wtorek, 4 sierpnia 2015

Mój sposób na puszyste włosy




Na forach internetowych można często znaleźć wątki o nazwie Jak pozbyć się puszystych włosów? lub Co zrobić ze zbyt puszystymi włosami? Dzieje się tak, ponieważ puszyste włosy często mylone są z włosami puszącymi się. Zacznijmy więc od wyjaśnienia tych dwóch terminów.


Włosy puszyste

Pojedyncze włosy są gładkie, szczelne i zdrowe, a cała fryzura nabiera objętości. Włosy są sypkie, odpowiednio miękkie i lekkie, uniesione u nasady i gładkie, razem tworzą spójną całość. Są niesamowicie wygodne, bo ani się nie strączkują, ani nie klapną, ani się nie puszą. Sprawiają też wrażenie gęstych.


Włosy puszące się

Włosy puszące się z kolei są niedociążone i zbyt lekkie, przez to odstają i fruwają wokół głowy, fryzura przybiera pierzastą formę. Są trudne do ujarzmienia, sprawiają wrażenie nieułożonych i zaniedbanych, lubią się strączkować i klapnąć.


Często problem zbyt puszystych włosów dotyczy włosów kręconych, które zamieniają się w szopę po nieodpowiednim umyciu i rozczesaniu. Aby wydobyć loki wystarczy rozczesanie włosów na mokro, odpowiednie nawilżenie i natłuszczenie oraz ewentualna stylizacja (np. ręcznikowanie lub suszenie z dyfuzorem).

Puszystość dużo trudniej wydobyć na włosach prostych i lekko falowanych, ale jest to możliwe dzięki odpowiedniemu cięciu oraz dzięki stylizacji dyfuzorem lub za pomocą okrągłej szczotki. Ze względu na liczne prośby, dzisiaj opiszę, w jaki sposób uzyskuję efekt puszystych włosów za pomocą samej pielęgnacji.


Co robię, aby włosy były puszyste?

To niesamowite, jak z miesiąca na miesiąc zmieniają się potrzeby moich włosów. Kiedyś suche podczas upałów, naelektryzowane i niesforne po maskach z dodatkiem parafiny, spuszone po przeczesaniu szczotką z dzika, suche, sztywne i matowe po kilku dniach przerwy w olejowaniu. W ciągu ostatnich kilku tygodni wszystko odwróciło się do góry nogami! Oto cztery najważniejsze elementy, które pozwalają mi cieszyć się puszystymi włosami:


Ograniczenie olejowania

Zbyt intensywne olejowanie za bardzo wygładza moje włosy, które wyglądają, jakby ich było 3 razy mniej niż zwykle. Ograniczyłam olejowanie, ale nie jego częstotliwość, lecz ilość oleju do kilku kropli. Brak olejowania w dłuższej perspektywie szkodzi moim włosom (stają się suche, zbyt lekkie, tracą nasycenie koloru), dlatego gdy widzę utratę nawilżenia, od razu chwytam za olej. :)






Maska z parafiną

Maskę Life kupiłam całkowicie przypadkiem i w dodatku bez przekonania. Skusiła mnie 50% promocja i dość dobry skład. Bałam się jej użyć ze względu na obecność parafiny, której moje włosy kiedyś nie znosiły, dlatego długo stała sobie w szafce czekając na swoją kolej. Jak dobrze, że w końcu ją z niej wyciągnęłam. :-)

Nakładam ją przed myciem, w takiej samej (dość obfitej) ilości co zwykle. Potem myję skórę głowy szamponem i suszę naturalnie. Włosy po wysuszeniu są sypkie i puszyste, nie puszą się i nie zbijają się w kolonie.



Stary skład maski Life



Niestety promocja, na którą się wtedy załapałam była spowodowana zmianą designu opakowania i składu tej maski, dlatego identycznej już niestety nie znajdziemy. :( Maski Life dostępne są wyłącznie w Superpharm, kosztują ok. 20 zł.



