wtorek, 21 października 2014

Moje włosy przed włosomaniactwem

Wczytywanie
#nierozczesane #pocałejnocy #śliskie #bezflesza #blondhaircare #blogger



Dotarłam w swojej pielęgnacji do momentu, kiedy włosy stały się śliskie, nawilżone i zdrowe, a po długiej nocy i nierozczesywaniu prezentują się lepiej, niż jeszcze kilka lat temu po umyciu i wystylizowaniu. W dzisiejszym wpisie chciałabym dodać otuchy dla wszystkich walczących obecnie o ładniejsze i zdrowsze włosy, bo z własnego doświadczenia wiem, że wsparcie na tym etapie jest bardzo potrzebne. :)


Grudzień 2005 - wypłowiały brąz i mocne cieniowanie, grzywka prawdopodobnie jest wyprostowana ;)



Wiele razy próbowałam pokazać stan moich włosów sprzed kilku lat, który skłonił mnie do zagłębienia się we włosową tematykę i otwarcie tego bloga. Niestety nie miałam na dysku żadnych wyraźnych zdjęć, przez co wiele osób nie wierzyło, że moje włosy były kiedyś baaardzo zniszczone i sprawiały mi mnóstwo problemów. Niedawno kolega podesłał mi zdjęcia, o których istnieniu kompletnie nie pamiętałam, a które obnażają stan moich włosów z przeszłości. Ze względu na brzydkie miny musiałam zamazać twarz. ;)



2007 - farbowane na ciemno włosy rozjaśniane stopniowo pasemkami, wycieniowane. Strąki, brak push-up i mnóstwo zniszczeń. Zdjęcie zrobione z lampą błyskową, a mimo wszystko widać, jakie włosy są wymęczone przez nieodpowiednie cięcie, suszenie, prostowanie i farbowanie...



Zdjęcie również z lampą, a obnaża stan włosów w 100%.






Wiem, że na blogu może za często używam słowo "moje", np. moje włosy, moja pielęgnacja, moja opinia itp. Robię to dlatego, że jest to mój blog, który powstał po to, abym mogła zapisywać swoje doświadczenia i monitorować zmiany, jakie zachodzą na mojej głowie, a z których Wy możecie wyciągać wnioski. Suche fakty na temat rożnych problemów czy produktów można przeczytać w prasie czy na portalach informacyjnych, a ja piszę artykuły przez pryzmat moich doświadczeń. Właśnie taka jest różnica pomiędzy blogami a innymi kanałami informacyjnymi. :)

Inne zdjęcia z przeszłości pokazywałam tutaj i tutaj. Mimo że moje włosy nigdy nie będą idealne, strasznie się cieszę, że udało mi się je uzdrowić i właśnie tego samego Wam życzę. :*
« Nowszy post Starszy post »

86 komentarzy

  1. Przepiękny efekt osiągnęłaś. Marzę żeby mojr włosy były kiedyś w takim stanie jak twoje ;)
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. ulala, zmiana diametralna. jest motywacja. pozdrowienia:)
    Sandra

    OdpowiedzUsuń
  3. Eee tam, szczególnie pierwsze zdjęcie wydaje się być piękne :).
    Myślę, że Twoje włosy są bliskie ideału, jeśli nie idealne! Cieszę się, że wstawiasz te zdjęcia, bo naprawdę dodają one sil w walce o piękne włosy. Ja niestety stanęłam w najgorszym miejscu - świadoma pielęgnacja od prawie 3 lat, a z różnych przyczyn stan włosów niewiele lepszy niż na początku... Warto się nie poddawać i mam nadzieję, że nie stracę cierpliwości i ich nie zetnę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ale nie ma włosów idealnych :))

      Usuń
  4. Te zdjęcia mówią same za siebie!! niewiarygodne jak można poprawić stan włosów odpowiednią pielęgnacją. Gdy dopada mnie zwątpienie myślę sobie, że innym się udało to i mnie teź się uda:-))
    Czy mozesz Natalio napisać jakie oleje obecnie Ci służą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obecnie stosuję z orzecha laskowego i makadamia, ale makadamia mi nie do końca służy :)

      Usuń
  5. Teraz są przepiękne!

