poniedziałek, 3 kwietnia 2017

Płukanka z glinki ghassoul zwiększająca objętość włosów




Choć marokańską glinkę ghassoul stosuję w pielęgnacji włosów od dawna, o płukance z glinki dowiedziałam się dopiero niedawno od Czytelniczki. Wypróbowałam i spieszę z informacją, jak sprawdziła się na moich włosach: czy zwiększyła objętość?

Glinka ghassoul ma właściwości odtłuszczające, dlatego doskonale nadaje się do mycia przetłuszczającej się skóry głowy. Po umyciu głowy glinki warto zastosować płukankę z octu, ponieważ glinka może pozostawić na włosach szorstki osad, który splącze je i sprawi, że będą wyglądały jak przesuszone. Więcej na temat mycia głowy glinką ghassoul napisałam TUTAJ.


Płukanka z glinki - dla kogo?


Płukankę z glinki polubią posiadaczki gładkich, zdrowych i śliskich włosów (niskoporowatych), które zmagają się z przyklapem i brakiem objętości. Posiadaczki suchych i zniszczonych włosów (wysokoporowatych) powinny wybierać zabieg przeciwny, czyli chelatowanie, które zmyje z włosów osad mineralny i sprawi, że będą gładsze, miększe i bardziej lśniące.

Płukanka sprawdzi się też na włosach, które nie tolerują zbyt miękkiej wody - często pytacie, co zrobić, bo właśnie się przeprowadziłyście i w nowym mieszkaniu woda jest zbyt miękka dla włosów, które stają się nagle wiotkie i oklapnięte. Podrzucam komentarz Kingi, bo być może jest więcej osób z podobnym problemem:




Jeśli z kolei włosy są mieszane, czyli zdrowe i przetłuszczające się u nasady, ale suche i uwrażliwione na końcach, przed użyciem płukanki najlepiej związać włosy w luźny warkocz lub kucyk i polać nią wyłącznie włosy u nasady (dzięki upięciu płukanka nie będzie miała kontaktu z końcówkami, które jej nie tolerują). Ten świetny patent podesłała w komentarzu Aglolga. :)



Płukanka z glinki - jak ją przygotować i jak stosować?


Aby płukanka dodała włosom objętości, do litra przegotowanej wody wystarczy wsypać pół łyżeczki glinki, dokładnie zamieszać - i gotowe. Tak przygotowaną płukanką polewamy świeżo umyte włosy od nasady aż po końce. Włosy przed użyciem roztworu powinny być dobrze nawilżone i śliskie, w przeciwnym razie glinka nie tylko doda objętości, ale także wywoła szereg skutków ubocznych.

Po niewielkiej ilości glinki włosy są odbite od nasady, sypkie, nieco sztywniejsze i gęstsze w dotyku, ale jednocześnie nie tracą blasku. Jeśli dodamy zbyt dużą ilość glinki - poza dużą objętością - możemy spodziewać się też uczucia suchości, matowości, nadmiernego plątania (włosy będą wręcz sklejone, trudne do rozczesania) i niesfornych, odstających włosków. Właśnie dlatego najlepiej zacząć od 1/2 łyżeczki glinki i jeśli taka porcja będzie za mała, można ją stopniowo zwiększać.

Jeśli glinka będzie źle wpływała na końcówki, które są z reguły najbardziej porowate i uwrażliwione, można po płukance wetrzeć we włosy silikonowe serum lub zrezygnować z płukanki na rzecz glinkowej odżywki do skóry głowy, peelingu na bazie glinki czy szamponu wzbogaconego glinką - o wszystkich tych sposobach pisałam TUTAJ.



Płukanka z glinki - efekt na moich włosach


Co prawda zdjęcie nie oddaje pełnego efektu, włosy po płukance zyskały objętość i odbicie od nasady, ale jednocześnie nie straciły blaskuByły też sztywniejsze i wydawało się, że jest ich więcej. Koczek na szczycie głowy był dużo większy niż zazwyczaj. :) Czytelniczka Elżbieta miała rację i bardzo dziękuję jej za podrzucenie tego patentu.








Z przodu włosy wypłukane w glince układają się rewelacyjnie - sterczą przy nasadzie i nie muszę ich non stop poprawiać ręką. Co najważniejsze, nie klapną przez wiele godzin! Dla mnie bomba. :)



Cena i dostępność glinki


100 g glinki kosztuje ok. 10 zł, natomiast 200 g ok. 20 zł. Można kupić ją w sklepach internetowych (KLIK) i stacjonarnych. Swoją kupiłam TUTAJ.



Znacie glinkę ghassoul i jej różne zastosowania na włosy? Jak wpływa na Wasze włosy - matowi i skleja czy dodaje pożądanej objętości? Dajcie znać, czy stosowałyście płukankę z glinki. :)


« Nowszy post Starszy post »
Kup moją książkę w wersji papierowej - online

34 komentarze

  1. Piękne włoski ��
    Potrzebuję twojej rady..
    nie farbuje włosów już 8 miesięcy obecnie u nasady mam swój mysi blond a końcówki rozjaśnione, wszystko było aż do pewnego momentu.. kilka dni temu poszłam do fryzjera obciąć końcówki i stało się! Zobaczyłam te kobiety, które farbują się na różne rudości i piękne blondy.. ja też zapragnąłam wtedy zmienić kolor włosów.
    Z jednej strony cały czas to chodzi mi po głowie już nawet szukam salonu a z drugiej szkoda mi włosów bo moje rozjaśnione końcówki bardzo ciężko dochodzą do siebie po farbowaniu. Nie wiem co zrobić, co myślicie? Jakieś pomysły?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Namówiłaś mnie! :D
      A sombre może być od połowy włosów czy raczej od nasady?

      Usuń
    2. Od nasady rzadkie pasma + im bliżej końcówek, tym częstsze. :) Np ja miałam tylko przy twarzy od nasady (żeby rozświetlić), a reszta od ucha/karku. :)

      Usuń
    3. Albo pofarbuj henną, mniej inwazyjne a rudości łatwo osiągnąć :)

      Usuń
    4. Raczej bym chciała coś z blondu :)
      A z henny pewnie ciężko blond uzyskać?:p

      Usuń
  2. Fajny efekt płukanki aczkolwiek chyba nie dla mnie gdyż ja mam problem ze zbyt dużą objętością :D

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze, objętość super, tego potrzebuję, tylko ciekawe czy moje wysokoporowate włosy nie ucierpią :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Taką płukankę najlepiej zrobić związując włosy w luźnego warkocza czy kucyka, a potem pochylić się do przodu tak by dostały ją tylko włosy przy nasadzie, a nie na całej długości:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rewelacyjny pomysł! Zedytuję posta. :)) Dziękuję:*

      Usuń
    2. Super!:) Bardzo się cieszę:*

      Usuń
  5. Wygladasz slicznie :) w tym kolorze pomadki jednak zdecydowanie lepiej, bardzo ladnie podkresla kolor oczu :) Co do wlosow to naprawde maja mega objetosc, ciekawa jestem jak dlugo po umyciu utrzymuje sie efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ufff, dziękuję, już się bałam, że znowu kolor będzie zły. :)) Też mi się spodobał, ale na żywo efekt jest dużo lepszy, co ciężko oddać na zdjęciu.

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. W internecie :) podlinkuję w poście, zapomniałam!

      Usuń
  7. O widzisz! Ja to nie wiedziałam nawet, że taka glinka istnieje. :D
    Akurat moje włosy wiecznie są przyklapnięte i przetłuszczone. Zmuszona jestem je myć codziennie. Wciąż nie wiem, co jest przyczyną, że takie są... Zmieniłam dietę na zdrowszą, zaczęłam uważniej czytać i analizować składy (wiem już co lubią moje włosy, a czego nie, odstawiłam też suche szampony, bo tylko pogarszały sprawę), a dalej jest źle. Piękne są tylko po umyciu.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy zielona glinka również się sprawdzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, moim zdaniem rożnice w efektach na włosach po użyciu konkretnych glinek nie są widoczne tak mocno jak na twarzy, w zasadzie w ogóle. Ja użyłam glinki blękitnej bo akurat taką miałam w domu i efekty opisałam poniżej :))

      Usuń
  9. Dziewczyny ratujcie!! Wlasnie wrocilam od fryzjera. Chcialam tylko ujednolicic kolor bo rok temu zaprzestalam malowania i chodzilo mi glownie o to, zeby zatrzec granice odrostu. Moje naturalne wlosy to ciemny, popielaty blond ale maja jakas dziwna tendencje to lapania rudawego pigmentu. No i wlasnie tym razem wyszlam z jakims mocno zlotawym odcieniem, ktorego nie znosze. Myslicie, ze fioletowy szampon zneutralizowalby ten nieszczesny kolor? Za kilka dni wyjezdzam w podroz i tradycja juz jest, ze zawsze przed wyjazdem dotyka mnie jakis fryzjerski wypadek.
    Natalia, mentorko!!Poradz cos! Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj fioletowy szampon albo płukankę z gencjany. A jak nie pomoże to może jakiś toner u fryzjera?

      Usuń
    2. Mysle ze w tym przypadku fioletowe szampony czy plukanki beda jednak za slabe i lepiej byloby zastosowac niebieski mixton ;(

      Usuń
    3. Dzieki dziewczyny, kryzys zostal zazegnany! Musialam jednak ponownie potraktowac wlosy farba bo plukanka byla zbyt slaba. Teraz bede musiala im to wynagrodzic dodatkowa porcja oleju :-) Agata

      Usuń
  10. Planowałam kupić tę glinkę ale z myślą o peelingowanu skóry głowy.. ten patent na jej wykorzystanie bardzo mi się podoba :-D

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje wysokoporowatki nie polubiły by się z glinką :( Ale wypróbuję może sposób Aglolgi ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Natalio co to za pomadka?pięknie Ci w tym kolorze;-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeszcze nie stosowałam czystej glinki z obawy na przesusz.
    Jest jednak produkt, który nie zamieni włosy wysokoporowate w miotłę, a zawiera ową glinkę. To ten szampon: https://eko-banka.pl/pl/p/SZAMPON-ARGANOWY-Z-GLINKA-GHASSOUL-DO-SKORY-WRAZLIWEJ-250ml-BEAUTE-MARRAKECH-/1257
    Polecam, pięknie odbija włosy u nasady, nie wysuszając końcówek. Ja jestem zauroczona ❤

    OdpowiedzUsuń
  14. A takie pytanko dotyczace wlosow ale nie glinki :) Czy myslisz ze maska macadamia z twoich poprzednich postow bedzie dobra dla wlosow falowanych/kreconych, ktore lubia sie puszyc ? Mam na mysli to czy wygladzi je I ladnie dociazy bez obciazania :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Spadłaś mi z nieba. Kupuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Natalio, ja zlalazłam swój sposób na tę płukankę :).
    Co prawda ja użyłam akurat glinki błękitnej, ale myślę że na włosach każda sprawdzi się tak samo, prawda?
    Wypróbowałam ją wczoraj, zwyczajnie użyłam do ostatniego płukania i niestety mimo malutkiej ilości włosy były takie jak opisałaś - tępe,"czepne" i plączące się, dużo ich wyrwałam przy rozczesaniu:(. Jednocześnie objętość była :).
    Wkurzyłam się i poszłam jeszcze raz do łazienki, spłukałam je porządnie samą wodą.
    Po wyschnięciu nie były już klejące, a objętość pozostała :) włosów jest wizualnie więcej,są grubsze w dotyku i nawet kucyk jest grubszy niż zwykle.
    Także polecam użyć tej płukanki do przedostatniego płukania, potrzymać chwilę i spłukać raz jeszcze, objętośc zostanie a skutki uboczne spłyną z wodą :))

    Dodam jeszcze od siebie, że o ile płukanka nadała objętości włosom na długości, tak na odbicie od nasady zdecydowanie lepiej działa u mnie glinka zaaplikowana przed myciem.
    Po prostu mieszam dowolną glinkę z wodą i nakładam paćkę na skalp, pozwalam jej zaschnąć na głowie i normalnie zmywam szamponem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gdzie Mogę zdobyć taką płukankę? Pilnie potrzebuję... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupujesz glinkę w internecie i sama robisz płukankę

      Usuń

Instagram