wtorek, 31 października 2017

Rytuał Fusio-Dose - wygraj wizytę w salonie ♥




Wiele kobiet nie potrafi zdiagnozować swoich włosów i skóry głowy, o czym przekonuję się niemal codziennie czytając komentarze i wiadomości prywatne. Największy problem sprawia określenie, czy włosy są suche/nawilżone, gęste/rzadkie, zdrowe/zniszczone czy porowate/nieporowate, ale kłopotliwa do oceny bywa również skóra głowy.



Diagnoza włosów i skóry głowy


Wyjątkową rolę diagnozy skóry głowy i włosów w dopasowaniu odpowiedniej pielęgnacji podkreśla marka Kérastase, ponieważ tylko dzięki niej Fryzjer-Doradca jest w stanie polecić pielęgnację „szytą na miarę” potrzeb naszych włosów. Taką dokładną diagnozę miałam przyjemność odbyć podczas „Dni Przyjemności Kérastase” w Studio Urody Ekstraktt w Poznaniu. Dawno nie doświadczyłam tak profesjonalnej porady i dziś chciałabym Wam o tym opowiedzieć.


Podczas diagnozy włosów i skóry głowy oceniono:

✓ ogólną kondycję skóry głowy,
✓ napięcie skóry głowy,
✓ tendencję do plątania (podczas testu rozczesywania),
✓ ogólną kondycję włosów,
✓ stan końcówek w stosunku do kondycji włosów u nasady,
✓ objętość włosów,
✓ elastyczność włosów.


Jako konsumentka czerpałam z usługi potrójną korzyść:

✓ poznałam faktyczną kondycję swoich włosów i skóry głowy,
✓ oddałam swoje włosy w ręce eksperta, który starannie dobrał pielęgnację bazując na wiedzy zdobytej podczas diagnozy i wywiadu,
✓ relaksowałam się podczas luksusowego Rytuału, który rozpieścił nie tylko moje włosy, ale też zmysły. ♡


Źle wykonana diagnoza włosów i skóry głowy skutkuje nieodpowiednio dobraną pielęgnacją, która z kolei nie przynosi satysfakcjonujących efektów, a nawet może włosom zaszkodzić. Właściwa analiza jest również niezbędna do tego, aby dobrać stosowne akcesoria, a także sposób stylizacji czy koloryzacji włosów.


Na poniższym video możecie zobaczyć, jak przebiegła profesjonalna diagnoza moich włosów i skóry głowy:









Na podstawie diagnozy moich włosów i skóry głowy, ekspert dobrał dla mnie Rytuał Fusio-Dose  w towarzystwie produktów z gamy Discipline. Ze względu na mocno napiętą skórę głowy, zaproponował również odprężający masaż głowy. Skorzystałam z niego z przyjemnością. ♡


Rytuał Fusio Dose to pielęgnacja szyta na miarę. Fryzjer dobiera do kondycji włosów możliwie najlepsze połączenie składników aktywnych, łącząc odpowiedni koncentrat z boosterem. Dobiera pielęgnację bazując na 4 koncentratach i 5 boosterach, co daje możliwość skopmponowania aż 20 spersonalizowanych rozwiązań.
Rytuał stworzono z myślą o wszystkich typach włosów i co najważniejsze - daje natychmiastowe efekty. Idealnie sprawdzi się przed ważnym wydarzeniem, kiedy chcemy szybko poprawić stan i wygląd naszych włosów.


Więcej na temat Rytuału Fusio-Dose przeczytacie TUTAJ.






Przebieg Rytuału Fusio-Dose


Rytuał rozpoczął się od Kąpieli Dyscyplinującej z gamy Discipline, podczas której dokładnie oczyszczono moje włosy i skórę. Myciu głowy towarzyszył odprężający masaż, który zlikwidował nadmierne napięcie skóry, a wokół roztaczał się przepiękny zapach Kąpieli. Na umytych, wilgotnych włosach rozprowadzono spersonalizowaną pielęgnację Fusio-Dose (w moim przypadku połączenie koncentratu Oleo-Fusion i boostera Połysk), a następnie nałożono Maskę Dyscyplinującą z gamy Discipline.

Po 5 minutach włosy zostały dokładnie wypłukane, osuszone ręcznikiem i pokryte Mleczkiem Dyscyplinującym Keratine Thermique z gamy Discipline. Mleczko wygładza włosy, chroni przed działaniem wysokiej temperatury oraz zapobiega puszeniu.

Już po osuszeniu włosów ręcznikiem było czuć, że są w dotyku jak jedwab, ale dopiero po wysuszeniu włosów suszarką ukazał się pełny efekt pielęgnacji: włosy były ultragładkie, pięknie pachnące i lśniące. Wygładzenie włosów sprawiło, że były też odrobinę dłuższe.



Zdjęcie zostało wykonane w sztucznym świetle, więc nie odzwierciedla efektu w pełni - na filmie widać więcej. ♥



Przebieg i efekt Rytuału możecie obejrzeć również w formie krótkiego video:






Konkurs - wygraj Rytuał Fusio-Dose!



Jeśli nie miałyście okazji przeżyć takiej przygody - nic straconego! Mam dla Was prosty konkurs. :)


Nagrodą w konkursie jest Rytuał Fusio-Dose dopasowany do potrzeb Twoich włosów w jednym z salonów Kérastase w Poznaniu, Wrocławiu, Warszawie, Gdańsku, Krakowie lub Katowicach.


Nagrody przyznamy 2 osobom. Wy wskazujecie miasto, my umawiamy Was na wykonanie usługi. Dojazd do salonu jest we własnym zakresie. Konkurs potrwa do 7.11, a wyniki pojawią się w tym wpisie do 10.11 (zwycięzcy zostaną poproszeni o kontakt mailowy w celu umówienia się na usługę).


Aby wziąć udział w konkursie, wystarczy dodać komentarz (będąc zalogowanym do konta Google), a w nim odpowiedzieć krótko na pytanie:

„Dlaczego chciałabyś doświadczyć Rytuału Fusio-Dose?”


Z niecierpliwością czekam na Wasze zgłoszenia! ♥

Miałyście okazję skorzystać z Rytuału Kérastase Fusio-Dose?
Jestem ciekawa Waszych opinii ♡



Nagrody wędrują do...


kubekczekolady
Amaaanda

Serdecznie gratuluję i czekam na maila, w celu ustalenia szczegółów: kontakt@blondhaircare.com.

Pozostałym uczestnikom bardzo dziękuję za udział w konkursie! Żałuję, że nie mogłam nagrodzić wszystkich. :(


« Nowszy post Starszy post »

138 komentarzy

  1. Masz rację, że prawidłowa ocena faktycznego stanu skóry głowy i włosów może sprawiać problem. Kluczem jest wnikliwa obserwacja i przynajmniej podstawowa wiedza na temat funkcjonowania skalpu oraz określenia struktury włosów, ewentualnie zostaje wizyta u trychologa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam opis zabiegu, oglądnęłam dwa filmiki i... łał :D No po prostu ta błogość na Twojej twarzy, to rozanielenie... tego się nie da udać! :) Nigdy w życiu nie miałam takiego zabiegu, moje wizyty u fryzjera zawsze były bardzo rutynowe i muszę przyznać, że wizja takiego spa dla włosów ogromnie mi się spodobała... Ten profesjonalizm, to rozpieszczenie <3 Aż mi sobie trudno wyobrazić, jakby to było! :D Przyznam, że brakuje mi takiej fachowej oceny włosów, czasem coś dla nich robię niby dobrego, a efekty nie są powalające.
    Od dwóch miesięcy mieszkam we Wrocławiu i pójście na taki zabieg byłoby dla mnie miłą przygodą :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć, przeczytałam większość wpisów jednak nie mogę trafić na kosmetyki i odpowiednią pielęgnację dostosowaną dla mnie. Mam całą wystawkę kosmetyków naturalnych i profesjonalnych fryzjerskich, jednak pomimo tego moje włosy są bardzo kapryśne. Cały czas wydaje mi się, że wszystkie możliwe problemy z włosami to ja :)Taki rytuał pozwoli uratować mnie przed ścięciem włosów, które tak bardzo chciałabym zapuścić, ale nie mogę sobie z nimi poradzić. Bardzo chciałabym odbyć w Krakowie taki rytuał włosów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dlaczego chciałabym Doświadczyć rytuału Fusio-Dose?
    Ponieważ zajmuję się "bardziej" moimi włosami od czterech miesięcy , a wciąż mam problem z określaniem moich włosów i z dobieraniem dla nich odpowiednich kosmetyków.Mam rozjaśnione blond kręcone włosy z kilkucentymetrowym odrostem (postanowiłam że nie będę już rozjaśniać włosów ze względu na ich kondycję, włosy były kilka lat codziennie katowane prostownicą) a pielęgnację curly girl stosuję od około 1.5 miesiąca.Taki rytuał z pewnością pomógłby mi obrać właściwą ścieżkę w drodze do uzyskania pięknych włosów 😊

    OdpowiedzUsuń
  5. Chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose, ponieważ pomimo wieloletniej, czułej, skrupulatnej pielęgnacji, nigdy nie wiem, co zastanę rano po rozpuszczeniu koczka- moje włosy są całkowicie nieprzewidywalne. Myślę, że taki zabieg oszczędziłby mi (choć na jakiś czas) porannej paniki przy ekspresowym ogarnianiu fryzury ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Chciałabym doświadczyć tego rytuału, bo ostatnio jestem tak zabiegana, że nie mam czasu na relaks, a jak patrzę na Twoje filmiki i widzę, jak zamykasz oczy przy masażu głowy, to czuję, że mi się to przyda :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Od nie dawna jestem włosomaniaczką, po obcięciu 30 cm włosów robie wszystko aby je odżywić. Chętnie podejmę się każdego ratunku dlatego chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Zacznę od tego jak widzę swoje włosy... Cienkie, a jednak oklapnięte z tendencją do puszenia się po umyciu i odstające baby hair. Jednakże, najbardziej dokucza mi przetłuszczanie wraz z którym pojawia się łupież na mojej głowie. Jako sprzedawca w jednym sklepie kosmetycznym (gdzie również dostępne są artykuły fryzjerskie) udało mi się zwalczyć puszenie i nadać objętość, lecz jeszcze parę problemów mi pozostało. Testuję co chwilę co nowego i problem niestety nadal pozostaje. Diagnoza moich włosów (być może specjalista oceni je inaczej) pomogłaby mi w dalszej poprawie kondycji włosów, ale również zdobyta wiedza przydałaby mi się w późniejszej pracy i doradztwie osobom, które mają włosy podobne do moich. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Natalio, mam nieodparte wrażenie, że Twoje włosy osiągnęły swoje apogeum i wyglądają na co dzień równie świetnie, jak po rytualne. Tj. na co dzień, gdy pokazujesz je na blogu. A rytuał super, zazdroszczę. Zwłaszcza masażu skóry głowy - odkąd zaczął się kolejny semestr moich studiów, mam permanentne napięcie całego ciała, skóry głowy też. :(

    OdpowiedzUsuń
  10. PS Jestem strasznie ciekawa, czy objętość Twoich włosów zwiększyła się po dość wysokim sombre? Odkąd zapuściłam swoje naturalne włosy (na razie do łopatek, reszta jeszcze farba), strasznie mnie kusi właśnie sombre...

    OdpowiedzUsuń
  11. To byłby cudowny prezent na urodziny! Chciałabym doświadczyć tego rytuału, a przede wszystkim poprzedzającej go diagnozy, ze względu na problematyczną skórę głowy - wiem, że coś robię źle z pielęgnacja, ale jeszcze nie wiem co... (Gdansk)

    OdpowiedzUsuń
  12. Na filmie objętość Twoich włosów jest fenomenalna!
    Uwielbiam ten post jest wyjątkowo bogaty w treść dzieki temu że zamieściłaś filmy-super!
    Moje włosy(100%naturalne) ani skóra głowy nie sprawiają żadnych problemów oprócz jednego-objętość...także zazdroszczę i gratuluję cudownych włosów!

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny efekt końcowy! 😍 Ale nie sposób nie zauważyć, że włosy przed zabiegiem też prezentowały się świetnie. Chyba właśnie dlatego chciałabym doświadczyć tego Rytuału, bo chociaż dbam o włosy od mniej więcej czterech lat, efekt wciąż nie jest dla mnie zadowalający. Mam problem z doborem kosmetyków, które dadzą efekt "wow" na moich włosach. Jest przyzwoicie, ładnie, ale rzadko kiedy ich wygląd odzwierciedla pracę jaką włożyłam w to, aby z włosów wysokoporowatych mieć średnioporowate bez wiecznego puszenia się. Chciałabym zobaczyć jak dobrze mogą wyglądać i jakie jest ich maksimum, aby do tego dążyć ;)
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  14. Swoją drogą, bo zapomniałam wspomnieć, ostatnio zamówiłam czarną maskę marokańską, którą wielokrotnie polecałaś i jest dla mnie jak złoto i diamenty <3 Myślę nad zakupem toksańskiej w przyszłości, uważasz że warto w stosunku do marokańskiej?

    OdpowiedzUsuń
  15. Rytuał Fusio-Dose z pewnością okazałby się wybawieniem dla moich włosów. Z natury mają tendencję do kręcenia się, przez to i puch, suchość i szorstkość doświadczam każdego dnia. Nie ukrywam, że natychmiastowy lepszy efekt czupryny, byłby poprawą i dla mojego samopoczucia. Moje włosy wiele przeszły. Przede wszystkim zaburzenia odżywiania odcisnęły na nich piętno, więc teraz z całych sił próbuję o nie zadbać jak należy. Profesjonalne ręce specjalisty, mogłyby zatroszczyć się o moją głowę, przez co zobaczenie pasm w dobrej formie, zmotywowałoby mnie do dalszej pracy nad ich kondycją. Taka chwila przyjemności w tych moich codziennych trudnościach byłaby doskonałym prezentem i dowartościowaniem siebie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Chciałabym doświadczyć takiego rytuału, żeby sprawdzić jak zadziała to na moje trudne włosy. Mam kręcono-falowane długie i raczej cienkie włosy. Mimo 5 letniej pielęgnacji, wierzchnia warstwa ciągle się puszy a końce są zawsze cieńsze niż wyższe partie włosów. Szukam czegoś dociążającego, może akurat rytuał by się sprawdził :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chciałabym doświadczyć rytuału Fusio-Dose, ponieważ opinia profesjonalisty, który zbada moje włosy i pomoże dobrać odpowiednie kosmetyki będzie doskonałym, kolejnym krokiem w świadomej pielęgnacji włosów. Przybliży mnie nieco do odkrycia idealnej równowagi w moim dbaniu o włosy i skórę głowy, a także z pewnością będzie ciekawym i wartościowym doświadczeniem. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałabym doświadczyć rytuału Fusio-Dose, ponieważ choć świadomą pielęgnację stosuję już od kilku lat, moje włosy wciąż nie wyglądają zadowalająco. Ich kondycja znacznie się poprawiła, ale brakuje im blasku, wygładzenia i "tego czegoś". Wierzę, że Fusio-Dose pomógłby mi to uzyskać:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam :) Chciałabym bardzo poznać rytuał Fusio - Dose, ponieważ nie miałam przyjemności korzystać z takich fryzjerskich rytuałów, a także z powodu kryzysu włosowego :( dotychczasowa pielęgnacja przestała dawać efekty, moje włosy się ze mną męczą (powoli z wzajemnością) i przypominają jeden wielki kołtun.. Chciałabym zainwestować w pielęgnację Kerastase, ale niestety dobranie odpowiednich produktów w ciemno jest trudne (i kosztowne dla studentki ;) jak się nie sprawdzą), dlatego bardzo chciałabym wiedzieć co jest mi wskazane.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Moje włosy pomimo że mam ich w sumie dość dużo, są tak cienkie, że dość szybo się wysuszają i wyglądają nieatrakcyjnie. Walczę z nimi na co dzień, aby unieść włosy, zapobiec szybkiemu przetłuszczaniu się i dobrać tak kosmetyki aby efekt pozostał na dłużej niż chwilę. Każda wiedza i porady w zakresie pielęgnacji są dla mnie na wagę złota. Więc zgłaszam się z tym większą przyjemnością :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakiś czas temu postanowiłam sobie, że zapuszczę włosy. Później, gdy uzyskają już idealną długość, obetnę je i oddam na perukę, by uszczęśliwić kogoś, kto zmaga się z nowotworem. Rytuał Fusio-Dose na pewno poprawi kondycję moich włosów - zadbane, zdrowe włosy na pewno sprawią komuś wielką radość.

    OdpowiedzUsuń
  22. Chciałabym z niego skorzystać, by polepszyć kondycję moich wysokoporowatych blond włosów, oraz by poczuć odrobinę luksusu będąc na studiach :D Mam nadzieję, że dzięki niemu dowiedziałabym się co nieco o humorkach mojej skóry głowy- w ostatnim czasie włosy wypadają mi na potęgę, co mnie naprawdę martwi i nie wiem co dalej z tym robić :c Miałabym możliwość również pierwszy raz skorzystać z luksusowych kosmetyków i rytuału, oraz potraktować to jako prezent urodzinowy, co nie powiem, byłoby dla mnie przyjemną odskocznią :)
    Jednak najbardziej zadowolona byłabym z diagnozy skóry głowy, bo być może mogłaby pomóc rozwiąząć problem naaadmiernego wypadania oraz ogólnej kondycji skóry głowy.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Konkurs. Moje włosy sięgały pasa. Zdrowe, naturalne, bez suszenia, prostowania i modelowania. Po latach pielęgnacji, zgodnie z poradami blond hair care, zostały wysłane do fundacji, żeby służyły komuś innemu. Teraz sięgają ramion, a ja nie umiem znaleźć właściwej pielęgnacji dla nich. Są albo spuszone, albo się plączą albo bez objętości. Uratuj mnie znów.

    OdpowiedzUsuń
  24. Moje początki włosomaniactwa sięgają sześciu lat wstecz - wtedy wówczas zaczęłam na bieżąco czytać bloga Blondhaircare i kilka innych, które przyczyniły się do chęci walki o zdrowe, piękne włosy. Zaczęłam więc standardowo od domowej pielęgnacji, która przeszła do kosmetyków drogeryjnych, jednak nigdy nie wydawałam na włosowe kosmetyki dużej ilości pieniędzy, ponieważ byłam zdania, iż te tanie również mogą zdziałać cuda, co oczywiście jest prawdą i czego doświadczyłam na własnych włosach. Moja przygoda z włosomaniactwem trwała przez cały okres tych sześciu lat. Nie polegała ona głównie na samej pięlęgnacji włosów, ale też na przyśpieszeniu ich porostu, do akcji wkroczyły suplementy i zioła. Przez ten czas udało mi się zapuścić (mimo małego przyrostu, bo niecały centymetr długości na miesiąc) 60 cm. Włosy były dla mnie jak oczko w głowie - chyba tego tłumaczyć nie muszę, bo każdej włosomaniaczce jest to znane. :) Jednak przyszła we mnie ochota na zmianę i nie mówię tu o zmianie fryzury, lecz o zmianie własnego ja. Chciałam zrobić jakiś dobry uczynek i padło na...DSKM! :) Od zawsze chciałam oddać krew, lecz ze względu wykrycia u mnie cukrzycy w wieku 18 lat jest to niemożliwe, dlatego też postanowiłam "zaryzykować" oddaniem włosów. No i zaryzykowałam - ścięłam 40 centymetrów włosów. Czy żałuję? Zdecydowanie nie! Dobrze jest mieć świadomość, że mogłam podarować komuś "odrobinę szcześcia" - oczywiście wiadomym jest, że nie uratowałam nikomu życia, tak jak w przypadku ludzi oddających krew, ale myślę, że świadomość uśmiechu na czyjejś twarzy po przebyciu ciężkiej choroby tym, że ma się "normalne" włosy też jest dobra! :) Jednakże wraz ze ścięciem włosów nadszedł kres mego włosomaniactwa - mając włosy po pępek starałam się o nie ciągle dbać, próbować czegoś nowego, a mając krótkie włosy po ścięciu i będąc przyzwyczajonym do rytuałów pielęgnacyjnych na długich włosach traci się po prostu motywację do dbania o nie. Moje włosy niemal zawsze budziły podziw, teraz jest to jedynie podziw tego, że oddałam tak piękne włosy na cele dobroczynne. I mimo, że ten drugi jest bardziej satysfakcjonujący to dobrze byłoby, gdyby moje włosy znów zachwycały swoim wyglądem na nowo...:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chciałabym doświadczyć rytuału Fusio-Dose, ponieważ jestem włosomaniaczką od kilku lat i mimo wiedzy zdobytej przez ten czas mam wrażenie, że momentami błędnie określam potrzeby swoich włosów. Kosmetyki, które raz mi służą innym razem powodują bad hair day. Dodam, że stając się włosomaniaczką uparcie dążę do swojego wielkiego marzenia - mieć długie, gładkie i zadbane włosy. W końcu włosy są wizytówką kobiety.

    OdpowiedzUsuń
  26. Chciałaby doświadczyć rytuału Kérastase Fusio-Dose, ponieważ jestem ciekawa jak profesjonalna linia kosmetyków marki Kérastase będzie działała na moje włosy. Nie całe dwa tygodnie temu zdecydowałam się na ścięcie ponad 10 cm swoich włosów,czego nie robiłam już od 8 lat, więc było to dla mnie duże wyzwanie. Nakłonił mnie do tego Twój blog, gdy zaczęłam go przeglądać od samego początku. Spojrzałam na swoje włosy, które wyglądają tak jak Twoje w 2012 roku i stwierdziłam, że też musi mi się udać osiągnąć taki efekt jaki Ty masz już teraz. Pierwszy krok (ścięcie) już podjęłam aby zacząć zapuszczać zdrowe, gęste i lśniące włosy. Myślę, że taki rytuał bardzo by mi pomógł, ponieważ ekspert zdiagnozowałby moje włosy oraz skórę głowy, może udzielił kilku wskazówek co robię źle. Uważam, że byłby to fajny krok w dbaniu o włosy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Rytuału Fusio-Dose chciałabym doświadczyć przede wszystkim, aby zobaczyć to co najlepsze w moich włosach. Swoją przygodę z włosomaniactwem rozpoczęłam całkiem niedawno i myślę, że byłaby to świetna okazja do wydobycia ich potencjału oraz zobaczenia pierwszych efektów nowej pasji. :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose, ponieważ od lat jestem uzależniona od dbania o swoje blond włosy, ale nadal nie jestem z nich w pełni zadowolona. Jestem podekscytowana na myśl, że mogłabym dotrzeć, lub choć trochę zbliżyć się do swojego włosowego ideału ;) Poza tym moje życie wypełnione jest stresem i bardzo przydałby mi się tego rodzaju relaks <3

    OdpowiedzUsuń
  29. Chciałabym doświadczyć tego rytuału, ponieważ na moje włosy nie reaguje pozytywnie nic. Chciałabym wreszcie sie przekonać, czy to ja nie potrafię dobrać odpowiedniej pielęgnacji i potrzebuję profesjonalisty, czy naprawde nic z nimi nie da sie więcej zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  30. Chciałabym doświadczyć rytuału fusio-dose gdyż moje włosy potrzebują natychmiastowego nawilżenia oraz odbudowy. Są szorstkie w dotyku, wypadają, po umyciu są strasznie drę
    twe, zniszczone oraz sianowate i suche , niestety do tej pory nie znalazlam produktów , ktore sprawia ze moje włosy beda jak po wyjściu z salonu, jestem pewna że ten rytuał bardzo by pomógł moim włosom odzyskać blask i nawilżenie , bo zdecydowanie tego potrzebują

    OdpowiedzUsuń
  31. Chciałabym spróbować tego zabiegu, gdyż wydaje mi się, że całkiem dobre znam swoje włosy i skórę głowy - jednak bardzo ciekawym i wartościowym doświadczeniem byłoby ocenienie ich stanu przez eksperta. Skonfrontowanie tego co myślę, z tym co pokazałyby te wszystkie testy :) Może jeszcze czegoś nie wiem? Może powinnam przyłożyć się bardziej do jakiegoś konkretnego elementu pielęgnacji, ale sama tego nie dostrzegam? Nie od dziś wiadomo, że sami widzimy siebie inaczej niż ktoś z boku.
    Poza tym - kto nie miałby ochoty na relaksujące, pielęgnacyjne SPA dla włosów? No i nie ukrywam, że od dawna kuszą mnie kosmetyki kerastase, ale przekraczają one znacznie mój studencki budżet. A po takim zabiegu wiedziałabym czy warto odkładać pieniądze i w nie inwestować :)



    OdpowiedzUsuń
  32. Od niedawna jestem włosomaniaczką ale bardzo ciężko jest mi odpowiednio zadbać o moje włosy. Po obcięciu 30 cm powiedziałam dość i teraz opierając się na Twojej książce staram się uratować moje włoski :( super byłoby móc poznać swoje włosy i skórę głowy, a potem bezbłędnie zadbać o włosy z nareszcie widocznymi efektami! Marze o zdrowych długich włosach i mam nadzieje, ze marzenie sie spelni! 😍

    OdpowiedzUsuń
  33. Jakiś czas temu zgłosiłam się do Ciebie o włosową poradę i ją uzyskałam. Jednak po mimo zastosowania się do Twoich rad oraz bogatej pielęgnacji nadal nie widzę poprawy. Chciałabym spotkać wreszcie osobę, która "na żywo" potrafiłaby ocenić stan moich włosów. Z pewnością byłby to duży krok do przodu.

    OdpowiedzUsuń
  34. Chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio Dose aby dowiedzieć się jak pielęgnować włosy i zobaczyć jaki może być tego efekt :) Od dziecka miałam ładne blond włosy - jednak nie jest to standardowy blond włos - jest dość ciężki i prosty. Studia, przeprowadzka i zmiana wody zaczęły dawać się we znaki - szybkie przetłuszczanie, suche końcówki. Wtedy (3 lata temu) trafiłam na blogi Włosomaniaczek i wpadłam.. Niestety większość rad, które znalazłam nie działały na moje włosy. Nie zniechęcałam się brakiem efektów, jednak po pewnym czasie zobaczyłam, że stan włosów się znacznie pogorszył. Setki nowych kosmetyków, zmiana sposobów i nic, nie mogłam wrócić do poprzedniego stanu. Obecnie zniechęcona wróciłam do standardowego szamponu i odżywki, już nie eksperymentuję w obawie o ponowne pogorszenie stanu włosów. Rytuał Fusio Dose pomógł by mi zrozumieć moje kapryśne włosy, abym mogła świadomie o nie zadbać do zbliżającego się ślubu ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Moja mama straciła włosy przy porodzie, od kiedy się o tym dowiedziałam, już jako mała dziewczynka zaczęłam mieć obsesję na punkcie swoich. Nie lubiłam jak ktoś ich dotykał, o ciagnieciuągnięciu nie wspomnę... fryzjerów raczej omijałam.
    Oczywiście jako nastolatka uparcie twierdziłam że dzieci mieć nie będę, bo to nie dla mnie, że nie lubię, będę złą mamą etc. Powód był inny, wiadomo jaki... Choć myśląc racjonalnie nie było kompletnie żadnych przesłanek aby przytrafiło mi się to co mamie 40 lat temu,to jednak jak zaszłam w ciążę strachy schowane do szafy wyszły i zaczęły mieszać w głowie. Wróciły znajome myśli: a co jeśli... grzebień oglądałam z każdej strony, zaczęłam szukać informacji o pielęgnacji( tu trafiłam na Twój blog), suplementacji etc. Urodziłam ponad pół roku temu, właśnie skończyłam swoją mleczną droge i pierwszy (!) raz od dawien dawna przestałam się bać, nie wydarzyło się nic złego, choć włosy po szaleństwach hormonalnych wymagają dopieszczenia to są i śmiem twierdzić że zawsze będą.
    Zabieg byłby piękną nagrodą za lata irracjonalnego lęku, choć ta najważniejsza słodko chrapie w łóżeczku.

    Pozdrawiam
    Anett.

    OdpowiedzUsuń
  36. Chciałabym spróbować Rytuału Fusio-Dose, bo jeszcze nigdy nie miałam okazji uczestniczyć w tego typu wydarzeniu. Takie fachowe oględziny włosów i skóry głowy z pewnością byłyby dla mnie dużą pomocą, bo mimo wielu prób i podejść, mam aktualnie kilka problemów z włosami. Jestem szalenie ciekawa, jakie rozwiązanie zaproponowałby mi ekspert ;)
    Pozdrawiam,
    Angelika

    OdpowiedzUsuń
  37. Wygranie Rytuału Fusio-Dose byłoby dla mnie bardzo przyjemną niespodzianką 💇🎁😊 Aktualnie mam znacznie więcej czasu niż zwykle* i wykorzystuję go na dbanie o siebie w każdej sferze ☺ Uwielbiam pielęgnować moje włosy i świetnie byłoby dowiedzieć się o nich jeszcze więcej 😉!
    *A powodem takiego stanu rzeczy, jest Maleńka Córeczka, którą noszę pod sercem ❤

    OdpowiedzUsuń
  38. Cześć, na Twoich włosach efekt takiego rytuału wygląda wspaniale :) ja mam włosy kręcone, teraz staram się je zagęścić. Zawsze próbuję z Twojego bloga uszczknąć informacji o pielęgnacji, która nadawała by się i do moich włosów, dość kapryśnych i nieprzewidywalnych. Byłoby super gdyby jakiś specjalista określił dokładnie jaki mam rodzaj włosa i skóry głowy :) na pewno pomogłoby mi to w zapanowaniu nad moją niesforną fryzurą.
    Pozdrawiam serdecznie
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  39. Witaj, Natalio,
    Zwracam się do Ciebie z zapytaniem: założyłam wczoraj (31 października) zamówienie na Twoją książkę, czy zostanie do niej dołączony też produkt do pielęgnacji włosów, Biovax? Oraz wartość zamówienia nie zmieni się?

    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Stała czytelniczka Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, wszystko będzie :) Do wczoraj cena wynosiła 38 zł, ale na prośbę Czytelniczek preferencyjne warunki zostały przedłużone do grudnia. :)

      Usuń
  40. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  41. Chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose, ponieważ bardzo zależy mi na poprawieniu kondycji moich włosów. Od pewnego czasu stosuję świadomą pielęgnację i powoli widzę efekty, ale uważam że ten zabieg przyspieszyłby moją tułaczkę o dobre włosie. Mam włosy do pasa, teraz nawet chyba dłuższe za zasługą wcierki Banfi, ale naprawdę ciężko jest mi utrzymać je w stanie takim, jakim bym chciała. Ogromną trudność sprawia mi wygładzenie ich i ujarzmienie końcówek, a marzę abym mogła kiedyś na nie spojrzeć i powiedzieć: w końcu udało mi się osiągnąć blond taflę o której zawsze marzylam! Kocham moje włosy i zawdzięczam je genom, ale geny to nie wszystko, pielęgnacja może naprawdę wiele zmienić. Nigdy nie eksperymentowałam z profesjonalnymi zabiegami, a myślę że to byłby dobry początek włosingowej przygody. ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Chętnie doznałabym takiego rytuału na swoich włosach, bo naprawdę przeszły wiele! :D Farbuję je na blond od 7 lat (z przerwami na rudy!), oczywiscie zawsze u fryzjera, ale przez nieodpowiednią pielęgnacje były w słabej kondycji. Na szczęście trafiłam na twojego bloga, wzięłam się za olejowanie i porządną pielęgnację! Aktualnie jestem naprawdę zadowolona ze swoich włosów, ale wciąż miewają gorsze dni.. Bo są to wysokopory, czasem naprawdę ciężko mi jest je ogarnąć! :D Taki zabieg byłby świetnym odświeżeniem, tym bardziej, że włosy mam prawie do pasa, grube i gęste - chętnie poddam się też analizie, może dowiem się co zmienić. W żadnym z wymienionych miast nie mieszkam, ale na szczescie mam 2godzinki do Poznania i mam tam rodzinę, którą chętnię odwiedzę :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Śledzę Twojego bloga regularnie od ponad dwóch lat. Staram się dbać o włosy, lecz cały czas mam problem z określeniem ich rodzaju i doboru prawidłowej pielęgnacji. Rok temu postanowiłam zrezygnować z henny i rozjaśnić włosy, niestety mocno ucierpiała ich kondycja. Bardzo by mi zależało na skorzystaniu z Rytuału Fusio-Dose w Poznaniu by móc na nowo pokochać swoje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  44. Cześć :)

    Szczerze powiedziawszy do dzisiaj nie wiedziałam co to jest rytuał Fusio-Dose, ale z Twojego opisu wynika że to marzenie każdej włosomaniaczki (a już szczególnie początkującej ;) )
    Ja oczywiście też chciałabym być uczestnikiem takiego rytuału i poznać dokładnie zapotrzebowania moich włosów. Może udałoby się wydobyć z moich włosów ich skręt i sprawić aby moje włosy nie były matowe? :)

    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  45. Chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose, ponieważ u fryzjera byłam ostatnio kilka lat temu i czuję, że czegoś brakuje w mojej pielęgnacji włosów. Wygranie takiego rytuału byłoby dla mnie super możliwością poznania ich, a także salonu fryzjerskiego :D Moje wlosy, mimo że staram się o nie dbać, wciąż mają kaprysy. Skóra głowy strzela fochy, końcówki nie chcą naśladować wlosow u nasady :D myślę, ze ten rytuał pozwoliłby choć trochę im pomóc i pokazać, ze ich miejsce jest na głowie, a nie na podłodze :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Dzień dobry,
    dlaczego chciałabyś doświadczyć Rytuału Fusio-Dose? od 2015 roku walczę z wypadaniem włosów, szpital, masę wcierek z alkoholem, loxon, alpicort i wiele innych rzeczy, trochę ustało to wypadanie ale włosy potrzebują ratunku i pomocy - a chyba taki rytuał dałby im maksymalne odżywienie i regeneracje.

    OdpowiedzUsuń
  47. Chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose, ponieważ nie mam już siły na nic innego. Po prostu. Włosomaniaczę od 5 lat i doszłam już prawie do celu, gdy fryzjerka spaliła mi włosy prostownicą 1,5 roku temu (włosy mokre od lakieru wkładała do prostownicy). Od tamtej pory ścięłam (stopniowo) ok. 25 cm włosów. Odrosły mi znów do talii, ale jakość ciągle jest kiepska. Włosy są falami 2b (po spaleniu muszę się postarać o skręt), wysokoporowatymi i cienkimi, co niestety procesu nie ułatwia. Chwytam się już wszystkiego, chociaż coraz częściej myślę o tym, żeby się poddać i zrobić long boba. Jeśli uważasz Natalio, że zabieg cokolwiek mógłby pomóc, z radością wypróbowałabym go na włosach i tak już raczej nie mam nic do stracenia :) Jeśli nie, to będę równie szczęśliwa, jeśli rytuał pomoże komuś innemu. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  48. Wow - efekt naprawdę niesamowity! Dlaczego chciałabym doświadczyć rytuału Fusio-Dose? Od ponad dwóch lat zawzięcie walczę o zdrowe włosy - szukam idealnej pielęgnacji, eksperymentuję i poznaję nowe składniki. Za Twoim przykładem zrezygnowałam z farbowania włosów co było ogromnym plusem i korzyścią dla nich - nawet nie spodziewałam się,że mam taki fajny odcień włosów którego wcześniej nie znosiłam :) Niestety mimo systematycznej pielęgnacji i ciągłego dążenia do uzyskania naprawdę świetnych efektów, moje włosy nadal nie wyglądają tak jakbym chciała. Przede mną jeszcze długa droga zwłaszcza,że zmagam się niedoczynnością tarczycy co w dużym stopniu utrudnia walkę o piękne włosy ale również mobilizuje do tego aby starać się jeszcze bardziej i udowodnić,że nawet z taką przypadłością można dużo osiągnąć. Rytuał Fusio - Dose byłby dla mnie świetnym prezentem za wytrwałość i możliwością bliższego poznania potrzeb moich włosów a także być może odnalezieniem idealnej pielęgnacji z marką Kerastase, którą do tej znam tylko od strony cementu termicznego :)

    Pozdrawiam,

    Kinga.

    OdpowiedzUsuń
  49. Wow - efekt naprawdę niesamowity! Dlaczego chciałabym doświadczyć rytuału Fusio-Dose? Od ponad dwóch lat zawzięcie walczę o zdrowe włosy - szukam idealnej pielęgnacji, eksperymentuję i poznaję nowe składniki. Za Twoim przykładem zrezygnowałam z farbowania włosów co było ogromnym plusem i korzyścią dla nich - nawet nie spodziewałam się,że mam taki fajny odcień włosów którego wcześniej nie znosiłam :) Niestety mimo systematycznej pielęgnacji i ciągłego dążenia do uzyskania naprawdę świetnych efektów, moje włosy nadal nie wyglądają tak jakbym chciała. Przede mną jeszcze długa droga zwłaszcza,że zmagam się niedoczynnością tarczycy co w dużym stopniu utrudnia walkę o piękne włosy ale również mobilizuje do tego aby starać się jeszcze bardziej i udowodnić,że nawet z taką przypadłością można dużo osiągnąć. Rytuał Fusio - Dose byłby dla mnie świetnym prezentem za wytrwałość i możliwością bliższego poznania potrzeb moich włosów a także być może odnalezieniem idealnej pielęgnacji z marką Kerastase, którą do tej znam tylko od strony cementu termicznego :)

    Pozdrawiam,

    Kinga.

    OdpowiedzUsuń
  50. [KONKURS] Chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose, ponieważ marzę o powrocie do moich pięknych, gęstych, elastycznych włosów o pięknym, naturalnym kolorze sprzed lat, które dodawały mi zdecydowanej pewności siebie, poczucia kobiecości, zadbania o siebie i ogólnej poprawy wizerunku. Wierzę, że opieka profesjonalistów Kerastase pozwoli mi poczuć się tak jak kilka lat temu i będzie to istotny krok w dalszej świadomej pielęgnacji moich włosów.

    OdpowiedzUsuń
  51. Chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose, ponieważ marzę o powrocie do moich pięknych, gęstych, elastycznych włosów o pięknym, naturalnym kolorze sprzed lat, które dodawały mi zdecydowanej pewności siebie, poczucia kobiecości, zadbania o siebie i ogólnej poprawy wizerunku. Wierzę, że opieka profesjonalistów Kerastase pozwoli mi poczuć się tak jak kilka lat temu i będzie to istotny krok w dalszej i świadomej pielęgnacji moich włosów i nie tylko.

    OdpowiedzUsuń
  52. Chciałabym doświadczyć tego rytuału ponieważ już od dłuższego czasu (ok. 6 miesięcy) dbam o swoje włosy, a efekty są niezbyt widoczne. Wydaje mi się, że szczególnie pomocne w poprawie wyglądu jak i kondycji moich włosów byłaby ocena i diagnoza skóry mojej głowy. A dzięki temu dobranie odpowiedniej pielęgnacji. Wypróbowałam już tyle kosmetyków, a niestety dalej nie znalazłam czegoś co było by idealne dla moich cienkich i oklapniętych włósów.
    Pozdrawiam ciepło! :)

    OdpowiedzUsuń
  53. moje włosy przeszły dość sporo, ponieważ, gdy tylko zrezygnowałam z farbowania i zapuściłam je do okolic ucha (urokliwe schodzenie z pixie cut :D) od razu pognałam do fryzjerki na trwałą :D i tak teraz chodzę sobie z szopą falowaną, którą uwielbiam (niespełnione dziecięce marzenie prostowłosej), ale ciekawa jestem, jak bardzo moje włosy to przeżyły :) porad profesjonalistów nigdy dość, a jeśli dodatkowo ma być mi przyjemnie i relaksująco, to proste, że w to wchodzę :)

    OdpowiedzUsuń
  54. Chciałabym aby moja siostra Kamila miała szansę na rytuał Fusio-Dose ;)
    Farbowała swoje włosy około 5 razy, jej włosy są długie, ale przez farbowanie i prostowanie zniszczone, a końcówki nadają się tylko do ścięcia, ale jak wiadomo nie posłucha się starszej siostry, także może profesjonalista jej lepiej doradzi! Przydałaby się jej regeneracja kiedyś pięknych włosów.

    Pozdrowienia ;)

    OdpowiedzUsuń
  55. Jestem niewymiarowa pod każdym względem: wzrostu (183 cm), wagi (oj, ponad normę...), stóp (ekhmm, bardzo kobiecy rozmiar 42). Łepetynę też mam niestandardową, i wcale nie chodzi mi tylko o jej zawartość.

    Właśnie dlatego chciałabym spróbować pielęgnacji na moją miarę - dopasowanej idealnie. Po 33 latach walki ze światem stworzonym tylko dla tych "wymiarowych" chyba zasługuję na nieco przyjemności i rozpieszczania?

    Zwłaszcza, że ostatnio tak pięknie podcięto mi włosy, że teraz nic, tylko dbać o to, co na głowie. :)

    P.S. Poznań byłby idealny. :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Moje włosy ostatnio przechodzą fazę lekkiego buntu. Mimo, że są w ogólnie dobrej kondycji, rozjaśnione końcówki coraz częściej plączą się i kołtunią. Mam wrażenie, że z tygodnia na tydzień stają się coraz bardziej suche - wszystko przez brak czasu na regularną pielęgnację (cóż, uroki pracy na dwa etaty, po 70-80 h w tygodniu:D). Rytuał Fusio-Dose mógłby nie tylko zregenerować kosmyków, ale także pomóc w zastopowaniu dalszego "procesu niszczenia" ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  57. Dlaczego chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose? Moje włosy były w tak słabej kondycji, że w desperacji ścięłam je na jeżyka. Włosy sobie powoli odrastają (aktualnie jestem na etapie długiego boba), a ja staram się by były w jak najlepszej kondycji. Chciałabym by miały okazję doświadczyć tego rytuału - a nóż będzie to strzał w dziesiątkę?

    OdpowiedzUsuń
  58. Chcę w końcu zobaczyć jakie są moje włosy, które z biegiem czasu zmieniły się nie do poznania i nie współpracują ze mną na tyle, bym mogła doprowadzić je do stanu nieprzetłuszczającej się skóry głowy, nawilżonych końcówek - a co najważniejsze skrętu, który towarzyszył mi od dzieciństwa, a za którym tęsknię najbardziej. To ich obciążenie i skóra głowy dają rozbieżne sygnały w pielęgnacji dlatego też chcę i potrzebuję pomocy... a odprężający masaż głowy byłby ukojeniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  59. Chciałabym doświadczyć tego rytuału ponieważ jestem początkującą włosomaniaczkom, mam ograniczony budżet, a moje włosy NAPRAWDĘ są w słabej kondycji. W dodatku wszystkie moje koleżanki i mama twierdzą, że kosmetyki i pielęgnacja nic mi nie pomogą dlatego chciałabym im udowodnić ,że jednak nie mają racji:)Poza tym patrząc na Twoje efekty to jestem po prostu zachwycona;)A i dodam jeszcze,że mieszkam w Warszawie.

    OdpowiedzUsuń
  60. Natalio, powiem szczerze: bo w moich włosach za dużo jest sprzeczności, których nie bierze pod uwagę chyba żaden producent kosmetyków ;)
    Z jednej strony wysokoporowate, wiecznie spuszone i za lekkie na końcach, z drugiej są też po prostu rzadkie i nie koniecznie dobrze się układają na całej długości. A że nigdy nie wybrałam się na rytuał pielęgnacyjny, to po porstu chciałabym spróbować, przekonać, się, co się z tymi moimi włosami da jeszcze zrobić, jaki mają potencjał. A jeśli do tego mogłabym się zrelaksować i trochę dokarmić zmysły (przez tą zimną jesień ewidentnie niedopieszczone), to chciałabym aż podwójnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  61. „Dlaczego chciałabyś doświadczyć Rytuału Fusio-Dose?” - Chcialabym doswiadczyc tego zabiegu, poniewaz bardzo lubie marke Kerastase - uzywam ich produktow na codzien i bardzo pasuja moim wlosom :) chetnie skorzystam tez z profesjonalnej oceny stanu wlosow. Odprężający masaż rowniez jest kuszacy no i efekty u Ciebie super. Tak wiec chetnie sprobuje :) Ewa

    OdpowiedzUsuń
  62. Bardzo chciałabym poddać się temu zabiegowi ponieważ ciegle szukam produktów które będą pasowały moim włosom tak aby skóra głowy nie przetłuszczała szybciej niż 2 dni a włosy od połowy były nawilżone do następnego mycia i bez obciążenia moja prace nie pozwala na taki relaks i nawilżenie włosów mimo tego ze pracuje przy włosach . Będę bardzo szczęśliwa jeśli wygram taki rytuał nigdy niczego takiego nie wygrałam

    OdpowiedzUsuń
  63. Bardzo chciałabym poddać się temu zabiegowi ponieważ ciegle szukam produktów które będą pasowały moim włosom tak aby skóra głowy nie przetłuszczała szybciej niż 2 dni a włosy od połowy były nawilżone do następnego mycia i bez obciążenia moja prace nie pozwala na taki relaks i nawilżenie włosów mimo tego ze pracuje przy włosach . Będę bardzo szczęśliwa jeśli wygram taki rytuał nigdy niczego takiego nie wygrałam

    OdpowiedzUsuń
  64. Powiem tak: zużyta miotła do podłogi wygląda lepiej niż moje włosy. Przydałabym im się odbudowa. :)

    OdpowiedzUsuń
  65. Bardzo chciałabym poddać się temu zabiegowi ponieważ ciegle szukam produktów które będą pasowały moim włosom tak aby skóra głowy nie przetłuszczała szybciej niż 2 dni a włosy od połowy były nawilżone do następnego mycia i bez obciążenia moja prace nie pozwala na taki relaks i nawilżenie włosów mimo tego ze pracuje przy włosach . Będę bardzo szczęśliwa jeśli wygram taki rytuał nigdy niczego takiego nie wygrałam

    OdpowiedzUsuń
  66. Bardzo chciałabym wygrać nie farbuje włosów ponad pół roku i chciałabym odzywic te rozjaśniane włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  67. Pytanie: Dlaczego chciałabym Doświadczyć rytuału Fusio-Dose?
    Odpowiedź: Chciałabym doświadczyć tego rytuału, ponieważ od zawsze jestem niezadowolona ze swoich włosów. Włosy mam cienkie, stale plączące się oraz zniszczone od prostownicy, mimo że już nie prostuje włosów od paru lat. Zaczęłam interesować się odżywianiem włosów olejami oraz odżywkami i Twój blog oraz książka zdecydowanie pomogły mi zrozumieć czego potrzebuje włos, aby mógł się zregenerować. Taki zabieg na pewno pomógłby mi w „walce” z moimi włosami i w końcu spełnić moje marzenie o pięknych i zdrowych włosach! :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  68. Dlaczego chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose? Przede wszystkim dlatego, ze jakis czas temu miałam najprawdopodobniej spalone włosy, ponieważ pod wpływem wysokiej temperatury podczas stylizacji moje włosy (dotychczas kręcone) stały sie proste :) cześć włosów obcięłam i od dłuższego czasu probuje je regenerować: maskami, sauną i olejem kokosowym. Jednak bardzo przydałaby mi sie troszkę szersza wiedza jeśli chodzi o moje włosy i sposób odpowiedniej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  69. „Dlaczego chciałabyś doświadczyć Rytuału Fusio-Dose?”
    Oh, to moje marzenie, żeby wygrać taką wizytę! Od zawsze marzyłam o pięknych, długich włosach. Niestety, były suche, łamliwe, do tego nie chciały rosnąć. Miałam kompleksy z ich powodu i czułam, że to niesprawiedliwe, ponieważ nie były zniszczone przeze mnie. Nigdy ich nie farbowałam, nie stylizowałam nadmiernie, nawet nie używałam suszarki. Być może te problemy wynikały z anemii i niedoczynności tarczycy. Zaczęłam się starać o moje włosy, podcinać regularnie, olejować, stosować wcierki, suplementy i naprawdę różne specyfiki. Włosy wyglądają lepiej, jednak dalej daleko im do ideału. Wciąż moim marzeniem jest mieć je długie, gęste i zdrowe, dlatego byłoby świetnie wygrać ten zabieg. Byłby to też idealny prezent na urodziny, które mam już niedługo :D

    OdpowiedzUsuń
  70. Niecałe 3 tygodnie temu, po 20 latach walki z naturą, zaakceptowałam fakt, że moje włosy mają tendencję do falowania :-) Mam delikatne włosy, które pod wpływem strumienia suszarki rozprostowują się i dotąd tak właśnie traktowane były po każdym myciu. Teraz suszę je naturalnie lub używając dyfuzora, a przedtem staram się im pomóc wydobyć skręt. Nie wiem w zasadzie nic o takiej stylizacji, nie wiem też, jakich używać kosmetyków, a każde mycie jest kolejnym eksperymentem. Nie wiem jeszcze do końca, co lubią takie włosy. Można powiedzieć, że po kilku latach "włosomaniactwa", poznaję moje włosy na nowo. Dlatego z radością skorzystałabym z takiego rytuału, dzięki któremu łatwiej będzie mi poznać nowe potrzeby moich włosów i dobrać im odpowiednie kosmetyki do pielęgnacji i stylizacji. Mieszkam w Gdańsku.

    OdpowiedzUsuń
  71. Chcialabym doświadczyć tego rytualu głównie z jednego powodu. Czy podzialalby na moje włosy? Nic na nie nie dziala pomimo sumiennej pielęgnacji od 2 lat. Chce poznać jak ukierunkowac swoją pielęgnację. Jest jeszcze jedno co mnie kusi... rytual. Nazwa ta kojarzy się z dopieszczeniem, pełnym aromatow pielęgnacja. Chciałabym to poczuć na własnej skórze a raczej włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  72. Chciałabym doświadczyć rytuału, ponieważ może wtedy przestałabym się gubić w tym włosowym świecie i doświadczyłabym też profesjonalnej obsługi (moje odwiedzanie fryzjera to przewrażenie tylko podcięcie końcówek, miło byłoby przeżyć coś nowego). Zabieg wykonałabym we Katowicach 🙂

    OdpowiedzUsuń
  73. Cześć! Chciałabym doświadczyć rytuału Fusio-Dose, ponieważ od dawna szukam czegoś, co będzie w stanie ujarzmić moje włosy. Odkąd trafiłam na Twojego bloga staram się racjonalnie pielęgnować skórę głowy i włosy, poszukuję rozwiązań metodą prób i błędów, co niestety jest czasochłonne. Jestem posiadaczką włosów wysokoporowatych, a jak każdy wie, pielęgnacja takiego włosia nie jest zbyt łatwa i przyjemna, ponieważ rzadko można uzyskać efekt WOW, nawet przy prawidłowej pielęgnacji. Nie zniechęcam się i dalej szukam rozwiązań, dlatego myślę że taka kuracja zregenerowałaby je i nadała im dyscypliny oraz blasku, jaki nikomu się nie śnił! Trudno będzie naprawić to co się działo na mojej głowie przez te 20 lat, ale myślę, że profesjonalista przy pomocy Kerastase podejmie wyzwanie i zaczaruje nie tylko mnie oraz moje blond piórka, ale także wszystkich którzy na nie spojrzą. Super by było poprawić ich kondycję i dowiedzieć się coś więcej na temat samej siebie :)
    Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  74. Witam,niedawno będąc u fryzjera podczas zabiegu rozjaśniania kudełków miałam wykonany zabieg kosmetykami firmy Kerastase, lubię i kocham kosmetyki Kerastase chociaż nie wszystkie serie z moimi włosami współgrają, ostatnio miałam zastosowaną serię nutrivi z irisem ;-). Śledzę blog i lubię czytać wpisy.

    OdpowiedzUsuń
  75. Chciałabym doświadczyć tego rytuału ponieważ najbliższy czas wypełniony bedzie po brzegi stresującymi zmianami- przeprowadzka, zmiana pracy, wesele, kredyt hipoteczny. Chciałabym również chociaż małej włosowej zmiany- takiej która mnie nie zestresuje��

    OdpowiedzUsuń
  76. Dlaczego chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose? Dlatego, że kocham nad życie moje włosy i zrobię wszystko, żeby nasze małżeństwo było zgodne, szczęśliwe i trwałe :)

    OdpowiedzUsuń
  77. juleczkaaa91@wp.pl3 listopada 2017 17:11

    „Dlaczego chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose?”
    Ponieważ chciałabym aby ręce tego Pana wymasowały mi skalp i włosy ! Oglądałam filmik kilka razy i aż się odprężyłam, też tak chcę :)) No i od kilku dni świadomie dbam o włosy i chciałabym aby tez mi ktoś zdiagnozował ich stan :)

    OdpowiedzUsuń
  78. aleksandra.saramak@gmail.com3 listopada 2017 18:50


    Chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose żeby odżywić włosy po lecie i wzmocnić je na zimę pamiętając że wszystko zaczyna się od skóry głowy ;) ponadto byłoby fantastycznie zrelaksować się, porozmawiać z profesjonalistą o pielęgnacji włosów i poczuć zapach i klimat salonu Kerastase :)

    OdpowiedzUsuń
  79. Cześć. Dlaczego chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose? M.i.n dlatego że interesuje mnie stan skóry głowy, objętość włosów, czy wypadanie u mnie danej ilości włosów co dzień jest normalne.. Chcialabym doświadczyć choć raz mega nawilżenia włosów i poczuć się jak w siódmym niebie, a z racji studiów i ciągłego utrzymywania się samodzielnie nie jestem w stanie sobie na to pozwolić. Dlatego walczę, może uda się tym razem, a wtedy na pewno z większą mocą wstąpie w pielęgnacje włosów! P:)

    OdpowiedzUsuń
  80. Przyznam się szczerze, że rzadko kiedy bywam u fryzjera, mam na tyle długie włosy, że obcinam je sama, więc wzięcie udziału w takim rytuale byłoby dla mnie miłą odmianą. Poza tym pod wpływem ciążowych hormonów moje włosy są nieco zwariowane i trochę obawiam się tego, co będzie później z nimi. A trzecim powodem jest to, że za 3 tygodnie mam urodziny i byłby to fajny prezent :D

    OdpowiedzUsuń
  81. Chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose dlatego, że marzy mi się profesjonalna ocena i pielęgnacja moich włosów, dzięki którym zobaczyłabym je w maksymalnie dobrym stanie, do czego uważam, że jest mi daleko. Dbam o moje włosy jak tylko umiem jednak widząc tak małe efekty powoli tracę motywację. Myślę, że taka wizyta dodałaby mi sił i chęci, by dalej wytrwale o nie dbać. :)

    OdpowiedzUsuń
  82. Piękne włosy są atutem kobiecości. Chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose, aby poczuć się prawdziwie kobieco i elegancko. Rytuał Fusio-Dose zadba o moje włosy i zmysły:-)

    OdpowiedzUsuń
  83. Piękne włosy są atutem kobiecości. Chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose, aby poczuć się prawdziwie kobieco i elegancko. Rytuał Fusio-Dose zadba o moje włosy i zmysły:-)

    OdpowiedzUsuń
  84. Cześć! Chciałabym doświadczyć rytuału, bo od miesiąca moje włosy mówią do mnie "Jesteśmy znudzone tym jak nas traktujesz. Dosyć mamy tej rutyny i rządamy mocniejszych wrażeń!" Obawiam się strajku generalnego. ;-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  85. Chyba nie ma osoby, która nie chciałaby nie doświadczyć tego rytuału, nawet jeśli nie jest włosomaniaczką. Kobiety mają to do siebie, że lubią jak się o nie dba :). Także chciałabym wygrać taki zabieg, ponieważ pomimo dbania o włosy już od prawie dwóch lat nie widzę spektakularnych efektów, mimo że próbowałam już wielu sposobów. Chciałabym dowiedzieć się jak wydobyć z nich to co najlepsze, żeby były moim największym atutem. Dodatkowo byłby to świetny prezent na rozpoczęcie dorosłego życia, ponieważ właśnie dziś wypadają moje 18 urodziny. Wiem, że konkurencja jest spora, jednak w głębi wierzę, że mam jakieś szansę, nawet jeśli są znikome.
    Pozdrawiam serdecznie :*

    OdpowiedzUsuń
  86. Dbam o włosy regularnie, jednak nigdy nie miałam okazji skorzystać z profesjonalnych zabiegów. Chciałabym się przekonać, czy rzeczywiście po nich jest taki efekt wow. Ponadto motywuje mnie zbliżająca rocznica związku, wtedy chciałabym wyglądać zjawiskowo, by mój chłopak po raz kolejny się we mnie zakochał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Która rocznica? Wszystkiego dobrego! :)

      Usuń
  87. Chciałabym wziąć udział w Rytuale Kérastase Fusio-Dose, ponieważ zapuszczam włosy. Niestety to trudna rzecz, szczególnie w moim przypadku. Kiedyś rozjaśniałam sporo włosy, bo chciałam tak jakby ukryć swój naturalny kolor-rudy blond. Jest to dość oryginalny kolor i nie wszyscy go akceptowali i chcąc uniknąć nieprzyjemnych sytuacji zmieniłam kolor. Jednak rok temu uświadomiłam sobie, że głupio postąpiłam, chcąc zmienić coś co mnie wyróżnia. Tak właśnie zaczęłam zapuszczać naturalki. Teraz mam ok. 15cm odrostu i jestem dumna z tego, że doszłam do takiego etapu. Tak jak wcześniej wspomniałam zapuszczam włosy ale oprócz regularnego podcinania to raz na jakiś czas muszę obciąć więcej ze względu na to, że dalej widać na nich efekty rozjaśniania-włosy są słabe. I właśnie w ten sposób zapuszczanie idzie ciężko. Moim marzeniem jest w przyszłości miec piękne, zdrowe i długie włosy. Przez ostatni rok spotkało mnie dużo wyrzeczeń: zrezygnowałam z prostowania (a robiłam to często), z farbowania, olejuję regularnie włosy, używam masek, ograniczam ich niszczenie jak tylko mogę. Mimo to, że przede mną jeszcze długa droga do uzyskania efektu jaki chcę to pielęgnacja sprawia mi ogromną radość. Rytuał mogły być być moim przypadku wielkim ratunkiem dla moich włosów, motywacją do dalszej pielęgnacji i idealnym etapem na drodze zapuszczania ich:)

    OdpowiedzUsuń
  88. Wydałam już majątek na pielęgnację włosów i nie ma żadnej poprawy!! Jestem załamana! W Was ostatnia nadzieja, proszę ratujcie moje włosy!

    OdpowiedzUsuń
  89. Dlaczego chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose? Dużą wskazówką byłaby dla mnie diagnoza włosów i skóry głowy w celu wprowadzenia właściwej pielęgnacji. Moja troska o włosy zaczęła się ponad 3 lata temu. Czytam książki, artykuły, blogi, ale nadal doskwiera mi problem ze skalpem (biały osad, świąd), szybko przetłuszczające się włosy i wzmożone wypadanie (150-250 dziennie). Chwytałam się już tylu sposobów, kosmetyków, kuracji, porad lekarskich, a kłopot mnie nie opuścił. Marzą mi się piękne, zdrowe i wypadające w niebudzących trwogi ilościach pukle. Czy Rytuał dostarczyłby zastrzyk energii moim włosom, a relaks ukoił moje nerwy, które nie służą skórze głowy? Czy profesjonalna diagnoza pozwoliłaby zrozumieć mi problemy i potrzeby włosów oraz skalpu, aby później wykorzystywać udzielone mi wskazówki? Taką mam cichą nadzieję i dlatego zgłaszam się do konkursu.

    OdpowiedzUsuń
  90. O rany, to coś dla mnie <3 Ostatnio dałam mocno popalić moim włosom - wakacyjne śródziemnomorskie słońce i słona woda, w pracy były wiecznie spięte albo związane... Całe szczęście, że mam chłopaka, który z radością wciera mi w pasemka olej i wieczorem suszy mi głowę chłodnym nawiewem, żebym nie spała w mokrych włosach :D Chociaż spisuje się na medal to chętnie dałabym mu odpocząć i wybrała się do profesjonalisty ;)

    OdpowiedzUsuń
  91. Dla mnie rytuał fusio-dose zadziałaby tak jak sesja fotograficzna - pokazałby mi jak mogą wyglądać moje włosy kiedy przyłożę się do pielęgnacji. Takie super doładowanie do motywacji i dowód na to, że moje włosy mogą wyglądać wspaniale i warto znaleźć dla nich właściwą pielęgnację i poświęcić czas na dbanie o nie na co dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  92. Z ogromną chęcią chciałabym doświadczyć rytuału Fusio-Dose. Mieszkam w małej miejscowości , gdzie fryzjerzy ''nie grzeszą " zbyt dużą wiedzą na temat włosów, odpowiedniej pielęgnacji czy rozpoznawania ich typów. Dlatego byłoby bardzo miło posłuchać rad osób doświadczonych w swoim zawodzie. Sama nie do końca potrafię określić ich rodzaj .Myślę , że każda osoba mogąca doświadczyć tego rytuału czuje się jak księżniczka , siedząc na fotelu fryzjerskim.

    OdpowiedzUsuń
  93. Właściwie to w środę przeczytałam ten wpis, pomyślałam ,,O, jak fajnie byłoby skorzystać z takiego zabiegu!” i na tym się skończyło, jako że niezbyt chętnie udzielam się w sieci. Za to moim włosom chyba nie dawało to spokoju- przez następne kilka dni były po prostu tragiczne. Dzisiaj w końcu zrozumiałam- to była zaszyfrowana wiadomość, one po prostu bardzo chciałyby doświadczyć tego zabiegu! No cóż, powodów mają co niemiara. W trakcie kilku miesięcy włosomaniactwa nieźle im się dostawało z powodu braku profesjonalnej analizy- te wszystkie wpadki z żelatyną, tłustymi strączkami po olejowaniu, resztkami banana (o tym wolałabym zapomnieć…) i można by tak jeszcze pisać i pisać, a właściwie to wciąż nie umiem powiedzieć, czy proteinki im służą, czy nie, a olejowanie na sucho to na pewno strzał w dziesiątkę. Piszę więc w imieniu nie swoim, lecz moich włosów, które błagają o taki zabieg i przede wszystkim o analizę, bo obawiają się, co jeszcze może je spotkać… 

    OdpowiedzUsuń
  94. Moja relacja z włosami przez długie lata była wyjątkowo trudna. Wiele razy winiłam moje kręcone, puchate włosy za brak pewności siebie. Przygodę z wlosomaniactwem zaczęłam dopiero rok temu, gdy przypadkiem trafiłam na Twojego bloga, i z nadzieją na ich rezurekcję traktowałam swoje blond pukle olejami i maskami. Minęło już sporo czasu a ja wciąż nie widzę spektakularnych efektów. Myślę, że rytułał fusio-dose pomoże mi w końcu zinwigilowac przeciwnika, jakim od lat są dla mnie moje włosy i może... Zaprzyjaźni mnie z nimi?
    Pozdrawiam ciepło z olejem na głowie,
    M

    OdpowiedzUsuń
  95. Mimo dbania o włosy już 4 rok, nadal nie potrafię uzyskać tego wyczekiwanego efektu wow. Włosy niby wyglądają już zdrowiej, ale to nadal nie jest to czego wyczekiwałam. Mimo porządnego dbania o nie i obchodzenia się bardzo delikatnie końcówki włosów na długości strasznie się niszczą i na całej głowie odstają te nieszczęsne "antenki".. Może ktoś potrafiłby ogarnąć moje włoski i pokazał, że jednak się da, że mogę dążyć do gładkich, niesplątanych kosmyków, bo mi już brakuje pomysłów co jeszcze mogę zmienić lub dodać w mojej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  96. Moje świadome dbanie o włosy zaczęło się 4 lata temu i wychodziło mi lepiej lub gorzej. Teraz moje włosy wyglądają zdrowiej, ale nadal to nie jest ten efekt wow, którego wyczekiwałam. Mimo porządnej pielęgnacji i dbania o włosy, one nadal nie wyglądają na dopieszczone. Końcówki włosów na całej długości się niszczą i nie potrafię sobie poradzić z odstającymi włoskami na długości. Może ktoś wreszcie wyczarowałby na nich to coś o czym marzę i pokazał, że moje włoski mogą być gładkie i nie poplątane, bo mi brakuje już pomysłów.

    OdpowiedzUsuń
  97. Dla mnie ten zabieg mógłby być przełomem w pielęgnacji włosów. Co prawda nie mam im nic do zarzucenia, są długie, w końcu miękkie i puszyste, jednak odkąd zaczęłam być włosomaniaczką (a to już 6 lat będzie), to nigdy nie mogłam uporać się ze skórą głowy. Zawsze mam z nią jakiś problem, jeśli go zażegnam to tylko chwilowo. Dlatego myślę, że zabieg pomógłby w końcu poznać moją skórę głowy na wylot i po tylu latach w końcu nauczyć się z nią pracować tak jak powinnam, a do tego doświadczyłabym bardzo przyjemnego włosowego spa! Potrzebuję tego, aby w końcu wyjść z błędnego koła mojego skalpu :)

    OdpowiedzUsuń
  98. W pielęgnacji włosów zawsze starałam się działać na własną rękę, czytam więc blogi urodowe i później wcielam te porady w życie, z różnym skutkiem. Na luksusowe i odprężające rytuały w salonach zazwyczaj brak mi czasu, ale moim niesfornym włosom przydałaby się raz na jakiś czas profesjonalna pielęgnacja. Chciałabym chociaż raz doświadczyć na swojej głowie tego efektu "wow", jaki masz po zabiegu, a dzięki Fusio-Dose jest na to cień szansy :)

    OdpowiedzUsuń
  99. Przez lekkie zaburzenia odżywiania doprowadziłam moje włosy do słabego stanu. :( Myślę, że ten rytuał byłby świetnym początkiem mojej przygody ze zdrowymi i mocnymi włosami. Powoli ogarniam dietę oraz pielęgnację, wiec tym bardziej przydałby mi się zabieg, który byłby dużą motywacją do zmian.

    OdpowiedzUsuń
  100. Na Twój Blog Natalio trafiłam szukając desperacko jakiegoś ratunku dla moich zniszczonych włosów. Oczywiście są dokładnym przeciwieństwem takich, o których marzę - a więc są zniszczone, cienkie, puszące się, rozdwojone. Efekt piękna to jedno, ale muszę im jakoś pomóc ze względu na ich kondycję zdrowotną, a raczej jej całkowity brak. Moja codzienna fryzura to zebrany na górze mniej lub bardziej udany koczek, natomiast wokół głowy sterczące poszarpane końcówki na całej długości włosa, co wygląda strasznie. To niekorzystne wrażenie potęguje jeszcze jakakolwiek wilgoć, czy wiatr. Długodystansowe zabiegi pielęgnacyjne tym razem się nie sprawdzą, bo zanim przyniosą jakiś efekt, nie będzie już czego ratować, dlatego taki rytuał Fusio-Dose to zbawienie dla moich włosów - niestety - niedostępny z powodu braku funduszy (jestem osobą bezrobotną). Może będę miała trochę szczęścia i uda mi się skorzystać z rytuału Kerastase Fusio-Dose w drodze konkursu?

    OdpowiedzUsuń
  101. Witaj�� już od dłuższego czasu Twój blog jest dla mnie ogromną skarbnicą wiedzy dotyczącą pielęgnacji włosów. Każda decyzję dotyczącą mojej pielęgnacji podejmuje z pomocą Twoich wpisów. (już złożyłam zamówienie do św. Mikołaja na Twoja książkę, żeby mieć wszystkie cenne informacje pod ręką ;)) Tym razem weszłam tutaj w poszukiwaniu pomocy dla mojej skóry głowy, której nie jestem w stanie sama rozszyfrować. Według mnie, mam włosy cienkie , jest ich bardzo malo, są suche na długości, jednak bardzo przetluszczają się u nasady. Próbowałam mycia odżywka, niestety nabawiłam się świądu. Naprawdę nie wiem gdzie jest problem. Moim małym marzeniem jest przedłużenie mycia głowy chociaż do 2 dni,bo nie chce ich męczyć codzienna stylizacja. Myślę, że to nie przypadek, że akurat teraz trafiłam na ten post, w ktorym jest do wygrania rytuał Fusio-Dose! Być może to byłoby lekarstwo na całe zło, które dzieje się na mojej głowie.. Mam na to ogrrromną nadzieję! Pozdrawiam cieplutko w ten zimny jesienny wieczór! :)

    OdpowiedzUsuń
  102. Półki w łazience uginają się pod ciężarem kosmetyków do włosów, mnóstwo domowych (nie rzadko szalonych!) sposobów zostało sprawdzonych, a i tak sekretem jest to, jak włosy będą wyglądały po umyciu. Pielęgnacja cienkich i delikatnych włosów jest bardzo wymagająca, szczególnie kiedy marzy się o ich zapuszczeniu. Rytuał Fusio-Dose przyniósłby natychmiastowy efekt, ale też zdecydowanie pomógłby mi ukierunkować moją pielęgnację (przez konsultację z ekspertem), by móc cieszyć się długimi i zdrowymi włosami, a starania i wysiłki nad zapanowaniem nad nimi, nareszcie przynosiły satysfakcję.

    OdpowiedzUsuń
  103. Szczerze mówiąc, nie chcę wygrać rytuału. Dzięki lekturze Twojego bloga nauczyłam się, jak dbać o włosy i jestem bardzo zadowolona z efektów :) Ale marzę o tym, żeby na taki zabieg wysłać moją mamę. Ma niesamowicie gęste, kręcone włosy, rosnące w szalonym tempie, niestety ekstremalnie suche i z natury wysokoporowate. Pod wpływem wilgoci i wiatru strasznie się puszą, przez większość czasu wyglądają jak spalone nieudolnie zrobioną trwałą. Od dawna podsuwam jej dobre kosmetyki, odżywcze maski, oleje, przymuszam do mycia odżywką, ale efekt jest daleki od oczekiwań. Jej włosy wyglądają trochę lepiej, ale mam wrażenie, że błądzę jak we mgle, próbując dobrać jej kosmetyki, również dlatego, że moje kłaki są skrajnie różne (cienkie, proste, niskporowate), przez co bardzo trudno mi na podstawie własnych doświadczeń przewidzieć, jak jej loki zareagują na poszczególne składniki. Czasem chce mi się płakać z bezradności, kiedy kolejna supermocna odżywka okazuje się być kompletnym niewypałem, a mama, która zupełnie nie wygląda na swoje 60 lat i wciąż, jak w studenckich czasach, mieści się w rozmiar 34 straszy suchą "szopą".
    Jak widzisz, desperacko potrzebujemy pomocy specjalisty. Dokładna diagnoza stanu włosów i skóry głowy oraz profesjonalny zabieg dopasowany do ich kondycji to dokładnie to, czego jej trzeba!

    OdpowiedzUsuń
  104. Dlaczego chciałabym wybrać się na taki zabieg? Chciałabym w końcu trafić na kompetentnego fryzjera, który nie potraktuje mnie taśmowo, a zajmie się mną, a raczej moimi włosami z należytą uwagą. Będąc już u dziesiątek różnych stylistów, z niższych i wyższych półek niestety żaden z nich nie przeprowadził diagnozy moich włosów ani skóry głowy. Oglądając filmik z Twojego rytuału niemal się rozpłynęłam, te delikatne mycie i masaż - dokładnie tak fryzjerzy powinni dbać o nasze włosy. Niestety u większości mycie równa się szorowanie włosów, w które my wkładamy tyle serca. :-( Dlatego chętnie usiadłabym na Twoim miejscu i oddałabym się w ręce kompetentnych osób <3

    OdpowiedzUsuń
  105. Pragnę skorzystać z zaprezentowanego przez Ciebie rytuału pielęgnacyjnego, ponieważ niedawno przeżyłam okropną wizytę u fryzjera. Moje włosy wołają o pomoc i dodatkowe skuteczne odżywienie! Z pięknie zapuszczanych przez wakacje włosów Pani w trakcie strzyżenia wykonała mocne cięcie, gdzie oczywiście miały być tylko same końcówki w celu delikatnego odświeżenia moich włosów. Zagadując mnie i nie pokazując efektów " ciachania" końcówek. Na całej długości zostały dużo obcięte, dodatkowo nierówno - a reklamacja usługi nie uznana ze względu na brak szacunku "fryzjerki" do klienta oraz z tego powodu, że nieuprzejma Pani była sama sobie szefem. Płakałam ponad dwa tygodnie, ponieważ z kręconych- falowanych naturalnie i niefarbowanych włosów do ramion lub lekko za zostały mi "pióra", z których ciężko było zrobić nawet prosty kucyk dodatkowo nie układały się i przestały podkręcać. Nie poznawałam siebie w lustrze. Zakupiłam olejki, witaminy,szampon Kerastase, szampon dermatologiczny i biotynę, korzystam z Twoich porad- tak ratuję moje kiedyś piękne naturalne włosy. Jako miasto zabiegu wybieram Warszawę.Proszę pomóż moim włosom w realu, tak jak robisz to za pośrednictwem bloga.
    Pozdrawiam serdecznie
    Aleksandra W.

    OdpowiedzUsuń
  106. Chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio gdyż przez ostatnie pół roku bardzo pogubiłam się że swoją pielęgnacja włosów. Pamiętam jak kończyłam gimnazjum i miałam wtedy naturalnie platynowe włosy. Później zaczęły ciemnieć z niewiadomo jakiego powodu, zapuściłam je do pasa. Były dosyć ciemne, zaczęłam je hennować bo myślałam że uzyskam fajny jasny blond, za to miałam rudą poświatę na mysim blondzie ale to były czasy kiedy kondycja włosów była najlepsza. Były nawilżone, błyszczały i świetnie się układały mimo bardzo minimalnej pielęgnacji. Niestety henna nie rozjaśnia. Zawsze końcówki włosów miałam jaśniejsze niż ich reszta włosów. Więc uznałam że zetnę je do ramion wtedy na pewno będą jaśniejsze. Tak się nie stało. Najpierw zaczęłam sama używać rozjaśniacza. Próbowałam wykonać coś na wzór sombre. Po paru takich sesjach uznałam że włosy są brzydko pokryte rozjaśniaczem. Poszłam do fryzjera na sombre z prawdziwego zdarzenia. Włosy pierwszego dnia były super, potem? Totalna katastrofa. Żadna ale to żadna maska, odżywka nawet wzbogacona półproduktami nie pomogła, olejowa nie też nie. To było jedno wielkie siano. Po paru miesiącach nadziei ale i męczarni poszłam do fryzjera. Na odrosty położono mi farbę zbliżoną do mojego naturalnego koloru a na resztę użyto tonera. Chociaż efekt był bardzo ładny i włosy świetnie wyglądały wyszłam z salonu i się popłakałam. Bo przecież nigdy nie miałam tak ciemnych włosów. Od tamtej wizyty minęło parę miesięcy. Włosy bardzo dużo wymagaja, bardzo dążą do żółtego koloru mimo płukanek których używam. Dosyć mocno się pogubiłam. Z jednej strony chciałabym mieć jasne włosy, z drugiej strony zdrowe, tak jak były zdrowe gdy były po hennie i prawie nic z nimi nie robiłam. Teraz najlepszą rzeczą którą robię dla włosów jest maska z glutem lnianym. Na resztę moje włosy mówią stanowcze nie. Potrzebuje bardzo pomocy.
    Marta M.

    OdpowiedzUsuń
  107. Kocham moje włosy i chociaż próbuje się z nimi zaprzyjaźnić, to nasze relacje nie zawsze są idealne... całe dzieciństwo słyszałam, że moje włosy to rzadkie, mięciutkie piórka, które wolno rosną :( dopiero od kilku lat, dzięki uzależnieniu od wszelkiego rodzaju wcierek, masek, olejków i suplementów stan moich włosów delikatnie się poprawił :) oczywiście wszystko było wspaniale, aż do wakacji tego roku: wyjechałam na 3 tygodnie do pracy nad morze, a słonce, słona woda i wiatr sprawiły, że od tamtej pory moje włosy się buntują, nie słuchają tangle teenzera i nadmiernie wypadają... Rytuał Fusio to być może szansa na ujarzmienie moich kosmyków, odbudowę naszych relacji a nawet spełnienia mojego marzenia od zawsze: zapuszczenia włosów, aż ZA łopatki.
    Pozdrawiam serdecznie z Krakowa!
    Edyta A.

    OdpowiedzUsuń
  108. Hej, biorę udział w konkursie, ponieważ ciągle szukam sposobu na swoje włosy. Pomimo rad, przeczytanych postów pielęgnacja włosów idzie mi bardzo opornie. Dwa lata temu dowiedziałam się, że cierpię na łojotokowe zapalenie skóry. Choroba ta dotyka głównie skórę głowy. Po obejrzeniu filmiku i przeczytaniu posta stwierdzam, że fajnie byłoby spróbować czegoś innego, co mogłoby zadziałać. W takim spotkaniu oprócz zabiegu na plus jest fakt, że można skorzystać z porady specjalisty, który oprócz wiedzy na temat pielęgnacji zna produkty i potrafi wybrać właściwy dla Ciebie. Zabieg pozwoli nie tylko uzyskać mi piękne włosy, ale również utrzymać zdrową skórę i włosy.

    OdpowiedzUsuń
  109. Hej, biorę udział w konkursie, ponieważ ciągle szukam sposobu na swoje włosy. Pomimo rad, przeczytanych postów pielęgnacja włosów idzie mi bardzo opornie. Dwa lata temu dowiedziałam się, że cierpię na łojotokowe zapalenie skóry. Choroba ta dotyka głównie skórę głowy. Po obejrzeniu filmiku i przeczytaniu posta stwierdzam, że fajnie byłoby spróbować czegoś innego, co mogłoby zadziałać. W takim spotkaniu oprócz zabiegu na plus jest fakt, że można skorzystać z porady specjalisty, który oprócz wiedzy na temat pielęgnacji zna produkty i potrafi wybrać właściwy dla Ciebie. Zabieg pozwoli nie tylko uzyskać mi piękne włosy, ale również utrzymać zdrową skórę i włosy.
    Lena, Kraków.

    OdpowiedzUsuń
  110. Dlaczego chciałabym doświadczyć na swoich włosach rytuału Kérastase Fusio-Dose? Stan moich włosów drastycznie pogorszył się kiedy zdecydowałam się na 1 wizytę u fryzjera. Miałam od zawsze proste włosy i postanowiłam wycieniować końcówki, bo wtedy to było modne. To był błąd, ponieważ straciłam połowę długości włosów, zyskałam postrzępioną grzywkę do połowy czoła i włosy wycieniowane tak na całej długości, że od tego momentu tylko prostownica była je w stanie wygładzić, ponieważ takie cięcie zdecydowanie nie było dla nich. Od tego czasu prostowałam je codziennie i zapuszczałam, by móc porzucić prostownice, a włosy związywać (i związuję je już dobre 9 lat, ponieważ tylko suszenie na szczotkę sprawia, że moje włosy nie są nierówno pofalowane, lecz sama jeszcze nie opanowałam tego do perfekcji). Od 5 lat praktykuję włosomaniactwo - na bloga trafiłam w momencie, gdy moje suche, zniszczone i wysokoporowate włosy spędzały mi sen z powiek. Moje włosy poprawiły się wręcz nie do poznania - ale nadal lubią się puszyć, z wierzchu są bardziej suche i nie układają się same. Jakbym nie związała włosów na noc, to będą one pogniecione. Będę dalej skrupulatnie je pielęgnować, suplementować i używać wcierek, lecz po takim okresie dbania o nie i obejrzeniu tylu metamorfoz liczyłam na to, że po 5 latach moje problemy praktycznie znikną. Chciałabym doświadczyć tego rytuału, ponieważ bardzo chcę poznać moje włosy od tej strony, od której nie było mi to dane. Poznać opinię eksperta i dostać wskazówki, które przyśpieszą moje dążenie do celu. Tak dogłębna diagnoza wskaże mi problemy, z którymi powinnam walczyć i dzięki niej udoskonalę swoją pielęgnację, a także szybciej będę się cieszyć włosami o których marzę i zapomnę o tym co to znaczy wysokoporowatość. Rady specjalisty w moim przypadku będą na wagę złota.
    Magda, Wrocław.

    OdpowiedzUsuń
  111. Rytuał Fusio-Dose - już sama nazwa brzmi wyjątkowo :) Chciałabym na własnych włosach doświadczyć pielęgnacji "szytej na miarę", a także przede wszystkim poznać diagnozę na temat stanu skóry i włosów. Na pewno ułatwiłoby mi to codzienne obchodzenie się z nimi w prawidłowy (w końcu !) sposób ;) Oczywiście poza walorami naukowymi także kuszący jest fakt dopieszczenia przez eksperta !

    Kasia, Poznań

    OdpowiedzUsuń
  112. Chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose z dość nietypowego powodu:Mam włosy blond, wysokoporowate. Od wielu lat je farbuję na blond, a od niedawna a zaczęły się kręcić. Wydaje mi się, że może być to efektem ubytków we włosie, dlatego chciałabym doświadczyć tego rytuału, który odżywiłby moje włosy i pokazał, czy ze zdrowszą strukturą będą nadal kręcone :) podobno włosy mogą zmienić swoją strukturę naturalnie, dlatego jestem ciekawa, czy moje loki to kwestia zniszczenia, czy taka moja natura :)

    OdpowiedzUsuń
  113. Obejrzałam filmiki z rytuałem Fusio-Dose, przeczytałam twój opis i jestem zakochana! Sama chciałabym doświadczyć tak przyjemnego, a zarazem spektakularnego rytuału <3 Byłoby mi niezmiernie miło, gdybym mogła dowiedzieć się czegoś o kondycji moich włosów i skóry głowy. Myślę, że taka diagnoza z pewnością pozytywnie wpłynełaby na późniejszą pielęgnację moich włosów. :) Poza tym czułabym się wspaniale móc wybrać się do doświadczonego i profesjonalnego fryzjera, który poddałby moje włosy właśnie takiemu spersonalizowanemu rytuałowi, a efekty na pewno byłyby zniewalajace <3

    Kinga, Kraków <3

    OdpowiedzUsuń
  114. Dlaczego chętnie skorzystałabym z rytuału Fusio-Dose. Zawsze marzyłam o zapuszczeniu włosow d talii. 5-6 lat temu zaczęłam je prostować. Na początku podobał mi się ten efekt gdyż mialam cieniowane wlosy i się wywijały. Później postnowiłam zmienić ich kolor. Farbowałam włosy około trzech lat. Gdy zauważyłam, że wyglądają na zniszczone , postanowilam przetc farbować. Zaczęłam o nie dbać. Natrafiłam wtedy na twojego bloga i chętni korzystałam z rad. Mimo, że ich stan się poprawił nadal wygladają niezdrowo. Po kżdym umyciu są gładkie spod spodu a spuszone u góry. Nie umiem sobie z nimi poradzić. Chcialabym skorzystać ze wskazówek profesjonalisty, mieć dobraną odpowiednią pielęgnację. Może Fusio-Dose byłby dla mni szansą na spełnienie mojego małego marzenia? :)

    Ania K., Gdańsk <3

    OdpowiedzUsuń
  115. Dlaczego chętnie skorzystałabym z rytuału Fusio-Dose. Zawsze marzyłam o zapuszczeniu włosow d talii. 5-6 lat temu zaczęłam je prostować. Na początku podobał mi się ten efekt gdyż mialam cieniowane wlosy i się wywijały. Później postnowiłam zmienić ich kolor. Farbowałam włosy około trzech lat. Gdy zauważyłam, że wyglądają na zniszczone , postanowilam przetc farbować. Zaczęłam o nie dbać. Natrafiłam wtedy na twojego bloga i chętni korzystałam z rad. Mimo, że ich stan się poprawił nadal wygladają niezdrowo. Po kżdym umyciu są gładkie spod spodu a spuszone u góry. Nie umiem sobie z nimi poradzić. Chcialabym skorzystać ze wskazówek profesjonalisty, mieć dobraną odpowiednią pielęgnację. Może Fusio-Dose byłby dla mni szansą na spełnienie mojego małego marzenia? :)

    Ania K., Gdańsk <3

    OdpowiedzUsuń
  116. Chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose Rytuału, bo byłaby to wisienka na torcie w mojej 4-letniej (jak dotąd, nie zamierzam przestawać :D) przygodzie z włosomaniactwem! Wizyta w tak profesjonalnym zakładzie byłaby dopełnieniem wiedzy nabytej na Twoim blogu, a spotkanie z kimś, kto doceni manię dbania o włosy i sam będzie się z nimi obchodził jak ze skarbem (a nie tak jak niektórzy fryzjerzy- szarpanie przy czesaniu, suszarka na najgorętszym nawiewie przy samej głowie itd), będzie niezapomnianym przeżyciem :)

    OdpowiedzUsuń
  117. Kiedyś dużo osób mi mówiło, że w genach odziedziczyłam cienkie i rzadkie włosy i nic z tym nie zrobię. Mi jednak od zawsze podobały się długie i zadbane włosy, dlatego postanowiłam "na własną rękę" się nimi zająć. Tym sposobem dotarłam do momentu, w którym wszyscy mi mówili, że mam piękne włosy, a część moich znajomych mi ich nawet zazdrosciła. Pomimo, że określam swoje włosy jako normalne jeśli chodzi o ich ilość i gęstość i bardzo je lubie, to wiem, że to jeszcze nie jest szczyt możliwości jeśli chodzi o ich urodę �� Po całym lecie pracy w bardzo słonecznym miejscu powrócił do mnie problem AZS i przesuszenia skóry głowy. Oczywiście, gdy zasięgnełam porady dermatologa, otrzymałam odpowiedź: "ja tam nic nie widzę, może sobie Pani spróbować kupić Nizoral"... Jednak sama ruszyłam z regeneracją moich włosów i już widzę efekty, nie mniej jednak jak już pisałam wyżej, wiem, że moje włosy stać na więcej. Toteż dlatego bardzo chętnie skonsultowałabym się ze specjalistą i poddała moją głowę opisywanemu wyżej rytuałowi Fusio-Dose, aby jeszcze lepiej i z większą wiedzą móc zadbać o siebie. Pozdrawiam. W razie wybrania mojej odp. wybieram zabieg w Krakowie.

    OdpowiedzUsuń
  118. Chciałabym doświadczyć rytuału Fuso-Dose gdyż..

    Moje włosy krzyczą- "Ratunku, pomocy! Mamy już dość tej naszej brzydoty!"
    Mam na to sposób-dzięki BlondHairCare znany- rytuał Fusio-Dose Kerastase.
    Włosowa diagnoza i profesjonalna pielęgnacja to wasza natychmiastowa transformacja <3

    OdpowiedzUsuń
  119. Chciałabym spróbować rytuału Fusio-Dose, ponieważ jakiś czas temu miałam wątpliwą "przyjemność" korzystać z profesjonalnego rytuału, jednak brak doboru rytuału do potrzeb moich włosów sprawił, że efekt był odwrotny do zamierzonego - zamiast wyglądać jak ONE MILION $$$ wyglądałam jak nastroszony kurczak :) Z tego powodu jestem źle nastawiona do tego typu usług i jeśli nie wygram - prawdopodobnie więcej się na to nie odważę w obawie, że skończy się jak ostatnio, a w końcu zwykle tanio nie jest ;). Gdybym wygrała, wybrałabym salon w Poznaniu, zatem liczę, że zostałabym otoczona takim profesjonalizmem jak Ty. Dlatego ślicznie proszę - pozwólcie mi odzyskać wiarę w profesjonalne rytuały, a jeśli będę zadowolona na pewno będę je stosować częściej :)
    Roksana Poznań <3

    OdpowiedzUsuń
  120. Bardzo chciałabym odbyć Rytuał Fusio-Dose, ponieważ moje włosy i skóra głowy już od dawna potrzebują skrupulatnej oceny.
    Dbam o moje włosy odkąd zaczęły mi nadmiernie wypadać. Trwa to już rok. Nic nie jest w stanie tego zahamować, a próbowałam już wiele metod. Oprócz tego zrobiłam również wszystko by poznać przyczynę wypadania, lecz wciąż nie wiadomo.
    Od tego czasu włosy to dla mnie najważniejsza część mojego ciała. Po poznaniu Twojego bloga zaczęłam się interesować dosłownie wszystkim związanym z włosami: od składu szamponu do olejowania i stosowania wcierek. Niestety, mimo moich starań włosy nadal wyglądają niezdrowo, a ich wysoka porowatość nie ulega zmianie.
    Rytuał ten w końcu pozwoliłby mi lepiej poznać czego moje włosy i skóra głowy najbardziej potrzebują, a próbuję się tego dowiedzieć już od bardzo dawna.
    Taki Rytuał naprawdę pomógłby mi nareszcie w poprawie stanu moich włosów i wierzę, że będę tego mogła doświadczyć w Krakowie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  121. Bardzo chciałabym odbyć Rytuał Fusio-Dose, ponieważ moje włosy i skóra głowy już od dawna potrzebują skrupulatnej oceny.
    Dbam o moje włosy odkąd zaczęły mi nadmiernie wypadać. Trwa to już rok. Nic nie jest w stanie tego zahamować, a próbowałam już wiele metod. Oprócz tego zrobiłam również wszystko by poznać przyczynę wypadania, lecz wciąż nie wiadomo.
    Od tego czasu włosy to dla mnie najważniejsza część mojego ciała. Po poznaniu Twojego bloga zaczęłam się interesować dosłownie wszystkim związanym z włosami: od składu szamponu do olejowania i stosowania wcierek. Niestety, mimo moich starań włosy nadal wyglądają niezdrowo, a ich wysoka porowatość nie ulega zmianie.
    Rytuał ten w końcu pozwoliłby mi lepiej poznać czego moje włosy i skóra głowy najbardziej potrzebują, a próbuję się tego dowiedzieć już od bardzo dawna.
    Taki Rytuał naprawdę pomógłby mi nareszcie w poprawie stanu moich włosów i wierzę, że będę tego mogła doświadczyć w Krakowie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  122. Chciałabym doświadczyć Rytuału Fusio-Dose, ponieważ to musi być fantastyczne uczucie, gdy kuracja jest dobierana typowo pod Ciebie, nie trzeba wybierać między ogólnymi seriami, jest się traktowanym indywidualnie i można się poczuć ja gwiazda :) Dodatkowo włosy i skóra głowy otrzymują to co powinny, aby być piękne i dopieszczone do granic możliwości, a człowiek uzyskuje inne spojrzenie na siebie, swoje włosy, widzi ich maksymalny potencjał i to co może uzykać świadomą pielegnącją, to jak piękne mogą one być :))

    OdpowiedzUsuń
  123. Czuję, że Rytuał Fusio-Dose byłby najlepszym prezentem na moje zbliżające się okrągłe 30ste urodziny! :) To świetny czas w moim życiu: jestem zakochaną szczęściarą, lubię swoją pracę, otaczam się pozytywnymi ludźmi a dodatkowo jestem pełna energii i z przyjemną niecierpliwością czekam co się wydarzy po przekroczeniu magicznych 30 :D To również super czas na nowe wyzwania i doznania dlategooo zgłaszam pełną gotowość na Rytuał Fusio- Dose;)) Moja blond czupryna byłaby wniebowzięta :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  124. Chiałąbym wygrać Rytual Fusio-Dose bo czuję,że byłby to najlepszy prezent na moje zbliżające się okrągłe 30 urodziny:) Mam teraz świetny czas w życiu: jestem zakochaną szczęsciarą, lubię swoją pracę, otaczam się pozytywnymi ludźmi, wszytko mogę-nic nie muszę - jednym słowem chwilo trwaj! :) to też fajny czas na nowe wyzwania-doznania dlategoooo jestem w pełni gotowa na Rytuał Fusio-Dose! :) Moja blond czupryna byłaby wniebowzięta ;) 1,2,3 działamy! :) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  125. Chciałabym doznać rytuału Fusio-Dose, bo nigdy nie byłam na profesjonalnej wizycie u fryzjera a chętnie bym zobaczyła jak to jest ;)

    OdpowiedzUsuń
  126. Myślę, że rytuał Fusio-Dose byłby dobrym prezentem urodzinowym dla siebie. Niedawno ścięłam włosy do ramion, wykonano mi zabieg a la olaplex, ale włosy już są w gorszym stanie, pomimo dbania o nie. Myślę, że z pomocą eksperta, wybralibyśmy taki ryutał, który ujarzmiłby moje cienkie, strączkujące się włosy.
    Pozdrawiam, Daria.

    OdpowiedzUsuń
  127. Zawsze myślałam, że problemy z włosami występują tylko wśród nadmiernie o siebie dbających paniuś, dlatego przez lata nie przejmowałam się włosami - liczyło się tylko to, że są długie, zresztą nigdy nie wierzyłam w to, że farbowane włosy mogą wyglądać zdrowo, aż do momentu... kiedy zaczęłam poszukiwania swojej pierwszej szczotki do włosów i trafiłam na Twój blog 😉 I właśnie przez Ciebie stałam się nadmiernie dbającą o siebie paniusią :) Przez kilka lat stosowałam wszystko co tylko udało mi się znaleźć u Ciebie, nakładając setki balsamów, olejowałam włosy nie znając słowa umiar 😱 mój chłopak śmiał się ze mnie, że mam specjalna odżywkę przed myciem, przed olejem, w trakcie mycia, po myciu, bez spłukiwania itd. Z czasem poznałam co oznacza słowo - umiar i rozsądek, z pomocą Twojego bloga zaczęłam dostrzegać czego potrzebują moje włosy. Później zaczęłam prace - skończyłam studia medyczne, zostałam lekarzem i tu zmierzyłam się z rzeczywistością - z tysiącami pacjentów z problemami wypadania włosów odsyłanych od jednego dermatologa do drugiego. Wcale to nie były paniusie, tylko szukający pomocy pacjenci, którzy w większości przez błędy pielęgnacyjne nie dawali rady pozbyć się problemów! Dawałam zwykle rady zaczerpnięte z Twojego bloga, a przetestowane przeze mnie, polecałam produkty, które sprawdzały się u mnie i zmianę pielęgnacji itd, a moje włosy stały się wzorcem dla nich. Niestety, ale natłok pracy i ciągły brak czasu poskutkował zmianą priorytetów... Włosy przestały już być tak pielęgnowany jak kiedyś i dużo na tym straciły. Dlatego teraz szukam szybkich efektów, jeszcze prostszych rozwiązań - rytuał Fusio-Dose byłby wspaniałym rozwiązaniem, szczególnie dla przepracowanych! Dlatego ogromnie chciałabym skorzystać z tego zabiegu! Dodatkowo analiza skory głowy i włosa stanowiłaby dla mnie świetną naukę, która mogłabym później wykorzystywać w pracy lekarza. Niestety, ale w moim środowisku problemy z włosami są bagatelizowane, ja już przekonałam się, że nie dotyczą one tylko nadgorliwych paniuś, tylko ludzi w każdym wieku którzy po prostu chcą mieć piękne włosy i by one stały się ich wizytówka! Kiedyś stałaś się moja inspiracją i jesteś nią do dziś! Mam nadzieje, że zainspirowałaś również innych lekarzy, bo czasem zwykła porada lekarska stanowi priorytet dla pacjentów, radzimy zatem odpowiednią pielęgnacje, bo obie wiemy ze działa cuda 🙂 wiec dlaczego chciałabym doświadczyć rytuału Fusio Dose - by moje włosy znów odzyskały blask i stanowiły moja wizytówkę w pracy, by moje rady były rzetelne i podparte dowodami jakimi są zdrowe włosy, by poznać tajniki trychologii i w końcu zaleźć czas dla siebie i chwili relaksu, o czym zdarza się zapominać zbyt często ! <3

    OdpowiedzUsuń
  128. Krótko odpowiedzieć na to pytanie? To dość trudne zadanie ;)
    Bo Rytuału Fusio-Dose jest dla włosów tak bogaty, że mogłabym pisać o nim elaboraty :P
    Na punkcie włosów mam bzika, ale nie znalazłam jeszcze swojego pielęgnacyjnego „konika”.
    Testuję różne kuracje i nowości, lecz moim włosom brak jest wymarzonej wspaniałości…
    Przypuszczam, iż włosów profesjonalne zdiagnozowanie, to w moim przypadku fundamentalne zadanie!
    Bo jak zaspokajać włosowe potrzeby, gdy nie wiadomo; czym, jak i kiedy? :P
    Zabieg uszyty dla mnie „na miarę”? To w nim pokładam nadzieję i wiarę!
    Bo gdy włosy, tego czego pragną dostają, to przepięknym wyglądem się odwdzięczają ;)
    Marzę, by zafundować im Rytuał Fusio-Dose idealnie dobrany, aby efekt był widoczny i niesłychany.
    I chyba już „krótkiej odpowiedzi” wyczerpuję gabaryty - Rytuale Fusio-Dose, bądź dla mnie uszyty! ;)

    OdpowiedzUsuń
  129. Rok temu postanowiłam spełniać marzenia. Nie było to takie usłane różami jak wszędzie słychać. To był rok trudności, zwątpienia i braku czasu i pieniędzy na przyjemności.

    Udało się jednak! Firma ruszyła! Jestem dumna i chciałabym sobie podziękować. Pojechałabym do Katowic, zrobiła nową fryzurę i zrelaksowała na Rytuale Fusio-Dose, potem kupiła sobie coś ładnego i poszła na dobrą kawę i brownie. Na koniec wysłałabym Ci zdjęcie jak wygląda szczęśliwa kobieta i podziękowała.

    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  130. Dlaczego bym chciała? To proste :) Chcę się po prostu w końcu dowiedzieć, jakie tak naprawdę mam włosy. Mam nadzieję, że wtedy będę umiała zadbać o nie bardziej świadomie (chociaż Ty, Natalio, i tak bardzo mnie uświadomiłaś, za co dziękuję!).

    OdpowiedzUsuń
  131. Nad poprawą stanu moich włosów pracuję od bardzo dawna. Fakt, że nadal nie są one w zadowalającej kondycji jest nieco frustrujący. Porady jak osiągnąć lepsze efekty pielęgnacji szukałam niejednokrotnie w salonach fryzjerskich. Niemal przy każdej wizycie słyszałam, że moje włosy są po prostu suche i powinnam stosować JAKIŚ szampon nawilżający, JAKIEŚ maski czy odżywki. Przecież je stosuję, a więc dlaczego wciąż nie ma poprawy? Teraz już wiem, że prawdopodobnie były to produkty nieodpowiednio dobrane do moich włosów. Wciąż jednak potrzebuję pomocy w poprawnym zidentyfikowaniu moich potrzeb włosowych. Rytuał Fusio- Dose byłby idealnym rozwiązaniem tego problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  132. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  133. Chciałabym doświadczyć rytuału fusio-dose żeby dokładnie zdiagnozować swoje włosy i skórę głowy (na pewno ułatwiło by mi to dalszą pielęgnację - zwłaszcza skóry głowy) ale też aby dowiedzieć się jak to jest gdy włosami zajmie się profesjonalista. Niestety u mnie w mieście nie ma żadnego profesjonalnego salonu fryzjerskiego (w żadnym nie potrafią zdiagnozować włosów, nie wspominając o relaksie podczas zabiegu) i z każdego wychodziłam niezadowolona :(

    OdpowiedzUsuń
  134. W ciągłym biegu, w tym pośpiechu,
    a me włosy jakby stały w miejscu.
    Brak w nich życia, bez dwóch zdań,
    dawny blask odszedł w siną dal.
    Potrzeba tu mocy magicznej wręcz,
    różdżki co zadziała w chwile dwie.
    Magi która odżywi moje kosmyki,
    i będą błyszczały jak u księżniczki.
    Już więcej nie będę musiała ich upinać,
    taflą włosów się będę zachwycać!

    OdpowiedzUsuń
  135. Ale się cieszę! Napisałam maila :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram