poniedziałek, 25 listopada 2013

Idealne końcówki: Kerastase Elixir K Ultime Oleo-Complexe





Sera i odżywki bez spłukiwania to produkty, których nie lubiłam za bardzo używać z dwóch powodów: zjadały objętość i chwilę po rozprowadzeniu (nawet najmniejszej ilości) moje włosy traciły blaskDecydując się na Elixir K Ultime marki Kerastase nie oczekiwałam regeneracji, odżywienia czy nawilżenia włosów, a jedynie ochrony przed zniszczeniami, nabłyszczenia i wygładzenia. W tym poście dowiecie się, czy pobił sera do włosów, które stosowałam do tej pory :)



Opis producenta



Elixir K Ultime to pierwszy tak wszechstronny odżywczy kosmetyk wzbogacony o kompleks czterech luksusowych olejków: kukurydzianego, arganiowego, kameliowego, pracaxi.

Olej kukurydziany pochodzący z zarodków kukurydzy uprawianej w Ameryce Środkowej to naturalny przeciwutleniacz nadający włosom miękkość i blask.

Olej arganowy otrzymywany z nasion drzewa arganowego występującego wyłącznie w Afryce Północnej odżywia włosy i chroni przed działaniem czynników zewnętrznych.

Olej z nasion drzewa Pracaxi występujący w rejonie Amazonii powoduje głębokie odżywienie włosów i wspaniały połysk.

Olej kameliowy ma swoje źródło w nasionach drzewa Camelii rosnącego w Azji i wpływa na wygładzanie włókien włosów i niesamowity blask.


Ten niezwykły koktajl egzotycznych olejków cudownie wpływa na witalność włosów. Wystarczy kilka kropli, aby włosy stały się błyszczące, miękkie i jedwabiste.




Sposoby użycia olejku


Instrukcja obsługi olejku bardzo przypadła mi do gustu. Ze względu na lakoniczne opisy producentów konsumenci stosują produkty niepoprawnie, przez co często się nie sprawdzają.


Sposób nr 1: Przed umyciem włosów do usunięcia pozostałości codziennej stylizacji: Rozetrzyj kilka kropel elixiru w dłoniach a następnie delikatnie, powoli wmasuj we włosy od nasady aż po same końce. Pozostaw na kilka minut, aby kosmetyk został wchłonięty przez włókna włosów. Umyj jak zwykle kąpielą Kerastase odpowiednią do posiadanych włosów.


Sposób nr 2: Przed suszeniem do intensywnego odżywienia: Rozetrzyj kilka kropel elixiru w dłoniach a następnie delikatnie, powoli wmasuj we włosy od połowy ich długości aż po same końce. Zastosowanie ułatwia rozczesywanie i układanie włosów. Przystąp do modelowania fryzury korzystając ze szczotki i suszarki lub prostownicy.


Sposób nr 3: 
Po suszeniu do wygładzenia i wymodelowania włosów: Rozetrzyj kilka kropel elixiru w dłoniach a następnie delikatnie, powoli wmasuj we włosy od połowy ich długości aż po same końce.

Sposób nr 4: 
Codzienna profilaktyka: Rozetrzyj kilka kropel elixiru w dłoniach a następnie delikatnie, powoli wmasuj we włosy od połowy ich długości aż po same końce. Doskonale odżywia i kontroluje włosy suche i wymagające dodatkowej opieki w ciągu dnia.



Opis producenta i sposoby użycia olejku pochodzą ze sklepu hairstore.pl.




Skład Elixir Ultime


Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Zea Mays / Corn Germ Oil, Argania Spinosa Kernel Oil, Camellia Kissi / Camelia Kissi Seed Oil, Pentaclethera Macroloba Oil / Pentaclethera Macroloba Seed Oil, Linalool, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonene, Coumarin, Benzyl Alcohol, Parfum/Fragrance, C43704/1


Mieszanka łagodnych silikonów, oleju kukurydzianego, arganowego, kameliowego i pracaxi oraz substancji zapachowych.