    Ja po naszej ostatniej sesji doszłam do wniosku, że moje włosy lubią silikony w rozsądnych ilościach. Inne cięcie i wyglądają o niebo lepiej niż wtedy :)))))

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo duża zmiana, mam nadzieję że ja też się będę mogła takim porównaniem pochwalić ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajnie, że to pokazałaś! Widać bardzo, jak dbanie o włosy zmienia ich wygląd. W Twoim wypadku - spektakularnie! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. ogromna zamiana! gratulacje :D ja miałam przed włosomaniactwem włosy prawie-kręcone (każda końcówka zawijała się w sprężynkę)... teraz są lekko falowane,,, trochę nad tym ubolewam, ale myślę ze to wina cięcia włosów. Teraz są wyrównane na prosto, wtedy każdy koniec był innej długości :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale zmiana !! Bardzo motywujące :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluję efektu! zaczelam codziennie olejowac swoje wlosy, minal tydzien i juz widze roznice, nie wiem czy dobrze robie nakladajac olej codziennie (olej z pestek arbuza) , ale tylko to im pomaga, poza tym cięzko im dogodzic, są kręcone... Natalia, ktoś ma ikonke Twojego loga BlondHairCare zamiast profilowego na fb, tak przypadkowo zauwazylam, jezeli chcesz- bo mysle ze to Twoje logo i symbol tego bloga, to podam link, oczywiscie wysle go na poczte

    OdpowiedzUsuń
  11. najbardziej mnie zaskakuje jak uzyskałaś taką gęstość. Za każdym razem , gdy widzę Twoje włosy jestem oczarowana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie robiłam, zrezygnowałam z cieniowania :)

      Usuń
  12. Pierwsze zdjęcie i włosy na nim boskie ! Ja nigdy nie miałam pilota do aparatu - mogłabyś trochę przybliżyć jak to zdjęcie powstało ? jakie ustawienia ? proszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. f/2.8, ISO 100, 50 mm, słoneczny dzień :) podczas pochmurnych dni niestety już tak dobre nie wychodzą :(

      Usuń
  13. wielka zmiana :) mam nadzieję i moje włosy w końcu ją przejdą. Świadomą pielęgnację zaczęłam 1,5 roku temu i żadnej zmiany :(

    OdpowiedzUsuń
  14. Niesamowite, jaki potencjał miały Twoje włosy ;-) Chciałabym mieć Twoje grube końcówki ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Niesamowita zmiana! :) Śledzę Twojego bloga praktycznie od początku jego istnienia i wiedziałam, że Twoje włosy przeszły ogromną metamorfozę, ale nie wiedziałam, że aż taką (chodzi mi głównie o zdjęcie z 2005 roku). Super! :)


    http://kkarolinabeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, bo dopiero zdobyłam odpowiednie zdjęcia :-)

      Usuń
  16. najbardziej rzuciła mi się zmiana w objętości Twoich włosów, kiedyś "mysie ogonki" ;p, a dziś tak ich dużo. Co najbardziej wpłynęło na ich gęstość? Wcierki, suplementy, konkretna dieta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrezygnowałam z cieniowania :)

      Usuń
    2. i cos jeszcze? też z niego zrezygnowałam a jakoś nie widze poprowy ich gestosci :( wrecz przeciwnie,
      olejuję, nawilżam, i nic :(
      włosy z wyglądu mam bardzo podobne do takich jak miałaś...
      jak je zageścić, poleć cos:)
      Kasia

      Usuń
    3. Nawilżanie i natłuszczanie, no i dieta. :)

      Usuń
  17. Twój blog jest motywacja dla mnie ! Trzymaj kciuki za to, by moje włosy wróciły do kondycji sprzed roku!

    OdpowiedzUsuń
  18. zbieram szczękę z podłogi:) pierwsze zdjęcie-jak z reklamy:D

    OdpowiedzUsuń
  19. super zmiana, moje wlosy sa bardzo podobne do Twoich z 2007 roku, ale pomimo swiadomej pielegnacji od 1,5 roku w stanie moich kosmykow malo co sie zmienilo((( teraz dodalas mi wiary ze ja tez mam szanse na piekne wlosy!dzieki Ci bardzo))))

    OdpowiedzUsuń
  20. co z odpowiedziami na 100 pytan?

    OdpowiedzUsuń
  21. Widać zmianę, ale masz wysokoporowate włosy a i tak Ci się błyszczą czego Ci bardzo zazdroszczę :) chyba, że to kwestia oświetlenia.

    OdpowiedzUsuń
  22. Niesamowita metamorfoza - twoje włosy w chwili obecnej wyglądają po prostu fantastycznie ;)
    Brawa wielkie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niesamowite zdjęcia, taka różnica. Może moje włosy kiedyś będą w podobnej kondycji.

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo się cieszę, że pokazałaś te zdjęcia :) Jesteś ogromną motywacją dla mnie i innych Cienkowłosych. Chociaż Twoje włosy według mnie są bardzo gęste, to jednak w dalszym ciągu mają delikatną strukturę :) Jak patrzę na wycieniowane partie włosów, to przechodzi mnie dreszcz. Doskonale znam te fruwające pióra i przerzedzenie włosów. Też jestem zwolenniczką podcinania na równo, niekoniecznie na prosto, może być w U, ale im mniej cieniowania tym lepiej :)

    A ostatni akapit - zgadzam się z Tobą w 100%. To w końcu Twój blog, a dzięki takim określeniom nadajesz suchym faktom ludzki i bardzo emocjonalny wymiar. Blogosfera to piękny i mega pozytywny wycinek Naszego życia codziennego. Pojedynczy blog generuje tyle dobra, że głowa pęka! :) Zarówno Autor jak i Czytelnik wynoszą wiele wspaniałych doświadczeń, wiedzy i także znajomości.
    A tak poza tym to zaleciało mi Kominkiem i jego książką :D

    OdpowiedzUsuń
  25. nie było aż tak źle przecież. chociaż faktycznie znacząca różnica jest!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ogromna różnica, wow :D A powiedz, jak to się stało, że Twoje włosy przestały falować? Wystarczyło ich nie cieniować i się wyprostowały? :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie cieniować i nawilżać/natłuszczać :)

      Usuń
  27. Natalio, jestem Twoją fanką od 1,5 roku. Moje włosy może trochę się poprawiły, ale nieznacznie. Proszę powiedz, co mam zrobić, żeby rano po zdjęciu koczka (myję włosy na wieczór) nie puszyły się? Farbę odstawiłam w marcu tego roku. Włosy są jasne, b. cienkie, b. rzadkie i b. przetłuszczające się (muszę myć CODZIENNIE).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zawijasz włosy w kok, gdy są 100% suche? Jak zawijam wilgotne, rano się puszą.. :(

      Usuń
  28. Tak btw to masz włosy jak KSIĘŻNICZKA!! :)

    Olusiak

    OdpowiedzUsuń
  29. Przepiękna, ogromna różnica:) Zazdroszczę, ale zarazem cieszę się że tu trafiłam dzięki takim osobom jak Ty nie tracę wiary, ładuje akumulatory na następne dni, miesiące walki o moje włosy, które przeszły wiele :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Damy rade ! :D

      Usuń
    2. Kinia, ja robię dokładnie tak samo :) W gorszych momentach wchodzę na bloga Natalii, przeglądam zdjęcia i znów myślę, że dam radę :)

