wtorek, 8 kwietnia 2014

Pielęgnacja włosów dziecka | Akcesoria do mycia włosów dzieci




Co prawda nie mam dzieci, ale wielokrotnie miałam okazję zajmować się włosami tej oto blond księżniczki z powyższego zdjęcia :) Współpraca z dziećmi nie jest łatwa, gdyż są niecierpliwe i każda minuta to dla nich wieczność. Jeśli jednak rodzice znają tajniki pielęgnacji włosów, nic nie stoi na przeszkodzie, aby już od małego poprawnie pielęgnować włosy swoich pociech. Na pewno zaprocentuje to w przyszłości. :)

Będąc rodzicem warto przede wszystkim obserwować włosy swoich dzieci. Mogą one dawać różne niepokojące znaki, na przykład w postaci pojedynczych siwych włosów czy nadmiernego wypadania. W takich przypadkach należy bezzwłocznie skonsultować się z lekarzem.

Włosy dzieci są normalne, to znaczy nie przetłuszczają się i nie sprawiają większych problemów. Im młodsze, tym włosy są bardziej miękkie, cienkie i delikatne, a skóra głowy wrażliwsza. Właśnie dlatego pielęgnacja włosów dzieci powinna być delikatna i minimalistyczna. Ja skupię się na pielęgnacji długich włosów kilkuletnich dziewczynek.



Główne błędy w pielęgnacji długich dziecięcych włosów:
  • pielęgnacja składająca się z mycia włosów samym szamponem, często zbyt mocno odtłuszczającym,
  • chaotyczne pocieranie włosów podczas mycia,
  • energiczne pocieranie włosów ręcznikiem po umyciu w celu osuszenia,
  • niedelikatne rozczesywanie włosów byle jakim grzebieniem (w tym rozrywanie kołtunów),
  • bardzo ciasne upięcia lub noszenie wyłącznie rozpuszczonych włosów,
  • spanie w wilgotnych włosach,
  • rzadkie szczotkowanie.

Właśnie przez niedelikatne, szybkie i chaotyczne mycie oraz rozczesywanie, niektóre dzieci nie przepadają za myciem włosów. Wszystko więc w rękach rodziców :)



Dziecięca pielęgnacja

Mimo że włosy dzieci nie wymagają specjalnej troski, warto raz kiedyś nałożyć na nie odrobinę jakiegoś specyfiku pielęgnującego włosy, np. oliwki czy prostej odżywki. Według mnie w zupełności wystarczy pielęgnacja składająca się z:
  • nakładania na końcówki kilku kropel oleju lub oliwki (np. raz w tygodniu godzinę przed myciem),
  • mycia włosów łagodnym szamponem dla dzieci (najlepiej typu no tears) w częstotliwości zależnej od indywidualnych potrzeb (np. 1 lub 2 razy w tygodniu),
  • nakładania po umyciu na chwilę niewielkiej ilości lekkiej odżywki do spłukiwania ułatwiającej rozczesywanie i działającej antystatycznie,
  • szczotkowania miękką szczotką, na przykład z włosia koziego (dla cienkich i delikatnych włosów mniejszych dzieci) lub dzika (dla starszych dzieci o mocniejszych włosach); włosy kręcone najlepiej czesać na mokro grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami - dowód :).


Pozytywne nawyki, które warto wprowadzić do pielęgnacji dziecięcych włosów:
  • rozczesywanie włosków przed myciem, aby mniej plątały się podczas mycia i rozczesywania,
  • rozcieńczanie szamponu w kubeczku tuż przed użyciem,
  • mycie włosów umiarkowanie ciepłą wodą,
  • delikatne mycie skóry głowy i głaskanie włosów zamiast chaotycznego mycia,
  • delikatne osuszanie włosów miękkim ręcznikiem,
  • delikatne i systematyczne szczotkowanie,
  • rozplątywanie kołtunów palcami,
  • związywanie włosów miękkimi gumeczkami,
  • systematyczne oczyszczanie szczotek i innych akcesoriów do włosów,
  • systematyczne podcinanie końcówek,
  • wartościowa dieta :).


Jeśli włoski dzieci się uciążliwie plączą lub puszą, warto pomyśleć o jedwabnej poszewce na poduszkę. Aby umilić dzieciom dbanie o włosy, można też podarować im akcesoria, dzięki którym mycie i szczotkowanie włosów będzie dla nich frajdą :)






Koniecznie napiszcie, jak pielęgnujecie włosy swoich dzieci :)


Źródło obrazków: fabrykawafelkow.pl, hairstore.pl, allegro.pl


« Nowszy post Starszy post »

65 komentarzy

  1. Dobrze, że piszesz o rozczesywaniu kręconych włosów na mokro! Ja całe dzieciństwo chodziłam z mega napuszoną szopą, bo mama uparcie czesała mi włosy na sucho :(

    Tangle Teezer to jednak świetny wynalazek :p Moja mała chrześnica nie cierpi czesania, ale kiedy tylko dorwie mój TT, to nie wypuszcza go z rąk :)) Czesze siebie i wszystkich członków rodziny :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja corka ma grube i geste wlosy ( po rodzicach ), ale nie mamy z nimi problemu. Myje jej glowe dwa razy w tygodniu na wieczor, wiec chodzi spac z wilgotnymi. Gdy byla mlodsza nie czesalam jej wlosow po kapieli, robilam to dopiero rano :) Nie wycieram ich recznikiem, czekam az same wyschna. Do czesania uzywamy TT, a do mycia szampon firmy Simple ( no tears ). Szampon nalewam na dlon i dopiero pozniej myje nim glowe i wlosy corki. Splukujemy woda letnia, ani nie zimna, ani nie goraco :) No i podcinany koncowki raz na jakis czas, a do szkoly zawsze ma zwiazane wlosy. Wlasnie mi Twoj post przypomnial, ze mialam sie rozejrzec za gumkami bez tych metalowych wstawek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja dzieci nie mam ale za to mam siostry bliźniaczki, którym zawszę tłumaczę że jak umyją włosy to żeby nakładały na chwilę odżywkę bo im strasznie się plączą i by delikatnie wycierały ręcznikiem. Ostatnio wywalczyłam u Mamy by im ścięła trochę włosów, to mają lżej teraz. Jak jestem w domu to funduje im cało dniowe SPA dla włosów;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. a z wlosów borsuka?

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem dumna z mojej księżniczki-sama domaga się pielęgnacji swoich włosków.Pięciolatka pogania mamę.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mojej Emilki sprawdza się szczotka z włosia dzika.

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajny i pożyteczny post :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze dzieci nie mam, ale swoje dzieciństwo w kwestii mycia i czesania włosów źle wspominam. Chociaż jeżeli chodzi o TT to nie mogę powiedzieć aby był taki delikatny. Moje naturalne są niestety bardzo zbliżone do dziecięcych, nie wiedzieć czemu. Zmieniając jeszcze temat, pamiętam, że dla mnie jako dziecka odzywka była czymś zbędnym i nie widziałam potrzeby jej nakładania. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mojemu malcowi obcinam włosy nożyczkami z Rossmanna (pisałam o tym tu http://elleemvogue.blogspot.com/2014/03/jak-obciac-woski-dziecku-porownanie.html) Myję szamponem Babydream lub Facelle, czasami Ziajką żelem z pingwinkami - co kilka dni. Bardzo rzadko zwyczajnym oczyszczającym rumiankowym.Rozczesywać nie muszę, bo ma włosy całkowicie proste, cienkie i jasny blond jak mama.

    OdpowiedzUsuń
  10. Daszek do mycia g*wno daje, sprawdzone na młodszym bracie. :D
    Według mnie u małych długowłosych księżniczek najlepiej sprawdziłoby się mycie odżywką. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze wiedzieć :) :)

      Usuń
    2. Ja daszku uzywam. Nie wyobrazam sobie mycia wloskow coreczki bez daszka

      Usuń
  11. Natalko, pytanie zupełnie nie pasuje do postu, ale na asku prosiłaś o pytania "nie-włosowe", to zadam je tu. Kilka lat temu zaraziłam się gdzieś łupieżem pstrym (u mnie objawiał się plamkami na plecach). Dermatolog mimo szybkiego wyleczenia zleciła mi kurację profilaktyczną każdego roku przed okresem letnim, żeby dwa razy w odstępie 3 dni umyć włosy Nizoralem i trzymać go wtedy conajmniej 5-10 minut na głowie. Tylko, że to by było zabójstwo dla moich i tak suchych, zniszczonych, kruchych i łamliwych włosów, którym i 2 miesiące bez SLSów niestraszne. Moje włosy do wysokości ucha są zdrowe, więc o skórę głowy i jej bliskie sąsiedztwo się nie boję. A uważasz, że wystarczyłoby gdybym użyła po umyciu jakiejś dobrej maski czy "zabiłoby" to leczenie, bo przed maskowanie i olejowanie raczej odpada? Wiem, że nie jesteś lekarzem dermatologiem, ale ciekawi mnie Twój punkt widzenia. Z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytaj o occie na łupież pstry (działa też na tłusty) :) Jeśli nie pomoże, wtedy będziemy myśleć o zostawianiu szamponu na 20 minut :)

      Usuń
  12. a jaka odzywka sprawdzaloby sie mycie?ktora z ogolniedostepnym odzywek jest na tyle delikatna ze nadawlaby sie dla 3latki?czasami daje swojej odrobine maski naturvital z natury

    OdpowiedzUsuń
  13. Taki ręcznik z kapturkiem sprawiłabym sama sobie :D
    Bardzo ciekawie napisany i przydatny post!

    OdpowiedzUsuń
  14. Widać ze nie masz dzieci po tych glupotacgh, które wypisujesz.krzyczacemu dziecku olej przed i maskę po myciu. Dobre...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już nie jest moja sprawa, że nie potrafisz poradzić sobie ze swoim dzieckiem ;) I to, że nie potrafisz przeczytać prostego tekstu ze zrozumieniem.

      Usuń
    2. Jak ma się rozwydrzone dziecko to krzyczy :)

      Usuń
    3. To trzeba się nauczyć rozmawiać z dzieckiem, aby to rozwydrzenie wyeliminować. Dziecko nigdy nie krzyczy, nie biega i nie rzuca się bez powodu. Tłumaczenie i cierpliwość to podstawa.

      Usuń
    4. Hmm.. ale, że dziecko, które ma na tyle długie włosy by mu coś na nie nakładać (poza dziecięcym szamponem) krzyczy przed kąpielą? To dosyć niepokojące. Zrozumiałabym, jakby chodziło o maluszka, takiego co to jeszcze trzech lat nie skończył. Co do nakładania na dziecięce włosy olejów i odżywek- nie jestem w ogóle do tego przekonana. Odżywkę u starszych dzieci jeszcze zrozumiem, ale u tych małych to już nie bardzo.

      Usuń
    5. Spora część noworodków płacze podczas kąpieli a niektóre małe dzieci wogóle nie dają sobie głowy wodą polać. I to nie jest kwestia że sobie ktoś nie radzi ze swoim dzieckiem. Obawa przed myciem głowy to też nie jest rozwydrzenie. To zbyt daleko idące wnioski. Bez sensu ta pyskówka.

      Usuń
    6. Ale wpis nie dotyczy pielęgnacji włosków malutkich dzieci, tylko kilkuletnich i długowłosych :) I nie zalecam pielęgnacji włosów jak u dorosłych, wyraźnie wspomniałam - odrobina oliwki lub prostej odżywki na końcówki długich włosów, aby ułatwić rozczesywanie. Masz rację - wszystko zależy od dziecka i indywidualnego podejścia. Mi na szczęście udało się zachęcić moje siostrzenice (5 i 7 lat) :)

      Usuń
    7. No i super, bo u nich naprawdę efekty są piękne, te loki są cudne. A ja nawet nie mam dziewczynki żeby cokolwiek móc zrobić z jej włosami :)
      Moje małe 2letnie chłopaczysko ma krótko obcinane włosy, ale ich wspaniałą cechą jest całkowity brak widocznego przetłuszczania. Nawet tuż po obudzeniu ma włosy puszyste i świetnie układające się. Sama mam ochotę tak się obciąć gdy na to patrzę :)

      Usuń
    8. Moja ma 3 lata i daje sobie nakladac olejki i odzywki.
      Niestety ma rzadkie blond wlosy cienkie jak piorka :(

      Usuń
    9. Tylko czekałam na jakąś sfrustrowaną matkę pt "widać, że nie masz dzieci" lub coś podobnego i oczywiście się nie rozczarowałam :D

      Usuń
    10. Moja córcia ma 5 latek i widzę poprawę w wyglądzie jej włosków-oczywiście dzięki pielęgnacji dostosowanej do nich.Wiadomo,że jeśli będzie się robiło "na siłę"i nie chodzi tu tylko o odżywki i nakładanie olejków,dziecko nie będzie z nami współpracowało,więcej okaże bunt.Pielęgnację włosów można wprowadzić jako formę zabawy-która z małych księżniczek nie chciałaby pięknych włosów?Natalia,mimo że nie ma dzieci,ujęła wszystkie aspekty dotyczące pielęgnacji włosów dziecka

      Usuń
    11. A,jeszcze jedno-To nie są głupoty!!!
      Joasiu,moja córcia również miała takie włoski.Regularnie je podcinałam i stosowałam odpowiednią pielęgnację-teraz mnie zadziwiają

      Usuń
    12. Dziecko jest jak czysta kartka papieru, którą należy uzupełnić poprzez pokazywanie dobrych zachowań, eliminowanie tych złych.
      nie ma dzieci z natury złych rozwydrzonych, są tylko źle wychowywane. Rozbrajaja mnie matki, które wypisują takie głupot, jeżeli nie byłaś na tyle dojrzała, żeby zostać matką to Ci współczuję, bo z tego co piszesz wnioskuję, że Masz małego rozrabiake, ale tylko i wyłącznie na własne życzenie. Sama mam dwójkę dzieci w różnym wieku i wiem co pisze bo nigdy nie miałam z nimi najmniejszych problemów.

      Usuń
  15. Ciekawy tekst. Śliczna modelka:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super post:) Po ludzku, bez wydziwiania i wymyślnych sposobów. Tylko prosta rutyna, którą dzieciątko potem będzie powielało:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:))Podpisuję się pod tym,mając w domu małą "włośnimaczkę"-tak o sobie mówi.

      Usuń
  17. Nie wszystkie dzieci krzyczą;) Poza tym można sprytnie, przy okazji głaskania dziecka nałożyć oliwkę a odżywkę bez dpłukiwania to już żaden kłopot;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo przydatny post :) mam nadzieje ze uswiadomi wiele mam. Sama dzieci jeszcze nie mam, ale chcialabym zeby sie niedlugo pojawilo, wiec pewnie skorzystam. Pozdrawiam,
    R.

    OdpowiedzUsuń
  19. I to jest piękny kolor włosów blond,a nie obrzydliwe szarobure i wszędobylskie polskie popielate odcienie w których dziewczyny wyglądają smutno i nijako i jak chore :(
    Szkoda,że tak śliczny kolor jak u tej dziewczynki to rzadkość u dojrzałych kobiet,jest idealny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to się moja droga nazywa mizantropia. Czyli niechęć lub nienawiść do gatunku ludzkiego.
      Albo mizoginia - nienawiść do kobiet. Wydaje mi się że masz skrzywione postrzeganie świata .:P
      Wszystkie kobiety powinny być jasnymi blondynkami, bo przecież z natury są "obrzydliwe i szarobure oraz nijakie". hmmmmm

      Usuń
    2. Ale coś w tym jest polki są nijakie prawie,wszystkie na jedno kopyto szara cera,włosy i jeszcze ubrania. Mam porównanie z włoszkami,hiszpankami piękne kobiety <3 Tutaj każda tak ujednolicona,jak z taśmy produkcyjnej. Tyle się mówi,że Niemki niby takie brzydkie,a ładnych i zadbanych kobiet w Berlinie jest z 10 razy tyle co u nas krainie szarych myszek :) I zauważyłam,że na świecie wcale nie mamy opinii ładnych kobiet,jak to sobie wmawiamy i w sumie trudno się nie zgodzić. Szare myszki,matki polki,zaniedbane panny w stylu wszystko mi jedno jak wyglądam i tłuścioszki,które w swoim mniemaniu są kobiece dobrze,że i do tego ciemnogrodu ponoć dociera moda na ftness i zdrowy tryb co w Europie jest od dawna propagowane.

      Usuń
    3. Przesadzasz. Wystarczy spojrzeć na wybiegi, aby przekonać się, że ten kolor włosów jak najbardziej potrafi być ładny. Na serio nie rozumiem czemu dziewczyny posiadające popielate włosy mają tyle kompleksów. Dla mnie każdy kolor jest ładny o ile włosy są zadbane i pasują do właścicielki.

      Usuń
    4. Piękny prawda, ale ciemny blond też jest fajny.
      Ewa

      Usuń
    5. Tyle się w kółko mówi, że w Polsce jest dużo kobiet z popielatym odcieniem włosów. Ja jeszcze nigdy w swoim życiu nie widziałam mysiego koloru włosów. Myślę, że dziewczyny sobie to wmawiają, bo naprawdę ten kolor nie jest często spotykany, szczególnie że wystarczyłoby odrobinę słońca i od razu kolor jest piękny !

      Usuń
    6. A gdzie w Berlinie sa te piekne niemki,bo nie zauwazylam?
      Jak widze jakas zadbana,elegancka kobiete to zaraz slysze polski jezyk...
      A wlasnie niemki maja figure albo fasolki albo swinki,polki zazwyczaj maja normalne figury.
      Mamy opinie ladniejszych kobiet na swiecie,czesto to slysze.

      Usuń
  20. Ja mam facetów, znaczy dwóch siostrzeńców, nie ma pola do zabawy z włosami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Wydaje mi się, że maluchy lubią pianki i spraye.

    OdpowiedzUsuń
  22. Moj synek ma 16 miesiecy. Na glowie mnostwo wlosow, odziedziczyl po mnie wlosy krecone. Problem w tym ze wyglada to na niezla szope, cytuje "fryzura na Einsteina" lub Chopina. Wlosy myje mu raz w tygodniu Mustela a codziennie tylko woda. Rozczesuje tylko na mokro. Chcialabym mu polozyc troche odzywki bo juz wszyscy mowia zeby mu te wlosy obciac a ja wcale nie chce, ale nie wiem jaki produkt bylby bezpieczny dla tak malego dziecka, mozecie cos polecic?

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja 7-latka ma długie włosy. Myjemy je szamponem Babydream, stosujemy odżywkę Alterra aloes i granat, końcówki zabezpieczam jedwabiem. Koncóweczki podcinamy, używamy gumek bez metalowych elementów.Czasem nakładam jej na jakiś czas olej przed myciem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Hej. Chcialabym zamowic sobie szczotke do wlosow z wlosia dzika. Polecilasbys mi jakas dobra firme, ktora sprzedaje takie szczotki na internecie? Napotkalam się na strone khaja.pl nie jestem pewna czy to dobry wybor, i chcialam si ezapytac ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry wybór. Mam khaje i nie zamienię na żadną inną.

      Usuń
    2. Swojej córuni zamówiłam szczotkę z włosia Sibel w drogerii cytrynowej.Kosztowała 18 zł,a jest cudowna,także polecam !

      Usuń
  25. Natalko mam pytanie . czy po nałożeniu odżywki lub maski mogę przeczesać włosy grzebieniem z szeroko rozstawionym zębami? słyszałam że to pomaga lepiej wniknąć produktom w głąb włosa . Będę wdzięczna za odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ktoś odpowie?

      Usuń
    2. Mnie się wydaje, tak na logikę, że rozczesanie włosów na tym etapie może nie wpłynie na to to, jak produkt wniknie w głąb włosa, ale za to rozprowadzi produkt po długości - tym samym aplikacja jest w moim odczuciu bardziej efektywna, bo każdy włos dostanie swoją dawkę odżywki/maski.

      Usuń
    3. Pewnie że możesz. Z tego co się orientuję to taka metoda pomaga dokładniej rozprowadzić maskę. Jednak nie każdym włosom to pasuje z uwagi na to, że po takim przeczesaniu włosów zmniejsza się ilość maski, którą nałożyłyśmy. Niektóre włosy (szczególnie te wysokoporowate, grube) lubią gdy nałoży się na nie solidną ilość maski. Musisz obserwować włosy. :)

      Usuń
    4. Dzięki za odpowiedzi :)

      Usuń
  26. mnie rodzice po prostu ścinali na długość 'do ucha' i właściwie po problemie;) podejrzewam, że jeśli kiedyś doczekam się córki, to również zastosuję ten patent;) jedyne co zmienię, to sama będę rozczesywała dziecku włosy i nie pozwolę się w tej kwestii wyręczać mężowi, jak było to u mnie w rodzinie. do teraz przechodzą mnie ciarki na samo wspomnienie bordowego grzebyka z tak gęsto usianymi zębami, że chyba nawet promienie słoneczne miały problem, żeby się między nimi przedostać;)

    OdpowiedzUsuń
  27. ja mam dwoch chlopakow i swoje wlosomaniactwo nawet im serwuje, tym bardziej ze maja bardzo cienkie, matowe i zlej jakosci wlosy... Czasem nakladam im maske Biovaxu kiedy bawia sie w wannie, po myciu zawsze kropla olejku, nawet przed myciem nakladam im olej na godzinke choc raz w tygodniu. Chlopaki tak sie przyzwyczaily do moich metod, ze sami przynosza mi olejek przed kapiela ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Natalko, a ja mam do Ciebie takie pytanie- Mam włosy suche, wysokoporowate, falowane, przyklapnięte. Baaaaardzo problematyczne. Jak myślisz co w moim wypadku sprawdziło by się lepiej: maska marokańska czy jeden z balsamów PO (myślę nad tym z aleppo lub fińskim)? Będę wdzięczna za odpowiedź :-) Modelka na zdjęcia śliczna!

    OdpowiedzUsuń
  29. wow jakie super te akcesoria! niektore takie proste ale super,np ten daszek.

    OdpowiedzUsuń
  30. A ja mam synka, prawie dwuletniego i już od dawna wprowadziłam pielęgnację jego blond włosów. Niestety, po mamusi ma je cienkie i delikatne, do tego są długie i nie planujemy na razie ich ścinać. Od dawna nie używamy żadnego dziecięcego szamponu, nakładam tylko dowolną lekką odżywkę i stan jego włosów znacznie się poprawił, mniej się plączą i puszą.

    OdpowiedzUsuń
  31. Jak czytam tego typu posty to zazdroszczę młodym dziewczynom. W Internecie mają podane niemal wszystko jak na dłoni np. Jak dbać o skórę, paznokcie, włosy, jak się ubierać, malować. Za czasów mojej młodości człowiek musiał uczyć się na błędach, a nawet jak chciał pomóc swoim włosom odzyskać miękkość i sypkość to z uwagi na źle dobrane produkty skutki takiej pielęgnacji bywały różne. Nic dziwnego, że teraz na ulicy co trochę można spotkać prawdziwą rewie mody w wykonaniu młodych dziewczyn. Oby więcej dziewczyn/kobiet zainteresowało się odpowiednią pielęgnacją, bo nieraz aż przykro patrzeć jak ładna kobitka marnuje swój potencjał źle dobranym makijażem, czy farbą.

    OdpowiedzUsuń
  32. Ładna dziewczynka i chyba trochę podobna do Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny post i super to zdjęcie kubka na szampony i przybory, muszę takiego poszukać :)

    moja córeczka (4 lata) ma włoski już prawie do talii. Myjemy raz w tygodniu łagodnym szamponem, czasami nakładam jeszcze na chwilę odżywkę (o bardziej naturalnym składzie). Od dłuższego czasu stosujemy olejowanie przed myciem, na co najmniej godzinkę, ale zdarza się, że chodzi z olejkiem na włoskach pół dnia. Świetne efekty są po vatice kokosowej, czystym kokosie i macadamia. Włoski lśnią jak lustro, a po myciu nawet nie trzeba już dawać odżywki, bo tak pięknie się rozczesują dzięki olejom. Ponieważ widzę sporo hejtów we wcześniejszych komentarzach od razu napiszę, że mała uwielbia wszelkie zabiegi pielęgnacyjne i nie muszę jej do niczego zmuszać :) chce mieć włoski długie jak roszpunka, i wie, że trzeba o nie dbać, aby takie były ;D

    Chciałabym jeszcze dodać, że marzyłam, żeby córa miała włosy po tacie, grube i gęste, ale jak na razie bardziej przypominają moje (raczej delikatne,cienkie). Jednak nie myślę sobie, że to szkoda... Jej włosy, choć nie najgrubsze, są naprawdę piękne, wszyscy je podziwiają i ja po prostu póki mam na to wpływ, chcę zrobić wszystko, aby takie jak najdłużej pozostały. Mnie całe życie wmawiano, że mam liche, cienkie włosy i nigdy przez to nie miałam długich. Może dlatego teraz postanowiłam zapuścić. Każde włosy są piękne, jeśli o nie dbamy :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja mam ten tangle teezer dla dzieci i go polecam. Moja mama ma normalny, któy bardziej ciągnie włosy i drapie, ten jest delikatny i elastyczny, lepiej radzi sobie z kołtunami

    OdpowiedzUsuń
  35. Moja 3 letnia córeczka ma blond włoski i loczki juz od pierwszych dni pielegnuje jej włosy , płyn 3w1 johanson's baby , czesanie na mokro moja szczotką TT, po badz przed na 10 min olejek arganowy ale na włosy mokre i najlepiej robię kucyka zwilzam włosy woda nakładam krople olejku wcieram we włosy potem myje letnia woda i jej włosy sa piękne kręcone lśniące błyszczące lekkie normalnie nie moge sie napaczeć jej włosom.
    pozdrawiam Estera

    OdpowiedzUsuń

Polecane2