wtorek, 18 czerwca 2013

List od Czytelniczki | Trzy miesiące regularnego olejowania włosów - efekty

Dzisiaj mam dla Was nietypowy wpis - list od Aleksandry, która podobnie jak ja zauważyła włosowy postęp dopiero wtedy, gdy postawiła na pielęgnację bogatą w oleje :) Mam nadzieję, że jej doświadczenie przekona do olejowania wszystkie osoby, które do tej pory sceptycznie podchodziły do tego zabiegu :-)






Witam blondhaircare i wszystkie włosomaniaczki!

Droga Natalko, nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że niecały rok temu wpadłam zupełnie przypadkiem na Twojego bloga. To właśnie w Twoich włosach widziałam ogromne podobieństwo do moich - rozjaśniane, porowate, dość cienkie i delikatne jako włos, ale całkiem sporo ich na głowie ;) Blog stał się główną inspiracją do zregenerowania mojej czupryny. Nauczyłam się jak dbać o porowate, rozjaśniane włosy. Większość Twoich pomysłów w pielęgnacji i kosmetyków testowałam na sobie - większość się sprawdzała, szło sprawnie, ale powoli. Cała pielęgnacja była prawidłowa, moje włosy stawały się zdrowsze, jednak popełniałam pewien błąd.

Zdecydowałam się do Ciebie napisać, z prostych względów – wiem jak wiele początkujących włosomaniaczek ma problem z osiągnięciem punktu kulminacyjnego w swojej pielęgnacji. Napisałaś kiedyś, że wiele włosów ma potencjał. Zapewne właścicielkom tych włosów brakuje tej kropki nad ija już ją znalazłam!

Od 1 lipca 2012 r. rozpoczęłam świadomą pielęgnację włosów. Zostały radykalnie ścięte, później systematycznie podcinane, wzbogaciłam dietę i dobrałam odpowiednie kosmetyki. Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że na wszystko potrzeba czasu, to jest zupełnie normalne! Jednak u mnie nienormalne było to, że po upływie 9 miesięcy efekty jak najbardziej czułam - włosy były zdrowsze, nawilżone, miękkie, takie jak nigdy przedtem! Natomiast wizualnie na zdjęciach nie było żadnej różnicy! Brakowało im blasku, nie wyglądały zdrowo. Czegoś im brakowało, tylko nie wiedziałam czego.

Wołałam o pomstę do nieba, kiedy po tylu miesiącach wygibasów kosmetycznych i pielęgnacyjnych cykałam foto z myślą „O! Teraz już będzie widać jak na dłoni tę całą pielęgnację” - i znowu nic! Cóż to za włosomaniaczka bez zdjęcia z widoczną różnicą „jak było, a jest”? Moja cierpliwość się kończyła, postanowiłam odkryć potrzebę MOICH włosów. Zastanowiłam się, czego im może brakować?

Podjęłam eksperyment i polałam olej! Marzec był początkiem ekstremalnego olejowania. Do tej pory robiłam to bardzo sporadycznie dwa, trzy, maksymalnie do czterech razy w miesiącu.

Włosy olejowałam mniej więcej co 2 dni, czasem nawet kilka dni z rzędu (z racji codziennego mycia). Olej nakładałam na całą noc, kilka godzin przed myciem, mieszałam z odżywką etc. To było olejowanie za wszystkie czasy!





Wszystkie zdjęcia zostały zrobione bez lampy.



Efekty jakie ujrzałam po miesiącu były niesamowite! Nawet nie spodziewałam się takiej zmiany! Z racji pozytywnego działania, postanowiłam olejować przez następny miesiąc, później jeszcze następny. Dzisiaj mija 4 czerwca i 3 miesiąc intensywnego olejowania. Jestem zachwycona ze stanu włosów. W końcu znalazłam element układanki. Co śmieszne, olejowanie w jakimś stopniu (na pewno mniejszym) zawsze było obok mojej pielęgnacji. Szkoda, że dopiero w marcu wpadłam na to, że moje włosy potrzebowały go o wiele, wiele więcej. Dodam, że moje włosy po 3 miesiącach nie są ani trochę przekarmione olejami i cały czas je obserwuję, aby wiedzieć kiedy nie przedobrzyć. Za każdym razem staram się nakładać inny olej. Nigdy również nie miałam w tak dobrym stanie końcówek długo po podcięciu, jak teraz. Ostatnio włosy zostały podcięte z końcem marca.

Jestem żywym dowodem na to, że możemy się inspirować czyjąś włosową dietą, nawet tych bardzo podobnych włosów do naszych. Nie możemy jednak zapomnieć o tym, że nasze włosy mają indywidualne upodobania. Początkujące włosomaniaczki nie powinny bać się eksperymentów, bo to właśnie dzięki nim możemy poznawać nasze włosy. Tym nadal szukającym kropki nad i w pielęgnacji zachęcam do przetestowania mojej metody. Może akurat będzie to strzał w 10?








Oleje, które używam: Alterra brzoza i pomarańcza (najczęściej), oliwka dla mam BDFM, oliwa z oliwek, olej rzepakowy, olej lniany, oliwka dla dzieci BD, olej łopianowy z czerwoną papryką GP, olej kokosowy z amlą, henną i limonką (najrzadziej).

Odżywki, z którymi mieszałam oleje: Isana czerwona z UV oraz Garnier Avocado i Karite.