      Usuń
  30. Dosłownie wczoraj zastanawiałam się nad dwoma typami blogów. To trafia we fragment o używaniu słowa "moje" :) Skończyło się na tych samych wnioskach. Mogę teraz zacząć robić wpisy o pielęgnacji włosów niskoporowatych, o pielęgnacji loków, o odżywkach pasujących do tych włosów, później o szamponach. I tak dalej. Suche artykuły, zbiory informacji, które uzyskałabym tak jak wszyscy inni mogą to zrobić - czytając. Zero moich doświadczeń, nic od siebie. Niby więcej osób miałoby temat dla siebie, ale wracamy do tego, że mogą to przeczytać gdzie indziej.
    I tym się różni blog od strony internetowej o włosach. Albo piszemy o sobie (fakt, jak się ktoś uprze może nam zarzucić narcyzm) i Czytelnicy mają coś szczegółowego, czego mogą użyć jeśli mają podobne włosy, albo wrzucamy podstawowe informacje na tematy które nas nie dotyczą i nie mamy w nich praktycznego doświadczenia.

    OdpowiedzUsuń
  31. Dobrze, że odnalazłaś te zdjęcia- dajesz nadzieję ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Fantastyczna przemiana, widać wielką różnicę, włosy masz teraz w świetnym stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. pierwsze wow za metamorfozę Twoich włosów
    drugie wow za Twojego bloga
    a trzecie wow za 15 mln wyświetleń!

    OdpowiedzUsuń
  34. ajj dojść do tego co Ty to by było coś :)

    OdpowiedzUsuń
  35. ogromna zmiana <3333333333333333 WARTO BYŁO ZMIENIĆ PIELĘGNACJĘ i PODEJŚCIE.

    OdpowiedzUsuń
  36. Gratuluję efektów! Jesteś dla mnie mega inspiracją i mam nadzieję, że kiedyś sama będę miała takie śliczne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Bardzo podobają mi się zwłaszcza twoje końcówki - to jak falują :)
    Może zdefiniuj, co to dla Ciebie są włosy idealne.. Piszesz, że takich nie masz i prawdopodobnie nie będziesz mieć... Pierwsze tłumaczę sobie tym, że ciągle nie zeszłaś z farby, choć do tego dążysz, ale drugie? Dla mnie w tym momencie włosy idealne to takie, które nie wymagałyby codziennego mycia :D Choć nie wiem, czy wtedy też bym tak o nich mówiła... Może znalazłabym kolejną niedoskonałość? Masz na myśli właśnie takie nieskończone dążenie do "NieWiadomoCzego", czy jednak masz sprecyzowane, co to dla Ciebie włosy idealne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealne włosy to dla mnie wlosy zawsze perfekcyjnie się prezentujące ;) Moje takie na pewno nie są! :D

      Usuń
    2. to by niszczyło całą ideę bad hair day... ale w istocie byłoby miłe ;)

      Usuń
  38. Natalio masz cudowne włosy :) dziękuję Ci, że założyłaś tego bloga, bo dzięki Tobie (mimo, że wciąż jestem bardzo daleko) moje włosy również są teraz w lepszym stanie :)

    OdpowiedzUsuń
  39. wow

    sok z pokrzywy- warto kupić?

    OdpowiedzUsuń
  40. Natalko poradź mi coś na nawilżanie skóry głowy proszę. Zaczęłam terapie acnenormin'em- to dość silny lek na trądzik powodujący zmniejszenie aktywności gruczołów łojowych.Efektem jest wysuszenie skóry na całym ciele, ale również skóry głowy co może doprowadzić do zwiększonego wypadania włosów czego się obawiam. Narazie nie zauważyłam żeby wypadały więcej niż zwykle, ale swędzi mnie skóra głowy;/ Stosuje tylko wcierkę jantar, ale zastanawiam się również nad olejem albo innym preparatem który nawilży skórę głowy. Polecisz coś?
    Iwonka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Iwonko, nie jestem autorką bloga ale również skończyłam terapię doustną lekami na trądzik dlatego pozwalam sobie umiścić tu swój komentarz. Zwiększonego wypadania sama nie zauważyłam podczas zażywania leków dlatego trzymam kciuki za Ciebie aby również było podobnie:) Odnośnie wcierki jantar na pewno na Twoim miejscu bym z niej zrezygnowała ponieważ ma alkohol w składzie i będzie dodatkowo podrażniał skórę już i tak spiętą oraz suchą na skutek zażywanych antybiotyków. Postaraj się myć włosy łagodnymi szamponami, możesz w skórę przed kąpielą wcierać olej np lniany który powinien w delikatny sposób skórę nawilżyć oraz zmniejszyć świąd. Jeśli chcesz wzmacniać włosy, stymulować ich wzrost sięgaj po preparaty bez alkoholu w składzie.
      Pozdrawiam Lila

      Usuń
    2. Oj znam tę kurację, mój chłopak stosował, siała spustoszenie. Nawilżaj skórę głowy maskami, które najlepiej nakładać przed myciem. Pisałam o tym m in tutaj: http://www.blondhaircare.com/2013/04/odzywki-ds-ktore-nakadam-na-skore-gowy.html :)

      Usuń
    3. Bardzo dziękuje za odpowiedzi;* spróbuje z odżywkami;) Iwonka

      Usuń
  41. też chcę mieć takie piękne, grube i długie włosy z ostrymi końcówkami <3. zdjęcia pokazują, że jednak da się i jest nadzieja. ciekawe jak to będzie wyglądało gdy włosy całe będą naturalne, jak będą się układać. ja za kilka dni będę świętować 22 miesiące bez farby i jak patrzę na twoje pasemka które powodują zlewanie się farbowańców z naturalkami to pluję sobie w brodę że męczę się ze złotymi końcami przy płowym brązowym odroście do barków, który odcina się liną prostą. teraz szkoda mi coś takiego robić, bo mam 33cm własnego koloru i nie chcę go w żaden sposób naruszać.

    OdpowiedzUsuń
  42. Jestem naturalną "mysią" blondynką, włosy mam pofarbowane na kolor brązowy. Odrost jest bardzo szybko widoczny, co zmusza mnie do częstego farbowania...chciałabym rozjaśnić moje włosy po to, aby ich tak często nie farbować, a może nawet wcale. Znasz może sposób jak zrobić to w najdelikatniejszy i najmniej inwazyjny sposób ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może stopniowe rozjaśnianie np. pasemkami albo farbowanie odrostu jaśniejszą farbą?

      Usuń
  43. Natalia ! Twoj blog jest idealny (wlosy zreszta tez) ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Natalko Twoje włosy z przeszłości wcale nie są takie STRASZNE :) Po prostu pocieniowane i dlatego mają mniejszą objętość no i trochę zniszczone jak każdej Polki:) Nie widać na nich Twojej buzi ale powiem ci że wyglądałaś prześlicznie w falujących włosach z grzywką na tle zamku w 2010r. Pasowało to do twojej twarzy. Teraz masz przepiękne włosy ale fryzura (włosy równej długości i to bez grzywki)już nie podkreśla moim zdaniem Twojej urody. Ale to moje zdanie tylko :D
    Gratuluję zdrowych odbudowanych włosów. Masz najlepsze włosy internetu jak dla mnie :) Ja nie dałam rady i ścięłam więc tym bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj były straszne, żałuję, że nie mam typowych zdjęć z tyłu. Zniszczone były bardzo! :) Jeden włos był szorstki, odbarwiony, suchy, złamany (ale nadal wiszący) i jeszcze kilkakrotnie rozdwojony :D Serio!
      Jeśli chodzi o grzywkę - mówisz jak moja mama :-) Moim zdaniem byłam przez nią pyzata :D Dziękuję :)*

      Usuń
  45. Nie wiem, jaki będzie efekt u mnie,ale oficjalnie podejmuję decyzję o zaprzestaniu farbowania odrostów. Koniec z katowaniem moich włosów i wydawaniu pięniędzy. W końcu, po 8 latach...Lepiej późno niż wcale!
    Twoje włosy wyglądają fantastycznie i posty o zadowoleniu z nich motywują mnie do działania. Mam nadzieję,że plusy z niefarbowania przerosną i moje oczekiwania.
    Co do złotych rad typu- musisz, powinnaś, na mnie działa to jak płachta na byka.

