poniedziałek, 23 października 2017

Dermedic Capilarte - kuracja, po której mam wysyp baby hair




Przez ostatnie 3 miesiące testowałam dermokosmetyki Dermedic Capilarte: szampon i serum stymulujące wzrost włosów. Zobaczcie, jak się u mnie sprawdziły. :)

Moja opinia o kuracji Dermedic Capilarte


Szampon pięknie pachnie i jest bardzo wydajny. Podczas mycia dobrze się pieni i dokładnie oczyszcza skórę głowy - po umyciu skóra długo zachowuje świeżość i włosy mają większą objętość. Są uniesione, odbite od nasady, nie zbijają się w strączki i w dotyku jest ich jakby więcej. Jednym słowem: są błyszczące i gładkie, ale nie są śliskie czy obciążone. Szampon bardzo dobrze działa na moich włosach, a także jest przyjemny w użytkowaniu.



Włosy po umyciu samym szamponem Dermedic Capilarte stymulującym wzrost włosów


Szampon znajduje się w plastikowej butelce o pojemności 300 ml, a korzystanie z niego ułatwia nakrętka z dozownikiem - wystarczy jeden klik, aby otworzyć i zamknąć butelkę. Ma przezroczystą konsystencję, typową dla szamponów.

Natomiast serum znajduje się w butelce o pojemności 150 ml i taka ilość spokojnie wystarcza na 3-miesięczną kurację. Butelka zakończona jest spiczastym aplikatorem, który ułatwia rozprowadzanie płynu na skórze głowy - takie rozwiązanie jest zdecydowanie moim ulubionym. Po rozprowadzeniu wcierki nic nie czuć - skóra nie mrowi, nie piecze, nie swędzi i nie jest podrażniona.

Warto pamiętać, aby podczas kuracji nie przesadzać z ilością nakładanego serum, a także o tym, aby bardzo dokładnie myć skórę głowy (spokojnie, delikatnie, okrężnymi ruchami i nie pomijać ani centymetra). W przeciwnym razie skóra głowy będzie szybciej się przetłuszczać, czego kilka razy doświadczyłam.

Zarówno szampon, jak i serum nie wywołały u mnie żadnych skutków ubocznych: świądu, łupieżu, pieczenia czy podrażnienia.




A efekty? Na mojej głowie pojawiło się mnóstwo kłujących baby hair, chociaż zdjęcie i tak nie oddaje w pełni rzeczywistości (włosy u nasady są bardzo ciężkie i gładkie, więc przylegają do siebie). :) Jeśli chodzi o przyrost, był raczej typowy dla moich włosów i wynosił ok 1 cm.






Dermedic Capilarte - jak stosować?



Serum stymulujące wzrost włosów


Serum należy nanieść w niewielkiej ilości na suchą lub wilgotną skórę głowy, bezpośrednio po jej umyciu. Delikatnymi, spokojnymi, okrągłymi ruchami należy wmasować serum w skórę i pozostawić do wchłonięcia. Nie spłukiwać.

Najlepsze efekty widoczne są przy codziennym stosowaniu serum przez minimum 3 miesiące. Po 3 miesiącach kuracji zalecana jest miesięczna przerwa i w tym czasie producent zaleca stosowanie szamponu Dermedic Capilarte wzmacniającego hamującego wypadanie włosów.



Szampon stymulujący wzrost włosów



Szampon najlepiej rozcieńczyć z wodą w dłoniach, a następnie nanieść na włosy u nasady i bardzo dokładnie myć skórę głowy: spokojnie, starannie, delikatnie, okrężnymi ruchami i nie pomijając ani centymetra. Wytworzoną pianę przeciągamy aż do końców, aby dokładnie oczyścić włosy. Jeśli włosy są mocno zabrudzone, najlepiej umyć głowę dwukrotnie. 

Najlepsze efekty widoczne są przy codziennym stosowaniu szamponu przez minimum 3 miesiące, przy równoległym stosowaniu serum - kuracji stymulującej wzrost włosów Dermedic Capilarte.


Dermedic Capilarte - jak ja stosowałam?


Ze względu na to, że prowadzę bloga o włosach, nie mogłam sobie pozwolić na stosowanie jednego szamponu przez 3 miesiące, bo zanudziłabym Was tutaj na śmierć. ;) Szampon stosowałam więc min. 2 razy w tygodniu (głowę myję 3 razy w tygodniu), a wcierkę po każdym myciu. Najpierw myłam głowę bardzo dokładnie szamponem (najczęściej właśnie z serii Dermedic Capilarte), a następnie w świeżo umytą, wilgotną skórę głowy wcierałam serum.





Kuracja Dermedic Capilarte - dla kogo?


Kuracja Dermedic Capilarte:
♥ odżywia i regeneruje mieszki włosowe,
♥ stymuluje mikrokrążenie skóry głowy, dzięki czemu dotlenia macierz włosa
♥ hamuje produkcję dihydrotestosteronu (DHT), czyli hormonu odpowiedzialnego za skracanie się fazy wzrostu włosów i miniaturyzację mieszków włosowych

Przeznaczona jest zatem dla osób, które chcą zagęścić włosy i pobudzić je do wzrostu, a także zahamować wzmożone wypadanie.

Produkty są hipoalergiczne, przebadane klinicznie i trychologicznie, przeznaczone zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn.


Dermedic Capilarte - skład szamponu i serum według INCI



Serum stymulujące wzrost włosów


Skład: Aqua, Butylene Glycol, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Apigenin, Oleanolic Acid, Biotinoyl Tripeptide-1, Betula Alba Juice, Glycerin, Panthenol, Caffeine, DMDM Hydantoin, lodopropynyl Butyl Carbamate

Składniki aktywne: kompleks Pilotantum, Procapil, kofeina, sok z brzozy, D-panthenol, gliceryna


Szampon stymulujący wzrost włosów


Skład: Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glycerin, Sodium Chloride, Caffeine, Panthenol, Polyquaternium-7, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Glycol Distearate, Laureth-4, Butylene Glycol, PPG-26-Buteth-26, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Apigenin, Oleanolic Acid, Biotinoyl Tripeptide-1, Malus Domestica Fruit Cell Culture Extract, Xanthan Gum, Lecithin, Niacinamide, Calcium Pantothenate, Sodium Ascorbyl Phosphate, Tocopheryl Acetate, Pyridoxine HCI, Maltodextrin, Sodium Starch Octenylsuccinate, Silica, Ocimum Basilicum Hairy Root Culture Extract, Alcohol, Zinc PCA, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Citric Acid, Parfum, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate.

Składniki aktywne: Kompleks Pilotantum, Procapil, ekstrakt z komórek macierzystych jabłoni, ekstrakt z bazylii królewskiej, kofeina, zincidone, D-panthenol, witaminy E i C, gliceryna




W linii produktów Dermedic Capliarte jest także szampon dla osób z nadwrażliwą skórą głowy oraz zmagających się z łupieżem.


Dermedic Capilarte - gdzie kupić?


Kuracja Dermedic Capilarte to dermokosmetyki, które dostępne są w aptekach internetowych oraz stacjonarnych, w sieciowych drogeriach (Hebe, Superpharm), a także na stronie producenta: dermedic.pl.


Znacie kurację Dermedic Capilarte? Jestem ciekawa Waszych opinii na jej temat!



« Nowszy post Starszy post »

22 komentarze

  1. oj, szkoda że nie masz dla nas jakiejś zniżki:D ale rozumiem, iż jest to twoja własna recenzja a nie współpraca. z chęcią przetestuję serum i szampon, dawno już nie wspomagałam swoich włosów. tylko te nakładanie serum po myciu pewnie nie zda egzaminu, jak zawsze:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posty współpracowe zawsze oznaczone są jako "współpraca" :) Produkty z tego wpisu dostałam w ramach współpracy, ale to nie ma żadnego wpływu na moją opinię. :)

      Usuń
    2. Zniżek niestety nie mam, ale radzę Ci kupić te produkty w internetowej aptece Melissa, ponieważ są one znacznie tańsze niż w stacjonarnych drogeriach. :)

      Usuń
  2. Kochana, mam do Ciebie pytanie; czy wiesz w jaki sposób można uzyskać na włosach taki kolor, jaki ma Jessica Chastain w kampanii Piaget? Jest to mój absolutny ideał i odwieczne marzenie, ale większość fryzjerów nie rozumie czym jest mega jasny, ultrachłodny rudy. Jeżeli masz jakiś pomysł to zainspiruj mnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam wybrać się do dobrego stylisty :) Ja się nie interesuję koloryzacją, a pielęgnacją i stylizacją. :)

      Usuń
  3. oo nie miałam jeszcze do czynienia z tymi produktami, ale bardzo zaciekawiła mnie ta cała kuracja :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A jaka jest Twoja opinia na temat preparatu Fitocell z firmy Inter Fragrances, ponieważ bardzo wypadają mi włosy. Słyszałam pozytywne opinie na jego temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspominam bardzo miło. :) Jest na blogu wpis o tej serii. :)

      Usuń
  5. Hmmmm... Sam nie wiem... We wcierce jest PPG, który jest ponoć gorszą substancją niż PEG-i. Jak na produkt apteczny, to troszkę słabo.

    Z kolei szampon jest połączeniem kilku fajnych kompleksów roślinno-witaminowo-peptydowych, które (rzekomo) mogą pobudzać mieszki do produkcji zdrowszych włosów i poprawiać ich "zakotwiczenie" w nich, jednak wydaje mi się, że cała masa fajnych składników występujących po gumie ksantanowej (Xanthan Gum) nie występuje tutaj w jakichś znaczących ilościach. Pewnie jest każdego z tych składników tzw. niezbędne minimum, ale trzeba pamiętać, że szampon nakładamy na wilgotne włosy (czy też skórę głowy) i już na samym początku stężenie procentowe tych wszystkich dobroczynnych składników maleje i traci na mocy. Ja zdecydowanie jestem zwolennikiem solidnej porcji substancji, które mają zadziałać. W serii brakuje jakichś "ampułek" o bogatszym niż opisane przez Ciebie serum, z większym stężeniem % substancji aktywnych, np. do stosowania na noc (bo mogłoby np. obciążać lub sklejać włosy). Ale taki efekt uboczny bym był w stanie zaakceptować, gdyby formuła takiego kosmetyku była naprawdę solidnie napakowana dużą ilością komponentów :-)
    Ale się nagadałem... Ale chyba wiesz o co mi chodziło, Natalio :-)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem co masz na myśli. Ja nigdy nie traktuję szamponu jako produktu odżywiającego mieszki włosowe, tylko oczyszczającego je. :D Więc zdaję sobie sprawę, że składniki aktywne działają tutaj bardziej na włosy (dzięki nim nie są przesuszone, bo łagodzą działanie detergentów) niż na skórę głowy, a sam szampon jest tylko uzupełnieniem serum. :) Ja z kolei nie znoszę, gdy wcierki obciążają skórę głowy i wybieram najczęściej te lekkie, które mogę wcierać po umyciu. :) Nie cierpię mieć brudnych włosów. :-D

      Usuń
    2. Tak, wszystko ok. Ale producent wskazuje szampon jako "kurację", czy też jej element i pod tym kątem go analizowałem. Tak się składa, że mam próbki (po 15 saszetek każdego z szamponów Dermedic Capilarte) i każdy z tych produktów jako-tako działa na włosy (dzięki Polyquaternium-7 i kilku innym "kondycjonerom"). Niestety - po tych szamponach (w tym dla wrażliwców) swędzi skóra głowy, po umyciu włosów i długim spłukiwaniu ma się wrażenie, że włosy jednak nie są do końca spłukane.
      Jeśli chodzi o serum - jest wiele lepszych ;-)
      Ja również nie cierpię mieć brudnych włosów. Wspomniałem, iż fajnie by było gdyby firma wypuściła takie mega-skoncentrowane serum, wcierkę, itd. którą można by było stosować PRZED myciem włosów, np. na noc. To nie obciąży ani skóry głowy, ani włosów dnia następnego, po ich umyciu. Od tego się włosy nie pobrudzą ;-D I to opisałem w poprzednim komentarzu, Natalio.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  6. Marka Dermedic do mnie totalnie nie przemawia, mimo że znalazłoby się parę ciekawych kosmetyków jak masełko dla dzieci.
    Szampon ma zbyt długi skład i sądząc po umiejscowieniu składników aktywnych, mają bardzo marne szanse żeby cokolwiek zadziałać.
    Jeśli chodzi o serum to PPG i pochodna formaldehydu.. Jak na apteczne produkty to bardzo słabo wypadają.
    O wiele mocniej polecam Seboradin, głównie z czarną rzodkwią, genialny :) Albo Pharmaceris stymulujący.
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu, szampon działa naprawdę świetnie (dodaje objętości i nie wysusza), więc dla mnie liczy się bardziej działanie niż skład. :) Szampon jest tylko uzupełnieniem kuracji i te składniki bardziej wpłyną na włosy niż na skórę głowy, ale to przecież wiadomo. :) Podstawę stanowi serum. Jest wiele kosmetyków o niepozornym składzie i świetnym działaniu, a jest wiele kosmetyków o świetnych składach i kiepskim działaniu, więc ja daję szansę się wykazać każdemu. :)

      Usuń
  7. Hej mam pytanie czy jeśli mam włosy rozjaśniane i używam wyłącznie emolienowych masek odżywek warto używać raz na tydz dwa jakiejś proteinowej? Bo moje włosy ich nie lubią i sama już nie wiem a proteiny również włosom aa potrzebne czy może odpuścić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można odpuścić, przynajmniej na razie (do czasu, aż włosy odzyskają kondycję). Skoro nie lubią to nie lubią. :-)

      Usuń
    2. Prawda, moje jeszcze dwa lata temu również nie znosiły protein, tylko same emolienty. Teraz znacznie bardziej lubią się z proteinami, niż emolientami. Szok i niedowierzanie! ;)
      Używaj tylko tego, co Ci najbardziej służy. :)

      Usuń
  8. Witaj, Natalio bardzo fajne posty, pomocne i rzeczowo napisane. Obserwując posty o włosach (moje wiecznie się puszą, są gęste więc niesa też łatwe w ogarnięciu :))zauważyłam post o Philips Lumea. Ciekawa jestem co o nim sądzisz po dłuższym czasie. Czy wart wydania około 2000, spory wydatek stąd moje pytanie. Czy nadal go używasz? Pozdrawiam serdecznie Magda (magdapaula@vp.pl)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię tego typu preparaty:)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie wcierka nie dała wysypu baby hair, ale pięknie przyspieszyła wzrost włosów. :-) Polecam szampony - u mnie działają genialnie i jestem przekonana, że większość osób będzie z nich zadowolona. Efekt naturalnego odbicia od nasady, sypkości, nawilżenia, ale bez obciążenia <3 :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. kolor Twoich włosów na tych zdjęciach jest niesamowity! zdradzisz proszę jak udaje Ci się utrzymać tak pięknie chłodny odcień blondu? próbowałam już chyba wszytskich metod na ochłodzenie ale wszystko niestety się wypłukuje... Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Instagram