wtorek, 30 września 2014

Rozmiękczenie / Rozpulchnienie włosa - o co chodzi?




Kilka razy wspominałam na blogu o rozmiękczeniu/rozpulchnieniu włosa, ale nigdy nie wyjaśniłam, co się pod tym terminem kryje. Wiele rzeczy w kwestii pielęgnacji są (już) dla mnie oczywiste i czasami zapominam, że dla początkujących mogą stanowić wiele niejasności. Dzisiaj chciałabym Wam wyjaśnić kilka spraw w kwestii rozmiękczenia struktury włosa, a jeśli są jeszcze jakieś tematy, które warto szerzej wytłumaczyć, dajcie znać. :)



Budowa włosa (w skrócie)

Aby zrozumieć kwestię rozpulchnienia włosa, należy wyjść od jego struktury. Włos to zrogowaciały wytwór naskórka, który składa się z trzech warstw zlepionych ze sobą tłuszczowym spoiwem: zewnętrznej osłonki zbudowanej z łusek, środkowej kory odpowiedzialnej za skręt i kolor włosów oraz wewnętrznego rdzenia. Jeśli włosy są cienkie, osłonka składa się z zaledwie kilku warstw łusek, natomiast rdzeń w ogóle w takim włosie nie występuje. Ten cienki włos jest zatem zdecydowanie słabszy niż włos normalny lub gruby i jeśli jest systematycznie poddawany zabiegom, które ingerują w jego strukturę (rozjaśnianie, trwała itp.), wówczas sprawia mnóstwo problemów i wymaga specjalnego traktowania. 



Źródło: baldingblog.com



Kiedy dochodzi do rozpulchnienia włosa?

Keratyna, czyli białko z którego zbudowane są włosy rozpuszcza się w środowisku silnie zasadowym (pH>11) lub silnie kwaśnym (pH<3), dlatego wszelkie zabiegi fryzjerskie muszą zachodzić w ściśle określonym pH, tj. mieszczącym się w zakresie 4-10. Zbyt intensywne zakwaszanie lub rozpulchnienie włosów może doprowadzić do przesuszenia lub zniszczenia włosów i podrażnienia skóry głowy.

Keratyna jest również bardzo wrażliwa na działanie słabych zasad przez dłuższy czas. Ponadto rozchylanie łusek zasadowym pH i domykanie ich kwaśnym pH w dłuższej perspektywie może doprowadzić do trwałego uwrażliwienia osłonki. Najbezpieczniejszy poziom pH dla włosów i skóry mieści się w przedziale 4,5-6 i właśnie taki lekko kwaśny odczyn powinny wykazywać preparaty stosowane do pielęgnacji i ochrony zdrowych czy zniszczonych włosów.

__________

Najlepszym przykładem rozpulchnienia włosa jest proces rozjaśniania lub trwałej ondulacji. Aby składnik aktywny zawarty w rozjaśniaczu (zmieniający kolor włosa) lub preparacie ondulującym (zmieniający kształt włosa) mógł wniknąć do kory włosa, musi przebić się przez kilka lub kilkanaście (w przypadku grubych włosów) warstw bezbarwnych łusek. Wcześniej jednak musi rozpuścić się spoiwo, które spaja łuski (dzięki temu łuski się rozchylają i "otwierają" korę). W ten sposób włos zostaje zmiękczony albo inaczej mówiąc rozpulchniony - pożądane składniki mogą swobodnie dostać się do jego wnętrza i zmienić kolor czy kształt.

Po rozjaśnieniu włos zostaje zakwaszony i wysuszony, aby łuski z powrotem wróciły do naturalnego stanu. Niestety nie jest to takie proste, a w wielu przypadkach wręcz niemożliwe, ponieważ nie jesteśmy w stanie szybko odbudować naturalnego spoiwa, które uszczelnia włos i sprawia, że jest jednym mocnym elementem. Rozjaśniony włos z reguły (są wyjątki) nabywa nieregularną powierzchnię i staje się przez to grubszy, ale też słabszy. Jego struktura staje się porowata - łuski przestają do siebie idealnie przylegać.

__________

Do delikatniejszego zmiękczenia włosa dochodzi także podczas zwykłego mycia, szczególnie bardzo ciepłą wodą i preparatem o zasadowym pH (np. mydłem lub zasadowym szamponem). Po umyciu włosów szamponem na lekko rozmiękczone włosy nakładamy maskę, która dzięki temu, że włos jest delikatniejszy i miękki może go głęboko odżywić i nawilżyć. Maski i szampony mają zwykle lekko kwaśny odczyn, czyli odpowiadający naturalnemu pH włosów i skóry. Po wysuszeniu włosy znów twardnieją, a łuski ulegają ściągnięciu - rozmiękczenie jest więc chwilowe. Gdy stosujemy dobrze dobraną maskę, po wysuszeniu włosy stają się też miękkie, błyszczące i gładkie.

Jeśli włosy są cienkie i uwrażliwione (tj. mają naruszoną strukturę), długotrwałe (np. całonocne) i częste  (np. codzienne) nakładanie zmiękczających masek może je jeszcze bardziej uwrażliwić. Doskonale pamiętam czasy, kiedy uczyłam się dbać o włosy i chciałam je jak najszybciej naprawić. Codziennie na godzinę nakładałam tłustą maskę, aby włosy jak najszybciej odzyskały dobrą kondycję. Owszem, były bardziej miękkie i błyszczące, ale też słabsze i wypłowiałe. W końcu postawiłam na umiar (nakładam maskę co ok. 3 dni i nie uwrażliwiam końców dodatkowo rozjaśniaczem) i widzę nieporównywalną różnicę.


Czy można trwale rozmiękczyć/rozpulchnić włos?

Myjąc włosy codziennie czy nakładając często maskę na dłuższy czas nie da się ich trwale rozmiękczyć - po wysuszeniu wracają do pierwotnego stanu. To nie jest tak, że jeśli będziemy nakładać często maski, pewnego dnia po spłukaniu i wysuszeniu włosy staną się trwale rozmiękczone czy zgnite. :-) Po sporadycznym trzymaniu maski na włosach przez kilka godzin też nic złego im się nie stanie, szczególnie gdy potrzebują silnego nawilżenia.

Nie warto jednak codziennie spać z maską na włosach albo trzymać jej codziennie przez wiele godzin, bo moim zdaniem brak umiaru w tej kwestii wpływa nie tylko na osłabienie kondycji łodyg włosów, ale też skóry głowy oraz cebulek (szczególnie, jeśli włosy są cienkie i słabe, a skóra głowy wrażliwa). Gdy mamy słabe paznokcie, codzienne mycie naczyń czy ręczne pranie nie sprawi, że paznokcie się rozpłyną, ale ich stan wyraźnie się pogorszy, dlatego podczas wykonywania prac domowych warto chronić je gumowymi rękawiczkami. Gdy są twarde i mocne, są też dużo bardziej odporne na długie moczenie. Tak samo jest z włosami.



Mam nadzieję, że teraz już wiecie o co chodzi z terminem rozpulchnienia włosa.
Jeśli są jeszcze inne kwestie, które warto szerzej wyjaśnić, dajcie znać!
Osoby, które brały udział w konkursie SB zapraszam po wyniki :)

« Nowszy post Starszy post »

65 komentarzy

  1. Bardzo przydatny post, dziekuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja to się zastanawiam tak nad tym ph , piszesz tu i inni w internecie z rezszta też tak samo że między 4,5-6 to jest takie najbardziej optymalne dla skóry czy włosów takie najlepsze i że jak się przekroczy czy to w jedną stronę czy w drugą no to nie bedzie dobrze , ja chciałam kiedys zakwasić włosy i na poczatku kupiłam szampon z Joanny zakwaszający , ale potem doszłam sobie do wniosku ( nie wiem czy do końca słusznie) że jeśli zakwasze szamponem i zamknę łuski - załużmy - to potem jak dam maskę na włosy to ona już tak nie wniknie za dobrze i niczego nie zdziała , wiec postanowiłam ze lepiej bedzie jak to maska bedzie miała niskie ph bo to jest ostatni krok w pielęgnacji znaczy po niej już nic nie nakładam , i tak najpierw był hydrator Joico który miał 3,5 - trzymanie na włosach nie pamietam ale cos koło 3-5 minut , potem revitaluxe miał 4-5 i też trzymanie na włosach 3-5 min , bo niby że jak jest niskie ph to nie wolno za długo trzymać bo przeproteinowanie siano czy cos tam innego niekorzystnego , ale teraz mam maskę Davines i ona ma ph 3 i piszą żeby trzymac 15 min i to w cieple , więc nie wiem jakos to się nie zgadza jakby się tak doszukać ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego najlepiej żeby to płukanka zakwasiła włosy po myciu:) co do szamponów zakwaszających to często poleca się je zaraz po zabiegu farbowania- farba to zasada więc zakwaszamy szamponem, żeby zneutralizować działanie farby. Z drugiej strony takie zestawy zakwaszające są bardzo dobre do stosowania na farbowanych, uwrażliwionych włosach (często serie do farbowanych mają dość kwasowe ph) delikatnie myją i pielęgnują ale przy regeneracji to chyba lepiej zacząć od innego szamponu:)