    OdpowiedzUsuń
  46. Eh!! Ja wlasnie od jakiegos czasu zlamalam sie i znowu susze wlosy, prostuje tez o wiele czesciej... Bylam 'grzeczna' od ponad roku, jednak koncowki moich wlosow byly mocno rozjasniane, wiec ich kondycja ciagle pozostawia wiele do zyczenia. Poza tym, moje wlosy sa tak cienkie, tylko po wysuszeniu suszarka nabieraja objetosci. Jesli uzywam srodkow stylizujacych, latwiej jest tez dla mnie je zwiazac i moja fryzura wyglada o wiele ciekawiej... Doszlam wiec do wniosku, ze dalej olejuje, jem suplementy, uzywam masek itd. ale tez susze i czasami uzywam prostownicy. Zobaczymy gdzie to mnie zaprowadzi... Zapewne za pare miesiecy znowu przeraze sie kondycja moich wlosow i zaczne wlosomaniactwo od nowa.......

    OdpowiedzUsuń
  47. Zmiana o 360 st.Ja też próbuję :) dziewczyny nie poddawajmy się :) walczmy! :D

    OdpowiedzUsuń
  48. włosy na tym zjeciu wyszły tobie obłednie !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  49. Kto by pomyślał kilka lat temu, że możesz mieć takie długie, gęste i piękne włosy. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  50. Włosy super, co do tego nie ma dyskusji, ale nie rozumiem pojęcia "brzydkie miny" i tego całego zamazywania twarzy. Wygląda jakbyś wstydziła się swojej twarzy sprzed lat, a po prostu się na tych zdjęciach ładnie i szczerze uśmiechasz. Czy to nie przystoi poważnej blogerce?
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  51. Natalka poradź mi coś. We wrześniu obcięłam włosy z długości za stanik do ramion. Włosy już zdążyły kilka cm odrosnąć, ponownie zaczęłam je zapuszczać, ale jest kicha, bo widzę znów pojedyncze rozdwojone końce, białe kulki. Obcięłam włosy własnie poniekąd z tego powodu. Mam włosy gęste, cienkie, rozjaśniane. Po obcięciu były mega zdrowe, odżyły. Włosy co miesiąc farbuję na blond, ale tylko odrost, bez przeciągania. Mój naturalny kolor jest dosyć ciemny. Taki na poziomie bardzo ciemnego blondu- jasnego brązu? Olejuję włosy przed myciem, choć nie zawsze, po myciu zawsze maska najczęściej biovax awokado. Nakładam serum z tej samej serii na końce i trochę powyżej. Suszę włosy ciepłym nawiewem modelując je na okrągłej szczotce ( co 2 dni) i w sumie tyle. Ostatnio wykonałam zabieg Olaplex i włosy były bardziej miękkie, nawilżone. Rzadko używam prostownicy, praktycznie wcale. Czasem zdarza mi się pójść spać z mokrymi włosami. Ale na litość boską przecież włosy obcięłam dopiero ponad 3 miesiące temu...;( Może odpisz mi na pocztę, albo tutaj. Jak wolisz. martynka71@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  52. Kochana, naprawdę musisz tłumaczyć dlaczego używasz zwrotu "moje". To Twój blog i Ty ustalasz zasady. Nikt nie powinien mieć prawa zarzucić Ci pisania o sobie. Tak wygląda blog - dziennik sieciowy. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń

Polecane2