sobota, 11 listopada 2017

Strój dnia z kozakami do połowy uda




Czerń - zaraz obok różu, granatu i bieli - to mój ulubiony kolor. Pasuje do każdej okazji i jest niesamowicie elegancka. Jako że jestem fanką klasyki, niemal wszystkie moje buty, kurtki, sukienki wieczorowe i płaszcze są czarne - do nich najłatwiej dobrać akcesoria i pozostałe części garderoby. Wiele razy zrobiłam wyjątek od tej reguły i potem pstrokate ubrania leżały w szafie nienoszone. Z kolorami  "szaleję" najczęściej przy zakupie bluzek, koszul i swetrów.







Dzisiejsze zdjęcia zostały zrobione w Poznaniu, na moim ulubionym Wzgórzu Przemysła. Jeśli będziecie w Poznaniu, koniecznie wejdźcie (lub wjedźcie windą) na wieżę widokową w Zamku Przemysła. We wtorki ta atrakcja jest darmowa. :)







Kozaki do połowy uda, które mam na sobie, kupiłam 5-6 lat temu, kiedy w ogóle nie były modne. Wyhaczyłam ostatnią sztukę w River Island podczas wyprzedaży (kosztowały wtedy 60 zł) i przeleżały kilka lat w szafie. Mimo że bardzo mi się podobały, wydawały mi się wtedy zbyt wyzywające. Przez te 5-6 lat założyłam je dosłownie 3 razy i niestety - zaczynają się już niszczyć ze starości (m. in. za to nie lubię butów z tworzyw sztucznych). Przejrzałam internet w poszukiwaniu zamienników i kilka modeli wpadło mi w oko:



Od lewej:
New Look (KLIK + czerwona wersja: KLIK), Raid (KLIK), River Island (KLIK), Even&Odd (KLIK), Lipsy (KLIK)


Mój target to opięte, elastyczne kozaki na specjalne okazje, w których nie będzie mi za gorąco w pomieszczeniach. Wiązane muszkieterki za bardzo mi się nie podobają, zdecydowanie bardziej cenię w kozakach prostotę i minimalizm. Najbardziej podoba mi się TEN model.






Płaszcz kupiłam też jakieś 5 lat temu w New Yorker. Co ciekawe, zawiera aż 50% wełny - jak na płaszcz z sieciówki to bardzo dużo. :) Przez ten czas nie znalazłam jego godnego zamiennika - w każdym płaszczu, który przymierzam, czuję się jak w worku. No i te okropne, plastikowe składy! Marzy mi się pięknie skrojony płaszcz z wełny i kaszmiru.

Czarny golf kupiłam też kilka lat temu w Intmissimi - mimo że jest cienki, jest bardzo dobrej jakości i doskonale pasuje do elegantszych spódnic.

Spódniczka w drobną, czarno-białą pepitkę jest z Zary. Zakładam ją bardzo często i na pewno już mnie w niej widzieliście. :) Kształt litery A to mój ulubiony krój spódnic, na inne już od dawna nie zwracam uwagi.

Torebka to Michael Kors Jet Set Travel (KLIK klik) - pasuje do wszystkiego i noszę ją codziennie. ♥








Kozaki za kolana: River Island
Płaszcz: New Yorker
Spódnica: Zara
Torebka: Michael Kors Jet Set Travel (KLIK klik)
Golf: Intimissimi
Zegarek: Daniel Wellington Classic Cornwall (na hasło "blondhaircare" 15% zniżki tutaj)


Mam nadzieję, że moja propozycja przypadła Wam do gustu. :)



« Nowszy post Starszy post »

83 komentarze

  1. Lubię elegancki efekt, który daje czarny golf i szary dół :) Spódnicę widze u Ciebie już któryś raz i za każdym podoba mi się tak samo (czyli bardzo, bardzo!).

