środa, 11 kwietnia 2012

Napój drożdżowy

Drożdże jako pokłady witamin z grupy B i mikroelementów to prosty sposób na przyspieszenie porostu włosów, wzmocnienie skóry głowy i cebulek, czyli fabryki włosów.



Jak przyrządzam drożdżowy napój?

Wrzucam do kubka 1/6 kostki drożdży, zalewam wrzątkiem, mieszam. Po kilku minutach dolewam dla smaku troszkę przegotowanego mleka i dodaję miodu (warto pamiętać, że miód w gorącej temperaturze traci swoje właściwości).

Ja osobiście uwielbiam smak drożdży, ale wiem, że nie wszyscy są w stanie go znieść. Aby poprawić smak napoju, niektóre dziewczyny przyrządzają go z dodatkiem na przykład soku owocowego.

Przerwy w piciu drożdży robię wówczas, gdy widzę oznakę ich nadmiaru, która u mnie objawia się zajadami w kącikach ust. Podczas pierwszej kuracji na twarzy pojawiły się także drobne wypryski, lecz po krótkim czasie od rozpoczęcia kuracji skóra się oczyściła i drobne wypryski zniknęły.

W wielu książkach przeczytałam, że drożdże należy pić przez 5 dni, a potem robić przerwę. Jeśli decydujemy się na picie drożdży przez kilka tygodni, nie warto przyrządzać napoju z całej kostki, a nawet 1/2 czy 1/4. 1/8 lub 1/6 kostki jest według mnie optymalną ilością.

Podczas kuracji należy obserwować swój organizm i w razie wystąpienia niepożądanych skutków ubocznych (na przykład ból brzucha, mdłości) należy niezwłocznie przerwać picie.

Włosy po drożdżach naprawdę rosną! Po mojej miesięcznej kuracji aż dwukrotnie musiałam poprawiać farbą odrosty. :) Niestety, kuracja nie przynosi takich samych efektów u wszystkich, wszystko zależy od organizmu.




101 komentarzy :

  1. ja biorę tabletki drożdżowe ze skrzypem i pokrzywą, zobaczę czy będzie jakiś efekt ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ide właśnie pić:D Smak mi nie przeszkadza gorzej z systematycznością:(

    OdpowiedzUsuń
  3. ja wypilam dzis swoj drugi kubek. ale pije po 1/3-1/4 kostki.

    na razie po prostu zalewam goraca woda i na zimno wypijam duszkiem po czym sie krzywie :D chce wyprobowac sposob z capuccino w proszku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Slyszec od Ciebie komplementy na temat wlosow to ogromny zaszczyt! :*

      Usuń
    2. Cappuccino w proszku jest świetnym pomysłem. Ja sama piłam drożdże z cappuccino przez miesiąc.

      Właśnie zobaczyłam datę tego komentarza.... chyba się spóźniłam z odpowiedzią... ;P

      Usuń
  4. racja, czego nie robi się dla włosów, też będę piła w takim razie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. sama zgłosiłam się do akcji Anwen, chociaż drożdże zaczęłam pić już tydzień temu, ale muszę przyznać, że moja cera wygląda okropnie! a wcześniej nie miałam z nią specjalnych problemów :C chyba skorzystam z Twojej rady i będę pić 1/6 drożdży, zamiast 1/4

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia!!:)Oby włoski urosły minimum 5 cm!!! Ja niestety nie wyobrażam sobie pić drożdży więc zakupiłam tabletki revalid mają w składzie drożdże piwne więc nadzieja jest i dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. widzę, że od ostatniego zdjęcia i tak sporo Ci włoski podskoczyły, pewnie z drożdżami będziesz miała przyrost ekstremalny :-)
    Ja niestety nie mogę się wziąć za drożdże, na razie piję pokrzywę, może trochę coś to da. Jak z nią skończę to spróbuję (kolejny raz) przełamać się do drożdży... Podziwiam dziewczyny, które są w stanie je pić :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokrzywa jest super :) Uwielbiam jej smak :D Oprócz tego przeczyszcza krew :)

      Usuń
  8. Mój drugi kubek się studzi w kuchni. Smak tragiczny, ale traktuję to jak lekarstwo. Nie musi być dobre, ma działać ;) Tylko trochę mnie przestraszyłaś, bo ja od razu się rzuciłam na głęboką wodę i piję 1/4 kostki na dzień. Ale nic złego się póki co nie dzieje. W razie czego zmniejszę porcje.

    Ja mam ambitny plan kurację pociągnąć przez 3 miesiące (wg Anwen tyle można max), mam nadzieję, że wytrwam, a przede wszystkim po pierwszym miesiącu przekonam się czy warto.

    OdpowiedzUsuń
  9. a mi drożdże strasznie wypłukują magnez... :/
    Już po kilku dniach drga mi powieka i mam skurcze.
    Mimo wszystko też przyłączyłam się do akcji Anwen :)
    Razem raźniej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zaczęłam brać magnez w tabletkach, bo pije kawę, co w połączeniem z drozdzami może się skończyć skurczami mięśni :/

      Usuń
  10. Piję chętnie, bo nawet polubiłam ten smak ;) Do przestygniętych dodaję tylko mleko.
    Oprócz tego biorę magnez z wit. B6 (jedną tabletkę dziennie).
    Poza tym przeczytałam dziś na opakowaniu ziela skrzypu, że przy długotrwałym stosowaniu może powodować niedobór wit. B1. Na szczęście jej źródłem są m.in. drożdże, czyli mają u mnie dodatkowy + :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ostrzegam: pojechałam na święta do domu i dzisiaj wróciłam na mieszkanie i Cchciałam wypić drożdże. A więc jest coś gorszego od smaku drożdży- smak przeterminowanych drożdży:/ wypluwałam szybciej niż wypiłam ")

    OdpowiedzUsuń
  12. Dlaczego powinno się je odstawić po jakimś czasie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo 'co za dużo to niezdrowo';)

      może dojść do hiperwitaminozy. poza tym drożdże są bogate w fosfor, którego nadmiar może wypłukiwać wapń z organizmu. i inne takie tam;)

      Usuń
    2. Nie znalazłam żadnej rzetelnej informacji na ten temat, ale tak logicznie myśląc, skoro drożdże zawierają tak dużą ilość witamin, to może np po tych 3 miesiącach występuje nasycenie organizmu? i trzeba odstawić, żeby się nie nabawić hiperwitaminozy? np wit b wypłukuje magnez, jeśli nie stosuje się dodatkowej suplementacji, to może dojść do niedoboru magnezu, co objawia się np drżeniem czy skurczem mięśni.
      ale to tylko moje rozmyślania, nie jestem ekspertem, więc proszę się za bardzo nie sugerować :)

      Usuń
    3. 1/6 kostki drożdży dziennie zdrowemu człowiekowi nie zrobi krzywdy, najważniejsza jest zbilansowana dieta i zdrowy rozsądek

      Usuń
    4. i można pić caly czas? bez przerw?
      ja teraz pije 1/4 kostki, najwyżej po miesiącu zmniejsze porcję do 1/6 :)

      Usuń
    5. Witaminy B sa usuwane na bieżąco z organizmu, nie kumulują się.
      A 'nieprzyjaciele' na twarzy to nie objaw przedawkowania, a oczyszczania organizmu.

      Usuń
    6. Można sobie ustawić samemu "harmonogram" np. 3 tygodnie picia i 1 tydzień przerwy. Ja tak robię ze skrzypokrzywą.

