czwartek, 13 lutego 2014

Bananowa maska do włosów DIY




Całkiem niedawno w sklepie zobaczyłam bardzo dojrzałe banany i przypomniałam sobie o ich urodowych właściwościach. Kupiłam jednego z nich, pozwoliłam mu dojrzeć jeszcze bardziej i gdy skórka zaczęła robić się ciemna, a banan bardzo miękki, użyłam go jako dodatek do maseczki. W podobny sposób wykorzystałam latem awokado (link).



Do pojemnika wrzuciłam średniej wielkości banana i pięć łyżek odżywki Garnier Awokado i Karite, a następnie dokładnie zmieliłam za pomocą blendera. Taką jednolitą papkę (bez grudek!) nałożyłam na wilgotne włosy i skórę głowy przed myciem, owinęłam folią, podgrzałam suszarką i nałożyłam ręcznik. Po 30 minutach umyłam skórę głowy szamponem Equilibra i dokładnie wypłukałam włosy.


Podczas spłukiwania włosy były nieco twarde i szorstkie, natomiast po wysuszeniu nawilżone, miękkie, sypkie, gładkie i przede wszystkim pełne objętości. Nie brakowało im przy tym blasku, jednak końcówki były delikatnie rozprostowane, więc uelastyczniłam je odrobiną eliksiru Kerastase. Już dawno się tak ładnie nie układały :) Gdy stosuję samą odżywkę Garniera (mam jeszcze zapas ze starym składem), włosy są mięsiste, mocno nawilżone (aż mokre w dotyku) i mają dużo mniejszą objętość.


Myślę, że dodawanie do odżywki banana czy awokado to dobry sposób na zwiększenie objętości włosów, które są zmęczone emolientową, tłustą, obciążającą pielęgnacją. :) Dla moich końcówek owoce są o wiele bezpieczniejsze niż proteiny. Jeśli włosy są podatne na przesuszenie i plątanie, po spłukaniu takiej maski warto na chwilę nałożyć odrobinę odżywki, która zmiękczy wilgotne włosy, nawilży i ułatwi rozczesywanie.



Tuż po dokładnym zmiksowaniu :)



Na początku mojej przygody z pielęgnacją włosów maski z banana były bardzo modne ;) Dojrzałego banana należało dokładnie rozgnieść widelcem, wymieszać z odrobiną oleju i taką mieszankę nałożyć na włosy. W wielu opisanych w Internecie przypadkach banan wysychał na włosach i trudno było go usunąć, więc ostatecznie na ten domowy patent pielęgnacyjny nigdy się nie zdecydowałam. Bananowa papka dokładnie zmieszana z odżywką za pomocą blendera jest łatwo zmywalna i bezpieczna dla włosów. :)



Ze względu na objętość, brak obciążenia i strączkowania, na pewno częściej będę mieszać maski z kawałkiem banana lub awokado. A Wy mieszacie odżywki z owocami? Jeśli tak, z jakimi? :) 


« Nowszy post Starszy post »

70 komentarzy

  1. Idalia stosowała taką maseczkę w celu rozjaśnienia włosów i na jej brązie przyniosło to efekty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idalia stosowała maskę z cytryną, miodem i innymi składnikami :) Tu jest tylko odżywka i banan :)

      Usuń
  2. Brakuje zdjęć przed i po... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam oświetleniowych warunków do robienia zdjęć, szczególnie zimą :( Poza tym zdjęcia słabo odzwierciedlają rzeczywistość, lepsze są filmy :)

      Usuń
  3. Nie myślałaś, żeby zrobić akcję powrotu do naturalnego koloru włosów? Bardzo chętnie bym się dołączyła :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oliwio, cały czas możesz dołączyć, jest nas tutaj mnóstwo :)

      Usuń
    2. Zapraszam w takim razie do siebie, aczkolwiek nie jest nas tak dużo, jak u Natalii, bardziej kameralnie :) http://pinoszek.blogspot.com/2014/02/wosomaniacza-akcja-hoduje-naturalki.html

      Usuń
    3. ja Wam powiem, że ogólnie nigdy włosów nie farbowałam a zaczęły mi rosnąć ciemniejsze(myślę, że największy wpływ miała na to zmiana pielęgnacji, żywienia i suplementacji) (cały czas jasny blond, teraz taki bardziej mysi), na początku ich nie cierpiałam i czułam się, jakbym wszystkich okłamywała, kiedy słyszałam z ironią w głosie innych, że mam odrosty... ale teraz, kiedy mi trochę podrosły i nałożyłam na skalp i odrosty home made maseczkę do twarzy, której mi trochę zostało - PROTEINOWĄ maseczką - jogurt, spirulina i na prawdę odrobinę oleju z kiełków pszenicy to po umyciu były po prostu cudowne - miękkie, puszyste, śliskie - idealne <3 do tej pory proteiny musiałam dawkować baaardzo rzadko i oszczędnie na wysokoporowate blond więc teraz od ucha w dół pielęgnacja emolientowa a na górze mogę poszaleć trochę z proteinami :D

      Usuń
  4. Można zrobić z tzw. gerberkiem, oczywiście trzeba mieć na uwadze skład :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lovehermadly, ale długo Cię tu nie było! :) {wśród komentujących:)}

      Usuń
  5. Ja lubię dodawać rozgniecione maliny :) Mam dużo w ogrodzie u rodziców, piękny blask i skręt ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zapuszczę swoje włosy to na pewno się skuszę, bo malin też mam dużo :) Teraz boję się, że blond końcówki mogłyby zabarwić ;)

      Usuń
    2. Uwielbiam maliny i w życiu bym nie dała do włosów! :D Zawsze mi ich mało na talerzu, a tanie nie są. xD Zazdroszczę, że macie w ogrodzie.

      Usuń
    3. Byłoby mi szkoda malin, zresztą poza bananem wszystkiego mi szkoda. Używam tylko tej z bananem i miodem, ale mi nie dodaje objętości. Potrzebne mi do tego proteiny, pewnie ma to związek ze spadkiem porowatości. Za to ładnie nawilża i nabłyszcza, więc i tak jest jedną z ulubionych maseczek.

      Usuń
  6. mi odżywka AiK po zmienionym składzie wcale nie służy, tak jak ta poprzednia.. :( teraz po jej użyciu wyglądają jak siano, szczególnie końcówki są wysuszone i plączą się.. szkoda, że zmienili skład, bo uwielbiałam tą odżywkę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam obie wersje i ciągle brakuje mi czasu na porównanie ich działania. Jestem ciekawa czy zauważę różnicę. Szkoda, że Ci nie pasuje :(

      Usuń
  7. niby efekty opisane przez Ciebie są obiecujące, ale jestem pewna na 99%, że na moich włosach by się to nie sprawdziło :(

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie AiK nie robi nic oprócz ułatwienia rozczesywania. Banan lekko rozjaśnia, nawet sam, bez towarzystwa cytryny. :)
    Ostatnio podjęłam walkę o dociążenie włosów, jest odrobinkę lepiej, ale jeszcze daleka droga przede mną. :)
    Brakuje fotki! :/

    OdpowiedzUsuń
  9. muszę kiedyś wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zawsze bałam się nakładać banana na włosy, bo czytałam wiele opinii, że wyjmuje się go z włosów nawet kilka dni :) Ale myślałam, że ludzie go nakłądają właśnie z maską albo odżywką :) Nie przyszłoby mi do głowy, żeby kłaśc samego banana na głowę :) Można się domyślić, że ciężko by byo to zmyć :) Dobrze, że dodałaś tego posta, za jakiś czas spróbuję z bananem u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórzy nakładali banana z oliwą (czasami też z żółtkiem) na suche włosy :o ;)

      Usuń
    2. No tak :) Każdy popelnia błędy, to normalne :) Ja dzis kupiłam awokado, więc banan będzie w następnej kolejności. :) Pozdawiam Kochana :)

      Usuń
  11. Ja kilka lat temu miałam okres na takiego typu domowe maseczki na włosy i na twarz, ale po kilku na prawde, na prawde nie udanych eksperymentach powiedziałam sobie, że niech mnie gęś kopnie, ale koncze z domowymi maseczkami. A czy mogłabyś mi w czymś doradzić? Od miesiąca zacełam pielęgnować swoje włosy w odpowiedni sposób, ale zauważyłam że po umyciu włosów szamponem HIPP i nałożeniu maseczki lul maski włosy na całej głowie tak odstają. Od razu napiszę, że trzymam maseczke 30 min. Ostatnio zaczelam wlosy olejować-olej mam na wilgotnych wlosach 2 godz, pozniej maseczka na 30 min, mysie i na chwilę znowu maseczka, ale zauwazylam ze chyba wlosy jeszcze bardziej odstają i sa takie troche puszyste. Czy takie ostawianie włosów może być spowodowane tym, że zmieniłam pielęgnację czy moze zalezy to od tego, że im dłużej trzymam jakiś produkt na włosach pod czepkiek i ręcznikiem? Po jak stosowałam szampon s SLS to nie przypominam sobie żeby tak śmiesznie odstawały. W czym tkwi problem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, domowe maseczki mogą być niebezpieczne. Odstają pojedyncze włoski czy wszystkie włosy u nasady są uniesione? Może wcześniej stosowałaś szampony ze składnikami kondycjonującymi, które je wygładzały :)