Moje wrażenia


Spoglądając pierwszy raz na skład i pozytywne opinie na wizażu pomyślałam, że zapewne jest to zwykłe silikonowo-olejowe serum, podobne do tych, które miałam okazję już stosować, tylko nieco droższe ze względu na markę i design. Już po pierwszym zastosowaniu potwierdził się fakt, że w kosmetykach nie liczą się same składniki, ale także proporcje.


Wszystko dlatego, że już minimalna ilość eliksiru dodaje moim włosom mięsistości oraz blasku, który nie znika aż do następnego mycia. Wygładza, dociąża końcówki, a przy tym jest bardzo wydajny - wystarczy naprawdę niewielka kropla roztarta w dłoniach, aby w sekundę włosy wyglądały bardzo efektownie. Stosuję go na suche lub wilgotne końcówki.


Dozownik można tak ustawić, aby wydobyć małą lub dużą kroplę olejku, co jest dla mnie dużym plusem :) Duża kropla zbyt mocno obciąża moje włosy, mniejsza jest idealna :) Olejek wystarczy mi na kilka lat, ale w związku z tym, że można go stosować jedynie przez 18 miesięcy od otwarcia, odleję część siostrze i koleżance :)


Jestem pewna, że sprawdzi się zarówno na suchych i zniszczonych, jak i normalnych włosach. Z tym że im bardziej nawilżone włosy, tym mniej wchłoną eliksiru. Będzie też perfekcyjnie wykańczał fryzurę na przykład po wyprostowaniu włosów. Przetestowałam go ze szczotką jonizującą, która działa na moje włosy podobnie jak prostownica :) Kosmyki wyglądają jak w reklamie szamponu, ale fryzura w całości nie prezentuje się zbyt dobrze. Niestety mam zbyt cienkie włosy i za wysokie czoło, mocne wygładzanie nie dodaje mi uroku :(



Cena, dostępność, zapach, konsystencja, opakowanie


Konsystencja nie różni się niczym od innych silikonowo-olejowych produktów do włosów. Jest dość rzadka, oleista, przezroczysta. Zapach jest typowy dla luksusowych kosmetyków, bardzo ładny, choć dla mnie lekko duszący. Utrzymuje się długo na włosach, dzięki czemu Elixir K Ultime to serum i włosowy perfumy w jednym ;) Opakowanie jest za to przepiękne, strasznie podoba mi się złoty design. Pięknie zdobi półkę :)

Olejek Ultime można kupić w salonach fryzjerskich albo w sklepach internetowych (TUTAJ).



Nie stosowałam olejku jako substytutu naturalnego oleju czy emolientowej maski do włosów. Stanowił jedynie dodatek do pielęgnacji, jako ochrona przed zniszczeniami i wykończenie fryzury po umyciu włosów, również samym szamponem.


Serum jest dosyć drogie (cena za 125 ml oscyluje wokół 100 zł), lecz wydajność i działanie w całości to rekompensuje. Większość olejków, które stosowałam były bardzo dobre, ale zawsze miały jakiś minus w postaci elektryzowania, matowienia włosów lub obciążania. Ten odpowiada mi w stu procentach, zachwyciła się nim także moja koleżanka. Stosowałyście go? :)


« Nowszy post Starszy post »

69 komentarzy

  1. Chodził za mną, ale w końcu go nie kupiłam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochna HC powiedz mi proszę jaką szczotkę z dzika powinnam wybrać do długich, w miarę prostych, zdrowych i naturalnie ciemnych włosów? Przez ostatnie miesiące tangle teezer zrobił mi masakrę z końcówkami, w zasadzie na długości też troszkę się połamały i już nie wiem czym czesać włosy. Dbam o nie bardzo, niby są zdrowe, błyszczą, a jednak wiecznie jakieś takie spuszone...Proszę odpowiedz, bo tyle tych szczotek, są dość drogie i nie chcę kolejny raz inwestować w bubel tak jak tt. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio, a słyszałaś coś o szczotkach do sztucznych (przedłużanych) włosów? Ponoć są mega delikatne, tak aby nie urywać doczepionych pasm. Czytałam, że nadają też super blask włosom. Byłabym ogromnie wdzięczna za każdą sugestię :)

      Usuń
    2. W sklepach fryzjerskich i lepiej wyposażonych znajdziesz na pewno co najmniej jeden rodzaj szczotek, które są do takich włosów przeznaczone, te które mam na myśli są czarne z czerwonymi poduszeczkami, wygoogluj "mason pearson" i kliknij grafikę- są podobne do tych. Tylko osobiście nie nazwałabym ich szczególnie delikatnymi, miałam natomiast coś podobnego w dzieciństwie (firmy DOME) i tylko ona była w stanie rozczesać moje kudełki. A były to źle pielęgnowane, ścinane na prosto kręcioły, więc można sobie wyobrazić jakie zadanie stało przed szczotką :) przy odrobinie cierpliwości nie wyrywała, ale nie jest to szczotka, którą się pomiziasz, czesze konkretnie i porządnie. Troszkę kojarzy mi się jak teraz patrzę z tangle teezer, ale oczywiście to nie to samo.

      Usuń
  3. tak, ja stosuję bez przerwy i uważam że jest najlepszy!!! starcza na długo, więc nie żałuję wydanych pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Własnie zastanawialam sie nad jakims olejkiem, fryzjerka proponowala mi ten ktory maja z Matrixa ale akurat nie mieli do moich wlosow.. poki co czekam na ten cedrowy balsam ktory ostatnio pokazywalas.. oby cos zdzialal bo od kilku dni moje wlosy nawet zaraz po myciu szybko traca jakiekolwiek plusy...

    OdpowiedzUsuń
  5. od dawna marzę o tym produkcie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej ja mam podobną radochę z takiego serum które kupiłam w USA http://www.lorealparisusa.com/~/media/Images/LOP/Home/Products/Hair/Hair-Care/Treatments/Advanced-Haircare-Smooth-Intense-Frizz-Taming-Serum-34-oz/Smooth-Intense-Frizz-Taming-Serum-34-oz/Hca9_12_pack-shot.jpg jest świetna! Włosy błyszczą się do następnego mycia, bardzo wydajne (jestem w połowie butelki a stosuje już 4 miesiąc razem z siostrą i mamą), nie obciąża włosów, włosy są sypkie, mięsiste w dotyku gładkie i zdrowe. A cena : 5$ czyli około 15 zł :) polecam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eva, dzięki :) Na pewno się komuś przyda :)*

      Usuń
    2. Ewo czy w Polsce mozna kupic to serum,o ktorym piszesz,pozdrawiam





      Usuń
    3. Właśnie szukałam ale nigdzie nie znalazłam :( może na allegro albo ebay?

      Usuń
    4. @blondhaircare, mogłabyś dla mnie spojrzeć na skład tego serum i powiedzieć czy jest tam coś szkodliwego?

      Usuń
    5. Jasne, a masz gdzieś skład? :)

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    7. Chyba dodałam dwa komentarze te same :) sorki
      http://makeupandbeauty.com/wp-content/uploads/2013/04/Hair-Serum-21.jpg
      oraz (nie wiem czy wszystko jest) :Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Caprylic/Capric, Triglyceride,Dimethiconol,Parfum/Fragnance, Argania Spinosa Kernel Oil, Linalool, Hexyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, Benzyl Alcohal, Limonene, Amyl Cinnamal, Citronellol, Alpha-Isomethyl Ionane, Hydroxyisohexyl, 3-Cyclohexene Carboxaldehyde, Geraniol, Isoeugenol.