      (za stroną: http://www.dietetyka.com.pl/content/view/164/224/):
      "Nadmiar fosforu nie jest szkodliwy dla zdrowia, jeżeli jest zapewniona odpowiednia ilość wapnia i witaminy D" - czyli znowu: najważniejsza zbilansowana dieta i zdrowy rozsądek

      Usuń
    7. a tu jeszcze coś ciekawego:
      http://www.twoj-lekarz.com.pl/artykuly/leki/drozdze-zdrowie-i-utrata-wagi

      Usuń
    8. Mi się wydaje, że mimo, że wit B jest wydalana - lepiej zrobić prewencyjnie przerwę nawet jeśli się nic złego nie dzieje, np. po miesiącu :)

      Mi po nadmiarze drożdży wychodzą zajady (pryszcze tylko podczas pierwszej kuracji drożdżowej) i znikają od razu po ich odstawieniu... za 1 razem piłam więcej drożdży, żeby zajady się zagoiły (dzięki wit. B) i efekt był odwrotny. Po 3 dniach od odstawienia problem zniknął ;) Powtórzył się u mnie już 3 razy, zawsze przy piciu drożdży. Normalnie zajadów nie mam :) Dodam, że drożdże dokładnie "zabijam" wrzątkiem.

      Usuń
  13. Mi od zawsze włosy i paznokcie rosną jak szalone:) Bez specjalnie wspomagania. Ja to na odwrót - chciałabym żeby rosły wolniej:)
    Podziwiam picie tego napoju. jako nastolatka próbowałam i dostawałam wymiotów od razu, na sam zapach ledwo do łazienki wyrabiałam. Koszmar. A jak się udało wypić to potem 2 doby brzuch mnie bolał. Do dziś wspominam to jako koszmar i jednak zaprzestałam.

    OdpowiedzUsuń
  14. zostałaś otagowana! http://lightblondhair.blogspot.com/2012/04/tagi.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Już od dłuższego czasu zbieram się do rozpoczęcia picia drożdży, ale jakoś mi nie po drodze, zazwyczaj po prostu zapominam kupić tych felernych drożdży ;P Muszę Ci tak przy okazji podziękować Kochana, bo naprawdę masz ogromną zasługę w rozwoju mojego włosomaniactwa. Jesteś pierwszą osobą, która zmotywowała mnie do zmiany dbania o moje włosy, stosuje się do wielu zaprezentowanych przez Ciebie na tym blogu i naprawdę widzę różnicę! Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej,
    wydaje mi się, że to nie od drożdży tylko od mleka :) Mleko wcale takie dobre dla nas do spożycia nie jest - gazy w brzuchu, pryszcze... Przynajmniej tak mnie Babunia uczyła. ;D

    Ja Twój blog czytam od dawna i traktuję jak poradnik :) akcję z drożdżami zaczęłam z miesiąc temu, choć z systematycznością było różnie ;) Włosy urosły w zawrotnym tempie z okropnej chłopskiej fryzury, do ślicznego boba z potwierdzającym me słowa, ciemnym długaśnym odrostem :)

    Ja spożywam nawet w ogromnych ilościach, ostudzone zmiksowane z bananem i prostym jogurtem. Pryszczy nie widać, a mam skłonność jak mi coś nie służy z jedzenia.
    :) Także może to jednak to mleko?

    Pozdrawiam i czekam na kolejne posty!
    Justka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pryszcze i zajady mam tylko od nadmiaru, po ponad miesiacu stosowania :) Mleko kocham i uwielbiam... ale podobno zdrowe ie jest - fakt ;) Dziękuję za radę:*

      Usuń
  17. Powodzenia :) Mi się buzia krzywi na samą myśl o drożdżach ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja sobie piję koktajle drożdżowe i jestem happy:D dołączam się do akcji, niestety bez rejestracji na blogu Anwen, ale co tam;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Drożdże piję regularnie od 16 stycznia, fryzjerka zauważyła, że mam mnóstwo baby hair, zrobiły się mocniejsze i lśniące, ale - rosną nadal jeden centymetr miesięcznie (mam odrosty i łatwo mi obliczyć).

    OdpowiedzUsuń
  20. 3 kubek już za mną! :) Są ohydne ale wytrwam :) Piję po 1/4 kostki, zalewam wrzącym mlekiem, czekam ok 5 min i dodaję kilka łyżeczek capucino i 2 łyżeczki cukru.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawa jestem ile Ci podrosna, szkoda ze nie zmierzyłaś wloskow ...

    OdpowiedzUsuń
  22. rowiez przylaczylam sie do tej akcji:) zobaczymy czy moje wlosy dostana powera przez miesiac:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja równo miesiąc temu zaczęłam pić skrzypokrzywę, po zmierzeniu pasemka kontrolnego okazało się, że przybyło mi 2 cm! Normalnie 1 cm to był już sukces.. Półtora tygodnia temu dorzuciłam 1/4 kostki drożdży codziennie. Mam cichą nadzieję, że przyrost zwiększy się choć troszkę.. Dodam, że po ziółkach o dziwo żadnego wysypu nie miałam (co innego było gdy brałam humavit) myślę, że może to być również zasługa zmiany pielęgnacji cery. Bynajmniej oby tak dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. biorę udział i dzięki Twojej radzi zacznę pić po 1/6 kostki ;) smak jak dla mnie okropny... ale dzięki za patent z miodkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Do wypicia pierwszego kubka napoju drożdzowego, zmotywowało mnie to, że napisałaś, że najważniejszy jest umiar i 1/6 kostki spokojnie wystarczy. I wypiłam!
    Okazuje sie, że smak nie jest wcale taki zły, dolałam trochę mleka, łyżkę kakao nesquick (bo słodkie, ulubiony napój mojego brata) i to naprawdę jest nawet dobre! przynajmniej z 1/6 kostki na pół szklanki takiej mieszanki, jak dla mnie smak drożdzy zanikł!
    dziękuję Ci naprawdę bardzo!!
    -Ania

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja piłam drożdże trzy miesiące i po miesiącu przerwy zaczęłam znów. Nie daję żadnych dodatków do nich, takie mikstury wydają mi się jeszcze gorsze niż same drożdże :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dziś wypiłam pierwszą szklankę z dodatkiem mleka , miodu i kawy , no i żyje, będę pic dalej (strach ma wielkie oczy)

      Usuń
  27. Hej :) ja troszkę nie w temacie, ale dowiedziałam się, że świetnym i w 100% naturalnym szamponem do włosów są orzechy piorące. Od dawna wiem, że można ich używać do prania, a ostatnio wyczytałam, że są świetnym środkiem do oczyszczania włosów, zamiennikiem chemicznych detergentów. Podobno oprócz oczyszczania mają też pielęgnacyjne walory, polecane również dla osób z problemami skórnymi, jak łupież, łuszczyca, alergie itd. A do tego są uniwersalne: zamiast proszku do prania, do czyszczenia domu, jako mydło do ciała, szampon do włosów, do mycia zwierząt domowych. Sama jeszcze nie próbowałam, ale kusi mnie i na pewno wypróbuję. Może słyszałaś lub próbowałaś już tych orzechów? z chęcia posłuchałaby opinii osób, które już tego używały. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o nich, ale nie próbowałam :(

      Usuń
    2. o szamponie z orzechów piorących jest wątek na wizażu: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=214366

      podlinkowany jest tam ten przepis:
      http://forums.longhaircommunity.com/vbjournal.php?do=article&articleid=95

      ja ostatnio kupiłam wór orzechów, ale jeszcze nie używałam. na razie zachwycam się działaniem glinek, które na moje włosy działają świetnie, a w szczególności na skalp. podrażnioną skórę głowy miałam od 12 grudnia 2011 i dopiero od kiedy używam do mycia glinki widzę znaczną poprawę, a w sumie, to już jest prawie wyleczona:) nic mi tak nie pomogło, a zaledwie cztery razy użyłam.