      Usuń
    2. Natalio, niestety włosy nie odstają u nasady, tylko na ich "powierzchni". Trochę wygląda to tak, że nie są dostatecznie obciążone (tak mi się wydaje). Przypomniało mi się coś jeszcze. Mam włosy przetłuszczające się, myje je co 2 dni. Niestety zauwazyłam, że po trzymaniu ich pod czepkiem i ręcznikiem przez 30 min znacznie szybciej się przetłuszczają. Tego dnia, w którym mają być myte wyglądają na prawdę znacznie gorzej niż przed tą moją świadomą pielęgnacją. Niestety nie mogę trzymać maseczki na włosach bez ręcznika. Jam myślisz, poprostu skrócić czas trzymania maseczki? Nie wiem jak rozwiążać ten problem.

      Usuń
    3. Nakładaj maskę przed myciem włosów i wygładzaj włoski kremem albo silikonowym serum. :)

      Usuń
    4. może po prostu nie domykasz łusek włosów, spróbuj spłukać maseczkę chłodną (ale nie zimną) wodą :) z przetłuszczaniem się włosów mam tak samo, może to przez ciepło, kiedy trzymasz maseczkę 30 min pod czepkiem i recznikiem :)
      z drugiej strony mam wrażenie, że jak nałożę maseczkę, a dopiero później umyję włosy szamponem to po prostu ją zmyję i jej właściwości nie będą tak widoczne na włosach ;/

      Usuń
  12. Hehe właśnie przypomniałam sobie jak ludzie patrzą na mnie z politowaniem kiedy kupuje dojrzałe banany z przeceny na maski albo na chlebek bananowy :) tak mało wiedzą o życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja się właśnie kiedyś zraziłam po tym, jak 40 min wyciągałam grudki banana z włosów... ZBLENDOWAĆ - przecież to takie logiczne :D

    OdpowiedzUsuń
  14. A jak zmienił się ten skład odżywki AiK? Bo mam w domu, kupiłam całkiem niedawno i jestem nieświadoma :P U mnie ta odżywka nic nie robi prócz wygładzenia. A banana trochę się boję na włosy... prędzej na buzię : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.blondhaircare.com/2013/10/nowy-skad-odzywki-garnier-awokado-i.html

      Usuń
  15. Jeżeli już biorę owoce do odżywianie włosów to z chemicznymi odzywkami czy maskami ich nie mieszam, a dodaję coś równie naturalnego. Trochę wynika to z faktu, że nie mogę dobrać dobrego kosmetyku aby nie podrażnił skory głowy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie robiłam maseczek na włosy z owocami. Wypróbuję sobie ją w te weekend.: )

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej! Chyba zjadłabym taką maske... uwielbiam banana! :D Muszę wypróbować, choć bardziej kusi mnie awokado... Chciałam Cię zaprosić na mojego nowego bloga, o włosach oczywiście :)
    www.distinctive-beauty.blogspot.com Zajrzyj, jeśli bedziesz miała chwilę,
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. freckledlittle13 lutego 2014 15:48

    Natalko, czy ta rękawica Kessa jest oryginalna? http://www.mydlarnia.info/rekawica-do-masazu-i-peelingu--kessa-cat-149-id-508.aspx
    Szukałam na helfach, ale nie jest tam dostępna...
    Proszę o odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ją, i oczywiście że jest oryginalna, w końcu od Franciszka :D

      Usuń
  19. Za pobrudzenie blendera napewno dostałabym burę, ale myślę, że kiedyś po kryjomu to wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak ciężko potem umyc blender????

      Usuń
  20. Bardzo lubię bananową maseczkę,ale u mne aby znależć dojrzałego banana trzeba się nabiegać,wszędzie zielone i twarde jak skała

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam banany ;) szczerze to szkoda by mi ich było marnowac na maseczkę ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakie kosmetyki polecasz żeby odbić włosy od nasady i zlikwidować przyklap? Nie mogę sobie z nim poradzić :( M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj wetrzeć sok z cytryny w wilgotne włosy na przykład :)

      Usuń
  23. hej , moje włosy o które bardzo bardzo dbam ;) , na wierzchu są suche, nie używam suszarki, prostownicy, nie robie kucyka ,zebym miała od gumki te zniszenia, nie wiem co juz robic??? GOSIA

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszystko spoko, szystko fajnie i chętnie bym wypróbowała gdyby nie moja bananowa miłość. Niestety "majstrowanie" przy bananach lub z bananami zawsze kończy się tak, że lądują one w całości w moim żołądku :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie wypróbuję. Jeszcze banana nie dokładałam (ani awokado ;) ), ale lubię takie domowe dodatki. Akurat mam starawego banana w misce, więc przy najbliższym myciu włosów wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  26. Moim włosom raczej nie pomogłaby nawet ta maseczka z banana - nic nie jest w stanie ich unieść.. Przynajmniej nie na długo..