      Usuń
    8. Eva, jest OK :) Silikony, trójglicerydy, olej arganowy i substancje zapachowe :)

      Usuń
    9. czyli chronią włosy przed czynnikami zewnętrznymi też? A skoro już Cię zaczepiłam, powiedz mi prosze czy masz jakieś godne polecenia środki ochronne przed wysokimi temp? Swoją drogą mam straszny problem z moimi włosami, ale to może napisze do Ciebie maila :)

      Usuń
    10. Ochronną funkcję spełnia :) Ale do wysokiej temp. wybrałabym serum z ciężkimi silikonami, np. BC Schwarzkopf, chociaż u mnie akurat matowiło końcówki :( U Ciebie może się sprawdzić :)

      Usuń
  7. Oznaczaj posty sponsorowane, z kilometra widać, że to taki :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba mam słaby wzrok :)

      Usuń
    2. Chyba mam słaby wzrok :)

      Usuń
    3. Jeju, dziewczyny :D Jeśli kiedykolwiek pojawi się na blogu WPIS SPONSOROWANY - na pewno będzie to oznaczone!

      Usuń
    4. Okej, tym razem uwierzę na słowo ale sama widzisz jak to wygląda. :) W dodatku Kerastase to Loreal. a Loreal testuję na zwierzętach, chyba, że jesteś z tych, którym to nie robi różnicy (nie oceniam) :) No i ta cena nieadekwatna do jakości... ale to Twoja sprawa, Twoje pieniądze. :) Po prostu dlatego to wyglądało na post sponsorowany.

      Usuń
    5. jestem szczęśliwą posiadaczką owego specyfiku i rzeczywiście jest wspaniały! Zapach " idzie" za mną przez długi czas. Świetnie zabezpiecza włosy i dociąża:)

      Usuń
    6. radzę zapoznać się z prawem UE, które jakiś czas temu zabroniło już testowania na zwierzętach i obecnie nikt (na pewno nie w UE) już tego nie robi ;)

      Usuń
  8. Marzy mi się ten kosmetyk....
    ________________________________________
    http://rozowyswiatmarthe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. dla mnie jednak troszkę za drogi

    OdpowiedzUsuń
  10. 100zł studencką kieszeń boli :( więc nieprędko te serum zakupię..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hhaha dokladnie:D
      jestem w tej samej sytuacji ;)

      ps. zamiast " czy pobił sera do włosów" przeczytałam - "podbił serca włosów" :D:D

      Usuń
  11. Natalko mam pytanie, co Twoi znajomi sadza o Twoim blogu? Spotykasz sie raczej z pozytywnym czy negatywnym odzewem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z negatywnym się nie spotkałam, wręcz przeciwnie :)

      Usuń
  12. bardzo ładny wpis sponsorowany...i jeszcze jedno: drogie włosomaniaczki: słowo serum się nie odmienia - jest tylko w takiej formie, nie ma słowa 'sera'...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://poradnia.pwn.pl/lista.php?id=11607

      Usuń
    2. Napisz to ze swojego konta bo na pewno jestes zazdrosna blogerka :)

      Usuń
    3. To ze opinia jest pozytywna już oznacza ze sponsorowany. Jesli pisze ze coś się u mnie sprawdza tzn ze ktoś mi zapłacił. Najlepiej żeby każdy kosmetyk się nie sprawdzał i mieć siano na głowie bo tylko to jest wiarygodne ;)

      Usuń
  13. Jak dla mnie cena powala... Jedna piąta mojego miesięcznego studenckiego czynszu, no niestety, nie w tym życiu :>

    OdpowiedzUsuń
  14. Od dawna kręcę się wokół tego serum. Jestem ogromną fanką tego typu mieszanek silikonowo-olejowych. Tylko ta cena mnie ciągle powstrzymuje przed zakupem. Gdyby nie ona, to na pewno już dawno cieszyłabym się tym produktem.

    OdpowiedzUsuń
  15. Kusisz... ponieważ Marion świetnie sprawdza się na moich włosach.

    OdpowiedzUsuń
  16. Miałam kiedyś i na moich rozjaśnianych włosach sprawdził się rewelacyjnie starcza na baaaardzo długo tak jak piszesz. Od kiedy mi się skończył moje włosy są w złym stanie pomimo olejowania itd. Nie żal mi bedzie tej wydanej stówki Pozdrawiam Aga:))

    OdpowiedzUsuń
  17. JA go mam ale jeszcze nie stosowałam i teraz ciekawosc mnie zrzera jaki efekt bedzie na moich włosiskach , ale najpierw wykończe jeszcze CHI i wtedy zacznę ten elixir kerastase

    OdpowiedzUsuń
  18. chyba mnie przekonalas. po wykonczeniu swojego mythic oil chyba skusze sie na ten olejek z kerastase :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Szkoda, ze jest taki drogi, bo od zawsze miała ochotę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  20. te serum jest znakomite mam je chyba z rok i jeszcze konca nie widac pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. moge sie zapytac co sądzisz o maseczce do wlosow MAROCCANOIL tak mało na jej temat w necie . Z góry dziekuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wkleisz skład? :) Stosowałam tylko serum do włosów MorrocanOil, ale właśnie matowiło mi włosy :/

      Usuń
  22. Bardzo interesująca recenzja. Nie używałam go, ale lubię takie kosmetyki. Pewnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Brzmi bardzo zachecajaco, ale cena powala ;(

    OdpowiedzUsuń
  24. Witaj!
    Przepraszam, że tak nie na temat, ale mam nurtujące mnie pytanie odnośnie składu maski Babuszki Agafii z serii "Ruska bania". Mam werję "kefir i chleb żytni" (niestety wyrzuciłam kartonik) i wersję z miodem i wyciągiem z jagód. Na polskiej naklejce tej drugiej maski jest prosty, ładny skład- ekstrakty zaraz za wodą ale na odwrocie kartonika oryginalny skład po rosyjsku jest zupełnie inny: woda pitna, skrót od "związków powierzchniowo czynnych" (nie wiadomo jakich!), alkohole tłuszczowe, emulgina, kwas cytrynowy, kompozycja zapachowa, katon i dopiero na szarym końcu w ilościach śladowych ekstrakt z jagód i miód. Skąd zatem te rozbieżności w zapisach składu? A może ja mam już jakąś nową gorszą wersję? Co myślisz o tym? Czyżby importerzy oszukiwali klientów czarując ładniejszym składem niż jest on w rzeczywistośći czy może poducent zmienił skład na gorszy? Nie wiem co mam o tym myśleć. Będę Ci wdzieczna za odpowiedź. Pozdrawiam. Magda.

    OdpowiedzUsuń
  25. Witaj!
    Przepraszam, że tak nie na temat, ale mam nurtujące mnie pytanie odnośnie składu maski Babuszki Agafii z serii "Ruska bania". Mam werję "kefir i chleb żytni" (niestety wyrzuciłam kartonik) i wersję z miodem i wyciągiem z jagód. Na polskiej naklejce tej drugiej maski jest prosty, ładny skład- ekstrakty zaraz za wodą ale na odwrocie kartonika oryginalny skład po rosyjsku jest zupełnie inny: woda pitna, skrót od "związków powierzchniowo czynnych" (nie wiadomo jakich!), alkohole tłuszczowe, emulgina, kwas cytrynowy, kompozycja zapachowa, katon i dopiero na szarym końcu w ilościach śladowych ekstrakt z jagód i miód. Skąd zatem te rozbieżności w zapisach składu? A może ja mam już jakąś nową gorszą wersję? Co myślisz o tym? Czyżby importerzy oszukiwali klientów czarując ładniejszym składem niż jest on w rzeczywistośći czy może poducent zmienił skład na gorszy? Nie wiem co mam o tym myśleć. Będę Ci wdzieczna za odpowiedź. Pozdrawiam. Magda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, Magda, nie wiem :( Już dawno wyrzucilam opakowanie z Ruską Banią i nie mogę sprawdzić :( Każda maska ma jakieś tam myjące delikatne składniki, więc raczej nie masz się czego obawiać :)

      Usuń
  26. Aż nabrałam chęci do spróbowania, ale ta cena trochę zniechęca...