Pogoda

Moje włosy w tym roku kochają wysokie temperatury. Im jest bardziej sucho, tym są bardziej sypkie i puszyste, a jednocześnie nie tracą nawilżenia tak jak jeszcze rok albo dwa lata temu. Prawie całe lato chodzę w rozpuszczonych włosach, co jeszcze do niedawna było niemożliwe ze względu na strąki i puch.


Szczotka z włosia dzika

Szczotkę z włosia dzika stosowałam wcześniej tylko do rozczesywania włosów, ponieważ po jej użyciu włosy były spuszone i niesforne. Zawsze po rozczesaniu musiałam wygładzać je Tangle Teezer, ale teraz nie jest to konieczne - po szczotkowaniu włosiem fryzura jest puszysta i pełna objętości. :)








W ostatniej aktualizacji włosowej napisałam, że włosy straciły objętość po użyciu oleju sezamowego (olejowałam wtedy włosy w misce, więc były porządnie naolejowane). Następne mycie przeprowadziłam bez olejowania i z parafinową maską, a włosy powoli odzyskują objętość, co uwieczniłam na powyższym zdjęciu. :)


Niestety włosy mocno suche i zniszczone nigdy nie będą puszyste bez odpowiedniej pielęgnacji i stylizacji. Po domowym umyciu i wysuszeniu będą albo suche i sztywne, albo lekkie i spuszone. Żeby wydobyć z włosów puszystość za pomocą samej pielęgnacji muszą być w dobrej kondycji. Mi udało się to dopiero po 2 latach od odstawienia farby. :)



A jakie są Wasze sposoby na puszyste włosy?
Wolicie włosy puszyste czy może gładkie?


Pod poprzednią notką informowałam Was o oleju kokosowym, a dzięki Czytelniczce wiem, że od wczoraj w Lidlu jest olej sezamowy i olej z kiełków kukurydzianych. Szczegóły TUTAJ. :)



« Nowszy post Starszy post »

92 komentarze

  1. U mnie nieraz wystarczy dobrze wyczesać włosy głową w dół a potem lekko je wygładzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anszpi, u mnie efekt po szczotkowaniu z głową w dół jest krótkotrwały i utrzymuje się max 20 minut. :(

      Usuń
  2. Piękne masz włosy, zazdroszczę gęstości ja niestety walczę z nadmiernym wypadaniem... :(
    Po wakacjach planuje ściąć włosy, zastanawiam sie nad ścięciem ich na prosto czy może jednak V. Moje koncówki są mocno przerzedzone i planuje ściąć ok 10cm... Proszę o radę. Włosy niestety mam mocno puszące sie jednak nie są oni ani proste ani kręcone - jedna wielka szopa... :/
    Boje sie trochę ciecia na prosto bo wyjdzie pewnie więcej niż planowane 10cm, a zapuszczam włosy do wymarzonej długości (włosy rosną bardzo wolno, 0,5cm miesięcznie, żadne wcierki i tabletki jak dotąd nie pomogły...). Proszę o radę! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli się puszą i są niesforne, poszłabym w cięcie prosto. Musiałabym zobaczyć na zdjęciu, żeby ocenić - wrzucisz link do zdjęcia? :)

      Usuń
  3. Mi się udało raz uzyskać wyjątkowo puszyste włosy, ale ani nie pamiętam, w jaki sposób, ani mi się to nie podobało - były zbyt lekkie i takie jakby nie moje ;) Chociaż dostałam wtedy parę komplementów, więc może powinnam popróbować powtórzyć efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Natalia, a pojawi się kiedyś post o zapuszczaniu naturalek przeplatanych siwymi? O tym czy warto, jakie są plusy i minusy itd. Jestem bardzo ciekawa doświadczeń osób, które zdecydowały się zapuścić naturalki pomimo siwienia :) Może mają jakieś patenty, dzięki którym udaje im się to siwienie choć troszkę ukryć lub są ewidentnie z tym pogodzone i noszą swoje kolorowe włosy z dumą :) Ja mam 27 lat, sporo siwych, ale jeszcze nie wszystkie i zdecydowałam się powrócić do naturalek! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dość niszowy temat, ale spróbuję podjąć. Zapisuję na liście :-)

      Usuń
    2. Też ucieszyłby mnie taki post. Mam 26 lat i naturalki zapuszczam od końca maja, mają dopiero 4cm ale wydaje mi się, że jakaś siwizna się tam rysuje i trochę się martwie, że polegne. Zamierzam farbować włosy, ale chce to w postaci jasnych refleksów w naturalkach coś na styl Jenifer Aniston 😊

      Usuń
    3. Ja (34l) tez chętnie poczytałabym o czymś takim , puki co zapuszczam jeszcze kilka centymetrów do talii mi brakuje ale już sporo siwych chociaż na pierwszy rzut oka nie widac ani na zdjęciach jeszcze mój kasztanowy kolor , ale tez nie wiem co dalej , czy można jakos opóźnić siwienie ? , interesuje mnie tez farbowanie ale nie zwykłymi farbami ze sklepu , nie chciałabym niszczyć włosów albo raczej zniszczyć je w jak najmniejszym stopniu , może farby apteczne myślałam ale zaś czy one siwe włosy pokryja ? i czy będą sie trzymać ?

      Usuń
    4. Bardzo się cieszę, że spróbujesz podjąć :) :*

      Anonimowy - też myślałam czasem o refleksach, ale u mnie jest siwych tak dużo, że nie wiem czy to by w ogóle wyszło.. W każdym razie pomyślę nad tym, jak będę miała większy odrost, zobaczę jak on będzie wyglądać :)

      Usuń
    5. Co to znaczy niszowy,bo pierwszy raz spotykam się z takim określeniem

      Usuń
    6. ja mam szczescie bo w wieku 34 lat mam tylko jednego siwego wlosa ale temat ciekawy. sama mysle, ze kiedy pojawi sie u mnie wiecej siwkow to zrobie sobie delikatne pasenka- blond refleksy i bedzie dobrze.

      Usuń
    7. Mysle ze sporo osob w wieku okolo 30 lat zaczyna miec ten problem, z jednej strony nie chcemy niszczyc wlosow farba a z drugiej siwulce wychodza...ja tez naleze do tej grupy, mam naturalny sredni blond I siwe, poki co nieliczne, dosc dobrze pokrywa mi cassia. Slyszalam tez o dodawaniu niewielkiej ilosci henny do cassi co Ma podobno pokrywac nawet bardziej oporne siwulce a przy tym nie zmieniac naturalnego koloru wlosow (siwe po cassii sa zloto-miodowe czyli bardzo ladne).

      Usuń
    8. Ja też czekam na taki post odnośnie naturalek i siwych.....jest nas sporo.
      Ela 32 l.

      Usuń
    9. Niedawno zauważyłam, że pojawiły się henny Khadi w wersji blond, właśnie do siwych włosów. Może to byłaby dobra alternatywa? :)

      Usuń
    10. A cassia jest tylko dla blondynek? Pytam, bo mój naturalny to chłodny szatyn i zastanawiam się czy u mnie też mogłaby się sprawdzić :>

      Usuń
    11. jestem siwiejącą brunetką. Kupiłam cassie w celach odżywkowych. Kolor mi się nie zmienił, nawet na siwych.
      Natalia, temat nie jest niszowy, jest nas sporo. iwona

      Usuń
  5. Uwielbiam puszyste włosy :) Na moich cieniznach łatwo przesadzić z odżywkami i maskami, więc najczęściej myję włosy samym szamponem (ostatnio uwielbiam Nivea hydro care <3). Raz na tydzień funduję czuprynie solidną dawkę protein, których nigdy za wiele, albo bardziej treściwą maskę przed myciem. Ostatnio jestem zbyt leniwa na olejowanie i robienie płukanek :> Musiałabym też podciąć końcówki, ale tak mi żal, nawet centymetra... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewelina, Twoje włosy są takie cudne, że nie potrzebna im objętość. Kolor załatwia wszystko! :-)

      Usuń
    2. Eee, nie ma tak dobrze :> Ulizanych strączków nic nie może uratować :>
      :*

      Usuń
  6. Jeśli mam puszące się włosy, to muszę się skupić na tym, aby używać emolienty? Przed myciem chciałabym używać maski, a po myciu odżywki d/s. Tylko nie wiem, czy oba te produkty powinny być emolientowe? Mogłabyś mi coś doradzić? Jakieś produkty? Będę bardzo wdzięczna. Masz przepiękne włosy! :) Chciałabym takie mieć. Niestety moje wyglądają jak siano. :/ Pozdrawiam, Justyna. PS Mam 15 lat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oba produkty powinny być emolientowe, jeśli zmagasz się z dużym puchem. A włosy są falowane czy kręcone?