      w każdym razie, wracając do orzechów. kilka razy zrobiłam sobie szampon z korzenia mydlnicy lekarskiej. 1 łyżkę korzenia zalewa się 1 szklanką wrzątku (jeśli masz bardzo długie włosy, możesz pomnożyć wszystko, co tu podam razy 2 - na pewno starczy!) i odstawia na pół godziny pod przykryciem. wtedy przecedzasz, ja używałam zwykłego kuchennego sitka, żadnych filtrów gaz etc. teoretycznie można już tym myć włosy, ale dla mnie mycie płynem nad miską i płukanie to jakaś abstrakcja;) zatem na własne potrzeby przepis urozmaiciłam. tuż po odcedzeniu korzenia od naparu, temperatura naszego szamponu wynosi ok. 50 stopni celsjusza i wtedy dosypać trzeba 2g gumy ksantanowej. mieszadełkiem dobrze wymieszać, żeby nie zostały żadne białe grudki ani glutki. i szampon gotowy! myłam tym suche włosy, jak zmoczyłam albo tak dobrze nie działał albo ja niedokładnie używałam;) tzn. 'myłam włosy' - dla mnie od zawsze 'mycie włosów' = mycie skalpu, jego masaż, a włosy, to wg mnie się myją przy okazji:P

      w każdym razie do czego zmierzam;) jeśli chcesz zacząć myć włosy orzechami piorącymi, to myj je na sucho, to primo. a secundo - polecam dodać gumę ksantanową, która 'zrobi konsystencję'. ja bez niej nie potrafiłabym umyć tym głowy. pozdrawiam i powodzenia!

      ewentualnie, jak masz jeszcze jakieś pytania, to możesz pisać na mejla: almondova@o2.pl (o ile haircare się nie obrazi);)

      Usuń
    3. p.s. jeśli zdecydujesz się na mydlnicę, to nie musisz się ograniczać tylko i wyłącznie do niej - możesz dodać też inne zioła:)

      Usuń
    4. Nie obrażę się :D Mówiłam już kiedyś, że jesteś niesamowita? :D

      Usuń
    5. niesamowity jest ten blog - uwielbiam go:D

      sama nawet chciałam pisać, żeby pomóc innym w problemach ze skórą głowy i nawet zaczęłam, licząc codziennie ilość wypadających włosów. ale potem stwierdziłam, że Twój blog jest tak idealny, że gdzie tam moja pisanina do tego i wszystko skasowałam:P

      Usuń
    6. Eeeeeeeeh! Mogłaś pisać! Mi włosy nie wypadają, więc słabiej znam temat, a skoro Ty masz doświadczenie to na pewno pomogłabyś potrzebującym :) :*

      Usuń
  28. Ja piłam już przedtem przez ok 3 miesiące po 1/3 kostki dziennie, potem miałam miesiąc przerwy. I nie zauważyłam żadnych większych problemów. Może spróbuj przeczekać wysyp? U mnie minął dość szybko, a później cera była duużo lepsza niż przedtem, a cała skóra bardzo gładka i miękka =)
    Możesz też spróbować zalewać drożdże wodą, podobno mleko może szkodzić na cerę (ja wolę wodę bo na niej nie robi się ohydny drożdżowy kożuch...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysyp miałam przy pierwszej akcji :) Potem zajady, które zagoiły się od razu po odstawieiu :) Na razie jest OK :D

      Usuń
    2. A ja nie rozumiem skąd zajady od drożdży... Zawsze wydawało mi się, że zajady robią się od niedoboru witamin z grupy B, a drożdże ich dostarczają. Mi drożdże pomagają na zajady. Może jak się ich dobrze nie zabije to potem podkradają witaminy? Tak się zastanawiam. Oczywiście każdy jest inny... Nie twierdzę, że coś robisz nie tak, tylko szukam "podstawy" takiego działania drożdży :)

      Usuń
  29. Ja właśnie intensywnie myślę, że muszę iść wypić trzeci kubek;)Brr, drożdże przyprawiają mnie o ciarki... Ale wytrwam;) Kleo

    OdpowiedzUsuń
  30. ja piję 1/3 kostki i teraz się zastanawiam czy nie za dużo

    OdpowiedzUsuń
  31. ja kiedyś piłam drożdże na poprawę cery i się sprawdzało :)

    OdpowiedzUsuń
  32. 'nieprzyjaciele' napewno nie pojawili się od drożdży. juz nasze prababki wiedziały o dobroczynnym działaniu drożdży na cerę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od drożdży nie, ale od ich nadmiaru :P

      Usuń
  33. Ja piłam przez 7 miesięcy, po 1/3 kostki dziennie i włosy nic nie przyspieszyły ;(
    Ale mam nadzieję, że Ty będziesz zadowolona;)
    Ja póki co szukam dalej:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zdrowsza jestes :) Najpierw witaminy chlonie skora, potem paznokcie i na koncu wlosy, z tego co kojarzę :)

      Usuń
    2. U mnie to wyglądało tak, jakby tylko paznokcie chłonęły:D Miałam wtedy tak mocne i twarde, że wszystkie pilniki się tępiły:)

      Usuń
  34. Jak ja Ci zazdroszczę tego, że nie przeszkadza Ci smak drożdży!!!
    Dzisiaj wypiłam swój pierwszy kubek (+cukier+capuccino)... i nie dość, że trzepało mną jak ludźmi z Cinnamon Challenge, to jeszcze mdliło mnie 15 minut po wypiciu :((.
    Nie zamierzam jednak się poddawać, bo dziś ściełam włosy, aż o 5cm (końcówki były zniszczone i nie do odratowania) i chcę szybciej odzyskać ulubioną długość.
    Pozdrawiam i życzę zniewalających efektów w wyniku drożdżowej akcji.

    OdpowiedzUsuń
  35. Czy twoim zdaniem olej alterry ( ja mam avokado i cos tam :3 ) jest dobry do włosów? pytam konkretniej o skład, bo działanie według mnie jest boskie po 1 użyciu !? włosy nigdy takie nie były ;o <3 Chce wiedzieć coś o zawartości. I ewentualnie czy mozna zmywac nim buźke. Umyłam dzisiaj nim z odrobiną oleju rycynowego. Eksperymentuje i wydaje mi sie ze wyszło okey, ale liczę sie bardzo z twoim doświadczonym zdaniem ?: ) co ty o tym myslisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlosy - tak :)
      twarz - tak :)

      skład naturalny :)

      Usuń
  36. Ja się długo nie przełamię zanim spróbuję ;)
    Życzę powodzenia i powalających efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kiedyś wspominała pani o szarym mydle z Barwy. Jest ono też w Carrefour'ze. Tańsze o 50 gr, niż na DOZ'ie. :P

    OdpowiedzUsuń
  38. Zostałaś oTAGowana! Zapraszam do zabawy.

    http://sprezyna.blogspot.com/2012/04/tag-kosmetyk-idealny.html

    OdpowiedzUsuń
  39. mi okropnie nie smakują, może kiedyś się przyzwyczaję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piłam dziś, dużo mnie to kosztowało ale dałam radę :)

      Usuń
    2. No widzisz :) Twardzielka :*

      Usuń
    3. Ja niestety po wypiciu, zwymiotowałam... :(( Nie mogę nawet tego wąchać.

      Usuń
  40. właśnie wypiłam 3 kubeczek i tym razem poszło w miarę bezstresowo :) Do połowy szklanki drożdży z wodą, po ostudzeniu oczywiście, dolałam biedronkowy napój z kaktusem do pełna i było nawet niezłe.

    OdpowiedzUsuń
  41. jutro pędęm do sklepu po drożdże! Moje włosy biją wszelkie rekordy i rosną chyba mniej niż centymetr na miesiąc :( Pojawił się promyk nadziei :))
    dzięki i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  42. Chciałam zapytać czy drożdże przyspieszają tez porost włosów na innych częściach ciała? mam problem nadmiernego owłosienia twarzy i wolałabym żeby mi tam już dłuższe nie urosły :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Kurcze , będąc na zakupach ciągle zapominam kupić tych drożdży !!! Dziś sobie napisze na ręce markerem _ KUP DROZDZE _ może się uda i nie zapomne :-)

    OdpowiedzUsuń
  44. Kurcze no muszę i ja jakoś do tego wrócić. Ale ja waliłam same drożdże ;/ i mało nie zwymiotowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. same drożdże (czyli niezalane wrzątkiem) są nie tylko niesmaczne, ale wręcz szkodliwe

      Usuń
    2. dokładnie tak - koniecznie trzeba je "zabić" wrzątkiem

      Usuń
  45. Ja nie mogę się jakoś przemóc :)
    Piłam 3 dni pod rząd, zalewałam 1/4 kostki wodą lub mlekiem.
    Za 4 razem już mi się niestety nie udało :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Wspanialy blog, mnostwo przydatnych informacji!!! Trzymam kciuki za zapuszczanie wlosów. Z drozdzami trzeba uwazac wlasnie zeby nie przesadzic, bo mozna nabawic sie niestrwanosci zoladka.

    OdpowiedzUsuń
  47. Mam pytanie, czy firma Adidas testuje produkty na zwierzętach (kosmetyki do ciała itd) to nie powinnam kupować również ubrań tej marki? Tak samo Always podpaski?

    Przeczytałam twój artykuł na temat zwierzaczków i trochę się przeraziłam tym, że od kilkunastu dobrych lat przyczyniam się do śmierci jedno zwierzaczka używając mydełka Dove ; O Tak samo z always a to jest dość dobry produkt kurcze! ; C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. lista kosmetyków testowanych lub nietestowanych na zwierzętach jest tu:
      http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=600483

      Usuń
    2. dove, adidas, always niestety testują :( po prawej stronie pod obrazkiem z króliczkiem masz link do aktualnego spisu z wizazu :) Dokładnie ten sam, który podała Liv :D

      Usuń
  48. Ah! Ten komentarz na górze to od Weroniki 009 ! Zapomniałam o podpisie przepraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  49. nigdy o tym sposobie nie słyszałam, czy mogła bys dopisać coś wiecej o tej drozdzowej akcji na włosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://anwena.blogspot.com/2012/04/mega-krzem-poddaam-sie-i-reaktywacja.html :)

      Usuń
  50. piękne masz włosy, muszę koniecznie wypróbować tą kurację drożdżową, zastanawiam się czy drożdże w aptece w tabletkach (skład same drożdże) zadziała podobnie ?

    pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga:
    verde-scuro.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak :) Drożdże piwne są jeszcze lepsze ;D

      Usuń
  51. Cudowny blog! Myślę, że znajde na nim wiele przydatnych informacji ;)
    Nie wiem czy zdecydowałabym się na picie drożdży ;< jakoś tego nie widze ^^

    OdpowiedzUsuń
  52. Wspanialy blog. Ciesze sie, ze go znalazlam. Dobra robota:-)

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja zdecydowanie wole pić pokrzywę niż drożdże pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  54. Witam:)
    Piękne włosy, czyli pijesz miesiąc a potem przerwa? Ile trzeba zrobić przerwy? Po jakim czasie można znowu pić?
    Pozdrawiam,Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
  55. ja chciałabym pić, ale po prosu nie mogę tego przełknąć! nie wiem czy to chodzi o firmę, czy po prostu mi nie smakuje.
    mam pytanie:
    A ty jakiej firmy pijesz?

    OdpowiedzUsuń
  56. Mam takie pytanie a ile wlewasz tej wody do tego kubka?

    OdpowiedzUsuń
  57. Mam takie pytanie a ile wlewasz tej wody do tego kubka?

    OdpowiedzUsuń
  58. Dzisiaj zaczynam:)
    Trzymajcie kciuki dziewuszki:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Czy Twoim zdaniem picie "zabitych" drożdży może się przyczynić do infekcji intymnych? Nie mogę znaleźć nigdzie informacji na ten temat :(

    OdpowiedzUsuń
  60. jak dolewasz mleko, to po co później do mikrofali? świetny blog, wpadam codziennie ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. A ja chciałabym zapytać czy mogą być też 'zabite' suche drożdże??? Nie mam dostępu do żywych 'kostek'. Jedynie do suchych :(
    Mery

    OdpowiedzUsuń