    OdpowiedzUsuń
  27. Gdzie można go dostać? Stacjonarnie w sieciówkach czy w internetach? Gdzie go kupilaś?:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja od siebie polecam ten olejek
    http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=50004
    Mam cienkie włosy, mało, przyklapnięte i wszytsko co najgorsze, a ten absoultnie ich nie obciąża, ma piękny zmysłowy zapach, który się nie ciągnie i nie koliduje z żadnymi perfumami. Kerastase miałam nałożone raz w salonie fryzjerskim, ale dla mnie schwrzkopf ze względu na połysk, gładkość no i ten zapach wygrywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Justella, miałam go i najmocniej matowił moje włosy :( Ma cięższe silikony z tego co pamiętam i stosowałam go latem przed wyjazdem na morze/nad jezioro :)

      Usuń
    2. I wracamy do punktu wyjścia. Wszystko zależy od włosów :)
      Do L oreal mam też mały (duży) uraz psychiczny, bo stosując niby cud natury, czyli farbę INOA fryzjerka musiała mi ściąć włosy o jakieś 10 cm, bo mi tak zaczęły się łamać i wypadać, że do teraz nie odzyskały jeszcze tamtej formy, ale jest już lepiej.

      Usuń
  29. Rzeczywiście, cenowo nie przyciąga :D Ale Kerastase to dobre kosmetyki same w sobie, wiec moze warto sprobowac. :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ja kupilam chronologiste za 350zl tez z kerastase w zyciu nie zmarnowalam tak pieniedzy za niby cudowny kosmetyk i mam uraz do kerastase:( i loreal mystic bardziej mi podchodzi jako serum ale fajnie ze na tobie sie sprawdza:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Skoro olejek wystarcza na tak dlugo I nie trzeba wielkich ilosci to moze kilka dziewczyn sie zbierze w grupke I rozleje olejek na kilka porcji I podzieli koszty :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Hej:) mam duży problem z włosami i chciałam się zwrócić do Ciebie o poradę, dbam o włosy od 2 lat, były w okropnym stanie, bardzo zniszczone, po jakimś czasie zregenerowałam je, jednak nie widziałam żeby coś rosły, niedawno od stosowania wcierek coś ruszyło, jednak mam problem z koncówkami włosy są cienkie i nie wiem co robić, co wyrównuje to i tak rosną i są cienkie, mam włosy do ramion, nie wiem co robię nie tak ;/ końce są zdrowe. Proszę o pomoc, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz dbać o skórę głowy wcierkami i dobrą dietą (systematycznie i cierpliwie), wtedy jest szansa, że włosy będą rosły grubsze :)

      Usuń
  33. Świat się kończy włosomaniaczki polecają Kerastase!! I to z silikonami i alkoholem w składzie!! :D
    Jakiś rok temu taki post na blogu włosomaniaczki nigdy by nie przeszedł..

    Moim zdaniem ta firma zupełnie nie adekwatne ceny do jakosci produktów.. można znaleźć olejek o podobnym składzie w drogerii za ok 20zł ...

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajny produkt, ale niestety niesamowicie drogi jak na moją kieszeń :(. Teraz stosuję olejek z gliss kura i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie używałam, ale znajoma parę lat temu mi go pokazała. Wtedy był dla mnie za drogi, ale teraz wydałabym taką kwotę za tak świetny kosmetyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Całkiem fajny patent z tą regulowaną pompką.

    OdpowiedzUsuń
  37. Szkoda ze wczesniej nie wiedzialam ze ten olejek jest taki dobry.
    U nas byly przeceny i niestety kupilam loreal,garnier i gliss kur,teraz widze ze 2 z nich maja alkohol.

    OdpowiedzUsuń
  38. kupilam ostatnio loreal,gliss kur i garniej z olejkow,
    po fakcie zorientowalam sie ze 2 z nich zawieraja alkohol :(

    OdpowiedzUsuń

Polecane2