      Usuń
    2. Raczej falowane. Po prostu same układają się jak chcą. Próbowałam wielu produktów, ale nie widziałam efektów. Włosy są niby nawilżone, ale przez to, że się puszące, to wyglądają na zniszczone, suche. Niedawno je podcięłam. Myślałam, żeby zakupić Garnier Ultra Doux, ale ma w składzie alkohol. Co o tym myślisz? A nie lepsza byłaby odżywka b/s? Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. A może są kręcone i dlatego tak się puszą? Jeśli chcesz wydobyć skręt lepsza będzie odżywka b/s, jeśli wyprostować to lepsze będzie silikonowe serum.

      Usuń
    4. Wolałabym, aby były proste. Jeśli wezmę z włosów jakiś koszyk, to jest on taki bardzo puszysty, spuszony i trochę pofalowany.

      Usuń
    5. Czy poleciłabyś do moich włosów Tangle Teezer?
      PS W poprzednim komentarzu powinno być kosmyk :)
      Pozdraiwam, J. :)

      Usuń
    6. Poleciłabym rozczesywanie na mokro, TT lub drewnianym grzebieniem. Odwiedź wątek dla kręconowłosych na wizazu :)

      Usuń
    7. W Rossmannie widziałam niedawno szczotkę The Elite za 19.99. Ząbki ma podobne do Tangle Teezer, ale ma jeszcze rączkę. Czy mogłabyś zerknąć na stronę Rossmanna i powiedzieć mi, czy warto kupić tę szczotkę, czy jednak dopłacić te 20 zł i kupić Tangle Teezer?

      Usuń
  7. Bardzo często miałam puszyste włosy zanim straciłam rozum i zaczęłam je farbować. Odstawiłam na szczęście farbę i za 2-3 lata chcę je widzieć z powrotem! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie włosy nigdy nie są puszyste, są ekstremalnie niskoporowate, o strukturze druta, za to równie niezniszczalne ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezniszczalne <3 Chciałabym choć na jeden dzień mieć takie niskoporowate włosy :))

      Usuń
  9. oj jestem dopiero w połowie tej drogi którą przebyłaś Ty, nie farbuje 12 miesięcy i włosy oczywiście są w o niebo lepszej kondycji niż na początku ale nie na tyle dobrej aby nie dokuczały mi te upały. Miękkimi i śliskimi włosami moge się cieszyć niedługo po ich umyciu lub do momentu gdy wyjdę na dwór. Pod wpływem słońca aż czuje jak cała wilgośc i nawilżenie uciekają z włosa, pozostawiając smętny wywinięty wiórek :P ale widziały gały co brały, chciało się farbować, prostować, suszyć i karbować to teraz trzeba czekać dbać dmuchać i chuchać aż efekty będą przynamniej w połowie tak dobre i pięknie wyglądająće jak u Ciebie. To jedno z moich ulubionych miejsc w blogosferze, pozdrawiam Wiola.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hej, czy myślisz, że na poprawę stanu włosów mogła mieć wpływ seria L'oreal Pro Fiber? ;) zastanawiam się nad zabiegiem i zakupem kosmetyków, ale nie wiem jakie efekty dają. Będzie recenzja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, mogło mieć, bo po zabiegu odkryłam 'drugie oblicze' moich włosów. :) Nie planowałam recenzji, ale to już któraś prośba, więc postaram się :-)

      Usuń
  11. Nie rezygnuj z olejowania! Ps. Mam pytanie :dlaczego chodzisz do fryzjera na podcięcie końcówek maszynką bądź czym tam chcesz jak przecież posiadasz nożyczki Jaguar (które tanie nie są)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rezygnuję :)) Niestety sama nie obetnę sobie prosto włosów, nie mam też nikogo, kto mógłby mi pomóc. Wolę też cięcie maszynką :-)