Olej nakładam na suche włosy, kierując się zasadą im mniej tym lepiej (ok. półtora łyżeczki), zawsze więcej oleju wcieram w końcówki.



                                                                                       Aleksandra




Nie wiem jak Wy, ale ja już siedzę z olejem na włosach :D Wiadomość od Oli dostałam na początku czerwca i od tamtego momentu olejuję włosy systematycznie, przed każdym myciem, czyli co drugi dzień :) Miłego wieczoru :*
« Nowszy post Starszy post »

139 komentarzy

  1. Efekty cuuuudne! :-) u mnie na pewno oleje nie znikną nigdy z włosowej pielęgnacji, nic nie działa tak jak one! :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wieczorem nałożyłam BD olejek i rycynkę na skórę głowy.
    I tak sobie teraz siedzę i ratuję włosy po górskim wietrze :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Na mnie też olejowanie działa najlepiej :) nic nie daje takiego efektu. Kiedy na jakiś czas odstawiłam oleje moje włosy stały się suche. W połączeniu z eliminacją detergentów uważam, że jest najlepszy sposób na piękne włosy :) ale nie na każde włosy może to zadziałać. Obecnie staram się przynajmniej raz w tygodniu naolejować włosy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokładnie to samo pisałam ostatnio w komentarzu, włosy zdecydowanie zmieniają się dzięki nim :) Piękna przemiana!

    OdpowiedzUsuń
  5. Efekt jest wspaniały @___@
    Aż zazdroszczę potrzeby częstego mycia głowy, ja muszę 1 do max. 2 razy w tygodniu :3

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem pod ogromnym wrażeniem efektu! Jednak każde włosy sa inne i ja swoje też olejuję co mycie, a takich diametralnych efektów nie zauważyłam, niestety. Jakw idać- niektóre sa bardziej podatne na zmiany.

    OdpowiedzUsuń
  7. ok ok ja już też wiem co to olejowanie włosów i po tym poście pewnie zacznę robić to częściej ALE !

    jakim cudem nakładacie tak małą ilość oleju? wcieracie tylko w skórę głowy i końcówki? wiem, ze nie ma on ściekać z włosów, i że to indywidualna sprawa, ale pół łyżeczki? łyżeczka? ja zużywam min 2 duże stołowe....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja droga! łyżeczka, łyżeczce nie jest równa! :) ale rzeczywiście oleju nie potrzebuję zbyt wiele. Podczas olejowania polecam rozdzielać włosy na pasma (dwa kucyki, potem jeszcze raz -na dwa) wtedy dokładnie pokryjesz włosy olejem, używając minimalnych ilości! na koniec przeczesać i voila! :)

      Aleksandra

      Usuń
    2. jaka diametralna zmiana, aż nabrałam nadziei i chęci, olejowałam kilka razy olejem arganowym, ale niestety zużywałam na pokrycie włosów 50ml, to dużo, a wcale nie mam gęstych ani długich włosów, też nie wiem czy to możliwe zużyć 1,5 łyżeczki ... spróbuję dzisiaj.

      Usuń
  8. Rewelacja :) Chciałabym pewnego dnia doprowadzić swoje włosy do takiego stanu :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kurcze odzyskałam nadzieję :) przez 2 tygodnie moje włosy wyglądały zdrowo i ładnie i już myślałam, że jest postęp a tu nagle zbuntowały się jak głupie i nic im nie pasuję...własnie pomyslałam, żeby zwiększyć intestywność olejowania a tu prosze :) jaka motywacja.

    OdpowiedzUsuń
  10. "drugi marca, kwietnia, maja"... a nie "drugi marzec, kwiecień, maj", strasznie męcząco się to czyta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *drugiego marca, mądralo

      Usuń
    2. Wlasciwie to "drugi marca" bo to po prostu data, "drugiego marca" uzylabym raczej w zdaniu np. "cos sie stalo drugiego marca" albo gdyby bylo podpisane "zdjecie jest z drugiego marca".
      Natomiast "drugi marzec" to wlasnie absurdalny blad, w takiej formie moznaby uzyc tylko jako "drugi marzec z rzedu pada snieg", czyli przez kolejne dwa lata :)

      Usuń
    3. Też miałam zwrócić na to uwagę. :)

      Efekty po olejowaniu piękne! Muszę wrócić do olejów. :)

      Usuń
    4. Dziękujemy za uwagi, na pewno Ola nie zrobiła błędu specjalnie :) Może jutro znajdę więcej czasu i obrobię zdjęcia :)

      Usuń
    5. Ola absolutnie nie zrobiła błędu, ta forma jest poprawna, np. 2 marca....bo to jest drugi dzień marca.

      Usuń
    6. ale ona nie napisała 2 marca, tylko 2 marzec. a to jest błędna forma.

