środa, 20 czerwca 2012

Za co lubię ocet?

Dzisiejszy wpis poświęcę zwykłemu, brzydko pachnącemu octowi jabłkowemu :) Jest jednym z moich domowych niezbędników.



Rozpuszczony w wodzie (1-2 łyżki na 1 l wody) służy jako płukanka wzmacniająco-nabłyszczająca do włosów. Trzeba jednak na nią uważać, ponieważ ze względu na kwaśne pH bez odpowiedniego nawilżenia może zrobić z włosów niezłe sianko... Po kilku tygodniach systematycznego stosowania płukanki octowej efekty były podobne do tych, które pojawiły się na mojej głowie po płukance cysteinowo-aloesowej: klik.


Po wymieszaniu z jakimkolwiek olejkiem ujędrnia skórę całego ciała. Często dodaję go do kąpieli, a o moim sposobie na dłonie pisałam tutaj. Według Michała Tombaka mieszanka oleju słonecznikowego z odrobiną octu leczy egzemy. Czysty ocet w kontakcie z raną może przysporzyć dużo bólu, więc lepiej tego unikać ;)


Żeby doprowadzić paznokcie i skórę stóp do porządku nie potrzebuję zestawu pilniczków, nożyczek, pumeksów i maseczek - wystarczy 0,5l wody, troszkę octu i miska. Po 20 minutach moczenia nóżek paznokcie są bialutkie, stópki czyściutkie i gotowe do peelingu, po którym smaruję je olejkiem, wazeliną lub masłem shea. Ocet działa też grzybobójczo, co jest dodatkowym atutem jeśli chodzi o pielęgnację stóp. Podobno jest skutecznym lekiem w leczeniu grzybicy skóry! Najlepszym (i najzdrowszym) octem pielęgnacyjnym jest ocet jabłkowy zakupiony w sklepach z ekologiczną żywnością. 


Zamiast płynu do mycia okien wystarczy użyć roztworu o identycznych proporcjach co powyżej, aby dokładnie umyć szyby bez smug! Wystarczy umyć je ściereczką zwilżoną wodą i octem, a następnie wypolerować papierem toaletowym albo dobrą, suchą ścierką ;)


Jak już wspomniałam, ocet zabija grzyby, więc używam go do sprzątania łazienki, gdzie ciepłe i wilgotne środowisko sprzyja rozwijaniu się grzybów i bakterii. W rozcieńczonym occie płuczę także akcesoria do włosów, tj. szczotki, grzebienie, opaski, spinki, nożyczki itp. Wszystkie prace wykonuję w gumowych rękawiczkach.


Ocet dodany do ostatniego płukania przeciwdziała blaknięciu ubrań.


A Wy lubicie ocet? :)


PS: Ocet nieodpowiednio stosowany może być szkodliwy! Należy zachować umiar i rozwagę.
« Nowszy post Starszy post »

76 komentarzy

  1. Jakos nigdy nie kupuje octu i nie docenialsm do tej pory jego wartosci,ale chyba zainwestuje :) zaciekawil mnie Twoj post

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nienawidzę zapachu octu i używam go tylko do walki z kamieniem na bateriach łazienkowych. 20 min pod kawałkiem papieru toaletowego działa cuda i usuwa najbardziej uparty kamień =)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja stosuję punkt: 1,5 i 6 :)

    OdpowiedzUsuń
  4. do tej pory uzywalam octu tylko do potraw;). ale sprobuje Twoich zastosowan;)
    swietny post-jak zawsze z reszta:D

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie używałam jeszcze octu tak jak Ty. Ale chętnie wypróbuję :))

    OdpowiedzUsuń
  6. O tak, znam wszystkie zastosowania. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Woow, super post :]
    Nie wiedziałam, że ocet ma aż tyle zastosowań, na pewno zacznę z nich korzytać, bo płukanka octowa ma stałe miejsce w mojej pielęgnacji włosów :]

    Pozdrawiam,
    Szarooka

    OdpowiedzUsuń
  8. najbardziej zaciekawiło mnie wzmocnienie kolorów ubrań :) może wypróbuję na swojej wyblakłej marynarce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyblakłej nie wskrzesi, ale za to zapobiegnie dalszemu blaknięciu :D W sumie troszkę źle ubrałam w słowa to zdanie ;)

      Usuń
  9. ciekawe zastosowania :D ja stosuję do usuwania rdzy :) ale do włosów? nigdy bym się nie odważyła w obawie, że może uszkodzić je

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale spirytusowy do wlosow?czy owocowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zwykły, 10%, spirytusowy :) Ale owocowy tez moze byc, a najlepiej taki ze sklepu ze zdrowa zywnoscia :) Szczegolnie do pielegnacji ciala, bo do okien lepiej ten zwykly ;)

      Usuń
    2. Wiem:)do okien,luster,kabiny prysznicowej zwykly:) no i do ogorkow:D

      Usuń
    3. O to zaskoczenie, że używasz spirytusowego :) Na wizażu wszędzie trąbią, że ma być jabłkowy, winny albo ziołowy, a od spirytusowego uciekać bo ponoć przesusza mocno.
      Ja używam kilka kropel jabłkowego na 1l wody jako płukanki po każdym myciu i nie zauważyłam sianka mimo, że mam dość zniszczone włosy :)

      Usuń
    4. Ja też zawsze słyszałam, że do włosów i skóry to nie spirytusowy. I tak chyba jest poprawnie.

      Usuń
    5. Ignis, bo używasz kilka kropel ;] Ja uzywalam na 1 l z 30 ml... to miala mniezle gniazdo :D

      Jak ktoś chce - może używać owocowego, no problem ;)

      Usuń
    6. spirytusowy przesusza, bo jak sama nazwa wskazuje jest na spirutusie, a tego alkoholu suche włoski powinny unikać.
      Natomiast jabłkowy (taki prawdziwy, certyfikowany, np w Rossmannie jest taki -duuuża butla za grosze) to sok bądź miąższ z jabłek poddany procesowi fermentacji, bez dodatku spirytusu, dlatego jest bardziej polecany niż ten zwykły.

      Jak nie mam jabłkowego akurat pod ręką, to dodaję do płukania nieco zwykłego i włosy mają się nieźle, ale tak jak pisała HairCare - w rozsądnych ilościach :)

      Usuń
    7. Ocet spirytusowy nie jest na spirytusie, tylko powstaje w wyniku utleniania się alkoholu (a dokładniej etanolu), stąd nazwa.
      Taki tani a wszechstronny :)

      Usuń
    8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    9. Dzięki za sprostowanie :) chociaż... etanol też wysusza więc w tym przypadku wszystko jedno ;)

      Co by w occie nie siedziało - i tak go uwielbiamy! :)

      Usuń
    10. A no 30ml to spora ilość :D Ja wole dać mniej niż zrobić kuku z przesuszem, a te kila kropel już wystarczy aby zakwasić wodę :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
    11. Etanol to też alkohol. Poza tym jak myślicie co powstaje w wyniku fermentacji soku i miąższu jabłek? ;-)

      Usuń
  11. Ja za to NIE LUBIĘ octu w mizerii :D A często ludzie dodają.

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem Ci, że często siedzę na pintereście i tego typu stronach i stamtąd wynika, że możemy kupić sobie wielki baniak octu i wielki słój oleju kokosowego i do końca życia nie kupować żadnej chemii domowej ani kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń
  13. no to już wiem dlaczego łamią mi sie końcowki, bo też nadużywam octu... ale jabłkowy chyba jest lepszy niż spirytusowy, tylko że droższy?

    A czy wiesz może czego nie powinno sie używać w ciąży? Czy któres z produktów które opisywałaś na blogu są lub moga być szkodliwe?

    OdpowiedzUsuń
  14. aha, jeszcze mam pytanie - właśnie zakupiłam wodę różaną, wiem że ona służy jako tonik do twarzy ale czy można zrobic z niej mgiełkę do włosów taką samą jak z hydrolatem ze słodkich migdalów, ale zastąpic hydrolat właśnie wodą różaną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm.. wiem, że nie powinno się łykać wiesiołka w czasie ciąży, a o nim pisałam ;) Czyżbyś była w stanie błogosławionym? :) Gratuluję :* Ja gdybym była w ciąży nie farbowałabym włosów, nie malowałabym paznokci i nie stosowałabym innych chemikaliów, po co wdychać te zapachy, a do krwi też się dostają...
      Ocet owocowy - jak najbardziej :) Nasze babcie używały zwykły ocet i też im służył :)

      Z wody różanej - pewnie że tak :)

      Usuń
    2. dziękuję dziekuję... no właśnie - mam nie farbować włosów i nie wiem jak ja to wytrzymam i przeżyję!!!
      Ale może chociaż pasemka zrobię żeby nie wyglądac jak fleja :D

      Więc jutro zrobie mgiełkę z wody rózanej; keratyna,d-panthenol,l-cysteina, zobaczymy co z tego wyniknie :D

      dziękuję za podpowiedzi :-*

      Usuń
    3. A jaki masz kolor włosów?:)

      Usuń
    4. naturalny ciemny blond, a teraz troche jasniejszy od Twojego, ciepły blond, farbowalam Loreal Baikal.

      Ale zawsze zanim nalożę farbę rozjaśniałam odrosty kremem do stopniowego rozjasniania Delia (5zł w Rossmanie) bo nawet rozjasniająca farba nie dawała rady moim ciemnym odrostom i wychodził ohydny pomarańcz. Więc farbowałam zawsze na 2 etapy, i zawsze na olej.

      Podobno w ciąży wlosy nie wypadają, i rosna bardzo szybko i są mocne :D no zobaczymy, może uda mi się je sporo zapuścic.
      Ale po ciązy tez podobno garsciami wylatują wiec nie wiem czy mam sie teraz starac czy dać sobie spokoj :D

      Usuń
    5. ponoć po ciąży wypadają wszystkie te, które nie wypadły podczas jej trwania i podobno są to prawdziwe garści - 'straszę' tym trochę moją siostrę, żeby się na to psychicznie już zaczęła nastawiać;)

      Usuń
    6. No wlasnie tez slyszalam o tym wypadaniu, wiec dbaj o nie ;* Może przerzucisz się na rozjaśnianie miodem? :) Wygoogluj ;)

      Usuń
    7. oj nie wszystkim wypadają, kumpela jak urodziła to stan jej wlosów duzo się nie zmienił, wydaje mi sie ze to indywidualna sprawa :-)

      Usuń
    8. No i czemu ja tego wątku wcześniej nie widziałam? ;) Z ciekawością czytam, bo także jestem w odmiennym stanie i te wszystkie informacje bardzo mi się przydają. Starlett, jeśli tu ponownie zajrzysz, nawet lekarz mi mówił, że pasemka nie takie złe :) Ja idę sobie zrobić pojutrze i nie mogę się doczekać. Nie wytrzymałabym całej ciąży z moimi odrostami... Tym bardziej, że mam włosy przetłuszczające się przy nasadzie i suche na końcach i zanim doprowadzę je do porządku, czytaj zdrowym traktowaniem, pasemka pomagają utrzymać mi je w ryzach.

      Usuń
    9. Jeszcze jedno. Wszyscy mówią, że włosy w czasie ciąży robią się o niebo lepsze niż były i ich kondycja się poprawia. Nieprawda. A przynajmniej w moim przypadku. Żadnej różnicy.

      Usuń
  15. jak dla mnie to tu brakuje najważniejszego z zastosowań, czyli walka z kamieniem - ocet w tej dziedzinie działa cuda! i obojętnie czy to przy bateriach czy czajniku:) myję też w ten sposób metalowe mydelniczki - po rodzicach zostały mi czarne, a jak umyłam w occie, to się okazało, że są złote;)

    a ocet jabłkowy jest delikatniejszy, bo zawiera mniej kwasu octowego. jednak przy włosowej 'maczance' powoduje pewnie nie mniejsze siano niż ten spirytusowy. co ja miałam na głowie po tych moich octowych kąpielach, to aż żal wspominać;)

    p.s. 'przysporzyć':)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, zawsze robi to moja mama... ja nie, dlatego nie napisałam :D
      Dzięki za poprawę, czasami nie czytam jeszcze raz tego co napiszę i z rozpędu zdarza mi się walnąć orta, że aż wstyd :(
      Pamiętam Twoje siańsko :D Spoko, miałam podobne :D Ale teraz już wiemy :)))

      Usuń
  16. jak tylko pomyślę o zapachu octu to już cierpnie mi skóra, choć robiąc śledzie abo grzyby marynowane dzielnie trwam przy garze z octem.
    Widać da się i muszę spróbować co poniektórych Twoich rad :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie lubie jego zapachu , ale jest fajny do włosów (płukanka) :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja ostatnio zrobiłam uniwersalny płyn do czyszczenia (w sumie to wszystkiego: od szyb po łazienkę i kurze) właśnie z octem i wodą utlenioną i na razie sprawuje się nieźle. Gdybym jeszcze mogła przekonać do niego lubego, który mimo 20 kropli olejku eterycznego cały czas czuje w nim ocet...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisz coś więcej o tej mieszance, nie wpadłam na to, a przecież woda utleniona powinna dawać świetne efekty!

      Usuń
  19. nie wiem jak z resztą zastosowań ale do włosów powinno się używać octu jabłkowego a nie zwykłego

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny post!
    Uwielbiam ocet, używam go bardzo często, ale o moczeniu w nim stóp nie słyszałam ;/ Muszę koniecznie spróbować!!

    U mnie ocet służy do (poza wymienionym przez Ciebie zastosowaniem):

    - jako odkamieniacz: do usuwania osadu z parowara, z ekspresu ciśnieniowego, z czajnika czy nawilżacza powietrza - po prostu zamiast samej wody wlewam wodę z dodatkiem octu i włączam.

    - do czyszczenia zacieków z wody na elementach stali nierdzewnej (np zlewozmywak w kuchni)

    - do mycia podłóg (zwłaszcza jak mój kot chorował, a że jest alergikiem to środki chemiczne do dezynfekcji odpadają)

    - do czyszczenia kabiny prysznicowej - wystarczy przetrzeć wodą z octem i po osadzie z wody i mydła nie ma śladu!

    - czasem po wymieszaniu z olejem jako kremu/serum do twarzy ( w tym przypadku NIE ocet spirytusowy, a jabłkowy)

    - octem (również jabłkowym) zalewam zioła i po jakimś czasie używam jako toniku lub płukanki do włosów, oczywiście po rozcieńczeniu

    - czytałam, że ocet jabłkowy wcierany w miejsca dotknięte skórką pomarańczową bardzo pomaga w pozbywaniu się jej, ale nie sprawdzałam na sobie, więc gwarancji nie daję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno coś jest z tym cellulitem, bo już dawno słyszałam, że jabłkowy nieźle ujędrnia i dziala przeciwzmarszczkowo i przeciwtrądzikowo :) Świetne zastosowania! :) Ja się jednak skupilam dzisiaj na tym zwyklym :) Do twarzy - tylko jablkowy! :)

      Usuń
  21. jeszcze jedno. Ocet dodany do prania kolorowych rzeczy nie tylko utrwala kolory, ale również zabezpiecza rzeczy przed farbowaniem. A zapachu później nie czuć, oczywiście pod warunkiem, że nie wlejemy całej butelki na raz :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Za to, że tanim kosztem szybko i na błysk oczyscza czajnik z kamienia;-) a poza tym zastosowanie drugie to jako płukanka do włosów;-)

    OdpowiedzUsuń
  23. od dawna w domu myjemy okna roztworem octowym :) to tani i ekologiczny sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  24. A 3 butelki octu wlane do pralki raz ma pol roku i puste pranie w 60stopniach to najlepsze odkamienienie

    OdpowiedzUsuń
  25. Swietny post:)))Tylko ten zapach octu jest okrutny:D Juz czuje go w nozdrzach:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wow, dziewczyny :D Wasze zastosowania są super :D niezłe kompendium tworzymy :D

    OdpowiedzUsuń
  27. u mnie Mama zapachu octu nienawidzi, więc nie używamy go ani w kuchni, ani w łazience... Stąd pytanie - czy ocet np jablkowy, który zdaje się ma przyjemniejszy zapach zachowa wszystkie te cudowne właściwości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. co do czyszczenia to nie wiem :) Ale za to ma świetne właściwości pielęgnacyjne :D

      Usuń
  28. szczerze mówiąc nie wiedziałam, ze zwykły ocet może mieć tak różne zastosowanie... :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przy okazji odwiedzin Twojego bloga, zapraszam Cię serdecznie na moje pierwsze rozdanie, które kończy się już za 5 dni:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetny post :)
    Ja mało co używam octu, ale teraz pewnie zacznę częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Moje włosy po płukance z octu spirytusowego, nawet tej, w której dodaję najmniejsze ilości mają taką strukturę, że mogłabym uwić z nich niezłe gniazdko. Myślałam, że coś nie tak z moim nawilżaniem, ale kiedyś kiedy miałam już nieźle obciążone nawilżaczami włosy postanowiłam znów dać szansę spirytusowemu... i znowu to samo!:D Teraz już powiedziałam.... nigdy więcej ;D Stosuję tylko ten owocowy :)

    OdpowiedzUsuń
  32. ocet do kafelków łazienkowych, ocet jako odkamieniacz do czajnika, ocet na okna :D
    od dziś ocet do moczenia stóp i ocet do oleju :)
    Tak będzie wyglądało moje zastosowanie octu!
    Bardzo dziękuję za świetny post!

    OdpowiedzUsuń
  33. Też dodaję do płynu do sprzątania, sama zrobiłam. Płukankę zdarzało mi się, ale ten zapach działa na mnie gorzej niż cysteina :/

    Od dziś do stópek :) Dzięki Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Jestem zaskoczona niektórymi pomysłami, ale większość na bank wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Mam taki problem z octem ze jego zapach przyprawia mnie wrecz o mdlosci... uzywam go czasami do mycia lazienki ale przy przeciagu, zeby zapach szybko uciekał ;-)

    do wlosow wciaz jakos nie wyprobowalam, nie wiem jakim cudem. na pewno wkrotce sprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Za nic w świecie nie mogę przekonać się do obrzydliwego zapachu octu. ;)

    Zamiast niego, do kwaśnych płukanek używam cytryny.

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie lubię octu za jego zapach , ale za to uwielbiam Twój Blog !! Na pewno bedę czerpać garściami z Twoich porad - jestem w 100% za takimi naturalnymi sposobami pielęgnacji ciała i włosów . Ja obserwuję !

    OdpowiedzUsuń
  38. a ocet jablkowy zdrowotnie !!!
    Picie 1 szklanki wody z lyzka octu jablkowego ( nie spirytusowego) i lyzka miodu zaraz po przebudzeniu dziala oczyszczajaco na organizm a co za tym idzie wspomaga kuracje odchudzajace.
    Ale z tego co sie orientuje rowniez jak i do wlosow nie mozna przesadzic!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam, ale nie dałam rady niestety :( smak za octowy ;)

      Usuń
  39. Nie wiedziałam, ze ma tyle zastosowań

    OdpowiedzUsuń
  40. Jak już mówimy o ekologicznym myciu okien, to na koniec warto psiknąć ciepłą wodą z gliceryną i wypolerować, wtedy kurz tak nie osiada na oknach.

    OdpowiedzUsuń
  41. Chciałabym zapytać o kwestię rozmiękczania kości przez ocet. Czy tak długotrwałe moczenie stóp do tego nie doprowadzi, czy raczej moglibyśmy się tego obawiać w przypadku octu spirytusowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We wszystkim trzeba zachować umiar :) Mozesz moczyć stópki krócej (obserwuj), a teraz zimą nie trzeba zabiegu często powtarzać :)

      Usuń
  42. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  43. Moje wykształcenie medyczne wzywa mnie do poinformowanie was o kancerogennych właściwościach octu,,,!!!! które najbardziej objawiają się przy regularnym spożywaniu (gdy ocet dostaje się do środka organizmu), musimy pamiętać jednak że nasza skóra to nie sylikon!!! jest porowata, więc częste obcowanie z octem NP. w czasie kąpieli itp warunkuje jego wnikanie do środka organizmu, oczywiście szkodliwe skutki objawiają się gdy nakłada się znacznie więcej czynników, geny tryb życia, oczyszczanie organizmu, mimo wszystko,KOCHANE OCET NIE JEST BEZPIECZNY!

    OdpowiedzUsuń
  44. Witam,

    ja stosuje ocet do płukania włosków. Rewelacja :). Mam blond włoski i płucze je w spirytusowym occie 10%.

    Ocet jabłkowy polecam brunetką gdyż on przyciemnia włoski, octu jabłkowego również nie wolno stosować do prania gdyż przyciemni ubrania.

    Do utrwalania koloru również polecam spirytusowy 10%. Jesli chcecie mieć jędrniutkie piersi wcierajcie ocet w proporcji 1:2.( ocet spirytusowy i woda mineralna) Wcierać kulistymi ruchami. Polecam

    Pozdrawiam
    Anita

    OdpowiedzUsuń
  45. Nom dziewczyny używam zwykłego octu spirytusowego i jak dla mnie rewelacja. również słyszałam ze ocet spirytusowy jest dla blondynek a jabłkowy dla brunetek.

    O kuracji na piersi nie słyszałam wiec dziś biegnę dokupić buteleczkę octu i wypróbuję na piersiach ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. ocet jablkowy- czesto uzywam jako tonik
    zmieszany z dobrym olejem- swietna emulsja do masazu i pielegnacji twarzy, jak sprzata, lub myje okna to nakladam emulsje na dlonie i na to rekawiczki gumowe- po sprzataniu piekna skora dloni, polecam

    OdpowiedzUsuń
  47. Moje włosy po płukaniu w occie (jabłkowym) są super, póki są mokre - po wyschnięciu - TRAGEDIA - sztywne i posklejane. Także temu zastosowaniu mówię stanowcze nie.

    Natomiast zaczynam właśnie pić ocet jabłkowy, i bardzo jestem ciekawa efektów.

    OdpowiedzUsuń

Polecane2