      Usuń
    2. Kiedyś miałaś post i napisalas że włosy podciął ci chłopaka (teraz to chyba narzeczony)

      Usuń
    3. Tak, ale wtedy była kryzysowa sytuacja. :) Poza tym wolę cięcie maszynką, a takie wykonuje tylko fryzjer :)

      Usuń
    4. I ja ! Mam maszynkę i podcinam włosy siostrze a ona mnie :)

      Usuń
    5. Cięcie włosów na prosto to zupełnie coś innego, niż obcinanie nożyczkami włosów leżących gładko na plecach. O ile nie zrobimy sekcji i separacji to część włosów będzie cięta pod kątem, będą tak naprawdę lekko wycieniowane, nie będzie to strzyżenie "na tępo", a końcówki mogą się szybciej niszczyć. Maszynka tnie inaczej, niż nożyczki.

      Usuń
  12. Natalio, a czy ta maska będzie odpowiednia po keratynowym prostowaniu? Zaciekawiła mnie, ale nie wiem czy jest dozwolona.
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, tylko że zmieniono skład tej maski i nie wiem na jaki dokładnie. :)

      Usuń
    2. Magdo, o ile nie ma soli (a maski bardzo rzadko zawierają sól) to jest dozwolona.

      Usuń
  13. Niestety ja uzyskuję puszyste włosy dopiero po nałożeniu odpowiedniego preparatu do tego przeznaczonego - mówię na niego "napuszacz". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Twoje włosy wyglądają zjawiskowo...!
    Nawet przy takich upałach jest tak dobrze?Zazdroszczę...
    Dla mnie ciągle tajemnicą poliszynela ;) jest ta wierzchnia warstwa włosów zaraz po umyciu i wysuszeniu, ona prawie zawsze jest spuszona .A reszta ok.
    Dlaczego???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie ma najbardziej naruszoną strukturę przez ciągłe otarcia o poduszkę, zagłówki, gumki do włosów.. :)

      Usuń
  15. Ja najbardziej lubię suszyć włosy głową w dół i w trakcie suszenia letnim nawiewem, przeczesywać TT. Wtedy włosy maja objętośc są puszyste i gładsze niż gdybym miała je zostawić do naturalnego wyschnięcia.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziewczyny, wiecie może gdzie kupię szampon love2mix chili&pomarańcza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam że producent wycofał te szampony i trudno je teraz dostać

      Usuń
    2. O nieeeeeeee :( to był mój ukochany szampon!

      Usuń
  17. Ale Ci zazdroszczę tych puszystych włosów moje ostatnio po użyciu laminowania z mariona były sypkie takie jak lubię za to pogoda im nie służy tak gorąco i do tego znowu już wypadają włosy tak jak przed ciążą i to niby myje włosy a jak czesze to są suche, jutro chyba się przejdę po ten olej ale z samego rana bo niestety z dzieckiem mogę wyjść o 6-8 bo później za gorąco

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudne włosy i cudne przejście kolorystyczne:) Kocham
    Natalia , na blogu gapowo doczytałam się , że ostatnie płukanie zimną wodą może wysuszać i puszyć włosy i faktycznie. Wspominałaś kiedyś o tym? Może przeoczyłam.
    Jeszcze odnośnie zakwaszenia włosów. Co sądzisz o zakwaszania płynem do higieny intymnej między odżywkami(pierwsza humektantowa,a druga emolientowa , a na samym początku oczyszczanie sls)+ czy można na Twoim blogu poczytać o peh w praktyce(3 maski/odzwyki podczas jendego mycia)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W wieloetapową pielęgnację bawiłam się w 2011 i 2012 roku, opisałam to między innymi tutaj: http://www.blondhaircare.com/2012/03/proteiny-witaminy-substancje.html (post z początku 2012). Teraz uważam, że im mniej się włosom poświęca uwagi i im prostsza jest pielęgnacja, tym lepiej wyglądają. Dzięki takiemu podejściu udało mi się też poprawić kondycję włosów. Oczywiście nie uważam, że nakładanie kilka masek jest złe. :)) Możesz spróbować zakwasić (rozumiem, że chodzi Ci o mycie skóry głowy, takie OMO). Niektóre metody pielęgnacji nie mają racjonalnego wytłumaczenia, a działają super. :-)

      Zimna woda faktycznie niszczy włosy, dlatego ja stosuję chłodną, metodą stopniowego ochładzania.