      Usuń
  3. Wreszcie wiem w pełni o co chodzi z zakwaszaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz widze te pojecia :) Dobrze to wyjasnilas :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post! Bardzo przydatny i interesujący, dużo się z niego dowiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy wedlug Ciebie codzienne calonocne olejowanie moze zrobic nam podobna krzywde?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nakładasz minimalną ilość oleju, to nie :) Olej działa na innych zasadach. Jedynym zagrożeniem jest obciażenie/niedokładne zmycie oleju lub niedobranie oleju :)

      Usuń
    2. dzięki za odpowiedź :)) jestem spokojniejsza :)

      Usuń
  7. ja kiedyś ciagle używałam cięzkich masek i trzymałam po pare godzin i w tym okresie wypadało mi strasznie dużo włosów podczas mycia..zrezygnowałam z tak bogatej pięlegnacji i nagle problem zniknął. ciekawe czy wypadanie mogło mieć z tym związek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisałam o tym co nieco tutaj: http://www.blondhaircare.com/2014/09/wypadanie-wosow-po-uzyciu-oleju-lub.html :)

      Usuń
  8. Trochę nie na temat -mam dziwny problem związany z wypadaniem włosów. Zawsze na jesień włosów wypada mi nieco więcej- i to u mnie coś normalnego. Aż do teraz... do rzeczy.
    Od września postanowiłam porządnie wziąć się za dietę. Jem dużo zdrowiej. Nie wydaje mi się, żebym przesadzała z witaminami. No i właśnie-zastanawiam się więc, dlaczego włosy tak chcą uciekać od mojej głowy;) Natalio, dziewczyny- czy to efekt jakiegoś "zaskoczenia" dla włosów? A może wypadają te słabsze, by na ich miejscu wyrosły mocniejsze? Miała tak któraś z Was?
    Bardzo dziękuję za każdą odpowiedź.

    P.S. Natalio, strasznie dziękuję za wszystkie twoje porady. Niesamowita jesteś:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Co z tymi hemuktantami? Za wilgotno na dworze to włos się puszy, a za sucho to jest przesuszony. Odstawić całkiem?

    OdpowiedzUsuń
  10. dziękuję za bardzo przydatny post :) nie wiedziałam, ze farba musi przejść tyle warstw by zmienić kolor włosa. ... mam jednak dwa pytania
    1. wiele kosmetyków nie ma zaznaczone jaki ma odczyn Ph. wiem, że facelle ma chyba kwaśny - myjąc nim ciągle włosy nie wpłynie to na nie niekorzystnie?
    2. co 2 dzień myje włosy i zawsze nakładam odżywkę lub maskę. odżywkę nakładam na ok10 min, a maske ok 20-30min. czy tak czeste stosowanie masek i odżywek może rozpulchnić włosa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. wpływa korzystnie, jeśli myjesz samym facelle lub jeśli nakładasz maski przed myciem - w końcu facelle ma pH odpowiednie dla włosów i skóry
      2. takie nakładanie jest ok, szczególnie jeśli masz wymagające włosy :) jeśli Ci to pasuje - stosuj :)

