niedziela, 12 lutego 2017

Jak odbić włosy od nasady, aby efekt utrzymał się do następnego mycia? KARBOWNICĄ!




O sposobach, które pozwolą odbić włosy od nasady pisałam na blogu już kilka razy, ale dziś opowiem Wam krótko o skutecznym triku, który pokazał mi jeden z fryzjerów. Jestem ciekawa, czy był Wam wcześniej znany. :)

Aby szybko i skutecznie odbić włosy u nasady, czyli tak, aby efekt utrzymał się aż do następnego mycia, potrzebna jest....






... karbownica! Najlepiej wąska, taka jak moja (KLIL klik), której płytki mają 24 mm szerokości, lub jeszcze węższa. Karbownica kojarzy się wszystkim z modą na pokarbowaną szopę, która panowała 15 lat temu, ale jak widać, można ją również wykorzystać w pożytecznym celu, a efekt wcale nie musi wyglądać tandetnie. :)



Jak odbić włosy od nasady karbownicą?



Krok 1. Rozczesz włosy i zrób przedziałek.

Krok 2. Wydziel dwa pasma graniczące z przedziałkiem (każde o szerokości ok. 1,5 cm) - jedno na lewo od przedziałka, a drugie na prawo od przedziałka. Tych pasm nie karbuj - przykryją pokarbowane pasemka, dzięki czemu uzyskamy naturalny efekt uniesienia (nie będzie widać, że użyłyśmy karbownicę). Aby nie przeszkadzały, można spiąć lub podpiąć je spinką.

Krok 3. Wydziel cienkie pasemka przy twarzy (te, które rosną na linii czoła i skroni) - ich też nie karbuj, ponieważ one również okryją pokarbowane pasemka.

Krok 4. Rozgrzej karbownicę i przystąp do karbowania. Wydzielaj kolejne pasemka wzdłuż przedziałka - najpierw od przedziałka do lewego ucha, a potem od przedziałka do prawego ucha. Karbuj każde pasemko tylko przy nasadzie, w odległości ok. 3-6 cm od skóry głowy. Po pokarbowaniu każdego pasemka, przerzuć je na drugą stronę, aby ostygło (dzięki temu jeszcze mocniej włosy się uniosą).

Krok 5. Po pokarbowaniu ułóż włosy w odniesieniu do przedziałka wydzielonego na początku. Dla pełniejszego efektu możesz utrwalić fryzurę delikatnym lakierem (mój ulubiony: KLIK klik).


Wskazówka:


♦ Aby uzyskać satysfakcjonujący efekt, prawdopodobnie trzeba będzie poćwiczyć, ponieważ karbowanie pasm należy dostosować do kształtu twarzy.

Przykład: Jeśli mamy okrągłą twarz i chcielibyśmy ją optycznie wysmuklić, musimy pokarbować wyłącznie włosy wokół przedziałka. Jeśli pokarbujemy kosmyki od ucha do ucha, twarz (i głowa) będzie jeszcze bardziej okrągła.



Włosy podniesione u nasady karbownicą - efekt


Moje włosy, odkąd są zdrowe, ciężko odbić u nasady. Aby uzyskać efekt push-up, muszę je układać i zwykle bez lakieru efekt utrzymuje się bardzo krótko. Za to pokarbowane pasemka utrzymują się spokojnie do następnego mycia, co jest niesamowitą wygodą.







Dodatkowy plus tego triku? Karbownica delikatnie wysusza te kosmyki, które mają z nią kontakt, przez co zwiększają się ich właściwości sorpcyjne i włosy dłużej zachowują świeżość. Innymi słowy, pokarbowane włosy mogą wchłonąć większą dawkę sebum, przez co dłużej wyglądają świeżo.



Jak unieść włosy u nasady? Pozostałe sposoby


Sposoby, o których pisałam już na blogu to:
♦ Odbicie włosów od nasady za pomocą volumizera (KLIK klik)
♦ Odbicie włosów od nasady za pomocą lakieru (KLIK klik) lub pudru do włosów (KLIK klik)



Na zdjęciach widzicie efekt, który uzyskałam po pierwszej próbie i dla mnie jeden raz to za mało, aby nabrać wprawy. ;) Znałyście wcześniej ten trik? Jakie są Wasze ulubione sposoby na push-up?


« Nowszy post Starszy post »

39 komentarzy

  1. Mi to nie wygląda na ładne odbicie włosów od nasady tylko jakaś góra zrobiona przez przerzucenie ich na drugą stronę :P i nie sądzę, że właśnie tak się chodzi na codzień ciesząc się super odbiciem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie oznacza, że u Ciebie (czy innych) nie może wyjść lepiej. :) Może masz lepszą rękę do stylizacji. ;) Ja akurat lepiej się czuję z przedziałkiem na boku, stąd "góra". Fryzjerowi wyszło dużo lepiej, ale "fryzjer" mówi samo za siebie. ;)

      Usuń
    2. Niee, nie chodzi mi o przedziałek na boku :) A u mnie nie ma nawet co mówić o odbiciu, tylko myślę że odbicie powinno wyglądać nieco inaczej niż tylko przerzucone włosy. Może takie wielkie loki na rzepy podczepione pod nasadę na kilkanaście minut nieco pomogą?

      Usuń
    3. Też mi się ten efekt nie do końca podoba, ponadto widać te pokarbowane włosy. Zdecydowanie wole efekt jaki daje Batiste XXL volume spray - coś jak by połączenie suchego szamponu i lakieru do włosów. Jako że zostawia ten biały pyłek na włosach, trzeba je lekko przeczesać szczotką z dzika tuż po spryskaniu nasady włosów i mamy efekt push up wraz z przedłużona świeżością, ponieważ skrobia wchłonie nadmiar sebum. Włosy są po nim delikatnie usztywnione i efekt utrzymuje się bardzo długo, jeśli włosy oklapną wystarczy je przeczesać znów szczotką i efekt wraca. Szybciej, prościej i ładniej.

      Usuń
  2. Mam taką specjalną karbownicę z Babyliss, bardzo trudno dostępna w PL, ma cienkie płytki właśnie do odbijania włosów przy nasadzie, fajny patent, ale w sumie nie mam czasu jej używać, ot na wielkie wyjścia :) fajny efekt! Moja siostra jest zachwycona używa już kilka lat i nie wyobraża sobie życia bez tego gadżetu :) jak mi kiedyś zrobiła to przez 3 dni były uniesione u nasady jak natapirowane, nawet po nocy nie zmieniły wyglądu! A dodatkowo tak jak piszesz zachowały świeżość :) co przy moich przetłuszczających włosach się nie zdarza, myję codziennie lub co drugi dzień już koniecznie!! :) także z czystym sumieniem polecam P.S. Pewnie włosy się niszczą, ale coś za coś ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super!! :) Wiem, że są jeszcze cieńsze karbownice (właśnie taką minikarbownicę miał Przemek - fryzjer), ale niestety nie mogłam jej właśnie nigdzie znaleźć. Ta o szerokości 24 mm też jest OK. :)

      Usuń
  3. myślę, że stylizacja na okrągłej szczotce daje lepszy efekt, i wydaje mi się mniej szkodliwa dla włosów, niż traktowanie ich karbownicą :P ale ciekawy sposób, na wyjątkowe okazje może okazać się przydatny:)
    widzę, że na blogu pojawia się więcej postów dot. stylizacji - jak dla mnie jest to dobry kierunek! Buziaki i powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie potrafię skutecznie wysuszyć sobie włosów za pomocą okrągłej szczotki. :( Umiem jedynie komuś. Karbownica lepiej się sprawdza na wyjątkowe okazje (np. gdy pocimy się podczas tańców i włosy szybko klapną), a szczotka na co dzień. :) Chociaż ja na co dzień używam lakieru - najszybciej. :)

      Ze stylizacją kombinuję już od dawna, ale faktycznie w ostatnim czasie było ich więcej niż zazwyczaj. :)) Zdrowe włosy dają większą swobodę <3 Dziękuję!

      Usuń
    2. Ja też nie potrafiłam i nie potrafię posługiwać się okrągłą szczotką i suszarką ale od jakiegoś czasu jestem posiadaczką obrotowej suszarko lokówki i jestem w stanie szybko zrobić fryzurę jak od fryzjera. Bajka ! Szczotka ma 2 wymienne końcówki, obie z naturalnego włosia z dzika. Bałam się przed zakupem, że będzie to kolejny gadżet, który będzie leżeć w szafie ale tak nie jest - podnosi od nasady, delikatnie podkręca końce, zamyka łuski włosa przez co włosy na całej długości są lśniące i się nie plączą. Szczotka + końcowe serum = efekt łał. Polecam każdemu, mam długie włosy i nie wyobrażam sobie już codziennej (szybkiej!) stylizacji bez tej szczotki.

      Usuń
    3. Jaki model szczotki? Jestem właśnie w trakcie poszukiwań :)

      Usuń
    4. zależało mi na naturalnym włosiu - Babyliss AS 551E

      Usuń
  4. Na fotce z lewej też wyglądasz fajnie :) jak się ma zdrowe włosy to nawet oklap nie przeszkadza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ma się zdrowe włosy to oklap można szybko zniwelować, bo jest na to mnóstwo sposobów, co jest bardzo wygodne (przy zniszczonych włosach karbownica i lakier odpadają, bo szybko zniszczą włosy przy regularnym stosowaniu). Moim największym problemem jest to, że nie mogę domyć włosów nawet szamponami oczyszczającymi. ;)

      Usuń
    2. Mam tak samo
      Nawet zastanawiam się nad obcieciem przed ramiona ;p
      Czym w takim razie myjesz włosy Natalio ?

      Usuń
    3. Ostatnio się poddałam i umyłam włosy... napiszę o tym posta. :))

      Usuń
  5. Gdzieś już słyszałam o tym sposobie, ale ja najczęściej spuszczam po prostu głowę w dół a potem szybko podnoszę i już mam objętość :).

    glamlipstick.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam pytanie, czy jak obcinasz włosy maszynką to musisz je wcześniej wyprostować prostownicą ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie muszę, ale czasami fryzjerzy stosują taką technikę. :) Można podcinać na mokro. :)

      Usuń
  7. To stary trick, znany już w latach 90-tych. Sama przed laty robiłam tak, ale nie używałam karbownicy, tylko plotłam przy samej skórze w strategicznych miejscach warkoczyki. Tak było zdrowiej, bo bez użycia ciepła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o tym sposobie, spróbowałam z prostownicą i w zupełności mi to wystarcza :) Włosy przy przedziałku prostuję na drugą stronę i po niedługim czasie przerzucam na swoją stronę, to w zupełności mi wystarcza, nie ma przyklapu- ale moje włosy są mega podatne na wszystko, pewnie dlatego :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tego triku nie próbowałam. Sprawdza się u mnie najlepiej suszenie z głową w dół. Nie jest jakoś trwałe Ale i tak na drugi dzień po myciu nie chodzę z rozpuszczonym. ☺

    OdpowiedzUsuń
  10. Efekt super, ja poprzedniego wieczora zrobiłam sobie wysoki kucyk i wystające włosy zakręciłam na papiloty, u mnie efekt uniesienia trzyma się jeden dzień, ale i tak jestem zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Rozjaśniałaś trochę włosy prawda? Ja tydzień temu pierwszy raz rozjaśniłam część włosów i te partie są troche przesuszone na parę godzin po umyciu, możesz coś poradzić :)? Silikonowego serum po myciu już używam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywka z humektantami (panthenol, masło shea, gliceryna, miód) i emolientami (cetearyl alcohol, oleje, silikony) nałożona po myciu na 10-20 minut powinna załatwić sprawę.

      Usuń
    2. Włosy rozjaśniałam ostatnio w październiku, ale w zasadzie potem obcięłam je w styczniu hehe, więc pozbyłam się znacznej części rozjaśnionych włosów. Puszenie po umyciu to normalna sprawa po rozjaśnieniu - włosy są porowate. Emulguj olej odżywką (ulubioną) i wcieraj serum - powinno pomóc :)

      Usuń
  12. Świetny trik. U mnie byłby idealny na włosy dwudniowe, może nie musiałabym ich wtedy myć z powodu przyklapu i lekkiego przetłuszczenia.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bałabym się trochę o kondycję włosów, ale efekt mi się podoba. Roventa ma specjale sprzecicho do tego celu. Nawet się zastanawiałam nad zakupem, ale koniec końców zrezygnowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Testowałam Rowentę i nawet podlinkowałam w poście. :))

      Usuń
  14. Natalio, jesteś ekspertką w kwestii szczotek Olivia Garden, może coś poradzisz? :) Od czerwca mam szczotkę Olivia Garden Supreme Combo i jestem z niej dość zadowolona. Dbam o nią, czyszczę regularnie, i dopiero niedawno przy okazji poprzeprowadzkowych porządków zauważyłam, że ok. 3/4 kulek, główek rozczesywacza ma jakby poucinane górne części tych kuleczek. Jakby starły się. Mam długie i gęste włosy, czy to może być powodem? Czy jest to szkodliwe dla włosów czy można jej nadal używać? I czy ewentualnie można taką szczotkę zareklamować?

    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napisz do sklepu, w którym kupowałaś, czy uznają taką reklamację. Jeśli po oderwaniu kulek te igły wciąż są płaskie - nie ma powodu do obaw. :)

      Usuń
  15. Znam ten patent, fajny.
    Na tych zdjęciach jesteś bardzo podobna do Alicii Silverstone ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej Natalio :) w Tobie ostatnia deska ratunku. W lipcu moja przyjaciółka wychodzi za mąż i na to ważne dla mnie wydarzenie chciałabym wyglądać pięknie. W związku z tym pragnę zapuścić włosy do lipca. Są suche zniszczone na długości. Nie farbuję włosów, zaczęłam suszyć w czasie zimy zimnym nawiewem, myje włosy Biolavenem, nakładam odżywkę na przemian z oliwą z oliwek. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że muszę wykonać badania krwi, ponieważ mogę mieć anemię. Piszę do Ciebie jednak, ponieważ poziom merytoryczny Twojego bloga przemówił do mnie na tyle, iż mam śmiałość zwrócić się do Ciebie o poradę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, ciężko mi doradzić w jednym zdaniu. :) Może przeczytasz moją książkę o zniszczonych włosach? Jest dostępna przez 7 dni za darmo w Legimi (po 7 dniach usuwasz konto). Do lipca na pewno dasz radę je zapuścić i wypielęgnować na końcach. :)

      Usuń
    2. Na pewno ją przeczytam :) Dziękuję za informację i za świetny blog, który według mnie jest najlepszy :)

      Usuń
  17. To jeden z moich ulubionych sposobów na dodanie włosom objętości :)

    OdpowiedzUsuń
  18. sprobuj moze Essence Ultime Biotin+ Volume od Schwarzkopf. u mnie dziala, a znalazom ja tu: https://mdcb.pl/typowa_k/najlepsza-odzywka-na-porost-wlosow/
    pozdrawiam!
    stala czytelniczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam i używam od dłuższego czasu. Jestem bardzo zadowolona! :) Polecam karbownice z cieniutkimi płytkami - valera volumissima (dostępna chyba tylko online).

    OdpowiedzUsuń
  20. Widziałam ten trik kilka lat temu w jakimś tutorialu na youtube, ale niestety nie mam karbownicy, więc nie sprawdzę na sobie... Dla mnie najlepszy sposób na dodanie objętości u nasady to "zrobienie fal" (ugniatanie włosów + pianka) i noszenie ich przez jakiś czas związanych na czubku głowy (ale koniecznie suchych) Batiste XXL też dobrze zwiększał objętość, przez dodatek lakieru, ale nie lubię tego, że po suchych szamponach moje włosy są bardzo szorstkie w dotyku
    - P.

    OdpowiedzUsuń

Polecane2