      Usuń
    2. http://gapowo.blogspot.com/2013/09/domykanie-usek-wosow-wysokoporowatych.html

      Usuń
    3. ZObacz jeszcze to:http://gapowo.blogspot.com/2013/05/zozona-pielegnacja-czyli-jak-uratowac.html

      Usuń
  19. masz najpiekniejsze wlosy jakie widzialam!:)efekt zaprzestania malowania wlosow sie oplacil ,bo wygladaja jak milion dolarów!!:))ja tez nie farbuje juz 1,5 roku ale u mnie ciagle zamiast puszystosci to jest jeden wielki puch;(czasami sie zalamuje,dodatkowo skora glowy przetluszcza mi sie jak szalona..kupilam sobie oststnio taki szampon fitomedu ,wklejam sklad napisz prosze co myslisz Aqua, Saponaria Officinalis Root Extract, Urtica Dioica Extract, Salvia Officinalis Extract, Equisetum Arvense Extract, Humulus Lupulus Cone Extract, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Coco Glucoside, Sodium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, Propylene Glycol, Trilaureth-4-Phosphate, Cytric Acid, Parfum, Dmdm Hydantoin, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone,a Ty jakim szamponem myjesz wlosy?buziaki Patrycja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest OK dla przetłuszczającej się skóry głowy, ale musisz stosowac go podczas OMO, jeśli włosy się puszą. :)

      Usuń
  20. Napiszę coś, czego się nie spodziewasz: cudooowneee włosy...

    Mam do Ciebie pytanie trochę z innej beczki i mam nadzieję, że mi pomożesz. :)
    Poszukuję sposobu na ujarzmienie babyhair. Niektórzy o nich marzą, a są moim koszmarem. W porównaniu do reszty włosów mają tendencję do kręcenia i puszenia się. Przy rozpuszczonych włosach nie mam z nimi żadnego problemu, za to przy związanych robi się tragedia. Czasami dogadują się między sobą i wszystkie stają dęba, przez co wyglądam jak kopnięta prądem... :(
    Dodam, że z resztą moich włosów nie mam takiego problemu. Chociaż ostatnio trochę je zaniedbałam, to dają radę mimo przerwy w olejowaniu i stosowaniu masek.

    Czy potrafiłabyś mi coś doradzić w takiej sytuacji? Byłabym wdzięczna. Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz postawić na szampony z kondycjonerami, np. polimerami, które wygładzą Twoje włosy, ale ich jednocześnie nie obciążą. Druga rzecz, która mi przychodzi na myśl to wygładzenie włosów rozgrzaną lokówką, a trzecia to zaakceptowanie ich :)) Są bardzo urocze, według mnie :-)

      Usuń
    2. Ja też dołączam się do tego pytania. A gdzie mogę nabyć taki szampon? Czy mogłabyś podać jakieś z konkretnej firmy? Bo za bardzo się nie orientuję.

      Usuń
    3. Dziękuję za radę, już szperam po składnikach (btw. znasz tę stronkę: http://www.corneliuspolska.pl/surowce_kosmetyczne ???).

      Kiedyś podeślę Ci ich zdjęcie w kryzysowej sytuacji, to zmienisz zdanie. :D Pozdrawiam.