    Płaszcze z dużą zawartością wełny można znaleźć w ofercie młodych, polskich marek. Ogólnie można porozglądać się np. w showroom.pl, ale polecam np.
    http://pro-be.com/sklep/ - znajoma ma ich płaszcz i też się czaję, piękne są
    albo
    http://www.a2shop.pl/sklep/21-okrycia - Ryfka Sztywniara ostatnio pokazywała u siebie na blogu i ma super skład

    Ja swój ukochany płaszcz zimowy, mam ze stacjonarnego sklepu Tiffi (ale kupiony kilka lat temu, więc nie wiem, czy składy nie zrobiły się słabe przez ten czas). Polecam zerknąć podczas wyprzedaży - wtedy wełniane płaszcze zjeżdżają sporo poniżej tysiąca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!! Taki mam zamiar - chcę upolować coś na wyprzedaży, ale już teraz wypadałoby obadać temat i na pewno skorzystam z Twoich propozycji. :D A co do Tiffi - mają naturalne futra przy kołnierzach, więc odpada. :(

      Usuń
    2. Sprawdź w reserved i w hm, maja płaszcze z dużym procentem wełny

      Usuń
  2. REWELACJA! Ta stylizacja chyba podoba mi się najbardziej ze wszystkich. Zarówno z płaszczem, jak i bez. <333 Tylko obcasy dla mnie trochę za duże, byłoby mi trudno na nich chodzić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego takie buty ja wykorzystuję tylko na ważne wyjścia. Normalnie biegam w płaskich ♥

      Usuń
  3. Witaj! Czuję się zainspirowana bo tez mam takie kozaki i szarą spódnicę i bardzo to do siebie pasuje a wcześniej nie łączyłam ich ze sobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli chodzi o płaszcze, rzuć okiem na ivy&oak :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie nosi się torebki i butów w tym samym kolorze. To tak na przyszłość. Ale kozaczki śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam tę zasadę, ale tutaj nie pasowała mi inna. :) Chciałam, żeby było czarno z jednym jaśniejszym akcentem - spódniczką. :)

      Usuń
    2. A dlaczego niby?

      Usuń
    3. Nie nosi to sie czerwonych lakierowanych szpilek i czerwonej lakierowanej torebki a do tego mężczyzna nie zakłada czerwonego krawata... Połączenie czerni jest ok zwłaszcza ze różni je materiał :) fajnie wyglądasz :)

      Usuń
    4. A ja noszę czarne buty i czarne torebki bardzo często, chociaż wiem że wszystko do siebie pasuje, szczególnie gdy mam na sobie szary płaszcz ;) Zasada o innym kolorze butów i torebki jest trochę bzdurna, jak widzę na ulicy chyba dla wielu osób :D

      Usuń
    5. Wlasnie ze panowala taka zasada ze torebka ma byc pod kolor butów ale teraz juz sie od tego odchodzi. A poza tym czarne z czarnym zawsze pasuje

      Usuń
    6. Jakiś czas temu była zasada, że torebka i buty zawsze w tym samym kolorze. Teraz to źle. Więc jak widać nie dajmy się zwariować i być modne za wszelką cenę. Nic nie zmienia się tak często jak moda. A podążają za nią ślepo tylko osoby bez gustu i nie umiejące się ubrać same.

      Usuń
    7. Ta zasada jak dla mnie również jest bzdurna... Bez przesady...
      Stylizacja przepiękna i tylko niektórzy patrzą w szczegółach zeby znaleźć jakieś błędy... Tak jak torebka i buty i "zasada".

      Usuń
    8. Pierwsze słyszę :) Mnie kładziono do głowy, że wszystkie dodatki mają być w tym samym kolorze, bo tak i już (czym skądinąd kompletnie się nie przejmuję).

      Bardzo fajnie to wszystko do siebie pasuje - podziwiam za utrzymanie równowagi na obcasach :)

      Usuń
    9. tylko dlatego odchodzi się od zasady że "kiedyś była taka zasada"? Bzdura! w modzie zasady raczej nie istnieją / to juz chyba tez jest zasadą :)/
      takie paradoksy ;)
      Liczy sią efekt a nie zasada o on jest tutaj BARDZO FAJNY :)
      A

      Usuń
    10. Internet jest niesamowity. Dziewczyna zakłada gładkie czarne buty i zachowawczą czarną torebkę, a i tak znajdzie się ktoś kto powie że łamie zasady mody :D

