sobota, 15 sierpnia 2015

Plażowe fale | Aussie Miracle Beach Waves




W czwartek w nocy wróciłam ze spontanicznego wyjazdu nad morze, a rankiem, tuż po przebudzeniu miałam jeszcze na włosach fale, które pozostały na mojej głowie po zmoczeniu włosów w słonej wodzie. Wtedy przypomniało mi się o leżącej na dnie szuflady mgiełce Aussie Miracle Beach Waves i postanowiłam sprawdzić czy choć w niewielkim stopniu odtworzy na moich włosach efekt plażowych fal.



Skład mgiełki Aussie Miracle Beach Waves

Aqua, Alcohol Denat.Sodium Chloride, Magnesium Sulfate, Sorbitol, PVP, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Citric Acid, Parfum, Benzyl Salicylate, Eugenol, Hexyl Cinnamal, Linalool, Butylene Glycol, Citronellol, Amyl Cinnamal, Limonene, Hydroxycitronellal, Ecklonia Radiata Extract, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Benzyl Alcohol, Coumarin, Isoeugenol, Polyaminopropyl Biguanide.


Skład jest krótko mówiąc paskudny. :) Alkohol, sól i bardzo dużo składników zapachowych. Na pewno nie polecam go mocno uwrażliwionym włosom z tendencją do utraty wilgoci, natomiast zdrowym włosom nie zaszkodzi, szczególnie przy rozsądnym stosowaniu.







Sposób użycia

Najpierw głęboko nawilżyłam włosy maską Garnier Awokado i Karite z dodatkiem oleju arganowego, a następnie rozczesałam na mokro. Gdy lekko podeschły rozpyliłam na nich dość sporą porcję mgiełki i ugniatałam dłońmi pasmo po paśmie. Po wysuszeniu fale nie były dla mnie satysfakcjonujące, dlatego rozsmarowałam mgiełkę w dłoniach i dodatkowo ugniatałam poszczególne pasma.


Efekt końcowy

Efekt na pewno byłby lepszy na wycieniowanych włosach, ale uzyskany dzięki mgiełce artystyczny nieład nie wyglądał na żywo źle, dlatego cały dzień chodziłam w rozpuszczonych włosach. Wieczorem niestety włosy były mocno poplątane i sklejone, dlatego musiałam je ponownie umyć.

Zdecydowanie bardziej wolę zmoczenie włosów w słonej wodzie i wysuszenie ich na słońcu. Włosy po zamoczeniu w morzu są uniesione i uformowane w zdefiniowane fale od samej nasady, efekt po użyciu mgiełki jest jedynie namiastką prawdziwych plażowych fal.



W ostatnim czasie dość mocno męczyłam włosy (kąpiel w morzu, eksperymenty z mgiełką Miracle Beach Waves, stylizacja prostownicą z okazji wyjścia z dziewczynami, spanie w rozpuszczonych włosach, suszenie włosów na słońcu w 37-stopniowym upale), więc teraz zabieram się za dogłębną regenerację, nawilżanie i natłuszczanie. :)


Lubicie efekt beach waves na włosach?
Jak Wam się podoba efekt po użyciu mgiełki Aussie?


« Nowszy post Starszy post »

70 komentarzy

  1. Natalko, czy to jest sponsorowany artykuł?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :) Napisałam go sama z siebie :)

      Usuń
    2. chyba niezbyt pochlebny wiec nie wiem skad ten pomysl ;)

      Usuń
    3. Anonimowy 17:04, ja mam czyste sumienie, więc możesz sobie pisać co chcesz :-) Rzadko piszę na blogu o czymś, co mi nie pasuje. Taką przyjęłam zasadę i już. Pisanie o czymś, co mnie zachwyca daje mi więcej radości. ;)

      Usuń
  2. Szkoda, że nie masz zdjęcia efektu tych pięknych nadmorskich fal. Twoje włosy pewnie wyglądają cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie ten efekt nie przekonuje, Lubię, raczej grube loki;)

    OdpowiedzUsuń
  4. zdecydowanie wolę twoje włosy w wersji gładkiej:) jaką pianke do kręcenia włosów polecasz? zeby nieprzesuszała włosów a trzyałą loki bez użycia ciepła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stosuję pianek :( Ale może któraś z Czytelniczek? :)

      Usuń
    2. Pianka przeznaczona jest raczej do usztywnienia cienkich włosów, a nie do kręcenia. Nie lepiej wypróbować żel? :)

      Usuń
    3. Zdecydowanie żel ;) ja mam natura siberica profesjonalny żel do tworzenia loków, daje radę nawet na prostych i niskoporowatych, a efekt jest całkiem trwały i fajny :)

