wtorek, 26 kwietnia 2016

Jak dobrać olej do włosów? Podział olei




Porządkując bloga, zauważyłam, że brakuje w nim istotnych, podstawowych informacji. Błędnie uznałam, że jeśli coś pojawiło się już w Internecie, ja nie muszę już o tym wspominać, dlatego czas nadrobić zaległości. :)

Oleje zbudowane są z kwasów tłuszczowych - właśnie od rodzaju kwasów (rozmiaru cząsteczek) zależy, jak olej wpłynie na włosy o danej porowatości: niskiej, średniej i wysokiej.

Oleje dzielą się na 2 grupy: nasycone i nienasycone (jednonienasycone i wielonienasycone). Oleje z przewagą kwasów nasyconych zbudowane są z niewielkich cząsteczek, dlatego puszą włosy o wysokiej i średniej porowatości, natomiast te z przewagą kwasów nienasyconych mają większe cząsteczki i tworzą na porowatych włosach film - wygładzają łuski i ograniczają puszenie. Z kolei oleje z przewagą kwasów nasyconych doskonale sprawdzają się na włosach o niskiej porowatości, podczas gdy oleje nienasycone je z reguły obciążają.


Podział olei na wnikające, półwnikające i niewnikające



Oleje i masła wnikające


Dla włosów o niskiej porowatości polecane są oleje z przewagą kwasów nasyconych (np. laurynowy, mirystynowy, stearynowy, palmitynowy, arachidowy), czyli o niewielkich cząsteczkach - oleje wnikające:

Olej kokosowy
Olej babassu
Olej palmowy
Masło shea
Masło kakaowe
Masło mango


Oleje półwnikające


Dla włosów o średniej porowatości polecane są oleje z przewagą kwasów jednonienasyconych (omega-7 i omega-9), czyli o większych cząsteczkach - półwnikające:

Olej z orzechów laskowych
Olej z pestek śliwki
Olej ze słodkich migdałów
Olej makadamia
Olej rzepakowy
Olej arachidowy
Olej sezamowy
Olej ryżowy
Olej awokado
Oliwa z oliwek
Olej arganowy
Olej rokitnikowy


Oleje niewnikające


Dla włosów o wysokiej porowatości polecane są oleje z przewagą kwasów wielonienasyconych (omega-3 i omega-6), czyli o największych cząsteczkach - niewnikające:

Olej z orzechów włoskich
Olej z pestek winogron
Olej konopny
Olej z wiesiołka
Olej słonecznikowy
Olej z kiełków pszenicy
Olej z pestek dyni
Olej z czarnuszki siewnej
Olej sojowy
Olej kukurydziany
Olej z nasion bawełny
Olej z ogórecznika
Olej lniany
Olej z pachnotki



Skład każdego oleju (średnia procentowa zawartość poszczególnych kwasów tłuszczowych) dostępny jest w Internecie (na stronach półproduktów kosmetycznych lub producentów) i jeśli jakiś olej kompletnie Wam nie przypasował, przed zakupem kolejnego warto zapoznać się ze składem obu olei - jeśli skład nowego będzie podobny do poprzedniego, nie warto go kupować, bo prawdopodobnie też nie będzie odpowiadał naszym włosom. A jeśli mamy ulubiony olej i chcemy wypróbować kolejny, warto poszukać takiego o podobnym składzie. :)

Przykładową tabelę z zawartością poszczególnych kwasów tłuszczowych w olejach możecie znaleźć tutaj.

W wielu przypadkach sprawdzają się też mieszanki olejów z różnych lub tych samych grup, ale jedyną metodą na odnalezienie tego najlepszego oleju jest metoda prób i błędów.


Wyjątki od reguły


Moje bardzo wysoko porowate włosy (jeszcze kilka lat temu na końcach miały całkowicie zdarte łuski) od zawsze lubiły olej arganowy (ten: KLIK), który polecany jest włosom o średniej porowatości. Teraz, gdy porowatość moich włosów jest zdecydowanie niższa, olej arganowy nadal jest moim ulubieńcem (olej sezamowy niewnikający oblepił je kilka miesięcy temu). Olej kokosowy pozostawia na moich włosach klasyczny puch, ale nie szkodzi mi na przykład w masce Bioetika (a jest go tam dość sporo) albo w odżywkach w połączeniu z innymi olejami.

