glycolipids, Hyaluronic Acid, Thiotic Acid, Tocopheryl Acetate, Psodium Guajava, Fruit Extract, Allantoim, Arginne HCI, Butyl Methoxydibenzoylmethane, Glycerin, Sodium Ascorbyl Phosphate, Alpha-Isomethyl, Ionone, Butylphenyl, Methylpropional, Linalool, Fragrance/parfum Red 17 (Cl 28100), Yellow 11 (Cl 47000). (15.01.2012)

    Czy ma silikony ciężko czy łatwo zmywalne i czy TY byś stosowała go na mokre włosy? Ja tak robię do tej pielęgnacji całej którą propagujesz;) Dzięki za odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
  87. To przykre, ze nie "zatwierdzasz" wszystkich komentarzy, tylko te wybrane przez Ciebie. Wychodzi na to, ze nie przyjmujesz w ogole krytyki, a pojawiaja sie jedynie komentarze pozytywne... W tym, co napisalam nie bylo nic obrazliwego, a jedynie kulturalnie wyrazona opinia. Coz, szkoda. Dobrze jednak, ze przynajmniej sama to przeczytalas, moze przemyslisz. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  88. A czy mogłabyś napisać czym teraz farbujesz włosy?Wadają w taki lekki rudawy i bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  89. o rany, niechcący wywołałam burzę..., to miała być luźna uwaga nt ulżenia sobie w trudach dochodzenia do ciemniejszego odcienia ( naturalnego)w oparciu o własne doświadczenia, "podsunięcie pomysłu" a nie krytyka.... osobiście uważam, że ze swoimi włosami każdy robi co chce, choćby co dzień miało być to co innego i tłumaczyć się z tego nie musi,dziwi mnie,że tyle dziewczyn poruszyło to Twoje "rozjaśnianie/nie-rozjaśnianie".Mi tam to nie przeszkadza a z Twoich eksperymentów korzystam czasem i ja :) rozumiem już, że chodzi Ci o : Uzyskanie rozjaśnionego blondu bez użycia rozjaśniających farb - i z nieba mi z tym spadłaś :D pozdrawiam Natalia :) - aga

    OdpowiedzUsuń
  90. A ja olejuję regularnie od roku i żadnych spektakularnych zmian niestety nie widzę :(
    O takich włosach, jakie Ty masz to mogę chyba jedynie pomarzyć..

    OdpowiedzUsuń
  91. u mnie olejowanie skupia się przede wszystkim na skórze głowy - sesa działa świetnie zarówno na wzmocnienie włosów, jak i uspokojenie skóry głowy. na całość również nakładam olej, ale skupiam się przede wszystkim na skalpie.
    pozdrawiam, A

    OdpowiedzUsuń
  92. masz takie piękne włosy...

    OdpowiedzUsuń
  93. Mi olejowanie uratowalo wlosy,zadne odzywki,maski nie pomagaly.
    U mnie sprawdza sie olej kokosowy i genialny macadamia,sa nejlepsze dla rozjasnianych wlosow.'
    olej stosuje raz w tygodniu....
    Ewa,sztokholm

    OdpowiedzUsuń
  94. Twoj blog to dla mnie biblia pielegnacji wlosow, wzielam sie za nie ostatnio dosc mocno scielam przestalam farbowac, jem calcium pantothenicum i teraz sledze wskazowki krok po kroku bede dbala o nie tak jak Ty moz uda mi sie chociaz w polowie miec tak zadbane jak Twoje :*

    OdpowiedzUsuń
  95. Albo takie swiatło, albo włosy Ci rudzieją. Pozdrawiam Martyna

    OdpowiedzUsuń
  96. na zdjęciu jest widoczny efekt zadbanych włosów:) jak do reklamy

    OdpowiedzUsuń
  97. może być olejek arganowy z avonu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, że to nie jest czysty olejek arganowy, więc trochę kiepski wybór. Jeśli nie masz dostępu do naturalnych olejków to polecam olejek dla kobiet w ciąży Babydream - stosuję go i jest świetny :)

      Usuń
  98. Na mnie żadne olejki nie działają. Kupiłam czysty olej arganowy. Z wielką nadzieją nałożyłam na noc i nic. Ani trochę się nie wchłonęło. Następnej nocy nałożyłam mniej i to samo. Próbowałam też innych olejków i taka sama sytuacja. Jedwab jest całkiem ok ale rewelacji nie ma. Mam strasznie suche, blond włosy. Są kręcone, strasznie się łamią, niszczą. Susze głównie letnim powietrzem, a i tak są brzydkie. Tylko jak stoję 1h i susze ze szczotką to wyglądają całkiem, nawet stają się miękkie. jeżeli wysuszę bez szczotki, albo daruję sobie całą procedurę, to mam totalne siano. A przecież powinno być odwrotnie...