      Usuń
    7. Teraz już oczywiście jest to poprawione. Dziękujemy ;)

      Usuń
  11. Ja nałożyłąm olej+maske przed myciem jak poleciłaś:) Zobaczy, cyz długofalowo coś się zmieni:)

    OdpowiedzUsuń
  12. efekt jest przepiękny!
    mam pytanie, być może ktoś mi odpowie. Mam włosy proste, długie, niemal do talii, z przetłuszczającym się i skłonnym do podrażnień skalpem. Nie są podatne na lokówki i układanie fryzur. Bardzo wolno schną, nie puszą się. Od jakiegoś czasu próbuję określić porowatość swoich włosów. Z tych złych cech to są bardzo plączące się, gdy przejadę po włosie palcami to czuję wyraźne górki i wybrzuszenia, ponadto skrzypią... Czy jest możliwość, że to złą pielęgnacją zmieniłam włosy w wysokoporowate? Np odzywkami z proteinami(bo dotychczas mało zwracałam uwagę na takie sprawy...)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, że są niskoporowate, albo średnioporowate w kierunku niskiej. Jednak mogą być przesuszone i miejscami łuska jest zadarta. A jeśli skrzypią w palcach, musisz je oczyścić, zmiękczyć (np. garnier Avocado i Karite, olejki, lanolina itp.) i pamiętać o dobrym nawilżeniu :) gdy o to zadbasz powinny wrócić do normy. Może też być tak, że mają na razie dość protein, więc ogranicz odżywki z proteinami do jednej w tygodniu lub rzadziej :)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź:) proteiny ograniczyłam, bo podejrzewałam, że to może być ich wina. zamówiłam własnie Vatikę i mam nadzieję, że 'test kokosowy' coś mi wreszcie powie.

      Usuń
  13. na skalp też nakładasz olej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raz/dwa razy w tygodniu :)

      Aleksandra

      Usuń
  14. po prostu piorunujące! Zwłaszcza zestawienie zdjęcia z marca i kwietnia, duży postęp w tak krótkim czasie. Teraz jej włosy są wizualnie rzeczywiście podobne do Twoich. Może też powinnam postawić na oleje;)

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne włosy, widać przyrost :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Efekt genialny. Jakiś czas temu stosowałam oleje , ale nie wiem czemu zrezygnowałam. Jednak nabrałam więcej przekonania i wrócę do tego :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czy to jest naturalny kolor Oli czy nadal rozjaśnia włosy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włosy od kilku dobrych miesięcy nie są już rozjaśniane, na zdjęciach widać spory odrost. Jednak w rzeczywistości przejście jest bardzo, bardzo delikatne. Nie wiem, co robić dalej.. :) albo czekać na naturalne ombre, malować? czy przejść do naturalnych.. niestety nie przepadam za moim mysim blondem :(


      Aleksandra

      Usuń
    2. Mam podobny problem,wlosy farbowalam ale nie chce juz ich niszczyc rozjasniajacymi farbami... dlatego ,troche poczekam na wiekszy odrost i pojde do fryzjera zrobic ombre ale w kolrze moich odrostow (odwrtne ombre bo koncowki zostana a zamaluje "odrost") polecam to samo :)

      Usuń
  18. ja także staram się olejowa c często 3 razy w tygodniu :)tak jak wymagają moje włoski umycia

    OdpowiedzUsuń
  19. mam ochotę naolejować włosy :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Przedwczoraj zastanawiałam się, co jest moim włosom, że znowu wyglądają gorzej. I przypomniałam sobie (chyba) Twój post, w którym wspominałaś o emolientowej pielęgnacji i czyjś inny o pielęgnacji dostosowanej do pogody. To jest to! Dwie noce olejowania i 2x maska z dodatkiem oleju i jest o niebo lepiej. Teraz ja szykuję wpis o olejach na lato :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo mnie zmotywował ten wpis. Zaraz się wypsikam mgiełką z olejem sezamowym :) Mam nadzieję, że i u mnie będą widoczne efekty.

    OdpowiedzUsuń
  22. strasznie dużo urosły w msc


    zapraszam serdecznie na moje rozdanie:
    http://owiecccckowa-szafa.blogspot.com/2013/06/lato-przyjdz-rozdanie-bluzeczkowe.html
    przywołujemy lato

    OdpowiedzUsuń
  23. Hej do wszystkich dziewczyn, które myślą, że jak nałożą jakiś olej to ich włosy będą tak wyglądały muszę niestety zmartwić, niestety nie, a dlaczego bo nie każdemu akurat służą dane oleje mi po ponad roku pielęgnacji nadal plączą się włosy tak, że fryzjerki pytają czy stosuję odżywki WTF (przeszłam przez Vatikę, Amlę, wszystkie Alterry, lniany, sezamowy, łopianowy). Jak ktoś ma predyspozycje genetyczne to i po 2 tygodniach wydobędzie piękno swoich włosów, a jak nie to niestety...Polika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poliko, poczytaj zatem o doborze oleju do rodzaju włosów

      Usuń
    2. Ah Poliko znam ten ból. Też próbowałam wielu różnych olei (przeznaczonych do różnych porowatości włosów) i nie natknęłam się jeszcze na taki po którego użyciu mogłabym powiedzieć 'wow'. Teraz myślę, że może to wina zbyt rzadkiego ich stosowania dlatego od niedawna staram się nakładać olej praktycznie przed każdym myciem włosów i mam nadzieję, że za miesiąc czy dwa zobaczę efekty. A jak nie to trzeba będzie kombinować w inny sposób żeby doprowadzić swoje włosy do 'ładu'.

      Usuń
    3. Poliko, nakładasz olej na suche czy mokre włosy, na skórę głowy czy tylko same włosy, z odżywką/ maską czy solo, na krótko (kilkadziesiąt minut) czy nieco dłużej (kilka godzin) lub na całą noc? Może rozwiązaniem problemu będzie zmiana techniki i czasu trzymania oleju. Poza tym, niektóre oleje lepiej działają na skórze głowy a inne na włosach. Przemyśl tę kwestię.

      Ja teraz sama siedzę z olejem na głowie. Nie mogę zasnąć i czytam wpisy. :)

      Usuń
    4. Próbowałam nakładać już na suche włosy, na wilgotne, na spryskane mgiełką DIY, na odżywkę. Olej (zawsze przed myciem głowy) nakładam na 2, 3 godziny bądź na całą noc. Boję się nałożyć olej na skalp bo jak kiedyś tak zrobiłam z olejkiem GP z papryką i skrzypem polnym to dużo włosów mi wypadło. Podejrzewam, że moje włosy już tak mają, są niesforne i kapryśne. Plączą się niemiłosiernie i robią kołtuny. Są falowane tak myślę, ale ja czeszę je na sucho bo jak kiedyś próbowałam wydobyć falę to chcąc nie chcąc miałam dużo włosów poplątanych, a zarazem powyrywanych. Nigdy do końca nie można ich rozczesać, chciałabym dożyć chwili gdy będę mogła przeczesać włosy palcami bez zatrzymywania się w połowie ich długości. PS śpię w koku i używam gumek bez metalowych części. Polika Pozdrowienia :)

      Usuń
    5. To spróbuj nałożyć pod ten olej odżywkę silnie nawilżającą

      Usuń
    6. Poliko, a czy stosujesz zasady pielęgnacji "curly girl"? Jeśli masz włosy falowane lub trochę falujące się zasada czesania na mokro z odżywką na włosach z użyciem grzebienia z szeroko rozstawionymi zębami mogłaby trochę rozwiązać problem.
      A może masz przesuszone włosy i najpierw trzeba je solidnie nawilżyć?
      A używasz półproduktów spożywczych np.: miodu, lnu, kefiru? U mnie dobrze dział "koktajl" z maski drogeryjne z półproduktami i olejem.

      Pozdrawiam :)

      Usuń
    7. HEJ próbowałam myć włosy odżywką, ale jak to robiłam to miałam tłuste kudły, odżywki b/s no tak wiem, miałam Joannę z miodem i taką z lnem, kiedy nakładałam je w małej ilości to miałam suche włosy, a jak więcej niż krople to oblepiły mi całe pasma tak, że wyglądały na tłuste. Zrezygnowałam z takiej pielęgnacji i czeszę włosy jak prostowłosa. Len też kiedyś robiłam tzn. maseczkę, ale znowu sytuacja się powtórzyła i miałam sianko co jest moim zdaniem bardzo dziwne bo to len. PS miodem ich jeszcze nie traktowałam, a może powinnam dziękuję za radę, spróbuję też nałożyć nawilżającą odżywkę chyba Garnier AiK byłaby dobra. Pozdrowienia Polika

      Usuń
  24. No fajne te włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytając list Oli zaczynam sobie uświadamiać, że może moje włosy też potrzebują częstego kontaktu z olejem :) Tzn mam podobną sytuację jaką miała Ola tj włosy pielęgnuję od bardzo dawna (prawie 2 lata) i niby jest lepiej jednak właśnie chociażby na zdjęciach tego nie widać i wciąż czasem słyszę od znajomych (co czasem trochę jest przykre..)dobre rady żebym przestała katować swoje włosy czy to farbami czy prostownicą itp (aktualnie nie farbuje włosów, a prostownicę używam mniej więcej raz na 4 miesiące..) Od zeszłego tygodnia akurat zaczęłam częściej stosować oleje w mojej pielęgnacji i mam nadzieję, że za miesiąc, dwa tak jak Ola zobaczę na prawdę widoczne efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  26. U manie sprawdza się olej na całą noc, a później na ok. 20 minut przed samym myciem odżywka nałożona na włosy. Fenomenalnie działa to na włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. śliczna poprawa. Tez bardzo lubię oleje ,teraz stosuję łopianowy :) Ale teraz siedzę z maską na głowie ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja także właśnie siedzę z olejem na głowie :D chociaż nałożyłam go chwilę przed przeczytaniem wpisu:))
    Piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piątka! Ja dokładnie tak samo :)

      Zastanawiam się tylko nad ilością oleju. Aleksandra ma gęste włosy, ja mam długie. Powinnyśmy chyba nakładać mniej więcej taką samą ilość oleju. Autorce starcza półtorej łyżeczki, ja zużywam jakieś 3 łyżki... Np. 2 łyżeczki nie starczyłyby mi na pokrycie włosów. Chyba, że cieniuteńką warstwą, nie każdy włos. A to nie działa...

      Usuń
    2. Myślałam się nad podobną rzeczą. Jeśli użyje około łyżki oleju i rozprowadzę po całych włosach trzymając głowę w dół to niestety olej wszędzie nie dotrze i zastanawiam się czy to ma sens:) ostatnio po pewnym czasie przeczesuję je TT i wydaję mi się, że wtedy włosy są lepiej i bardziej równomiernie naolejowane. Inaczej jest gdy nakładam olej kolejno na warstwy włosów-wtedy często, mimo że włosy myję tym samym szamponem i w ten sam sposób jak przy olejowaniu "głową w dół" :), muszę ję umyć już kolejnego dnia rano, gdy stosuję pierwszy sposób mogę nie myć ich dwa dni. I bądź tu mądra.

      Usuń
  29. Zdecydowanie jestem zwolenniczką olejowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Rewelacja! Teraz są po prostu cudowne <3 Też ostatnimi czasy eksperymentuję z olejami na potęgę:) Działają cudnie na skórę, włosy, paznokcie i cerę. Kosmetyk idealny:P

    OdpowiedzUsuń
  31. Niesamowite efekty, ja też olejuję często i też zauważyłam efekty. Oleje mi się kończą więc muszę zrobić sobie zapasy... Ale teraz mam tyle na głowie, że nie mam czasu na zakupy! :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Przyznaję, że zaniedbałam ostatnio olejowanie i widać to po moich włosach. Ten wpis zmotywował mnie do powrotu do dawnych zwyczajów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja także niestety zaniedbałam olejowanie i już to widać..

      Usuń
  33. Przepiękne włosy, olejowanie jest genialne tylko trochę upierdliwe :/

    OdpowiedzUsuń
  34. Śliczne włosy! Bardzo mi się podoba jak podwijają się końce.

    OdpowiedzUsuń
  35. WOW! Muszę zacząć intensywnie olejować :D

    OdpowiedzUsuń
  36. widać różnice :) ja też olej nakładam przed każdym myciem na całą noc albo na kilka godzin :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Niesamowity efekt, może czas u mnie na eksperyment z intensywnym olejowaniem, bo robię to nieregularnie.

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja włosy myję wieczorem, między 20, a 21. Żeby móc tak często (jak dla mnie) olejować włosy musiałabym po 18 nie wychodzić z domu, a póki co byłoby to trudne. Niestety nie mogę i nie chcę również myć włosów rano. Mam nadzieję, że w wakacje będę miała więcej czasu i to właśnie wtedy rozpocznie się intensywne olejowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. ja też ostatnio zaczęłam częściej olejować, mniej więcej dwa razy w tygodniu. mam nadzieję, że kiedyś też zobaczę tak wspaniałe efekty! :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Hej :) Przeczytałam ostatnio twój post, gdzie robiłaś test z wodą na porowatość twoich włosów i napisałaś,że opadły na dno po dwóch godzinach,co znaczy,że masz porowate, a w komentarzach napisałaś,że esktremalnie porowate opadają po kilku minutach (i to się zgadza moim zdaniem). Patrząc na testy w internecie wyczytałam,że im dlużej utrzymują się na powierzchni wody, tym mniej są porowate i teraz w sumie już nie wiem, bo w twoim poście jest inaczej - martwiłaś się,że opadły dopiero po dwóch godzinach (albo to ja nie umiem czytać ze zrozumieniem).
    Mogłaś mi to wytłumaczyć?

    Btw, właśnie robię ten test xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, bo włos porowaty ma odchylone łuski i duużo szybciej wchłania wodę:-)

      Usuń
    2. Może coś źle zrozumiałaś z postu:-)

      Usuń
    3. Możliwe. Ale test i tak mi nie wyszedł, bo włosy nie opadły w ogóle na dno, a myślałam,że mam porowate, bo długo mi schną.

      Usuń
    4. Długo schoną właśnie nisko porowate:) wszystko pokreciłaś moja droga. Bardzo cieszyłabym się z takiego wyniku!

      Usuń
  41. A moje włosy właśnie chyba stwierdziły, ze na razie starczy im oleju, o wiele lepiej wyglądają po godzinie-dwóch olejowania, niż po pięciu-sześciu czy całonocnym :/
    Ale fakt, oleje działają cuda, przekonałam się na swoich włosach :)

    A efekt piękny dziewczyna uzyskała :) Nic, tylko pozazdrościć Wam włosów! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo, kiedy nakładałam olej przykładowo na noc, odnosiłam wrażenie, że wyglądają gorzej niż po, natomiast nakładane na 1 - 2h dawały lepsze - jednakże nie tak spektakularne, jakbym chciała efekty :(.

      Usuń
  42. Mam pytanie : ) czy piana z szamponu nałożonego na skalp powinna zmyć olej, tak jak zmywa odżywkę przy metodzie OMO, czy też nakładamy szampon na całe włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety na całe włosy, ale efekt mimo to pozostaje;-)

      Usuń
    2. A ja myje tylko skalp a spływająca piana domywa olej. Sprawdza się to przy olejku babydream fur mama (oliwe nistety musze domyc na dlugosci)

      Usuń
  43. U mnie niestety oleje nie dają tak spektakularnych efektów, ale w sumie warto spróbować...

    OdpowiedzUsuń
  44. Ale to chodzi o taki zwykły olej do smażenia ? Czy taki specjalny do włosów ?

    OdpowiedzUsuń
  45. Dzięki Twojemu blogowi w końcu zauważyłam efekty moich wysiłków. Kluczem było nowe podejscie do olejowania. Sprawdziły się u mnie zasady, że mniej znaczy więcej. I że czasem najłatwiej dostępne środki sa najlepsze. Oliwa z oliwek daje mi efekt wow (wypróbowałam ja po raz pierwszy po 8 miesiącach od początku olejowania!).

    OdpowiedzUsuń
  46. włosy w czerwcu marzenie !:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Ogromna różnica. Ola osiągnęła idealne nawilżenie i dociążenie... zazdroszczę tak pięknego efektu. Mi do takiego jeszcze trochę brakuje, ale niestety mam bardzo zniszczone włosy. Olejowanie co drugi dzień jest niewystarczające, muszę poeksperymentować z dodawaniem oleju do odżywek/masek.

    OdpowiedzUsuń
  48. mega efekt, sama uwielbiam oleje i to, co robią z włosami. ostatnio zaniedbałam olejowanie, ale chyba wrócę do regularnego stosowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. A mnie zabolały te ramiączka z 4 maja :P
    Efekty świetne, niestety nie mam ostatnio za dużo czasu na olejowanie. ale to się zmieni przez wakacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  50. Trochę chaotycznie napisane, po nałożeniu oleju na całą noc, rano przed myciem nakładam odżywkę na olejowane włosy pomieszane z olejem? Bo nie rozumiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja droga :)

      to są wyliczenia

      pozdrawiam, Aleksandra :)

      Usuń
  51. Efekty genialne. Ale ja chyba olejować włosów nie potrafię, bo mi to nie wychodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  52. No cóż, akurat miałam 2-tygodniową przerwę w olejowaniu... :/ A ten post mnie zmobilizował, by teraz śmigiem-migiem nałożyć olej na włosy! :P

    OdpowiedzUsuń
  53. wow, musze sie bardziej postarac i wyprobowac jeszcze intensywniej;)

    OdpowiedzUsuń
  54. Różnica jest zdumiewająca!

    OdpowiedzUsuń
  55. Nie wiem jak dla wy, ale na mnie największe wrażenie zrobił tak zdumiewająco krótki czas w jakim osiągnęła TAKI efekt!
    Od dziś stawiam na olej! Moja historia jest identyczna jak Oli:-)

    OdpowiedzUsuń
  56. BlondHairCare, jaki polecasz filtr do twarzy do opalania? Olejuję twarz, pozbyłam się wszystkich kremów z drogerii i apteki, efekt genialny, ale tak bardzo boję sie go zepsuć przez zły skład kremu z filtrem ;/ myślałam o filtrze John Masters Organics, ale nie wiem, czy trójglicerydy są ok i glyceryl stearate... Proszę, poradź coś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja używam La Roche i u mnie działa OK :) Nie błyszczę się i nie szczypią mnie oczy, nie zapycha :) Ale na wszelki wypadek zmywam go mydłem z Aleppo :)

      Usuń
  57. Dzięki temu postowi zdałam sobie sprawę, że to właśnie zbyt duże przerwy w olejowaniu są przyczyną, że moje włosy puszą się a jednocześnie są takie bez życia:) Dziękuję:) Osobiście polecam olej sezamowy który od niedawna stał się moim włosowym hitem:)

    OdpowiedzUsuń
  58. Dzięki temu postowi zdałam sobie sprawę, że to właśnie zbyt duże przerwy w olejowaniu są przyczyną, że moje włosy puszą się a jednocześnie są takie bez życia:) Dziękuję:) Osobiście polecam olej sezamowy który od niedawna stał się moim włosowym hitem:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ja potrzebuje rowniez wiecej oleju niz Ola,pomimo krotszych wlosow.
    A pozoatawienie odzywki z olejem na cala noc nie szkodzi na wlosy?
    Jakie odzywki mozna zostawic na cala noc?
    Jak rozumiem Ola nie wcierala zbytnio w skalp?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywki z olejem nie pozostawiałam nigdy na całą noc. Tę metodę stosowałam na kilka godzin przed myciem jako pierwsze O w metodzie OMO :)

      W skalp wcieram olej raz/dwa razy w tygodniu :)

      Aleksandra

      Usuń
  60. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  61. Ja naprawdę Oli wierzę, ale szczerze mówiąc pomiędzy jednym a drugim zdjęciem nie ma żadnej różnicy poza wzrostem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chodzi o wzrost, a różnicę w dociążeniu, nawilżeniu ;)

      Usuń
    2. Przecież osoba pisząca komentarz wyżej to miała na myśli... :P Że widzi jedynie wzrost, a nie dociążenie i nawilżenie, o którym pisała Aleksandra. Ja szczerze mówiąc widzę jedynie minimalną różnicę. Na obu zdjęciach są zadbane włosy: w marcu nieco bardziej zwiewne i piórkowate, ale wg mnie to nie minus. Kwiecień - nieco bardziej mięsiste. Zdjęcia może tej różnicy, o której napisała A. aż tak nie oddają, ale jestem skłonna uwierzyć, że po wymacaniu włosów da się odczuć ten efekt mięsistości :D

      Usuń
    3. Ja widze bardzo duza roznice!

      Usuń
  62. WOW! niesamowity blask, widać że włosy są mocno nawilżone, bo o wzroście już nawet nie wspomnę :) Cudowne włoski! moje chyba nigdy takie nie będą :( olej kładę już prawie 7 miesięcy a moje włosy nie wyglądają nawet tak jak na pierwszym zdjęciu Oli :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam to samo - tylko u mnie mija już 12 miesięcy :(
      Są mięciutkie i tylko dlatego się nie zniechęcam, ale żal mi że dalej wyglądają źle...

      Usuń
  63. Ok teraz to się przekonałam do nowej przygody z olejowaniem:) kiedyś zaczęłam z jakimś drogeryjmym olejkiem, zupełnie nieumiejętnie i się zraziłam. Dziś chętnie sięgnełabym po vatikę. Mam w lodówce naturalny olej kokosowy, może spróbuję najpierw z nim, po podgrzaniu w zlewce? Może to pokaże czy vatika się sprawdzi na moich włosach .jak myślicie dziewczyny?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  64. Mam tak samo jak Ola. Włosy mam zdrowe, ale na takie nie wyglądają ;// Musze częściej je olejować.

    OdpowiedzUsuń
  65. Mi niestety od olejowania wypadają włosy:( jak nałożę na skalp to lecą bardzo, a jak od ucha w dół to też zauważalnie więcej włosów wypada. Miałyście taki problem? Macie jakieś rozwiązanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi tez wypadaja jak olejuje i nie moge rozczesac.
      Jest lepiej jak robie kapiel olejowa:
      Do miski wlewam herbate ziolowa,lyzke smietanki do mleka i 2 lyz.oleju.

      Usuń
    2. mi tak samo po olejowaniu wypadają włosy ale tłumaczę sobie tym że po prostu tym słabym włosom które itak miały wypaść jest latwiej(bo ślisko) wyjść i że na ich miejsce wyrosną piękne baby hair;D może naiwne,ale przynajmniej się już tak tym nie stresuję:) no i potem przez caaały dzień nie widzę wypadających włosów a macam je cały czas więc myślę że nie ma powodów do obaw:)

      Usuń
  66. ja widzę ogromną różnicę kiedy nie używam olejów, odbija się to na wyglądzie włosów... na szczęście z końcem miesiąca skończy się sesja i powrócimy do normalnego życia :P

    OdpowiedzUsuń
  67. Czy olej Alterra brzoza i pomarańcza zamawiałaś przez internet ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. osobiście kupowałam w sklepie :)

      Aleksandra

      Usuń
  68. Czy w przypadku przyklapniętych włosów, które się przetłuszczają, olejowanie może obciążać. Jaki olej byłby do nich najlepszy?

    OdpowiedzUsuń
  69. Cześć:) po przeczytaniu tego posta skoczyłam do rossmana i kupiłam olejek dla dzieci BD, użyłam go na włosy. Trzymałam ponad godzine (bo tylko tyle czasu miałam) po czym umyłam włosy płynem facelle i nałożyłam odżywke awokado garniera (robię tak od ponad miesiąca). Niesety włosy po użyciu tego olejku wyglądają na bardzo suche, w ogóle nie moge ich ułożyć, wydają mi się jakieś sianowate. Używając tylko płynu facelle i garniera był bardzo miękkie i ładnie się układały. Włosy mam długości trochę za ramina, lekko rozjaśnione, wysoko porowate. Dlatego mam pytanie: Jak powinno stosować się taki olejek i jak go zmywać? Pozdrawiam. Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. może po prostu ten olejek nie służy Twoim włosom? :( zawsze możesz go zużyć do pielęgnacji ciała lub zmywania makijażu :)

      Aleksandra

      Usuń
  70. Czy ktoś wie czy ten olej GP z papryką można trzymać na noc? trochę się boję że papryka może podrażnić mi głowę i obudzę się bez włosów a tego bym nie chciała :P a jeśli chodzi o list od Oli.. zainspirowałaś mnie bo ostatnimi miesiącami prawie przestalam olejować :( W wakacje nadrobię:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzymałam go kilka razy przez całą noc, wszystkie włosy pozostały na swoim miejscu :D aczkolwiek nie gwarantuję tego samego! :)

      Aleksandra

      Usuń
  71. Mam pytanie do Oli - jaki szamponami zmywasz oleje ? a Wy jakie polecacie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oleje zmywam płynem do higieny intymnej facelle (sensitive, +50) oraz serią Babydream niebieski (szampon, płyn do mycia ciała i głowy). Kiedyś, kiedyś zmywałam BDFM, ale gdy włosy stały się bardziej nawilżone nie radził sobie ze zmywaniem :)

      Aleksandra

      Usuń
  72. Ja zmywam Joanna do wlosow blond z miodem i cytryna lub Joanna Z bawelna i makiem.
    Facelle i plyn do kapieli dla mam wogole mi nie pasowal...

    OdpowiedzUsuń
  73. Piekne wlosy!!! Czy wlosy Aleksandry jest naturalny czy ma rozjasniane? Chcialabym wlasnie taki kolor uzyskac na swoich ciemnych blond i nie mam pojecia jaki kolor wybrac.. :( prosze o odpowiedz
    patitattoo

    OdpowiedzUsuń
  74. Olu jaki odcien blondu uzywalas?????? Wloski suuper i kolor rowniez!

    OdpowiedzUsuń
  75. ja tez stosuję teraz olej za kazdym myciem,ciekawe jak sie sprawdzi:)

    OdpowiedzUsuń
  76. WOW!!!
    Ja niestety z powodu ciągłych wyjazdów nie miałam czasu na olejowanie, ale zaraz się do tego zabieram :D

    OdpowiedzUsuń
  77. Witajcie
    Tak, olejowanie włosów jest bardzo zdrowe i każdy przy systematycznym używaniu odpowiednich olejów uzyska super efekty. Przeprasza ale nie mogę się powstrzymać żeby nie zwrócić uwagi na jakość prezentowanych tutaj zdjęć. Zdjęcie pierwsze z 2 marca 2012 jest dużo gorszej jakości i przez to włosy wydają się brzydsze - zwrócicie uwagę na tło, które nie jest jednolite, widać "pikselozę" kropeczki-kwadraciki, nie jest tak ostre jak inne zdjęcia i włosy przez to wyglądają na matowe i jakby sfilcowane. Aby porównać włosy przed i po olejowaniem należy użyć zdjęć tej samej jakości :) Skoro pierwsze zdjęcie wyszło gorsze to kolejne należy też pogorszyć. Dziewczyny używajcie olejów do włosów ale nie liczcie na aż taką wielka różnicę jaka jest na tych zdjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Wooow, jestem pod wrażeniem! Ten post mnie w 100% przekonał do olejowania.

    OdpowiedzUsuń
  79. koniecznie zacznę! tylko muszę znaleźć jakieś oleje w uk.

    OdpowiedzUsuń
  80. Ja mam chyba za mało cierpliwości lub czasu by olejować włosy aż tak często. Ale chyba czas się bardziej postarać :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Śliczne włosy !!! :) Ja już nie mogę się doczekać powrotu do naturalnego koloru włosów...
    A na olejek Alterry czaje się już od dawna... Jutro po pracy lecę do Rossmana i kupuję, ot co! :D Słyszałam wiele dobrego na jego temat. Ma baaardzo ładny skład.

    Obecnie mam olejek karite (dostałam go od teściowej). Widzę lekką poprawę włosów, ale końce jak puszył się tak dalej się puszą :( To chyba jednak nie jest to...
    Mam też olejek rycynowy który wychwalała moja babcia - nie jestem do końca przekonana, mam włosy wysokoporowate... No cóż, spróbujemy-zobaczymy.

    Dziś zaczynam przygodę z siemieniem lnianym - maski na włosy co jakiś czas i picie codziennie :) Babcia mi od dawna to radziła, punktem zapalnym był post BlondHairCare :) Dzięki za notatkę, która mną "ruszyła" i od razu poleciałam do sklepu po paczuszkę tych ziarenek !!! :*:))

    OdpowiedzUsuń
  82. Hej, zapraszam na bloga http://kassfit.bloog.pl, dopiero zaczynam i zależy mi na jakichś poradach dotyczących prowadzenia bloga, głownie o tematyce urodowej. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  83. U mnie króluje olej kokosowy. Czasami sięgam po arganowy bądź mieszanki.

    OdpowiedzUsuń
  84. Witam:) Wczoraj koleżanka, której wykładowca na studiach powiedział, że pantenol w piance( dokładnie z pomarańczowym napisem) pomaga na włosy oraz skórę głowy przekazała mi ta ,,cudną" informację. I otóż moje pytanie bo podeszłam dość sceptycznie, gdyż czytając wiele blogów nie spotkałam się z takim zastosowaniem. Natalio oraz Drogie czytelniczki tego bloga czy, któraś spotkała się może z stosowaniem panetnolu na włosy w celu regenerowania ich????

    OdpowiedzUsuń
  85. Chyba muszę zaprzyjaźnić się z olejowaniem na stałe. Na razie mam z olejami jedynie małe skoki w bok :).

    OdpowiedzUsuń
  86. U mnie olejowanie kiedyś się nie sprawdzało;) Głównie dlatego, że olejowałam włosy na sucho, a one tego nie lubią ;) W marcu codziennie przed myciem nakładałam olejek na włosy i efekty mnie zaskoczyły;) Takich błyszczących, elastycznych włosów jeszcze nie miałam;)

    Polecam olejowanie, trzeba tylko odkryć co naprawdę lubią nasze włosy i czego potrzebują :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Po 14latach noszenia krótkich włosów, a nawet czasem wygolonych...
    zapuściłam :) mam cieniutkie, bardzo delikatne, lekkie i niestety wysuszone.
    Znajomi mówią, że sa tak delikatne-mięciutkie jak sierść szczeniaka. Końcówki-suche włosie...
    Czytając twojego bloga, postanowiłam, że skoro zapuściłam swoje włosy-muszę porządnie o nie zadbać. Bo siano na głowie nie wygląda reprezentacyjnie. Używam środków chroniących przed suszarką. Mam maseczki, odżywki... farbuję rzadko, oczywiście farbami Garniere..co by nie niszczyć jeszcze bardziej. Jednak nigdy nie poświęciłam czasu na tyle, żeby je porządnie zbadać, naoliwić...poznać je. Wiem tylko, że muszę je obciążyć. Nadać gęstości. Jeszcze dziś zakupię olejki, oliwki itp itd... odżywki mam dobre, jedynie maskę zarzucę :) no i - dzwonię na podcięcie :) przy twoim udziale zadbam wreszcie o moje siano :D

    OdpowiedzUsuń
  88. Mam włosy jak siano, a to wszystko przez suszenie, które ma miejsce prawie codziennie. Dwa tygodnie temu zaczęłam olejowanie, przestałam też suszyć włosy, a zaczęłam robić sobie warkocze. Mam nadzieję, że efekty będą równie piękne jak u Ciebie. Używam oliwy z oliwek, oleju kokosowego i Również mieszanki olejków z rossmana.

    OdpowiedzUsuń
  89. Bardzo, bardzo dziękuję! Piękne włosy. To tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że dobrze robię i mam zamiar nadal systematycznie olejować :) Dzięki za spis używanych produktów, ucieszyłam się bo część z nich ja także stosuję, resztę mam w planach kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  90. ja również olejuje i czekam na rezultaty

    OdpowiedzUsuń

Polecane2