    OdpowiedzUsuń
  27. Chyba powinnam pomyśleć nad tą maską, jeśli zauważalne jest zwiększenie objętości włosów. Od dłuższego czasu myślę nad kupnem tej odżywki Garniera, bo czytałam mnóstwo pozytywnych opinii na jej tema. Kusi mnie by ją zakupić, jednak korzystam z balsamu Mrs. Potter's i jestem z niego bardzo zadowolona więc nie bardzo chcę z niego zrezygnować. Myślę, jeśli ta bananowa maska przyniesie efekty na moich do czasu moich włosach to będę mogła ją stosować od czasu np. przed jakimś wyjściem. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. być może wypróbuję w weekend :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Uwielbiam banany i szkoda mi byłoby je nałożyć, a potem tak po prostu zmyć :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo lubię maskę z bananem i avokado :) Jednak nie często ją robię bo trzeba jednak ją przygotować.

    OdpowiedzUsuń
  31. Próbowałam avocado i szczerze po pierwszej próbie jako maseczka na głowę nie wyszło to jakoś świetnie włosy były jakby obciążone. Jak zmyłam je po jednym dniu to były wręcz idealne :o i wydaje mi się że od czasu do czasu to przydaje się włosom. :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kurcze koniecznie muszę spróbować ciekawe jak sprawdzi się u mnie, chociaż wizja banana we włosach kojarzy mi się bardziej z czasami dzieciństwa to mimo wszystko zachęca ;) Odżywkę z awokado uwielbiam zobaczymy jak sprawdzi się w połączeniu z bananem, jeśli masz ochotę zajrzyj do mnie, pozdrawiam :)\
    http://foxyladyme.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. Natalio a ja mam pytanie całkiem z innej beczki-serum na końcówki to lepiej nałożyć przed suszeniem włosów czy przed?a może dziewczyny wiecie co jest korzystniejsze suche końce?dzięki z góry za odp :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przed czy po miało być;)

      Usuń
    2. Możesz przed i po, jeśli włosy nie będą obciążone :) Przed suszeniem silikony troszkę ochronią końcówki, ale uważaj na ilość serum :)

      Usuń
  34. Idealny pomysł! Chętnie wypróbuję, tym bardziej, że moje włosy ostatnio mocno oklapły :(

    OdpowiedzUsuń
  35. A jak z zapachem tej maseczki? Długo utrzymuje się na włosach? Bardzo lubiłam odżywkę bananową z TBS za piękny zapach, ale niestety zlikwidowali swój sklep w moim mieście :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabi, mam zatkane zatoki i słabo z moim węchem :D Ale wydaje mi się, że bardziej czuć zapach odżywki niż bananów :)

      Usuń
  36. Już gdzieś czytałam o tej maseczce, ale nie miałam okazji wypróbować. Fajny sposób na mocno dojrzałe banany, bo akurat takich nie lubię do jedzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Oho, coś dla mnie :) Ja polecam inna maskę, też DIY:
    - 2 łyżki siemienia lnianego,
    - 2 łyżeczki płatków owsianych (zalane wodą i zagotowane),
    - 2 łyżki soku z aloesu,
    - 3 łyżki oleju z pestek winogron ,
    - 2 łyżki odżywki, koleżanka dodała maskę z alterry ale nada się pewnie każda inna dobra odżywka
    Od razu mówię, że dla włosów nierozjaśnianych i nieprzesuszonych może być mocno obciążająca. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  38. Też ostatnio myślałam o tej maseczce w formie zblendowanego banana, ale lenistwo wygrało (plus fakt, że mam gotowe kosmetyki z bananem)

    OdpowiedzUsuń
  39. mimo wszystko banany wolę jeść ; )

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie wygląda zbyt pięknie, ale ważne że działa.

    OdpowiedzUsuń
  41. Hej, a czy jeśli po zmyciu maski i umyciu włosów, nałożę jeszcze jakąś odżywkę (lub maskę), to popsuję efekt/działanie banana z odżywką Garniera? Bo obawiam się, że bez tego moje włosy nie będą dobrze wyglądać (tym bardziej po szamponie Facelle lub Babydream fur Mama, które posiadam)... Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nałóż tylko odrobinę na końcówki :)

      Usuń
  42. Wiele rzeczy już zdarzyło mi się wypróbować na włosach, awokado ma na nie zbawienny wpływ. Teraz pora na banana :D pewnie będą też po nim pięknie pachnieć

    OdpowiedzUsuń

Polecane2