wtorek, 3 lipca 2012

Wieczór dla twarzy

Wiele razy charakteryzowałam moją cerę, ale nie zaszkodzi wspomnieć o tym raz jeszcze:
Bardzo sucha, wokół nosa i na jego czubku pojawiają się otwarte zaskórniki, czasami też goszczą drobne wypryski. Skórę twarzy muszę bardzo mocno nawilżać, ale też oczyszczać. W związku z tym raz na tydzień staram się poświęcić jej troszkę więcej czasu.

W zeszłym tygodniu wprowadziłam do pielęgnacji taki rytuał:

Krok 1: Demakijaż płynem micelarnym Bioderma

Krok 2: Mycie twarzy czarnym mydełkiem peelingującym Alepp (Savon Noir)

Krok 3: Przetarcie twarzy hydrolatem różanym

Krok 4: Nałożenie na wilgotną buzię serum pod algi i glinki dla cery zmęczonej:
  • 1% kwas hialuronowy - 50%
  • ekstrakt z noni - 20 %
  • ekstrakt z maku - 20%
  • gliceryna - 10 %
    [źródło]

Krok 5: Nałożenie maski na 20 minut: spirulina zmieszana z hydrolatem różanym (uwaga na zapach i smak mieszanki :D).

Krok 6: Zmycie maski chłodnym naparem z kwiatów lipy - najbardziej uciążliwy krok ;)

Krok 7: Aplikacja olejku Khadi z białą lilią połączonego z kwasem hialuronowym

Krok 8: Sen :)

Efekt 

Skóra bardzo oczyszczona, odżywiona i nawilżona! W połączeniu z aktywnością fizyczną w końcu odzyskała koloryt - powróciły rumieńce :-) Z natury jestem bardzo blada, a po zatruciu zapiekanką z sosem bolońskim, o którym wspominałam na blogu, długo nie mogłam odzyskać formy. Po jednym zabiegu zaskórniki zostały zredukowane o 80% - niestety za kilka dni znowu powrócą... ;)

Na dzień używam kremu z filtrem Soraya, na noc smaruję się standardowo olejkiem Khadi z białą lilią w połączeniu z półproduktami.

A jak wygląda Wasza pielęgnacja? :)
« Nowszy post Starszy post »

38 komentarzy

  1. Jednorazowo zredukowałaś zaskórniki o 80%?! Muszę kupić spirulinę i potrzebuję jakiegoś serum, więc... ZSK, nadchodzę! :D

    Ja postanowiłam nakładać glinkę czerwoną na twarz dwa razy w tygodniu... ale aż takiej redukcji zaskórników podczas wczorajszego zabiegu niestety nie zaobserwowałam :( Za to zaskórniki mnożą się z dnia na dzień, zupełnie nie wiem, z jakiego powodu.

    Też zakupiłam filtr Sorayi, czytając o nim mnóstwo pozytywnych opinii... ale obawiam się, że on dla mnie jest po prostu za tłusty - ja generalnie mam bardzo tłustą twarz i bardzo szybko zaczynam mieć po użyciu tego filtra wrażenie tłustości, które jest bardzo nieprzyjemne i uciążliwe. Do tego szybciej zaczynam się świecić, pomimo podkładu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, są prawie niewidoczne, ale jeszcze coś tam widać... może to zasługa mydełka Alepp :) Sera mam z e-naturalne.pl :)

      Usuń
  2. Kolejny raz mnie załamałaś - myślałam że nakładając pośpiechu jedną maseczkę dbam o siebie : ) Chyba przestanę czytać Twojego bloga ; )))

    OdpowiedzUsuń
  3. Też zaczęłam stosować serum pod spirulinę ;) I też używam tego kremu z filtrem:) Poza tym, zmywam codziennie twarz ściereczką z mikrofibry- jest teraz dużo gładsza i lepiej oczyszczona.
    A tak to pielęgnacja bardzo prosta, opisałam ją tu:
    http://diarymakeup-blog.blogspot.com/2012/06/program-pielegnacji-mojej-skory.html

    OdpowiedzUsuń
  4. ja ted sopiero ostatnio wyczytalam o serach nakladanych od glinke ale jeszcze wciaz nie probowalam. mam wrazenie ze beda one bariera dla glinki i nie bedzie mogla dzialac na moja cere tak jak powinna

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj za dużo tych procentów ;P zamien szybko 50 na 10 ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja uwielbiam aseczkę ze spiruliny (spirulina+śmietana) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słyszałam o tym i muszę wypróbować :D

      Usuń
  7. Cholera, a ja nie mogę sobie poradzić z czarnymi kropkami na nosie i wokół ust :/ Myślisz, że taki rytuał pomoże?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Systematycznie wykonywany na pewno :)) Najbardziej pomogło mydełko, bo samą spirulinę wcześnej używałam, ale efekt był bez szału ;)

      Usuń
  8. no i u Ciebie też o spirulnie! :D Dziś to już kolejna osoba, która o niej pisze:) Nie mogę doczekać się mojego zamówienia z ZSK:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Krok piąty powtarzam bardzo często, tyle że mieszam jeszcze z glinką zieloną z mikrodermabrazją. Ten zapach jest paskudny :D

    OdpowiedzUsuń
  10. A wstawisz link do tego kremu z filtrem z Sorayi? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę :* http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=19821

      Usuń
  11. Such a great post!!!