      Usuń
    4. chodziło mi o to, że jak będe robić loki na opasce to przed nawijaniem pam na opaskę podobno stosuje się piankę, która podtrzymuje skręt:) spróbuję ten żel , dzięki:)

      Usuń
    5. Proszę :) możesz spróbować też rozrobić żel z wodą i rozpylić na włosach jak mgiełkę

      Usuń
    6. kupiłam kiedyś rewelacyjną piankę skręcającą z joanny, ale ostatnio jakoś nie widziałam jej w żadnym sklepie. Jeśli jednak znajdziesz to śmiało kupuj, bo daje świetne efekty, miałam loki jak aniołek :)

      Usuń
  5. Piękne włosy *.* Zdecydowanie lepiej ci w loczkach!!!! Włosów wydaje się więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie używałam tej mgiełki, ale wg mnie nie wiele straciłam bo efekt mi się wogóle nie podoba;)

    OdpowiedzUsuń
  7. przy moich zniszczonych włosach lepiej nie eksperymentować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wole twoje włosy w prostym wydaniu ;)
    Ja takie fale jak po wodzie z morza mam naturalnie i strasznie mnie to wkurza, włosy nie wyglądają według mnie wtedy zbyt zdrowo i estetycznie :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze powiedziawszy na tym zdjęciu Twoje włosy wyjątkowo mi się nie podobają. Ale pewnie na żywo efekt był lepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzydko wyglądają. Wolę oglądać Twoje włosy w klasycznej odsłonie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie lubię plażowych fal i efekt po mgiełce jest paskudny :) Hejtuje ale wygląda jak brudne i potargane włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie hejtowanie oznacza coś innego ;) Wypowiedziałaś swoje zdanie - masz do niego prawo. :) Ja też wolę swoje proste włosy :-)

      Usuń
    2. A mi się podoba bardzo ten post :-) Uwielbiam oglądać Twoje piękne, puszyste i proste włosy. Może w tej wersji nie wyglądają najlepiej, ale fajnie jest zobaczyć i mieć świadomość, że nie wszystko sprawdza się idealnie na naszych włosach. Twój blog jest dla mnie ogromną inspiracją z niecierpliwością czekam na kolejne posty. Dzięki Tobie zrozumiałam wiele włosowych aspektów, a Twój blog to skarbnica wiedzy.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  12. Moje włosy raczej nie byłyby zadowolone ze znajomości z tym produktem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. też wróciłam w czwartek w nocy znad morza ;)
    a włosy cudne jak zawsze :*
    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje włosy wyglądają tak naturalnie :p a po rozczesaniu zachowują się jak kręcone więc jest puch i suchota...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje mają tendencję do utraty wilgoci, więc bez problemu zrobię z nich takie fale. Są bardzo sexy i na luzie.

      Usuń
  15. Piękne włosy! :)

    Zapraszam do siebie na nowy post! :)
    http://moskwasworld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. Dobrze, że trafiłam na Twoją recenzję, co jakiś czas wraca do mnie chęć kupienia tej mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. niestety fale mają to do siebie, że lubią cieniowanie ;) proste najładniejsze!

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajne fale! Od razu mi się spodobały, gdy tylko zobaczyłam zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Natalko, a jak będzie wyglądała Twoja pielęgnacja teraz? Co będziesz stosowała, aby nawilżyć włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko taki mega dokładny i długi prosimy! ;) :D

      Usuń
    2. Tak tak.Moje wlosy tez potrzebuja regeneracji po lecie.Morze,baseny i upaly.Ehh...

      Usuń
  20. Efekt nie powala moim zdaniem
    Wolę "gadkie" fale, równe lub loki.
    Mam falowane włosy więc w zasadzie nie narzekam, choć czasem marzy mi się taka piękna tafla jaką masz na co dzień..;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gdy rzuciło mi się w oczy zdjęcie, myślałam że to wpis w rodzaju "bad hair day" :o O wiele, wiele piękniej Twoje włosy prezentują się w naturalnym, prostym wydaniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bad hair day był po zmyciu mgiełki :D Lekki przesusz i wielki kołtun, żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia. :( Ale sytuacja opanowana :D

      Usuń
  22. Ja chętnie bym przetestowała tego typu spray od Marion i od Bielendy, bo widziałam je jako nowości, niestety u mnie w mieście są nie do dostania:(

    OdpowiedzUsuń
  23. Lubię taki efekt, niestety na moich włosach jest nie do uzyskania na dłużej niż pół godziny :(. Niepodatne niskopory(do średnioporowatych na końcach) meh. Tylko nad karkiem pod spotem się falują i potem kołtuny nie do rozczesania, więc nawet nie próbuję.

    OdpowiedzUsuń
  24. Raz na jakiś czas, jażda z nas potrzebuje zmian. Efekt inny niż zawsze ale mi się podoba. Wyglądasz jakbyś wyszła z pod prysznica a twoje włosy zostały uczesane wiatrem. 😀

    OdpowiedzUsuń
  25. Gdyby skręt był nieco bardziej zdefiniowany, byłoby fajnie. U mnie to chyba nie do osiągnięcia niestety, będą wyglądać jak pomięte.

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę w końcu sama nauczyć się analizować składy, ale bardzo proszę o pomoc. Znalazłam w łazience zapomnianą od Gwiazdki odżywkę z białego jelenia. Zastanawiam się co w rzeczywistości może zrobić na włosach. Na opakowaniu napisane jest, że zawiera proteiny keratyny, ale nie wiem czy cały skład można ocenić na bardziej proteinowy czy emolientowy i zupełnie nie wiem jak zakwalifikować obiecany chlorofil XD.

    Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Methosulfate, Cetyl Alkohol, Butylene Glycol, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Isodecane, Hydrogenated Tetradecenyl/Methylpentadecene, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Polyacrylamide, C13-C14 Isoparaffin, Laureth-7, Phenoxyethanol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Parfum, Urea, Disodium Phosphate, Citric Acid, Biotin, CI 75810, Triethanolamine.

    Czy ktoś pomógłby mi ocenić jej skład? Bardzo proszę, nigdzie nie mogę znaleźć informacji na jej temat. Nie ma nawet ocen na wizażu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.blondhaircare.com/2015/04/odzywka-do-wosow-biay-jelen-nawilzajace.html - czy to nie jest przypadkiem ta? :)

      Usuń
    2. Właśnie nie. :) Skład ma trochę inny. To ta odżywka http://static.wizaz.pl/resize/kosmetyki/foto/67666_500.jpg?width=120&height=120&type=croppedThumbnail

      Biały jeleń ma tylko trzy odżywki i znalazłam opinie tylko o tej z kozim mlekiem, która też mnie kusi. Ale te dostałam na święta więc bardzo chętnie zużyje.

      Usuń
  27. Może lepszy efekt byłby przy mgiełce-samoróbce? ;)

    Ja jakoś nie mam ochoty wypróbować kosmetyki tej marki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam nad mgiełką z soli morskiej. :) Może kiedyś się skuszę :)

      Usuń
  28. Jak mam być szczera to nie podoba mi się ten efekt. Chyba, że na żywo wygląda to lepiej. :) Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  29. Ta mgiełka nie nadaje się na Twoje proste, ładne włosy ;) może lepiej by wyglądało to kims kto ma falowane włosy, jak ja. Choć ze względu na skład nie chce próbować. :D ale fajny post, miło się czyta

    OdpowiedzUsuń
  30. Wolę Twoje włosy kiedy są proste i gładkie ; ) Moje włosy wyglądem bardzo przypominają Twoje (moje są krótsze i rzadsze), więc jestem w stanie wyobrazić sobie jak wyglądały po kąpieli w morskiej wodzie, bo sama każde wakacje spędzam nad morzem i bardzo lubię ten efekt na włosach. Niestety żadnymi kosmetykami się tego nie podrobi ; ) Ja również w ostatnim czasie zaniedbałam pielęgnacje włosów, bo zwyczajnie nie było na to czasu i warunków. Co dokładnie zamierzasz robić i czego używać aby przywrócić włosom dobrą kondycję?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystarczyło kilka myć i włosy wróciły do formy :) Napiszę w poście o moim ulubionym regeneracyjnym myciu :)

      Usuń
  31. Piękny, przypadkowy, niewymuszony i wakacyjny nieład we włosach, który wywołuje wspaniałe wspomnienia... Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak wygladajaipo nim wlosy dzien po umyciu? Pare lat temu mialam ich szampon pro i nastepnego dnia po umyciu niestety wlosy byly sztywne i matowe. Widze ze ten szampon ma duzo lepszy sklad. Sama dzis kupilam moj idealny szampon za piatke na przecenie w rossmannie. ;) cieszy mnie to ze nie musze przeplacac zeby byc zadowolna z wlosow.

    OdpowiedzUsuń
  33. Czy to jest skład proteinowy?

