środa, 15 marca 2017

Płukanka octowa do włosów | Proporcje, jak stosować i jak często?




Płukanka octowa znana jest zapewne każdej włosomaniaczce - ja wiedziałam o niej jeszcze na długo przed włosomaniactwem. Na początku mnie zachwyciła, ale z czasem ją przedawkowałam, co skończyło się przesuszeniem i zniszczeniem włosów. Na wiele lat wymazałam ją z pamięci, a przestrogę dla osób ze zniszczonymi włosami napisałam TUTAJ: Żółtko, ocet i cytryna w pielęgnacji włosów. Po bardzo długiej przerwie znów do niej wróciłam - na zdrowych włosach działa cudownie!


Płukanka z octu - właściwości i działanie


Płukanka octowa ma lekko kwaśne pH, a zatem:

domyka łuski włosów: przywraca włosom blask, wygładza je, ogranicza plątanie i zmywa z nich nadmiar substancji, których nie wypłukała woda (resztki kosmetyków, minerały itd.),
pielęgnuje skórę głowy: pomaga zwalczyć łupież, świąd i nadmierną produkcję sebum (przetłuszczanie).

Nadmiar octu w pielęgnacji włosów i skóry głowy może je przesuszyć!






Płukanka z octu - proporcje i sposób przygotowania


Aby przygotować kwaśną płukankę, wystarczy wymieszać litr wody (bieżącej, przegotowanej lub demineralizowanej - najlepsze są te 2 ostatnie) z łyżką octu jabłkowego lub spirytusowego (lepszy jest jabłkowy). Czasami litr płukanki octowej nie wystarczy, aby dokładnie wypłukać włosy, dlatego można wymieszać od razu na przykład 4 łyżki octu z 4 litrami wody. Jako zamiennik octu możemy wykorzystać sok z cytryny.


Płukanka z octu - jak często stosować i w jaki sposób płukać włosy?


Jeśli włosy są mocno przesuszone i zniszczone, płukankę najlepiej stosować jak najrzadziej (np. co kilka tygodni dla urozmaicenia pielęgnacji) albo w ogóle z niej zrezygnować na rzecz olejowania i masek. Włosy zdrowe można płukać nią po każdym myciu, jednak warto pamiętać, że włosy lubią różnorodność i częste stosowanie tych samych produktów może im się szybko znudzić.

Płukankę można stosować na kilka sposobów:

♦ płuczemy włosy płukanką jak podczas spłukiwania włosów pod bieżącą wodą (wlewamy roztwór do butelki lub słoika i polewamy nim włosy i/lub skórę);
♦ napełniamy roztworem miskę i zanurzamy w nim włosy;
♦ napełniamy roztworem miskę i zanurzamy w nim włosy, a następnie polewamy włosy świeżą płukanką, dokładnie tak jak płuczemy włosy pod bieżącą wodą;
♦ napełniamy roztworem miskę i zanurzamy w nim włosy - wymieniamy płukankę na świeżą tak długo, aż po zanurzeniu włosów roztwór nie będzie mętny.






Płukanka z octu na włosy i skórę głowy - efekt na moich włosach


Dzięki temu, że płukanka octowa zmywa z włosów więcej niż bieżąca woda, moje włosy po jej użyciu są bardzo sypkie, nieobciążone i odbite od nasady, nawet jeśli nałożę wcześniej emolientową maskę. Są też gładkie, błyszczące i puszyste, nie sprawiają wrażenia obciążonych i dłużej zachowują świeżość. Cieszę się, że w końcu mogę ją regularnie stosować! Aktualnie testuję jeszcze jeden domowy sposób, dzięki któremu przez kilka dni miałam największą objętość ever, a włosy były puszyste i uniesione - ale o tym w jednym z kolejnych postów! ♡


Stosujecie ocet w pielęgnacji włosów i/lub ciała? W jaki sposób?
Czy może Wasze włosy nie polubiły się z tym domowym półproduktem? :)



Zobacz także:

Ocet na łupież
♡ Ocet na świąd skóry głowy
♡ Ocet na problemy skórne

« Nowszy post Starszy post »

43 komentarze

  1. Oj tak płukanka z octu jabłkowego jest super!

    OdpowiedzUsuń
  2. jak dla mnie efekt objętości niezawodnie daje płukanka piwna (oczywiście tu również trzeba uważać z częstotliwością, szczególnie przy suchych włosach) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Robiłam dawno temu i pamiętam ten efekt! :) Tylko że więcej zachodu z nią. :(

      Usuń
  3. Natalio mam do Ciebie prośbę abyś płaciła mi jakieś profesjonalne maski, odżywki do wysokoporowatych włosów. wlosomanaiacze od 4 lat nic im nie brakuje trzymam sie zasady PEH, podcinam, zabezpieczam itp a one nadal wyglądają jak siano. ostatecznym krokiem jest prostowanie keratynowe, ale wcześniej chce spróbować z profesjonalnymi kosmetykami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A próbowałaś kultowe maski np. Biovaxy albo emulgowanie oleju maską? Bo suchość to po prostu "niedoemolientowanie" włosów. ;)

      Usuń
    2. Nie jestem Natalią, ale najszybsze efekty uzyskałam po masce Minu Davines. Bardzo dobrze sprawdziła się też odżywka Momo i Oi Non Oil tej samej firmy. Ponadto Absolut Repair Lipidium. I duet szampon+maska Hydrator z Joico.

      Usuń
    3. tak, próbowałam już chyba wszystkiego i nadal zero efektów: (

      Usuń
    4. Albo Joico Revitaluxe? :) A Inebrya z arganem?

      Usuń
  4. Dziękuję za wpis o myciu szczotek, dzięki temu oszczędzam czas i myję razem tt i szczotkę pneumatyczną z włosia dzika - wcześniej myłam każdą szczoteczką do zębów. Poza tym nie wpadłam na pomysł z odżywkami antystatycznymi - mam nadzieję że zamieścisz jeszcze wpis o takich odżywkach (tak dla przypomnienia;)).

    OdpowiedzUsuń
  5. oo muszę wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Polecam plukanke z glinka ghassoul :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuję! A nie sprawia, że włosy są "tępe" w dotyku i szorstkie? Jakie proporcje polecasz? :)

      Usuń
    2. Po plukance zawsze nakładam emolientowa maske, wtedy efekt tępych włosów jest chwilowy :) Jeśli chodzi o proporcje to robię ją "na oko" ;)

      Usuń
  7. A ja ostatnio przypadkiem odkryłam, że dobrym sposobem na delikatne uniesienie włosów jest wtarcie w skórę głowy herbatki na zdrowe gardło z Biedronki. Nie jest to jakieś ogromne odbicie, ale nie ma też przyklapu, a tak na co dzień to mój ulubiony efekt :)
    Jedną saszetkę zalewam wrzątkiem 3/4 objętości kubka, zostawiam na kilka godzin, przelewam do butelki z atomizerem i przechowuję w lodówce przez kilka dni, dopóki widzę, że jest świeża; używam też jako mgiełki na włosy, ale ma zioła, więc wrażliwych na nie może przesuszać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziołowe herbatki faktycznie dodają objętości. :)

      Usuń
  8. Nie myślisz o zrobieniu bronde?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej wolę tylko jasne refleksy bazujące na naturalnym kolorze. :))

      Usuń
  9. Natalio planujesz wpis o ozdobach do włosów albo możesz polecić sklep z takimi akcesoriami? Chodzi mi o opaski, spinki do koków czy ozdobne gumki - jest to mało eksponowany temat włosowy, a przcież takie ozdoby dodają włosom uroku a na dodatek często są praktyczne;) Chciałabym kupić ozdobną opaskę, ale nie mam pojęcia na co zwrócić uwagę przy zakupie i gdzie kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Popieram, świetny pomysł na wpis.

      Usuń
    2. Tak, o ozdobach planuję napisać od początku istnienia bloga i nie mogę się zabrać! :D Zapisuję na listę i zaczynam robić research. :))

      Usuń
  10. Uwielbiam przecierac twarz, szczegolnie strefe T, octem jablkowym :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Jeśli płukanka z octem jest stosowana po masce to zapach się miesza z zapachem maski i jest przyjemny :))

      Usuń
  12. Piękny efekt osiągnęłaś,bardzo mi się podobają takie sypkie włosy:)
    Natalio, mam pytanie dot. kallosów. Moje włosy bardzo się puszą i zazwyczaj, żeby je dociążyć, po każdym myciu stosowałam biovaxa do suchych i zniszczonych. Jakiś czas temu naszła mnie ochota na kallosa, wybrałam sławnego latte, ale nie jestem z niego zadowolona. W ogóle nie dociąża mi włosów. Jak myślisz, czy zaeksperymentować jeszcze raz i nabyć tym razem typowo emolientowego kallosa, czy one po prostu mają to do siebie, że są lekkie? Zastanawia mnie też, czy stosowanie tak często masek może mieć jakiś negatywny wpływ na włosy. Pomóż proszę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kallosy są po prostu takie lekkie, kiedy miałam zniszczone włosy super sprawdzały się do mycia długości i ochrony końców przy spłukiwania szamponu, teraz kiedy moje włosy są zdrowsze sprawdzają się dobrze nałożone na 5 minut po myciu

      Usuń
    2. Możesz sobie przenawilżyć, przeproteinować lub obciążyć. Dopóki pilnujesz efektu na włosach nic się nie stanie.

      Usuń
    3. Spróbuj emulgować nim olej - może wtedy lepiej dociąży? :)

      Usuń
    4. Dziękuję za rady;* Ola

      Usuń
  13. Nigdy nie stosowałam płukanki z octu, bo nie przepadam za tym zapaszkiem, ale może kiedyś się przełamię i spróbuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uch, na samą myśl, żeby płukankę z octu wylać na włosy, aż boli mnie skóra głowy... Chociaż moje naturalne włosy mają zdecydowanie niższą porowatość niż rozjaśnione końce. Niemniej, nie wypróbuję jej, nawet, gdy końce będą jak marzenie.
    Efekty po 3 miesiącach codziennego olejowania - porowatość końców zdecydowanie obniżona - myślę, że jest średnia. Natomiast włosy obecnie przechodzą klasyczne przetłuszczenie - musiałam zmniejszyć częstość olejowania do 4 razy w tygodniu, i boję się, że wkrótce i to będzie za częste dla włosów. Moje włosy ostatnio oblepił olej sezamowy i olej lniany, za to pokochały oliwę z oliwek. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sezamowy moje też oblepia. :) Może nakładaj olej tylko na końcówki?

      Usuń
  15. a co myslisz o plukance z szalwi? jakis czas temu zmagalam sie z lupiezem, zaczelam stosowac napar z szalwi plukajac wlosy i moczac jej po kazdym myciu i teraz po pol roku widze wlosy zdrowsze, blyszczace, odzywione.... Nie ma lupiezu, nie ma swedzenia glowy bo szalwia dziala przeciwzapalnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na skórę głowę (łupież, przetłuszczanie) i zdrowe włosy - tak. Na zniszczone, lepiej nie ryzykować. :)

      Usuń
  16. Polecam płukankę ze skrobią ziemniaczaną, piękny push - up gwarantowany ^_^

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tym octem to pierwsze słyszę ;) Trochę bym się chyba bała, tym bardziej że nie przepadam za zapachem octu ;) idę za to na darmowe dermokonsultacje seboradinu Harmonogram jakby któraś była zainteresowana tu http://seboradin.pl/pl/aktualnosci/37_Bezp%C5%82atne-dermokonsultacje-z-mark%C4%85-Seboradin-.html Chce się trochę więcej dowiedzieć o swoich włosach i jak mogę lepiej o nie zadbać :) Korzystałyście kiedyś z takich dermokonsultacji???

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja właśnie mam problem z płukanką octową. Robiłam ją w zeszłym tygodniu, według proporcji jedna łyżka octu jabłkowego na 1,5 litra wody filtrowanej. Moje włosy po spłukaniu szamponu są zawsze gładkie i śliskie, a po dosłownie 2 sekundach w tej płukance zrobiły się takie sianowate i szorstkie. Czy tak powinno być, czy może moje włosy po prostu się z nią nie lubią? Dodam, że moje włosy są w dobrej kondycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, moje włosy też kiedyś octu nie lubiły. :))

      Usuń
  19. Kiedy wyprobujesz anwenowki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam całą szafę kosmetyków do testów, więc na razie nie planuję. :)

      Usuń
  20. A próbowałaś robić płukanki z domowego octu? Będą działały tak samo dobrze? Przymierzam się do zrobienia swojego i jeśli będę miała kolejny pomysł na wykorzystanie go, to może zrobię więcej :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram