piątek, 11 września 2015

Czy warto stosować szampony dla dzieci?




Niemal każda początkująca włosomaniaczka spotyka się ze stwierdzeniem, że detergenty to samo zło dla włosów oraz skóry głowy. Po zapoznaniu się z takimi informacjami najczęściej odstawia dotychczasowe szampony, nawet wtedy, gdy rewelacyjnie pielęgnują włosy i skórę głowy, aby sięgnąć po najpopularniejszy szampon dla dzieci. Poza niską ceną i łatwą dostępnością charakteryzuje się przyjaznym składem, ale niestety nie służy każdemu jednakowo dobrze.

Co najmniej raz w tygodniu otrzymuję maile/komentarze od zdesperowanych dziewczyn, które stosują najlepsze dla włosów łagodne szampony, a stan włosów i skóry głowy z dnia na dzień się pogarsza. W ostatnim tygodniu takich przypadków było dużo więcej, oto przykłady:



Natalia, ja nie na temat, ale czy mogłabyś mi pomóc w rozszyfrowaniu czy szampon Babydream Fur Mama może uczulać skalp głowy do tego stopnia, że włosy lecą?? Mam problem z wypadaniem włosów, oczywiście zaczęłam podejrzewać kiedyś, że to wewnętrzny problem, dlatego zwróciłam się do ginekologa i lekarza ogólnego, zrobiłam pakiet badań, głównie tarczycowe, hormony i krew (I raz rok temu, a teraz ponownie) - wszystko wyszło pięknie i w normie, a włosy wypadają. (...) Jak to możliwe, że taki delikatny szampon uczula??? Mogłabyś mi jakoś pomóc? Może znasz jakieś w miarę proste przepisy na wyleczenie skalpu, bo dermatolodzy nie widzą żadnego problemu, a przecież on jest! Dziękuję i przepraszam za spam. Gabriela

Też nie mogę używać tych najdelikatniejszych szamponów! Wszędzie o nich piszą, a tu taka klapa. Niestety mam problem ze znalezieniem szamponów z SLES, więc zwyczajnie stosuję to co kiedyś nie robiło mi krzywdy, tylko, że mieszam łyżeczkę albo dwie w kubeczku z wodą spieniam i myje skórę głowy. Czasem nie warto kombinować na siłę.


Od dawna czytam bloga, ale dziś zadam pytanie z prośbą o poradę :) Włosy mam proste, za ramiona, niefarbowane. Od około miesiąca okropnie swędzi mnie skóra głowy, do tego łuszczy się (ale nie zawsze, czasem to zauważam). Nie zmieniałam nic w pielęgnacji, za wyjątkiem tego, że do stałego repertuaru szamponów doszedł szampon Bambino dla dzieci. Druga kwestia - mocno wypadają mi włosy, ale to również raz na kilka dni się nasila - ale to chyba skutek ciąży, jestem trzy miesiące po porodzie. Natomiast nie mam pojęcia, co z tym swędzeniem i łuszczeniem skory? Czy znasz jakiś produkt, który mógłby to załagodzić, ale jednocześnie który nie obciązy mi włosów? To raczej nie jest klasyczny łupież, przynajmniej nie wygląda... Z góry bardzo dziękuję.


Możliwe skutki uboczne stosowania łagodnych szamponów

Skóra głowy dziecka jest zwykle normalna (nie przetłuszcza się, nie posiada łupieżu, nie jest przesuszona), a włosy zdrowe i delikatne, dlatego też łagodnie myjące szampony to dla dzieci idealne rozwiązanie.

Włosy i skóra głowy dorosłych rzadko bywają zdrowe i normalne. Praca gruczołów łojowych jest zwykle zaburzona (skóra się przetłuszcza bądź jest nadmiernie wysuszona), a włosy ze względu na różnego rodzaju czynniki (farbowanie, wysoką temperaturę) mają skłonność do przesuszania, plątania, łamania czy wypadania.

Dorosła skóra głowy wymaga często mocniejszego oczyszczenia z łoju i innych zabrudzeń oraz kojących składników aktywnych, a włosy o naruszonej strukturze odpowiedniej dawki filmformerów, które pokryją ich powierzchnię wygładzającym filmem, który ograniczy puszenie, plątanie i wydobędzie blask. Właśnie dlatego wiele osób po zastosowaniu szamponu dla dzieci skarży się na:
  • wzmożone wypadanie włosów,
  • nadmierne plątanie,
  • nadmierne przetłuszczanie,
  • oklapnięcie włosów u nasady i wrażenie niedomytych włosów,
  • szorstkie włosy,
  • świąd skóry głowy,
  • łupież.


Co zrobić, jeśli szampon dla dzieci wywołuje skutki uboczne?

Podczas stosowania delikatnego szamponu nie ma mowy o szybkim i chaotycznym myciu głowy. Taki szampon nie pieni się obficie, a zawarte w nim składniki myją włosy i skórę łagodniej, dlatego też mycie nim włosów powinno być bardzo dokładne i powolne, aby szampon mógł spełnić swoje zadanie. Może warto myć włosy dwukrotnie? A może skutki uboczne to efekt niedokładnego spłukiwania?

Jeśli mimo wielu prób szampon ciągle zawodzi, najlepiej odstawić go na półkę, a przed użyciem kolejnego produktu warto oczyścić włosy i skórę głowy szamponem oczyszczającym na bazie SLES. Taki szampon zmyje z głowy resztki dotychczasowych kosmetyków i innych zabrudzeń, a tym samym usunie przyczynę skutków ubocznych i przygotuje włosy i skórę głowy na przyjęcie nowego kosmetyku.

Fakt, że jeden łagodny szampon nie służy włosom i skórze głowy to nie musi od razu oznaczać, że inny szampon tego typu również się nie sprawdzi.



Nie ma jednej słusznej metody pielęgnacji

Są osoby, które nie mogą stosować szamponów zawierających Sodium Laureth Sulfate czy Cocoamidopropyl Betaine, ponieważ te składniki podrażniają wrażliwą skórę głowy. Są też osoby, które bez mocniejszych detergentów zmagają się z nadmiernym przetłuszczaniem i obciążeniem włosów. Nie ma jednej słusznej metody pielęgnacji, dlatego podczas doboru kosmetyków warto brać pod uwagę wyłącznie indywidualne potrzeby włosów i skóry. Najlepiej obserwować swoje włosy i skórę głowy i od razu odpowiadać na ich sygnały, a nie kierować się modą na określony sposób pielęgnacji.

Choć łagodne szampony zazwyczaj mi nie służą, wcale nie jestem ich przeciwniczką - wychodzę z założenia, że powinniśmy stosować te produkty, po których nasze włosy wyglądają jak milion dolarów, a skóra głowy jest zdrowa i czysta. Wiem, że łagodne szampony sprawdzają się u bardzo wielu osób, ale tym postem chciałam jedynie zaznaczyć, że nie są uniwersalnym rozwiązaniem i nie warto ich stosować, jeśli wywołują szereg skutków ubocznych. Internet zasypany jest artykułami na temat szkodliwości detergentów, ale jak widać, nie warto oceniać kosmetyku wyłącznie przez ich pryzmat - na działanie szamponu mają wpływ także pozostałe składniki, nie tylko SLES czy ALES.



A jakie Wy macie doświadczenia z szamponami? :)
Sprawdzają się u Was typowo dziecięce szampony?



PS Dziś wyszła nowa gazetka Superpharm i w promocji są moje ulubione maseczki Biovax. Po pracy pojadę zrobić zapasy, więc pomyślałam, że może Was również zainteresują. Szczegóły promocji TUTAJ. :)


« Nowszy post Starszy post »

104 komentarze

  1. ja rowniez nie mam dobrych doswiadczen z szamponem babydream... moze jest lagodny, ale moje wlosy po nim sa strasznie splatane mimo rozczesywania ich przed myciem.. kazde mycie tym szamponem to byl dla mbie problem.. nie kazdemu pasuje i ja sie z tym zgadzam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie lubię tego szamponu - matowił, wysuszał, puszył. Podobnie jak i wychwalanej wszędzie oliwki babydream do olejowania włosów - u mnie bardzo je wysuszała.

      Usuń
    2. I ja podpisuję się pod Waszymi komentarzami - ten szampon kompletnie mi nie służy,ani mojej córce :/

      Usuń
  2. U mnie tez szmpon dla dzieci sie nie sprawdzil. Mega świąd skalpu, włosy matowe i szorstkie, tępe. Obecnie moim hitem jest czarne mydło. Mam włosy od nasady niskoporowate (1,5 roczny odrost) na długości wysokoporowate farbowance.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie BD puszył, matowił i plątał włosy, ale poza tym oczyszczał tak samo dobrze jak szampony z SLS. Jednak nie uzywam go już, ze względu na to, że włosy wygladały po nim brzydko, nawet po uzyciu maski.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgadzam się, nie ma jednej sprawdzonej drogi. Nie warto też po paru złych doświadczeniach przekreślać delikatnych/mocnych szamponów - skóra głowy zmienia się podobnie jak włosy. W zeszłym roku skrzywdziłam się SLS/SLESami, a od kiedy zaczęłam zapuszczać naturalki nie robią mi żadnej krzywdy i żyjemy w zgodzie. :)

    Wydaje mi się, że za mało piszemy (my, jako blogerki oraz forumowiczki będące źródłem informacji dla wielu osób) o różnych potrzebach włosów na długości i skóry głowy. O konieczności innego traktowania skalpu i końcówek - przesuszone partie mogą wymagać delikatnej pielęgnacji, ale skóra głowy to zupełnie inna bajka. Za mało wyraźnych komunikatów i powtarzania.
    Swoją drogą, gdybym wiedziała tyle ile wiem teraz i trochę się odważyła już na początku, te 3 lata temu przestałabym myć długość szamponami (niezastąpiony BD) i zaczęła to robić odżywkami i maskami. Prawdopodobnie miałabym dzięki temu kilka-kilkanaście cm zdrowych włosów więcej. :)

    Powoli idę w "Twoim" kierunku i w miarę poprawy stanu włosów będę sprawdzać wszystko to, co wcześniej wydawało mi się zbyt mało dociążające. Np. nakładanie maski przed myciem. :)
    W tym miejscu chciałabym Ci podziękować za prowadzenie nas przez tyle lat, inspirowanie, uświadamianie i przede wszystkim rozbudzenie miłości do włosów. Pamiętam jak wczoraj, a był to początek roku 2012, pierwsze wejście na Twojego bloga i wielogodzinne zaczytywanie się w postach. Bieg po ocet jabłkowy i olej z wiesiołka, pierwsze bardziej świadome zakupy w Rossmannie. Zmieniłaś coś w życiu tysięcy kobiet, na lepsze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gapa, dziękuję Ci bardzo. Strasznie mi miło. :) :* Szczególnie, że jesteś tu od 2012 roku! :)
      Sama miałam problem z przetłuszczającą się skórą i suchymi końcówkami, dlatego trochę o tym trąbiłam, ale pewnie za mało. :) Pojawił się też osobny post: http://www.blondhaircare.com/2013/03/przesuszone-koncowki-i-przetuszczajaca.html :)

      Usuń
  5. Ja używam na co dzień szamponu z SLS a np 2 razy w tygodniu stosuje coś łagodniejszego (mam skórę z dużą skłonnością do przetłuszczania). Nie ma co się męczyć z brzydko wyglądającymi włosami po delikatnym szamponie. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie BabyDream się nie sprawdza. :) Aktualnie mam w swoich zapasach miodowe mydło Agafii i szampon Sylveco. Jednak chyba najbardziej lubię szampony Love2Mix... :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mnie na przykład problem okołoskalpowy wcale nie dotyczy, bo skóra lubi każdy środek, ale włosy... mam wysokoporowate i rozczesywanie ich na sucho po myciu coco-glucoside (mimo nałożenia dwóch odzywek po myciu) w zasadzie można by opisać tylko okazałym facepalmem. Podobnie jak ich wygląd ;)
    Co najciekawsze, na niemożność rozczesania po coco gluside cierpi też włos mojej córki i tak, w domu dziecięcego szamponu używa mąż. Ale on faktycznie nie toleruje SLESu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie sprawdzają się u mnie łagodne szampony, moja skóra głowy zdecydowanie potrzebuje tych mocniejszych. Z własnego doświadczenia mogę polecić używanie szamponów łagodnych i mocnych naprzemiennie, np. co drugie mycie wybrać mocniejszy kosmetyk. Dzięki temu nie traktujemy włosów za każdym razem silnymi detergentami i jednocześnie nie pozwalamy "brudowi" narosnąć na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda. :) Choć ja lubię lekkie, uniesione włosy u nasady i jedno niepoprawne mycie powoduje przyklap - wtedy bez spinek nie daję rady. :)

      Usuń
  9. Babydream za bardzo zmiękczał moje włosy i bardzo plątał, innych negatywnych skutków typu łupież czy świąd nie zauważyłam, na razie odstawiłam dziecięce szampony ale nadal używam tych z łagodnym składem bez SLS-ów i dobrze się u mnie sprawdzają.

    OdpowiedzUsuń
  10. mi po Babydream zaczęły mocno wypadać włosy, choć nigdy wczesniej tego problemu nie było. Teraz uzywam Equilibra i jest super:)
    Sylwia

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej, rozjaśniam włosy z ciemnego blondu na jasny blond, z racji stałej pielęgnacji z tyłu wyglądają bardzo ładnie. Jednak mam ogromny problem z grzywka która teraz zapuszczam (sięga już do ust) często przewracałam ją z boku na bok co 5min, włosy sa w tym miejscu straszne, szorstkie, powykrzywiane, kruszą sie. Kładę olej przed każdym myciem na włosy jednak nie widzę poprawy kondycji grzywki. Zabezpieczam serum po myciu ale to tylko uwypukla zniszczenia. Czy istnieje jakiś sposób żeby ją naprawić czy nadaje sie tylko do ścięcia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawić - nie, ale może wystarczy podciąć tylko 0,5-1cm, żeby wyglądała trochę lepiej?
      Polecałabym też podpinanie, ale pewnie niekoniecznie klasyczną "bobby pin", która lubi łamać włosy, tylko może spinką-żabką?
      Albo zaprzyjaźnienie się z opaskami - chociaż na parę miesięcy, dopóki trochę nie podrośnie.
      Dominika

      Usuń
    2. A stosujesz maski? Czasem po dobrze dobranej masce nie trzeba ścinać włosów :)

      Usuń
    3. Polecam żabki ale jeśli włosy sa po koloryzacji to zazwyczaj grzywka jest po prostu bardziej spalona zniszczona niż reszta włosów ponieważ przy robieniu odrostów zawsze mimo wszystko jest w całości pokryta farba.. Na takie włosy niestety działają tylko dobre kosmetyki do ujarzmiania włosów z keratyna i unikanie prostownicy;/ lepiej wymodelować na szczotkę z reszta włosów i oczywiście podcinać regularnie i uważać przy farbowaniu;/

      Usuń
  12. Cieszę się, że taki post powstał!
    Wydaje mi się, że blogosfera za bardzo zachwyca się szamponami dziecięcym oraz Facelle w miejsce szamponu dla dorosłych, a bardzo mało mówi się o tym, jak bardzo można sobie nimi zaszkodzić.
    U mnie największym błędem było właśnie zaufanie, jakie kładłam w BabyDream, a później w Facelle (gdy już odkryłam, jak bardzo BD mi zaszkodził i chciałam coś zmienić). Ta druga opcja to też rosyjska ruletka, więc na pewno ostrzegam przed popełnieniem mojego błędu - jeśli chcecie, próbujcie, ale bardzo, bardzo uważnie obserwujcie, co się dzieje na Waszej głowie. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I u mnie nie sprawdził się szampon BabyDream. Pierwsza butelka była rewelacyjna. Dramat zaczął się po drugiej buteleczce. Włosy były tępe, szorstkie i matowe, a ponadto dostałam łupieżu. Ale z drugiej strony, gdy miałam problemy skórny na skalpie bardzo pomógł mi szampon rumiankowy dla dzieci z Nivea. Mimo wszystko jestem zniechęcona do łagodnych szamponów dla dzieci. Używam szamponów Balea, które spisują się na 5! Pozdrawiam, Karolina :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie świetnie sprawdza się szampon sylveco pszeniczno-owsiany.
    Jeśli chodzi o babydream to na początku było super, ale przy drugiej czy trzeciej butelce miałam kołtuny - nigdy więcej nie wrócę do tego produktu.