      Usuń
  21. Jaki może być powód tego, że włosy które ewidentnie nadają się do podcięcia po skróceniu są niesforne, jakby wysuszone na końcach, po prostu beznadziejne pomimo tego, że zostały obcięte prawidłowo ostrymi nożyczkami. Czy powodem może być niedoczynność tarczycy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, przy niedoczynności tarczycy włosy mogą rosnąć słabsze, szybciej wypadać. Teoretycznie przy leczeniu i unormowaniu się hormonów nie powinno być tego problemu, ale jednak u wielu osób on nadal występuje, tak jak i problem ze spowolnionym metabolizmem :/ Warto pomyśleć o suplementacji i regularnym stosowaniu wcierek. A może też obecne cięcie Twoim włosom nie służy? Fryzjerka cięła włosy? Na sucho czy na mokro? Pozdrawiam, A.

      Usuń
    2. cięła fryzjerka raz na mokro raz na sucho i efekt ten sam:((

      Usuń
    3. Może jednak wina nożyczek, nie każdy fryzjer o nie dba? Ale jeśli masz niedoczynność tarczycy i widzisz, że Twój organizm mimo leczenia nie działa w pełni prawidłowo, warto postawić na suplementację i wcierki połączone z regularnymi masażami. Nie masz przy okazji hiperprolaktynemii albo androgenizacji? A.

      Usuń
    4. A czy kilka dni po podcięciu włosy wracają do normy?

      Usuń
  22. U mnie właśnie przełomem było kupienie szczotki z włosia dzika, poprzednia szczotka za bardzo szarpała moje włosy. Poza tym od roku nie farbuję włosów i zauważyłam że u nasady zrobiły niesamowicie gładkie :) Wspomagam się również serum Mythic Oil przy trudnym rozczesywaniu moich długich włosów zaraz po myciu. Póki co mam włosy za łopatki, ale ostatnio zamarzyły mi się takie długaśne jak Twoje. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  23. To chyba najpiękniejsze zdjęcie Twoich włosów ever!

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje włosy niestety mają tendencję do strączkowania, nie są tak zwarte i jednolite jak Twoje.

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam pytanie, ponieważ domyślałam się że włosów raczej nie prostujesz lub prostujesz rzadko chciałam zapytac co bardziej przyczyniło się do tego że już się nie kręcą i falują jak kiedyś? Czy wpłyneła na to pielęgnacja włosów i zmiana jest struktury czy raczej cięcie włosów na prosto i tym samym zwiększenie ciężkości końcówek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszytsko razem :) Pielęgnacja, długość i cięcie :)

      Usuń
  26. Natalko, masz śliczne włosy :) Być może paratujesz kilkoma radami? Mam blond włosy, nigdy nie były farbowane, ale po każdym myciu (codziennym) suszone i prostowane i tak jak kiedyś byłam z nich bardzo dumna i wiele osób zwracało na nie uwagę, tak teraz są bardzo suche. Żeby je nawilżyć musze nałożyć odżywkę na całe włosy, już od nasady. Może masz na nie jakiś plan? Od lipca regularnie olejuję włosy oliwką BDFM i potem zmywam odżywką, ogólnie po takim olejowaniu jestem zadowolona z ich wyglądu i miękkości, ale efekt utrzymuje się właściwie do następnego mycia, czyli w zasadzie musiałabym je olejować przed każdym myciem. Teraz w wakacje mam na to czas, ale od października na pewno nie będę mogła poświęcic im aż tyle czasu, więc muszę zacząć działać już teraz :) Czy masz dla mnie jaakieś wskazówki? Może da się z Tobą skontakowac mailowo?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrob kilka zabiegów loreal lub kerastase i włosy będą się powoli poprawiać.

      Usuń
    2. Dziękuję, wezmę to pod uwagę! :) a może polecisz jakieś sprawdzone płukanki do włosów, może wcierki czy maski? Stosowałam Kallos z keratyną i mam bardzo złe wspomnienia, chyba po niej przeproteinowałam włosy, bo były bardzo, bardzo suche. Używałam też biovaxa do włosów suchych i zniszczonych, efekt ok, ale bez "wow", co nie zachęciło mnie do kolejnego kupna, natomiast biovax z olejami był super, ale miałam wrażenie, że przyciemnia mi włosy, chyba przez dodatek oleju macadamia. Brałam też 3 miesiące Biotebal i owszem włosy rosły szybciej, ale nie widziałam większego wpływu na ich jakość. Z wcierek 2 lata temu stosowałam Radical przez miesiąc i właściwie to byłam bardzo zadowolona, ale tylko przez czas stosowania, potem po efekcie ani śladu. Będę bardzo wdzięczna za jakiekolwiek wskazówki pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Niesttey takie włosy na początku trzeba nawilżać i natłuszczać przed każdym myciem, potem będziesz mogła robić to dużo rzadziej. Do października masz 2 miesiące! :)