      Usuń
  6. Piękny outfit!! wyglądasz bosko :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładna stylizacja :) Śliczna spódnica :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Też lubię taką prostotę. Przepiękne kozaki, spódnica, golf. Płaszcz też chętnie bym przygarnęła. ;) Przepięknie wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
  9. mega seksownie i z klasą, ale rozumiem o co Ci chodzi że uważałaś że są zbyt wyzywające, do takich butów trzeba na prawdę odpowiednio się ubrać, bo łatwo można wyglądać w nich wulgarnie, ale jak widać wyżej wystarczy skomponować strój i można wygladać super ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz takie kozaki są na każdym kroku, ale jak je kupiłam, to nikt takich nie nosił, nawet do grzecznych strojów. I nawet przy grzecznym stroju wydawały mi się wyzywające. :D

      Usuń
  10. WOW! Stylizacja petarda<3 I te włosy!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cytując Chandlera z Przyjaciół: "OH MY GOD"! Stylizacja idealna <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam kozaki za kolano,bardzo podkręcają każda stylizacje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ładnie...choć dla mnie lekko przykrótka ta mini, szczególnie z tyłu wygląda na baaardzo kusą ( ledwo zakrywa pośladki) Ja bym się nie czuła w takiej, ale Ty jak najbardziej wyglądasz ok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie wyglądam dobrze w innych długościach - albo mini, albo maxi. Wszystkie pośrednie długości mnie zniekształcają. :(

      Usuń
  14. Wstąp przy okazji do Muzeum Sztuk Użytkowych - jest w ostatnio zbudowanym Zamku Przemysła ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, nadal stosuję ♥ Ale nie wiem nic o nowych opakowaniach. :((

      Usuń
    2. A dobra znalazłam :D Na opakowaniu napis po prostu ma inny kolor, niebieski zamiast fioletowego.

      Usuń
  16. Witchen ma wełniane płaszcze w cenie ok.1000 zł, Benetton też ma. Z Twojego polecenia kupiłam wełniany sweterek z Benettonu, ale nie golf, tylko okrągły dekolt.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kozaki mega. Sama o takich marzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Moim zdaniem super wyglądasz! Spódniczka mega mi się podoba i pasuje do kozaków, mimo że sama nie ubrałabym takich, ze względu na wzrost pigmeja :D Wcale nie podkreślają "masywnych ud", a płaszczyk nie jest opięty... Takie słowa piszą ludzie zawistni i zazdrośni. Wiem, bo mnie też tacy otaczają. Niestety. Nie przejmuj się! Bardzo dobrze wyglądasz! Nie jedna kobieta marzy o takiej figurze. Pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  19. świetne kozaczki! bardzo ładnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  20. nie mogę wyjść z podziwu Twoich włosów <3

    OdpowiedzUsuń
  21. A co do negatywnych komentarzy i kilogramów, jak spojrzałam raz na Twoje stare zdjęcie twarzy gdzie byłaś bardzo szczupła to stwierdziłam, że teraz o wiele lepiej wyglądasz :) Zazdroszczę, bo ja pomimo niskiej wagi to mam straszną pulchną buzię, a nawet jak przytyje tylko te dwa kg to z twarzą jest jeszcze gorzej :D
    Dzisiaj ludzie są straszni, ostatnio był pojazd na blogerkę, która jest po prostu szczupła, ale nie jest wieszakiem, hejty były okropne. Nawet faceci to komentowali, jakby dziewczyna ważąca więcej niż 50-55kg była jakims brzydkim grubasem, nawet mając, jak dla mnie, płaski brzuch i bardzo zgrabne ciało :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Media kreują inną rzeczywistość. :(( Ale nie warto się tym przejmować. Ja już na szczęście z tego wyrosłam i nie wstydzę się swojego cellulitu. :D

      Usuń
  22. Warto przejechać się na jakieś giełdy ciuchowe, ostatnio byłam u siebie na wirku, u mnie to taki wielki targ co czwartek i kupiłam plaszcz klasyczny z paskiem za 300 zł, 70 % welny i 10 kaszmiru. Warto tez się przejechać do jakiegoś wielkiego outletu, moja mama rok temu kupiła płaszcz chyba polskiej marki Tess 80 % welny przeceniony z 1400 na 199 :)
    Spódnica jest boska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale super ♥♥♥ Czytelniczka poleciła mi Trzy Igły i tam też są boskie, z kaszmirem <3

      Usuń
  23. Bardzo ładna stylizacja a kozaki za kolano są rewelacyjne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękna kobieta z klasą! Zazdroszczę wyczucia stylu, bardzo kobieco :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. Super wyglądasz, ewentualnie czarną torebkę zastąpiłabym np. malinową albo fuksja (ale ja uwielbiam ten kolor), w stonowanej wersji (takie jak Ty lubisz) czarna torebka też wygląda fajnie.