Często 'wyjątki' są wynikiem niewłaściwego rozpoznania porowatości włosów, dlatego to też trzeba mieć na uwadze. :)



Jaki olej lubią Wasze włosy i jak oceniacie porowatość swoich włosów? Dajcie znać w komentarzach. :)


« Nowszy post Starszy post »

79 komentarzy

  1. wysokoporowate - jak do tej pory najlepszy olej z orzechów arachidowych , ale chcę jeszcze wypróbować z czarnuszki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stosowałam z orzechów arachidowych, muszę nadrobić. :) Tylko że nie starcza mi włosów na testowanie nowości ;))

      Usuń
    2. mega post! stosowałam kokosowy, ale strasznie mi puszył włosy, więc zaprzestałam (za to pięknie pachniał <3 ). ostatnio kupiłam z czarnuszki... ale... nie mogę znieść jego zapachu :( niemal wystarczy bym go otworzyła i nie wytrzymuje... a słyszałam dużo dobrego o nim

      Usuń
  2. Olej ze słodkich migdałów marzy mi się od dość dawna, chyba czas w końcu przysiąść i zamówić go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam średnio porowate włosy i uwielbiam olej ze słodkich migdałów ^^ jak masz okazję, to zamawiaj i testuj :)

      Usuń
  3. a olejek łopianowy ? masz jakiś pomysł jak stosować? może jako wcierkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oleje ziołowe najlepiej sprawdzają się jako wcierki :) No i do olejowania włosów nisko porowatych. :)

      Usuń
  4. Na moich wysokoporowatych (chyba;)) najlepiej sprawdza się klasyczna oliwa z oliwek, ładnie działa też olej ze słodkich migdałów i z orzechów włoskich. Kokosowy jest ok, ale nie mogę go użyć więcej niż raz pod rząd - po drugim zastosowaniu włosy zaczynają się puszyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. To teraz już wiem, dlaczego lniany się u mnie nie sprawdza. Najlepiej działa kokosowy, ale nie sądzę, że moje włosy są niskoporowate.

    OdpowiedzUsuń
  6. Stosuje oleje od jakiś 3 lat i zawsze byłam zachwycona efektem (zazwyczaj były to gotowe mieszanki z Alterry). Zeszłam z bardzo dużej porowatości na średnią.
    Od pół roku olejowałam włosy olejem ze słodkich migdałów. Włosy zaczęły się puszyć, elektryzować, są suche, porozdwajane i połamane. Odstawiłam migdał i zaczęłam używać spożywczego oleju rzepakowego i widzę poprawę. Dodatkowo "zabił mnie" szampon z Alterry, który (chyba?) przesuszył mi włosy.
    Zamówiłam już małe buteleczki oleju arganowego i śliwkowego :) Mam nadzieję, że się polubimy :)

    Natalio, możesz mi polecić jakiś szampon bez alkoholu z delikatnymi silikonami (rozpuszczalnymi w wodzie) :) :) Silikony są mi potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie (a raczej moje włosy) też kiedyś zabił szampon z Alterry :D Ciężko mi coś doradzić, bo nie wiem co szampon miałby zawierać poza silikonami - ekstrakty roślinne, oleje?

      Usuń
    2. Szukam szamponu z lekkimi silikonami, w składzie mogą też być oleje za to chcę wykluczyć alkohol i mocne detergenty. Przychodzi Ci coś do głowy?

      A może lepiej szampon bez chemii i alkoholu plus odżywka z lekkimi silikonami?

      Usuń
    3. Spróbuj może szamponów z Planeta Organica. Moje włosy je pokochały. Przyjemne składy z olejami, nic mocnego. Do tego odzywka z silikonami. U mnie taki zestaw dobrze się sprawdza.

      Usuń
  7. Ja mam raczej wysokoporowate. U mnie fajnie się sprawdza olej ze słodkich migdałów :) Arganowy też nie narobił biedy. Kokosowy nie był zbyt dobry, tu akurat się sprawdziło.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja nadal szukam swojego ideału. Widzisz, zamówiłam dzisiaj olej migdałowy i makadamia. Niestety chyba znowu będą za słabe na moje okrutne wysokopory... Do tej pory chyba najmilej wspominam lniany. Wcześniej był argan, czarnuszka, z pestek śliwki i truskawki. Wszystkie takie sobie. Mieszanki raczej odpadają, bo nie dociążają moich włosów. Asz...myślałam o wiesiołku i ostatecznie z niego zrezygnowałam. :/ No głupia, no!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyśl o mieszance oleju i maski, a nie o samym oleju. :)

      Usuń
    2. Natalko, ja olejuję włosy na noc, rano emulguję z maską i zostawiam na 30 min. pod czepkiem. Potem myję i nakładam balsam/odżywkę. Taki sposób zawsze wychodzi mi na dobre. Nie za bardzo Wiem co miałaś na myśli... Maski, które stosuję są dla mnie super (Marokańska, Toskańska, Blueberry, etc.) - typowo emolientowe. Muszę mieć bardzo bogatą pielęgnację, inaczej włosy są suche i fruwające. Lew nie jest fajny. ;)
      To co, będzie dobry wiesiołek czy nie??

      Usuń
    3. Wiesz co, mi by żaden olej nie pasował, gdybym nie brała pod uwagę maski. :) Porowatusy tak mają, że olej im nie wystarcza. ;)

      Usuń
    4. A maska to oczywiście, że tak! Ja bez maski nawet nie zabieram się za mycie głowy. :) Jak sobie pomyślę ile jeszcze przede mną lat zanim odrosną mi naturalne kłaki to... Muszę dbać potrójnie o porowatusy-brzydusy. ;)
      Btw, piękny avatar. :)

      Usuń
    5. Dziękuję :)) i powodzenia w zapuszczaniu - szybko minie! :)

      Usuń
  9. Próbowałam olejów babydream, z orzechów włoskich, lnianego, alterry. I nic. Jak się okazało największe znaczenie u mnie miał sposób nakładania. Przeczytałam o GLICERYNIE. Kilka kropli glic z wodą, spryskać włosy, na to olej. Polecam, poczytajcie. Podobnie działa u mnie nakładanie na odżywkę, jednak gliceryna daje lepszy efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo przydatny post :) ja do olejowania włosów używam oliwki z BD fur mama oraz oleju z słodkich migdałów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej Natalia!:)mam pytanie co myslisz o kosmetykach kerastase?pytanie rowniez do dziewczyn ktore uzywaly kosmetykow z tej firmy;)post bardzo przydatny,moglabys napisac post o obecnej pielegnacji tzn co aktualnie uzywasz:)buziaki!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są bardzo dobre, ale muszą być odpowiednio dobrane do włosów i właściwie stosowane. :) Mój ulubieniec to olejek Elixir Ultime, o którym pisałam wiele razy.

      Jeśli chodzi o obecną pielęgnację, stosuję mnóstwo produktów w zasadzie, bo po dłuuugiej przerwie nabrałam ochoty na testowanie nowości - profesjonalnych, drogeryjnych i rosyjskich. :))

      Usuń
  12. Tak poczytałam tę stronkę o tłuszczach, którą podlinkowałaś i zaczęłam się czysto teoretycznie zastanawiać czy tłuszcz nasycony, ale odzwierzęcy, jakim jest zwykłe masło, zadziałałby dobrze na włosy niskoporowate? :D ciekawe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś "olejowałam" włosy smalcem i strasznie naelektryzował mi włosy. ;)

      Usuń
    2. No tak, ale skoro miałaś/masz włosy wysoko-/średnioporowate to można byłoby się w sumie tego spodziewać. :D Choć tak myślę, że w samym maśle jest sporo białek, więc mogłoby to różnie zadziałać na włosy. Trzeba byłoby użyć masła klarowanego, a takie chyba ma niewiele składników odżywczych? Rozkminiam czy opłaca się podejść do takich prób. :)

      Usuń
    3. Dokładnie, to było dawno temu (kilka lat temu), wtedy miałam wysokopory i nie miałam pojęcia o wpływie kwasów tłuszczowych na włosy. Teraz nie mam co próbować, bo końce będą fruwać, ale może Ty spróbujesz i dasz znać? :D

      Usuń
    4. Spróbuję, a co mi tam :) ale proszę o chwilę cierpliwości, dopiero po majówce będę mieć chwilę, bo akurat wczoraj gościł u mnie olej kokosowy :)
      Uściski :*

      Usuń
  13. Od 3 lat świadomie dbam o włosy na początku przygody miałam włosy wysokoporowate teraz średnio, dorwalam olej że słodkich migdałów Naomi w hebe jest aktualnie promocja i powiem krótko moje włosy go pokochaly nigdy nie były tak bardzo ożywione i mięsiste po prostu świetne!!! POLECAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swój olej ze słodkich migdałów rownież kupiłam firmy Nacomi w HEBE, miałam swego czasu ich mieszankę olejową i były FAN-TAS-TYCZ-NE! Teraz planuję kupić olej konopny, też mają go w swojej ofercie :)

      Usuń
  14. czym uzasadnione jest,ze wlosy niskoporowate lubia oleje wnikajace a wysokoporowate-niewnikajace? tak na chlopski rozum czy nie powinno byc odwrotnie?:D mam nadzieje,ze jakos mi rozjasnisz sprawe ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewnikające nie wnikają pod łuski, tylko tworzą film na włosach. :)

      Usuń
  15. Natalio czy jest różnica między olejami spożywczymi a tymi specjalnie dedykowanymi do włosów? Na przykład czy olej arganowy spożywczy jest gorszy od tego sprzedawanego w małej, ładnej buteleczce w większej cenie z napisem "do włosów"? Czy po prostu olej to tylko olej i każdy jest taki sam? Pozdrawiam Cię serdecznie, Masz fantastycznego bloga i jeszcze piękniejsze włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy. Olej spożywczy arganowy tłoczony jest z prażonych orzeszków (ma barwę pomarańczową, wyraźny smak i zapach, dzięki czemu jest 'smaczniejszy' w sałatce), a zimnotłoczony z orzeszków świeżych i lepiej nadaje się do włosów. Ale nie wiem czy byłaby różnica pomiędzy rafinowanym olejem rzepakowym, a zimnotłoczonym nierafinowanym (z punktu widzenia włosów).

      Usuń
  16. Hej:)Do której grupy mogę zaliczyć olejek z pestek malin?

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale fajny, bardzo przydatny post. Stosuję oleje na włosy już od bardzo dawna - miałam arganowy, kokosowy, makadamia a teraz stosuję mieszanki. Ta ściąga na pewno przyda mi się przy kolejnych zakupach!

    OdpowiedzUsuń
  18. ja mam na swojej głowie dwa rodzaje włosów. te spod spodu bliżej szyi są jakby sfilcowane? wyglądają jak po ostrej imprezie z prostownicą i są grubsze niż te "z wierzchu" i ciężko mi określić jaką mają porowatość:/ na tą chwilę stosuję olej z orzechów włoskich (zakup z biedronki) i o dziwo włosy robią się normalne ;)(czego nie można powiedzieć o mojej rodzinie, bo patrzą na mnie jak na wariata jak smaruję olej we włosy;)) są miękkie, błyszczce a dodatkow stosuję wcierkę jantar (grube nieporozumienie na linii fryzjer. 2 cm okazały się być 20 cm :() i dzięki tej wcierce włosy są odbite u nasady i szampon widzą 2 razy w tygodniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie nie :) całe życie takie mam :D kiedyś nawet fryzjerka się mnie pytała czy bawiłam się prostownicą albo czy trwałej nie robiłam. te spod spodu nawet w przekroju są inne- takie jakby płaskie? bo te z góry są gładkie i równe a te drugie wyglądają jakby chciały się kręcić a nie mogły. takie dziwne "pogniecione" są. zawsze takie dziwne były:D do komunii miałam loki ale je obcięli i już się nie pojawiły:( ale o dziwo w rodzinie tylko ja mam takie dziwolągi na głowie. za to w dzieciństwie włosów nie miałam. na mojej głowie były "pióra" jak to mówi moja mama. i żeby je jakoś ratować to dziś pamiętam, że robiła mi cotygodniowe maseczki z nafty i żółtka i potem turban na głowie przez godzinę...

      Usuń
    2. A może Twoje włosy to jakaś odmiana włosów dysplastycznych? Natalia pisała kiedyś o tym.

      Usuń
    3. Mam dokładnie tak samo. Na wierzchu wyglądają strasznie, nie da się ich wygładzić i nic na nie działa..z kolei te spod spodu są zupełnie inne..Mam tak od kiedy pamiętam.

      Usuń
  19. lekko odbiegając od tematu- od około dwóch tyg moje włosy szaleją - zawsze świeże, mogłam je myć co trzy dni, teraz na drugi dzień po myciu są tłuste, oklapnięte, skóra głowy mnie ciągle swędzi, nie zmieniłam szamponu, próbowałam myć delikatnym, facellą, czymś mocniejszym-Seboradinem, albo całkiem mocnym BARWA, robiłam peeling cukrowy, nawilżałam, i nic, ciągle to samo, czyżby przesilenie wiosenne?? wcześniej tak nie miałam.. :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, w moim przypadku przesilenie wiosenne wpływa na samopoczucie (przez 2 ostatnie tyg miałam straszny spadek formy), ale na włosy nie, pewnie to jest kwestia indywidualna. Może masz teraz więcej stresu/aktywności fizycznej? Może po prostu musisz je dogłębnie oczyścić? 2-krotnie? :)

      Usuń
    2. Miałam podobne objawy (do tego doszło wypadanie włosów i zaczerwienienie skóry głowy) i wybrałam się do dermatologa. Rozpoznał u mnie łojotokowe zapalenie skóry. Polecam i Tobie wybrać się do specjalisty.

      Usuń
  20. Moje włosy są wysokoporowate, a przynajmniej tak mi się wydaje. ;) Zauważyłam jednak, że moje końcówki lubią olej kokosowy i choć nie służy on moim włosom na długości, to jednak końce wyglądają po nim bardzo dobrze. Przyznam, że nawet gdy były zniszczone, przesuszone to dobrze na nie działał, końcówki aż wchłaniały go i po jakimś czasie wydawały się suche (nie tłuste), a po umyciu wizualnie wyglądały lepiej i były mięciutkie. Przepraszam, że jakoś chaotycznie to opisałam, ale właśnie tym wpisem przypomniałaś mi o tym jak fajnie sprawdzał mi się olej kokosowy w tej roli - całość włosów olejowałam innym olejem np. lnianym, a końce kokosowym, grubszą warstwą. Muszę koniecznie wrócić do tego sposobu.;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mnie zdecydowanie nie sluzy kokosowy, pozostawia puch na glowie, arganowy wrecz przeciwnie, ladnie je wygladza, podobnie jak oliwa z oliwek. Jednak nie moge olejowac zbyt czesto, gdyz obciaza mi to wlosy, a co za tym idzie staja sie oklapniete i tluszcza sie znacznie szybciej. Bardzo fajny wpis, dzieki Natalio :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z tego wynika bezsprzecznie, że moje włosy są średnioporowate ze skłonnością do wysokiej porowatości (co w zasadzie nie jest jakimś specjalnym zaskoczeniem :D ). Do moich ulubieńców należy olej rzepakowy (szczególnie ten z chilli), olej sezamowy (mimo, że zapach jest dla mnie ciężki do zniesienia) i olej z orzeszków arachidowych (ten spisał się również w kuracji wewnętrznej). Dodatkowo dobrze na moje włosy działa olej musztardowy. W kolejce do przetestowania mam z kolei olej lniany - podobno działa cuda, ja póki co stosuję go wyłącznie do picia ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja ubóstwiam kokosowy w każdej postaci mogłabym rzec :D
    Wygląda na to, że shea też mógłby się sprawdzić :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Natalio :)

    Mam olej sezamowy, surowy firmy Tao Tao, stosuję go w kuchni ;) Zastanawiam sie czy taki olej, surowy (cokolwiek to by nie znaczyło) nada sie na wlosy??
    Proszę, napisz jak możesz :)

    Magda

    OdpowiedzUsuń
  25. Moje kochają z pestek z winogron z Mili xd niegdy nie miałam lepszego. oraz sezamowy z biedronki ;pp

    OdpowiedzUsuń
  26. Mam problem - moze ktos doradzi - wtarlam w koncowki za duzo oleju i teraz mam takie brzydkie, klejace sie straczki. Nie chce jeszcze myc calych wlosow bo ogolnie sa przesuszone i kolejne mycie tylko pogorszy ich stan - wole sie wstrzymac dzien czy dwa. Da sie te konce jakos odratowac?

    OdpowiedzUsuń
  27. Znasz jakiś szampon unoszący włosy u nasady? Po Seboradinie trochę swędzi skora i po czasie jest lekki przyklap....Moze zmieszac go z sodą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soda może być. A może maseczka z glinki przed szamponem? :) Poczytaj, pisałam o niej niedawno (możesz też wybrać zieloną)

      Usuń
  28. Hej, a może zrobisz aktualizacje po keratynowym prostowaniu włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mi się dawno wypłukała keratyna, ale nie dbałam o to, aby ją jak najdłużej zachować. :)

      Usuń
  29. A olej jojoba, który ma inny skalad od wszystkich oleji, do jakich włosów będzie najlepszy?

    OdpowiedzUsuń
  30. Kochana Blonhaircare - otrzebuję Twojej pomocy dla chłopaka, ma straszny kompleks z powodu włosów.. Są rzadkie, cienkie. A najbardziej go drażnią zakola i wypadające włosy. Z roku na rok czoło robi się bardziej gołe. Jak mu pomóc? Co polecić? Od czego zacząć? Do naszego ślubu, który jeszcze nie jest zaplanowany ;) chciałabym, żeby ten kompleks znikł. To, że mu powtarzam, że i tak jest przystojny nie pomaga ;D Proszę o rady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcierki! Na zakola zapewne niewiele pomoże - cieżko wychodować włosy tam, gdzie nie ma już cebulek. Wyobraź sobie wcieranie czegoś np. w ręce. I tak nic nie wyrośnie :) Ale ogólnie nie znam lepszego sposobu zagęszczenia włosów niż wcierki :) Na wypadanie z resztą też :)

      Usuń
    2. Olej rycynowy też powinien pomóc. :)

      Usuń
    3. Ja proponuję wizytę u dobrego trychologa lub dermatologa, im szybciej, tym lepiej. Jeśli nie wystąpił zanik mieszków włosowych, jest szansa na odratowanie. Męskie łysienie rządzi się innymi prawami niż nasze standardowe wypadanie, dlatego warto skorzystać z porad specjalisty. Wcierki i masaż oczywiście też mogą pomóc, jeśli będą stosowane regularnie (codziennie). Powodzenia :)

      Usuń
  31. Hej
    Od pewnego, niedlugiego czasu zaczęłam świadoma pielęgnację wlosow i się pogubilam:) Próbuje rozgryzc informacje o silikonach  i gdzie nie spojrzę to są one sprzeczne. Np na stronie http://mfairhaircare.blogspot.com/2014/12/silikony-w-kosmetykach-do-wosow-uzywac.html cyclomethicone jest podany jako silikon lotny, czyli z tego co się orientuje mniej szkodliwy zaś na stronie http://kosmetologia.com.pl/biznes-i-prawo/30-informacje/uroda-i-nauka/2580-nie-takie-straszne-jak-je-maluja-silikony.html jako silikon nierozpuszczalny nawet w wodzie. Co jest prawdą?

    OdpowiedzUsuń
  32. Moje niskopory lubią olej kokosowy, ale uwielbiają lniany o dziwo.

    OdpowiedzUsuń
  33. Próbował ktoś oleju z baobabu? Właśnie zamówiłam i nie wiem czego się spodziewać. Mam wysokoporowate włosy, tydzień temu robiłam dekoloryzacja więc szukam czegoś co zregenerowalo by choć trochę moje włosy. Najgorsze są te na wierzchu, spodnie warstwa jest ok

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam włosy o niskiej porowatości i uwielbiam ten olejek. Atutem jest to, że zmywa się nawet samą wodą :) https://www.facebook.com/1706424002949654/photos/a.1706947639563957.1073741830.1706424002949654/1714398395485548/?type=3&theater

    OdpowiedzUsuń
  35. Ciekawe jak zadziała na moich ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Nie mam pojęcia, jaki olej lubią moje włosy, próbowałam wielu z różnych grup (lniany, kiełki pszenicy, kokosowy, orzechy włoskie, sezamowy, a także mieszanek (oliwka BD i BDFM, Wellness & Beauty Olejek do kąpieli Olej sezamowy i wanilia - na bazie oleju z krokosza barwierskiego) i po żadnym z nich nie ma żadnego efektu, a olejowałam i na sucho, i na mokro, i na ciepło, i na długo, i na krótko... Idzie się załamać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam dokładnie to samo! Od ponad roku próbuje rożnych oleji i metod i czekam na te tak przez wszystkich wychwalane efekty stosowania oleju i doczekać sie nie mogę. Zero efektów. Włosy tak jak sie mega puszyly tak ciagle sie puszą.

      Usuń
  37. Niestety :( A już 2 lata próbuję i próbuję, olejuję systematycznie, myję metodą OMO... Nic, null, tylko wciąż puszek :( Zaczynam myśleć, że z moich włosów już nic więcej się nie wyciągnie i tyle...

    OdpowiedzUsuń
  38. Bardzo przydatne zestawienie. Ja już jakiś czas temu postawiłam na naturalną pielęgnację i włosów i ciała i testuję różne olejki właśnie. Ostatnio odkryłam, że na http://kosmetykiorientu.pl/18-olejki-do-wlosow można znaleźć kilka ciekawych pozycji, których raczej nie kupi się w drogeriach stacjonarnych i zamówiłam sobie olejek pieprzowy stymulujący wzrost i jeszcze kokosowy. Zadowolona jestem i z jednego i z drugiego, włosy mam w lepszej kondycji, a stosuję wcale nie tak długo. Trochę się obawiałam czy takie naturalne olejki będę w ogóle skuteczne, a działają o niebo lepiej niż drogeryjne odżywki czy maseczki naszprycowane chemią.

    OdpowiedzUsuń
  39. Cześć, rewelacyjny blog :-)Czytam go od 2 godzin :) Dziękuję, że go tworzysz :-D Mam pytanie. Czy olej należy zmieszać z jakimś innym nośnikiem czy ma być surowy na włosy? I o co chodzi z dodawaniem go do maski? I co to jest emulgowanie? Myślałam, że wiem dużo o pielęgnacji, ale widzę, że się myliłam;-) Mam włosy porowate.

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetny podział na oleje, ja stosuje olej migdałowy i sezamowy oba tłoczone na zimno, kupuję go u producenta OLVITA, tłocznia która tłoczy ponad 30 różnych olejów. Świetnie się sprawdzają. Nie polecam oleju z rokitnika bo na Polskim rynku są tylko maceraty na oleju rzepakowym ( tzw oleje z miąższu rokitnika), jeżeli ktoś znajdzie olej z pestek rokitnika tłoczony na zimno to polecam jest świetny ale drogi, kolor jest jasno pomarańczowy:), kupiłam go za granicą a w Polsce nie mogę go znaleźć:)

    OdpowiedzUsuń

Polecane2