    OdpowiedzUsuń
  99. Ja olejuję przed każdym myciem, czyli codziennie, od dwóch miesięcy. Ale robię sobie taką mieszankę: ok. łyżki olejku (zamiennie: z pestek arbuza, z passiflory, arganowy, z kminu czarnego, andiroba, monoi, z róży rdzawej), ok. łyżka kwasu hialuronowego i łyżeczka odżywki do włosów (jaką akurat mam na stanie). Nakładam to wieczorem i zostawiam na całą noc. Rano myję szamponem bez SLS i SLES. Muszę przyznać - rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  100. chciałabym mieć takie włosy ! :)

    OdpowiedzUsuń
  101. hej
    nakładam jedną płaską łyżkę oleju na włosy wieczorem
    a rano jest go tyle samo na wlosach jak od razu po nałożeniu.
    czy tak ma być?
    czy musi sie wchłonąć?
    a moze za duzo nakładam i dlatego ?

    OdpowiedzUsuń
  102. Dobrze zrozumiałam, przed wyjściem z pracy nakładałaś olej? co to znaczy od ucha do ucha?
    Ja zazwyczaj nakładam na noc i rano zmywam, myje włosy, ale jestem dość nieregularna w tym :/

    OdpowiedzUsuń
  103. A jaka to jest płaska łyżeczka oleju? ;)
    mi trochę szkoda nakładać arganu na włosy bo drogi jest (mam olejek z etja), czasem na końcówki go daje, rzadko. Najlepsze włosy miałam po oleju z orzechów włoskich (zwłaszcza w wzbogacanych maskach), a teraz wykańczam olej z pestek winogron, który też jest niezły, ale troszke za lekki i wracam do mojego ulubieńca ;D

    OdpowiedzUsuń
  104. Mam pytanko, co sądzisz o oliwce dla mam BD z rossmana? :) Zamierzam go użyc wraz z odżywką. W ogóle zamierzam zakupić trochę opisanych przez Ciebie specyfików, ale jestem ciekawa co sądzisz o oliwkach BD? Czy są warte uwagi?

    OdpowiedzUsuń
  105. Witam! Czy włosy smarujemy olejem od skóry, czy same końce? Bardzo proszę o możliwie szybką odpowiedz :). Z góry dziękuję. Renata.

    OdpowiedzUsuń
  106. co to znaczy, że olejujesz łyżeczką od ucha w dół? taka mała dawka starczy na długie, gęste włosy? mi się wydaje, że jak mało wezmę, to że prawie w ogóle nie naoleiłam włosów :(

    OdpowiedzUsuń
  107. I to jest dowód na to, że się da ogarnąć nawet wysokoporowate włosiska :)

    OdpowiedzUsuń
  108. jaki masz tu kolor włosów jakiej farby użyłaś?

    OdpowiedzUsuń
  109. Ja osobiście polecam intensywnie regenerującą maseczkę ARGAN MAKADAMIA KOKOS z Biovax'u. Stosuję ją dwa razy w tygodniu na 20 minut od 5 miesięcy i włosy wyglądają jak u modelek w reklamach :) Efekty widoczne są już po pierwszym zastosowaniu. Nawet mój partner od razu dostrzegł różnicę. :P

    OdpowiedzUsuń
  110. Ja używam olei od jakiś dwóch miesięcy i już coś tam się zaczyna dziać :)

    OdpowiedzUsuń
  111. Kocham kocham kocham ! Uwielbiam tego bloga. Skusilam się dzięki temu postowi na olejek arganowy, nigdy jakoś nie miałam czasu aby go wypróbować. Używałam kiedyś rycynowego ale nic z tego nie wyszło :/ straciłam tylko czas.
    Mam pytanie, jaka odżywkę nakładasz na te olej ? :)

    OdpowiedzUsuń
  112. Tak tak olejowanie jest niezbędne dla włosów ale ostatnio usłyszałam o kosmetykach B,app kupiłam wypróbowałam i polecam . Jak nie mam czasu na olejowanie to używam odżywki B,app tzw odżywka 5 działań , włosy po niej są cudowne serdecznie polecam ( kupiłam w internecie bo zdecydowanie taniej )

    OdpowiedzUsuń

Polecane2