    I'd like to keep in touch with you.
    What do you say about following each others blog via gfc and bloglovin?

    Let me know! Kisses,

    www.nicoleta.me

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje rytuały wyglądają baardzo podobnie :) napisz jak tam filtr u Ciebie ;) tyle że wiesz, że zapychanie może ujawnić się po 2-3 tygodniach? nie to że straszę ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to załamka, bo 3 tygodni jeszcze go nie mam :D dam znać :*

      Usuń
  13. Hej analizowałaś może skład tego filtru?
    Chciałabym właśnie kupić sobie dobry i niedrogi filtr, jednak zależy mi na tym aby miał jak naj treściwszy skład bez zbędnych składników ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poleciła mi go m.in. Italiana, a jej ufam :D

      Usuń
    2. W takim razie tez będę musiała, po przeczytaniu jej wpisu o filtrach trzeba przyznać, że jest specem :D
      Czytałam jego recenzje i dużo osób pisało że podrażnia im oczy, jak jest u Ciebie?

      Usuń
    3. na razie nie odnotowałam... może wystawię recenzję za jakiś czas :))

      Usuń
  14. mam od jakiegoś czasu chrapkę na spirulinę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie zamówiłam!:D bo tak samo HairCare zrobiła mi smaka:D ciekawa jestem tego śmierdziucha:P

      Usuń
  15. Też używam płynów micelarnych i hydrolatu z neroli:) nic więcej:P

    OdpowiedzUsuń
  16. Zaczynam od podstaw i chciałam sobie zrobić listę "must have", jeśli chodzi o kosmetyki. Wypunktowałam: olej kokosowy (olejowanie), rycynowy (na trądzik), tamanu (przebarwienia), balsam babydream, odżywkę Mrs Potters z aloesem i jedwabiem (nie kupiłam jej jeszcze, gdyż przeczytałam, że ma proteiny, a wydawało mi się, że powinnam ich unikać. jak myślisz, którą z odżywek najlepiej stosować do codziennego mycia?), coś na końcówki (nie wiem, czy np Jedwab L'Biotica, czy lepiej olej śliwkowy lub jeszcze coś innego?). Mogłabyś mi doradzić, co do tych dwóch produktów? ; ) Napisałam Ci też wiadomość na fb, ale rozumiem, że jest dość długa, więc zadowolę się tą dwójką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do codziennego odzywkowania stosuje maski Biovax albo NaturVital, odzywkami tylko myję :) Na koncowki moze byc olej lub jedwab, albo raz to, raz to :) Ja uzywam same olejki, a silikony mam lekkie w maskach i to mi wystarcza :) BBFM moze w koncu wysuszyc wlosy, wec lepiej uzywaj po nim maski/odzywki :) Z odzywek moja ulubiona to Isana babassu ;* Moje ulubione produkty są w lewej kolumnie wypisane :)

      Usuń
  17. Jeszcze jedna sprawa - jeżeli umyję włosy balsamem babydream, to używać po nim odżywki? Jeśli tak to jakiej? Chyba dla odmiany innej, niż tej do "codziennego mycia (a w zasadzie co drugi dzień - na zmianę z babydream)?

    OdpowiedzUsuń
  18. nie za dużo tutaj składników jak na raz? Nie lepiej postawić na dobry produkt który ma dwa-trzy składniki? Od tego skóra też może zgłupieć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. raz w tygodniu to chyba nie zgłupieje ;)

      Usuń
  19. witaj, ciekawy post! mozesz polecic cos co dobrze nawilza
    ? czego bym nie uzyla, to i tak czuje uczyucie sciagniecia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Probowalas kwasu hialuronowego + lekkiego olejku? :)

      Usuń
  20. Najbardziej podoba mi się krok 8 :)
    +obserwuję i zapraszam na moje filmiki oraz na bloga !

    OdpowiedzUsuń
  21. Prawdziwe spa :) Jestem na to zbyt leniwa,maseczka dwa razy w tygodniu to szczyt moich dokonań :D

    OdpowiedzUsuń
  22. ja nie mogę znieść zapachu spiruliny. Przez to nie mogę jej używać

    OdpowiedzUsuń
  23. Za Twoją sprawą,nabyłam spirulinę i teraz grzecznie czekam aż o mnie przyjedzie ;p.Mam nadzieję,że dołączę do grona jej fanek :-).

    OdpowiedzUsuń
  24. ja biorę spirulinę jako suplement - ma u mnie duży plus :]

    OdpowiedzUsuń
  25. Od jakiegoś czasu praktykuję bezkremowe noce, które na blogu kiedyś polecała Alina Rose. I powiem szczerze, że to chyba działa. Zaskórników coraz mniej. Tak więc wieczorem myję twarz delikatnym żelem, nakładam tonik (tak, jak mężczyźni robią z wodą po goleniu, wylewam trochę w zagłębienie dłoni i rozprowadzam po twarzy). Potem nie robię już nic. Rano przemywam twarz wodą i nakładam dowolny krem (często wymieszany z podkładem) i jest ok.
    http://www.alinarose.pl/2013/04/7-faktow-ktore-zmienia-twoja-skore.html

    OdpowiedzUsuń

Polecane2