    OdpowiedzUsuń
  26. Niesamowicie szybko rosną Ci włosy są piękne, ten kolor;)! A stylizacja bardzo seksy! Ja bym się nie odwazyla! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Wyglądasz rewelacyjne.a kozaki na takich pięknych nogach prezentują się znakomicie ☺

    OdpowiedzUsuń
  28. Też nie lubię plastikowych składów płaszczy, dlatego mój płaszcz kupiłam po sezonie na wyprzedaży w sklepie internetowym Aryton. 75% wełny, 10% angory, reszta poliamid. Jestem bardzo zadowolona, ale bez promocji, kiedy jest duży wybór, to wydatek rzędu 1500 zł. Za to mam nadzieję, że pochodzę 2-3 lata.

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo podoba mi się spódniczka i płaszcz. Butów do połowy uda niestety bym nie założyła ale tobie pasują :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jest bardzo ładnie :) podziwiam za odwagę, ja bym co chwilę poprawiała spódniczkę, żeby na pewno była na tyłku, bo nie jestem przyzwyczajona do mini haha :D Dobrze wyglądasz i cieszę się, że Ania napisała ten post o kobietach.


    PS Napisałam mejla w sprawie konkursu :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Śliczne płaszcze są wlasnie w Zarze. Mają 70% wełny i kosztują 449zl, lub jeden jest z 75% wełny i kosztuje 499zl

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetna stylizacja ❤ zaczynają mi się podobać takie kozaki;)
    Co do płaszczy to warto też przyjrzeć się tym z Lavard. Ja ostatnio kupiłam z 85% wełny, bardzo ładnie skrojony. Dla porownania jest identyczny krój w zarze, za połowę ceny ale już składowo gorzej.

    OdpowiedzUsuń
  33. Stylizacja super, tak samo jak Twoja książka Natalio! :)
    Męczę się ze swoimi kręconymi włosami typu A od paru lat, mimo iż śledziłam Twojego bloga, eksperymentowałam na włosach, olejowałam..., to jednak cały czas miałam pod ręką prostownicę. Po przeczytaniu książki odłożyłam ją na bok! po tylu latach... :) Natalio, w czasach kiedy jeszcze studiowałam, mieszkałam mieszkanie obok Ciebie i to przez 3 lata. Na początku nie widziałam o Twoim blogu, gdy tylko go odkryłam, widziałam zdjęcia Twoich włosów, ze znajomym mi tłem ;) moja wina, bo wstydziłam się niestety wtedy poprosić Ciebie o pomoc mimo iż miałam 2 kroki :) Może teraz mi się uda poprawić stan włosów. Obecnie włosy są suche, ale po przeczytaniu książki wiem jak o nie dbać.

    Chciałabym Was i Ciebie Natalio prosić o podanie konkretnych masek humektantowo-emolientowych, które mogłabym nałożyć na naolejowane na mokro włosy (średnioporowate, końcówki wysokoporowate).

    Natalio, jeszcze raz dzięki za książkę! jak dla mnie MEGA! super robota! :)



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, na Batorego?? :) Mieszkałaś pod 71? Ale historia! ♥ Niesamowicie się cieszę, że książka Ci się podoba ♥♥♥ Gdybyś miała ochotę, możesz zostawić swoją opinię na lubimy czytać:
      ♦ http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4078316/pielegnacja-wlosow-suchych-porowatych-i-zniszczonych
      lub na fanpage książki:
      ♦ https://www.facebook.com/pielegnacjawlosowzniszczonych/ :)

      A jeśli chodzi o maski, znajdziesz je np. tutaj:
      ♥ http://www.blondhaircare.com/2013/10/moje-ulubione-maski-i-odzywki.html
      ♥ http://www.blondhaircare.com/2015/06/najlepsze-emolientowe-maski-dla-suchych.html

      Usuń
    2. Marysiu, dziękuję za opinię!! :-) ♥ ♥ ♥

      Usuń
    3. Proszę :) ♥️

      Usuń
  34. gdyby całość zakrywał obszerny płaszcz dodałoby to masy uroku i elegancji, mam wrażenie, że Twój płaszcz jest za mały
    oczywiście najważniejsze jest Twoje samopoczucie,
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię opięte ubrania, bo podkreślają figurę. :) A jeśli chodzi o długość płaszczy i kurtek - w takiej właśnie czuję się najlepiej. Jestem niska i pośrednie długości mnie zniekształcają, a przynajmniej takie mam wrażenie. :D

      Usuń
  35. Tak dokładnie tam mieszkałam, ale opuściłam Poznań jakieś 4lata temu :) plac zabaw i tak huśtawka... miłe wspomnienia ♥
    Opinie na pewno zostawię, aaa i polubię co trzeba :):)
    Dziękuję Ci bardzo Natalio za odpowiedź, wypróbuję te maski na swoich włosach ;) Żałuję, że nie mogę cofnąć czasu... :)

    Pozdrawiam,
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale super. :) Napisz mi coś więcej, bo w tym mieszkaniu za naszych czasów mieszkały 2 pary i doskonale je pamiętam. Czy kiedyś rozmawiałyśmy? Miałaś długie czy krótkie włosy? :-)

      Usuń
    2. Natalia, to był blok 73, mieszk. chyba 70, nie 71. Wiesz, że nie pamiętam teraz? :) Niestety nie rozmawiałyśmy, a od czasu od kiedy odkryłam bloga, widziałam Cię tylko 1 raz jak stałaś na tym można powiedzieć "wewnętrznym" placu zabaw na który miałam widok z balkonu i kuchni :)
      Włosy niestety mimo iż zapuszczam, cały czas średniej długości. Mam nadzieję, że teraz uda mi się osiągnąć cel, podejmę się w końcu świadomej pielęgnacji, bez prostowania oczywiście ;) Marzę o tym :)

      Usuń
    3. Czyli mieszkanie naprzeciwko schodów? :D O kurczę, a ja rzadko chodziłam na ten plac. :) Częściej siedziałam na tym dużym koło boiska do kosza. :) Z sentymentem teraz przejeżdżam przez te rejony (Tesco 24h ♥), ale kiepsko mi się tam mieszkało, bo mieliśmy ponurą kawalerkę. :(

      Usuń
    4. Tak to bylo to mieszkanie! :) oj Tesco tez uwielbialam ("idę tylko po wodę..." wracam po godzinie z calą siatką zakupów :D) a mieszkanie samo w sobie bylo całkiem OK jak dla studentow ;) ale to już tematy niewłosowe* :)

      Natalia jeszcze raz Ci dziękuję :)

      Usuń
    5. Ale ciekawa historia! Fajne czasy :-)) Jak mnie tam denerwowało, że nikt na naszym piętrze nie sprzątał klatki. :D

      Usuń
    6. Co do tej klatki to sie zgodzę, wiecznie bałagan, wlaśnie mi o tym przypomniałaś :) teraz byśmy się umawiały na wspólne sprzątanie i przy okazji rozmawiały o włosach :)

      Usuń
  36. A mnie takie kiecki podciągają się do góry, zrobię kilka kroków i pas luźno tańczy mi nad talią , a tyłek świeci golizną. Jak bym nie poprawiała tego co chwilę to bym cały tyłek miała odsłonięty...jestem jakaś niekształtna chyba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, mam dokładnie to samo :D Nawet ołówkowa skórzana spódnica do kolan potrafi mi podjechać pod biust robiąc z siebie mini :P chyba taka uroda po prostu.

      Usuń
  37. Pierwsze co mi przychodzi do głowy - charcica wybiegowa! :') Wybacz to określenie, w moim słowniku oczywiście w 120% pochlebne. Czyli elegancja, wrażenie i pewien 'pazur', a efekt wyglądający na osiągnięty niemalże bezwysiłkowo. Wyglądasz tutaj wspaniale, i piszę to całkowicie szczerze. Rzadko stylizacje robią na mnie takie wrażenie. Z pewnością wszyscy się za Tobą oglądali :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Uwielbiam kozaki do polowy uda, czarne zawsze bardzo elegancko sie prezentuja. Ja bardzo lubie w kolorze bezowym w kombinacji z jeansami ;) Slicznie wygladasz :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram