czwartek, 7 czerwca 2012

:)))

Wracam! :) Egzamin zdany, przede mną 4 dni wolnego - żyć, nie umierać :)

Tęskniłam :*

Przez ten czas kiedy mnie "nie było" odkryłam co przyczynia się do mięsistości moich włosów... pogoda!

Jak jest sucho i gorąco - włosy są bardzo sypkie i suche w dotyku. Jak jest chłodno/ciepło i wilgotno - są mięsiste i takie mokre w dotyku, czyli perfekcyjne :) Kiedyś, gdy moje włosy były poczwórnie rozdwojone, połamane i przesuszone - strasznie puszyły się podczas deszczowej pogody i zwijały w strąki, teraz jest o wieeele lepiej.

Czy może któraś z Was ma uczulenie na korund? Zaraz po rozpakowaniu paczki z ZSK zrobiłam sobie nim peeling przedramion i twarzy. Następnego dnia na twarzy miałam kilka małych czerwonych plamek, a na przedramieniu lewej ręki totalny wysyp krost :( Na prawej na szczęście tylko kilka. Smaruję żelem aloesowym z alkoholem i jest o wiele lepiej.

Mimo napiętego grafiku na długi weekend postaram się częściej pisać i w końcu odpowiedzieć na zaległe komentarze/maile/wiadomości :)

Ściskam :*
« Nowszy post Starszy post »

26 komentarzy

  1. Dostałam korund z ZSK a raczej jego próbkę i zastanawiałam się czy użyć go do twarzy,chyba spróbuję jednak na ręce :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też dostałam korund, ale jakoś nie miałam jeszcze czasu żeby go przetestować. Przypuszczam, że może powodować uczulenia- jak zresztą wszystko. Kup wapno, wypij parę tabletek i nie będzie śladu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wapno nie działa na uczulenie. (chyba, że na zasadzie placebo ;))

      Może to podrażnienie a nie uczulenie? Korund jest jak dla mnie ekstra-super-mocny i muszę używać go bardzo oszczędnie, aby nie zrobić sobie krzywdy.

      Usuń
    2. co do wapna - zależy od szkoły :)
      Wypić nie zaszkodzi, a niektórzy naukowcy twierdzą, że pomaga :)
      są też leki dostępne bez recepty, claritine mi np parę razy pomagalo przy wysypach nieznanego pochodzenia :)

      Usuń
  3. Ojjj wielka szkoda, że Cię uczula. Również mam wrażliwą cerę, ale na mnie działa fantastycznie. Oby się szybko wszystko zagoiło :)

    Jeśli chodzi o związek powietrza z włosami to ma na nie wpływ wilgotnośc powietrza (mierzona punktem rosy). Do tego stwierdzono, że punkt rosy jest bardziej miarodajnym wskaźnikiem wilgotności powietrza niż wilgotność podana w procentach. MA to jeszcze związek z humektantami, które stosujemy na włosy.

    Mówiąc w skrócie na humektanty uważamy gdy powietrze jest bardzo suche lub bardzo wilgotne. I oczywiście bardzo ważne są wtedy emolienty, które tworzą warstwę ochronną -przy suchym powietrzu chorniącą włosy przed odparowaniem wody, a przy zbyt wilgotnym chroniącym przed wchłonięciem nadbiernej ilości wody. Troche zamotałam, mam nadzieję, że rozumiesz :)

    Podaję jeszcze linka do pogody gdzie jest punkt rosy jak i wilgotność :) Możemy śledzić jaka jest wilgotność danego dnia i pod to układać naszą pielęgnację :)

    http://polish.wunderground.com/cgi-bin/findweather/getForecast?query=krak%C3%B3w&wuSelect=WEATHER

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O pukncie rosy czytałam na zakręconym wątku kiedyś, ale nigdy nie myślałam, ze wpływa też na moje włosy ;) Dziękuję za linka :*

      Usuń
  4. Gratulacje z powodu egzaminu :) Cieszę się, że powróciłaś, bo bardzo lubię czytać Twoje posty :) Regularnie wchodzę na Twojego bloga od pół roku i bardzo cenię to, co piszesz. Wcześniej zaglądałam na wiele blogów o takiej tematyce, jednak informacje na temat pielęgnacji włosów są u Ciebie tak ładnie zebrane i dokładnie opisane, że to właśnie Ty (i Twój blog :) zainspirowałaś mnie do rozpoczęcia zdrowej pielęgnacji :)
    Szczególnie też lubię tu zaglądać, że tak jak ja jesteś blondynką a jak dotąd poznałam niewiele blogów blond włosomaniaczek :)Już oczywiście nie muszę wspominać o tym jak cudowne masz włosy i szczególnie podoba mi się to ścięcie w takie lekkie V :)
    Pozdrawiam Cię gorąco i niecierpliwie czekam na następne posty :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, że wróciłaś =)
    Moje włosy pod wpływem wilgoci zaczynają się kręcić =) Teraz kiedy zaczęłam zabawę z olejowaniem, zauważyłam, że przestały mieć humory =)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja używam korundu do twarzy i nóg, i działa świetnie, nie mam żadnego uczulenia. Kupowałam na allegro, nie pamiętam jakiej firmy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Też dostałam korund, ale jeszcze go nie wypróbowałam. Jak coś to dam znać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście czegoś mi brakowało ciągle na bloggerze - Twoich postów hehe. Szkoda, że mam zupełnie inne włosy niż Ty, i Twoje rady mogą byc tylko dla mnie inspiracją a nie szczegółowymi wytycznymi. Ja mam loczysty puch nie ma opcji ich obciązyc ani wygładzic ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje włosy na pogodę reagują tak samo jak Twoje - nienawidzę ich podczas upałów! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja także dostałam korund i wypróbowałam od razu na dłoni. Muszę powiedzieć, że dość mocno mnie podrażnił (a wcierałam dosłownie chwilę!) i przez dobrą godzinę czułam to miejsce. Teraz boję się go użyć w bardziej wrażliwych miejscach ;p
    ---
    A w ogóle to gratuluję bardzo ciekawego bloga, czytam i czytam i naczytać się nie mogę. :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. gratuluję zdanego egzaminu :) moje włosy na wilgoć reagują nienajlepiej, pojawia się coś na kształt fal :/

    OdpowiedzUsuń
  12. nie slyszalam o takim uczuleniu
    moje wlosy w wilgoci to oklapniete fale dlatego zazdroszcze
    +może zainteresuje cię coś o peelingach o których napisałam


    http://nastolatkicom.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. z tego co się orientuję to u osób z wrażliwą cerą często występuje taka reakcja na korund!ja też tak miałam, musisz popróbować parę razy by przyzwyczaić do niego cerę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Napisałam tutaj komentarz i zniknął? :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Supeer <3 Świetny blog ;) Zapraszam do mnie ;) http://letmeloveyouzayn.blogspot.com
    Jak się podoba to zaobserwuj będę wdzięczna ;)
    Jeśli zaobserwujesz to odpisz w komentarzu to też zaobserwuję u ciebie ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Korund jest dość mocnym peelingiem, wykorzystywany jest np. w mikrodermabrazji, dość intensywnym zabiegu. Może to być normalna reakcja skóry na mocne ścieranko :). Chyba, że jest to uczulenie na glin albo jego związki - kto wie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z tego, co mi wiadomo, to korund może właśnie powodować podrażnienie skóry i błon śluzowych i, w przypadku haircare, bardziej stawiałabym na to niż na 'zbyt mocne ścieranko' - źródło tu: http://www.servident.pl/binaries/573660/573660_karta_ch.pdf

      a alergia na glin i jego związki jest chyba sprawą dość rzadko spotykaną - prędzej podrażnienie właśnie
      :)

      Usuń
    2. Tylko, że nie mam uszkodzonego naskórka, same pryszcze :D Następnym razem będę delikatniejsza :)

      Usuń
    3. nno to powodzenia przy następnym razie i oby obyło się już bez problemów!:)

      swoją drogą, kiedyś bardzo fajnie o podrażnieniach i alergiach napisała pani joanna z tuli, jakbyś chciała poczytać, to podsyłam linka: http://mydlarnia-tuli.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=182:b84&catid=27:blog&Itemid=37 :)

      Usuń
  17. uzywam korundu namietnie i go uwielbiam. nie mam uczylenia ale zauwayzlam ze jak przesadze to robia mi sie po 1-2 dniach czerwone plami z ktorych schodzi przesuszona skora. nie jest to takie zle bo schodzi tylko powierzchownie i odslania ladna skóre.

    robie mocny peeling korundem mniej wiecej 1 w tygodniu, raz na 9 dni i to w weekend bo potem nawet 1,5 dobry mam zaczerwieniona skore. efekty sa jednak niesamowite.

    sporoboj trzec lżej, nie ma chyba na co miec uczulenia, mam wrazenie ze to produkt neutralny. moze zadzialalo na ciebie zle to z czym go wymieszalas do uzycia? i przy pocym tarciu skory ten produkt Cie uczulil

    OdpowiedzUsuń
  18. 4 dni wolnego? faaaajnie będą nowe posty ;) gratuluję

    OdpowiedzUsuń

Polecane2