      Usuń
  11. No to mam dylemat. Myję włosy codziennie, i codziennie traktuje je maską, 5 minut, nie dłużej. Jest to arganowa maska Inebrya i arganowa maska Seliar, na zmianę. Czy powinnam w takim razie przerzucić się na odżywkę? Dodam, że robię to, gdyż moje włosy są bardzo cieniutkie z natury i cholernie się plączą, bez ekstra poślizgu nie mam szans na rozplątanie. Moje włosy są farbowane pro farbami na czekoladę, u fryzjera, albo średnioporowate, albo co gorsza 'szklane', nie mogę tego ogarnąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, robisz wszystko ok :) Szczególnie jeśli włosy potrzebują zmiękczenia. Napisałam w kontekście ekstremalnych przypadków (rozjaśnianie, spanie z maską itp)

      Usuń
    2. Dzięki Piękna : )

      Usuń
  12. Natalio, zapuszczam naturalny odrost, niestety włosy rosną mi jedynie 1 cm na miesiąc, a chciałabym możliwie jak najszybciej pozbyć się rozjaśnionych włosów. Poradź proszę najskuteczniejsze preparaty na porost włosów. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam to samo... może udaj się do fryzjera, żeby zrobił ładne przejście między rozjaśnianymi a naturalnymi? Z wcierek - Jantar, Placenta, Seboradin, Joanna Rzepa. Pełno ich jest, ale nie każda może się sprawdzić, więc jutro mi doradzić:(

      Usuń
    2. Ładne przejścia można zrobić, żelem sunkiss. Niby ma jakąś ilość rozjaśniacza, ale "poleciłam" (na zasadzie "a moze zrobcie sobie wlosy tym" - pokazujac palcem w sklepie) ten zel dwom przyjaciolkom - jedna z porowatymi wlosami kreconymi, druga z ciezkimi i grubymi. Chcialyrozjasnic albo zrobic lekkie przejscie i ten produkt rzeczywiscie dziala i nie robi wlosom krzywdy, ani nie zostawia jajecznicy na glowie. Ciepla blondynka uzykala miodowy blond, a chlodna, mysia blondynka uzyskala piekne chlodne pasma. Sprobowalabym zatrzec roznice tym zelem, bo dziala delikatnie i "przedobrzyc" sie nie da.

      Usuń
  13. Ostatnio czytałam ten temat poruszony albo u Kascysko albo Wiedźmy, ale Ty wypowiedziałaś się bardziej wyczerpująco :) Ja nakładam maskę przed każdym myciem (co 2 dni) na nie dłużej niż 20 minut według zaleceń Anwen :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Włosy to wytwór skóry właściwej, przez naskorek jedynie przechodzą. Włosy bez rzdzenia to meszek występujący na całym ciele. Na owłosionej skórze głowy takie wlosy nie występują. A przynajmniej tak uczyli mnie na studiach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moje były brzydkie i matowe, tabletki nie pomagały i koleżanka poleciła mi nacieranie włośów co 3 dzień sokiem z aloesu. Kupiła swój w Oleofarm, wypróbowałam i faktycznie bardzo szybko widoczna jest poprawa

    OdpowiedzUsuń
  16. super notka! bardzo przydatna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo dobrze napisany post ;)! Spodobał mi się w stu procentach, pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Czyli tak na ile minut najlepiej nakładać maski? :>

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniale to wyjaśniłaś.

    OdpowiedzUsuń
  20. Wszystko super kochana ale czy możesz zrobic post dotyczący odzywiania od wewnątrz dobrego dla włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak to świetny pomysł!! Pozdrawiam:D

      Usuń
  21. Witaj Natalio. Dobrze, ze wyjasnilas ten temat ale wlosomaniaczki czesto dzialaja bezsensownie nie zwracajac uwagi na pH a to ma wielkie znaczenie. Wydaje mi sie, ze Ty rownież zakwaszalas wlosy Facelle i pozniej nakladalas maske, odzywke. Ludzilas sie, ze dzieja sie cuda a produkty te zadzialaly tylko na powierzchni lusek- czyli kondycjonujaco. Nie dotarly do kory bo do tego potrzeba pH zasadowego w szamponie a nie lekko rozchylajacego tylko luski facelle. Jest duzo "niejasnosci" w postach wlosomaniaczek. Przepraszam za brak pl znakow. Pozdrawiam. Mila

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co jest złego w kondycjonowaniu? :) Szczególnie, jeśli włosy wyglądają potem rewelacyjnie? Btw. ja zawsze nakładam maski przed myciem, czyli zakwaszałam Facelle po nałożeniu maski :)

      Usuń
    2. No wlasnie ;) Nakladalas przed myciem na wlosy suche badz zwilzone woda czyli bez sensu gdyz luski byly zamkniete badz leciutko rozchylone ;) Masz piekne wlosy ale nie byly na tyle zniszczone i "zmasakrowane" dlatego Twoja pielegnacja zadzialala. Ale sa dziewczyny, ktore czytajac tego typu porady (niw tylko Twoje), maja na prawde problemy z kondycja wlosow i w podobny sposob cudu nie osiagna. Ja mam wlosyy zdrowe, farbowane C&s, wiec lekka pielegnacja im wystarcza (na poziomie luski). Ale sens i logika doglebnego odzywiania tkwi w prawidlowym stosowaniu masek :) Nie uwazaj tego za atak, tylko wyrazam swoje zdanie ;) Mila

      Usuń
    3. Nie widzę sensu w namiętnym stosowaniu zasadowych szamponów i masek, jeśli włosy są zdrowe. Wtedy wystarczy im odrobina ochrony, czyli takiego właśnie powierzchniowego działania. Tyle, że moje włosy są wysokoporowate, więc łuski mają odchylone same z siebie, cała moja pielęgnacja opiera się na walce z tym faktem :).

      Usuń
    4. Anonimowy 10:42 - mi nakładanie masek przed myciem wybitnie służy, mimo że może wydawać się to nielogiczne. Nie odebrałam tego jako atak, każdy ma prawo do swojego zdania :)

      Usuń
    5. Wiesz, Tobie akurat służy i bardzo dobrze! jednakże Twoim czytelniczkom, które chcą zregenerować włosy może nie służyć i w konsekwencji ich pielęgnacja nie zdaje egzaminu. Powinnaś bardziej zwracać uwagę w postach na wyraźną poprawę kondycji Twoich włosów co również niesie zmiane w pielęgnacji :) Dziewczyny często szukaja cudownych porad i za bardzo dosłownie traktują Wasze-blogerek rady, nie mają w tym swojego rozumu. Niestety, ale później można zaobserwować szereg anonimów proszących o pomoc bo włosy lecą, bo ta rada nie działa, bo A. badz BHC tak pisała a tu nic z tego .... :) Pozdrawiam :) Mila

      Usuń
    6. Są maski, które są przewidziane do głębokiego wnikania, mają odczyn zasadowy.
      No i jeśli porowate, rozjaśnione włosy nie są wymagające, to ja już nie wiem ;). Spalonego włosa i tak nic nie uratuje.

      Usuń
    7. Więc co robić? Jakie szampony mają zasadowe pH? Bo ja niestety włosy mam dość zniszczone :(

      Usuń
  22. Rewelacyjny post, wytłumaczyłaś wszystko w prosty i interesujący sposób. Słowa uznania
    S.

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja śpię w olejach i maskach i zastanawiam się od paru tygodni dlaczego tak mi wypadają włosy.. i już teraz raczej wiem ... ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesli nie nakladasz oleju na skore glowy to nie powinno im sie nic dziac

      Usuń
  24. 1. Czy stosując ciągle oleje, emolienty i hemuktanty warto raz np. na ileśtam tygodniu zaproteinować je biało-fioletowym Syossem czy bd może przesusz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaproteinuj je delikatnie ewentualnie odżywką lub maską, szamponem je oczyść, żeby nie były przyklapnięte :)

      Usuń
  25. 1. Po jakich kosmetykach nie ma szopy i rozchylonych łusek podczas wilgoci na dworze?

    OdpowiedzUsuń
  26. kiedy będzie post o zapuszczaniu naturalnych włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi Ci o aktualizację? Pogoda nie sprzyja (parno, wilgotno i pochmurno) + nie mam fotografa :( Ale niedługo postaram się dodać :)

      Usuń
    2. tak właśnie :). cały miesiąc niecierpliwię się, a tu nic :D

      Usuń
  27. Świetnie to wytłumaczyłaś :) Wszystko poparte przykładami, dzięki czemu ugruntowałam zrozumienie tego mechanizmu.

    U mnie skończył się już szał na kupowanie wszystkiego co popadnie. Obecnie mam odżywkę i 2 maski, które najbardziej służą moim włosom i mam zamiar używać ich naprzemiennie :) Maski są dość mocne i na pewno nie będę nakładała ich na długo co mycie. Myślę, że częstotliwość co 3 mycie jest idealna :) A w międzyczasie odżywka lub nakładanie maski na 2-3 minutki czyli w formie odżywki :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak czytam Twojego bloga i czytam... Moje włosy są naprawdę okropne (napuszone, czego nienawidzę, już po kilku minutach po rozczesaniu wyglądają, jakbym ledwo wyszła z łóżka *a śpię w rozpuszczonych xD*) i marzę o poprawie, jednak wątpię, żebym się zmotywowała to takiej pielęgnacji... Kiedyś próbowałam i wyszło z tego nic. Masz może jakieś rady?

    OdpowiedzUsuń
  29. Czy znasz moze angielskie produkty, szampony zakwaszajace?

    OdpowiedzUsuń
  30. Jestem pierwszy raz na Twoim bloku i bardzo spodobały mi się posty, które zamieszczasz, dlatego postanowilam zwrócić się ze swoim problemem do Ciebie. Mam włosy do połowy pasa, naturalny blond, ale od wielu lat (ok. 6) rozjaśniane na jasny blond. Są tak gęste, że ciężko je ogarnąć i naturalnie kręcone, niestety w ten brzydki, puszący się sposób. Dlatego od dłuższego czasu włosy raz na jakiś czas prostuję, a po każdym myciu (codziennie lub co drugi dzień) suszę suszarką na okrągłą szczotkę (jest to niezbędne by włosy jakoś wyglądały). No i po takich zabiegach bardziej przypominają siano, ciężko mówić tutaj o rozdwajających się końcówkach, ponieważ włosy rozdwajają się już czasami w połowie długości, dodatkowo przetłuszczają się przy skórze, już po dniu od mycia, ale końcówki są suche. Nie znam się w ogóle na pielęgnacji, ale obawiam się, że nadają się już tylko do radykalnego ścięcia :( nie umiem ocenić porowatości, nie wiem jak się to robi. Czy jest jeszcze ratunek dla moich włosów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama sobei odpowiedziałas na pytanie: rozjaśniasz, prostujesz, suszysz... trudno żeby włosy były w idealnym stanie, zacznij od oleowania. To uratowało moje włosy. Blondi podała bardzo dużo linków wyjaśniających tą kwestię

      Usuń
    2. Dlugie wlosy w takim stanie nigdy nir beda wygladac ladnie, szczerze polecsm scircie. Mialam wlosy do talii, ale po kilku mc pielegnacji nire bylo powalajacych efektow, wiec zdecydowalam sie bez zalu sciac moje piotka do ramion. Teraz jestemnaprawde zadowolona

      Usuń
  31. Dzieki za informacje!! :)
    Fajnie ze wyjasniasz te terminy, ktore nie dla wszystkich sa zrozumiale :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mam do was pytanie :)
    Mam włosy cienkie i delikatne, które po myciu i nałożeniu odżywki(teraz używam Gliss Kur taki niebiesko fioletowy dodający objętości i przy każdym myciu nakładam odżywkę garniera olejek awokado i masło karite) strasznie się plączą. Macie jakieś sposoby na to? Nie chce codziennie szarpać moich włosów i je osłabiać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zmieniłam odżywkę + do odżywki (nakładam ją po myciu szamponem i przed nałożeniem maski) dodaje kilka kropli oleju arganowego, problem zniknął :) dodatkowo przez każdym myciem staram się zafundować włosom chociaż 30 minut z olejkiem. A jeśli chodzi o odżywkę, to kiedyś używałam tez garniera tego co Ty, ale zmieniłam na garnier sekrety Prowansji, morela i olej migdałowy, czy jakoś tak, no i zdecydowanie lepiej służył włosom :)

      Usuń
  33. czy włosy które wypadają z cebulkami odrastają?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiscie, ze tak :D gdyby nie odrastaly to bylabys lysa

      Usuń
  34. Ja mam pytanie z innej beczki: będę jutro w Poznaniu i będę mieć jakieś 1,5-2 godziny na spacer po mieście, co muszę koniecznie zobaczyć i gdzie dobrze zjeść? :D

    OdpowiedzUsuń

Polecane2