    Aqua (woda), Cetearyl Alcohol (emolient, emulgator), Cetrimonium Chloride (antystatyk, konserwant), Dipalmytoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate (antystatyk, ułatwia rozczesywanie), Parfum (zapach), Benzyl Alcohol (zapach, konserwant, rozpuszczalnik), Citric Acid (regulator pH), Peg-5 Cocomonium Methosulfate (antystatyk), Methylchloroisothiazolinone (konserwant), Sodium Glutamate (subst. kondycjonująca), Hydrolyzed Milk Protein (proteiny mleczne), Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Casein (antystatyk, substancja kondycjonująca), Methylisothiazolinone (konserwant), Sodium Cocoyl Glutamate (subst. myjąca), Hydroxypropyl Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride (antystatyk, subst. kondycjonująca).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej mało protein w tym produkcie :)

      Usuń
  34. Witaj :)
    Jestem blondynką, tzw. mysią.
    Mam włosy wysoko porowate i wiem już, jakimi olejami mogę je pielęgnować, natomiast mam pytanie czy do ich zmycia nada się maska Romantic (skład: Aqua, Cetearyl Alcochol, Cetrimonium Chloride, Dimethicone Copolyol, Argania Spinosa Kernel Oil, Hydrolyzed Silk, Parfum, Isopropyl Alcohol, 2-Bromo-2-Nitropropane-1,3-Diol, Citric Acid, Linalool)? Moje końcówki są suche i zniszczone, ale mam wrażenie, że wyżej są w o wiele lepszym stanie. Obecnie używam tego szamponu: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=12311
    Czy proponujesz mi coś zmienić?
    Pozdrawiam i proszę o odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinna dać radę :) Szampon z odżywką może za bardzo wygładzać włosy, ale jeśli Ci służy - nie widzę przeciwwskazań!

      Usuń
  35. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  36. Czesc!

    Trafilam na Twoj blog przypadkiem i wiem, ze zostane na dluzej. Chlone wiedze i mam nadzieje, ze poprawie kondycje swoich wlosow. Sa zniszczone, suche, zwlaszcza na koncowkach i takie nijakie. Marza mi sie zdrowe, lsniace wlosy i naturalny skret. Odstawilam juz dawno wszelkie silikony. Uzywam szampony z SLS srednio raz na tydzien, a normalnie myje szamponem np. z serii Natura Siberica.
    Ale dalej te wlosy sa w fatalnym stanie. Zastanawiam sie nad myciem ich odzywka Garniera ta z awokado. Myslisz, ze to dobry pomysl? Mam tez olej kokosowy, ale chyba nie bardzo wiem jak go stosowac. Dasz mi jakas wskazowke jak nawilzyc i odzywic wysuszone, zmeczone farbowaniem wlosy? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silikony nie są złe :) Poczytaj o emolientach i o olejowaniu - na blogu jest o tym sporo :)

      Usuń
  37. Aqua, Cetyl Alkohol, dimetikonol, stearamidopropy- dimetyloaminę, perfumy, kwas mlekowy, DMDM ​​Hydantoina, chlorek sodu, Disodium EDTA, TEA dodecylobenzenosulfonianu glukonolakton, maltodekstrynę, trehalozę, glicerol, PEG 150 distearynian Chamomilla recutita Flower Extract, Methylchloroisothiazolinone Selaginella lepidophylla wyodrębnienia Methylisothiazolinone, limonen, heksyl cinnamal, linalol, methylpropional butylofenylu, salicylan benzylu, cytronelol, alkohol benzylowy, CI 47005, CI 14700, CI 42051


    prosze bardzo o napisanie czy ten skład odzywki jest ok ??
    dziekuje wszytskim chetnym za odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
  38. Dzięki Tobie od jesieni nie farbuję włosów. Powiem szczerze, że byłam sceptycznie do tego nastawiona bo pisałaś o tym jak odrosty wyglądają na nieestetyczne i przetłuszczone. Pomyślałam sobie: o matko :D przy moich mega przetłuszczających się włosach taki odrost tylko przyniesie mi więcej kłopotów. No ale zaryzykowałam. Zauważyłam coś niesamowitego, o dziwo właśnie przez farbę (farbowałam na ciemne kolory, bardzo błyszczące i takie, które w ogóle się nie wypłukiwały) miałam mega przychlast. Okazało się, że moje naturalne włosy owszem są niskoporowate ale w stronę średnią bo umyte mają objętość i taką pozytywną "suchość" (posiadaczki tłustej skóry głowy pewnie mnie rozumieją :D). Jestem Ci ogromnie wdzięczna i bardzo bardzo dziękuję bo to dzięki Tobie odważyłam się na taki krok :* teraz cieszę się odrostem do brody i fajnym ombre, którym delikatnie rozjaśniam ciemne partie :)
    Pozdrawiam Paula

    OdpowiedzUsuń

Polecane2