czwartek, 5 lutego 2015

Przemiana włosów Kasi | Minimalizm w pielęgnacji włosów




Pamiętacie wpis o efektach Aleksandry po trzymiesięcznym regularnym olejowaniu? :) Dzisiaj zapraszam do przeczytania wiadomości od Kasi, która w ciągu trzech miesięcy uzyskała satysfakcjonującą ją kondycję włosów. :)



________________________________

Witam:)


Właśnie dzisiaj mijają mi 3 miesiące z regularnym olejowaniem oraz maskowaniem włosów. Do tej pory stosowałam od mniej więcej 2 lat większość blogowych "rytuałów" jednak nie było u mnie żadnego efektu... Zniechęcona zwyczajnie kupowaniem wszystkich polecanych kosmetyków, dbaniem dzień w dzień o włosy, powoli przestawałam z tego wszystkiego korzystać. Jedynie czego się oduczyłam to codziennego prostowania włosów.


Chciałam napisać o moim punkcie zwrotnym w dbaniu o włosy :) We wrześniu 2014 roku zachciało mi się zostać blondynką (przecież tyle włosomaniaczek ma blond włosy i na dodatek piękne, nic mi nie będzie), zatem zrobiłam jakieś 5x kąpiel rozjaśniającą, a wiewiórkowy kolor nawet mi się podobał :)

Następnie kupiłam 2 farby blond, brakowało mi tylko rozjaśniacza.. i tego wieczoru weszłam na Twojego bloga pamiętając jakie masz piękne blond włosy. I to był dla mnie szok, jedne z pierwszych wpisów ukazywały Twój naturalny odrost i wszystkie plusy zapuszczania naturalek. Wtedy właśnie zadecydowałam, że to koniec farbowania! Możne to przez ciągłe niszczenie włosów chemicznymi farbami powodowało, ze stoję w miejscu z efektami pielęgnacji?



Włosy mam falowane, bardzo delikatne, jak piórka, więc taki efekt jak na zdjęciach uzyskuję po zawiązaniu delikatnego warkocza na noc.





Zrobiłam zatem zdjęcie ówczesnego stanu włosów i postanowiłam regularnie po małej ilości olejować włosy przed każdym myciem (czyli codziennie lub co dwa dni), a następnie odżywiać je maskami pod czepkiem i ręcznikiem. Oczywiście zero farbowania i muszę powiedzieć, że nie sądziłam, ze mój naturalny kolor będzie tak bardzo mi się podobał, nie mogę się wręcz doczekać aż urosną dłuższe.


Przesyłam efekt 3 miesięcznego olejowania włosów "z głową", nie farbowania, oraz dbania o nie według rad zawartych na blogu. Wreszcie widzę postępy, dziękuję!


Mam nadzieję, że dzięki temu tematowi dziewczyny z podobnym problemem braku efektów pielęgnacji, zdecydują się na zerwanie z chemicznymi farbami. Włosy odwdzięczą się na 100% ! :) 




Obecnie stosuję:
Szampon: Babuszki Agafii na cedrowym propolisie 
Olej: Makadamia 
Maski: Romantic Professional anti-aging, Kallos Bananowy, Biovax do zniszczonych, Isana z olejkiem arganowym


Ale również co bardzo istotne, staram się zdrowo odżywiać i nie eksperymentuje z włosami :) 





________________________________



Często pytacie mnie, dlaczego nie biorę udziału w niedzieli dla włosów i innych akcjach. Odkąd przestałam eksperymentować i zaczęłam stosować tylko sprawdzone produkty, w końcu udało mi się zapuścić włosy i doprowadzić je do pożądanej kondycji. Rozważcie takie minimalistyczne podejście, jeśli mimo wielu stosowanych produktów pielęgnacja nie przynosi pożądanych efektów. :) Więcej o minimalizmie w pielęgnacji włosów napisałam w tym poście: http://www.blondhaircare.com/2014/06/minimalizm-w-pielegnacji-wosow-na-czym.html.



« Nowszy post Starszy post »

100 komentarzy

  1. Wow, widać dużą różnicę, mimo że w listopadzie włosy i tak wyglądały bardzo ładnie :) Jaka gładkość i blask!

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne włosy nawet na początku nie były takie złe:). Ja niestety nie mogę zrezygnować z farbowania, nawet jakbym chciała :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo, za dużo siwych włosów :-(

      Usuń
    2. ja zrezygnowałam, mimo siwych. Nie farbuję od maja, czyli 8-9 miesięcy. Bardziej od siwych pasm nie podobają mi się odrosty, a im więcej siwych (zwłaszcza na brązowych, jak moje włosach) tym bardziej odrosty rzucają się w oczy.
      Przy okazji, jako że to mój pierwszy komentarza czytam od roku, chciałabym najładniej jak potrafię podziękować Natalii za jej bloga, wszystko co osiągnęłam na swoich włosach, to Twoja zasługa!!

      Mam też prośbę: czy mogłabyś zrobić wpis o dbaniu o starzejące się i siwiejące włosy?
      Oraz pytanie: co sądzisz o (teoretycznie) bezbarwnej cassi? Marzę o pogrubieniu włosów, bo po zaprzestaniu farbowania tęsknię za tym pogrubieniem, które farba (wella colortouch) dawała.
      pozdrawiam, iwona

      Usuń
    3. To pewnie nie masz zbyt wiele siwych, ze zdecydowalas sie zaprzestac farbowac? ;>

      Usuń
    4. Anonimku z 10:38, a jak ma ich dużo, to czy to coś zmienia? Nie każdy odczuwa presję kamuflowania swojej siwizny.

      Usuń
    5. Ja też uważam siwy za pełnoprawny kolor :). Farbujemy włosy, bo chcemy, nie chcemy, to nie farbujemy. Przymusu nie ma, uważam, że to nie kwestia siwych włosów lub ich braku, ale gustu najbardziej zainteresowanej. Pamiętam, jak, gdy byłam młodsza i przeżywałam okres fascynacji farbami, starsze ciocie pytały mnie, po co farbuję, skoro nie mam siwizny, ze mam jeszcze czas na farby itd. Rozumiem ich intencje, sama teraz uważam, że drastyczne zmiany z rudego, przez czarny do blondu w ciągu paru miesięcy to nie najlepszy pomysł ;). Ale farbowałam, bo chciałam i tyle. Znudziło mi się, to przestałam.
      Myślę, że wraz z modą na naturalny kolor włosów, wzrosła również tolerancja dla siwych pasm. Też uważam, że zadbane, siwe włosy są fajne.

      Usuń
    6. mam sporo siwych i właśnie dlatego przestałam je farbować. Im więcej siwych, tym bardzie odrost rzuca się w oczy, a nie będę katować włosów farbą co tydzień. Moim zdaniem po prostu zadbane siwiejące włosy wyglądają piękniej niż centymetrowy biały odrost na brązowej farbie.Przemogłam się i stawiam się w opozycji do wszechpanującej mody na wieczne odmładzanie. Jeśli mężczyzna nie musi się farbować, malować, doklejać rzęs żeby być atrakcyjnym, sądzę, że kobietom odrobina naturalności też nie zaszkodzi. iwona

      Usuń
  3. Sama w tym tygodniu rozpoczęłam porządne olejowanie włosów. :) Do tej pory byłam w tym bardzo nieregularna i bywało, że miałam nawet dwutygodniowe przerwy. Moje włosy nie są mocno zniszczone (tak jak Ty, schodzę z farbowanych na blond do naturalnego blondu), staram się je odżywiać, ale końce wciąż są niedociążone, spuszone i słabsze od tych naturalnych partii. Mam nadzieję, że systematyczne olejowanie przez kolejny miesiąc pomoże poprawić ich stan. :) A taki wpis jak ten daje mi tylko więcej motywacji. :)
    Pozdrawiam,

    Ania.

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiu, w jaki sposób olejujesz włosy?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed każdym myciem nakładam na suche włosy parę kropel oleju, tak żeby tylko ładnie błyszczały. Przez to sama maska nie ma problemu z emulgowaniem i nie muszę myć długości szamponem :)
      Czasami na mokro, ale jestem leniwa w tym temacie :D

      Usuń
  5. Do tej pory tego nie zauważyłam, ale jak się zastanowić faktycznie spora część niedziel dla włosów to eksperymenty i nowości. Ale przecież nie musi tak być :) Można wziąć udział w "Niedzieli..." ze znanymi sposobami i produktami.

    Chociaż ja sama nie wiem czy nadal wpisuję się w ideę akcji. Odkąd odkryłam, że olejowanie + maska podczas jednego mycia (nie mówiąc o czymś jeszcze, płukance na przykład) to puch, susza i kiepskość powszechna, używam na zmianę tylko szamponu i maski, albo tylko szamponu i oleju zmytego prostą maską. I mam śliskie, gładkie włosy, z mycia na mycie. Nie dość, że mało, to jeszcze ciężko to nazwać dniem dla włosów, bo robię to co mycie ;) Ale przedtem typowe SPA też robiłam co mycie, niedziela nie była niczym wyjątkowym ;), jednak były to intensywne zabiegi, przynajmniej niedzielę mogłam opisać jako dzień SPA dla włosów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Henri, myślę, że nikomu nie chciałoby się czytać, gdybym co niedzielę robiła to samo, tylko z inną maską, szczególnie, że wszystkie odkrycia na bieżąco opisuję na blogu. :-) Wolę odkrywać hity spontanicznie. :) Muszę przyznać, że intrygują mnie Twoje włosy, ich pielęgnacja i kaprysy. :)

      Usuń
    2. Ale na zdjęcia byśmy popatrzyli! ;)
      Chociaż faktycznie masz rację. Powtarzalne zabiegi z opisanymi wcześniej produktami to nie byłoby to.

      A jak mnie intrygują ;) Jest tak, jakbym była oszukana przez wszystkie oczywistości z serii "ooo, jak wysokoporowate i fale to trzeba dużo olejować, używać masek, jeszcze więcej olejów...". I u dziewczyn z podobnymi włosami kombinacje dawały super efekty, widoczne na zdjęciach, wystarczyło jedno niedzielne SPA i już, a po pół roku jest wręcz cudownie. I jeszcze żeby u mnie pojawiło sie przeciążenie. Ale nie, im więcej masek i olejów tym większy puch. Gdzie sens? Gdzie logika?! ;)
      To jest chyba jedyna rzecz w pielęgnacji włosów do której nie znalazłam wyjaśnienia. Cieszę się efektami nowego podejścia szalenie, ale nie przestaję się zastanawiać dlaczego bogata pielęgnacja kończyła się suchymi, szorstkimi, lekkimi włosami.

      Usuń
    3. Henri, Twoje wlosy sa piekne, dlugie i wypielegnowane. Co najwyzej sa niefotogeniczne ;D. (Moje z reszta tez :/)
      Poza tym, wszystko z nimi wporzadku :). Zaloze sie, ze 'na zywca' robia oszalamiajace wrazenie.

      Usuń
    4. Jeszcze jedno! Przyszło mi do głowy w związku z Twoim nickiem :) W momencie w którym wyszła mi Vrksasana, pierwszy raz poczułam jogę, tak serio ;)

      Usuń
    5. Bardzo sie ciesze :)
      U mnie to byl pies z glowa w dol, kiedy poczulam nagla i silna potrzebe wykonania pozycji w srodku dnia pracy-w czasie zebrania :D

      Usuń
    6. Wstawiłabym tu fejsbukowy kciuk w górę, gdyby się dało! :)

      Usuń
    7. A ja bardzo bym chciała, żeby google dodało taką funkcjonalność przy komentarzach :))

      Usuń
  6. Włosy widać nabrały blasku i podrosły :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety, ale wg. mnie wcześniej włosy wyglądały lepiej, teraz wyglądają na zaniedbane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może być kwestia zdjęć. :) Zdjęcia nie zawsze odzwierciedlają rzeczywistość :)

      Usuń
    2. Pamiętam jak robiłam sobie pierwsze zdjęcie... 15 minut siedziałam i próbowałam je ułożyć aby wyglądały w miarę normalnie :) naprawdę, miałam masę kłopotu wtedy z nimi.

      Usuń
    3. Tak szczerze, to mi efekt "przed" również się bardziej podobał, teraz włosy są, jak na mój gust, nieco obciążone. No ale każdy lubi inny efekt.

      Usuń
    4. Mi też najbardziej podobają się te z listopada, te późniejsze są jakby bardziej strączkowate i juz nie tak ładnie puszyste. Chyba za dużo tego oleju ;))

      Usuń
  8. Ale masz pięknie lśniące włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Też zauważyłam, że minimalizm w pielęgnacji jest najlepszym sprzymierzeńcem pięknych włosów. Olejowanie i dobra odżywka czy maska to przepis na sukces. Warto czasami spróbować czegoś nowego, ale od czasu do czasu i dopiero po doprowadzeniu włosów do stanu, który pozwoli im przetrwać taki eksperyment bez większego uszczerbku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Droga Natalio wysłałam Ci aktualizację mojego powrotu do naturalnego. Nareszcie po 2 latach mam swój kolor

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, gratulacje! :) Zaraz zerknę :)

      Usuń
  11. U mnie idealnie się sprawdza minimalistyczna pielęgnacja: olej 1-2 na tydzień, maska również 1 w tygodniu, a na co dzień jakaś odżywka + silikonowe serum :) Czasami im mniej produktów tym lepiej. Przez prawie rok "męczyłam" włosy codziennym maskowaniem przed i po myciu, olejami, najróżniejszymi domowymi maseczkami, wcierkami itp. - zero efektów, a włosy wypadały jak szalone. Miały dość. Jeżeli nie widzie poprawy, na prawdę warto spróbować takiej prostej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hej :)
    Przemiana jest zauważalna, widać, że włosy Kasi są bardziej błyszczące i elastyczne. Właśnie najważniesze jest znaleźć te 3,4 kosmetyczne pewniaki i tylko je używać z głową. To wystarczy dla świetnego, systematycznie osiąganego efektu. Wiadomo, że ciąle kuszą nas nowości, ale starajmy się najpierw wykończyć to co mamy i wówczas testować coś nowego (w razie nie wypału wrócić do pewniaka a ową maskę, odżywkę oddać znajomej :) )

    Szampon, odżywka,maska, olej i serum do końcówek zuełnie wystarcza :)

    Co do NDW, uważam, że za dużo kombinowania tam... Posty Anwen wręcz ociekają mnogością kometyków, zresztą załączonych niżej dziewczyny- również. Moim zdaniem to nie jest potrzebne, minimalna porcja pielęgnacji kosmetykiem i zdrowa dieta idealnie zastąpi pólprodukty, 10 masek, 5 odzywek itp :) Ale do tego chyba trzeba dojrzeć :)

    Pozdrawiam, Mysza. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania ma zupełnie inne włosy, więc jej (i innym dziewczynom) może to służy. :)

      Usuń
    2. Może i tak :) Choć myślę, że polewanie włosów coca colą bo spłukuje color, albo wcieranie we włosy balsamu do opalania |cyt. bo ma pantenol i olejek|, to gruba przesada .. :) Nie mam na uwadze obrażenia kogokolwiek, ale niektóre pomysły epatują .... głupotą :) Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Też raczej stosuję minimalizm, od pewnego czasu i jest o wiele lepjej :) duża zmiana, olejowanie jest cudotworcze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana... na pewno nie wszystkie zdecydują się na zerwanie z chemicznymi farbami mimo braku efektów pielęgnacji bo coraz częściej spotykamy się z przedwczesnym siwieniem. Czekam chwili kiedy wszystkie te blogerki, które tak demonizują farby chemiczne wrócą z podkulonym ogonem i przeproszą się z farbami, kiedy skronie okryją się siwizną. Coraz mniej blogów o farbowańcach, jakie to smutne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nikt nie zmusza nikogo do odstawienia farby - Ty sama wiesz, co jest dla Ciebie najlepsze :) Nigdy nie powiedziałam też, że nie wrócę do farby, a nawet jestem pewna, że tak. Ale jeśli to zrobię to będę robić to z głową, nie tak jak kiedyś. :)

      Usuń
    2. A co jest złego w siwych włosach?
      http://dresslikeaparisian.com/fifty-shades-of-grey-hair/
      http://img1.brigitte.de/asset/Image/Imported/mode/typberatung/frisuren/images/hairstyling-schule-4/hairstyling4-cont04.jpg?cache=1061998619
      http://forum.gazeta.pl/forum/w,103682,156464047,156464455,fotki.html
      ?
      Zgadzam się, że trwa teraz moda na naturalny kolor włosów i z czasem pewnie przeminie. Wszystko jest dla ludzi, zarówno włosy naturalne (w dowolnym kolorze), jak i farbowanie.

      Usuń
    3. Oczywiście zachęcam do tego wszystkie które farbują, bo "nie podoba mi się mój kolor" :) osobiście 99% moich koleżanek właśnie taki ma powód farbowania, przez co niepotrzebnie sobie niszczą co miesiąc.

      Usuń
    4. Siwe mają są urok, ale też siwe siwym nie równe, są różne odcienie i nie każdemu ten kolor zwyczajnie pasuje.

      Usuń
  15. Ja tak naprawdę dzięki wpisowi o Aleksandrze i jej olejowaniu mam teraz ładne wlosy^^ odrobina oliwy przed prawie każdym myciem na pół godziny- godzinę i to wszystko, a efekty takie, że hej!^^ dziękuję Ci za tamten wpis;* Magda.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładne włosy, ale ten warkocz na noc zupełnie niepotrzebny. Zamiast ładnie falowane, włosy są "pogniecione" i wygląda to jak po związaniu gumką. Może spróbuj je zostawić do wyschnięcia? Wtedy mogą się pofalować równomiernie. No i nie rozczesuj na sucho! Tylko palcami po myciu. Kto wie, może z tego wyjdą naprawdę ładne fale?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Takie pogniecione od warkocza włosy wyglądają niechlujnie i niewyjsciowo. Już lepiej wyglada 1 zdjęcie choć włosy są w gorszej kondycji.

      Usuń
    2. To ja jestem trochę inna, ponieważ bardzo podobają mi się takie delikatne falki po warkoczu, a na długich włosach to już w ogóle :)
      zawsze zostawiam do wyschnięcia naturalnego. Czeszę na mokro, bo falowańce są naprawde trudne do okiełznania wbrew pozorom. A próby wydobywania skrętu zostawię na przyszłość :)

      Usuń
  17. Mam podobne włosy, jedynie poza kolorem bo jestem jasną blondynką... mam właśnie podobny problem pomimo odpowiedniej dla mojego typu włosów pielęgnacji (olejowanie, maskowanie, wcierki itd...)od ok. 3 lat moje włosy nie przeszły cudownej metamorfozy....jest ich dużo, ale są bardzo cieniutkie i delikatne,podatne na zniszczenia takie włosy dziecka.
    Teraz też stawiam na minimalizm: przyśpieszenie porostu(daktarin,picie pokrzywy)+ maksymalna ochrona i bardzo delikatne obchodzenie się z ''nowymi'' włoskami. Głównie staram się ograniczyć mycie, bo z tego co zaobserwowałam to właśnie codzienne mycie najbardziej im zaszkodziło.

    OdpowiedzUsuń
  18. Faktycznie ciekawa zmiana, mam wrażenie, że bardzo dużo urosły! :D

    OdpowiedzUsuń
  19. może i kondycja teraz lepsza, ale mi osobiście najbardziej podobają się 3 grudnia :) uwielbiam kontrolowany nieład na głowie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A ja lubię niedzielę dla włosów :) Bardzo ładny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytać też lubię, ale stosowanie często różnych mikstur mi nie służy :)

      Usuń
  21. Sama nie wiem. Niby ładniejsze, zdrowsze i większy blask, ale te 'odgniecenia' psują efekt :(( . Najlepsza fryzura z 3 grudnia, gdyby dodać ich kondycje teraz było by super ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że zostały wygładzone, fryzurę zawsze można ułożyć :))

      Usuń
    2. Odniosę się do tego odgniecenia :) Mam włosy falowane więc zostawione same sobie najzwyczajniej w świecie są spuszone, ani to kręcone ani proste. Muszę je zawsze czymś dyscyplinować, aby nadać im kształt, którego same nie umieją sobie zapewnić. U mnie jest to po prostu najwygodniejszy warkocz :)
      Włosy z 3 grudnia były zbyt obciążone olejami, właśnie mało to widać na zdjęciu, a szkoda. Normalnie nie są takie proste, a właśnie przez to zbytnie obciążenie taki dało efekt, tłuściochy :)

      Mi naprawdę podobają się włosy po warkoczu :( Taka regularna falowana tafla, a nie niby pokręcone coś,stylizowane na loki, co wygląda jakby nigdy szczotki nie widziało. Może za dużo naoglądałam się filmów fantasy z takimi włosami aktorek :D Ale w takim razie dziewczyny spróbuję jakiejś innej techniki do dyscyplinowania, czytałam już o koczku na skarpetę więc obiecuję działać w tym kierunku :)

      Włosy na ostatniej fotce może sprawiają wrażenie zbyt obciążonych.. takie zdjęcie. Zdaję sobie sprawę również, że odrost robi swoje ale z nim będę walczyć jak trochę podrośnie. Tutaj z innej perspektywy, zdjęcie lepiej odzwierciedlające rzeczywistość: http://fotowrzut.pl/tmp/upload/SD6LI8HVQH/1.jpg
      W życiu nie miałam takich mięciutkich i błyszczących włosów, to właśnie chciałam pokazać w temacie wyżej, jak znalazłam wreszcie kierunek w którym mam podążać. Nie żadną "moją włosową historie", którą btw miałabym naprawdę długą.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  22. No nie wiem. Miała ładne włosy a ma jeszcze ładniejsze. Tylko i wyłącznie zasługa Matki Natury. Całym staraniem Kasi jest tylko ZANIECHANIE niszczycielstwa. Chwalenie się takimi "osiągnięciami" jest dla mnie niepoważne. Nie chcę nikogo urazić, ale czuję niesmak.
    Nan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nan, Kasia nie chciała się pochwalić, tylko dodać otuchy wszystkim walczącym! :) Im bardziej zniszczone włosy tym dłużej zajmie ich odratowanie, ale każdemu się uda. :)

      Usuń
    2. Frustratka się znalazła... :P co w tym złego, że pokazuje swoje piękne włosy... rozumiem gdyby pokazywała intymną sferę ciała :P Ach ludzie potrafią utrudniać sobie życie.. tym większy sukces Kasi, że ma odwagę wychodzić naprzeciw takim dziwnym opinią ;)
      Ja na pewno nie przestanę farbować włosów, nie jestem w stanie pożegnać się z moim blondem... myślę, że ich kondycja jest średnia... fakt nie puszą się, dbam regularnie o końcówki, mają piękny połysk, tylko są dość cienkie... spróbuję olejowania... zobaczymy czy w moim przypadku coś zdziała :)

      Usuń
  23. Tylko zazdroscic. Ja juz trace nadzieje na to ze w koncu bede miec ladne wlosy.ladne sa tylko na gorze glowy a cala reszta za lopatki wydokopirowata albo luski sa tak mocno otwarte ze wlosy wygladaja jakbym je codziennie maltretowala. Juz 2 lata walcze a wciaz jest tak samo.oleje maski ito.na nic.a mozw to wina kominka i suchego powietrza w domu.??? Ktos cos moze mi polecic na ten problem? Czytalam ostatnio o ceramidach i podobno mam ich brak....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z suchym powietrzem walczę tak:
      1. sadzę kwiaty
      2. wietrzę często mieszkanie
      3. zamiast rozkręcać kaloryfery na full, cieplej się ubieram. To jedyne słuszne rozwiązanie :(

      Usuń
  24. Ale się zrobiły błyszczące :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Łooo... W grudniu jeszcze fajnie się układały, ale te późniejsze etapy dają wrażenie bardzo nieregularnych końców włosów.

    OdpowiedzUsuń
  26. Efekt przed bardziej mi się podobał. Może to przez tą bulwę w połowie włosów. I wyglądają na naolejowane, a nie zdrowe, ale może to wina zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne włosy! Też jestem zdania, że im mniej tym lepiej. Oleje to była moja pierwsza świadoma pielęgnacja. Jestem na etapie poszukiwania produktów, które poprawiają kondycje włosów. Eksperymentuje i NDW jest czasem inspiracją i poznaniem nowych produktów. Jest czasem ciężko bo mam wysokoporowatą, gęstą, rozjaśnioną "szope" ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Farbowane włosy Kasi wyglądają już cudownie i zdrowo! Czekam na naturalki! <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo ładne włosy !

    OdpowiedzUsuń
  30. Piękne włosy, już w listopadzie wyglądały świetnie. Gratuluję! Sama również schodzę z koloru (blond), a mój odrost sięga już za uszy. Widzę ogromną różnicę w strukturze włosów naturalnych, a tych farbowanych, z tym, że moje włosy są baaaardzo oporne, żeby je dobrze dociążyć. Mam z tym ogromny problem. Olejuję i maskuję włosy od roku, a efekt nadal nie jest spektakularny.

    OdpowiedzUsuń
  31. Moją uwagę przykuł blask bijący z włosów,a którego wcześniej nie było :) dobra robota :)

    OdpowiedzUsuń
  32. A można wiedzieć jaką masz objętość kucyka ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie potrafię tego jednoznacznie określić, bo to zależy od pielęgnacji :( Im więcej emolientów, tym objętość spada, a im więcej protein, tym jest większa. :)

      Usuń
  33. Bardzo się cieszę, że są takie wspaniałe blogi jak Twój! Dzięki temu od Nowego Roku postanowiłam zawalczyć o piękne włosy :-) Moje naturalne włosy są w kolorze zbliżonym do Twojego - średnim blondzie. Kiedyś przez wiele lat je rozjaśniałam i były zniszczone. Od ok.4 lat zaczęłam farbować je na ciemniejszy kolor i odpowiednio pielęgnować : zaczęłam stosować profesjonalne kosmetyki do włosów, przestałam używać prostownic, lokówki itp. ( oczywiście okazyjnie ich używam ). Znalazłam też dobrą fryzjerkę i dzięki temu moje włosy zaczęły w końcu rosnąć :-) Teraz zaczęłam też olejować włosy i stosować bardziej naturalne kosmetyki i już po miesiącu widzę poprawę. Usłyszałam nawet, że mam ładne włosy i chyba prosto od frzyjera, a mi się chciało śmiać, bo od 5 miesięcy nie farbuje włosów:-) Trochę z braku czasu, bo w październiku urodziłam synka :-) Kusiło mnie, żeby pofarbować włosy, ale stwierdziłam też, że całkiem podoba mi mój naturalny kolor włosów :-) Zobaczymy jak długo wytrzymam. Pewnie jeszcze kiedyś je ufarbuje, ale zrobię to tak jak piszesz - z głową! Pojawił się teraz tylko problem z wypadaniem włosów, ale czytałam, że po porodzie to normalne i muszę to przetrwać...oby mi tylko ne wypadła połowa włosów :-( Stosuję od 1,5 m-ca suplement ze skrzypem i pokrzywą oraz od klku dni wcierkę.
    Pozdrawiam serdecznie :-)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Magda :)) To bardzo miłe :* Wszystkiego dobrego dla Ciebie i Synka :)

      Usuń
  34. mi tez wyszedl minimalizm na dobre. 2,5 roku temu rzucilam sie na delikatne szampony, odzywki i cuda majace sprawic ze moje wlosy, wowczas zniszczone i wysokoporowate, beda piekne. po kilku miesiacach zrozumialam, ze moje wlosy nie znosza farby i nie mam co spodziewac sie pozytywnych efektow - to bylo ponad 25 miesiecy temu, teraz mam prawie 40cm odrost, a wlosy maja 50cm; ostatni raz mialy tyle jakies 10lat temu i szybko je scielam. pozniej zrozumialam, ze moje naturalne wlosy sa niskoporowate i nie dla nich szampon babydream ani wiele bogatych skladowo maseczek. najlepiej wygladaja po tanich i niereprezentacyjnych szamponach ze sls i emolientowych odzywkach zostawionych na koncach na1min, a efekt wow robi regularne zabezpieczanie koncowek i plukanki po myciu :). jedyne moje eksperymenty to peeling slory glowy. zrezygnowalam tez z kupnych wcierek na rzecz kozieradki w okresach wypadania wlosow oraz ograniczylam suplementacje i po prostu zaczelam sie zdrowo odzywiac oraz odstawilam slodycze. chcialam miec tylko piekne wlosy, a zrobilam malym nakladem rewolucje w swoim zyciu, pielegnacji i odzywianiu :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Natalia, mam problem po farbowaniu włosów i byłabym wdzięczna za jakąś poradę. Farbowałam dotychczas L'Oreal Casting Creme Gloss 1010 Jasny Lodowy Blond i nie miałam problemów, natomiast ostatnio po 4-miesięcznej przerwie od farbowania nałożyłam farbę tylko odrosty i niestety duży zawód - pofarbowane odrosty są rude! :( Wygląda to koszmarnie w porównaniu z resztą włosów, które są bardzo jasne. Próbowałam ochłodzić rude pasma za pomocą srebrnego szamponu Joanny, ale mały efekt to przyniosło, tylko kolor reszty włosów uległa ochłodzeniu. Czy jest jakiś sposób by pozbyć się tych rudych pasem? Czy niestety, ale jedynym wyjściem będzie ponowne farbowanie? Pewnie innego sposobu nie ma by wyrównać kolor :( Wiesz może, czy np. czas trzymania farby na włosach może mieć wpływ na właśnie takie niespodzianki? Trzymałam farbę 20 minut tylko na odrostach i 10 minut na całej długości, to trochę dłużej niż zaleca producent. Będę bardzo wdzięczna za jakieś wskazówki :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś gencjanę? :)

      Usuń
    2. Po paru użyciach widać poprawę, także dzięki za radę :)

      Usuń
  36. Ja na szczęście niedługo wykończę wszystkie kosmetyki typu odżywki, maski. Zostanie mi tylko szampon, olej i tyle :)

    http://barbaramaciejewska.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Hej, czy mogłabyś polecić odżywkę która ma w składzie emolienty, humektanty i proteiny albo chociaż te 2 pierwsze? Niedługo wyjeżdżam a niestety wielkość walizki nie pozwala mi na wzięcie wszystkich 3 odżywek i masek :( mam włosy wysoko porowate :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emolienty i humektanty ma np. Bioetika z aloesem i kokosem, a wszystkie trzy ma chyba maska z efektem laminowania Planeta Organica :)

      Usuń
  38. Szczerze to myślałam, że pierwsze zdjęcie jest "po" a nie "przed". Włosy z grudnia bardzo mi się podobają, szczególnie kolor. Włosy po są ok, widać różnice. Też mogę tak blask wydobyć 3 zabegami olejowania z rzędu, ale nie lubie tego efektu maksymalnego nnawilżenia.

    OdpowiedzUsuń
  39. Moje włosy bardzo się puszą, gdy zaczęłam olejować włosy były bardzo nawilzone, nie puszyły się. Gdy wróciłam po roku do olejowania włosy zaczęły się strasznie puszyć,a używam zawsze tego samego oleju - amle. Nie wiem w czym może tkwić wina... Być może złą maskę używam po olejowaniu. Może doradzisz mi jakiej powinnam używać po olejowaniu amlą? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maskę wybierz swoją ulubioną, taką która działa najlepiej. :) Może zmieniła się struktura Twoich włosów i dlatego Amla już nie działa na nich tak dobrze?

      Usuń
  40. SMS wysłany :* uwielbiamy Cię <3

    OdpowiedzUsuń
  41. Kasiu, mimo wszystko strasznie podoba mi się twój nienaturalny kolor. Uzyskałaś go za pomocą jedynie kąpieli rozjaśniających?

    OdpowiedzUsuń
  42. nie do końca, rozjaśniałam włosy te kilka razy kąpielą, z ciemnego brązu aż do jasnej wiewiórki, a następnie zafarbowałam Londą 16, o ile dobrze pamiętam. Po tym miałam chwilę przerwy i chciałam dalej rozjaśniać.Także trochę kolor się stonował przez farbę ale jak widać dalej wszystko jest w kolorach miedzianych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie myslałam :) Ja bardzo lubię miedziane kolory, a ten wygląda bardzo naturalnie ;)

      Usuń
  43. Co uważasz o szamponach i odżywkach z Herbal Care? Mam szampon łupianowy, a odżywkę regenerującą :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  44. Zaczynam w tej sam sposób dbać o wlosy, ale mam pytanie. Tego samego dnia olejować i nakładać maskę czy robić to w dwa różne dni ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy od Twoich włosów, wypróbuj obie metody :) Jeśli są zniszczone - lepiej łączyć olej z maską.

      Usuń
  45. super włoski, jak widać minimalizm okazał się być strzałem w dziesiątkę :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Czy ja wiem, czy to minimalizm, czy właśnie 'co za duzo, to niezdrowo'. Jak napisały dziewczyny - włosy z lutego widocznie są po zbyt dużej dawce olejów i masek, przy nasadzie jest wrażenie wręcz jakby były tłuste... nie o to chyba chodzi. Mają mniejszą objętość i sa bardziej oklapłe i cięzkie niż chociażby PRZED przemianą. Także nie do końca plus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie olej codziennie to za dużo. Włosy u nasady się strączkują. Przed przemianą bardziej mi się podobają, mimo, że olejowanie wydobyło blask. Może dla dziewczyn które codziennie nakładają olej, emulgują, myją i maskują to jest minimalizm.

      Usuń
  47. PROSZĘ POMÓŻCIE POCZĄTKUJĄCEJ WŁOSOMANIACZCE!

    Od kilku dni stosuję wodę brzozową z isany na skalp.Rozprowadzam ją za pomocą strzykawki.Dzisiaj zauważyłam coś niepokojącego. Kiedy rozprowadzałam wodę brzozową odrobina skapnęła mi na policzek i czoło. Po chwili zauważyłam w tych miejscach czerwone plamy. Co to może być ? Wychodzi na to że na twarzy woda brzozowa mnie uczula. Czy w takim razie mogę ją dalej stosować na skalp ? Boję się, że może mnie tam też uczulić i spowodować wypadanie, a nie wzmocnienie włosów.

    OdpowiedzUsuń
  48. Moda na chodowanie odrostu to szczyt bezguscia. Rozumiem u fryzjera dobrać odcień podobny do naturalnych i dalej zapuszczas swoje, ale chodzenie z zaniedbana i nieestetyczna fryzurą nigdy nie będzie ładne ani eleganckie choćby wlosomaniaczki na ambonie przekazywaly ten swoje wątpliwe kanony estetyki.

    OdpowiedzUsuń

Polecane2