    Dobrze też sprawdzał się szampon hipp do ciała i włosów, ale w końcu mi się znudził.

    OdpowiedzUsuń
  15. U mnie sprawdzaja sie swietnie tylko szampon bambumo (z kaczuszką ) powoduje u mnie swedzenie i łupież.

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie szampony dla dzieci (tak samo jak płyn Facelle) nie sprawdziły się więc po prostu zaczęłam szukać innych delikatnych szamponów do częstego stosowania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nigdy nie stosowałam Babydream do mycia głowy. Przy olejowaniu najpierw myję skalp szamponem Alterra, następnie olej ląduje na długości, po czym zmywam całość Babydreamem (żeby nie zmyć wszystkich dobroci po olejowaniu silniejszym szamponem). Zawsze obawiam się, że sam szampon dla dzieci niewystarczająco oczyści moją przetłuszczającą się skórę głowy. Dodatkowo myję nim pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Miałam kilka podejść do szamponów dla dzieci. Jedyny, jaki się u mnie choć odrobinę sprawdził to ten rossmannowski różowy szampon dla księżniczki, ale odkąd zapuszczam naturalne włosy, to już i ten nie dał sobie rady. U mnie szampon dla dzieci oznacza niedomytą skórę głowy, a co się z tym wiąże: wzmożone wypadanie, łupież, świąd, podrażnienie skóry głowy. Moje sebum po prostu ciężko zmyć, dlatego niestraszne mi Sodium Laureth Sulfate ;) Aczkolwiek niekoniecznie używam też typowych szamponów ziołowych, od jakiegoś czasu najbardziej odpowiadają mi szampony Syoss do włosów zniszczonych. Świetnie myje, ale nie przesusza skóry głowy, przy czym włosy u nasady nie są obciążone. Myślę, że już przy nich zostanę, bo po co kombinować, jak się znajdzie coś dobrego?

    A tak w ogóle, zaraz mi minie rok zapuszczania naturalek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Moim zdaniem problem z łagodnymi szamponami często jest taki, że owszem, delikatnie oczyszczają, ale NIE PIELĘGNUJĄ WŁOSÓW i/lub NIE UŁATWIAJĄ ICH ROZCZESYWANIA. Ja miałam splątane (wysokoporowate) włosy po szamponach organicznych (Babydreama i innych podobnych nie używałam, bo opinie o nich są straszne), natomiast tłuste szampony naturalne służą mi doskonale :-) Tak więc, mogę polecić szampony Planeta Organica: Fiński oraz Marokański. Mają szansę sprawdzić się u osób z suchą skórą głowy i suchymi, porowatymi włosami. Do tego raz na 1-2 tygodnie oczyścić włosy i skórę głowy zwykłym szamponem lub np. peelingiem z Sodium Coco Sulfate. To tylko moje doświadczenia. U każdego może być inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  20. Natalia, ja mam pytanie nie w temacie. Czy stosując glutka lnianego zewnętrznie na skórą głowy jest też szansa na wyrastanie babyhair? Czy jest to tylko efekt picia siemienia? Jeśli Ty lub któraś z czytelniczek będzie znała odpowiedź na moje pytanie to bardzo proszę o podpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem Natalią, ale mogę potwierdzić, że ta metoda działa i to niesamowicie. :)

      Usuń
  21. Włosomaniaczka od czerwca :), stopniowo przechodziłam na szampony bez SLS/SLES, bo gdzie się nie obejrzałam wszyscy mówili, że są za mocne i wystarczy oczyszczanie raz na jakis czas. Stary drogeryny szampon skończył mi się na początku lipca; kupiłam różową Facelle. Pierwsze parę myć wytrzymałam okropny kwaśny zapach, potem poddałam się, bo nie mogłam domyć włosów (myłam co drugi dzień, nIe chciałam myć codziennie, żeby nie przyzwyczajać do tego gruczołów łojowych).

    Kolejny kupiłam Babydream - śliczny zapach, ale znowu nie mogę domyć włosów. Szamponowi oczyszczającemu wystarcza jedno mycie i moje włosy są świeżutkie, Babydream leci litrami dwukrotnie i nic.

    Dodam, że przestałam farbować włosy rok przed włosomaniactwem :) obecnie mam niskoporowate powłosomaniacze odrosty i babyhair (właśnie ich nie domywa nic prócz SLS), średnioporowate odrosty przedwłosomaniacze, i wysokoporowate blond farbowańce.

    Wodę w kranie mam twardą przez mieszkanie w centrum dużego miasta, może mycie w wodzie demineralizowanej to rozwiązanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Woda demineralizowana bardzo zmienia wrażenia z mycia różnymi detergentami (i w ogóle działania wszelkich kosmetyków), co niestety ma swoje chemiczne podstawy. Spróbuj demineralizowanej, nawet zwykła destylowana powinna być ok, bo przeważnie jest miękka.

      Usuń
  22. nigdy nie uzywałam tego typu szamponów:)
    A gdzie pracujesz?

    OdpowiedzUsuń
  23. Na początku przygody z włosomaniactwem próbowałam wielu szamponów do włosów dla dzieci, skutki były straszne... Niestety, zamiast wrócić do "dorosłego" szamponu, wciąż szukałam takiego, który mi przypasuje. Efekt - łamiące się włosy, łojotok i straszny łupież! Na szczęście udało się to zniwelować :) Dopiero po trzech (!!) latach włosomaniactwa udało mi się znaleźć odpowiednie kosmetyki i stworzyć idealny zestaw do pielęgnacji :) Grunt, to się nie poddawać!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nawet nie podchodzę do delikatnych szamponów :) Faktycznie, sprawdziły się kiedy ukrzyżowałam swoje włosy rozjaśnianiem (na wodzie 12%), trwałą i ponownym rozjaśnianiem, przy czym później nie stroniłam od prostownicy, spania w mokrych włosach, itd itp. Wtedy faktycznie, delikatne szampony były bardzo ok, ale używałam tych 'dla dorosłych', rosyjskich, a nie typowo dziecięcych.
    Teraz moje włosy na długości są zdrowe, przeprosiłam się z prostownicą, porzuciłam farbowanie, mam spory odrost i wróciłam do normalnych, dość mocnych szamponów. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Czytam komentarze i widze, ze wszystkie dziewczyny są zawiedzione działaniem dziecięcych szamponow. U mnie było inaczej, skóra głowy odpoczęła od mocnych kosmetyków (używam szamponu z sls raz na tydzień aby oczyścić mocno skórę głowy) nie mniej używanie szamponu z sls podczas każdego mycia mi nie służy, wysuszają one zbytnio moją skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale sporo jest też osób, którzy je lubią, moja mama i mój małżonek podobnie jak Ty, odpoczęli od przesuszenia i problemów ze skórą dzięki łagodniejszym środkom. Mamie nawet wreszcie zaczęło wypadać mniej włosów.

      Usuń
  26. Ja nie miałam nigdy problemów czy z dziecięcymi czy slsowymi szamponami. Jedyne co to nie mogę używać ziołowych szamponów/mydeł cały czas. Jak umyję włosy ziołowym czymś kilka razy pod rząd to głowa zaczyna swędzieć. Więc używam raz na tydzień albo rzadziej i wszystko jest ok :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Kupiłam szampon babydream po przeczytaniu kilku pozytywnych komentarzy na blgu. Mam włosy rzadkie wysokoporowate. Po użyciu szamponu czułam jakby były "tępe", bardzo brzydko wyglądały, nawet po stosowaniu odżywek. Szampon nie sprawdził się również na włosach mojej sześcioletniej córki.

    OdpowiedzUsuń
  28. I to nie dlatego, że początkowe włosomaniaczki źle interpretują informacje, tylko dlatego, że dobrze znane bloggerki kiedyś myślały dokładnie tak samo, a przynajmniej tak to opisywały. "Włosomaniactwo" się rozwija i naprawia takie błędy, ale wiele osób przebranie jeszcze przez te stare poglądy :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też dużo pisało się kiedyś na forach i na portalach, a wątki sprzed kilku lat są ciągle na topie.

      Usuń
  29. Hejka :) Od końca wrześnie myją głowę szamponem babydream dziś po 3 dniach nie mycia włosy nadal są świeże( u mnie długo trwa przetłuszczanie do3-4dni) ale skóra głowy w jednym miejscu jest podrażniona, nie ma zaczerwienienia tylko cały czas czuję to podrażnienie :/ Jak myślisz czy mogłoby być to spowodowane szamponem dla dzieci???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może, ale nie musi. :) Może to zbieg okoliczności? Obserwuj swoje włosy, ewentualnie oczyść je szamponem oczyszczającym.

      Usuń
  30. U mnie podobnie skóra głowy zaczęła chorować (dosłownie skończyło się wizytą u dermatologa) po długim używaniu jednego z dziecięcych szamponów. Teraz na szczęście wszystko wraca do normy. Ale łagodne szampony nie dla mnie - zdecydowanie nie doczyszczają mojej tłustej skóry głowy.

    OdpowiedzUsuń
  31. jakoś od dwóch lat używam delikatnych szamponów dla dzieci. nie wiem, czy pomogły, ale na pewno nie zaszkodziły. troszkę plątają włosy, ale no cóż nie można mieć wszystkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Napisałaś, że dorosła skóra głowy nie jest normalna i zdrowa i dlatego należy obchodzić się z nią w inny sposób niż u dzieci. Czy zastanawialiście się dlaczego tak jest? Z tego co ja wiem to właśnie detergenty odzierają włosy z naturalnego łoju (naturalnej ochrony włosa), przez to skóra głowy permanentnie musi produkować ogromne ilości łoju. Właśnie dlatego się przetłuszczają, są z nią problemy i tak dalej. Detergenty to stosunkowo nowy wynalazek i obecnie coraz więcej słychac głosów, że bardzo negatywnie wpływają na kondycję skóry głowy. Przywracanie naturalnej produkcji łoju to ok 1-2 miesiące. Nie wspominając już o tym, że tubka szamponu to skoncentrowane toksyny a SLS ma potwierdzone działanie kancerogenne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. SLS czy SLES? No i zwróć uwagę na to, iż przez długi czas mytu włosy mydłem, które w znacznie większym stopniu pozbawia skórę sebum.

      Usuń
    2. Serio, przytocz dane na temat kancerogenności tego związku. Nawet SLSowi nikt tego działania nie dowiódł, a co tam dopiero SLESowi, którego większość osób od niego nie odróżnia, a który jest w przeważającej większości produktów z siarczanami (no, ale, żeby być szczerym, znalazłam ALS w żelu YvesRocher, więc nie jest tak, że już w kosmetykach nie występuje). Nie zmienia to faktu, że to za duża cząsteczka, żeby wchłaniać się przez skórę.
      Odtłuszcza mocno, faktycznie. I co do tego, że częściowo odpowiada za zwiększenie przetłuszczania, zgoda. Chociaż tutaj sporą rolę odgrywa też to, że gruczoły łojowe i potowe dorosłych są znaaaacznie bardziej aktywne niż te u dzieci.

      Usuń
    3. Jak tylko będę miała dostęp do mojego starego komputera, bardzo chętnie podzielę się całą bibliografią badań naukowych, którą kompletowałam przez lata. Ubolewam, że wszystkie publikacje są anglojęzyczne, w dodatku zamieszczone na portalach medycznych niedostępnych dla ogółu. Dlatego tak trudno przebić się ważnym informacjom do ludzi.
      Ja nikogo nie namawiam żeby rezygnował z SLS, SLES, parabenów, fluoru i innych toksyn. Po prostu dla mnie zdrowie jest ważne i uważam, że warto napisać taki komentarz dla osób, które w świadomy sposób chcą korzystać z oferowanych przez cywilizację produktów. Rak nie bierze się z powietrza. Choroby cywilizacyjne takie jak alergie, cukrzyca, nowotwory, problemy z tarczycą, niepłodność, SM, astma, reumatoidalne zapalenie stawów, migreny, chroniczne zmęczenie, depresja, osteoporoza i tak dalej, nie bez powodu nazywane są cywilizacyjnymi. To co jemy, co kładziemy na skórę, jaki prowadzimy tryb życia ma wpływ na funkcjonowanie naszego organizmu.

      Usuń
    4. Boże w końcu ktoś napisał cos mądrego.. Przecież nie jest napisane ze szampon bez SLs i parabenow to tylko ten dla dzieci.. Owszem jest tak ale dorośli maja inna skore głowy bardziej odporna i delikatne szampony dla dzieci nie pomogą s jedynie uczula i splatają bo takie maja zadanie delikatnego oczyszczania skory a nie włosów.. Natomiast na rynku mamy dostępne szampony. Bez SLs i parabenow dla dorosłych i te na pewno swietnie sie nadają do włosów zniszczonych.. Nie wiem skąd sie wziął pomysł na dziecięce szamponu.. Bzdura totalna.. Szampony dla dorosłych bez SLs maja składniki aktywne które nawilżają oczyszczają regenerują włosy.. Sa świetne i maja mnóstwo rodzajów do każdego typu włosów i do farbowanych;) tylko jedyne czego nie posiadają do detergentów które niszczą włosy i powodują przetłuszczanie.. A swoją droga tak każda chce myć włosy jak najrzadziej a spróbujcie powąchać włosy koleżanki które sie nie przetłuszczają po 3 dniach od mycia przy skórze głowy... Okropny smród mimo dalej swierzych włosów.. Wiec nie wiem ja myje codziennie s dzięki temu ze używam szamponów bez SLs mogę sobie na to pozwolić..proste

      Usuń
  33. Odstawiłam szampon Babydream i płyn Facelle bo bardzo plątały moje włosy. Ale za to rosyjskie szampony, które również są delikatne nic takiego już nie robią. Raz na jakiś czas używam mocniejszego szamponu, robię peeling skóry głowy i bardzo mi taka pielęgnacja służy.

    OdpowiedzUsuń
  34. Skąd ja to znam... non stop używałam delikatnych szamponów zapominając o oczyszczaniu włosów. Włosy wypadały a ja nabawiłam się czegoś w stylu łupieżu. Ale uczę się na błędach :)
    Obecnie mam rozpiskę na miesiąc i używam 3 szamponów obserwując przy tym włosy i skalp. Barwa raz w tygodniu oraz Alterra i Facelle aloe na zmianę. SLSy mi nie straszne. Do tego peeling skalpu co jakiś czas i mogę powiedzieć że moja pielęgnacja zaczyna mieć ręce i nogi :D Dodam też, że np. nie służy mi metoda OMO - za bardzo obciążała mi włosy. Teraz wszystko zapisuję, obserwuję i jest coraz lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  35. Osobiście nie mogę narzekać na szampony przeznaczone typowo dla dzieci. Spełniały swoją rolę, domywały włosy, więc mnie zadowalały. Swędzenie głowy czy łupież pojawia się u mnie po zastosowaniu produktów marki Nivea czy Pantene ; )

    OdpowiedzUsuń
  36. U mnie np Babydream to kompletna klapa, a Hipp bardzo lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Po użyciu takich łagodnych szamponów łatwo jest uzyskać efekt zmatowienia,co nie wygląda dobrze:(

    OdpowiedzUsuń
  38. Mi takie szampony plączą włosy w trakcie mycia. Jednak po użyciu odżywki jest już ok. To jak to jest - używać czy nie używać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plątanie to wg mnie nie jest skutek uboczny, który warto brać pod uwagę, szczególnie, gdy odżywka załatwia sprawę. Gorzej, gdy włosy np. wypadają. :)

      Usuń
  39. Nie używałam nigdy tego typu szamponów, ale planuję myć włosy płynem Facelle czy w jego przypadku może być podobnie?

    OdpowiedzUsuń
  40. Natalia czy po bioetice nie bd puchu? Czy ona jest emolientowa czy jednak hemuktantowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nie było, nawet w 2012 roku, gdy miałam regularnie rozjaśniane włosy. :) Jeśli chodzi Ci o wersję z aloesem i kokosem, jest humektantowo-emolientowa :)

      Usuń
  41. U mnie niestety skończyło się na łupieżu tłustym, z którym walcze od roku od delikatnych szamponów

    OdpowiedzUsuń
  42. Ja lubię łagodne szampony i te dla dzieci również :)

    OdpowiedzUsuń
  43. U mnie Babydream sprawdzał się całkiem spoko, Facelle też. Plątały włosy, ale nie było to coś, z czym nie poradziłaby sobie jakakolwiek odżywka. Domywały włosy nawet po olejowaniu. Ale jakoś przestałam je kupować. Facelle śmierdzi, o Babydreamie zapomniałam, bo zaczęłam na co dzień używać szamponów z SLS, ale odkąd okryłam Mydło Cedrowe Babuszki Agafii to najchętniej nie używałabym nic innego - robi cuda z włosami :D Także ten właśnie szampon polecam jako delikatny, a nie dziecięce. Jak coś to mam włosy zdrowe, wysoko/średnioporowate i bardzo cienkie, a skalp przetłuszczający się.

    OdpowiedzUsuń
  44. Ja w obronie ;) mnie BD sluzy jednak nie chcac uzywac nieustannie dzieciecego szamponu siegnelam po dwlikatny szampon Sylveco - i tu się zaczęło... dlatego rozumiem Was dobrze, ze nie wszystko dla kazdego :)

    OdpowiedzUsuń
  45. A mi szkodzi coś... nie wiem co. Łupież mam zawsze na 2-3 dzień po myciu niezależnie czym myje. Swędzi tylko jak jestem spocona. Od lat zmagam sie z wysypami łupieżu niezależnie od stosowanego szamponu, a te przeciwłupieżowe nie pomagają. Zgłupiałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wisiu02, zabralabym sie za to wewnetrznie-odstawiala cukier rafinowany i przetworzone tluszcze, zwiekszyla w diecie ilosc wartosciowych tluszczy (oliwa, tluste ryby, orzechy, awokado) i kiszonek (naturalnie kiszony barszcz i buraki, kapusta kiszona, ogorki kiszone. Zupa miso i kombucza-jesli latwo dostepne i w przystepnej cenie). Zmniejszyla ilosc spozywanego miesa na rzecz warzyw, w tym straczkowych, i kasz. Odstawialabym nabial na jakis czas, nawet ten fermentowany. Zajmie kilka tygodni, albo kilka cykli, ale moze pomoc. Palenie i alkohol tez beda mialy wplyw na stan skory.

      Usuń
  46. Kiedyś kupowałam szampony dla dzieci, bo wydawało mi się, że będą bardziej przyjazne mojej skórze głowy. Niestety nie. Dodatkowo niesamowicie plątały włosy :(.

    OdpowiedzUsuń
  47. Czytałam już sporo negatywnych opinii na temat szamponu Babydream i muszę stanąć w jego obronie, ponieważ w moim przypadku jest to JEDYNY z delikatnych szamponów, który toleruje mój skalp. Przetestowałam już ich wiele, ale ciągle wracam właśnie do Baby. Dla mnie jego ogromnym atutem jest to, iż nie zawiera żadnych dodatków, które obciążają moje włosy u nasady. Jako posiadaczka włosów cienkich z tendencją do nieustającego "przyklapu" oraz przetłuszczającego się skalpu stosuję tylko i wyłącznie odżywianie skóry głowy i włosów u nasady PRZED myciem i w moim przypadku trzymam się zasady, iż szampon ma mój skalp oczyścić, a nie odżywić. Wszelkie szampony zawierające oleje i roślinne ekstrakty wzmagają przetłuszczanie, w skutek czego włosy ledwo wytrzymują dobę bez mycia. Dodam jeszcze, iż stosuję metodę OMO, przy myciu włosów na długości Babydream sprawdza się tak sobie, ale moje włosy ogólnie nie lubią oczyszczania jakimkolwiek szamponem, więc ten jest dla mnie jak najbardziej ok. To jemu zawdzięczam wysyp Baby hair i jest ze mną od początku włosomaniactwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i super. :) Każdy musi przetestować, aby mieć pewność jak działa. :)

      Usuń
  48. Babydream (ten dla dzieci, nie dla mam) również spowodował u mnie wzmożone wypadanie, które trwało ok. 2,5-3 miesięcy!! Początkowo go nie winiłam (używałam może 2-3 tygodnie, przy myciu głowy czasem codziennie, czasem co drugi dzień), dopiero ostatnio po przeczytaniu właśnie negatywnych opinii na jego temat 'oświeciło' mnie. Na szczęście, już stosunkowo dawno go odstawiłam i kilka dni temu, po miesiącu zażywania tabletek Biotebal, zauważyłam poprawę. A było źle - byłam o krok od wizyty u wszystkich możliwych specjalistów. Garść włosów przy myciu, bardzo dużo na szczotce plus (co chyba nigdy wcześniej mi się nie zdarzyło) spadały same np. gdy siedziałam przy laptopie - dosłownie wylatywały mi z głowy. Moje włosy są cieniutkie i na prawdę nie jest ich dużo więc nie byłam szczęśliwa. Co do sposobu mycia - wątpię, że myłam włosy niedokładnie (starałam się stosować masaż skóry przy myciu) i z pewnością dobrze spłukiwałam szampon. Zwracam na to uwagę chyba od zawsze... Myślę, że jestem uczulona na Cocamidopropyl Betaine lub inną substancję. Do dziecięcych już nie mam zamiaru wracać. Ale myślę, że skoro SLSy mnie nie uczulają to może powinnam ich używać i się nie przejmować. Zastanawia mnie tylko ich wpływ na tak delikatne włosy jak moje. Potrzeba mi złotego środka :) :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Przez kilka miesiecy lecialy mi wlosy i w koncu doszlam, dlaczego. Wlasnie delikatne szampony byly powodem. Moja glowa i wlosy kochaja SLS. :) sa wtedy najpiekniejsze. Szampony ziolowe, typu sylveco tez im nie sluza. Najlepiej wychodze na stosowaniu, np. Green pharmacy, itd. :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Super, że temat został poruszony. Rok temu zafundowałam moim włosom keratynowe prostowanie w domowych warunkach. Mniejsza o to, że efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Chodzi mi o to co było dalej. Po keratynie starałam się bardziej dbać o włosy, bo zdawałam sobie sprawę, że takie idealne nie będą wiecznie. Stosowałam wiele odżywek, oleje i między innymi także szampon Babydream (używałam go z powodzeniem także wcześniej). Po pół roku zauważyłam, że czasami swędzi mnie skalp, ale było to raczej sporadyczne i nie mogłam dociec który produkt może to powodować, tym bardziej, że swędzenie nie było na tyle silne, aby mnie niepokoić. Po jakimś czasie, zorientowałam się, że dzieje się tak po użyciu właśnie mojego ulubionego babydream i kiedy dokończyłam opakowanie, to już więcej go nie kupowałam, ale wtedy problem był już poważniejszy, bo często ciężko było mi się opanować, aby nie drapać się po głowie. Problem mam do teraz z tym, że czasem bardziej się nasila. Oprócz uporczywego swędzenia, włosów wyciąganych garściami, szybko się przetłuszczają i niestety pojawił się mokry łupież. Byłam u jednego dermatologa. Przepisał mi szampon selsun blue i clobex. Kupiłam tylko ten pierwszy (nie czuję ulgi), drugiego bałam się jakoś zastosować, ponieważ chyba nie zaufałam dermatologowi, a czytając opinie gdzieś w internecie stwierdziłam że nie do końca może mi to pomóc. Był czas, że włosy swędziały ciut mniej po zastosowaniu najzwyklejszego szamponu pokrzywowego z barwy...którego oszczędzałam sobie myśląc że nie powinien mi służyć, bo zawiera silne detergenty, które teoretycznie powinny mi bardziej ten skalp podrażniać. Ostatnimi czasy zamieniłam go więc na delikatny szampon z serii lavender....i wiecie co? Jest jeszcze gorzej... Moja teoria jest taka. Skoro wcześniej z powodzeniem stosowałam delikatne szampony itd., to oznaczać może, że po keratynie (miałam wersję brazylijską), skalp mógł się lekko uwrażliwić, ponieważ zabieg był dosyć drastyczny, ja następnie po jakimś miesiącu 'dbałam' przesadnie o włosy nakładając na nie wiele silikonowych odżywek, olejowałam na mokro kładąc się spać z mokrą głową owiniętą czepkiem, no a one jednak najbardziej nerwowo zareagowały na babydram. I niewiem co mam teraz zrobić...chciałabym teraz sama jakoś to wyleczyc, zaleczyć...bo na dermatologa nie mam tymczasowo pieniędzy, poza tym nie znam żadnego dobrego we Wrocławiu. Włosów boję się czesać, a muszę myć je codziennie....ilość wypadających kudełków mnie przeraża, są wszędzie. Do tego wiadomo, włosy nie wyglądają przez to najlepiej. są za ramiona, liche, smętne...
    Ma ktoś jakieś rady dla mnie, jak mogłabym sobie pomóc? Wiem już, że zwykły pokrzywowy szampon mi nieco pomagał-uśmierzał świąd, a włosy były po nim miękkie i uniesione od nasady (szkoda że tylko pierwszego dnia). Oprócz tego henna khadi- jedyna rzecz którą mogę nałożyć na te 3 godziny i nie musieć się drapać. Oczywiście staram się tego nie robić, ale często już nie mogę wytrzymać. Pomocy! :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, współczuję. Coś Ci spróbuję poradzić. Moją koleżankę bardzo podrażniają farby i niestety, kończy się to wypadaniem i łupieżem.
      Nie eksperymentuj póki co za dużo z szamponami i odżywkami, raczej je drastycznie ogranicz, żeby nie miały kontaktu ze skórą. Postaraj się zastąpić co drugie mycie mąką żytnią i ziemniaczaną albo jajkiem/żółtkiem (myją bardzo dobrze, odtłuszczają włosy i na pewno nie będziesz mieć na nie alergii), a co drugie użyj Selsuna albo Selsuna zmieszanego z jakimś zwykłym pokrzywowym, tylko przed nałożeniem go rozcieńcz. Dobrym środkiem łagodzącym podrażnienia jest jogurt albo maślanka, ale nie wiem, co na to łupież. Raz możesz spróbować, a jak będziesz widziała, że to nie to, nie rób nic na siłę.
      Jak się trochę uspokoi i będziesz mieć kasę, spróbuj jednak odwiedzić dermatologa. Mojej kumpeli to od farbowania do farbowania wystarcza, ale wiadomo, że nie każdemu i nie zawsze musi pasować.

      Usuń
    2. Probowalas moze szamponu Nizoral? Jest niestety troche drogi... Skladnikiem aktywnym jest ketoconazole, ktory nie tylko dziala przeciwlupiezowo, ale rowniez pomaga przy wypadaniu. Zapytaj w aptece i kup najmniejsza butelke. Mam nadzieje, ze pomoze. Nie uzywaj czepka az problem sie nie unormuje. Suszylabym tez wlosy suszarka-cieplym (nie goracym nawiewem) a konczyla chlodnym, ze szczegolnym uwzglednieniem skory glowy. Wilgotne i cieple srodowisko bedzie nasilac problem

      Usuń
    3. Dzięki za wskazówki dziewczyny *:
      Właśnie zaczęłam je podsuszać, bo faktycznie im dłużej schną, tym bardziej swędzi. Nad Nizoralem pomyślę jak skończę Selsun. Jakos bałam się stosować samoróbki, ale może to jednak będzie lepsze wyjście niż to co do tej pory robię, bo normalnie myję włosy i nakładam odżywki, tyle że nie od skóry głowy. Mąka żytnia...to ciekawe!

      Usuń
    4. Prostowanie keratynowe jest bardzo fajnym zabiegiem ale ma kilka zasad i widze ze złamałaś wszystkie.. Po pierwsze nigdy nie nakładamy od skory głowy tylko przynajmniej ze dwa trzy cm od skory bo to na prawde mocny środek który potrafi jak widać spowodować skutki tragiczne.. Skóra głowy jest zbyt wrażliwa i nawet przy nakładaniu farby lepiej nie zaczynać od samej skory.. Niestety wiele osób nakłada preparat nie sprawdzając reakcji alergicznej a to błąd.. Po drugie włosy po prostowaniu nie lubią silikonów i soli dlatego używa sie specjalnych szamponów i odzywek w zestawie do prostowania kreatynowego.. Używanie silikonów i soli tylko zmywa keratynę i obciąża włosy powodując ich wypadanie i łamanie.. OraZ swędzenie głowy.. Ja używałam po kreatywnie szampony i odzywki rumiankowego bez silikonów i soli włosy po umyciu były sztywne i nieprzyjemne ale odżywka nadrabiała wszystko ..i tylko w ten sposób utrzymasz efekt po prostowaniu i unikniesz takich przykrych efektów.. Nie jestem pewna czy taki szampon do prostowanych włosów ma SLs sprawdź sobie markę inor i skład szamponu do pielęgnacji włosów po prostowaniu keratynowym.. I spróbuj używać takiego.. Na pewno jest on przystosowany do skory głowy po takich zabiegach i do włosów .. Niestety keratyna nałożona od skory głowy zawsze spowoduje efekt brudnych i ulizanych włosów.. Sam włos jest super ale jednak dobry produkt i wiedza to po raz kolejny dowód na to ze można zrobić cos bez szkody.. Niestety najcześciej YouTube i forum nie nauczy nas jak korzystać z salonowych dobroci w Domu..

      Usuń
  51. Na szczęście mi takie szampony nie szkodzą :)

    OdpowiedzUsuń
  52. bardzo dobry temat na post. Szczerze to już samo logo Babydream wprowadza mnie w osłabienie :D i te wojny: szampony dziecięce vs SLS. o zgrozo. :D Mam ochotę się załamać, kiedy ktoś pyta o to, jak zregenerować włosy i z marszu poleca mu się szampony dziecięce i ten zły, niedobry szampon z SLS do oczyszczania raz na jakiś czas. Naprawdę rzygać tym można :D

    OdpowiedzUsuń
  53. na początku mojej "kariery włosomaniaczki" ;) zaczęłam, oczywiście, używać babydream. Efekt masakryczny, splątane, przesuszone siano. Męczyłam się długo ( bo w końcu wszyscy zachwalali , prawda?). Ale nigdy więcej, tak wiec takie szampony są nie dla każdego :)

    OdpowiedzUsuń
  54. U mnie szampon Babydream powodował swędzenie i przetłuszczenie, ale jako początkująca włosomaniaczka stosowałam go przez długi czas. Chyba nie zdawałam sobie sprawy, że to on źle działa.

    OdpowiedzUsuń
  55. Miałam podobny problem. Kupiłam małe opakowanie szamponu przeciwłupieżowego. Dla próby. Uzyłam kilka razy. Swędzenie zaczęło się zmniejszać. Teraz odkryłam nowy delikatny szampon aloesowy bez zbędnych dodatków ale bez SLS. Bardzo mi odpowiada i skóra głowy już nie swędzi. jak zaczyna myję przeciwłupiezowym i mam spokój. Mam włosy farbowane, wysokoporowate, skłonne do puchu. Ujarzmione olejowaniem i bestselerem w postaci maski Oil Care z Rossmana.

    OdpowiedzUsuń
  56. A moja skóra głowy uwielbia szampony dla dzieci ;) Raz na jakiś czas robię próbę i używam innego szamponu, typu Nivea czy Timotei, ale zawsze po nich mam bardzo podrażnioną skórę głowy i wyskakują mi takie krostki. Odkąd pamiętam borykałam się z tym, ale jakoś nie przyszło mi nigdy do głowy, że to przez szampon. Myślałam, że taka moja natura. A kiedy zainteresowałam się włosomaniactwem i przerzuciłam się na łagodny szampon Babydream czy Hipp, to mój problem zniknął. Także ja akurat się cieszę, że mnie ta moda na dziecięce szampony nie ominęła ;p

    OdpowiedzUsuń
  57. używając babydream fur mama,ale także facelle do higieny intymnej nie mogłam się przebić przez włosy do skóry głowy..a jak mi się udawało to tylko z bólem..myślałam że to może wina twardej wody w polsce gdyż mieszkam za granicą ale niestety nie..i się tak jakoś zdziwiłam że wszyscy tak chwalą te dwa szampony

    OdpowiedzUsuń
  58. Hej, ponad 3 miesiące temu miałam wlosy prostowane keratynowo, wyglądały pięknie. Natomiast to co stało się z moją skóra głowy przez używanie szamponu, który jest do tego przeznaczony - MASAKRA! łupież, lupiez i jeszcze raz swędzaca głowa pełna łupieżu. Mało tego, wypadanie włosów, baaardzo nasilone, nawet po ciąży tak mi nie wypadaly. A to wszystko wina szamponu bez sls...moim zdaniem. Czy ktoś miał podobny problem? Pozdrawiam Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swędząca głowa powiem jeszcze raz jest od złe nałożonej keratyna która nakłada sie ok 3/5 cm od skory głowy a nie przy skórze.. Szampon bez SLs tu nie zaszkodził tylko brak silikonów które zazwyczaj łagodzą skutki podraZnionej skory.. I być moze jakos kosmetyków była słaba..

      Usuń
  59. może spróbuj nałożyć na skalp glutka z siemienia lnianego..mnie kiedys bardzo pomógł w sytuacji ciagłego swędzenia albo tez jak mnie swędzi nieraz głowa to pomaga mi mycie w czarnym mydle marokanskim, po którym nawet mąż nie ma łupieżu a zawsze miał z tym problem. teraz to mydło jest zawsze z nami..

    OdpowiedzUsuń
  60. Możesz opisać swoje szamponowe hity dla dziewczyn zapuszczających naturalki? Pisałaś ze czeka na recenzję twój ulubiony szampon. Sama nie wiem jakie szampony używać przy takich włosach- z jednej strony potrzeba sls a z drugiej chciałoby się delikatny skład i działanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie recenzja niedługo, muszę tylko zrobić zdjęcia :) Ja stosuję to samo co kiedyś, zmniejszam/zwiększam jedynie ilość kosmetyków :)

      Usuń
  61. Mialam zle doswiadczenia z Johnson Baby lawendowym i tym zoltym tez. Od tamtej pory dalam sobie spokoj z testowaniem szamponow dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  62. Witam! Chciałabym zacząć porządnie dbać o swoje wlosy. Jednak totalnie przeraża mnie zachowanie równowagi między emolientami, proteinami i humektantami... Włosy mam cienkie, lubią wyginać się na wszystkie strony (dlatego bez wyprostowania ich wyglądam bardziej jakbym dopiero wstała z łóżka), po myciu są ładne, mają sporą objętość, niestety wystarczy tylko żebym wyszła na dwór, gdzie szaleje wiatr a moje włosy zaczynają wyglądać okropnie.. tracą połysk, sprawiają wrażenie niemytych przez nie wiadomo jaki czas i strasznie się plączą. Był też czas, gdy wypadały jak oszalałe i w żaden sposób nie mogłam temu zaradzić.. Przez to stały się jeszcze delikatniejsze. Zaczęłam używać rosyjskiego szamponu, co kilka dni nakładam olej z green pharmacy, oraz maskę z koziego mleka ziaji. Końcówki podcinąłam kilka tygodni temu. Byłabym bardzo wdzięczna gdybyś doradziła mi jak o nie dbać i jakie kosmetki wybrać. Dodam że zastanawiałam się nad kupieniem Biovaxu do włosów słabych ze skłonnością do wypadania (humektanty), nivea long repair (proteiny), garnier avokado i masło karite (emolienty). Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jestem w stanie w jednym komentarzu napisać, jak dbać o włosy, bo o tym jest cały blog :-) Kosmetyki musisz dobrac metodą prób i błędów, inspirując się "włosowymi siostrami". :)

      Usuń
  63. Kosmetyczna Hedonistka używa tylko Babydream i ma przepięknie włosy! A mi od niego wysuszyły się włosy i swędziała skóra głowy. :( Także dla dzieci nie używam, ale mimo to używam delikatnych szamponów do mycia włosów, ale zawierających więcej substancji odżywczych i nawilżających. :)

    OdpowiedzUsuń
  64. U mnie te łagodne szampony zwykle też się nie sprawdzają. Po Facelle i Babydream wypadały mi mocniej włosy i swędział skalp. Z kolei z szamponu Hipp byłam zadowolona (chociaż testowałam go 2,5 roku temu, może teraz nie byłoby tak kolorowo). Wybieram szampony z SLES i moja skóra głowy jest zadowolona :).

    OdpowiedzUsuń
  65. Babydream powodował u mnie krosty. Ma jakąś substancję zapychającą pory. Dzieci mają malutkie pory skóry, więc na nich szampony działają inaczej. Może my zniszczyliśmy swoją skórę używaniem przez lata sls-ów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może. Zawsze się zastanawiam jaką miałabym skórę głowy, gdybym nie kombinowała z farbowaniem itp.

      Usuń
  66. Tak, jak piszesz - na początku włosomaniactwa też stosowałam szampony dla dzieci. Włosy na długości może i były zdrowsze, ale nie jestem pewna, czy nie było to raczej zasługą olejowania i maseczek. Skalp za to znosił je bardzo źle, przerzuciłam się więc na metodę OMO i szampon Volume z Yves Rocher. Jestem bardzo zadowolona. :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Pomimo, że na blogach często dziewczyny polecają szampony dla dzieci, ja nigdy ich nie używałam. Może dlatego, że zawiodłam się na polecanym żelu Facelle. Mojaa skóra głowy lubi mocniejsze szampony, włosy są wtedy elastyczne i puszyste.

    OdpowiedzUsuń
  68. Przeszlam przez czas fascynacji Babydream´em czy facelle pare lat temu, na poczatku mojego wlosomaniactwa. Na pewnym etapie mojego zycia te szampony i myjadla okazywaly sie byc moim odkryciem, wrecz rewelacja. Jednak przy dluzszym okresie stosowania robily sie plaskie, matowe, spuszone, zmierzwione. Przez 5 lat wlosomaniactwa wyprobowalam wiekszosc szamponow i mycie odzywka, jednak dopiero po zmianie klimatu zauwazylam, ze najbardziej sluzy mi... uzywanie rozwodnionego i spienionego szamponu. Cos, co zwane jest metoda kubeczkowa i w co nie wierzylam, majac na uwadze zachwycanie sie blogosfery nowymi "wynalazkami", ktorze rzadko sie u mnie sprawdzaly, okazalo sie byc strzalem w dziesiatke. Kazdy szampon u mnie dziala:D pod warunkiem, ze go rozwodnie i spienie. Wlosy przetluszczaja sie 2 razy rzadziej, pieknie blyszcza i zauwazylam nawet wiecej baby hair, ale to pewnie dlatego ze skora glowy jest lepiej oczyszczona.
    Pozdrawiam wszystkie wierne czytelniczki, ktore sledza blog Natalii od wielu lat ;)

    OdpowiedzUsuń
  69. ja po kilku mc stosowania BD stwierdziłam- pieprze to, wracam to Schaumy :d Czuje się trochę jakbym złamała świętą zasadę włosmaniactwa, ale mam nadzieję, że jednak moje włosy na tym nie ucierpią.
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  70. KU PRZESTRODZE!
    Ja byłam wierna szamponowi babydream, wydawało mi się, ze mycie szamponem z gorszym składem to zbrodnia dla moich wysokoporowatych wlosow. Ostatnio po zakupie nowej buteleczki nadal myłam nim włosy myśląc, ze mycie takim szamponem to najlepsze co mogę zrobic jednak nie mogłam byc bardziej głupia!!! Będąc u fryzjera na czesaniu polecił mi wizytę u dermatologa ze względu na czerwone plamy na skórze głowy! Myślałam, ze może to odżywka czy maska pod czepkiem zrobiła mi krzywdę... Jednak myjąc tym szamponem po raz kolejny włosy odczuwałam pieczenie, po wyschnięciu wlosow dotykając skory głowy czułam jakby strupki (tego dnia nie nałożyłam niczego wiecek na włosy, umylam je tylko szamponem). Poprosiłam chłopaka zeby zobaczył i okazało sie, ze cała skóra głowy jest pokryta czerwonymi plamami!!! Dodatkowo podejrzewam go o wzmożone wypadanie wlosow!
    Dziewczyny, nie warto używać takich szamponów, ja jutro lecę do Rossmanna po jakis szampon "zwykły" bo teraz ratowalam sie szamponem mojego chłopaka. Wolę szampon z okropnym składem, silikonami i innym badziewiem niż miec skore głowy w takim stanie;(
    Babydream zrobił mi więcej krzywdy niż pożytku ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli cos jest dla dzieci to nie jest dla dorosłych i odwrotnie.. Trzeba zachować racjonalne myślenie.. Jeśli ktoś mówi ze cos jest szkodliwe i rakotwórcze to szukany produktów które nie maja tych składników nie koniecznie przerzucając sie na tarta marchewkę w słoiku dla dzieci . Bo wiemy ze organizm dorosłego człowieka potrzebuje innych wartości odżywczych.. Jeśli parabeny i SLs nie pomagają w niczym a szkodzą to szukam czegoś dla swoich włosów co nie posiada SLs a nie ide po szampon dla dziecka. Bo to głupota.. Wydaje mi sie ze troche nie rozumiemy informacji które sa nam przekazywane.. Odnośnie zagrożeń zdrowia.. Powodowanych detergentami.. Jeśli cis jest szkodliwe to nie pomaga.. Dlatego wraca sie do naturalnych produktów które zastępują sztuczne.. Oleje na włosy pomagają bo sa naturalne a nie chemiczne ale nigdy nie pomogą włosa które sa niszczone przez detergenty które sa tańsze niż naturalne .. Dlatego w sklepach cieżko znaleźć szampon bez SLs bo w innym wypadku ten szampon kosztowałby wiecej.. A działanie miałby takie samo.. Tylko włosy zostawałyby zdrowe bez konieczności używania kolejnych sztucznych silikonów które sprawiają ze wyglądają zdrowo.. Tak samo jak suplementy diety które uzupełniają nasza dietę w witaminy który możemy jesc w postaci warzyw owoców i innych pokarmów.. Ale po co skoro mozn wypic butelkę coli i zjeść wit c w tabletce niż wypic sok i zjeść owoce l.. To proste i banalne ale droższe i kłopotliwe.. Skoro można mieć cos od razu bez trudu.. A skutki uboczne potem sa tragiczne.. Im organizm starszy tym bardziej cierpi z powodu ilości chemi która dostarczany mu przez całe zycie.. A włosy i skóra najlepiej i tym świadczą.. Detergenty działają szybko i niszczą naturalna powłokę.. Nawet kabina prysznicowa bedzie wygladała dobrze jeśli zsdbamy o nią codziennie myjąc ja delikatnie woda.. Ale ta nie zadbana po czasie zajdzie brudem na ktory podziała tylko mocny środek czyli detergent.. Ale skutki takich zaniedbań widoczne sa po latach a my sami świadomie niszczymy swoje zdrowie..

      Usuń
  71. Stosuję szampon Babydream już od kilku msc, myję nim włosy jakoś raz w tygodniu. Niestety włosy są bardzo poplątane i jak dla mnie szampon za mało sie pieni, jednak po umyciu czuję, że są b.dobrze umyte, żadnych skutków ubocznych nie zauważyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Hej!
    Mam do Ciebie pytanie, a ponieważ prosiłaś by zadawać pytania w poście więc czynię to :) co prawda pytanie nie jest do końca związane z tematem posta, ale liczę na Twoją odpowiedź.

    Mianowicie mam suchą skórę głowy. Moje włosy są niskoporowate, na ogół błyszczące, gładkie, cienkie. Oczywiście przetłuszczają się- muszę myć je codziennie. Robię to rano. Jednak ostatnio byłam na badaniu skóry głowy i włosów i okazało się, że mam suchą skórę głowy (czego się w sumie spodziewałam). Nie mam łupieżu, jednak wiem, że gdyby moja skóra głowy była nawilżona to prawdopodobnie nie przetłuszczałaby się tak często. Jednak nie wiem jak to uzyskać. Słyszałam o peelingu skóry głowy, lecz nie wiem jak dokładnie stosować, przed myciem włosów, a może po? Zastanawiałam się czy kremować jakoś tą skórę głowy, ale...nie wiem w sumie czy coś takiego się praktykuje :/ :P Czytałam Twojego posta na temat suchej skóry głowy jednak nie znalazłam tam odpowiedzi na moje wątpliwości. Pomożesz? :)

    OdpowiedzUsuń
  73. Witam,
    przypadkowo natknęłam się na Twój blog i przeczytałam parę postów.
    Mam bardzo długie włosy (aż za pupę). Używam do nich dwóch szamponów, jeden na skórę głowy, drugi na końce. Po przeczytaniu tego postu naszło mnie, żeby zmienić ten drugi szampon, który używam na szampon dla dzieci. Obecnie używam szamponu z keratyną i szczenie nie mam pojęcia czy on działa jajkolwiem oprócz umycia moich włosów. Ogólnie używam jeszcze dwóch odżywek (jedna do spłókiwania druga w postaci mgiełki), więc może dlatego.
    Jak myślisz, czy szampon dla dzieci używany na same końcówki nie będzie ich bardziej niszczył niż inne szampony dla dorosłych?

    OdpowiedzUsuń

Polecane2