czwartek, 5 kwietnia 2018

Podstawy koreańskiej pielęgnacji: Oczyszczanie, peeling i tonizowanie twarzy




Moja miłość do koreańskiej pielęgnacji zaczęła się przypadkowo. Miałam przesuszoną cerę i postanowiłam nałożyć na nią maskę w płachcie z kwasem hialuronowym. Przez 3 kolejne dni moja twarz była nawilżona i napięta, a ja tym faktem zachwycona. Od razu przypomniało mi się o książce "Sekrety Urody Koreanek", o której trąbił cały internet, i natychmiast ją kupiłam. Książkę pochłonęłam w 2 wieczory i już w trakcie lektury kupowałam kosmetyki zgodne z koreańskim podejściem. Dziś mijają 2 miesiące od stosowania się do 10 kroków koreańskiej pielęgnacji i już widzę pierwsze efekty, przede wszystkim znacznie mniej zaskórników i wyprysków.

Nigdy nie byłam ceromaniaczką i gdy po raz pierwszy przeczytałam o koreańskiej pielęgnacji cery, trochę przeraziło mnie 10 etapów pielęgnacji i stosowanie nieznanych mi dotąd produktów. Teraz już wiem, że nie trzeba tych wszystkich kroków wykonywać codziennie (niektóre można całkowicie pominąć, np. maseczkę na noc), a kosmetyków można używać nawet tych, które są dostępne w naszych drogeriach (oczywiście jeśli mają odpowiednią recepturę).

Koreańska pielęgnacja twarzy do złudzenia przypomina mi pielęgnację włosów. Jej głównym przesłaniem jest to, aby bardzo dokładnie oczyszczać cerę z zanieczyszczeń, a potem intensywnie nawilżać (dzięki czemu skóra jest zdrowia i promienna). Niewątpliwym plusem tego podejścia do pielęgnacji jest również to, że podczas wykonywania tych wszystkich kroków delikatnie masujemy cerę, co poprawia jej krążenie.


10 kroków koreańskiej pielęgnacji

Dziś skupimy się na oczyszczaniu, peelingu i tonizowaniu.


Krok 1 i 2: Demakijaż i dwuetapowe oczyszczanie


Dokładne oczyszczanie to podstawa pielęgnacji cery - podczas mycia buzi usuwamy resztki makijażu, pot, kurz, bakterie czy zanieczyszczenia zebrane z powietrza, a także wolne rodniki, które odpowiedzialne są za starzenie się skóry. Można więc powiedzieć, że odpowiednie oczyszczanie cery przedłuża jej młodość! :)

Dzięki prawidłowemu i regularnemu oczyszczaniu skóry pozbędziemy się także wągrów, czyli czarnych kropek "zdobiących" nos i jego okolice. Wągry to głównie martwy naskórek i wydzielina gruczołów łojowych, zwana sebum. Gwarantuję, że po kilku tygodniach regularnego oczyszczania nie będą już potrzebne żadne maski węglowe i inne cuda, które oczyszczają pory.


Jak powinno przebiegać prawidłowe oczyszczanie twarzy z makijażu i codziennych zabrudzeń?


Najpierw usuwamy makijaż oczu i ust wacikiem nasączonym płynem micelarnym. Nie pocieramy skóry płatkiem kosmetycznym, lecz przykładamy wacik do pomalowanych rzęs czy ust i czekamy kilkanaście sekund, aż płyn zemulguje tusz czy pomadkę (kolejnym wacikiem zmywam także podkład, ale nie robię tego dokładnie).

Następnie przechodzimy do dwuetapowego oczyszczania cery. W skrócie chodzi o to, aby najpierw oczyścić twarz olejkiem myjącym, który usunie (zemulguje) sebum i wszelkie zanieczyszczenia tłuszczowe, a następnie preparatem na bazie wody (żelem lub pianką), który usunie to, co zmywalne jest wodą. Niestety, samo umycie twarzy wodą nie oczyści jej dostatecznie. Do tej pory najbardziej przypadły mi do gustu produkty oczyszczające z mucyną ślimaka (KLIK klik) i aloesem (KLIK klik).

Po oczyszczeniu osuszamy twarz  ręcznikiem. Nie pocieramy skóry, lecz delikatnie przykładamy ręcznik do skóry, aby wchłonął nadmiar wody.


Warto wiedzieć:


✓ Kosmetyki oczyszczające najlepiej dobrać do rodzaju cery - zwłaszcza olejki myjące, które nieodpowiednio dobrane mogą zapychać pory i podrażniać spojówki. W kosmetykach myjących unikamy alkoholu i silnych detergentów, które wysuszają i podrażniają skórę.

✓ Twarz oczyszczamy rano i wieczorem z taką samą skrupulatnością. Mimo że na noc nie nakładamy makijażu, podczas snu wydziela się spora ilość potu i sebum, które należy rano zmyć.

✓ Niedopuszczalne jest zasypianie z makijażem, który może prowadzić do zatykania porów i powstawania pryszczy.

✓ Do pierwszego etapu oczyszczania można wykorzystać metodę OCM (oil cleansing method) i mieszankę olejów właściwych dla naszego typu cery.

✓ Nie wyciskamy pryszczy (w efekcie może dojść do rozprzestrzenienia się bakterii i powstania większej ilości wyprysków), zwłaszcza tych wokół nosa i ust (czyli tych, które znajdują się w trójkącie śmierci).

Prawidłowo oczyszczona skóra nie powinna być ściągnięta.

✓ Piana nie jest konieczna, aby kosmetyk miał właściwości oczyszczające (dokładnie tak samo jest w przypadku szamponów), piana jedynie ułatwia nam korzystanie z produktu.

✓ Jeśli nie wykonujemy peelingu w ogóle lub wykonujemy peeling chemiczny, po oczyszczaniu twarzy od razu przechodzimy do tonizowania.



Swój egzemplarz "Sekrety urody Koreanek" kupiłam za 22 zł (KLIK klik).


Krok 3: Peeling


Dzięki złuszczeniu martwego naskórka skóra będzie gładsza, jeszcze bardziej oczyszczona i dotrze do niej więcej dobroczynnych składników z maski, kremu czy esencji, a makijaż będzie prezentował się znacznie lepiej.


Peeling mechaniczny


Peeling mechaniczny - w zależności od rodzaju produktu złuszczającego - wykonujemy albo po oczyszczaniu, albo w trakcie mycia buzi kosmetykiem na bazie wody.

Peeling mechaniczny można wykonać za pomocą rękawicy Kessy, szczoteczek oczyszczających (np. Clarisonic czy Philips), gotowych peelingów z drobinkami czy peelingów DIY z korundu, cukru lub kawy. Peeling za pomocą szczoteczki lub myjki najlepiej wykonywać po oczyszczeniu cery kosmetykiem na bazie wody, tuż przed jego zmyciem.

Tego typu peeling sprawdzi się na cerze normalnej i mieszanej, wolnej od wyprysków i podrażnień.


Peeling chemiczny


Peeling enzymatyczny (polecany zwłaszcza dla cer wrażliwych) oraz peeling na bazie kwasów AHA i BHA) wykonujemy po oczyszczaniu i wklepaniu w skórę toniku.


Krok 4: Tonizowanie twarzy


Po dokładnym oczyszczeniu i mechanicznym złuszczeniu musimy przywrócić skórze właściwe, lekko kwaśne pH. Naturalny płaszcz hydrolipidowy skóry (tworzą go sebum i pot) jest kwaśny, jednak zbyt gruba i "stara" warstwa płaszcza szkodzi naszym cerom. Właśnie dlatego musimy go regularnie usuwać, a potem odtwarzać.

✓ Skóra, której odczyn pH jest zbyt kwaśny, jest zwykle bardzo tłusta i ma skłonność do wyprysków.
✓ Skóra, której odczyn pH jest zbyt zasadowy, jest szara, łuszczy się i jest przesuszona.

Toniki to produkty, które przywracają skórze lekko kwaśne pH po dokładnym oczyszczaniu (produkty oczyszczające mają zwykle zasadowe pH), a tym samym przygotowują cerę do przyjęcia kremu. Toniki zawierają różne składniki aktywne (humektanty, ceramidy, wyciągi roślinne itp.), które nawilżają skórę i wzmacniają jej naturalną barierę ochronną.

Warto wiedzieć:

✓ Aby nie marnować toniku, najlepiej rozpylać go od razu na twarz lub rozprowadzać palcami (szkoda, aby produkt został na waciku).
✓ Po rozprowadzeniu toniku, wklepujemy go w skórę palcami.
✓  W tonikach unikamy alkoholu (Alcohol, Alcohol Denat.) i sporej ilości ziół o działaniu ściągającym, gdyż w dłuższej perspektywie mogą podrażnić/wysuszyć cerę.


_______________

Podsumowując, oczyszczamy i tonizujemy skórę rano i wieczorem, natomiast peeling wykonujemy tyle razy w tygodniu, ile wymaga tego nasza cera (mechaniczny zawsze pomiędzy oczyszczaniem a tonizowaniem, natomiast chemiczny po tonizowaniu). Po takiej pielęgnacji powinniśmy sobie zaserwować napój pełen antyoksydantów (np. napój pietruszkowy), który zadba o nas od środka. :)

Warto pamiętać, że stosowanie się do koreańskiego podejścia nie sprawi, że skóra będzie nagle piękna i nieskazitelna. Trzeba również pamiętać o zdrowym trybie życia, czyli o dobrym jedzeniu, aktywności fizycznej,  odpowiedniej ilości snu czy unikaniu stresu.

Zobacz także: Jak się lepiej wysypiać?


Najpierw przerażało mnie to, że trzeba wykonać tyle kroków, a teraz... nie mogę się doczekać wieczoru i tego, że będę mogła dokładnie umyć buzię i zmyć z niej brud całego dnia. To przynosi niesamowitą ulgę!

Jestem ciekawa, czy Was również zafascynowała koreańska pielęgnacja twarzy - koniecznie dajcie mi znać w komentarzach. :)



« Nowszy post Starszy post »
Kup moją książkę w wersji papierowej - online

39 komentarzy

  1. Prosze o pzykładowe kosmetyki drogeryjne do każdego z etapów- wiem że jest ich az 10 ale przynajmniej po jednym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Np. do oczyszczania porannego świetnie się u mnie sprawdza pianka Equilibra, serum również Equilibra, kremy wszystkie mam drogeryjne, maski w płachcie też są dostępne w Superpharm czy Rossmannie, toniki podobnie - np. z Miya. :)

      Usuń
  2. Ilość tych kroków nadal mnie przeraża, ale nie ma co się dziwić że tam kobiety wyglądają na nastolatki ;) p.s ten toner jest genialny a piankę lubiłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go lubię :-) Dużo dają im też parasolki, które chronią przed UV ;)

      Usuń
  3. Ja podczas czytania książki też się dziwiłam, że potrzeba aż 10 kroków. Teraz, gdy się do tego stosuję uważam, że to normalne i naprawdę fajne :)!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem ani chemikiem, ani polonistą, więc mogę się mylić, ale wydaje mi się że pH to liczba, a słowa kwaśne i zasadowe odnoszą się do odczynu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to skrót myślowy, który jest poprawny

      Usuń
  5. Też stosuję "koreańską" pielęgnację, ale wydaje mi się, że wbrew pozorom większość Koreanek (tak jak Polek) nie przykłada dużej wagi do pielęgnacji. Pewnie mocno by się zdziwiły czytając to co piszą o nich zachodnie blogerki XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nici liftingujące to jest źródło młodej skóry. I niech ktoś nie mysli że skośne oczy,żółta skóra której one nie nawidzą i wybielają nawet chlorem,mały nosek i delikatne kości jarzmowe same się robią ;( najlepiej inwestować w medycynę estetyczną i chirurga to daje efekt. Kremy tylko wspomagają ale nie usuną oznak starzenia

      Usuń
  6. Jesli tylko wlacze do oczyszczania emulgowanie makijazu olejkiem, to okaze sie, ze wieksza czesc zycia oczyszczalam cere wg wskazowek koreanskiej pielegnacji. Intuicyjnie:) Martyna

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecam też polską książkę o azjatyckiej pielęgnacji "Skóra. Azjatycka pielęgnacja po polsku". Moim zdaniem jest znacznie lepsza, bo pisana przez profesjonalistkę i w książce można znaleźć polskie kosmetyki polecane do każdego etapu i do każdego rodzaju cery. W tej amerykańskiej się niestety kilka bubli pojawiło.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy dobrze zrozumiałam, że rano też mam zrobić demakijaż olejem i potem umyć twarz kosmetykiem na bazie wody? A wieczorem przed tymi dwoma czynnościami użyć płynu micelarnego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Może nie demakijaż, ale trzeba w ten sposób umyć buzię rano i wieczorem.

      Usuń
    2. No cóż, w takim razie spróbuję :).

      Usuń
    3. Oleju powinno się używać tylko do demakijażu, rano jakaś delikatna pianka, nie powinno się rano tak forsować skóry.

      Usuń
    4. Ewela Ka - piękne włosy na zdjeciu 😊

      Usuń
  9. Moja skóra strasznie nie lubi mycia żelami i piankami, więc robię o możliwie rzadko. Za to esencje, serum, maseczki i te wszystkie eliksiry (większość robię sama) - po prostu <3 Zarówno efekt, jak wklepywanie, wmasowywanie i wcieranie zdecydowanie do mnie przemawiają i odprężają :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uśmiecham sie czytając ten wpis, bo moja przygoda z dbaniem o cere rozpoczęła sie właśnie od artykułu na Twoim blogu. Nie pamietam dokladnie, ale wydaje mi sie, ze od wpisu o tym ze przestajesz uzywac kremu lub o ocm... W kazdym razie sama szukalam zawsze informacji o wlosach, a zainsporowalas mnie do calkiem czego innego:) mimo tego ze sposoby opisywane kiedys przez Ciebie nie sprawdziy sie u mnie, ale zapoczatkowaly npwy etap w mysleniu o pielegnacji. Zdalam sobie wtedy sprawe ze mam 22 lata i trądzik czy wagry nie powinny u mnie juz wystepowac. Potem byly metody prob i bledow, uwiersylam ze moze mi sie udac i na ten moment uwazam ze po licznych modyfikacjach jestem w miare zadowolona ze swojej cery. A w kazdym razie jestem na dobrej drodze. A wszystjo zaczelo u Ciebie:)
    Z opisanej przez Ciebie puelegnacji stosuje wiekszosc krokow i uwazam ze nie zabiera mi to duzo wiecej czasu niz wczesniej. Rado nie myjr jednak niczym twarzy, tylko przecieram micelem. Pomysle jednak nad wprowadzeniem tego kroku jak naucze sie wykonywac masaz twarzy, wstawac 10 min wczesniej i znajde dobry, taki i lagodny zel do mycia. Szczerze mowiac jest ti jedyny punkt, ktory do konca mnie nie przekonuje.
    Dzieki za ten artykul i pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Natalio i dziewczyny, mam nietypowe pytanie :).
    Otóż dostałam nalewkę bursztynową (na spirytusie) i chciałabym ją wcierać w łepetynkę. Moja skóra głowy świetnie toleruje alkoholowe wcierki.
    Jak mocno powinnam ją rozcieńczyć, by była bezpieczna dla skalpu? Czy np. pół na pół z wodą wystarczy?
    To jednak czysty spiryt, więc wolę aż tak nie ryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. W końcu fajnie opisane te 10 kroków, dużo przydatnej wiedzy, dzięki i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Dlaczego rozdzieliłaś peeling enzymatyczny od peelingów na bazie kwasów? Peelingi enzymatyczne bardzo często oprócz naturalnych składników zawierają właśnie kasy AHA i BHA.

    OdpowiedzUsuń
  14. A jakiego olejku myjącego używasz? Mogłabyś jakiś polecić? ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Wpis bardzo fajny, zaczynam stosować. Przyczepię się tylko do ostatniego zwrotu - unikanie stresu. A kto z nas świadomie ładuje się w stresy? Przecież problemy same nas w życiu dopadają i jak się wtedy nie stresować. Nie mamy na to wpływu.

    OdpowiedzUsuń
  16. A ja bym chciała wiedzieć jaka emulsja do twarzy,już po oczyszczaniu,żeby finansowo mnie nie przerosła.

    OdpowiedzUsuń
  17. Polec krem pod oczy dla 29latki i krem na codzien, skora sucha

    OdpowiedzUsuń
  18. "Skóra, której odczyn pH jest zbyt kwaśny, jest zwykle bardzo tłusta i ma skłonność do wyprysków.
    Skóra, której odczyn pH jest zbyt zasadowy, jest szara, łuszczy się i jest przesuszona."

    Ja to mam cerę jednocześnie dosć tłustą, świecącą się z wągrami (na szczęście nie są jakieś bardzo widoczne) a jednocześnie skóra mi się na niej łuszczy, szczególnie na nosie :D. Miał ktoś do czynienia z czymś takim? Zastanawiam się, czy moja cera jest może niedowilżona i stąd też nadmiernie się tłuści, czy może rzeczywiście jest tłusta a to łuszczenie występuje z jakiegoś innego powodu. Na reszcie ciała mam skórę właśnie suchą i łuszczącą się (bez balsamów się nie obejdzie), oprócz pleców, które się przetłuszczają i na których nadal czasami wyskakują mi pryszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi jak łojotowe zapalenie skóry, polecam artykuł na blogu kosmostolog.

      Usuń
  19. Ja również jestem świeżo po lekturze koreańskich sekretów, chociaż azjatycką filozofią beauty interesuje się już od dawna:) Zachwyca mnie ten detalistyczny maksymalizm, opracowany z uwzględnieniem wszystkich potrzeb i dopięty na ostatni guzik😍 Nacisk na prewencję przeciwstarzeniową i obsesja ultrajasnej skóry nieskażonej słońcem❤ Przedkładanie pielęgnacji nad makijaż, który jest subtelny i świetlisty. Generalnie nie znajduje żadnego punktu, który kłóciłby się z moimi preferencjami. Dla mnie ideał:) I nie jestem w stanie pojąć opinii, jakoby było to przesadyzmem?! To czysta i wyłączna przyjemność plus świetne rezultaty:) Pamiętam lekki szok mojej siostry, kiedy opisałam jej mój azjatycki rytuał😂 Teraz pod moim kierownictwem robi to samo i nie poznaje własnej skóry☺

    OdpowiedzUsuń
  20. Tak wiele jest informacji o koreańskiej pielęgnacji twarzy. Twój wpis bardzo dokładnie opisuje poszczególne kroki oczyszczaniu, peelingu i tonizowaniu o których nie miałam pojęcia a tak bardzo wpływają na stan cery. Będę tutaj zaglądać po koreańskie nowiki kosmetyczne. ; )

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajny wpis, az mnie zmotywowałaś zeby spróbować i jestem wlasnie w trakcie kompletowania kosmetyków do "koreańskiego rytuału" więc chciałabym sie zapytać czy mogłabyś polecić olejek myjący i tonik?
    Pozdrawiam i mam nadzieję ze będą jeszcze wpisy o tej tematyce:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Natalia, inspirujesz, dziękuję! :-) Nigdy nie byłam ceromaniaczką, ale właśnie zachęciłaś mnie do zastosowania tej pielęgnacji. Martwię się tylko o właściwy dobór olejku, czy przewidujesz może wpis o tych kosmetykach dla poszczególnych rodzajów cery? Albo polecisz dobre źródło? Nie chciałabym osiągnąć efektu odwrotnego od zamierzonego (przede wszystkim zmniejszenie ilości zaskórników) i zapchać sobie cery...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko stwierdzić. :( Może najpierw zacznij od gotowych pianek myjących? Ja tak zrobiłam. :) A potem w trakcie testuję różne olejki, aktualnie ryżowy olejek myjący. Trzeba myć buzię dokładnie (a nawet bardzo dokładnie) i dokładnie spłukać,a potem dokładnie umyć czymś na bazie wody. Powinno być OK, niezależnie od produktu, który wybierzesz. :) Olejki myjące to coś innego niż naturalne oleje.

      Usuń
    2. Dziękuję, właśnie myślałam o gotowych olejkach (bo olejki, a nie pianki miałaś na myśli? :)) Upatrzyłam sobie o takim składzie:
      Vitis Vinifera Seed Oil, Helianthus Annus Seed Oil, Coco-caprylate, Ricinus Communis Seed Oil, Lecithin, Cocos Nucifera Oil, Tocopheryl Acetate, Chamomila Recutita Extract, Pelargonium Graveolens Oil, Parfum, Geraniol
      produkt nazwano olejkiem do demakijażu, ale kompletnie nie wiem, czy wpisuje się w konwencję tej pielęgnacji, bo nie wiem, czego konkretnie szukać w składach. Tu poza olejkami jest wit. E, lecytyna i komedogenny emolient tłusty coco-caprylate. Nie mam pojęcia, czy w tym towarzystwie będzie on szkodliwy. Ufam tej firmie i myślałam cały komplet od nich kupić, ale nie wiem, czy ten olejek zda egzamin.
      W tych, które wskazałaś w poście martwi mnie bardzo długi skład i oleje mineralne... Cenię sobie również dostępność produktów stacjonarnie, zwykle nie robię zapasów i lubię mieć świadomość, że w razie "nieprzewidzianego" wykończenia opakowania mogę pójść do sklepu po następne.

      Usuń
    3. Tak, olejki. Ten skład wydaje się spoko, ale trzeba go zmywać jak w metodzie OCM (bardzo ciepłą ściereczką), bo nie ma myjących składników. Musisz dokładnie myć i dokładnie zmywać. Nie wywróżę, czy się sprawdzi, bo każda cera reaguje inaczej. :(

      Usuń
  23. Ja się trochę inspiruję koreańską pielęgnacją, najpierw miałam na nią wieeeelką zajawkę! Później okazało się, że w przeciwieństwie do Twoich efektów, moje były naprawdę średnie, to znaczy dla mojej cery to było akurat za dużo. Mogłam się tego w zasadzie spodziewać, bo chociaż moja wewnętrzna zakupoholiczka i maniaczka kosmetyków przez to się nudzi, to moja skóra czuje się najlepiej kiedy robię z nią najmniej - tzn wieczorem demakijaż zgodnie z azjatyckim zwyczajem, wieloetapowo, codziennie rano wysoki filtr i to w zasadzie tyle. Peeling enzymatyczny i maseczka raz w tygodniu. Eksperymenty z serum, esencją (przeróżnymi) kończyły się zawsze zapchanym ryjkiem albo ogólnym pogorszeniem.
    Natalko, mogłabyś może polecić jakiś fajny tonik? Nie używałam żadnego dobrego w zasadzie nigdy, bo od kilku lat stosuję hydrolaty, a wcześniej jako nastolatka używałam takich z prawdopodobnie wątpliwym składem.

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak dla mnie, to piszesz trochę rzeczy mijające się z prawdą.
    Peeling wykonujemy maksymalnie raz w tygodniu. Jeśli już wspominasz o kwasach - warto byłoby wspomnieć również o kremie z filtrem, który przy stosowaniu kwasów jest niezbędny, jeśli nie chcemy nabawić się blizn.
    Dobrej jakości produkty do mycia twarzy nie mają pH lekko zasadowego, lecz neutralne, a nawet lekko kwaśne. Chyba, że piszesz o mydle, które nie powinno być stosowane na twarzy.
    "zbyt gruba i "stara" warstwa płaszcza szkodzi naszym cerom, Właśnie dlatego musimy go regularnie usuwać (...)" - nie jest to prawdą. Płaszcz hydrolipowy jest barierą skóry, której nie powinnyśmy usuwać. Poprzez peeling usuwamy jedynie martwy martwy naskórek. "Usunięty" płaszcz hydrolipowy spowoduje problemy ze skórą, a jego odbudowanie będzie niezwykle trudne. Polecam Ci jeszcze troszkę poczytać na ten temat :)

    OdpowiedzUsuń

Instagram