      Usuń
  27. U mnie dzik tez fajnie nadaje puszystosci;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale masz piękne włosy, nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Witam

    Jak tak z innej beczki, czytam Twojego bloga i zastanawiam się czy mogłabyś mi doradzić.
    Mój naturalny kolor włosów to ciemny blond, od lat farbuję włosy na blond ( jasny blond, piaskowy blond) z różnym efektem. Kolor nie jest jednolity, są pasma jasnego blondu, ale też i złotego blondu, niektóre zaś wchodzą w odcień miodowego blondu. Odrost zaś jest ciemny.
    Chciałabym zafarbować włosy na beżowy blond, a konkretnie farbą Joico vero jasny beżowy blond 9B, jaką % wody wybrać? I czy w ogóle jest szansa na uzyskanie takiego koloru.
    I jeszcze jedno czy firma Lady SI profesjonalne kosmetyki jest Tobie znana? To od nich chciałabym zakupić farbę, jest dostępna na Allegro.
    Niestety nie mogę oddać się w ręce fryzjera, bo profesjonalisty jeszcze nie znalazłam.
    Bardzo proszę Cię o pomoc.

    Pozdrawiam Kasia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im ciemniejsze włosy, tym procent wody powinien być wyższy (12% ma rozjaśniacz). Poza tym, na tyle opakowania powinno być pokazane kolor włosów - odcień po farbie :)

      Usuń
  30. Piękne masz te włosy, odrościk juz taki długi. Śliczny kolor ordostu!
    Pewnie średni blond ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Natalko, mam jedno ważne pytanie na jaki kolor masz zafarbowane włoski? Chciałabym uzyskać kolor podobny do Twojego, może ciut ciemniejszy. Mam włosy ciemnego blondu, nigdy nie farbowane, myślałam o hennie Khadi jasny blond, co o tym myślisz? :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Natalko, mam jedno ważne pytanie na jaki kolor masz zafarbowane włoski? Chciałabym uzyskać kolor podobny do Twojego, może ciut ciemniejszy. Mam włosy ciemnego blondu, nigdy nie farbowane, myślałam o hennie Khadi jasny blond, co o tym myślisz? :)

    Odpowiedz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jets to mieszanka wielu różnych farb. Ostatnio farbowałam ponad 2 lata temu, więc nawet nie pamiętam, która była ostatnio :)

      Usuń
  33. Dlaczego nie odpowiadasz ludziom na zadane do Ciebie pytania, pytania dotyczące włosów rzecz jasna. To bardzo niegrzeczne z twojej strony, masz wielu czytelników, a odp. tylko garstce. A ktoś czeka i liczy, że mu odpowiesz, doradzisz a tu cisza...to tak jakbyś miała kogoś w d...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiadam na KAŻDE pytanie pod najnowszym postem, o czym pisałam wielokrotnie (m.in. w zakładce kontakt). Jeśli ktoś zadaje je w innym miejscu, niestety nie mam tyle czasu, aby "biegać" po całym blogu i na wszystko odpowiadać, mimo że bardzo bym chciała. Oczywiście zdarzy mi się coś przeoczyć, bo jestem tylko człowiekiem. Wystarczy się przypomnieć, nie trzeba atakować. ;-)

      Usuń
  34. Natalio, proszę Cię o pomoc! Czy mogłabym przysłać Ci moje zdjęcie i opisać pielęgnację? Mogłabyś zerknąć i napisać CO ROBIĘ ŹLE?:( Dbam o włosy ponad pół roku, z marnym skutkiem. Czasami mam ochotę po prostu wszystko olać i wrócić do prostownicy! Mniej roboty a efekt lepszy! Agnes

    OdpowiedzUsuń

Polecane2